Świetnie napisane

pod większością się podpisuję
Ja podobnie uważam, że brakuje takiej życzliwości, "kredytu zaufania", chociaż szczypty przebojowości, chęci zaryzykowania, gdzie tak naprawdę ryzykuje się tylko dostanie kosza, a można zyskać wszystko
Ja czekam na partnera, z którym będziemy patrzeć w tym samym kierunku, obierzemy wspólne cele, będziemy się wspierać i w dobrym i w złym czasie, coś jak w piosence "miłość to kiedy jedno spada w dół, to drugie ciągnie je ku górze". Dojrzale i konsekwentnie do wspólnego celu, nie próbując partnera urobić i zmieniać na swoje wyobrażenie, tylko iść razem czując do siebie przyjaźń i szacunek przede wszystkim.