Dodaj do ulubionych

Poznań - Szukam przyjaciela, partnera...

15.10.17, 12:36
Witajcie Panowie,

Szczupła blondynka 162cm wzrostu rocznik 76.
Atrakcyjna fizycznie i osobowościowo.
Poznam normalnego faceta.
Chętnie wyjdę do kina, do teatru, na koncert, na mecz.. czy na zwykły spacer.
Uwielbiam długie, głębokie rozmowy przy winie o sensie życia, ale i o zwykłych sprawach dnia codziennego.
Uwielbiam kuchnię chińską, włoską i orientalną, ale i polską tradycyjną kaczkę z pyzami.
Świetnie się bawię przy muzyce lat 80tych, relaksuję przy muzyce wschodu czy poezji śpiewanej, chociaż duszę mam rockową.
Góry to moja pasja, chociaż potrafię pobić rekordy leżenia na plaży.
Jednym słowem w tym wieku, uzbierałam wszystkiego po trochę.
Szukam podobnej duszysmile

Preferencje fizyczne..
Długo myślałam, że są drugorzędne.
Naturalnie, są drugorzędne, gdy szukamy jedynie kolegi/koleżanki.

Obecnie otwieram się na bliższą relację.
Nie definiuję jej w internecie.

Preferuję Panów wysokich i zadbanych.
To "coś" albo się pojawia...albo nie.
A uczucia? Nie rodzą się w sieci...

Zapraszam do kontaktu.

Naturalnie wymienię zdjęcia i proponuję na początku rozwijającej się rozmowy.

Nie akceptuję
Mężczyzn żonatych lub trwających w związkach.
Poszukiwaczy doznań cielesnych-stracisz czas.
Panów w nałogu alkoholowym lub z problemami emocjonalnymi.
Desperatów, oświadczających się po tygodniu znajomości sad

Edytor zaawansowany
  • 24680abde13579 19.10.17, 17:07
    Może raczej z takimi wywodami przenieś się z forum na jakąś stronkę dla singli. Mi ten wątek pasuje do opisu wymarzonego partnera na portalu randkowym. A tak na marginesie to który facet w dzisiejszych czasach tak na prawdę nie szuka zaspokojenia swoich potrzeb seksualnych? Który facet nie sięga po alkohol? Raczej chyba ciężko o takiego partnera... Będzie Ci ciężko znaleźć faceta z "czystymi zamiarami". W dużej mierze jest tak, że facet mówi Ci, że nikogo nie ma a w rzeczywistości jest żonaty albo w związku partnerskim.
  • sardi76 19.10.17, 19:06
    Ojoj... Cóż za pesymizm...
    Przeglądając to forum widziałam właśnie, żeś pesymistyczna dusza.
    Nie interesują mnie portale randkowe.
    Tak szukam singla.
    Jeżeli jednak chęć poznania kogoś normalnego z kim można spędzić czas, nie definiując spotkania jako randki, pozwolić sobie na normalność w postaci poznawania drugiego człowieka to szukanie wg Ciebie "wymarzonego partnera"??? bo większość facetów to żonaci, zakłamani alkoholicy wg Ciebie, mężczyzny notabene...
    To chyba wątek powinnam przenieść na forum psychologiczne i... zaprosić Ciebie o raz jeszcze wklejenie swojej opinii.
    Następnie poczekać na opinię dyplomowanych psychologów......

