Dodaj do ulubionych

Zależy mi na kimś i nie wiem co zrobić!

19.10.06, 00:39
Ludziki, poradźcie coś smile Ja totalnie nie umiem podrywać facetów sad
Jakiś czas temu, już chyba ze 2 miesiące temu, poznałam faceta w sieci.
Spotkaliśmy się i od razu bardzo go polubiłam. Świetnie mi się z nim
rozmawiało, jest ogromnie sympatyczny i inteligentny, ale wtedy jakoś tak
wydawało mi się że możemy zostać tylko kolegą i koleżanką. Mimo że fizycznie
od początku mi się podobał. Potem widzieliśmy się jeszcze ze 4 czy 5 razy od
tego czasu, raz poszliśmy do kina a ostatnio zaprosiłam go na moje urodziny i
coś mi załapało! To już nie jest zwykłe lubienie. Dostrzegam w nim
pokrewieństwo dusz, zrozumienie, nareszcie rozmawiam z facetem i się
rozumiemy!wink Ja wiem tyle, że on mnie lubi i że mu się chyba podobam, ale on
nie robi nic. Tzn nie daje mi żadnych sygnałów ani nie robi nic co bym mogła
odczytać jako jawne zainteresowanie mną. Odzywa się do mnie rzadko, raz na 1-2
tygodnie. Zwykle jest tak, że po spotkaniu on zaraz rano następnego dnia pisze
mi jakiegoś sympatycznego smsa, ja odpisuję i potem jest cisza uncertain Przez te 2
tyg. Co zrobić aby te nasze kontakty stały się intensywniejsze?? Eh nie chcę
znów nic zepsuć, jak zaczynam latać za facetem to zaraz coś się kiełbasi..
Edytor zaawansowany
  • jagula5 19.10.06, 00:49
    no ja tam chyba w tym też za dobra nie jestem, więc powstrzymam sie od dobrych
    rad cioci Jadzi. Za to jedno wiem z całą pewnością: NIE lataj za nim, nigdy.
    Faceci uwielbiają gonić króliczka... jak mu króliczek sam się pcha w ręce to
    mogą conajwyżej skonsumować i .... dalej szukać króliczka za którym poganiają wink

    --
    Kolejnego dupka do marnowania sobie życia, na posadę stałego faceta przyjmę od
    zaraz suspicious
  • strahnawruble 19.10.06, 00:51
    Nie wszyscy.
    --
    Got a devil's haircut
    In my mind
    www.beck.com
  • jagula5 19.10.06, 00:53
    Racja, nie wszyscy!
    99% to nie wszyscy tongue_out
    --
    Kolejnego dupka do marnowania sobie życia, na posadę stałego faceta przyjmę od
    zaraz suspicious
  • strahnawruble 19.10.06, 00:54
    Oczywiscie. Ja nie jestem zaden 'wszyscy' tongue_out
    --
    Got a devil's haircut
    In my mind
    www.beck.com
  • yagiennka 19.10.06, 01:02
    No dobra, to co mam robić?? Tak czekac ciągle az się do mnie odezwie raz na 2
    tyg?? To się będzie ciągnąć jak flaki z olejem, już sie trochę czasu znamy a w
    sumie nie znamy.
    --
    Nic na siłę - weź większy młotek!
  • jagula5 19.10.06, 01:08
    a wyczułaś, że on chciałby czegoś więcej niż spotkań raz na dwa tygodnie? które
    z Was inicjuje te spotkania?
    Niestety ja jestem zwolenniczką teorii, że to facet powinien wykazać większą
    inicjatywę. Tak to już w życiu jest, że facet robi ten krok, żeby Cię zdobyć a
    Ty albo na to pozwalasz albo nie. No raz możesz zrobić podejście i sama do
    niego zadzwonić, umówić się. Jak nie chwyci to szkoda prądu. Będzie następny wink

    --
    Kolejnego dupka do marnowania sobie życia, na posadę stałego faceta przyjmę od
    zaraz suspicious
  • anula36 19.10.06, 01:11
    gdyby mu NAPRAWDE zalezalo na kontaktach czestszych z toba to przy takiej
    ilosci pozytywnych zachet ( na urodziny nie zaprasza sie ludzi z ulicy) wie jak
    cie znalezc.
    Mysle ze czas miedzy jednym a drugim smsmem do ciebie zajmuje mu szukanie
    milosci zycia.
    --
    .
  • jagula5 19.10.06, 01:12
    No właśnie o tym chciałam powiedzieć od początku co Anula36 pięknie ujęłą w
    dwóch zdaniach smile

    --
    Kolejnego dupka do marnowania sobie życia, na posadę stałego faceta przyjmę od
    zaraz suspicious
  • yagiennka 19.10.06, 01:18
    Aha sad( No trudno. Mi też się wydaje że jakby chciał toby się częściej odzywał.
    Eh a już miałam nadzieje. Ja bardzo długo szukam kogoś dla siebie, mam juz 36
    lat i za chwilę bedzie dla mnie za późno na założenie rodziny. Dlatego ja nie
    mysle w kategoriach "nie ten to następny" tylko raczej "a może to w końcu
    ten?!". Mam strasznego pecha sad Facetom jakoś na mnie nie zależy. Większość
    zachowuje się jak ten własnie o którym piszę.
  • jagula5 19.10.06, 01:20
    ...no i może właśnie takie myślenie "A może w końcu ten?!" doprowadza do
    takiego rezultatu...??

    --
    Kolejnego dupka do marnowania sobie życia, na posadę stałego faceta przyjmę od
    zaraz suspicious
  • yagiennka 19.10.06, 01:26
    A jakie ma to znaczenie? Ja nic nie robię. Zwykle po prostu odpuszczam ale z
    tego odpuszczania zaczęłam myśleć że może źle, że może powinaam walczyć, już nie
    wiem gdzie jest klucz.
    A w ogóle to nasze rzadkie kontakty i spotkania w 90% są jego inicjatywą. Ja
    wiem że tak ma być tylko pytanie czy to faktycznie zdaje egzamin, to jest facet
    po 30stce a nie nastolatek, to już nie jest wiek kiedy ludzie zakochują się od 1
    wejrzenia i latają za sobą jak wariaty. Każdy jest ostrożny.
    --
    Nic na siłę - weź większy młotek!
  • czarny.onyks 19.10.06, 07:34
    jesli to prawie zawsze on wychodzi z propozycją spotkania
    to skąd ma wiedzieć, że Tobie zaczyna na nim zależeć?

    i dlaczego tak ma być?
    jesli facet jest fajny Ty nie możesz nic zaproponowac???

    może wielkiej love z tego nie będzie, ale możesz zyskać fajnego kumpla i
    towarzysza na wspólne wypady...

    a miłośc czasem przychodz póżno i .....nieoczekiwaniewink
    zwłaszcza, gdy się jej nie szuka

    --
    Życzę Ci...gorącej filiżanki kawy, którą ktoś dla Ciebie zrobi, nieoczekiwanego telefonu od starego przyjaciela, zielonych świateł na Twojej drodze do pracy albo sklepu, najszybszej kolejki w sklepie ulubionej piosenki w radio....
  • yagiennka 19.10.06, 09:10
    Ja już chyba mam w nim kumpla smile) Chciałabym mieć kogoś więcej. Faktycznie,
    właśnie może nie wiedzieć. A może słuchajcie najlepiej jest po prostu mówić
    prosto z mostu???? Czy to zły pomysł?
    Coś mu zaproponuję w przyszłym tyg. bo planujemy ze znajomymi mały spęd to go
    zaproszę smile Eh jakie to wszystko jest skomplikowane.
    --
    Nic na siłę - weź większy młotek!
  • feliciae 19.10.06, 10:54
    Mówisz, ze zaprosiłaś go na urodziny, teraz chcesz zaprosić na spęd - a kino kto
    komu zaproponował?

    Wysyła sympatycznego smska - a co pisze, mozesz zdradzić? jak mu odpowiadasz?
    Dobrze zadać jakieś pytanie, bo to wymaga kolejnego odezwania się. Jak się nie
    odezwie - rozglądałabym się dalej. Facet po 30-stce to już raczej mógłby sie
    wykazac tą odrobiną inicjatywy, jak mu zależy, nie sądzisz?

    Aha, też mi się wydaje, że to nie najlepsze podejście - przy każdym zastanawiac
    się "a moze to ten"? Rozumiem Cię, ale to niepotrzebnie na poczatku stwarza
    niewłaściwe relacje - pozwól zadziałać czasowi.
  • yagiennka 19.10.06, 22:33
    A więc tak.
    On mi zaproponował spotkanie na co ja mu napisałam że może by kino, na co on
    przystał z entuzjazmem. Generalnie więcej wychodzi od niego, o ile tu można
    mówić o jakimś więcej bo to tylko 5 spotkań było.
    W smsmku pisze mi zawsze że bardzo miło było sie mu ze mną zobaczyć i nie
    pamiętam co tam jeszcze a ostatnio napisał mi że bardzo dziękuje za miły wieczór
    i że ąłdnie wyglądałam ale nie chciał mówić żeby nie robić niezręcznej sytuacji
    (akurat zostaliśmy sami na trochę bo goście wyszli), ale że się trochę nagapił.
    Hehe. No i tak to. Jak myślisz?? To coś znaczy?
    Ja sądzę że on nie wie czy mu zależy. Jeszcze. Dlatego chciałabym nas jakoś
    skupić ku sobie. Ale też nie chcę się mu narzucać, no..
    --
    Nic na siłę - weź większy młotek!
  • feliciae 20.10.06, 09:23
    Aaa, to trzeba tak od razuwink)... Brzmi dobrze i obiecująco, tak ja bym to
    odebrała. Śmiało bym spróbowała... pokokietowac tak troszeczkęwink... Spojrzeniem,
    uśmiechem..smileBo mimo wszystko niech to on się stara, ale niech równoczesnie
    widzi Twoje delikatne przyzwoleniewink... Zawsze w takiej sytuacji możesz wszystko
    obrócić w żart albo... z tym samym uśmiechem obrócić się do kolegi obok, bo "Ty
    po prostu masz taki uroczy uśmiech"wink))
    Po co masz mówić nie wiadomo, co. W początkach nie ma sensu wyskakiwać z
    wyznaniami, wynurzeniami itp., ale niech widzi, że zauważasz w nim mężczyznę, a
    nie tylko kolegę.

    No, to tyle moich dobrych radwink Powodzenia, Yagiennkasmile. Dawaj znać, jak się
    sprawy tocząwink).
  • czarny.onyks 19.10.06, 12:30
    prosto z mostu?...
    chyba nie zawsze jest to najlepsze wyjscie.....

    poza tym niektóre uczucia rozwijają się powoli...
    może potrzeba Wam czasu?
    może on sam nie wie, czego chce....a z takimi facetami trudne bywa życiewink
    albo nie odczytuje Twoich sygnałów, że jesteś nim zainteresowana?
    zaproszenie na spęd, jak najbardziej okwink

    a teraz będę okrutna;/
    a może.....ma swoje zycie?


    --
    Życzę Ci...gorącej filiżanki kawy, którą ktoś dla Ciebie zrobi, nieoczekiwanego telefonu od starego przyjaciela, zielonych świateł na Twojej drodze do pracy albo sklepu, najszybszej kolejki w sklepie ulubionej piosenki w radio....
  • feliciae 19.10.06, 13:21
    Onyksie drogi, jak zwykle nie pozostaje mi nic innego, jak zgodzić się z Tobąsmile
    - no normalnie jakbym swoje myśli czytaławink))))
  • czarny.onyks 19.10.06, 23:24
    mam nadzieję, że tylko niektóre mysli moje czytasz;DDDDD

    --
    Życzę Ci...gorącej filiżanki kawy, którą ktoś dla Ciebie zrobi, nieoczekiwanego telefonu od starego przyjaciela, zielonych świateł na Twojej drodze do pracy albo sklepu, najszybszej kolejki w sklepie ulubionej piosenki w radio....
  • yagiennka 19.10.06, 22:35
    Może smile
    Swoje życie? Tzn? Na pewno jest wolny i mieszka sam, rozmawialiśmy o tym. Na 99%
    mu wierzę, jest uczciwy.
    --
    Nic na siłę - weź większy młotek!
  • anula36 19.10.06, 09:14
    zawsze mzona zagrac va banque jak Agata w "Magdzie M."- zaciagnac do wyra i
    rano oswiadczyc" to zalezy od ciebie ale jesli chodzi o nas to ja jestem na
    tak"smile
    Ale z doswiadczenia wiem ze ceni sie to o co trzeba powalczyc.
    Widze to na przykladzie mojej kolezanki- poznali sie przypadkowo w gorach - w
    ciagu roku on zmienil miejsce zamieszkania, prace oswiadczyl sie i ozenil zeby
    byc z nia. Oboje po 30-tce.
    --
    .
  • fleshless 19.10.06, 10:38
    Stanowczo protestuję (po raz kolejny) przeciwko stawianiu znaku równości
    pomiędzy wyrazami „mężczyzna” i „drań”!!!

    Nie wiem jakich mężczyzn miałyście Szanowne Panie Utyskujące na Facetów (Panie
    nieutyskujące lub utyskujące w stopniu znikomym uprasza się o nie branie do
    siebie poniższego) nieprzyjemność spotkać, ale być może nie jest było to
    wynikiem „trefności” gatunku, ale tego, że dokonujecie kiepskich wyborów? Macie
    te swoje rytualiki i regułki: „faceto to to musi, nie musi”, „kobita to to musi,
    a nie musi tego…”, I co?
    A może to są po prostu zwykłe bzdety, a nie mądrości życiowe? Bo cóż warte są
    reguły, które prowadzą do, za przeproszeniem, gównianych wyborów?
    Jestem całkowicie przeciwny takiej „odpowiedzialności zbiorowej”.

    Uff... Sory bardzo, ale musiałem zrzucić ten kambur z mojego sfrustrowanego
    serca ;-]

    --
    Kiedyś wyjdziemy nieśpiąc poza to, co nam się śni i rozbłyśniemy aureolą.
    Wszechświat się skończy, a ocaleją tylko ci, co zrozumieli ten dziwoląg...
  • jagula5 19.10.06, 11:04
    Nooo, wiem, że to do mnie więc poczuwam się do odpowiedzi, za siebie oczywiscie.
    Powiedz mi gdzie ja napisałam, że powyższe wnioski wyciągnęłam na podstawie
    własnych doświadczeń z facetami????
    Chyba było by to niemożliwe, bo nie byłam z taką ilością partnerów którą
    mogłabym uznać za odpowiedni"przekrój" społeczeństwa do poczynienia takich a
    nie innych badań i wyciągnięcia wniosków.
    Nie podoba się Tobie generalizowanie to może najpierw zacznij od siebie i nie
    obarczaj nas swoimi "mąrdymi" psychoanalizami każdej z nas (to też duża
    generalizacja).
    Frustracje są złym doradcą, więc czasem spójrz na wszystko z przymrużeniem oka
    i wszystkim nam będzie łatwiej.

    --
    Kolejnego dupka do marnowania sobie życia, na posadę stałego faceta przyjmę od
    zaraz suspicious
  • fleshless 19.10.06, 11:24
    Eee no...
    Nie do Ciebie osobiście, bo nie mam najmniejszych podstaw żeby Tobie osobiście,
    cokolwiek wytykać, Twoich doświadczeń nie znam i jest to po prostu nie moja
    sprawa. Więc żadne obarczanie kogokolwiek nie wchodzi w rachubę - ja sobie nie
    roszczę tu żadnych praw do bycia sędzią.
    Wypowiadam się na temat postaw (nie żyć) bez skrupułów, natomiast nikogo nie
    odsądzam do czci i wiary.

    Owszem, mój post zaispirowany był tym "ganianiem króliczka", a właścwie
    sprowadzaniem celów i aspiracji mężczyzn do ścigania gryzoni ;P
    Co do jednego się zgadzamy: nie ma sensu generalizować.
    Nie każda "konsumpcja" równa się oszustwo, nie każda konsumpcja równa się
    podstęp, samolubstwo, i nie jest ona celem wyłącznie mężczyzn...

    P.S. W 99% przypadków patrzę na to z przymrużeniem oka i staram się żeby było to
    widać w moich postach - widocznie nie zawsze mi się to udaje...
    --
    Kiedyś wyjdziemy nieśpiąc poza to, co nam się śni i rozbłyśniemy aureolą.
    Wszechświat się skończy, a ocaleją tylko ci, co zrozumieli ten dziwoląg...
  • anula36 19.10.06, 11:27
    bo krolik to nie gryzon i stad cale nieporozumienie;P
    --
    .
  • jagula5 19.10.06, 12:42
    No oczywiście, że nie każda smile
    --
    Kolejnego dupka do marnowania sobie życia, na posadę stałego faceta przyjmę od
    zaraz suspicious
  • jagula5 19.10.06, 12:48
    > Nie każda "konsumpcja" równa się oszustwo, nie każda konsumpcja równa się
    > podstęp, samolubstwo, i nie jest ona celem wyłącznie mężczyzn...
    No oczywiście, że nie każda. 99% to nie każda tongue_outtongue_outtongue_out

    A tak serio mówiąc to wierzę, że są faceci postępujący i myślący inaczej, po
    mimo że jest ich bardzo mało. Więcej, wierzę, że z takim się właśnie teraz
    spotykam. Generalizowanie jest złe i wszyscy to wiemy. Osądzanie podobnie.
    Ale "gonienie króliczka" nie jest osądzaniem, tylko przedstawieniem faktów
    wynikających z męskiej natury wink)

    --
    Kolejnego dupka do marnowania sobie życia, na posadę stałego faceta przyjmę od
    zaraz suspicious
  • fleshless 19.10.06, 13:00
    a tam to nie żadna natura tylko najzwyczajniejsze w świecie upupienie ;PPP

    --
    Kiedyś wyjdziemy nieśpiąc poza to, co nam się śni i rozbłyśniemy aureolą.
    Wszechświat się skończy, a ocaleją tylko ci, co zrozumieli ten dziwoląg...
  • o_kropka 19.10.06, 09:09
    > Tzn nie daje mi żadnych sygnałów ani nie robi nic co bym mogła
    > odczytać jako jawne zainteresowanie mną. Odzywa się do mnie rzadko, raz na 1-2
    > tygodnie. Zwykle jest tak, że po spotkaniu on zaraz rano następnego dnia pisze
    > mi jakiegoś sympatycznego smsa, ja odpisuję i potem jest cisza uncertain


    Na dwoje babka wróżyła. smile Widziałabym dwa wyjścia: 1. spasować (skoro on nie
    daje Ci do zrozumienia, że jest Tobą zainteresowany), 2. "puścić" choćby (!)
    jakiegoś smsa/y w czasie między spotkaniami (on nie widzi zainteresowania?)
    i... i poczekać na rozwój wydarzeń.
    I nie ma tu złotego środka, ani rewelacyjnej rady... a szkoda. indifferent

    BTW. Może on wychodzi z takiego samego założenia jak mój znajomy? Uważa on
    mianowicie, że skoro to i tak "kobieta wybiera faceta, który ją wybierze" to,
    po co on będzie podrywać kobiety, niech jakaś poderwie jego. ;] Dziwne to
    podejście moim zdaniem. ;]

    Powodzenia życzę. smile
    --
    .6848384.
  • mojave777 19.10.06, 09:41
    A jak to może wyglądać z punktu widzenia faceta?
    Spotykam się z nią, proponuję ciekawe rzeczy a ona nie proponuje mi nic w
    zamian i nie pokazuje, że być może moglibyśmy być czymś więcej niż kumplami.
    Szkoda, ale nie będę się narzucał jak jakiś nastolatek...

    Co zrobić?
    Powiedz prosto z mostu, co czujesz...
    albo
    Zaproponuj mu np. spędzenie razem całego dnia...

    Co masz do stracenia?

    em.

    _____
    www.youtube.com/watch?vshockO2pEcbxcYY
  • fleshless 19.10.06, 10:26
    spada (sama) z nieba przeciętnie raz na pięć tysięcy lat. Zważywszy na to, że
    ostatnio miało to miejsce dość dawno temu istnieje spora szansa na to, że
    nastąpi to ponownie jeszcze zanim nasze pokolenie przejdzie w stadium bycia
    pokarmem dla robactwa. Może jutro, może za 5 lat, może jak będziemy mieli 50
    lat, a może 90… Nie wiadomo – szansa w każdym razie jest…



    Najgorsze co można zrobić, to nic nie zrobić. Jest takie starożytne porzekadło:
    „Lepiej grzeszyć i nie żałować, niż żałować, że nie ma czego nie żałować”.
    Sama mówisz, że głowę na karku masz...
    Nie musisz zaraz za kimkolwiek „latać”, Chryste Panie… Może po prostu się
    odezwij, wiesz no… najpierw nie chcesz, potem i chcesz i boisz się, wiesz, tak
    też się nie da…
    Jeśli gościu ma mózg zamiast sieczki pomiędzy uszami i do tego znajduje się na
    poziomie rozwoju psychicznego wyższym niż faza chłopięcej nadpobudliwości
    erotycznej, to może potrafi zczaić coś sensownego. ;]

    --
    Kiedyś wyjdziemy nieśpiąc poza to, co nam się śni i rozbłyśniemy aureolą.
    Wszechświat się skończy, a ocaleją tylko ci, co zrozumieli ten dziwoląg...
  • aleola1 19.10.06, 10:39
    > Jeśli gościu ma mózg zamiast sieczki pomiędzy uszami i do tego znajduje się na
    > poziomie rozwoju psychicznego wyższym niż faza chłopięcej nadpobudliwości
    > erotycznej, to może potrafi zczaić coś sensownego. ;]
    >

    fleshhhh a sa tacy co spelniaja te wszystkei kryteria?
    heh,

    a co do watku, ja tez mam takie dylematy, ale moze kiedys w koncu odwarze sie
    zaryzykowac, bo co raz bardziej widze ze po prostu trzeba podkasac rekawy i
    wyslac tego esa. a nawet 2.
    wink
    --
    " nie kończe zaczynać i nie zaczynam kończyć... ech słodka naiwności"
  • fleshless 19.10.06, 12:11
    aleola1 napisała:

    > > Jeśli gościu ma mózg zamiast sieczki pomiędzy uszami i do tego znajduje s
    > ię na
    > > poziomie rozwoju psychicznego wyższym niż faza chłopięcej nadpobudliwości
    > > erotycznej, to może potrafi zczaić coś sensownego. ;]
    > >
    >
    > fleshhhh a sa tacy co spelniaja te wszystkei kryteria?
    > heh,

    No Ale Ola, no ale nie ma? ;P

    Równie dobrze mógłbym, z różnych powodów, ferować wniosek, że wszystkie laski są
    be. Ale byłby to wniosek po pierwsze podyktowany czystą frustracją, do tego
    niedorzeczny no i niesprawidliwy w gruncie rzeczy.

    W ogóle to bez sensu jest dojść do wniosku, że wszyscy i wszystko jest do dupy,
    bo po co byśmy to wszystko robili? Czegokolwiek chcieli, zmierzali do czegoś,
    używali tych wszystkich wielkich słów, skoro skutek i tak jest przesądzony jako
    negatywny?

