Dodaj do ulubionych

portal SYMPATIA

21.07.06, 20:15
Co o nim sadzicie?
Pozdrawiam
Irek
Edytor zaawansowany
  • wujek_ali 21.07.06, 21:02
    Na jakiej podstawie tak wyrokujesz?
    Ja pracowalem cale zycie w meskim towarzystwie a nie jestem typem codziennego
    podrywacza i nie gustuje w disco itp wiec nie za bardzo gdzie mialem poznac
    przedstawicielki plci pieknej a w Sympatii poznalem milosc swego zyciaoboje
    mamy po 35 lat,pozno bo pozno ale warto bylo czekac).Ona jest spelnieniem moich
    wyobrazen o kobiecie idealnej.Przyjechalem do niej z drugiego konca
    Polski.Jestesmy juz po slubie.Mamy dzidziusia.Ona odwrotnie-pracuje w
    sfeminizowanym zawodzie.Zawsze bede bil poklony dziekczynne za istnienie tego
    portalu smile
    Pozdrawiam
    Alek
    PS.
  • emzecik 21.07.06, 23:00
    hmmm, a ja dzisiaj dostałem maila promocyjnego z sympatia.pl
    przypadek? ;-]

    --
    To że nie mam dresu
    Jest powodem wielkiego stresu
    Mojego super ego, ale też mojego id
  • samotnygda83 22.07.06, 00:07
    to swietnie big_grin gratuluje, moze mi tez sie poszczesci smile
  • bootak 11.08.06, 13:23
    A widziałyście "ofertę" mirekfromwarsaw?
    To dopiero Facet przez DUŻE F!!!!! Wieprz nie widzi w lustrze wieprza,a może
    wyrzucił lustra?
    Takich dupków chyba powinnyśmy tępić, a są takie, które wezmą co "rzucili".
    Wystarczy poczytać jego KG.
    Zgrozą wieje!!!!
  • ernest-wampir 21.07.06, 23:03
    totalny badziew (w porównaniu do innych)
    :-p

    --
    So there was only one thing that I could do
    Was ding a ding dang my dang a long ling long
    *GG 6892258*
  • emzecik 21.07.06, 23:04
    a jak totalny jest badziew?
    ;-]

    --
    no, fajny jestem, nie? :-]
  • maruda2 21.07.06, 23:07
    emzecik napisał:

    > a jak totalny jest badziew?
    > ;-]
    >
    Totalnie totalny ??? wink))

    --
    8180420
  • emzecik 21.07.06, 23:12
    w sumie to obojętne smile
    nie korzystam...
    --
    no, fajny jestem, nie? :-]
  • maruda2 21.07.06, 23:05
    A "gazetowe" Cafe?
    --
    8180420
  • ernest-wampir 21.07.06, 23:09
    za mało miejsca na opis.


    --
    So there was only one thing that I could do
    Was ding a ding dang my dang a long ling long
    *GG 6892258*
  • joanna_od_aniolow 21.07.06, 23:10
    ha ha
    --
    Coehlo czytam po to żeby wiedzieć kiedy ktoś zaczyna go cytowac. I zdążyć
    uciec...wink
  • maruda2 21.07.06, 23:12
    joanna_od_aniolow napisała:

    > ha ha

    A czemu "ha,ha" ?
    --
    8180420
  • ernest-wampir 21.07.06, 23:19
    podobno nikt opisów nie czyta :-]
    ale dla mnie to nie ma znaczenia - ważne że czytam je ja big_grinDDDD



    --
    So there was only one thing that I could do
    Was ding a ding dang my dang a long ling long
    *GG 6892258*
  • tapatik 02.08.06, 14:16
    ernest-wampir napisał:

    > podobno nikt opisów nie czyta :-]
    > ale dla mnie to nie ma znaczenia - ważne że czytam je ja big_grinDDDD

    Ja też czytam, ale ja się nigdy do normalnych nie zaliczałem.
  • ala_ala5 22.07.06, 12:40
    >totalny badziew (w porównaniu do innych)
    :-p

    Do jakich innych?
  • ala_ala5 31.07.06, 17:09
    ???
  • searena 31.07.06, 22:39
    Taki sam jak wszystkie. Te portale wszystkie sa takie same w dodatku krążą
    między nimi ci sami ludzie big_grin Znam jeden inny - Ilove. Fajny, dynamiczny,
    faktycznie tam wymyślili coś nowego.
  • ernest.wampir 01.08.06, 19:24
    tylko, że w regulaminie jest mowa o płatnościach :-]


    --
    So there was only one thing that I could do
    was ding a ding dang my dang a long ling long
    GG 6892258
  • joanna_od_aniolow 03.08.06, 09:36
    kamil2311.sympatia.onet.pl/
    --
    Coehlo czytam po to żeby wiedzieć kiedy ktoś zaczyna go cytowac. I zdążyć
    uciec...wink
  • czarny.onyks 03.08.06, 09:39

    złota rączka chcąca zbawić świat;DDDD
    a nie samolubwink)

    uwielbiam złote rączki;PP
    --
    Życzę Ci... gorącej filiżanki kawy, którą ktoś dla Ciebie zrobi, nieoczekiwanego telefonu od starego przyjaciela, zielonych świateł na Twojej drodze do pracy albo sklepu, najszybszej kolejki w sklepie, ulubionej piosenki w radio....
  • feliciae 03.08.06, 09:44
    czarny.onyks napisała:

    > uwielbiam złote rączki;PP

    smile)) Nie mogę się pod tym nie podpisać. Obiema rączkamibig_grinDD
  • czarny.onyks 03.08.06, 09:51
    kofeina dopiero rozjasnia mój umysł............

    co autorka mogła miec na mysli;PPPPP

    a ja myślałam o panu z wiertarką bądż wyżynarką, czy jak się to cholerstwo zwiewink)

    --
    Życzę Ci... gorącej filiżanki kawy, którą ktoś dla Ciebie zrobi, nieoczekiwanego telefonu od starego przyjaciela, zielonych świateł na Twojej drodze do pracy albo sklepu, najszybszej kolejki w sklepie, ulubionej piosenki w radio....
  • feliciae 03.08.06, 09:55
    yyyy....
    a to mogło chodzić o jeszcze coś innego?
    A o co, o co?;P
  • czarny.onyks 03.08.06, 10:00
    o dobrego chirurga??????wink)))

    ten powinien mieć sprawne ręce;PPPPPP


    --
    Życzę Ci... gorącej filiżanki kawy, którą ktoś dla Ciebie zrobi, nieoczekiwanego telefonu od starego przyjaciela, zielonych świateł na Twojej drodze do pracy albo sklepu, najszybszej kolejki w sklepie, ulubionej piosenki w radio....
  • feliciae 03.08.06, 10:04
    Taaa.... Ty wiesz.... nigdy nie brałam tego pod uwagę.
    A precyzja to przeciez wazna rzecz.
    i jakże inspirującasmile)... Kawy nie trzebabig_grinD
  • czarny.onyks 03.08.06, 10:22

    widzisz
    jak forum uświadamia nam wiele rzeczy;D

    a PRECYZJA w pewnych sprawach jest bardzo istotna;PPP

    --
    Życzę Ci... gorącej filiżanki kawy, którą ktoś dla Ciebie zrobi, nieoczekiwanego telefonu od starego przyjaciela, zielonych świateł na Twojej drodze do pracy albo sklepu, najszybszej kolejki w sklepie, ulubionej piosenki w radio....
  • fleshless 03.08.06, 10:37
    Chłopak się stara, a Ty sobie kpisz ;P

    --
    My thoughts are radical and I don't hesitate to slay...
  • asskela 03.08.06, 11:42
    robi wrażenie,,ty co, nie zakochałaś się
  • ernest-wampir 03.08.06, 16:52
    wrzuć lepiej swoją

    --
    So there was only one thing that I could do
    Was ding a ding dang my dang a long ling long
    *GG 6892258*
  • anula001 03.08.06, 17:38
    ahahha
    znak zodiaku Ryby
    a w opisie: jak kazdy rak jestem dobry w lozku
    hahah

    ale sie chlopak umie zareklamowac;DDDDDDDd

    A na 26 to on wygladal, ale 15 lat temu;DDDDd


    --
    Lubię mówić o niczym.Jest to jedyna rzecz, na której się znam.

    gg: 3362742
  • bzz_bzz 10.09.06, 12:24
    Czy kolega się zmienił? Czy zmienił tylko opis? surprised
    Bo mi się wyświetla wiek 38 i znak zodiaku rak. I wydaje mi się, że ktoś
    powinien uzmysłowić mu istnienie znaków przestankowych. Te opisy...
    --
    "The more you try to erase me
    The more, the more, the more that I appear"
  • joanna_od_aniolow 07.08.06, 16:05
    Najpierw opis...a potem zdjęcia;]

    randki.o2.pl/profil.php?id_r=916167
    --
    Coehlo czytam po to żeby wiedzieć kiedy ktoś zaczyna go cytowac. I zdążyć
    uciec...wink
  • fleshless 07.08.06, 16:13
    No proszę, proszę jak się kokieteryjnie zasłania...

    Nie znosi hamstwa no i wolność żądzi... erste Kategorie!
    ;]

    --
    My thoughts are radical and I don't hesitate to slay...
  • ernest-wampir 07.08.06, 17:00
    ja wypatzyłem kiedyś babkę, która napisała między innymi:
    "Czasami jestem wierna, a czasami nie"
    big_grinDDDDDDD

    --
    So there was only one thing that I could do
    Was ding a ding dang my dang a long ling long
    *GG 6892258*
  • fleshless 07.08.06, 20:50
    To się dopiero nazywa dialektyka! ;D
    --
    My thoughts are radical and I don't hesitate to slay...
  • pomysl.po.wypiciu 11.08.06, 13:28
    o kur...
    tylka dlaczego pominela rubryke dotyczaca ksiazek???
    --
    jeżeli uważasz się za 100% obiektywnego
    to znaczy że nie posiadasz własnych poglądów
  • aretah 07.08.06, 20:58
    Własnie dzis zaczęłam sobie przeglądac stronki facetów na sympatii. Same
    ideały. A te zdjęcia.... kazdy wypiękniony... cód, miód i orzeszki... doszłam
    do wniosku, ze nie mam szans... To gdzie jeszcze mozna poznac normalnych
    facetów?
    --
    Niewiele do szczęścia potrzeba: trochę piasku, morza, nieba...
  • yasmine_yasmine 09.08.06, 22:31
    na tym portalu można znaleźć wszystko:
    - wielką miłość (tak jak wujek_ali)
    - ale również wszystko co sobie wymyślisz (od sponsorów do trójkątów przez rózne
    upodobania mniej czy bardziej wulgarne).

    To jakie jest prawdziwe podłoże danej oferty wie tylko ten który ją składa, i z
    moralnością można dyskutowac.

    ja nie polecam, bo można się cięzko zdziwić.

    a fajnego faceta (mi wystarczy jeden) gdzie poznać, nie wiem, ale jak sie dowiem
    to powiem. W niedziele ide rozejrzec sie w ksiegarni, moze tam coś bedzie
    ciekawego smile

    pozdr,
    yy
  • czarny.onyks 09.08.06, 22:33
    yasmine_yasmine napisała:
    W niedziele ide rozejrzec sie w ksiegarni, moze tam coś bedzie
    > ciekawego smile

    na pewno będą ciekawe ksiązkiwink))


    --
    Życzę Ci... gorącej filiżanki kawy, którą ktoś dla Ciebie zrobi, nieoczekiwanego telefonu od starego przyjaciela, zielonych świateł na Twojej drodze do pracy albo sklepu, najszybszej kolejki w sklepie, ulubionej piosenki w radio....
  • yasmine_yasmine 10.08.06, 11:59
    na pewno - na książki ide,
    ide sobie coś poczytac i może coś kupić smile

    a moze w deszczowy dzień, też jakiś fascynat ksiązek przyjdzie, kto to wie smile)))))

    pozdr,
    yy
  • tapatik 11.08.06, 08:14
    yasmine_yasmine napisała:

    > na pewno - na książki ide,
    > ide sobie coś poczytac i może coś kupić smile

    Kiedyś to się na dziewczynki do teatru chodziło, teraz widzę, że polowania na
    chłopaków to się w księgarniach odbywają.

