czytając twój post uderzyło mnie to, że szukasz właściwie nie żony, tylko wspólniczki do interesu pt: "rodzina", oczywiście przy założeniu, że jest to partner samofinansujący się, dokładający słuszną dolę do domowego budżetu, z odpowiednimi zasobami żeby się samofinansować podczas ewentualnej ciąży, opieki nad dzieckiem ... jakbym nawet była taką "kobietą na poziomie" po 30-stce (i nawet jestem nią ze wszystkimi szczegółami, tylko, drobiazg, od 10 lat zajętą), to czytając taki tekst nigdy bym się nie zdecydowała "kandydować" do twojej ręki, więcej - wiałabym gdzie pieprz rośnie od faceta z takimi oczekiwaniami, bo to oznacza, że nie jesteś zbyt uczuciowy, raczej trywialnie interesowny ...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.