Dodaj do ulubionych

kolko wzajemnej adoracji:)

  • zoskaanka 21.03.05, 21:54
    I have no fucking idea what you meanbig_grinDDDD

    --
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.
  • zoskaanka 21.03.05, 21:55
    whoever, whatever...
    Let them go to hell with it
    --
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.
  • zoskaanka 21.03.05, 22:01
    tiaaaaa...

    --
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.
  • ballbreaker 21.03.05, 22:09
    no kurde przeca to odrazu widac! lizecie sie po dupskachg jak malpy jakies po
    drzewach hasajace! o!
    --
    Now I'm out
    Oh out of control
    Kozmo-Boys wink
  • zoskaanka 21.03.05, 22:11
    i liczy na to, że się załapiebig_grinDDD

    --
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.
  • ballbreaker 21.03.05, 22:12
    to z sympatii smile malpeczko tongue_out
    --
    Now I'm out
    Oh out of control
    Kozmo-Boys wink
  • zoskaanka 21.03.05, 22:12
    nie bezczel, tylko orangutan rudy jedenbig_grin

    --
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.
  • ballbreaker 21.03.05, 22:13
    tylko nie rudy cholera! wypraszam sobie! blondyn jestem big_grin

    ale rude lubie tongue_out
    --
    Now I'm out
    Oh out of control
    Kozmo-Boys wink
  • zoskaanka 21.03.05, 22:14
    ballbreaker napisał:

    > tylko nie rudy cholera! wypraszam sobie! blondyn jestem big_grin
    farbowany na pewno, bo na rude czupiradło wyglądaszbig_grin

    >
    > ale rude lubie tongue_out


    --
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.
  • ballbreaker 21.03.05, 22:21
    a Ty... a Ty... a Ty to niewiadomo co jestes! o!
    --
    Now I'm out
    Oh out of control
    Kozmo-Boys wink
  • zoskaanka 21.03.05, 22:23
    tylko się nie oplujbig_grinDDDDDDD

    --
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.
  • zoskaanka 21.03.05, 22:27
    no uwielbiam go po prostu, aż biedak zaniemówiłbig_grin

    --
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.
  • zoskaanka 21.03.05, 22:29
    dobra, cicho szasmile))

    --
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.
  • ballbreaker 21.03.05, 22:22
    niekotrzy smia twierdzic ze ciemny tongue_out ale mensa lazi za mna od 5 lat i prosi
    zebym sie zgodzil do nich wstapic wiec nie wiem ile w tym ciemnym prawdy jest tongue_out
    --
    Now I'm out
    Oh out of control
    Kozmo-Boys wink
  • herezja 21.03.05, 21:56
    noł spiking ingleze
    --
    totalny brak inwencji twórczej
  • mr_maks 21.03.05, 21:57
    czemu chranicie po angielsku?
    chcecie mnie dobić przypominajac ze za 1,5 tyg. mam egzamin?

    --
    Ile dałbym by zapomnieć cię
    Wszystkie chwile te, które są na nie bo chce bo chce
    Nie myśleć o tym już zdmuchnąć wszystkie wspomnienia
    niczym zaległy kurz
  • mr_maks 21.03.05, 21:57
    chrzanicie miało być tongue_out

    --
    Ile dałbym by zapomnieć cię
    Wszystkie chwile te, które są na nie bo chce bo chce
    Nie myśleć o tym już zdmuchnąć wszystkie wspomnienia
    niczym zaległy kurz
  • ancia_m 21.03.05, 21:57
    To ja już piszę, co zauważam: czuję się wyalienowana z towarzystwa,
    szczególnioe ostatnimi czasy!!! wink))

    --
    Jeden dzień może zmienić wszystko...
  • ancia_m 21.03.05, 22:02
    Pewnie anula, nikt mnie nie kocha nikt mnie nie lubi wink
    Mam nadzieje, że wiesz, że ja żartuję smile
    To ja zaniedbałam forum, ale bywa ...

    --
    Jeden dzień może zmienić wszystko...
  • anula001 21.03.05, 22:03
    no Ancia, porzadnie lanie Ci sie nalezy, bo juz me serce adminowe krwawic
    zaczelosmile to ja dbam zeby kazdemu sie tu podobalo, a Ty mi takie postysad(

    --
    Faith makes wonders and good friends make good living
  • ancia_m 21.03.05, 22:06
    Ale ja nie chciałam - wybacz adminie najlepszy z najlepsiejszych smile)
    Bo nie chce znikać znowu na tyle dni, a po tym porządnym laniu to duma mi nie
    pozwoali zaglądać - sama chyba rozumiesz smile)


    --
    Jeden dzień może zmienić wszystko...
  • ancia_m 21.03.05, 22:15
    Jejku!!!
    Czy wszyscy słyszeli - Anula mnie utuli i mogę się wesprzec smile
    Teraz do końca zycia będe robiła reklamę adminowi najlepsiejszemu z
    najlepszych smile)

    --
    Jeden dzień może zmienić wszystko...
  • ancia_m 21.03.05, 22:24
    I własnie na to czekałam!
    Dzięki ci Anulka smile
    A dyplom jakiś dostane, albo chociaż książeczkę cżłonkowską, coby mnie koledzy
    uwierzyli?
    wink)

    --
    Jeden dzień może zmienić wszystko...
  • ancia_m 21.03.05, 22:32
    To niech sól Ci smaczną będzie smile)

    A ja ide sprawdzić czy łózeczko nadal jest miękkie smile

    --
    Jeden dzień może zmienić wszystko...
  • khadroma 21.03.05, 22:00
    ja zauważyłam, że......pewne tematy są bardziej popularne niż inne...tongue_out
  • cafe_justysia 21.03.05, 21:58
    A mówicie KAŻDEMU dzień dobry?Bo ja nie mówię pijakowi i jego rodzince z
    parteru,i nie wszystkim dzieciom moich sąsiadów(a jakoś tak wyszło)
    --
    And I feel...I have a thing to give...I have so much to loose...
  • cafe_justysia 21.03.05, 21:59
    Ups,to nie miało być na ten wątek smile)
    --
    And I feel...I have a thing to give...I have so much to loose...
  • aspaa 21.03.05, 22:00
    chyba wiem o co chodzi osobom,ktore zauwazyly istnienie owego kolka....
    ja tez jestem na forum od niedawna,ale szczerze mowiac nawet przez mysl by mi
    nie przeszlo takie stwierdzenie(bo niestety,nie kierujac zarzutow wobec osob
    ktore to powiedzialy,dla mnie samo to okreslenie"kolko wzajemnej adoracji" jest
    nacechowane jakos negatywnie....)i dlatego mnie niektore wypowiedzi
    zdziwily!!!!! ja tez na poczatku mialam wrazenie,ze wszyscy sie juz tu
    znaja,pisza do siebie fajne posty a ja zostane na uboczu,ale w sumie tak nie
    jest....bo jak chce to pisze,jak nie,to tylko czytam i sie nie udzielam,a nikt
    nigdy nie potraktowal mnie nie zyczliwie....i chyba o to na formu chodzi,nie?
    mam wrazenie,ze tym osobom chodzilo o cos w rodzaju: pokazalem sie na
    formu...voila...jestem....piszcie do mnie!!!!nie wiem sama...tak mi tym
    zalatuje...sorry....nie chce nikogo urazic,ale tak naprawde skoro juz singlami
    jestesmy,to chyba dobrze ze to kolko adoracji sie tworzy!!!chyba po to
    jestesmy,zeby sie wspierac w miare mozliwosci,rozsmieszac,spierac.....czyz nie?
    correct me if i'm wrong.....
  • zoskaanka 21.03.05, 22:03
    Aspaa, you are absolutely RIGHT!

    --
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.
  • anisua 21.03.05, 22:13
    dobrze godosz dziolcha....wink

    mysle,ze to jest tak ,ze nowa osoba wchodzaca tutaj widzi ludzi ,
    ktorzy sie znaja i gadaja glupoty ..czasem
    i generalnie dobrze sie bawia
    i moze czuc sie na uboczu....
    ale gdy troche popisze, pozna nas....to moze bedzie w kółku

    czasem taka wzajemna adoracja,
    zaznaczam mesko - damska moze byc calkiem, calkiem;DDD
    --
    Ulegać swoim pragnieniom wtedy,kiedy nadchodzą,i nic nie odkładać na póżniej...
  • tranzystor4 21.03.05, 22:20
    Nie napisałem o kółku wzajemnej adoracji w sensie negatywnym. Po prostu w
    rozmowach na tym forum zbyt wiele jest przymilania się do siebie nawzajem, to
    wszystko.

    Ktoś w innym wątku sugerował, że kółko w.a. to taka grupa, do której chciałoby
    się należeć, ktoś jeszcze napisał, że istnieje ono tylko w wyobraźni
    zauważającego takie kółko.

    Nie będę się sprzeczał, być może macie rację, ale dyskutowanie z moimi
    subiektywnymi odczuciami nie ma wiele sensu.
  • aspaa 21.03.05, 22:22
    a czemu bysmy mieli nie byc wobec siebie mili????a moze to nie przymilanie
    sie,tylko umilanie sobie czasu?wlacz sie czasem...zobaczysz ze fajnie....
  • tranzystor4 21.03.05, 22:26
    aspaa napisała:

    > a czemu bysmy mieli nie byc wobec siebie mili????a moze to nie przymilanie

    Nie widzę przeciwwskazań.

    > sie,tylko umilanie sobie czasu?wlacz sie czasem...zobaczysz ze fajnie....

    Nie zamierzam.
  • zoskaanka 21.03.05, 22:28
    tranzystor4 napisał:

    > aspaa napisała:
    >
    > > a czemu bysmy mieli nie byc wobec siebie mili????a moze to nie przymilani
    > e
    >
    > Nie widzę przeciwwskazań.
    >
    > > sie,tylko umilanie sobie czasu?wlacz sie czasem...zobaczysz ze fajnie....
    >
    > Nie zamierzam.

    to po co krytykujesz????



    --
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.
  • tranzystor4 21.03.05, 22:36
    zoskaanka napisała:

    > > > sie,tylko umilanie sobie czasu?wlacz sie czasem...zobaczysz ze fajnie....
    > >
    > > Nie zamierzam.
    >
    > to po co krytykujesz????

    Nie krytykuję, nie oceniam, zareagowałem rzeczowo na rzeczowe pytanie anuli001.
  • aspaa 21.03.05, 22:31
    o rany!!! po tym NIE ZAMIERZAM az mi sie slabo zrobilo...to po co tu bywasz?
    czytasz i chcesz nas wszystkich swoim pesymizmem zartuc!!!ja sie wlasnie po to
    loguje,zeby sie posmiac....bo pesymizm wrodzony rowniez posiadam, ale Z NIM
    WALCZE!!!!!!! a nie sie czepiam innych ze sie smiac potrafia....
  • tranzystor4 21.03.05, 22:38
    aspaa napisała:

    > o rany!!! po tym NIE ZAMIERZAM az mi sie slabo zrobilo...to po co tu bywasz?

    Czy warunkiem sine qua non bywania tutaj jest niezwykle miłe odnoszenie się do
    siebie i codzienne wymienianie uprzejmości? A mogę czytać to forum i co jakiś
    czas odnieść się do tematu, który mnie zainteresuje, bez pytania o zdrowie
    dyskutanta?

    > czytasz i chcesz nas wszystkich swoim pesymizmem zartuc!!!ja sie wlasnie po to
    > loguje,zeby sie posmiac....bo pesymizm wrodzony rowniez posiadam, ale Z NIM
    > WALCZE!!!!!!! a nie sie czepiam innych ze sie smiac potrafia....

    To nie jest pesymizm; jeżeli musisz moje podejście jakoś określić, proponuję
    "angielski chłód".
  • zoskaanka 21.03.05, 22:22
    tranzystor4 napisał:

    > Nie napisałem o kółku wzajemnej adoracji w sensie negatywnym. Po prostu w
    > rozmowach na tym forum zbyt wiele jest przymilania się do siebie nawzajem, to
    > wszystko.
    >
    lubimy się, to źle??????
    piszesz o tym przymilaniu się, jakby chodziło tu o podlizywanie, żeby sobie coś
    załatwić...
    to moje subiektywne zdaniesmile




    > Ktoś w innym wątku sugerował, że kółko w.a. to taka grupa, do której chciałoby
    > się należeć, ktoś jeszcze napisał, że istnieje ono tylko w wyobraźni
    > zauważającego takie kółko.
    >
    > Nie będę się sprzeczał, być może macie rację, ale dyskutowanie z moimi
    > subiektywnymi odczuciami nie ma wiele sensu.


    --
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.
  • tranzystor4 21.03.05, 22:32
    zoskaanka napisała:

    > lubimy się, to źle??????

    Nigdzie nie napisałem, że to źle. Nie napisałem też, że kółka wzajemnej
    adoracji są złe, tylko że *mnie* się nie podobają.

    > piszesz o tym przymilaniu się, jakby chodziło tu o podlizywanie, żeby sobie
    coś załatwić...

    Nie miałem na myśli podlizywania się, tylko właśnie przymilanie, które robi
    nienaturalne wrażenie. Czy kiedy spotkaliście się w jakimś pubie to też tak
    wyglądało?

    "- Anulko, może podać Ci cukier? przysunąć łyżeczkę?
    - Dziękuję Konradku, może jeszcze kawałeczek pizzy? Świetna fryzura, by the way"

    itd.
  • tranzystor4 21.03.05, 22:40
    mariolka99 napisała:

    > Ale Ty musisz nudziarz być ponury;DDD

    Nie zaprzeczam.
  • tranzystor4 21.03.05, 22:39
    anula001 napisała:

    > > "- Anulko, może podać Ci cukier? przysunąć łyżeczkę?
    >
    > nie dziekuje, nie slodzesmile))

    I beg to differ smile
  • zoskaanka 21.03.05, 22:40
    Misiek, nic do Ciebie nie mam, ale...
    po pierwsze jak Ci się nie podoba, to drzwi otwarte, choć szczerze mówiąc
    lepiej by było jakbyś się wyluzował, uśmiechnął i pożartował
    byli tu już tacy, co to tylko wpadli pokrytykować
    a dla mnie to szczyt chamstwa
    tylko dlatego, że forum jest otwarte, nie znaczy, że każdy może tu robić co chce
    to trochę tak jakbyś wlazł do kogoś do domu, bo drzwi były zapraszająco otwarte
    i zamiast powiedzieć coś miłego, albo wyjść, zacząłbyś krytykować wystrój,
    atmosferę, domowników i gości
    ja takiego gościa wywaliłabym na kopach, bo mnie obraża za moją gościnność i
    życzliwość

    to jest forum PRYWATNE
    człowiek myślący jesteś, więc sam wyciągnij wnioski
    --
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.
  • anisua 21.03.05, 22:43
    ale mi sie smiac chce..
    zwlaszcza z tego przymilania..
    bo ja tu zauwazam glownie same zlosliwe istoty..;DDDDDDDDD

    a tak powaznie...ale sie same kobiety na Ciebie Tranzystorku rzucily....
    chlodni faceci czasem przyciagaja...

    i dyskusja wre
    nie nadazam czytac....
    --
    Ulegać swoim pragnieniom wtedy,kiedy nadchodzą,i nic nie odkładać na póżniej...
  • zoskaanka 21.03.05, 22:45
    no też wolę być złośliwa i jakoś to przymilanie mnie ubodłobig_grinDD

    --
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.
  • aspaa 21.03.05, 22:46
    a mnie niebywale rozsmieszyl owy "angielski chlod"big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDDjuz sama
    nie wiem co mu napisac...naprawde....az mi mowe odjelo,bo tu nawet zlosliwym
    nie ma co byc,on chyba i tak nie pojmiewink
  • zoskaanka 21.03.05, 22:49
    tiaaa "angielski chłód" czyli po naszemu flaki z olejem, grunt to marketingbig_grinDDD
    --
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.
  • tranzystor4 21.03.05, 22:51
    Bawi Cię sformułowanie? Słucham właśnie Metra, przyplątało się do mnie.

    Nadal nie rozumiem, co wspólnego ma moje podejście z pesymizmem, który mi zarzucasz.
  • zoskaanka 21.03.05, 22:50
    anisua napisała:

    > zoskaanka napisała:
    >
    > > no też wolę być złośliwa i jakoś to przymilanie mnie ubodłobig_grinDD
    > >
    >
    > hmm jakby to powiedziec..
    > zlosliwa to ja jestem, wtedy gdy nie jestem milawink))))
    > ale Ty to ...jadem czasem plujesz i kąsasz skorpionku ;PPPP

    aż tak????????????????
    o kurcze, to ja może już nie będę się odzywaćsad(((

    --
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.
  • zoskaanka 21.03.05, 22:58
    anisua napisała:

    > pytaz powaznie?
    > ja Cie Zoska lubie za takie poczucie humoru...smile)
    > i troche Cie znam...

    uff, ulżyło mi
    >
    > ale dla kogos kto styka sie pierwszy raz, ma jakies kompleksy...to
    > roznie moze to odbierac...

    hmmm, znów muszę być wredna...
    albo ktoś się pozna na moim "poczuciu humoru" i będzie fajnie
    albo sorry, gucio mnie obchodzismile)))))

    --
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.
  • tranzystor4 21.03.05, 22:59
    Twierdzisz, że przyciągają? smile Jakoś mi się do tej pory nie sprawdzało.
  • tranzystor4 21.03.05, 22:48
    Dlaczego tyle agresji? Wydaje mi się, że w dość kulturalny sposób napisałem, co
    mi się na forum nie podoba, zresztą w odpowiedzi na konkretne pytanie, bo
    sądziłem, że kogoś może to zainteresować. Sądząc po blisko stu postach w tym
    wątku, miałem rację.

    Jeżeli właścicielka forum da mi bana, nie wrócę tu pod innym nickiem, chociaż
    domyślasz się, jakie wnioski wyciągnę?
  • aspaa 21.03.05, 22:49
    agresji nie ma...wywiał ja angielski chłód...
    sorry,ale ja juz nie mogę....
    tyle tu kobiet,zabawnych,ciepłych...żadna Cie nie ogrzała?????
  • zoskaanka 21.03.05, 22:52
    tranzystor4 napisał:

    > Dlaczego tyle agresji? Wydaje mi się, że w dość kulturalny sposób napisałem,
    c
    > o
    > mi się na forum nie podoba, zresztą w odpowiedzi na konkretne pytanie, bo
    > sądziłem, że kogoś może to zainteresować. Sądząc po blisko stu postach w tym
    > wątku, miałem rację.
    >
    > Jeżeli właścicielka forum da mi bana, nie wrócę tu pod innym nickiem, chociaż
    > domyślasz się, jakie wnioski wyciągnę?


    jednak kiepsko kojarzysz
    nie chodzi o bana, tylko o kulturę osobistą kogoś kto wchodzi do cudzego domu
    e szkoda gadać...

    --
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.
  • tranzystor4 21.03.05, 23:02
    Nie uważam, aby wyrażenie opinii w taki sposób, w jaki to zrobiłem, było
    niekulturalne.
  • anisua 21.03.05, 22:53
    tranzystor4 napisał:

    > Dlaczego tyle agresji? Wydaje mi się, że w dość kulturalny sposób napisałem, c
    > o
    > mi się na forum nie podoba, zresztą w odpowiedzi na konkretne pytanie, bo
    > sądziłem, że kogoś może to zainteresować. Sądząc po blisko stu postach w tym
    > wątku, miałem rację.
    >
    > Jeżeli właścicielka forum da mi bana, nie wrócę tu pod innym nickiem, chociaż
    > domyślasz się, jakie wnioski wyciągnę?

    to chyba nie do mnie...wink)
    ale i tak sie wypowiem...
    wyluzuj troche...
    widac,ze zostales zauwazony...
    wywolujesz emocje
    lepsze to niz byc niewidzialnym...
    a bana za co?
    za ten angielski chlod?????wink)
    i ladnie adminowi odpowiedziales...z kulturą...



    --
    Ulegać swoim pragnieniom wtedy,kiedy nadchodzą,i nic nie odkładać na póżniej...
  • tranzystor4 21.03.05, 23:07
    Zdążyłem zauważyć, że nie zaprowadzasz na tym forum faszystowskich porządków.
    Wzmianka o banie miała służyć jedynie podkreśleniu, że nie pojawiłem się tutaj,
    aby trollować i jeżeli poczuję, że moja obecność jest tu niepożądana, przestanę
    się odzywać.