    > a moze w deszczowy dzień, też jakiś fascynat ksiązek przyjdzie,
    > kto to wie smile)))))

    Prawdziwy fascynat książek chodzi do księgarni bez względu na pogodę.
    W deszcz to każdy jełop przychodzi, co parasola z domu zapomniał.
  • czarny.onyks 10.08.06, 12:20
    ja dziekuję
    ja chcę faceta, nie lalusia spedzającego więcej czasu przed lustrem niz ja
    i mającego większą wiedzę o kosmetykach;P

    co nie znaczy, że miałby nie dbać o siebiewink

    a moze kochani zróbmy wymianę?wink
    znasz kogos fajnego?
    przedstaw go samotnej kolezance, koledze....
    a moze ktos przedstawi Tobie kogos....
    tak łatwiej, bezpieczniej

    --
    Życzę Ci... gorącej filiżanki kawy, którą ktoś dla Ciebie zrobi, nieoczekiwanego telefonu od starego przyjaciela, zielonych świateł na Twojej drodze do pracy albo sklepu, najszybszej kolejki w sklepie, ulubionej piosenki w radio....
  • ernest-wampir 10.08.06, 16:58
    tak, pamiętam takie spotkanie "z polecenia". było też przy okazji ostatnim, ale
    nieźle się z dziewczyną uchichraliśmy z opisów jakie nam wspólny znajomy
    nawzajem o sobie nakreślił
    :-]


    --
    So there was only one thing that I could do
    Was ding a ding dang my dang a long ling long
  • ojako 10.08.06, 20:51
    Jest to wyjątkoe "byleco". Tak naprawdę każdy może pisać co mu sie podoba.
    Moze założyć konto jako kobieta, jako mężczyzna. Można mieć tyle kont ile sie
    chce. Polowanie na facetów przerasta wyobrażnię. Baby ( 35-55) robią z siebie
    straszne idiotki. Nie jestem w stanie przeczytać codziennej "korespondencji"
    czyli "oczek" i durnowatych listów.
    Tak naprawdę jest tam niewielu facetów, którzy naprawdę szukają drugiej
    połówki.
    Tu faceci mają wreszcie używanie. Baby na nich lecą- są chętne- facet tylko
    musi umiejętnie lawirować i nie pomylić osób. A głupie baby wierzą w tę
    dozgonną miłość. Nie mówię, że w tym portalu nie znalazły się dwie połówki.
    Ale kobiety - opanujcie się. Uprzytomnijcie sobie, że do tego faceta dziennie
    pisze was kilkanaście. Dodać do tego "oczka" i wpisy do "księgi" - koszmar!!!!
    Dobra, zajrzę na moją stronę - pocztę. "oczka" od razu usuwam, a listy czytam
    co drugi i generalnie nie odpowiadam,bo poziom tych pań (nawet tych podających
    wyższe wykszt.) niestety jest żenujący.
    Zapytacie dlczego tam jeszcze jestem - mam dobrą zabawę.
  • maruda2 10.08.06, 22:37
    ojako napisał:

    Nie jestem w stanie przeczytać codziennej "korespondencji"
    > czyli "oczek" i durnowatych listów.
    > A głupie baby wierzą w tę dozgonną miłość. Nie mówię, że w tym portalu nie
    znalazły się dwie połówki.
    > Ale kobiety - opanujcie się. Uprzytomnijcie sobie, że do tego faceta
    dziennie pisze was kilkanaście. Dodać do tego "oczka" i wpisy do "księgi" -
    koszmar!!!!
    > Dobra, zajrzę na moją stronę - pocztę. "oczka" od razu usuwam, a listy czytam
    > co drugi i generalnie nie odpowiadam,bo poziom tych pań (nawet tych
    podających wyższe wykszt.) niestety jest żenujący.Zapytacie dlczego tam jeszcze
    jestem - mam dobrą zabawę.

    Kotek, chyba nieźle się tam zareklamowałeś, skoro tyle "głupich bab" wysyła do
    Ciebie tyle listów, oczek, ect. ....uncertain
    I dlaczego właściwie piszesz, żebyśmy się opanowały ? Do kogo ta gadka?
    --
    8180420
  • czarny.onyks 11.08.06, 07:43
    ja się nie muszę opanowywaćwink

    a Ty maruda?wink)

    --
    Życzę Ci... gorącej filiżanki kawy, którą ktoś dla Ciebie zrobi, nieoczekiwanego telefonu od starego przyjaciela, zielonych świateł na Twojej drodze do pracy albo sklepu, najszybszej kolejki w sklepie, ulubionej piosenki w radio....
  • maruda2 11.08.06, 11:33
    czarny.onyks napisała:

    > ja się nie muszę opanowywaćwink
    >
    > a Ty maruda?wink)
    >

    Czasami muszę... wink Zazwyczaj wtedy, gdy czytam takie teksty, jakie wydał z
    siebie np. ojako...
    --
    8180420
  • czarny.onyks 11.08.06, 07:41
    wysokim poczuciu własnej wartości....
    i nawet wyższe wykształcenie niektórym nie pomaga....

    prawdziwe byle co....
    tez nie wiem, dlaczego te głupie baby do nich piszą;/
    wstyd mi za niewink

    --
    Życzę Ci... gorącej filiżanki kawy, którą ktoś dla Ciebie zrobi, nieoczekiwanego telefonu od starego przyjaciela, zielonych świateł na Twojej drodze do pracy albo sklepu, najszybszej kolejki w sklepie, ulubionej piosenki w radio....
  • feliciae 11.08.06, 11:38
    Czekajczekajczekaj, wątek zgubiłam... dlaczego dupki??
    Boże, ja uwielbiam pewnych siebie facetów
    Z uzasadnionym poczuciem własnej wartościwink...
    Uwielbiam po prostu!

    Podpisano: głupia baba?big_grinDDDDD
  • maruda2 11.08.06, 11:51
    Babo z uzasadnionym to i ja lubię wink))
    --
    8180420
  • feliciae 11.08.06, 12:07
    już wszystkosmile))
    Mówiłam,ze wątek zgubiłam, przeczytałam pare postów, a potem ten tytuł o
    dupkach mnie zaciekawiłbig_grinD, więc zrobiłam małe hop.

    Teraz sięgnęłam dopiero wstecz, juz widze.... taaaa, dupki o nadwyżce ego...

    A mi sie nawet nie chce komentowac tego, co dupki myslą, szkoda klawiaturkismile
  • tapatik 11.08.06, 08:07
    Do mnie nie piszą. Ale ja nie mam zdjęcia w profilu i napisałem wprost, że nie
    szukam seksu, więc może dlatego?
  • maruda2 11.08.06, 11:53
    tapatik napisał:

    > Do mnie nie piszą. Ale ja nie mam zdjęcia w profilu i napisałem wprost, że nie
    > szukam seksu, więc może dlatego?