    Trochę optymizmu Kolegowink
  • 24680abde13579 19.10.17, 22:47
    Może nie powinnaś czekać na opinie dyplomowanych psychologów ale spojrzeć na to co ja napisałem ii na to co ty napisałaś troszeczkę z innej strony. Wiesz, ja sam jestem simglem i przyznam szczerze, nie byłem nigdy w związku. Słyszałem już nie raz wypowiedzi osób, które podobnie jak Ty starają się znaleźć fajnego i szczerego mężczyzny do spędzenia razem czasu. Powiem Ci szczerze jak nie raz dookoła siebie słyszę żalenie się Kobiet, że ich Mężczyźni byli albo żonaci albo mieli nałogi to co ja innego mam o tym myśleć??? Moim osobistym zdaniem jak Facet szuka Miłej Kobiety do spędzenia wolnego czasu to raczej odbieram to jako chęć "odskoczni" od codzienności. Fakt przyznaję, że moje posty na tym i na innych podobnych forach są pesymistyczne. Ja zawsze oceniam sprawy racjonalnie i staram się chociaż w pewnej mierze mieć swoje zdanie. Jestem człowiekiem, który zawsze mówi szczerze to co leży mu na sercu. Według mnie poznawanie drugiego człowieka to jest dopiero pierwszy krok do stworzenia związku. Czasem jest to coś więcej niż tylko przyjaźń bądź koleżeństwo ale czasami relacja po prostu kończy się na niczym.
    Ja osobiście bardzo żatko kiedy utrzymuje kontakty z kobietami. Po prostu nie umiem zbudować trwałej relacji z Kobietą. Nie mam nałogów ani nie jestem żonaty. W moim odczuciu po prostu jest tak, że Kobiety nie umieją zrozumieć mojego punktu widzenia. Czasem mam takie wrażenie, że Ja w Towarzystwie kobie opowiadam jakieś głupoty, których nikt nie rozumie.
  • sardi76 20.10.17, 16:00
    Normalność Kolego, w mojej ocenie to pozwolenie na oddziaływanie naturalnych naszych reakcji. Internet to wyparł.
    W klubie, w restauracji, na ulicy itp...
    spotykana przez nas osoba ani nie otrzymuje pytań "szukasz związku"? "seksu", "odskoczni"?? ani sama zaraz po przedstawieniu imienia, nie traktuje osoby którą ma vis a vis jak potencjalnego męża czy kochanka. Prawda?
    Dlaczego robimy to w sieci???
    To jak zakupy na allegro... uncertain
    Ja szukam tej prostoty, która wciąż istnieje w realu.
    Wychodzę z bardzo prostego założenia, jeżeli ja nikogo nie oszukuję, nie nadużywam alkoholu, nie bawię się innymi, to... muszą istnieć też tacy mężczyźnismile podobni do mnie. Ot tak po prostusmile poza tym, znam wielu takichsmile) zwykłych lub niezwykłych osobowościowo, ale bez kamuflażu.
    A co do Twoich spostrzeżeń z ogolnym porozumiewaniem się Twoim z kobietami to.... mi trudno się wypowiadać. Nie znam Cię. Osobiście mam za sobą stały wieloletni związek, masę kumpli i nie widzę jakiś szczególnych różnic między płciami....
    Proponuję postawić na prostotęsmile koleżeństwo, szacunek i optymizmwink
    A dalej?? Życie pokażesmile
    Pozdrawiam
  • 24680abde13579 20.10.17, 17:55
    No właśnie. Swego czasu, a było to kilka lat temu czytałem artykuł jak stworzyć dobry profil na portalu randkowym. Pamiętam do dziś jedną kwestię poruszoną w tamtym artykule. Mianowicie chodzi mi o poznawanie ludzi przez internet. W tym artykule było właśnie przyrównane robienie zakupów na allegro do poznawania ludzi przez internet. Gdy staramy się poznawać nowych ludzi przez internet to stosunkowo łatwo jest nam napisać wiadomość. Nie wymaga to takiej odwagi jak podejście do opcej nam osoby w klubie czy w restauracji. Przez internet oceniamy osobę głównie po tym w jaki sposób pisze o sobie i jak wygląda. W efekcie jest tak, że z kilkudziesięciu propozycji czatu wybieramy powiedzmy cztery które nas zainteresowały najbardziej "skreślając" jednocześnie osoby, które nie odpowiadają naszym oczekiwaniom.
    Od pewnego czasu stawiam właśnie na prostotę o której piszesz. Jestem sobą i nikomu nie robię pod górkę.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • toyo35 23.10.17, 10:32
    Tacy faceci są tylko kobiety ich nie dostrzegają ,albo traktują ich jak nieudaczników ,wolą kogoś kto lubi się zabawić poimprezować ,osobiście znam takie przypadki kiedy wszyscy dziewczynie odradzali wiązanie się z danym gościem ,ale ona wiedziała lepiej ,umiał się zabawić ,a teraz jak jest trójka dzieci ,to jest płacz bo mąż pije nie interesuje się rodziną .
    wszystkie kobiety na portalach randkowych piszą że nie szukają księcia na białym koniu ,ale jak nim nie jesteś to nie masz szansy . Ogłoszenie bardzo interesujące i chętnie sam bym odpisał ,ale jak nie napiszesz czegoś orginalnego to nie ma szans na odpowiedź ,ale jak bym miał gadane i umiał oczarować drugą osobę nie byłbym wolnym 45 letnim facetem.
  • 24680abde13579 23.10.17, 19:55
    Jak każdy na około odradza Kobiecie związku z facetem a Ona i tak wie swoje, uważa, że po ślubie czy nawet po zaręczynach facet się zmieni, to świadczy tylko o jej dojrzałości do założenie rodziny i o poziomie jej inteligencji. Po prostu moim zdaniem tu przejawia się zwykła naiwność. Jeśli mężczyzna jest typem imprezowicza niestroniącego od alkoholu to czego się można po nim spodziewać? Związała się z takim, dała sobie zrobić dziecko a teraz są problemy i płacz bo jej niby fajny facet nie interesuje się rodziną. Jak dla mnie to lekkomyślność zawrzeć związek małżeński z kimś takim. Młode kobiety nie potrafią dostrzec porządnych mężczyzn, tylko wybierają na partnerów ludzi żyjących na luzie to nic dobrego z tego nie wychodzi. Na początku znajomości jest fajnie, po czasie jest nadzieja, że facet będący w związku się w końcu ogarnie i ograniczy imprezy. Następnym etapem jest niestety ślepe zapatrzenie w faceta i odrzucanie wszystkich argumentów świadczących o tym, że to nie jest dobry materiał na męża. Później to już problemy idą jeden za drugim. Problem rodzi kolejny problem. Ludzie tak szybko się zakochują i nie potrafią myśleć racjonalnie co będzie później. Ślepo wierzą w idealny obraz faceta, który ułożyli sobie w głowie.
  • sardi76 24.10.17, 11:35
    To w takim razie jesteśmy z dwóch różnych światów. Ja nie obserwuję dookoła siebie takiej patologii..

    Jeżeli chodzi natomiast o WYBÓR, uwaga wybór...towarzysza życia to wybacz, ale tylko chemia i uczucia działać powinny.
    Ty proponujesz chłodny osąd "lepszy", "gorszy"???
    Osobiście, jeżeli ktoś nie jest wyrachowany i w związek nie wchodzi z celem czerpania tylko zysków materialnych, to KAŻDY tak kobieta jak mężczyzna pójdą za chemią/uczuciami (te drugie budzą się wolniej a bywa jie budzą)
    Jednak chemia szerokopojęta i to jest jedyny czynnik. Albo jest albo jej nie ma.
    Kropka Panie. Nic więcej nie decyduje.
    Może być "księciem" może być "antyksięciem". Jak jest chemia to "się dzieje"
    Z pewnością znasz kobiety lub chociaż jedną, cudowną, ale Ty nic do niej nie czułeś i nie było szans.
    Za dużo ideologii. Wracam do poprzednich moich postów. Prostota poznawania lydzi i tyle.
    Pierwsza osoba zostanie tylko kumplem, druga może przyjacielem, trzecia tym "kimś szczególbym"
    Pozdrawiam
  • 24680abde13579 24.10.17, 19:57
    To fakt jesteśmy z dwóch różnych, nawet niepodobnych do siebie światów. Po dokładnym przeanalizowaniu postów i Pani i moich dochodzę właśnie do takiego samego wniosku co Pani. Oceniam ludzi może nazbyt krytycznie ale cóż taka już jest moja natura. Kiedyś stawiałem na wspomnianą przez Panią prostotę w poznawaniu ludzi. Niestety przez wiele lat nie przynosiło to rezultatów. W końcu spróbowałem poznać kogoś przez internet. Też nic to nie dało. Powiem więcej ja nie mam praktycznie ŻADNYCH koleżanek czy Przyjaciółek. Mam tylko kolegów i Przyjaciół, z którymi się trzymam. Nawet już w szkole średniej byłem znany z pesymistycznego spojrzenia na świat i otaczającą mnie rzeczywistość. Niejednokrotnie zarzucano mi, że „wtykam nos w nieswoje sprawy” i komentuje to czego nie powinienem komentować. Doszło nawet do tego, że przez te moje wywody, dziewczyny z klasy ze mną praktycznie nie rozmawiały. No cóż? Taki jestem.

    Również pozdrawiam.
  • kasia17k 23.05.18, 05:10
    Niestety podzielam Pana zdanie. Z biegiem czasu przekonałam się, że ta szczerość, prostota w poznawaniu ludzi nie przynosi mi nic dobrego . To piękne założenia, ale rzeczywistość jest okrutna.
  • irka49 04.05.18, 10:53
    Poznam Poznań jakiegoś normalnego faceta około lub po piedzieśiątce nie akceptuje żonatych lub w związku irka.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka