Dodaj do ulubionych

To już męczące... zawsze osiągam dno

16.02.16, 23:33
Nie wiem jak Wy, ale ja już mam dość bycia singlem. Poznałem dziewczynę, ma wszystko czego oczekuję- normalnie idealna jak dla mnie... i nadeszło brutalne zderzenie z rzeczywistością... powiedziała "nie". Wspomnę, że różnica między nami jest 15 lat, a razem czujemy się świetnie- jak rówieśnicy, ale Ona twierdzi, że nie wypada, bo co inni pomyślą... i woli "starszego grzyba".

Wy jak patrzycie na taką różnicę wieku? Dla mnie to tylko cyferki- czy to normalne?
Edytor zaawansowany
  • 17.02.16, 11:21
    Mam w nosie różnicę wieku.

    Tę kobietę zostaw, szkoda czasu.
    Poszukaj innej.
  • 08.04.16, 20:01
    mnie tez juz meczy to wszystko, i tez powiedzial mi nie pomimo, ze starszy ode mnie ja kochajaca jego pojawiajace sie zmarszczki,jestem nawet bardzo d kobieta i urokliwa, jejku co z tymi facetami
  • 10.07.16, 15:57
    ...to tylko w naszym kraju ma znaczenie, bo ciągnie się za nami swoista kołtuneria... . W wielu miejscach za granicą - są kobieta i mężczyzna albo się sobie podobają i nadają na tych samych falach albo nie...
  • 01.09.16, 21:43
    Ja mam grubo po 40 a najmilsze wspomnienia ma ze spotkan z 20 lat mlodszymi