    To popraw mi się natychmiast !wink)) Czy wiesz jaka dobra zabawa Cię omija uncertain
    --
    8180420
  • feliciae 11.08.06, 11:56
    A co napisałes?
  • halszka007 10.09.06, 12:16
    Właśnie! Większość na Sympatii jest po to, żeby sie pobawić. Zaczęłam tam
    szukać, ale mam wrażenie, że faceci tylko opędzają się od "głupich bab". Nie
    chcę występować w takiej roli. Lepiej zająć się jakimś hobby, turystyką, czy
    czymś co nam odpowiada i tam szukać pokrewnej duszy. Poza tym ludzie tam piszą
    o poszukiwaniu 'drugiej połówki' ja kiedyś taką znalazłam i bardzo się
    sparzyłam. Jeszcze długo będę ponosić tego konsekwencje, więc szukam po prostu
    męskiego towarzystwa niekoniecznie do grobowej deski. Boję się że mogę zawieść
    człowieka, który chciałby założyć rodzinę. Może rzeczywiście nie trzeba
    podchodzić do tego tak poważnie? Tylko w tym przypadku to strata czasu.
  • chris042 11.08.06, 15:36
    Podzielę się swoimi spostrzeżeniami.
    Czasem przeglądam, głównie z dwóch powodów:
    - lubię dobrze wykonane fotografie (niekiedy można wyłowić naprawdę ładne foto,
    tj. dobrze wykonane, ba! zdarzają się świetnie zrobione zdjęcia "z ręki"! wink)
    - ciekawią mnie sposoby autoprezentacji ludzi (choć może częściej jest to
    autokreacja własnej osoby, jak wnioskuję z relacji tych, którzy korespondują w
    celach zapoznawczych).
    Intryguje mnie to, że dość sporo anonsów zawiera podobne przekazy, które chyba
    raczej nie zachęcają do odpowiedzi na nie (mnie przynajmniej by nie przekonały,
    gdybym kogoś szukał tą drogą). Przykłady napiszę w rodzaju żeńskim (bo raczej
    przeglądam anonse kobiet wink) choć u facetów też się nierzadko zdarzają (znajoma,
    która także przegląda anonse z podobnych co ja przyczyn, podsyła mi czasem linki
    do "ciekawszych" anonsów facetów wink)
    - Jestem jaka jestem
    - Napisz a się dowiesz
    - Nie nie potrafię pisać o sobie
    Zachęciło by to was?
    Trudno mi wyobrazić sobie spotkanie z osobą, która nie potrafi napisać o sobie
    kilku zdań, zwłaszcza w miejscu, gdzie niejako jest się poddawanym jakiejś ocenie...
    Jeszcze jedno mi się przypomniało:
    - Nie lubię mówić o sobie, wolę słuchać innych
    Czy to znaczy, że "wolę jak ktoś ciągle mówi a ja milczę" czy "wolę gdy ktoś
    mówi o mnie, bo ja tego nie lubię robić"?
    wink
    Ale zdarzają się (choć rzadko) naprawdę oryginalne i ciekawe pomysły na
    zaprezentowanie siebie smile
  • ernest.wampir 11.08.06, 21:26
    > Intryguje mnie to, że dość sporo anonsów zawiera podobne przekazy, które chyba
    > raczej nie zachęcają do odpowiedzi na nie (mnie przynajmniej by nie przekonały,
    > gdybym kogoś szukał tą drogą).

    jasne ale nie ma co narzekać, jeśli z wyszukiwarki "wyskoczy" 300-400 pań, to
    przynajmniej z 10 jest naprawdę interesujących, a dalszych kilkadziesiąt
    przynajmniej nie zniechęcających
    :-p

    --
    So there was only one thing that I could do
    was ding a ding dang my dang a long ling long
    GG 6892258
  • chris042 20.08.06, 16:32
    Pozwolę sobie odświeżyć wątek, nawiązując jeszcze do poruszonej na forum kwestii
    "granic" wiekowych, jakie sobie ludzie stawiają.
    Autorka anonsu heloderma.sympatia.onet.pl ma dość konkretnie zarysowane
    owe granice i chyba nawet pokrywają się z liczbami, które padły (8 lat - max. "w
    górę"). Mnie zastanawia, dlaczego nie da szansy facetowi, np. o rok młodszemu od
    niej, a także dlaczego kurcze 8 a nie np. 9 lat w górę?! Skąd te liczby się biorą?
    wink

    (Pomijając wszystko, ma ładne foto główne - przynajmniej w tym momencie smile)
  • fleshless 20.08.06, 17:06
    eee
    nie chciałbym mieć takiej panny
    ;-]
    nawet jakby miała jeszcze lepsiejszą fotkę...

    --
    My thoughts are radical and I don't hesitate to slay...
  • yasmine_yasmine 20.08.06, 17:13
    dlaczego ??

    dlatego
    - ze wie czego chce ?? (a własciwie czego nie chce)
    - czy dlatego ze jest farbowana ? (pytanie, czy na blond czy na kasztan)

  • fleshless 20.08.06, 17:25
    Dlatego, że wydaje się być próżna i banalna...

    napisała o sobie jakieś takie bełkotliwe zdanie:
    "z tradycją w nowoczesność" - a cóż to zdanie znaczy? A gdzie jest ona? To ma
    być ekspresja? ;>
    Przecież to są potoczne klisze:
    tradycja - ma się kojarzyć z taką szlachetnością, dostojeństwem, wartościami, itd...
    a ta nowoczesność ma zabezpieczać tą tradycyjność zabezpieczać przed posądzaniem
    o konserwatyzm, albo zacofanie, itd...

    no dobra, powiedzmy, że mamy z tego jakiś takie potoczne wyobrażenie pewnego
    typu człowieka, ale gdzie jet ta osoba? ;P


    Za to litania wymagań (negatywnych) jest do samej ziemi... Ona szuka faceta przy
    którym wsystko pójdzie jak z płatka, jak z obrazka - wygodnicka jest, no i niby
    wszystko OK, tylko że... nie wiem czy są ludzie którzy nie mają jakiejś tam
    pięty achillesowej...
    ona mi się kojarzy z taką rządającą sadystką: "dlaczego okazało się, że masz
    jakieś wady?!" no i w ten deseń ;P

    ;-]
    --
    My thoughts are radical and I don't hesitate to slay...
  • yasmine_yasmine 20.08.06, 17:32
    ok, rozumiem....
    zarozumiała, niedojrzała, szukająca księcia z bajki, sama nie posiadająca wad
    tylko jedynie zalety ...

    ale smiem twierdzić ze większość kobiet właśnie taka jest (nie wszystkie) pełne
    sprzeczności - to co pisze - tradycja i nowoczesnosc - to sie kłuci, fakt, ale

    telefonia 3G i maseczka z ogórków
    nowoczesnosc i tradycja wink

  • fleshless 20.08.06, 17:45
    Wiesz co? Tak naprawdę to nie wiem jaka jest ta dziewczyna. Bo skąd mogę to
    wiedzieć? Nie dość, że nic o sobie własciwie nie napisała (oprócz tego, że
    podkreśliła to, że ceni zdecydowanie i tak siebie postrzega lub chce być
    postrzegana w ten sposób), to nawet gdyby napisała więcej, to nie dość, że
    miałoby to deklaratywny charakter, to tak naprawdę, nie da się wszystkiego o
    sobie napisać. To nigdy nie jest pełny komunikat. To się wszystko okazuje trochę
    "w akcji", trochę po zebraniu większej partii "materiału"...

    wiesz to nie chodzi o to czy wychodzi z tego jakiś tam paradoks, tylko o taką
    mglistość tych pojęć - właściwie wiele rzeczy sobie możesz w nie włożyć, żeby to
    był jakiś konkretny komunikat to trzeba by było coś konkretniejszego pokazać...
    To po prostu bardzo ogólne i w odniesieniu do konkretnego człowieka nic o nim
    nie mówi.

    oj tam pełne sprzeczności, nie pełne... to nasze nazwy i kategorie są
    niedoskonałe i ciągle wymyka nam się z nich rzeczywistość i nie chce do nich
    pasować...

    P.S. A ta telefonię chyba gdzieś przegapiłem... ;]

    --
    My thoughts are radical and I don't hesitate to slay...
  • yasmine_yasmine 20.08.06, 18:03
    Zgadzam sie z Tobą, ale trzeba pamiętać,

    ze taka sympatia to portal do handlu 'żywym towarem'. Wystawiasz siebie samego
    na sprzedaż i masz zaledwie 3 sek aby kogoś zaintrygować, zeby kliknął na Twój
    profil, póżniej kolejne 2 zeby zdecydował się na jakieś działanie. De facto mamy
    tu do czynienia z marketingiem osobistym.

    A troche wracając do tematu:
    Jedno spojrzenie wystarczyło i oceniłeś ją negatywnie. Szybki przeskok po kilku
    linijkach tekstu - i to nie jest to - nie kupujesz smile

    bo nie ważne tak naprawde jest to co napisała, ale też w jaki sposób, jak to sie
    czyta, jakie myśli Ci przychodzą gdy odczytujesz drugie dno komunikatu smile

    Ty znalazłeś paradoks, i go nie akceptujesz - tym samym nie dajesz szansy na
    zebranie dalszego materiału poznawczego wink

    selekcja, tak jak na ulicy czy na imprezie, ale tylko na podstawie kilku zdań.
  • yasmine_yasmine 20.08.06, 18:04
    P.S Telefonia 3G i maseczka z ogórka zywego (uzupełnie) to już mój osobisty
    wymysł wink
  • fleshless 20.08.06, 18:16
    yasmine_yasmine napisała:

    > P.S Telefonia 3G i maseczka z ogórka zywego (uzupełnie) to już mój osobisty
    > wymysł wink

    a wiesz, że mogło tak być?...
    ;P
    --
    My thoughts are radical and I don't hesitate to slay...
  • yasmine_yasmine 20.08.06, 18:20
    wiem smile

    to takie naturalne i przyjemne jednoczesnie smile
  • fleshless 20.08.06, 18:14
    yasmine_yasmine napisała:

    > Jedno spojrzenie wystarczyło i oceniłeś ją negatywnie. Szybki przeskok po kilku
    > linijkach tekstu - i to nie jest to - nie kupujesz smile

    > Ty znalazłeś paradoks, i go nie akceptujesz - tym samym nie dajesz szansy na
    > zebranie dalszego materiału poznawczego wink
    >
    > selekcja, tak jak na ulicy czy na imprezie, ale tylko na podstawie kilku zdań.

    No to prawda.
    Ale to nie wszystko. Na takim portalu tych wystaw jest pewnie tysiące - przy
    takiej masie to już trzeba by metody wręcz tej selekcji wymyślić, wręcz
    zalgorytmizować poszukiwania big_grin


    > bo nie ważne tak naprawde jest to co napisała, ale też w jaki sposób, jak to si
    > e
    > czyta, jakie myśli Ci przychodzą gdy odczytujesz drugie dno komunikatu smile

    i w tu jest jeszcze bardziej istotna prawda niż wyżej. Dokładnie tak jest - po
    sposobie w jaki widzi świat na przykład, po doborze tematów, po rozłożeniu
    akcentów można pokazać więcej niż przez użyciue paru potocznych hasełek - i to
    jest ważne, i to pokaszuje jakąś osobowość, to już jest coś zdecydowanie
    bardziej konkretnego ;]


    --
    My thoughts are radical and I don't hesitate to slay...
  • yasmine_yasmine 20.08.06, 18:27
    fleshless napisał:

    > No to prawda.
    > Ale to nie wszystko. Na takim portalu tych wystaw jest pewnie tysiące - przy
    > takiej masie to już trzeba by metody wręcz tej selekcji wymyślić, wręcz
    > zalgorytmizować poszukiwania big_grin

    fakt nie wszystko. Fakt, trzeba wręcz oprogramować, stworzyć swój logarytm ->
    TAK, NIE. Ona stworzyła negatywny NIE i przechodzisz dalej smile
    >

    > i w tu jest jeszcze bardziej istotna prawda niż wyżej. Dokładnie tak jest - po
    > sposobie w jaki widzi świat na przykład, po doborze tematów, po rozłożeniu
    > akcentów można pokazać więcej niż przez użyciue paru potocznych hasełek - i to
    > jest ważne, i to pokaszuje jakąś osobowość, to już jest coś zdecydowanie
    > bardziej konkretnego ;]
    >
    i to jest to co nas odróżnia od maszyn smile
    bo oprócz tego ze patrzymy i odczytujemy ciąg znaków to jeszcze przypisujemy do
    tych znaków dodatkowe cechy, tzw czytamy mięczy linijkami smile

    I tym samym selekcja negatywna niestety powoduje również samoodrzut jednostek
    oczekiwanych wink
    I tu dziewczyna popełniła błąd smile
  • fleshless 20.08.06, 18:32
    Nie wiem czy błąd.

    bo to zależy od tego czego ona oczekuje po takim ogłoszeniu to raz, a dwa to
    jakie jest znaczenie tego ogłoszenia, tzn na ile ono waży w tym wszystkim co się
    dzieje.. Myślę, że ilość odpowiedzi nie jest wyznacznikiem błędności lub
    poprawności jej postępowania ;-]

    Moje interpretacje i wrażenia przeca naznaczone są też moimi prywatnymi schizami
    po części... ;-]

