... wmieszac sie w tlum i dobrze sie bawic
czyli idac dalej:
tam, gdzie nie bedzie wiele tzw. grup przyjaciol, paczek, par, zamknietych w swoim gronie, itd. gdzie bedzie wiecej WOLNYCH ludzi. nie chodzi mi o poznawanie i na sile zagadywanie do nowych ludzi, bo nie po tam ide. chce po prostu potanczyc sobie i w tlumie mi to lepiej wychodzi
moze podam jeszcze wiek - 27 lat - bo na impreze gimnazjalistow / licealistow nie chce trafic

choc czuje sie mlodo.
noi o ktorej godzinie przyjsc ?
moje doswiadczenia narazie to jedynie UNDERGROUND i HYBRYDY... coz w sobote to do 24 byly zupelne pustki na parkiecie i musialem pojezdzic sobie z nudow metrem + podpierac sciane (ale moze byla wiosna-lato, wiec mniej ludzi ?).
aha, zeby nie bylo - jestem z Krakowa i tam mam porownanie, mam dziesiatki klubow, gdzie tak po prostu mozna sie przejsc samemu do nich i nic zlego sie nie dzieje

ale tam sa kamieniczki wiec troche mniejsze salki = wiekszy scisk.