    --
    blog.fizyk.info - Zniewolona Wisienka
  • 13.10.16, 11:09
    Kobieta powinna być dużo młodsza.
  • 14.10.16, 12:05
    Zdefiniuj "dużo" smile
  • 26.03.17, 14:28
    Byłam dużo młodsza, to mówił do mnie "gnojku" a dziś powiedział, że już ma mnie dość...
    nie ogarniam tego świata.....
  • 14.10.16, 12:28
    Dużo - wiele, mnóstwo. Ale na poważnie, to nie jest ważne czy kobieta jest 15 lat młodsza czy 15 lat starsza. Ważne że jest im dobrze i są dopasowani dojrzałością i temperamentem.
  • 26.03.17, 14:30
    no to się zdecyduj...
  • 19.03.17, 11:38
    Ja też kilka ładnych lat temu poznałem bardzo miłą i sympatyczną dziewczynę. Sytuacja była podobna do Twojej. Też chciałem z nią być i usłyszałem słynne słowo „NIE”. Różnica wieku między nami to 4 lata. Po czasie sytuacja się powtórzyła. Było dokładnie tak samo jak poprzednio tyle tylko, że dziewczyna była ode mnie o 2 lata młodsza. Według mnie, największą głupotą jest przejmowanie się tym co powiedzą ludzie. Oczywiście ta dziewczyna miała do tego pełne prawo aby wybrać takiego faceta, z którym będzie szczęśliwa. Powiem Ci, że ja sam się kiedyś zastanawiałem nad problematyką różnicy wieków w związkach. Po długim myśleniu doszedłem do wniosku, że akceptowalna różnica wieku w związku to maksymalnie 10 lat. Zaznaczę tutaj też, że za zwyczaj to właśnie Mężczyzna jest starszy od Kobiety.
  • 22.03.17, 22:46
    A ja mam w nosie różnicę wieku wg mnie im wieksza tym lepiej dla stron bo po pierwsze facet starszy stara się o kobietę bo jest jeszcze "starszego wychowania", czyli mama wpoiła i nauczyła prać jak trzeba, gotować jak trzeba i kochać a przede wszystkim szanować kobietę, a kobieta mając takiego faceta czego ma szukać??? Niczego bo wszystko czego potrzebuje ma w domu szacunek, opiekę a przede wszystkim miłość i każda ze stron jest zadowolona i co najważniejsze taki nie będzie miał nagle tak jak typowi 40+ " drugiej miłości i trzecich zębów"wink dobrej nocy Państwu życzęsmile
  • 23.03.17, 08:31
    To fakt. Kiedyś wychowanie było zupełnie inne. Młodzież moim zdaniem miała lepsze wzorce w domu a teraz co się dzieje? Co niektórzy nie mają żadnych zasad, nie uznają żadnych autorytetów a o szacunku dla drugiego człowieka to nawet już nie wspominam. Są na szczęście jeszcze ludzie "młodego wychowania", którzy potrafią ogarniać.
  • 26.03.17, 14:25
    Hej, myślę, że dziewczyna źle się czuje jak jest starsza, ale to tylko moje zdanie.
    Ja właśnie zakończyłam związek ze starszym ode mnie facetem, o 11 lat.... nie wiem w czym tkwi problem? tak źle i tak niedobrze... Trzymaj się!!!
  • 12.04.17, 07:14
    Ja myślę, że problem może tkwić w dopasowaniu się dwojga ludzi do siebie. Nawet gdy jest się w związku kilka lat to i po takim czasie mogą wyjść na jaw różnice charakteru i inne sprawy, które utrudniają a czasem nawet uniemożliwiają dalsze bycie ze sobą i budowanie wspólnej relacji.
  • 12.04.17, 10:33
    na początku jak człowiek zakochany to mało widzi, te niby różnice są małe, a rzeczywiście z czasem kiedy już "zakochanie" lekko rzecz ujmując troszeczkę przemija, to nagle różnice stają się nie do przeskoczenia i pojawia się problem....i wtedy któraś ze stron prosi o rozmowę ... następnie jest pomysł aby któraś ze stron może "trochę odpuściła" , jednak druga zadaje sobie pytanie dlaczego akurat ja? może ty? a potem zaczynają się dłuższe wymiany zdań, kłótnie i ostatecznie trzaśnięcie drzwiami.....i sama nie wiem gdzie jest ten złoty środek na szczęście? może wspólna akceptacja i wyrozumiałość by wystarczyła? hmmm.....
  • 12.04.17, 17:38
    No tak, zakochanie "przysłania" nam oczy i nie widzimy tych różnic między partnerami, które często są bardzo duże. Zauroczenie, które mija po pewnym czasie, moim zdaniem może nam znacznie utrudnić racjonalną ocenę sytuacji w jakiej się znajdujemy. Niestety młodzi ludzie jak na moje spostrzeżenia, zbyt szybko podejmują decyzję o zawarciu związku małżeńskiego. Jeżeli te różnice o których tu niejednokrotnie wspominaliśmy, wyjdą po zaślubinach to wtedy jest jeszcze gorzej. A już w ogóle jak pojawią się na świecie dzieci. I w ten sposób właśnie dzieci niekiedy wychowują się bez rodziców. Po zawarciu związku małżeńskiego i po narodzinach potomstwa, ta wspólna akceptacja i wyrozumiałość, o której wspomniałaś jest nieodzowna. Tylko w ten sposób można uchronić rodzinę przed rozpadem.
  • 12.04.17, 18:41
    No właśnie...😊
  • 02.08.17, 15:19
    Statystycznie kobiety żyją od 5 do 6 lat dłużej niż ich równolatkowie mężczyźni. Z punktu widzenia kobiety oraz patrząc przez pryzmat wielkiej miłości, można dojść do przekonania, że całkiem rozsądne jest dla kobiety związać się z młodszym o kilka lat mężczyzną smile Z kolei zakochanemu (młodszemu od kobiety) mężczyźnie też pewnie będzie na rękę, że zarówno on, jak i jego partnerka będą kochać się aż do śmierci, która nastąpi w podobnym czasie smile
  • 04.08.17, 23:14
    A skąd ta pewność, że młodszy facet nie odwali kity przed swoją starszą partnerką?
  • 05.08.17, 11:36
    W życiu pewne są tylko śmierć i podatki, więc młodszy partner, a owszem, może odwalić kitę przed swoją partnerką. Jednak prawdopodobieństwo wystąpienia takiego zdarzenia jest - biorąc pod uwagę statystyki - mniejsze smile

  • 07.08.17, 09:50
    Jak ktoś ma szczęście i trafi na dobrego, odpowiedzialnego człowieka to można wtedy mówić, że mu się udało stworzyć poważny związek. Jeżeli jedna ze stron ma nieczyste zamiary względem drugiej to wtedy jest jak jest. Kłótnie, rozstania itp.
  • 07.08.17, 12:20
    no właśnie i wracamy do punktu wyjścia na początku są misie i kotki a potem tylko k.... i h.......

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.