    --
    My thoughts are radical and I don't hesitate to slay...
  • yasmine_yasmine 20.08.06, 18:42
    oczywiście - liczy się efekt jaki chce osiągnąć.
    i moim skromnym zdaniem jeszcze go nie osiągneła, bo cały czas jej profil wisi smile

    natomiast- co autor miał na myśli - w znacznym stopiniu zależne jest od tego co
    wie, czuje odbiorca.
    nasza własna interpretacja, nasze odczucia są najważniejsze smile

    chyba ??
  • fleshless 20.08.06, 18:59
    No najważniejsze bo to właściwie wszystko na czym opieramy nasze postępowanie,
    to jest nasz punkt odniesienia.
    W tym też sensie istotna jest tychże wrażeń wydajność, że się tak wyrażę. Ich
    skuteczność. Trefność, tj. trafność wink
    Im mniej naszych osobistych schiz, uprzedzeń, odchyłów, zboczeń i tym podobnych,
    tym bardziej sensownie się tymi naszymi wrażeniami możemy posługiwać... No nie? wink

    --
    My thoughts are radical and I don't hesitate to slay...
  • yasmine_yasmine 20.08.06, 19:14
    no tak, ale smile

    nasz punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, od tego miejsca w
    czasoprzestrzeni w którym w danej chwili się znaleźliśmy ... a znaleźlismy sie
    w nim bo m.in. takie było / jest nasze zycie.

    jesteś tym co zjadłeś, tym co przeżyłeś - nie uwolnisz sie od osobistych schiz,
    uprzedzeń czy jak mówisz zboczeń - druga strona może to zaakceptować bądz nie -
    to jej decyzja smile

    trafnosc, zgodność to chyba o to chodzi w tym wszystkim smile
  • fleshless 20.08.06, 19:30
    oj mówiłem, nie mówiłem - różne rzeczy mówię wink

    No oczywiście, że odciskamy jakies tam nasze osobiste piętno. Ja wcale nie
    zmierzam do jakiegoś obiektwyizmu czy czegoś - dlatego posługuję się trafnością
    a nie pewnością.
    No owszem jest jak jest, ale zawsze możemy się doskonalić, rozwijać, eliminować
    błędy, no nie? wink

    no o jakieś tam dogadanie się też chodzi w sumie... ;-]

    --
    My thoughts are radical and I don't hesitate to slay...
  • yasmine_yasmine 20.08.06, 19:44
    dobrze, że mówisz, chce zebyś mówił wink
    bo właśnie o dogadanie, pogadanie, obgadanie, wygadanie chodzi smile

    a kompromis ??
    czy jest uległością czy właśnie wspięciem się na wyższy poziom, efektem rozwoju,
    doskonalenia.
    bo warto chyba dążyć do zadowolenia wszystkich stron ??
  • chris042 20.08.06, 19:52
    yasmine_yasmine napisała:

    > a kompromis ??
    > czy jest uległością czy właśnie wspięciem się na wyższy poziom,
    > efektem rozwoju, doskonalenia.
    > bo warto chyba dążyć do zadowolenia wszystkich stron ??


    Jak najbardziej warto.
    Na pewno jest osiągnięciem wyższego poziomu, jeżeli jest obustronny, natomiast
    jeżeli byłby jednostronny, nie byłby kompromisem, a uległością właśnie.
  • yasmine_yasmine 20.08.06, 19:59
    Chris nie ładnie <beczy>
    taki ładny łańcuszek, a Ty tak między zakąskę a popitkę
  • chris042 20.08.06, 20:09
    pardon, to było nieświadomie ;/
    (pamiętaj jednak kto zaaranżował ten łańcuszek wink)
  • fleshless 20.08.06, 20:12
    oj tam popsuł wink

    --
    My thoughts are radical and I don't hesitate to slay...
  • yasmine_yasmine 20.08.06, 20:16
    no dobrze, niech wam bedzie Dwóch na Jedną, ale ok

    Chris, zaczełeś, więc Ci wolno wink
    ze mną można się dogadać.
  • chris042 20.08.06, 20:34
    To dobrze, że można się z Tobą dogadać, bo...
    ..."właśnie o dogadanie, pogadanie, obgadanie, wygadanie chodzi"

    smile
  • yasmine_yasmine 20.08.06, 20:40
    bo gdy słów zabraknie do rzeczowej dyskusji, potrafie powiedzieć 'nie' i
    trzasnąć dzwiami, by oddalić się szybkim krokiem w blizej niedookreślonym
    kierunku tongue_out
  • fleshless 20.08.06, 20:10
    a ja wiem, czy wyższym, czy nie wyższym...

    myślę, że kompromis jest taką samą częścią życia jak i wymuszanie różnych
    rzeczy, nie twierdziłbym, że stoją one wobec siebie w jakiejś relacji gorszości
    czy lepszości - po prostu - raz pewne rzeczy forsujesz innym razem musisz się
    dogadywać negocjować - wszystko zależy od tego do czego zmierzasz, co chcesz w
    ten sposób osiągnąć...
    wyższym poziomem rozwoju to ja bym raczej nazwał sposób oglądu, rozumienia
    pewnych zjawisk - na przykład psychiki człowieka, taktyk współistnienia ludzi,
    poziom samoświadomości - bo zależnie ile wniosków i na ile trafnych umiesz
    wyciągnąć z obserwacji, tym lepsze decuzje będziesz podejmowała a propos sposobu
    postępowania...

    być może jest też tak, że w miarę jak człowiek się rozwija rośnie jego skłonność
    do kompromisów, być może odchodzi od jakiegoś egocentryzmu, może pracuje nad
    sobą, nie wiem...
    W każdym razie kompromisuy same w sobie nie są raczej przejawem jakiejś tam
    wyższości czy lepszości, czy rozwoju...

    wink

    --
    My thoughts are radical and I don't hesitate to slay...
  • chris042 20.08.06, 20:30
    fleshless napisał:

    > W każdym razie kompromisuy same w sobie nie są raczej przejawem jakiejś tam
    > wyższości czy lepszości, czy rozwoju...


    Według mnie jednak są.
    Spotkałem się gdzieś niedawno z opinią, że wiele związków rozpada się obecnie
    właśnie z powodu braku umiejętności porozumienia się i pójścia na kompromis.
    Ludzie chcą postawić na swoim albo nie potrafią ustąpić od swojego i po prostu
    nie potrafią się dogadać. W efekcie (oczywiście nie jednej kłótni czy konfliktu,
    choć wiadomo, że coś jest zarzewiem, które potem tylko się potęguje w efekcie
    np. jakichś niedpowiedzeń, nie do końca wyjaśnionych sytuacji, przemilczanych
    spraw itp. itd.) ludzie nie chcą walczyć o związek czy też nie chcą pójść na
    kompromis i decydują się szybko rozstać.
    Także - tak jak piszesz - w miarę jak człowiek się rozwija rośnie jego skłonność
    do kompromisów, ale są jednostki, które może nie tyle nie chcą się rozwijać, co
    nie potrafią, bo mają zakodowane pewne swoje racje i są oporne na rozwój, o
    którym piszesz.
    Ja utrzymuję, że umiejętność pójścia na kompromis (ale nie uległość) to jakiś
    wyższy poziom ludzkiego zachowania.
  • fleshless 20.08.06, 20:36
    Moim zdaniem kompromis sam w sobie nie jest ani dobry, ani zły, po prostu
    wszystko zależy od tego, czy należało, czy nie należało go zawierać.

    A wspomniana przez Ciebie skłonność do kompromisów to po prostu większa zdolność
    do rozpoznawania sytuacji - co być może ilościowo można spostrzec jako częstsze
    zawieranie kompromisów... może i tak jest, że człowiek pokornieje trochę z
    wiekiem...

    ;-]
    --
    My thoughts are radical and I don't hesitate to slay...
  • ernest.wampir 20.08.06, 20:37
    myślę, że po części obaj macie rację, to znaczy kompromis sam w sobie nie
    stanowi o rozwoju czy dojrzałości emocjonalnej, ale raczej umiejętność
    wykorzystania kompromisu lub jego zaniechania smile


    --
    So there was only one thing that I could do
    was ding a ding dang my dang a long ling long
  • yasmine_yasmine 20.08.06, 20:36
    Zgodze się z Tobą. Ja osobiście nie akceptuję kompromisów, bo nie są rozwiąznaiem.
    Jaki jest kompromis pomiędzy 0 i 1, czy między być a nie być wink
    Żaden, bo to sytuacja, w której jakaś ze stron zawsze będzie niezadowolona.

    Patrzymy na świat swoimi oczami, i fajnie byłoby aby inni również mieli podobne
    oczy.

    Dla mnie wyższy stopień to umiejętność definiowania, opisania własnych
    oczekiwań, sposobu postrzegania swiata i umiejętność przekazania lub
    odnalezienia podobieństw u innych. Aby właśnie idnaleźć te same 'oczy' i nie
    musieć stawiać czoła wyborom, kompromisom, uległości ...



  • fleshless 20.08.06, 20:40
    Słuchajcie.
    Kompromis to tylko narzędzie - i tak najważniejsze jest meritum.
    Jest jakaś tam hierarchia spraw - jedne są ważniejsze, inne mniej - wiedza o
    życiu to między innymi także uświadamianie sobie tej hierarchii, czy też jak kto
    woli tworzenie, budowanie jej i w zależności od tej wiedzy w jednych sprawach
    zawiera się kompromisy - bo są one najskutecznieją metodą ułożenia relacji, a w
    innych to jest po prostu kwestia pasowania do siebie, albo nie...

    Tyle teoria big_grin

    --
    My thoughts are radical and I don't hesitate to slay...
  • yasmine_yasmine 20.08.06, 20:42
    akademicka dyskusja,
    a zycie swoje smile

  • chris042 20.08.06, 18:31
    yasmine_yasmine napisała:

    > Szybki przeskok po kilku linijkach tekstu - i to nie jest to - nie kupujesz smile
    > selekcja, tak jak na ulicy czy na imprezie, ale tylko na podstawie kilku zdań.


    Można by rzec - "witamy w supermarkecie uczuć"
    wink
  • chris042 20.08.06, 17:55
    Macie ciekawe interpretacje smile

    Chcecie coś z kategorii "selekcja negatywna"?
    femotka.sympatia.onet.pl
    Według mnie anons dość oryginalny i przede wszystkim "konkretny".
    Aczkolwiek foto mi się nie podoba.

    Co wy myślicie?
  • yasmine_yasmine 20.08.06, 18:09
    ciekawy,
    z marketingowego punktu widzenia oryginalny smile

    ale czy przeczytałeś wszystko od początku do końca zgodnie z instrukcją, bo ja nie .

    A tak troche serio. Bawiłam sie w sympatię jakies rok temu. Różne rzeczy
    czytałam, różne widziałam - konto skasowałam smile
  • fleshless 20.08.06, 18:21
    Dziewcze jest jeszcze młode, więc parę rzeczy można jej wybaczyć.
    Bo tak bez litości to tak: (hehe)

    jeśli chodzi o taką sprawę:
    co to znaczy mężczyzna z krwi i kości? Tzn. jaki musi być ten człowiek, ale
    konkretnie bez bzdetów typowych... Nie wiadomo.

    Niby wiadomo jaki ma nie być... Ale w sumie figury, które wymienia koleżanka, to
    też takie w sumie typy typowe - takie teoretyczne modele według potocznego
    wyobrażenia...

    Ale myślę, że ma potencjał dziewczyna.
    Tzn musi się jeszcze dowiedzieć o co jej chodzi, bo o co jej nie chodzi to już
    trochę wie...

    hehe
    --
    My thoughts are radical and I don't hesitate to slay...
  • ernest.wampir 20.08.06, 20:42
    ja mam generalnie sceptyczny stosunek do kobeit wypisujących wymagania,
    niezależnie od formy. od wymagań zaczynają się konflikty. mnie nie interesuje
    jaki mam być lub nie być żeby się jej spodobac, nie o to w tym całym młynie
    chodzi, żeby ktoś się dostosowywał do określonego obrazu.

    --
    So there was only one thing that I could do
    was ding a ding dang my dang a long ling long
  • yasmine_yasmine 20.08.06, 20:55
    a o co chodzi ??

    Całe zamieszanie jest o to, że ludzie wystawiają sie na 'sprzedaż' a właściwie,
    zeby być bardziej precyzyjnym na wymianę barterową -> 'ja dla ciebie, ty dla mnie'

    i zeby wejsc do gry trzeba spełniać warunki - SPEŁNIAŁ - a nie dostosowywał się,
    tu nie ma miejsca na kompromis, tu zadanie jest na tak lub nie
  • ernest.wampir 20.08.06, 20:59
    miejsce na kompromis jest jak najbardziej. każdy ma jakieś wady, i trzeba
    potrafić te u wybranej osoby zaakceptować :-]


    --
    So there was only one thing that I could do
    was ding a ding dang my dang a long ling long
  • fleshless 20.08.06, 21:04
    no nie?
    jakieś uczenie się siebie, a nie jakieś podciąganie do oczekiwań ;]

    ale weź to wytłumacz matkom polkom, albo matkom polkom maskowanych
    nowoczesnością, albo czym tam jeszcze się maskują...