  • tranzystor4 21.03.05, 23:08
    Oj, przepraszam, rzuciłem tylko okiem na nicka i myślałem, że odpowiadam anuli001.
  • anisua 21.03.05, 22:37
    tranzystor4 napisał:

    > Nie napisałem o kółku wzajemnej adoracji w sensie negatywnym.
    ok, tylko czasem inaczej odbiera sie czyjes slowa
    niektorym kolko ...kojarzy sie wlasnie z czyms negatywnym..wink

    Po prostu w
    > rozmowach na tym forum zbyt wiele jest przymilania się do siebie nawzajem, to
    > wszystko.

    e tam ja sie nie przymilam...
    raczej nabijam wink)
    tak jak w zyciu, uwielbiam sie posmiac i jaja sobie porobic...

    i kazdy roznie okazuje emocje, uczucia
    nikt nikogo nie zmusza by postepowal jak inni..
    zwlaszcza faceci dalecy sa od przymilania sie...
    raczej widze, tu i w zyciu ....ze nie potrafia okazywac uczuc albo sa nazbyt
    wylewni...
    a niektorzy zlosliwiwink)

    >
    > Ktoś w innym wątku sugerował, że kółko w.a. to taka grupa, do której chciałoby
    > się należeć, ktoś jeszcze napisał, że istnieje ono tylko w wyobraźni
    > zauważającego takie kółko.

    ale tak z ciekawosci drazni Cie takie kolko, jest Ci obojetne...czy jeszcze
    inna opcja?

    > Nie będę się sprzeczał, być może macie rację, ale dyskutowanie z moimi
    > subiektywnymi odczuciami nie ma wiele sensu.

    a tam dyskutowac czasem warto..
    a ze subiektywne...
    to chyba normalne
    kazdy ma prawo do wlasnych odczuc i wlasnego zdania, prawda?
    --
    Ulegać swoim pragnieniom wtedy,kiedy nadchodzą,i nic nie odkładać na póżniej...
  • tranzystor4 21.03.05, 22:57
    Kiedyś kółka mnie drażniły, zwłaszcza kiedy jedno powstało na mojej ulubionej
    grupie dyskusyjnej w usenecie; musiałem ją niestety opuścić.

    Teraz jest mi wszystko jedno, kółko - wyimaginowane czy nie - nie przeszkadza
    mi, dopóki nie stanowi jedynego celu istnienia choćby tego forum.

    Wydawało mi się, że mam prawo do swoich odczuć i swojego zdania, ale wygląda na
    to, że nie każdy przyznaje mi prawo do głośnego ich i jego wyrażania. Trudno.
  • anisua 21.03.05, 23:05

    tranzystor4 napisał:

    > Kiedyś kółka mnie drażniły, zwłaszcza kiedy jedno powstało na mojej ulubionej
    > grupie dyskusyjnej w usenecie; musiałem ją niestety opuścić.
    >
    > Teraz jest mi wszystko jedno, kółko - wyimaginowane czy nie - nie przeszkadza
    > mi, dopóki nie stanowi jedynego celu istnienia choćby tego forum.
    >
    > Wydawało mi się, że mam prawo do swoich odczuć i swojego zdania, ale wygląda
    na
    > to, że nie każdy przyznaje mi prawo do głośnego ich i jego wyrażania. Trudno.

    a ja widze tutaj roznice w interpretowaniu roznych slow..
    czasem komunikacja w necie zawodzi...

    wg Ciebie to co powiedziales nikogo nie obraza
    ja tez nie zauwazam nic takiego...
    a wolnosc slowa istnieje..podobnowink

    natomiast inni odebrali Twoje slowa jako zarzuty, poczuli sie urazeni...
    zwlaszcza to kolko wzajemnej ...ma jakis negatywny wydzwiek
    albo czasem jestesmy przeczuleni...

    a zasady istnienia forum sa troche inne..
    i nie zamyka sie forum na nowe osoby
    ja zauwazam tylko ludzi,
    niektorzy z nich lubia sie bardziej, i to jest super
    inni mniej
    ale jestesmy tu po to , by pogadac, posmiac sie, pozartowac, a
    czasem..ponabijac i poklocic jak w zyciu...
    choc w zyciu jednak inaczej....
    czasem latwiej sie komunikowac a czasem trudniej..


    --
    Ulegać swoim pragnieniom wtedy,kiedy nadchodzą,i nic nie odkładać na póżniej...
  • tranzystor4 21.03.05, 23:16
    Wolność słowa jak najbardziej istnieje, dobrze widać to w tym wątku smile

    Nie bardzo rozumiem, dlaczego reakcja jest aż tak emocjonalna, ale to nawet
    interesujące.
  • zoskaanka 21.03.05, 23:20
    tranzystor4 napisał:

    > Nie bardzo rozumiem, dlaczego reakcja jest aż tak emocjonalna

    bo tu są ludzie, a nie same literkibig_grin


    ---
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.
  • tranzystor4 21.03.05, 23:22
    zoskaanka napisała:

    > > Nie bardzo rozumiem, dlaczego reakcja jest aż tak emocjonalna
    >
    > bo tu są ludzie, a nie same literkibig_grin

    Zabawne.
  • anisua 21.03.05, 23:25
    tranzystor4 napisał:

    > Wolność słowa jak najbardziej istnieje, dobrze widać to w tym wątku smile

    nie no istnieje..
    tylko czasem nie widac...wink
    >
    > Nie bardzo rozumiem, dlaczego reakcja jest aż tak emocjonalna, ale to nawet
    > interesujące.

    moze ten...angielski chłód tak wszystkie kobiety poraził?
    bo panowie jakoś nie dyskutują...

    a może jak już pisałam inne rozumienie Twoich słów......