    Ja tam wierzę, że są ludzie, którzy chcą dobrego życia, a nie byle jakiego, że
    jest wielu ludzi naprawdę w porządku. Wiem, że są, znam takich ludzi. ;]

    --
    Kiedyś wyjdziemy nieśpiąc poza to, co nam się śni i rozbłyśniemy aureolą.
    Wszechświat się skończy, a ocaleją tylko ci, co zrozumieli ten dziwoląg...
  • aleola1 19.10.06, 12:19
    ja nie bronie płci bron bozesmile

    oczywiscie ze sa wspaniali ludzie, tylko uwierz mi z punktu widzenia kobiety
    niestety statystycznie wiecej spotyka sie wlasnie takich jak opisales (i oni
    zostaja czesto moim bardzo dobrymi kolegami - ale to inny temat).

    moze ja takich przyciagam. nie wiem. ale i tak nie mysle ze wszystko jest do
    dupysmile oj jak wiele nie jestsmile

    p.s. wez tam zmien troche wpis w ksiage ze nie jestem chemikiem plis. smile
    --
    " nie kończe zaczynać i nie zaczynam kończyć... ech słodka naiwności"
  • fleshless 19.10.06, 12:25
    aleola1 napisała:

    > p.s. wez tam zmien troche wpis w ksiage ze nie jestem chemikiem plis. smile

    mógłbym to zrobić...


    ale narpiew musisz skasować ten stary ;-]

    --
    Kiedyś wyjdziemy nieśpiąc poza to, co nam się śni i rozbłyśniemy aureolą.
    Wszechświat się skończy, a ocaleją tylko ci, co zrozumieli ten dziwoląg...
  • aleola1 19.10.06, 12:28
    ju
    smile

    --
    " nie kończe zaczynać i nie zaczynam kończyć... ech słodka naiwności"
  • fleshless 19.10.06, 12:31
    obawiam się, że nic z tego...

    nie da się...
    ;/

    --
    Kiedyś wyjdziemy nieśpiąc poza to, co nam się śni i rozbłyśniemy aureolą.
    Wszechświat się skończy, a ocaleją tylko ci, co zrozumieli ten dziwoląg...
  • o_kropka 19.10.06, 10:52
    Flesh, świetnie ująłeś. ;D
    --
    .6848384.
  • feliciae 19.10.06, 11:00
    Flesh zazwyczaj świetnie ujmuje....;DDDD
  • anula36 19.10.06, 11:10
    ze duzo w tym rozsadku, a jakos zero uczucia. Gdybys byla przekonana ze to
    facet twojego zycia nie mialabys w ogole takich dymematow, tylko walczyla jak
    lwicawink
    Odnosze wrazenie ze to tylko kolega ktory moze sie stac potencjalna polowka
    rodziny na ktora szansa ucieka. Myslisz ze jestes z tym czlowiekiem spedzic
    nastepnych X lat czasem 24 H na dobe?
    --
    .
  • aleola1 19.10.06, 11:13
    ech
    ja np juz nie wierze w motylki i walczenie jak lwica..
    --
    " nie kończe zaczynać i nie zaczynam kończyć... ech słodka naiwności"
  • feliciae 19.10.06, 11:15
    A ja wierzę w motylkismile - ale walczyć jak lwicy nie chce mi się już, jestem na
    takim etapie, że po prostu chcę, żeby było wreszcie słodko i kochaniesmile...
    Po co te walki? no po co, same powiedzcie...
  • feliciae 19.10.06, 11:14
    Anula, byłabym bardziej tolerancyjnasmile - w początkach znajomości mówić o
    wielkich uczuciach i walczeniu o nie jak lwica? chyba lekka przesada...
    Jak bedzie - przecież to czas pokaże, na razie dziewczyna jest po prostu otwarta
    na nową znajomośc i zainteresowana nią - bo WYDAJE SIę, że coś z tego mogłoby
    wyjść...
  • anula36 19.10.06, 11:19
    a co nietolerancyjnego w tym ze sie podzielilam moja opinia na temat poczatku
    zwiazku na forum w dyskusji na ten temat, bo jakos nie moge tego ciemna masa
    zrozumiec????

    --
    .
  • feliciae 19.10.06, 11:25
    Alez nie odbieraj tego jako atakusmile

    Stwierdzenie: "ze duzo w tym rozsadku, a jakos zero uczucia. Gdybys byla
    przekonana ze to facet twojego zycia nie mialabys w ogole takich dymematow,
    tylko walczyla jak lwicawink" wydało mi się po prostu zbyt autorytarne. Na
    wszystko z reguły potrzeba tej chwili czasu...
  • anula36 19.10.06, 11:30
    no tak zapomnialam ze jasne wyrazanie swojej opinii nie przystoi kobiecietongue_out
    W kazdym razie ja bym walczyla jak lwica, skoro i tak juz mam lwa w zodiakusmileI
    nie dalabym tej chwili czasu konkurencjismile
    --
    .
  • aleola1 19.10.06, 11:25
    podac, budyn czy basen z blotkiem?

    --
    " nie kończe zaczynać i nie zaczynam kończyć... ech słodka naiwności"
  • anula36 19.10.06, 11:29
    odpada w tej konkurencji jestem za bardzo doprzodu - moglabym zmiazdzyc
    przeciwniczketongue_out
    Proponuje pistolety, albo dla nielubiacych halasu kuszetongue_out

    --
    .
  • feliciae 19.10.06, 11:36
    Budyń brzmi kusząco, ale ja jestem w bardzo niewojowniczym nastrojusmile
    Więc mówię passsmile
  • aleola1 19.10.06, 11:37
    kurcze a juz sie nagotowalam tego budyniu, naznajdowalam kusze a tu nic... no
    nicsmile


    --
    " nie kończe zaczynać i nie zaczynam kończyć... ech słodka naiwności"
  • anula36 19.10.06, 11:44
    budyn zjemy, na kuszy pocwiczymy miesnie ramion i bedzie gittongue_out
    --
    .
  • yagiennka 19.10.06, 22:42
    Jak żyję jeszcze nigdy nie pomyślałam o żadnym facecie że to jest facet mojego
    życia!!! To są bajki i banialuki big_grin Nie ma czegoś takiego, nie istnieje.
    Spotyka się kogoś, nic o nim nie wie, poznaje go, zaczyna coś załapywać i nagle
    wtedy myślimy sobie że coraz więcej ans łączy, spędzamy z tym kimś czas,
    związujemy się, może zakładamy rodzinę i kiedyś być może po latach stwierdzimy
    że to jest facet naszego życia. I to jest realne.
    --
    Nic na siłę - weź większy młotek!
  • yagiennka 19.10.06, 22:43

    --
    Nic na siłę - weź większy młotek!
  • anula36 19.10.06, 23:17
    ja tez troche w przenosnismile
    POwiedzmy tak" facet wart tego zeby zostac facetem mojego zycia"smile OK?
    --
    .
  • yagiennka 19.10.06, 23:45
    Aha smile No ok ale ja tego jeszcze nie wiem smile Za mało go właśnie znam i
    chciałabym poznac. Myślę że zastosuję opcję szukania z nim częstrzych kontaktów.
    Teraz np mam jeden preteks aby wysłac mu maila wink A w przyszłym tyg. zaproszę na
    spotkanie w grupie znajomych. I zobaczymy.
    --
    Nic na siłę - weź większy młotek!
  • justinehh 19.10.06, 21:14
    mnie też zależy, ale on jest zajęty
    --
    dłubię bo lubię
    pstrykam
  • sudione 19.10.06, 23:10
    anula36 napisał(a):
    "gdyby mu NAPRAWDE zalezalo na kontaktach czestszych z toba to przy takiej
    ilosci pozytywnych zachet (na urodziny nie zaprasza sie ludzi z ulicy) wie jak
    cie znalezc."
    Głupota roku. Są ludzie, którzy po prostu nie umieją ot tak sobie kontaktować się z kobietą i tu nie chodzi o nieśmiałość. Po prostu.

    "Mysle ze czas miedzy jednym a drugim smsmem do ciebie zajmuje mu szukanie
    milosci zycia."
    Kolejna głupota. Rozumiem Anula, że masz złe doświadczenia z facetami, ale nie dla wszystich facetów miłość życia to mega spełnienie i tylko knują. Widocznie autorka wątku nie spodobała mu sie na tyle, ale jeżeli ona nie przejmie pałeczki nigdy się nie dowie. Prawdziwa kobieta potrafi postawić na swoim.tongue_out

    feliciae napisał(a):
    "Po co te walki? no po co, same powiedzcie..."
    Może po to żeby nie spędzić resztę życia w pojedynkę, sama ze sobą w swojej samotni ???

    P.S. Pamiętajcie jedno. Facet nie musi nic, kompletnie nic. Kobiety chciały się wyzowlić, więc są teraz "cudowne" efekty.smile
  • ernest.wampir 19.10.06, 23:17
    sudione napisał:
    > anula36 napisał(a):
    > "gdyby mu NAPRAWDE zalezalo na kontaktach czestszych z toba to przy takiej
    > ilosci pozytywnych zachet (na urodziny nie zaprasza sie ludzi z ulicy) wie jak
    > cie znalezc."
    > Głupota roku. Są ludzie, którzy po prostu nie umieją ot tak sobie kontaktować s
    > ię z kobietą i tu nie chodzi o nieśmiałość. Po prostu.

    Ich strata. Ja zgadzam się z Anulą - jeśli komuś zależy to kontakt raz na dwa
    tygodnie to masochizm.

    > "Mysle ze czas miedzy jednym a drugim smsmem do ciebie zajmuje mu szukanie
    > milosci zycia."
    > Kolejna głupota. Rozumiem Anula, że masz złe doświadczenia z facetami, ale nie
    > dla wszystich facetów miłość życia to mega spełnienie i tylko knują.

    Ale tutaj nie padło takie stwierdzenie ani nawet sugestia.

    >Widocznie
    > autorka wątku nie spodobała mu sie na tyle, ale jeżeli ona nie przejmie pałeczk
    > i nigdy się nie dowie. Prawdziwa kobieta potrafi postawić na swoim.tongue_out

    Przecież to właśnie A. miała na myśli smile

    > feliciae napisał(a):
    > "Po co te walki? no po co, same powiedzcie..."
    > Może po to żeby nie spędzić resztę życia w pojedynkę, sama ze sobą w swojej sam
    > otni ???

    Bardzo dramatyczna wizja świata. Dla mnie osobiście, takie szarpanie jest bez sensu.

    --
    So there was only one thing that I could do
    was ding a ding dang my dang a long ling long
  • czarny.onyks 19.10.06, 23:22

    jakąś niechęc do kobiet w tym pościewink

    i ...kamień z serca, że mnie nie zacytowałes;DDD
    --
    Życzę Ci...gorącej filiżanki kawy, którą ktoś dla Ciebie zrobi, nieoczekiwanego telefonu od starego przyjaciela, zielonych świateł na Twojej drodze do pracy albo sklepu, najszybszej kolejki w sklepie ulubionej piosenki w radio....
  • jagula5 19.10.06, 23:24
    Na prawdę się tak przejmujesz, że ktoś tam Cię zacytuje??
    Ja mam to w głębokim poważaniu. Swoje wiem tongue_out

    --
    Kolejnego dupka do marnowania sobie życia, na posadę stałego faceta przyjmę od
    zaraz suspicious
  • czarny.onyks 19.10.06, 23:27
    naprawdę tak myslisz?;DDDD

    ja też wiem swojewink
    --
    Życzę Ci...gorącej filiżanki kawy, którą ktoś dla Ciebie zrobi, nieoczekiwanego telefonu od starego przyjaciela, zielonych świateł na Twojej drodze do pracy albo sklepu, najszybszej kolejki w sklepie ulubionej piosenki w radio....
  • anula36 19.10.06, 23:25
    faceci ktorzy nie potrafia ot tak sobie kontaktowac sie z kobieta natura rzeczy
    powinni wyginac nie pozostawiajac swych wadliwych genow. w tym przypadku jest
    taka szansa uff

    Na szczescie prawdziwa wyzwolona kobieta takze nie musi nic.Cudownym efektem
    tego wyzwolenia jest brak koniecznosci trzymania myzoginow w domu, a nawet
    mozliwosc ignorowania ich na forum.
    Buziaki.
  • feliciae 20.10.06, 07:37
    To było dobrebig_grinD
  • jagula5 19.10.06, 23:27
    sudione napisał:

    > P.S. Pamiętajcie jedno. Facet nie musi nic, kompletnie nic. Kobiety chciały
    się wyzowlić, więc są teraz "cudowne" efekty.smile

    Jeden komentarz drogi kolego: VICE VERSA. Kobiety też już niczego nie muszą, w
    większości są niezależne. A i tak jedni i drudzy (czyt. kobiety i meżczyźni)
    potrzebują tego samego.
    Daj więc już spokój z tym szowinizmem.


    --
    Kolejnego dupka do marnowania sobie życia, na posadę stałego faceta przyjmę od
    zaraz suspicious
  • czarny.onyks 19.10.06, 23:29
    oddychać
    jeść
    pić
    spać.....
    wink

    i jeszcze parę rzeczy, bez których trudno żyćwink
    --
    Życzę Ci...gorącej filiżanki kawy, którą ktoś dla Ciebie zrobi, nieoczekiwanego telefonu od starego przyjaciela, zielonych świateł na Twojej drodze do pracy albo sklepu, najszybszej kolejki w sklepie ulubionej piosenki w radio....
  • jagula5 19.10.06, 23:30
    Nie gadaj!! sudione NIE MUSI i już big_grinDDDDDDDDD

    --
    Kolejnego dupka do marnowania sobie życia, na posadę stałego faceta przyjmę od
    zaraz suspicious
  • czarny.onyks 19.10.06, 23:32
    do raportu poprosze;DDDD

    --
    Życzę Ci...gorącej filiżanki kawy, którą ktoś dla Ciebie zrobi, nieoczekiwanego telefonu od starego przyjaciela, zielonych świateł na Twojej drodze do pracy albo sklepu, najszybszej kolejki w sklepie ulubionej piosenki w radio....
  • fleshless 19.10.06, 23:36
    No i jeszcze wybatożyły chłopaka na dobranoc...

    Co za Baby jedne, no! ;PP

    --
    Kiedyś wyjdziemy nieśpiąc poza to, co nam się śni i rozbłyśniemy aureolą.
    Wszechświat się skończy, a ocaleją tylko ci, co zrozumieli ten dziwoląg...
  • anula36 19.10.06, 23:37
    niech sie cieszy ze nie zaptrzylysmy sie na metody opisane w " Krolach
    przekletych"tongue_out
    --
    .
  • fleshless 19.10.06, 23:38
    A co to są Króle przeklęte?

    ;]

    --
    Kiedyś wyjdziemy nieśpiąc poza to, co nam się śni i rozbłyśniemy aureolą.
    Wszechświat się skończy, a ocaleją tylko ci, co zrozumieli ten dziwoląg...
  • anula36 19.10.06, 23:45
    cykl powiesci o wladcach Francji ktorzy mieli pecha spalic wielkiego mistrza
    zakonu templariuszy i nie wyszlo im to na zdrowiewink
    --
    .
  • sudione 19.10.06, 23:49
    anula36 napisał(a):
    "Na szczescie prawdziwa wyzwolona kobieta takze nie musi nic.Cudownym efektem
    tego wyzwolenia jest brak koniecznosci trzymania myzoginow w domu, a nawet
    mozliwosc ignorowania ich na forum. Buziaki."
    jagula5 napisał(a):
    "Kobiety też już niczego nie muszą, w większości są niezależne."
    Upieczę sobie dwie pieczenie przy jednym ogniu.smile Wszyscy doskonale wiemy gdzie kończą wyzwolone samotne bezdzietne kobiety po 40-tce.

    "A i tak jedni i drudzy (czyt. kobiety i meżczyźni) potrzebują tego samego."
    Tzn. czego ??? mnie się osobiście wydaje, że nie każdy ma takie same priotytety w życiu i nie każdy też nadaje się na ojca, czy matkę

    "Daj więc już spokój z tym szowinizmem."
    Szowinizmem. Widzisz go gdzieś tutaj?wink Po prostu daję temu forum potrzebnej adrenalinki.tongue_out

    czarny.onyks napisał(a):
    "panie sudione....musisz??????????winkdo raportu poprosze;DDDD"
    Ja NIC nie muszę. No dobra, czasami muszę się podrapać w pewnym miejscu, bo swiędzi ni stąd ni zowąd. Buhahahaha.

    fleshless napisał(a):
    "No i jeszcze wybatożyły chłopaka na dobranoc...Co za Baby jedne, no! ;PP"
    Nie ma takiej możliwości. Są za słabe i mają za słabe argumenty.wink
  • feliciae 20.10.06, 07:44
    sudione napisał:

    > Upieczę sobie dwie pieczenie przy jednym ogniu.smile Wszyscy doskonale wiemy
    gdzie kończą wyzwolone samotne bezdzietne kobiety po 40-tce.

    No tak. I ciekawość mnie zżera, gdzie konczą te samotne po czterdziestce...
    Przypuszczałabym, ze i tam, gdzie samotni po czterdziestce, ale pewnie
    wyprowadzisz mnie z błędu?smile

    ...Że już nie przyznam, ze dałam się wpuścić w kontynuację "kończenia"...- co to
    znaczy "kończą"? dlaczego "kończą"? Stereotypami z którego wieku Ty żyjesz, Sudione?
    I tak BTW - ile masz lat?smile
  • anula36 21.10.06, 00:22
    samotne i bedzietne kobiety dozywaja setki.
    Mezczyzni po 40-tce maja pierszy zawalwinkZwlaszcza ci niedopieszczeni i
    sfrustrowanismile
    Pozdrawiam jak zwykle.
    --
    .
  • jagula5 21.10.06, 13:27
    > I tak BTW - ile masz lat? smile
    Psychicznie to tak z 16 na moje oko. Chociaż nie..... obraziłabym 16-latków wink

    --
    Kolejnego dupka do marnowania sobie życia, na posadę stałego faceta przyjmę od
    zaraz suspicious
  • anula36 21.10.06, 15:01
    niby 28 smile jest szansa ze jeszcze zmadrzeje chlopiec i sam sie bedzie smial ze
    swojej mlodzienczej glupoty.
    --
    .
  • jagula5 21.10.06, 18:02
    Ma na to tylko 12 lat. Dla tego gatunku to bardzo mało, wiec marne szanse wink

    --
    Kolejnego dupka do marnowania sobie życia, na posadę stałego faceta przyjmę od
    zaraz suspicious
  • fleshless 21.10.06, 18:38
    oj Dziewczyny, Dziewczyny... Długo się jeszcze będziecie tak znęcać? ;>


    --
    Kiedyś wyjdziemy nieśpiąc poza to, co nam się śni i rozbłyśniemy aureolą.
    Wszechświat się skończy, a ocaleją tylko ci, co zrozumieli ten dziwoląg...
  • anula36 22.10.06, 00:30
    do smiercitongue_out
    naszej lub ofiarytongue_out
    --
    .
  • fleshless 22.10.06, 00:41
    łojoj
    zabrzmiało prawie jak Franz Maurer ;P

    --
    Kiedyś wyjdziemy nieśpiąc poza to, co nam się śni i rozbłyśniemy aureolą.
    Wszechświat się skończy, a ocaleją tylko ci, co zrozumieli ten dziwoląg...
  • anula36 22.10.06, 01:05
    jestem jego damskim alter egotongue_out
    --
    .
  • fleshless 22.10.06, 13:21
    No ładnie...
    to tera przydałoby Ci się jakiego Andżela znaleźć...
    był taki jeden w kelly family, wszystki dwunastki mdlały na jego widok i chciały
    się z nim całować...
    tera już pewnie trochę podrósł to może by się nadał... ;-]

    nie no, głupi żart wink)
    --
    Kiedyś wyjdziemy nieśpiąc poza to, co nam się śni i rozbłyśniemy aureolą.
    Wszechświat się skończy, a ocaleją tylko ci, co zrozumieli ten dziwoląg...
  • anula36 22.10.06, 13:26
    niestety na nieszczescie dla Andzela i innych mlodziencow gustuje w
    mezczyznach nie chlopcachsmile

    --
    .
  • anula36 22.10.06, 13:28
    tym bardziej ze ( nad czym ubolewam) jestem juz 12-tka razy 3;P
    --
    .
  • fleshless 22.10.06, 13:35
    anula36 napisała:

    > niestety na nieszczescie dla Andzela i innych mlodziencow gustuje w
    > mezczyznach nie chlopcachsmile

    no to on też już pewnie podrósł trochę w międzyczasie i pewnie trochę zmężniał...


    > tym bardziej ze ( nad czym ubolewam) jestem juz 12-tka razy 3;P

    łoj tam, coś mi się zdaje, że szukasz dziury w całym ;PPP

    --
    Kiedyś wyjdziemy nieśpiąc poza to, co nam się śni i rozbłyśniemy aureolą.
    Wszechświat się skończy, a ocaleją tylko ci, co zrozumieli ten dziwoląg...
  • anula36 22.10.06, 13:38
    wprost przeciwnie - wiem juz co lubie a czego niewink
    --
    .
  • fleshless 22.10.06, 14:07
    anula36 napisała:

    > wiem juz co lubie a czego niewink

    No dobrze przeca ja tego nie kwestionuję, po prosu nie jestem taki pewien czy to
    zależy tak po prostu od dwunastek...

    no i ten andżelo cały to juz stary koń jest, nie można tak po prostu chopoka
    skreślać wink


    --
    Kiedyś wyjdziemy nieśpiąc poza to, co nam się śni i rozbłyśniemy aureolą.
    Wszechświat się skończy, a ocaleją tylko ci, co zrozumieli ten dziwoląg...
  • anula36 22.10.06, 21:24
    nie skreslam , ale poniewaz jestem kobieta jednego mezczyzny zostawie go
    konkurencjismile
    A pare przezytych lat czasem bardzo potrafi naprostowac poglady w dobra strone.
    --
    .
  • jagula5 22.10.06, 21:28
    > A pare przezytych lat czasem bardzo potrafi naprostowac poglady w dobra
    strone.

    W przypadku takiego samca jak siudone to raczej mocno wątpliwe wink

    --
    Kolejnego dupka do marnowania sobie życia, na posadę stałego faceta przyjmę od
    zaraz suspicious
  • anula36 22.10.06, 21:42
    moiwlam o ludziach madrych i wrazliwych takich jak jawink
    --
    .
  • jagula5 22.10.06, 21:46
    Aaaa, to zwracam honor smile

    --
    Kolejnego dupka do marnowania sobie życia, na posadę stałego faceta przyjmę od
    zaraz suspicious
  • czarny.onyks 19.10.06, 23:39
    ja nie batozyłam;P

    baba to wielkanocna może byćwink

    --
    Życzę Ci...gorącej filiżanki kawy, którą ktoś dla Ciebie zrobi, nieoczekiwanego telefonu od starego przyjaciela, zielonych świateł na Twojej drodze do pracy albo sklepu, najszybszej kolejki w sklepie ulubionej piosenki w radio....
  • jagula5 19.10.06, 23:41
    w sumie jak zazdrosny to możemy też cuś dla kolegi zmontować na dobranoc wink

    --
    Kolejnego dupka do marnowania sobie życia, na posadę stałego faceta przyjmę od
    zaraz suspicious
  • czarny.onyks 19.10.06, 23:45
    ale Ty się przebierasz w skóre;DDDDDD

    --
    Życzę Ci...gorącej filiżanki kawy, którą ktoś dla Ciebie zrobi, nieoczekiwanego telefonu od starego przyjaciela, zielonych świateł na Twojej drodze do pracy albo sklepu, najszybszej kolejki w sklepie ulubionej piosenki w radio....
  • jagula5 19.10.06, 23:46
    dobra, a Ty maske i kolczatke na szyje i drugi pejczyk smile
    Będzie miał na dobranoc gratis w promocji za solidarność plemników wink)

    --
    Kolejnego dupka do marnowania sobie życia, na posadę stałego faceta przyjmę od
    zaraz suspicious
  • fleshless 19.10.06, 23:49
    No nie wiem, Dziewczyny...

    Chyba musicie podbić stawkę - za mało perwery... Ja się wymarzłem dzisiaj, nery
    przeciążyłem... Przydałby mi się jakiś bonus od życia - taki z prawdziwego
    zdarzenia...

    Ale widzę, że inwencja Wam dopisuje - czekam na ciekawsze propozycję - może
    wtedy się skuszę...

    ;PP
    --
    Kiedyś wyjdziemy nieśpiąc poza to, co nam się śni i rozbłyśniemy aureolą.
    Wszechświat się skończy, a ocaleją tylko ci, co zrozumieli ten dziwoląg...
  • jagula5 19.10.06, 23:52
    Uważaj o czym marzysz.... marzenia się spełniają ;P

    --
    Kolejnego dupka do marnowania sobie życia, na posadę stałego faceta przyjmę od
    zaraz suspicious
  • fleshless 19.10.06, 23:58
    To... są tylko negocjacje... ;P


    --
    Kiedyś wyjdziemy nieśpiąc poza to, co nam się śni i rozbłyśniemy aureolą.
    Wszechświat się skończy, a ocaleją tylko ci, co zrozumieli ten dziwoląg...
  • czarny.onyks 19.10.06, 23:53
    dziś wymarzłeś?????????????????????

    przecież dziś było ciepłosmile))))))))))))))

    moze Cię połaskoczemy...i tam i tu;DDDDD
    ale nie dziś...dziś inne przyjemności mnie czekają;D
    --
    Życzę Ci...gorącej filiżanki kawy, którą ktoś dla Ciebie zrobi, nieoczekiwanego telefonu od starego przyjaciela, zielonych świateł na Twojej drodze do pracy albo sklepu, najszybszej kolejki w sklepie ulubionej piosenki w radio....
  • jagula5 19.10.06, 23:55
    zapytajmy lepiej gdzie był, że tak wymarzł? suspicious
    chłodnie zwiedzałeś od środka? wink

    --
    Kolejnego dupka do marnowania sobie życia, na posadę stałego faceta przyjmę od
    zaraz suspicious
  • fleshless 19.10.06, 23:57
    Jasne - ciepło...

    pochowałyśta się do domów przed zmierzchem, to Wam było ciepło...

    a po zmroku, na miejscówie gdzieś w krzaczorach, w połowie października, to ho
    ho... nie ma już żartów ;P

    --
    Kiedyś wyjdziemy nieśpiąc poza to, co nam się śni i rozbłyśniemy aureolą.
    Wszechświat się skończy, a ocaleją tylko ci, co zrozumieli ten dziwoląg...
  • fleshless 19.10.06, 23:47
    czarny.onyks napisała:

    > baba to wielkanocna może byćwink

    a Baba przez duże Byy? Jest to juz w końcu jakiś przejaw szacunku, no nie?


    --
    Kiedyś wyjdziemy nieśpiąc poza to, co nam się śni i rozbłyśniemy aureolą.
    Wszechświat się skończy, a ocaleją tylko ci, co zrozumieli ten dziwoląg...
  • jagula5 19.10.06, 23:39
    noż przecież sam się prosił smile
    I tak wymiar kary był bardzo łagodny. Dla cierpiących zawsze łagodniejsze
    wyroki są tongue_out

    --
    Kolejnego dupka do marnowania sobie życia, na posadę stałego faceta przyjmę od
    zaraz suspicious
  • feliciae 20.10.06, 07:36
    sudione napisał:

    > feliciae napisała:
    >> "Po co te walki? no po co, same powiedzcie..."<<

    Może po to żeby nie spędzić resztę życia w pojedynkę, sama ze sobą w swojej
    samotni ???

    Spróbuję nie generalizować: może, Sudione. Ale równie prawdopodobnym efektem
    moze być to, że spędzę dzięki temu/przez to życie z człowiekiem, którego
    wiecznie będę musiała przekonywac do siebie, o swojej wartości, o tym, że warto
    ze mną być itd. - to samo prawdopodobieństwo.
    Mnie się nie chce walczyć o związek na początku znajomości - walczyć mozna
    potem, kiedy obie strony już są pewne, że jest o co i kiedy obie strony tego
    chcą. Ba, nawet jeśli jedna strona na chwilę zwątpi, też być może warto walczyć.
    Ale jesli facet od samego początku nie jest do mnie przekonany - po co mi to?
    Fajna jestem. Ale jeśli nie odpowiadam mu - OK. Nic na siłe.

    > P.S. Pamiętajcie jedno. Facet nie musi nic, kompletnie nic. Kobiety chciały
    się wyzowlić, więc są teraz "cudowne" efekty.smile

    Hehehe, nieźle zabrzmiało - jakże złowieszczo.... Aż dreszcz mię przeszedł tak z
    samego rana....
    wink


  • warsawia 22.10.06, 22:04
    witaj w klubie.....
    moj obiekt ma dziewczyne,dobrze ze nie zone...
  • czarny.onyks 22.10.06, 13:27
    chyba facet;P

    może podgrzać atmosferęwink
    posty się mnożą jeden za drugim.....
    --
    Życzę Ci...gorącej filiżanki kawy, którą ktoś dla Ciebie zrobi, nieoczekiwanego telefonu od starego przyjaciela, zielonych świateł na Twojej drodze do pracy albo sklepu, najszybszej kolejki w sklepie ulubionej piosenki w radio....
  • sudione 24.10.06, 01:22
    feliciae napisała:
    "Ale jesli facet od samego początku nie jest do mnie przekonany - po co mi to?
    Fajna jestem. Ale jeśli nie odpowiadam mu - OK. Nic na siłe."
    Niestety nie zrozumieliśmy się. Ja nie mówię o tym żeby na siłę przekonywać faceta do siebie. Często kobiety odpuszczają "temat" ze względu na brak "iskrzenia". Moim skromnym zdaniem na samym początku znajomości jest najwięcej nieporozumień i niedogadanych spraw i stąd tak liczne i popularne są "odpuszczacze".wink ..... a niekiedy wystarczy zapytać, zadzwonić, napisać. Tylko tyle albo dla niektórych aż tyle. Ja wyznaję tzw. "zasadę czystego sumienia". Domykam sprawę do końca i bye-bye. Wszystko jest łatwe, jasne i w zależności od sytuacji przyjemne albo "przyjemne". Hehehehehe.smile

    "Hehehe, nieźle zabrzmiało - jakże złowieszczo.... Aż dreszcz mię przeszedł tak z samego rana....wink"
    ..... i tak miało brzmieć. Ku przestrodze.wink
  • feliciae 24.10.06, 07:26
    sudione napisał:

    > Ja nie mówię o tym żeby na siłę przekonywać faceta do siebie. Często kobiety
    odpuszczają "temat" ze względu na brak "iskrzenia".

    No właśnie: nie zrozumieliśmy się - przypominam, ze to, co powiedziałam wyżej
    było odpowiedzią na Twoje stwierdzenie:
    > feliciae napisała:
    >> "Po co te walki? no po co, same powiedzcie..."<<
    >>>Może po to żeby nie spędzić resztę życia w pojedynkę, sama ze sobą w swojej
    samotni ???<<<

    Co innego walka o bycie z kimś, a co innego "odpuszczenie" na dzień dobry ze
    względu na brak iskrzenia. Różnica znaczeniowa kolosalna, nie sądzisz?
    Można zastosować zasade czystego sumienia, jasne. Ale starać się, nadskakiwac,
    przypodobywać się, bo przecież "to facet nic nie musi", a "ja chciałam
    wyzwolenia, więc mam".... hehehe, wiesz, Sudione.... mnie się właściwie nie chce
    tego komentowaćsmile....

    > "Hehehe, nieźle zabrzmiało - jakże złowieszczo.... Aż dreszcz mię przeszedł
    tak z samego rana....wink"
    > ..... i tak miało brzmieć. Ku przestrodze.wink

    Nie sądzisz, że przy takim Twoim podejściu w dzisiejszych czasach będziesz miał
    problemy ze znalezieniem partnerki... tfu, kobiety znaczy, chciałam powiedzieć,
    której będzie odpowiadało to, że Ty po prostu "jesteś"? i już? W myśl zasady, ze
    "facet nic nie musi"?
    Znałam takiego jednego, też zawsze lubił mówić, co kobieta powinna, jaka kobieta
    powinna być i tak dalej... noo, powodzeniasmile)...
  • sudione 24.10.06, 19:24
    feliciae napisał(a):
    Nie sądzisz, że przy takim Twoim podejściu w dzisiejszych czasach będziesz miał
    problemy ze znalezieniem partnerki... tfu, kobiety znaczy, chciałam powiedzieć,
    której będzie odpowiadało to, że Ty po prostu "jesteś"? i już? W myśl zasady, ze
    "facet nic nie musi"?
    Niestety nie dogadamy się.smile Ale jedno muszę powiedzieć. Mnie na dzień dzisiejszy nie interesuje "latanie" za partnerkami... tfu, kobietami znaczy.wink Jakoś nie rozmyślam jakby to było i nie płaczę po nocach w poduszkę. Hehehehe.big_grin Dlatego napisałem, że facet nic nie musi, ponieważ jeżeli nie założy rodziny będzie mu się żyło prawie ZAWSZE dobrze, a kobieta prawie ZAWSZE będzie nie dość, że "wyklęta" przez społeczeństwo to często zdarza się, że sama przed sobą po latach stwierdza, że przegrała życie. Ot cała gorzka prawda.

    "Znałam takiego jednego, też zawsze lubił mówić, co kobieta powinna, jaka kobieta powinna być i tak dalej... noo, powodzeniasmile)..."
    ....., ale ja tak wcale nie mówię. Wobec kobiet nie mam żadnych wymagań, bo mnie na chwilę obecną w ogóle NIE INTERESUJĄ, mam zdecydowanie inne problemy na głowie. Ogólnie kobieta wprowadza zamęt w życie mężczyzny.smile
  • anula36 24.10.06, 21:50
    ja rozumiem ze Krakow jest wsia totalna ale ty glosisz poglady z totalnej wsi
    XIX wiecznej.
    Czas troche podgonic poglady w strone wspolczesnosci.
    --
    .
  • feliciae 25.10.06, 07:27
    To, co napisałeś, daje wspaniałe możliwości do popisu elokwencją,
    błyskotliwością i tym podobnymismile... Piękną rozprawkę by można, oj pięknąsmile))
    Zdanie po zdaniu - na części pierwsze (a z analizy zawsze miałam piątkęsmile). Ale
    wiesz co? Masz w jednym rację - nie dogadamy się.
    A wiesz dlaczego? Bo przemawia przez Ciebie tak wielkie zgorzknienie, ze nie
    chcę po prostu w to wchodzić. Dlaczego tak jest, nie wnikam - sam wiesz
    najlepiej. Dlaczego teraz kobiety w ogóle Cię nie interesują - też nie wnikam.
    Robić Ci na forum psychoanalizy nie będę. Choc paluszki mnie nad klawiaturą
    świeżbiły, przyznam. Ale nie muszę się dowartościowywać kosztem pognębiania
    innychsmile.
    Może kiedyś zaczniesz inaczej patrzeć na życie. Czego Ci serdecznie
    życzęsmile.Szczerze.
  • sudione 25.10.06, 11:17
    anula36 napisał(a):
    "ja rozumiem ze Krakow jest wsia totalna ale ty glosisz poglady z totalnej wsi
    XIX wiecznej."
    To chyba Ty Aniu żyjesz w innej Polsce niż ja. Czy możesz z czystym sumieniem powiedzieć, że stara panna nie jest "podminowana" przez nasze "tolerancyjne" społeczeństwo ??? .... i tak mnie zastanaiwia, gdzie Ty widzisz głoszenie jakiś poglądów ???surprised
    P.S. Za każdym jeżeli ktoś śmie na forum publicznym powiedzieć cokolwiek na temat "stara panna coś tam" to głównymi rozmówcami są "niezależne" i "wyzwolone"wink kobiety po 30-tce. Zastanawiające.wink
    POZDRAWIAM SERDECZNIE
  • anula36 25.10.06, 11:48
    na szczescie zyje w innej Polsce, byc moze innym srodowisku( mniej "
    tolerancyjnym" a bardziej empatycznym) i w innych pogladach niz Ty, choc w tym
    samym zasciankowym miescie.
    Stara panna, starej pannie nierowna. Naprawde myslisz ze dojrzalego czlowieka
    obchodzi co o nim mysli spoleczenstwo? Zajmuje sie sie swoja dzialeczka i swoim
    szczesciem i niekoniecznie jest to szczescie malzenskie - zwlaszcza jesli mialo
    sie okazje go sprobowac i nie ma sie ochoty na replay.Szczerze mowiac twoje
    poglady tez mnie specjalnie nie interesuja, ale moze uda ci sie otworzyc kiedys
    szerzej oczy, a przy okazji moze nabrac troche szacunku dla dyskutantow.
    Ja nie jestem niezalezna ani wyzwolona - choc fakt posiadanie swojego kata i
    kasy daje pewna przyjemnsc zycia jak sie chce i z kim sie chce.A kto powiedzial
    ze trzeba kupowac browar zeby sie napic piwatongue_out
    Skoro tak gloryfikujesz stan malzenski czemu nie swicisz dobrym przykladem?

    .
  • feliciae 25.10.06, 12:11
    anula36 napisała:
    > Skoro tak gloryfikujesz stan malzenski czemu nie swicisz dobrym przykladem?

    Jak to, czemu?;>
    Bo jego obecnie nie interesują kobiety. Bo tylko zamęt w życiu wprowadzają.

    Ależ ty nieuważnie czytasz....;>>>
  • feliciae 25.10.06, 12:11
  • feliciae 25.10.06, 12:12
    A chciałam sie już nie odzywac....;D
  • sudione 25.10.06, 12:12
    anula36 napisał(a):
    "....., ale moze uda ci sie otworzyc kiedys szerzej oczy, a przy okazji moze nabrac troche szacunku dla dyskutantow."
    Niestety ręcę mi opadły.sad Gdzie Ty widzisz, żebym ja nie miał szacunku do dyskutantów ???surprisedsurprisedsurprised

    "Skoro tak gloryfikujesz stan malzenski czemu nie swiecisz dobrym przykladem?"
    Trafiłaś niestety kulą w płot.smile Powtórze to co powiedziałem wcześniej. Nigdzie, powtarzm NIGDZIE w moich postach nie ma gloryfikacji małżeństwa. Powiem więcej. Ja jestem gorącym przeciwnikiem. Doprawdy dziwne. Możesz mnie zacytować ???

    "Szczerze mowiac twoje poglady tez mnie specjalnie nie interesuja"
    Jeżeli "moje" poglądy Cię nie interesują to po co się wypowiadasz ??? Ja jeżeli ktoś pisze totalne XIXw. bzdury się nie wypowiadam, bo szkoda klawiatury.
    POZDRAWIAM SERDECZNIE
  • anula36 25.10.06, 12:18
    wlasnie chce wymienic klawiatiure i musze dobic stara zeby mi zal wyrzucic nie
    bylosmile
    fakt nie bede juz z toba dyskutowac bo nie mam pojecia o co ci chodzi poza tym
    ze nie lubisz starych niezaleznych wyzwolonych i ustawionych starych panientongue_out
    albo po prostu nie lubisz ludzi ktorzy maja sie dobrzesmile
    Pozdrawiam rowniez.
    --
    .
  • jagula5 25.10.06, 16:01
    > P.S. Za każdym jeżeli ktoś śmie na forum publicznym powiedzieć cokolwiek na
    > temat "stara panna coś tam" to głównymi rozmówcami są "niezależne"
    > i "wyzwolone"winkkobiety po 30-tce. Zastanawiające.wink

    Znowu zonk mój drogi. Ja akurat jestem grubo przed 30ką....i sporo się w tej
    dyskusji (szczególnie o Tobie) udzialałam. Teraz głównie czytam, bo widzę, że i
    tak nic do Ciebie nie trafia tongue_out
    Nie twórz reguł tam gdzie ich nie ma smile

    --
    Kolejnego dupka do marnowania sobie życia, na posadę stałego faceta przyjmę od
    zaraz suspicious

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka