Dodaj do ulubionych

Taki los singla

07.05.17, 13:21
Od paru tygodni posiadam konto na płatnym portalu matrymonialnym. Przez cały ten czas nic ciekawego się tam nie działo. Niby dziewczyny mają ciekawe profile, piszą o sobie w interesujący sposób ale porozmawianie z nimi graniczy z cudem. Próby nawiązania kontaktu z tymi kobietami kończą się fiaskiem. Po prostu pisanie do Kobiet można by porównać do zabawy w głuchy telefon. Co z tego, że czyjś profil mnie zainteresował, jak i tak nic sensownego nie można ogarnąć. Po prostu tandeta totalna. Wiem, że na tym forum nie powinno się przeklinać ale chętnie bym to teraz zrobił. Wczoraj byłem na dworcu i aż się we mnie zagotowało z zazdrości. Co kawałek pary zakochane okazują sobie uczucia i to się nawet tego nie wstydzą robić w publicznym miejscu. Po prostu można by tu rzec krótko: taki już jest los singla.
Edytor zaawansowany
  • 08.05.17, 21:36
    Ci ludzie z dworca też kiedyś byli singlami.
    Idziesz w kierunku desperacji, a ludzie nie lubią desperatów.
  • 15.05.17, 07:51
    Raczej w kierunku desperacji nie idę,
    Ci ludzie z dworca to wstydu nie mają. Moim zdaniem dworzec nie jest miejscem do okazywania sobie uczuć w ten sposób.
  • 03.08.17, 04:11
    Jak najbardziej Cię rozumiem i Ci współczuję.
    Przeżywa(łe)m podobne "głuchotelefonowe" rozterki na różnych portalach - niby dziewczyny szukały np. "respektujących zasady ortografii i interpunkcji" (dwa razy startowałem w katowickim Dyktandzie), a gdy przyszło co do czego, oczywiście nie odpowiadały na moje wiadomości. Nawet raz mało brakowało, a dałbym się nadziać na oszustwo... Możliwe, że po prostu autorowi wątku (i mnie) za bardzo zależy na związku i dlatego jest nam tak trudno go stworzyć.
    Nie znam Cię, więc napiszę ze swojej perspektywy - mam bardziej pod górę o tyle, że cechuje mnie sposób na życie... hm, powiedziałbym, że ekscentryczny. I bardzo marzę o tym, żeby moja przyszła małżonka zaakceptowała mnie takiego, jakim jestem, razem do kupy z moimi dziwactwami. Ale może to tylko marzenie ściętej głowy.
    Trzymaj się, przesyłam Ci uściski smile
  • 03.08.17, 09:16
    Mówi się, że gdzieś na świecie czeka na Ciebie ta jedyna, która zaakceptuje Ciebie takiego jakim jesteś. Jeśli się kogoś pokocha tak szczerze to jest się w stanie pokonać różnice w charakterach. Szukanie sobie kogoś na siłę powoduje między innymi to, że niestety padamy ofiarą oszustw.
    Pozdrawiam.
  • 04.08.17, 23:18
    "Możliwe, że po prostu autorowi wątku (i mnie) za bardzo zależy na związku i dlatego jest nam tak trudno go stworzyć."

    Tak, tak... Wmawiajcie sobie panowie, że to wasza wina, że kobiety nie odpisują.tongue_out
  • 07.08.17, 09:47
    Z jednej strony to może i jest nasza wina, że Panie nie odpowiadają na wiadomości. Ostatnio się nad tym troszeczkę zastanawiałem dlaczego tak może być. Myślę, że jest tak dlatego bo może nie potrafimy ciekawie o sobie napisać w opisie siebie. Często pada też takie stwierdzenie, że nie potrafimy napisać ciekawej wiadomości.
    Myślę, że obwinianie siebie za to, że dziewczyny nie odpowiadają na wiadomości jest błędem. Z drugiej strony jednak po 10, 20, 30 niepowodzeniu zaczynamy się zastanawiać co może być nie tak. Staramy się znaleźć wytłumaczenie co robimy źle.
  • 07.08.17, 12:22
    a Kolega jak ma taki skomplikowany nick to na pewno go żadna nie znajdziewink ....już kiedyś o tym pisałam....wink
  • 02.09.17, 20:51
    Dlaczego nie napiszecie co wam naraz przyjdzie do glowy, a wymyslacie przez pare dni co trzeba napisac, ja z mojej perspektywy lat powiem wam, ze jak sie jest mlodym, to dziewczyny chca przygody, a po paru latach przyjaciela, na ktorym mozna polegac, dlatego czasami poczekajcie, a ona bedzie wasza, ja tak stracilam milosc mojego zycia, on byl, a ja myslalam, ze mam jeszcze czas!
  • 07.10.17, 16:53
    Przygody albo szpanu na oczach całej knajpy. Raz byłem w knajpie. Leciały piosenki z lat 80-tych i 90-tych. Oczywiście parkiet pusty przy stolikach wszyscy siedzieli. Po chwili widzę, że do baru podchodzi jakaś młoda para. Ale mie szli tam żeby coś zamówić. Zatrzymali się krótko przed barem i zaczęli normalnie ze sobą tańczyć. Dla mnie wyglądało to tak jak by robili to po prostu na pokaz, dla szpanu. Powiedziałem co na ten temat myślę kolegom z którymi akurat siedziałem przy stole. Ich odpowiedź była krótka, że po co ja t komentuję, że to nie moja sprawa. Po co ja sie na ten temat w ogóle wypowiadam. Zapytał się mnie czy ja tego nie potrafię dostrzec że ta para która tańczy jest ze sobą szczęśliwa. Pamiętam, że się troszkę posprzeczałem z kolegą. Nawet padło takie zdanie podczas tej sprzeczki, że przeze mnie to już zazdrość zaczyna przemawiać. Może i zazdrość ale co ja na to poradzę? Po prostu taki los singla, który pragnie byc w związku.
  • 07.10.17, 21:46
    Jak będziesz zazdrosny to kogoś znajdziesz?
  • 08.10.17, 12:18
    Raczej nie. Ja sam nie wiem co wtedy we mnie wstąpiło.
  • 08.10.17, 13:07
    Emocje.
    Jesteśmy istotami emocjonalnymi i słynne szkiełko i oko mało do nas przemawia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.