    --
    Ulegać swoim pragnieniom wtedy,kiedy nadchodzą,i nic nie odkładać na póżniej...
  • tranzystor4 21.03.05, 23:31
    > moze ten...angielski chłód tak wszystkie kobiety poraził?
    > bo panowie jakoś nie dyskutują...

    Widzę, że angielski chłód to nie był najszczęśliwszy z moich dzisiejszych
    pomysłów. No cóż.

    > a może jak już pisałam inne rozumienie Twoich słów......

    Nie sądzę, moim zdaniem zrozumiano mnie dobrze, nie wiem tylko dlaczego moja
    uwaga została oceniona jako "chamska".
  • anisua 21.03.05, 23:42
    tranzystor4 napisał:
    > Widzę, że angielski chłód to nie był najszczęśliwszy z moich dzisiejszych
    > pomysłów. No cóż.

    dlaczego?
    popatrz jakie wrazenie zrobił.....;D
    po prostu inaczej wyrazasz uczucia, mniej wylewnie...

    > Nie sądzę, moim zdaniem zrozumiano mnie dobrze, nie wiem tylko dlaczego moja
    > uwaga została oceniona jako "chamska".

    ja tez nie wiem...ale ja nie wiem tylu jeszcze rzeczy..
    wlasnie dotarlo do mnie ,ze mialam dzis wieczorem pisac,
    ale na zupelnie inne tematy
    a tymczasem z wieczora zrobila sie noc....

    a praca...ehhh..sama sie nie napisze..

    --
    Ulegać swoim pragnieniom wtedy,kiedy nadchodzą,i nic nie odkładać na póżniej...
  • khadroma 21.03.05, 22:03
    zauważyłam jeszcze, że można tu spotkać b.życzliwe osoby, np. uzyskałam
    profesjonalną pomoc w spr.jak podłączyć notka do kompa..smile
  • aspaa 21.03.05, 22:05
    a ja jeszcze mam sie z kim pocieszyc z moich turkusowych zakupowsmile
  • aspaa 21.03.05, 22:06
    no i problem rozwiazany!!!!kolko jest,albo go nie ma cholera wie...a mi i tak z
    wami dobrze...big_grin
  • zoskaanka 21.03.05, 22:10
    i jest to tylko MOJE zdanie

    i w życiu realnym i na forum (choć to nie ma różnicy)
    ludzie, których znam dzielą się na kilka grup, ja decyduję do której grupy kto
    należy, nie ma wpisów, akcesów, wkupnego, zapisów itp.
    grupa 1 - znajomi, przyjaciele, ludzie dla mnie ważni, z którymi podtrzymuję
    znajomość/przyjaźń
    na tym forum jest kilka osób, które zaliczają się do tej grupy
    grupa 2 - (dotyczy forum) ludzie, których znam tylko z forum, chętnie bym ich
    poznała w realu, lubię z nimi pisać
    grupa 3 - (forum) ludzie, z którymi lubię pisać i tyle
    grupa 4 - (forum) osoby mi obojętne
    grupa 5 - (forum) tacy, którzy nigdy nie wskoczą do żadnej z powyższych grup

    żadne to kółko żadnej adoracji czy czego tam
    moi znajomi, moja sprawa i nikomu nic do tegobig_grin

    --
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.
  • zoskaanka 21.03.05, 22:12
    to jakąś popitkę poproszę, bo się zmęczyłam odwalaniem roboty za...

    --
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.
  • zoskaanka 21.03.05, 22:16
    wermuth nie może byćsad(((
    dziś mnie wzięło na bąbelki, więc może Dom P.???
    już się kładę na szezlong, masaż łapek poproszę, taki relaksującybig_grinDDDD

    --
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.
  • zoskaanka 21.03.05, 22:23
    no to czekambig_grinDD

    --
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.
  • ballbreaker 21.03.05, 22:30
    w zwiazku z tym ze Zocha zazyczyla sobie masaz (sama! ja nie zmuszalem!) mam
    nadzieje ze umiesz nastawiac zlamania otwarte rak i gips zakladac? tongue_out
    --
    Now I'm out
    Oh out of control
    Kozmo-Boys wink
  • zoskaanka 21.03.05, 22:32
    lepiej uważaj na moje święte rączki, bo jak gwizdnę, to Tobie będzie raczej
    chirurg potrzebny
    delikatnie, Ball, z wyczuciembig_grin

    --
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.
  • ballbreaker 21.03.05, 22:36
    spokojna Twoja rozczochrana, blyskawicznie zaprzyjazniam sie z psami, gwizdaj
    sobie do woli big_grin
    a jak juz nie bedziesz mogla sie bronic to pobawimy sie w doktora tongue_outPP
    --
    Now I'm out
    Oh out of control
    Kozmo-Boys wink
  • zoskaanka 21.03.05, 22:48
    z moim z pewnością się zaprzyjaźnisz, bo on lubi wszystkichbig_grin
    ale jak ja Cię gwizdnę w ucho...big_grinDDDD
    to może zabawimy się w doktorabig_grin
    --
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.
  • ballbreaker 21.03.05, 22:53
    no wiesz... juz mnie kiedys znajoma probowala zgwalcic wibratorem dousznie, nie
    bylo to nic przyjemnego... tongue_outPP na doktora reflektuje bez gwizdania rowniez big_grin
    --
    Now I'm out
    Oh out of control
    Kozmo-Boys wink
  • zoskaanka 21.03.05, 23:02
    zjechałam z krzesła ze śmiechubig_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

    no i jak tu takiego małpiszona nie lubić?

    --
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.
  • ballbreaker 21.03.05, 23:15
    ha! i w ten oto sposob za pomoca wibratora w uchu udowodnilem istnienie kolek
    wzajemnej adoracji! tongue_out

    ps. no oczywiscie ze sie nie da big_grin
    --
    Now I'm out
    Oh out of control
    Kozmo-Boys wink
  • anisua 21.03.05, 23:55
    ale sie drzesz...
    hmmm
    zlamania to nastawiaja raczej lekarze, ale ja ..sie lubie uczyc;DDDDDD
    ale czemu od razu otwarte??????????
    nie mozesz tylko...zlamac z przemieszczeniem?
    jesli chodzi o gips..to no problem
    sama mialam , widzialam kilka razy jak sie zaklada..
    mozemy poprobowac...

    tylko nie wiem, czy sie Zoska zgodzi;PPPP
    --
    Ulegać swoim pragnieniom wtedy,kiedy nadchodzą,i nic nie odkładać na póżniej...
  • zoskaanka 21.03.05, 23:59
    nie bądź taka cwana, Droga Koleżanko
    bardzo Cię lubię (cholera, znów się przymilam) i szanuję Twój niepohamowany pęd
    do zdobywania wiedzy i doświadczeń, ale sorry NIE NA MNIE
    jakiegoś manekina może Ci załatwić, albo Ball może się nada, znieczulimy go
    jakimś trunkiem na który się połasi i masz materiał do doświadczeń medycznychbig_grin

    --
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.
  • anisua 22.03.05, 00:07
    wiesz Ania na manekinie ..to nie to samowink)
    tak jak z reanimacja...
    żebra łamią sie tylko na czlowieku
    na manekinie juz nie;/

    a obiekt obojetny...moze być Ballwink)
    ale moze bez znieczulenia?????

    dobra niech bedzie ze znieczuleniem, bo jeszcze powiedza ,ze sadystka jestem...
    --
    Ulegać swoim pragnieniom wtedy,kiedy nadchodzą,i nic nie odkładać na póżniej...
  • zoskaanka 22.03.05, 00:09
    żeby nie było, ze wredne jesteśmy, to damy mu wybór z tym znieczuleniem, dobra?

    --
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.
  • zoskaanka 22.03.05, 00:15
    taaaaaaasmile)))
    dużo bym dała, żeby zobaczyć jego minę, jak dostanie taki wybórbig_grinDDDDD

    ---
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.
  • ballbreaker 22.03.05, 00:25
    mozecie mi powiedziec na ch... mi znieczulenie?

    biore to na klate, do roboty! big_grin
    --
    Now I'm out
    Oh out of control
    Kozmo-Boys wink
  • zoskaanka 22.03.05, 10:22
    wow, dasz się dwóm Ankom powysadyszczać na sobie?
    big_grinDDD

    --
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.
  • ballbreaker 22.03.05, 16:11
    nigdzie nie napisalem ze sie bronil nie bede tongue_out
    --
    Now I'm out
    Oh out of control
    Kozmo-Boys wink
  • ballbreaker 22.03.05, 18:43
    widok wlasnej krwi mnie nie rusza, gaszenie papierosa na dloni rowniez nie
    bardzo... raz sie palilem nawet ale to nie licze bo bylem nawalony jak swinia,
    wiec znieczulenie bylo tongue_out
    --
    Now I'm out
    Oh out of control
    Kozmo-Boys wink
  • ballbreaker 22.03.05, 19:03
    czy ja wiem nic... z dotychczasowych doswiadczen niewiele smile
    --
    Now I'm out
    Oh out of control
    Kozmo-Boys wink
  • zoskaanka 22.03.05, 19:18
    tatarata, Ballsmile))
    nic Cię nie rusza, bo jedna potencjalna sadystka jest jakieś 350 km, a druga
    ponad 500km od Ciebie
    tak to i mnie nic nie ruszatongue_outPPPPP

    --
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.
  • ballbreaker 22.03.05, 19:20
    no nie demonizuj zas tak! z wawy nie az 350km, conajwyzej 347 tongue_out
    --
    Now I'm out
    Oh out of control
    Kozmo-Boys wink
  • ballbreaker 22.03.05, 19:20
    tos mi teraz powiedziala tongue_out normalnie obraze sie chyba
    --
    Now I'm out
    Oh out of control
    Kozmo-Boys wink
  • mr_maks 21.03.05, 22:14
    no właśnie smile))

    --
    Ile dałbym by zapomnieć cię
    Wszystkie chwile te, które są na nie bo chce bo chce
    Nie myśleć o tym już zdmuchnąć wszystkie wspomnienia
    niczym zaległy kurz
  • zoskaanka 21.03.05, 22:15
    a czy to ważne? big_grin

    --
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.
  • aspaa 21.03.05, 22:15
    brawo,z klawiatury mni to wyjelasbig_grin
  • cafe_justysia 21.03.05, 22:23
    Ja zauważyłam(może mi się tylko zdaje),że przez jeden wątek tylko 2 lub 3 osoby
    ze sobą "rozmawiają"...w sumie sama tak robię ale jak się z kimś zgada to się
    ciągnie gadkę przez wątek...może to o to chodzi...
    --
    And I feel...I have a thing to give...I have so much to loose...
  • anula001 21.03.05, 22:25
    sa watki gdzie nie ma sie ochoty czlowiek wpisac, albo nie interesuje go dany
    temat i tyle, co nie jest problemem bo tematow jest wiele i cos sie zawsze nawiniesmile
    --
    Faith makes wonders and good friends make good living
  • konrado80 21.03.05, 22:27
    przeciez tak samo jest w realu
    niech mi tylko ktos powie ze nie
    idziesz np do nowej pracy
    nikogo nie znasz i tez widzisz pewne grupy ludzi
    ktorzy sie dobrze ze soba dogaduja
    ale jak zaczniesz sie z nimi przyjaznic, rozmawiac z nimi
    to po jakims czasie stajesz sie jedna/ym z nich
    i tak samo jest tutaj, czyli na forumie
    dopuki nie zaczniesz rozmaiwac, pisac z nami
    to nie dolaczysz do naszego grona
    czy sie nie za jasno wyjasnilem? smile))
    --
    Konrad
    Aby do czegoś dojść, trzeba wyruszyć w drogę
  • ballbreaker 21.03.05, 22:54
    wez no skasuj troche postow bo nie chce mi sie po dwoch stronach smigac tongue_out
    --
    Now I'm out
    Oh out of control
    Kozmo-Boys wink
  • anula001 21.03.05, 23:01
    mnie sie ball nic nie chce, no moze cos mi sie chce, ale zaraz te nasze
    dywagacje o mensie skasuje, bo na zarozumiala pinde wyjde, a poza tym troche to
    off topicsmile
    --
    Faith makes wonders and good friends make good living
  • ballbreaker 21.03.05, 23:04
    > dywagacje o mensie skasuje, bo na zarozumiala pinde wyjde

    dla Ciebie juz za pozno tongue_outPP
    --
    Now I'm out
    Oh out of control
    Kozmo-Boys wink
  • ballbreaker 21.03.05, 23:06
    dwupak big_grin
    --
    Now I'm out
    Oh out of control
    Kozmo-Boys wink
  • ballbreaker 21.03.05, 23:18
    na pochybel skur....! big_grin
    --
    Now I'm out
    Oh out of control
    Kozmo-Boys wink
  • julia28 21.03.05, 23:01
    zauważam że mnie tu ostatnio prawie w ogóle nie ma na tym Forum, a tak chcę nie
    raz z Wami pogadać, ale ciągle praca, praca i praca .....sad((


    pozdr smile))
  • pauli7 22.03.05, 00:49
    wybaczcie, nie czytalam wszystkich powyzszych postow, ale chwilowo nie jestem w
    stanie...
    ale i tak sie wypowiemsmile
    to, co mamy na tym forum to jest cos w rodzaju kolka wzajemnej adoracji ALE w
    pozytywnym tego slowa znaczeniu! kolko o tyle, ze jednak uzytkownicy z grubsza
    sie znaja (w kazdym razie ci piszacy) - czesto takze spoza forum; a wzajemna
    adoracja jest jak najbardziej w normie - nie slodzimy sobie na sile ani jakos
    sztucznie, po prostu skoro nie mielismy okazji zalezc sobie nawzajem za skore
    to sie lubimy i jestesmy dla siebie mili
    wcale nie uwazam, zeby to kolko bylo hermetyczne albo zamkniete na nowe osoby -
    ja przyszlam ile? tydzien temu? czy dwa? niewazne, zadomowilam sie po dwoch
    dniach... i nie czuje sie wykluczona z jakiegos kolka (chociaz czasem nie wiem,
    o czym ktos gada, bo np.nie prowadze z nim konwersacji na gg)
    o, koniec elaboratu

    Pauli
    --
    Na ogol wszystkiemu sie umiem oprzec - z wyjatkiem pokusy.
  • pacio 22.03.05, 09:55
    cztero kanciaste kółko cos tam coś tam......

    o co chodzi, lub kogo adorujemy, moze grafik ???
    --
    cenzora wylaliśmy
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19300
  • zoskaanka 22.03.05, 10:24
    a Ty gdzie się włóczysz, co??????

    --
    Those who never take anything too seriously have a distinct advantage over
    those who do.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka