Natchniony wątkiem podobnym pozwalam sobie zapytać "starych" forumowiczów: Gdzie Was te drogi gruntowe życia zaprowadziły?
Czy:
a) Już od dawna poznajecie uroki życia związkowo-małżeńskiego i gdy na ulicy tudzież na imprezie widzicie jakiegoś Singla to z ust Waszych wydobywają się automatycznie słowa ulgi "Ach! Jak to dobrze,że ja już taki nie jestem"
b) Znaleźliście alternatywę dla Singlostwa i Związkowania i zakładacie już czwartą zyskowną firmę hydrauliczną, która ma największy dochód w całej Małopolsce?
c) Pływacie w wirze randek internetowych i tych imprezowych. Smakując różne osobowości i smak skóry uroczo nie szukacie czegoś poważnego, bo to niepoważne daje Wam mnóstwo frajdy?
d) Nic się nie zmieniło. Ale przeor nie pozwala Wam tak często do celi laptopa zabrać?
Ciekawski eM.
___
Ze wszystkich pięknych, bezlitosnych kłamstw, które powtarzają ludzie najokrutniejsze jest to zwane miłością
George R.R Martin