Szukasz partnerki czy prowadzisz rekrutację w HR? W twoim poście brakowało mi tylko wyłuszczenia wymagań ad. wykształcenia (musi być po dobrej uczelni, najlepiej kireunek ścisły albo np. ekonomiczny) i obostrzeń ad. wyglądu (brunetkom i rudym dziękujemy, tylko ciemne blondynki, 55 kg max.).
Podstawowym kryterium w doborze partnera powinno być chyba ZAKOCHANIE, a nie spełnieni przez niego jakichś tam wyimaginowanych warunków? Tzn tak mi się wydawało? A jak poznasz jakąś fajną babkę - ALE: będzie TYLKO nauczycielką (niskie zarobki, maały prestiż) albo będzie miała jakiś inny 'defekt' (np. dziecko z poprzedniego związku, niedajbóg jakieś kalectwo, albo będzie, cytuję, "towarzysko nieobyta") to au revoir i do poczekalni? Ten opis w ogóle brzmi jak dla mnie jakbyś bardziej szukał panny-wizytówki, którą możesz z dumą pokazać znajomym, a nie szukał partnerki na życie. Drugi człowiek to nie jest puzzel który sobie można wpsowac w swoje idealnie zaplanowane życie. Z takim nastawieniem - oj, poszukasz ty jeszcze... a jak znajdziesz, to pewnie zimnego cyborga. Czego jak czego, ale fajnych babek wokół nie brakuje. Wystarczy otworzyć oczy i zejść z piedestału.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.