    "ja tam nie mam jakichś szczególnych wymagań, wysztarczy tylko żeby mój faczet był:
    szympatyczny, wyszportowany, ale inteligentny, ale szilny, kulturalny, ale
    twardy, ale łagodny, czuły, ale zdecydowany, ale romantyczny, ale męski,
    dowcipny i wesoły, ale poważny, dystyngowany, odważny, ale też misiem, ale musi
    być energiczny, zapobiegawczy, kreatywny, pomysłowy, zdolny, ale skromny i
    wyrozumiały, elegancki, ale stanowczy, ciepły, ale zimny, ale namiętny,
    tolerancyjny, ale zasadniczy i honorowy i szlachetny, ale praktyczny i
    pragmatyczny, praworządny, ale gotowy zrobić dla mnie wszystko [np. skok na
    bank] czyli zdesperowany [z miłości], ale opanowany, szarmancki, stały i wierny,
    uważny, ale rozmarzony, ale ambitny, godny zaufania i szacunku, gotowy do
    poświęceń i, przede wszystkim, wypłacalny..."

    ;P

    --
    My thoughts are radical and I don't hesitate to slay...
  • fleshless 20.08.06, 21:04
    a...
    zerżnąłem to z jednego pepesa... ;-]
    --
    My thoughts are radical and I don't hesitate to slay...
  • yasmine_yasmine 20.08.06, 21:11
    Fleshless składam na Twoje ręce słowa pełne podziwu - gdzie Ty ją, to diabelskie
    nasienie, znalazłeś. Proszę teraz wez to stworzenie i schowaj głęboko w sieciowy
    niebyt, niech nie grzeszy swoim małym 'ja'.

    dlaczego, dlaczego takie okazy chodzą po ziemi i zadają kłam wszystkimu co tu
    Kobiety piszą.
  • fleshless 20.08.06, 21:15
    super abstrakcyjny... hehe

    dostałem kiedyś w mailu takiego pepeesa pt. "uszczęśliwienie kobiety" i to stąd...
    to w sumie takie brechty...
    tylko odrobinę prawdziwe ;-]
    --
    My thoughts are radical and I don't hesitate to slay...
  • yasmine_yasmine 20.08.06, 21:24
    a już się przestraszyłam, że zaraz podasz linka, czy coś.

    rozumiem, ze to w ramach serii o blondynkach wink
  • ernest.wampir 20.08.06, 21:25
    <sprawdza skrzynkę>
    :-p


    --
    So there was only one thing that I could do
    was ding a ding dang my dang a long ling long
  • fleshless 20.08.06, 21:31
    mam taką teorię, że najśmieszniejsze jest zawsze to co najbardziej prawdziwe -
    takie sterylnie wyabstrahowane zdarzenie (super prawdziwe) podane jako oderwana
    scenka bywa najbardziej śmieszne... hehe...
    --
    My thoughts are radical and I don't hesitate to slay...
  • yasmine_yasmine 20.08.06, 21:39
    fakt,
    albo gra słów

    koleżanka poznała na imprezie w latach szkolnych, młodego, przystojnego pilota
    myśliwca, i pyta go grzecznie z cudownym usmiechem na twarzy - "przeliecisz mnie
    migiem ?"

    autentyk smile
  • fleshless 20.08.06, 21:40
    ufam, że nie dał się zmylić i nie pomylił migów...
    wink

    --
    My thoughts are radical and I don't hesitate to slay...
  • yasmine_yasmine 20.08.06, 21:45
    skończyło się ogromnym smiechem i pąsowymi polikami koleżanki, gdy dotarło do
    niej co powiedziała smile
  • fleshless 20.08.06, 22:01
    łeee...
    myslałem, że chociaż pokazał jej samolot... ;-]
    --
    My thoughts are radical and I don't hesitate to slay...
  • yasmine_yasmine 20.08.06, 22:04
    no nie, i chyba już więcej sie nie spotkali smile

    a pokazanie samolotu nie było by takie łatwe, bo to przecież w ramach jednostki
    wojskowej, tam cywil swobodnie chyba nie może ot tak sobie wejsc i zobaczyć smile
  • fleshless 20.08.06, 22:11
    No... wiesz... ;>
    od czegóż jest wyobraźnia, mnóstwo rzeczy można zademonstrować na modelach...
    start, lądowanie, hangar, kraksa, eksplozja...



    albo nic już wink))

    --
    My thoughts are radical and I don't hesitate to slay...
  • yasmine_yasmine 20.08.06, 22:14
    dlaczego nic już ??

    podoba mi się pomysł modeli wink
    tylko to było w młodzieńczych czasach gdy wszystko brało się dosłownie, a
    wyobrażnia służyła jedynie do wymyślenia prawdopodownej wymówki od lekcji.

    teraz to człowiek by tak łatwo nie odpuścił, hihihi smile)))
  • fleshless 20.08.06, 22:17
    tu się nie rozchodzi o to, czy dosłownie, czy nie dosłownie - tu się rozchodzi o
    to, które dosłownie jest bardziej dosłowne... ;>

    a młodzieńczym wiekiem to sie koleżanka może zasłaniać tylko jeśli miała wtedy
    mniej niż 15 lat... ;D

    --
    My thoughts are radical and I don't hesitate to slay...
  • yasmine_yasmine 20.08.06, 22:23
    no było więcej lat na 'liczniku', choc nie pamietam dokładnie ile, fakt faktem,
    było to dawno.

    ale niedopowiedziane jest bardziej intrygujące aniżeli dosłowne dosłownie wink
  • monami5 01.09.06, 12:27
    Ja niedawno poznałam na Sympatii - po zaledwie miesiacu bytnosci tam - mezczyzne mego zycia, jak
    sadze...... smile

    Wiec nie jest tak, ze to do konca zly portal. Pozdrawiam Was i zycze szczescia w milosci!....


    --
    Nie widzimy rzeczy takimi, jakimi są one naprawdę; postrzegamy je w zależności od tego, kim sami jesteśmy. (Anais Nin)
  • zoska-samoska 08.09.06, 11:04
    kazdy kto tam byl/jest ma lepsze jak i gorsze doswiadczenia. To naturalne. Im
    dluzszy staz tym wiecej doswiadczen i szybszego rozpoznawania tzw popaprancow

    smile
  • kariss 10.09.06, 11:39
    Ja na sympatii poznałam mojego najlepszego, kochanego przyjaciela. Najpierw
    byliśmy dwa lata parą, a teraz jest przyjacielem moim i mojego męża. polecam
    sympatię, bo poznałam tam też kilku ajnych znajomychsmile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.