Dodaj do ulubionych

dla cichego wielbiciela

14.10.07, 10:59
smile

kompletnie nie wiem, kim jesteś, być może to jakieś
jaja, jeśli nawet - to fajne (wyjąwszy pierwszy post),
wiem iż jesteś informatykiem, w dodatku czytasz coś
z filozofii, a ja mam do takiego zestawienia słabość
(śmiech), jeśli napiszesz, że lubisz europejskie kino,
acz niekoniecznie polskie, to "ugotowana" będę komplet-
niesmile

wiedzieć za dużo nie chcę...moja tajemnica czemu

ściągnij sobie ze sznurka Dorotę M., jutro posłucham
całej płyty, nie krzyw się, jeśli to nie Twoje klimaty,
dziewczyna fantastycznie się rusza i ma ładną barwę
głosu. No i słowa. Oczywistość.

i tego...miłej niedzieli


download.yousendit.com/C7209A094E159095





Edytor zaawansowany
  • wielbiciel_ann 14.10.07, 19:20
    ann... wywolalas mnie do odpowiedzi... widac nie jest Tobie niemile
    zainteresowanie... lubie sposob w jaki sie wypowiadasz... pozdrawiam
  • 9b9 14.10.07, 19:36
    Anka, przestań. Nie gadaj sama ze sobą, bo Cie znowu napadną. Po co?
    smile
    Wielbiciel zwerbalizowany.
    --
    ?
    Ostatnio zauważyłem, że na forum i w mailach nadużywam słowa "ale".
  • ta_ann 14.10.07, 19:55
    Pączkujecie czy jakoś inaczej?smile

    9b9, IP sprawdź czy ten poproś kogoś o sprawdzenie
    i będziesz wiedział, czy to ja. Nie ja.
    Mam albi. O 19:20 przetykałam rurę w kuchni, sypiąc
    do niej dużą ilość podejrzanych granulek. Nie wolno
    do rur aluminiowych. A skąd mogę wiedzieć, jaka to rura?

    Traktuję tych sklonowanych wielbicieli jako żart. Tym
    bardzoiej, że ktoś jak lustro powtarza moje częste zmia-
    ny nicków. Nie jest to jednak jedna osobasmile

    Miłej zabawy wszystkim zainteresowanym.

    Ten z 19 z groszami jakiś zamyślony. Wielokropkowysmile)

    P.S. Napiszcie lepiej, jak wam się podoba D. Miśkiewicz.

    --
    imho
  • kalina_k 14.10.07, 20:01
    A propo rur kuchennych, tez muszę przetkać kretem, a co do tego
    która rura jest aluminiowa to też nigdy tego nie wiem. Wydaje mi
    się, że teraz wszystko jest plastikowe smile Przynajmniej w mojej
    kuchni i łazience, bo sama wybierałam i kupowałam smile))

    Ja nie wiem tylko czy DM twoim wielbicielom spodobała się. Dla mnie
    ona jest taka wielka niewiadoma, miło i przyjemnie śpiewa, ale nie
    porusza.

    Kończę, co by wielbicielom zrobić miejsca. Bo nietaktownie wpisałam
    się w ten wątek. Sorki Ann
  • ta_ann 14.10.07, 20:07
    Dostałam tę piosenkę kiedyś od jmx (gdzie jesteś?)
    w dodatku w mp4 i długo męczyłam się z otworzeniem. Słucham
    i myślę: co to jest?! A teraz lubię. Jakieś takie...sensowne.

    A co do tych rur, moje rury też młodesmile) i pewnie masz
    rację, że z plastiku. Wszystko chyba gra. Wlewaj wrzątek,
    a nie sugerowaną ciepłą wodę. I uchyl dobrze okno. I nie
    dotykaj. Bo może się okazać, że masz ręce z aluminiumwink

    --
    imo
  • niemoge 14.10.07, 20:13
    ta_ann napisała:

    > Dostałam tę piosenkę kiedyś od jmx (gdzie jesteś?)
    > w dodatku w mp4 i długo męczyłam się z otworzeniem. Słucham
    > i myślę: co to jest?! A teraz lubię. Jakieś takie...sensowne.

    bardziej cenimy to co nam przychodzi z trudem wink
  • 9b9 14.10.07, 20:03
    Niech Ci będzie. Ja w każdym razie nie jestem Twoim cichym wielbicielem. Nie cichymsmile

    --
    ?
    Ostatnio zauważyłem, że na forum i w mailach nadużywam słowa "ale".
  • ta_ann 14.10.07, 20:09
    smile

    impossible. PCW smile) cierpi w milczeniu, waha się,
    pisze dziennik po nocach, "kocham, a ona zimna", a
    Ty nawet wczoraj nie przyjechałeśsmile)


    --
    imho
  • konrad.80 14.10.07, 20:12
    jezeli mieszkasz w nowym budownictwie, to masz plastikowe rury w
    kanalizacji, jezeli w starym, to albo jeszcze zeliwna albo juz
    plastikowa, aluminiowych nie stosuja do kanalizacji

    co do IP, to mozesz mi powiedziec, jak mozna to sprawdzic?? bo ja
    niedoswiadczony w tych sprawach
  • wielbiciel_ann 14.10.07, 20:23
    Ann... takie kobiety jak Ty nie mogą prozaicznie przetykać rur!
  • kalina_k 14.10.07, 20:26
    wielbiciel_ann napisał:

    > Ann... takie kobiety jak Ty nie mogą prozaicznie przetykać rur!
  • kalina_k 14.10.07, 20:28
    kalina_k napisała:

    > wielbiciel_ann napisał:
    >
    > > Ann... takie kobiety jak Ty nie mogą prozaicznie przetykać rur!

    Nie zdązyłam wpisać tekstu, a już poszło w świat.

    Chciałam tylko powiedzieć, że w przypadku wirtualnych wielbicieli
    Ann będzię dalej musiała przetykać rury sama sad((
  • ta_ann 14.10.07, 20:39
    Otóż to, Kalino.
    Fajne imię, jeśli prawdziwe.
    --
    imo
  • wielbiciel_ann 14.10.07, 20:40
    jeśli tylko Ann da malenki znak... chętnie przetkam Jej rure...
    chocby zaraz...
  • ta_ann 14.10.07, 20:46
    ja nie mam rury... Ty masz rurę...


    (umiem już stawiać dużo piegówsmile))

    znak. taki malutki.
    co dalej?


    --
    imo
  • wielbiciel_ann 14.10.07, 21:10
    @
  • ta_ann 14.10.07, 21:27
    smile
  • wielbiciel_ann 15.10.07, 12:57
    5 e-maili napisałem... wszystkie bez odbioru... cóż... ukłony...
  • ta_ann 15.10.07, 12:59
    smile)

    Może zamiast @ wstawiałaś/-eś %?

    --
    imo
  • ta_ann 15.10.07, 13:20
    Jeśli w rzeczywistości pozanetowej istniejecie,
    Ty jesteś starszy. Hm...40 + Bo umiesz już kłaniać
    się z kapeluszasmile

    --
    imho
  • ta_ann 14.10.07, 21:42
    koniec zabawy, dobrej nocy...
  • ta_ann 14.10.07, 20:37
    Żywię się ambrozją? Śpię na płatku nenufaru?

    Nie jest źlesmile Kret wsypany, przeszedł sobie przez
    rurę. Jest w porządku.

    To Ty, Tajemniczy Informatyku? Coś dziś pijemy?
    U mnie zielona herbata.

    --
    imho
  • wielbiciel_ann 14.10.07, 20:45
    nie Ann... Ty powinnas pisać... sprawy przyziemne zostawić np mi...
    nauczę sie pić zielonej herbaty...
  • ta_ann 14.10.07, 20:49
    * przeklinać
    * robić siusiu
    * beknąć czasemsmile

    inne

    I co to będzie?



    Piszę. Ostatni pobyt w lesie dał odpoczynek głowie
    i "pisałam" wszędzie. Wieczorem zaś spisywałam ulubionym
    pentelem. Może nikt nigdy nie kupi mojej książki, ale
    wiem, komu zadedykuję. Mamie. Udała mi się, jak mało
    kto. Patos, pieprzę.

    --
    imo
  • beretz-moheru 14.10.07, 23:23
    Słuchaj no, koleżko - wątek był do mnie, więc się nie podpinaj.
    A Ty ann, jak mogłaś? Podróby nie poznałaś??? Od razu widać, że to baba - te
    wielokropkiwink
  • mumuja 14.10.07, 23:25
    ja pierniczę, niezła jazda
    --
    Pola Nadziei
  • ta_ann 14.10.07, 23:29
    Mumi, luz. Dystans, jak mnie tu uczyciesmile
    PROSZĘ NIE PODRZEĆ PIOSENKI!


    --
    imho
  • ta_ann 14.10.07, 23:32
    albo ze ną porozmawiasz, albo wracam
    liczyć owieczki.

    --
    imo
  • ta_ann 14.10.07, 23:34
    bo beretzmoheru ciapnął swoje konto.
    chcę zasnąćuncertain
  • beretz-moheru 15.10.07, 08:55
    ta_ann napisała:

    > bo beretzmoheru ciapnął swoje konto.

    O, to jakieś nieporozumienie. Konto działa - jak widać. Nie bardzo
    więc rozumiem.
  • ta_ann 15.10.07, 09:29
    jestem mocno przeziębiona, więc mogę krzywo stawiać
    literki, ale spróbujęsmile)

    - używasz tego: ..-..
    - to: ........ jest już zlikwidowane.

    Mnie to rybka, ale te konta chyba nie należały do tych
    samych osób. A teraz życz mi zdrowiasmile

    --
    imo
  • wielbiciel_ann 15.10.07, 12:56
    sam żes baba! palancie!
  • ta_ann 15.10.07, 13:01
    Chcę obejrzećsmile

    Tak w ogóle: proszę, oto rękawice, proszę założyć
    gacie bokserki i możecie się bić.

    --
    imo
  • wielbiciel_ann 15.10.07, 18:01
    Anno... na pierwszej randce? a fe sad
  • mumuja 15.10.07, 20:19
    jakiś taki wspaniały mi się wydajesz big_grinDD
    --
    Pola Nadziei
  • ta_ann 15.10.07, 20:22
    za 3 żołędzie i 40 kasztanów. Zbyt niewinny. I
    ciagle "och" i "ach". Czuję jak się kurczę.

    --
    imho
  • ta_ann 15.10.07, 20:28
    pofantazuję: jest niewysoki, raczej szczupły,
    nie ma polskich ogonków. z tego forum tylko jeden
    pan zwraca się do mnie "Anno"...smile

    ciekawe, czy to dobry strzał
    ale wtedy 40-
    --
    za sprzeciw grozi kara śmiercismile
  • wielbiciel_ann 15.10.07, 21:32
    czy Ty Anno nie jestes niewinna?
  • ta_ann 15.10.07, 23:28
    Oj, nie.
    Herbacianasmile


    --
    za sprzeciw grozi kara śmiercismile
  • puzzle33 16.10.07, 18:06
    Nie mów głośno, można się nciąć.
  • puzzle33 15.10.07, 14:15
    Baba to obelga??? Bo chyba o to Ci szło?
  • beretz-moheru 15.10.07, 22:49
    puzzle33 napisała:

    > Baba to obelga??? Bo chyba o to Ci szło?

    Ja widzisz, wielbiciel ann ma pewne kompleksy.
  • beretz-moheru 15.10.07, 22:46
    wielbiciel_ann napisał:

    > sam żes baba! palancie!

    Myślisz, że jak napiszesz "palancie" to dodasz sobie męskości?
  • ta_ann 15.10.07, 23:31
    Zabawy wymyślam ja, dobrze? Powiedzmy, że mnie trochę
    lubicie i akceptujecie reguły gry.

    Załóżmy, że nie mam co czytać. Co od Was dostaję?
    Proszę w miarę ładnie uzasadnić wybórsmile
    Czas: do jutra do 12:00.
  • wielbiciel_ann 16.10.07, 09:44
    "Lęk przed bliskoscią" uzasadnieniem niech bedzie watek o alkoholu
  • ta_ann 16.10.07, 10:00
    nie wolno mnie rozśmieszać. Krtań mi się chwilowo
    była popsułasmile Że niby mnie dotyczy ten lęk? Raczej
    nie...Nic złego nie ma chyba w pragnieniu "mania"
    blisko siebie czystych, pachnących ludzi.

    Wiesz, jak działa na mnie zapach kawy? I świeżych bułeczek?
    Tak powinien pachnieć poranny pociąg!
    Książkę mam w e-booku, przestudiuję, powiedzmy...


    --
    imho
  • wielbiciel_ann 16.10.07, 10:20
    czekalas na mnie... to mile...
    dobrego dnia, Anno, pachnacego kawa i wisniowa herbata
  • ta_ann 16.10.07, 10:29
    Burykrow. Ten od ciasteczeksmile)

    Zapisz: na nikogo nie czekamsmile

    Wzajemnie.
  • ta_ann 16.10.07, 10:34
    to jak dać mydło. Wymownesmile Zrewanżowałabym się
    też e-bookiem "Piotruś Pan. Problemy współczesnych
    mężczyzn" czy jakoś tak. Koleżanka dała kiedyś byłemu,
    ależ gromy ciskałsmile)

  • wielbiciel_ann 16.10.07, 10:38
    nie czytam e-bookow... Piotrus Pan? raczej nie... poprosze o "100
    porad jak rozmawiac z krnabrną nastolatką"
  • ta_ann 16.10.07, 10:41
    I masz córkę...A to ciekawe. Jak? Oglądaj Super
    Nianię. Wprowadź prawa i zakazy. Drut kolczasty...?
    Zbędnysmile

    --
    imho
  • wielbiciel_ann 16.10.07, 20:25
    superniania jest wyjatkowo aseksualna nie ogladam


    --
    10255451
  • ta_ann 16.10.07, 20:48
    zależna jest wg Ciebie od wyglądu?
  • wielbiciel_ann 16.10.07, 21:04
    masz na mysli atrakcyjnosc seksualna?... jestes atrakcyjna Anno?

    --
    10255451
  • ta_ann 16.10.07, 21:08
    Nie jestem pin-up-girl, ale wedle własnych
    kryteriów jestem. I te chyba najistotniejsze,
    nie uważasz?

    Jakie ma to jednakże dla Ciebie znaczenie?
  • wielbiciel_ann 16.10.07, 21:14
    dla seksualnosci nie ma wiekszego znaczenia... dla atrakcyjnosci
    seksualnej ma... procentowo? nie potrafie okreslic... cale
    szczescie, ze nie przypominasz pin- up girl... nie gustuje w
    obfitych biustach a z takim modelem kobiecosci kojarze pin- up

    --
    10255451
  • ta_ann 16.10.07, 21:20
    Mam być terenem równinnym? Nudno.
  • wielbiciel_ann 16.10.07, 21:27
    nie rozumiem

    --
    10255451
  • ta_ann 16.10.07, 21:32
    nie szkodzi.

    chcesz kawałek wiersza? A. Achmatowa, pewne wersety
    z jej pisania są mi bliskie:


    Ty wymyśliłeś mnie. Takiej na świecie nie ma.
    Takiej jak ja na świecie być nie może.
    Lekarz nie sprawi ulgi i nie da jej poemat -
    Cień zjawy dniem i nocą ciebie trwoży.


    wink

    Postanowiłam już dawno nie dopasowywać się
    NIGDY do czyichkolwiek wyobrażeń. Zatem mam
    biust z przodu i go lubię, a historia na razie
    jest dla mnie traumąsmile Lubię za to czytać pamięt-
    niki i biografie. I sobie jestem i będę sama,
    amen.


  • beretz-moheru 16.10.07, 21:42
    ta_ann napisała:

    >a historia na razie
    > jest dla mnie traumąsmile

    Dziwne, nie wydajesz się być staruszką, która przeżyła wojnę i komunizm wink
    Jeśli jednak mimo wszystko to jakaś trauma to wydaje mi się, że najprostszą
    drogą do odzyskania równowagi w tym temacie jest odczarowanie. Ale tu niestety,
    czytać trzeba.

    > I sobie jestem i będę sama,
    > amen.

    Szczerze mówiąc, trudno z powyższym dyskutować. Powodzenia życzę w takim razie.
  • ta_ann 16.10.07, 21:43
    To poczekaj chwilę...
  • wielbiciel_ann 16.10.07, 21:53
    nie uciekaj, Aniu, nie uciekaj... z duzym biustem czy z malym, na
    plecach czy z przodu... nie dostosujesz sie do nikogo? nigdy? za nic
    na swiecie?

    --
    10255451
  • ta_ann 16.10.07, 22:02
    umiem pokochać i przyjąć miłość (genialna,
    najpiękniejsza na świecie sprawa), dostosować
    się - nie.
  • wielbiciel_ann 16.10.07, 22:14
    milosc... na czym polega przyjmowanie i dawanie milosci?

    --
    10255451
  • ta_ann 17.10.07, 08:16
    nie na temat?

    smile

    Oto przed sobą widzisz osobę, która jak myślisz
    wata jest poznania. Z różnych względów, ale
    na plan pierwszy wysuwają się zalety ducha i
    intelektu (miłość ludzi głupich jest głupia -
    na szczęście kogoś cytuję, to nie ja popełniłam
    te słowa).

    Chcesz być blisko niej. Jeszcze później okazuje
    się, że to obok niej chcesz budzić się i zasypiać.
    Chcesz patrzeć, gdy dla Ciebie gotuje. Chcesz
    patrzeć, jak je. I pozwalasz na siebie w różnych
    sytuacjach patrzeć. Także tych intymnych. Dopuszczasz
    ją do swojego wewnętrzego świata (nie całego)
    i masz nadzieję, że ona też będzie dzielić się z Tobą
    sobą w ten najlepszy z możliwych sposóbów. W żaden
    sposób nie zaduszający.

    Najkrócej: dzielenie się ze sobą własnymi światami.

    Jeśli chcesz o seksie.
    Tu muszę dłużej pomyślećsmile

    Wzajemne czynienie z aktu czegoś poza niego wykraczającego.
    Chyba chodzi mi o miłość. (a o tym wykraczaniu, transgresji
    to już powtarzam za prof. Janion, którą szanuję i cenię)

    To brzmi tak bardzo poważnie, ale tylko z kimś bliskim
    można różnież dokonale bawić się będąc bez żadnej szmatki.
  • beretz-moheru 16.10.07, 10:58
    ta_ann napisała:

    > Załóżmy, że nie mam co czytać. Co od Was dostaję?

    Ode mnie "Drugą płeć" Simone de Beauvoir. Dlaczego? Bo to wielce
    puczająca lektura.
  • ta_ann 16.10.07, 11:54
    Szczerze powiedziawszy i nie muszę wcale mówić,
    wygrywasz. Druga półka od dołu tongue_out

    Wymyśl coś innegosmile
  • ta_ann 16.10.07, 11:56
    I czytałeś wątek o "Kobiecie zawiedzionej"wink
  • beretz-moheru 16.10.07, 21:10
    ta_ann napisała:

    >
    > Wymyśl coś innegosmile

    A lubisz historię?
  • ta_ann 16.10.07, 21:15
  • puzzle33 16.10.07, 18:08
    Synonim męskości "palant"?
  • ta_ann 14.10.07, 23:58
    "jak mogłaś"
    "rozczarowujesz"

    zmiana światła

    spać
  • ola_dom 15.10.07, 14:37
    "Biała bluzka" A_nn.D. 2007?
    Problemy ekstremy big_grin
    --
    problemy ekstremy
  • ta_ann 15.10.07, 23:58
    Sztuka z Jandą - tyle wiem. Resztę doczytuję teraz w necie.

    Kochać mocno, nienawidzić - też. Aha. Ale to się całkiem
    nie zgadza: "Elżbieta chciała od świata niewiele". Chcę
    od świata dużo, ale do zaoferowania mam wiele i fajnie
    jest to o sobie wiedzieć. Poważnie. Ekstrema - jak najbardziej.
    Życie w ogniu - tak. Niechęć do letnich uczuć. Stąd duża
    potrzeba bycia obok ludzi wyciszonych, mocnych.

    Brak we mnie jednak histerii (raczej problemy ekstremysmile
    i od ludzi zachowujących się histerycznie zwiewam w podskokach.
    Histeryzowanie, histeria jest śmieszna. Jeśli mam ją w sobie -
    to niewiele. Czasem strach. Raczej mniej lub bardziej pogodnie patrzę sobie na świat... -

    przepraszam, że aż tyle i egoizm na całego, ale chciałaś
    wiedziećtongue_out
  • ta_ann 16.10.07, 00:08
    której wielości twarzy nie rozumiem - psycholodzy
    posuwają się na zajęciach z Osobowości Wielokrotnej
    do czynienia z niej przykładu (hm...ja tam nie wiem).
    Pięknie, celnie pisała, Raz Dwa Trzy robi teraz z jej słów
    majstersztyk. Bliższa mi chyba "programowo" Magda Umer,
    o, z nią bym chciała porozmawiać, a może posłuchać jej.
    Jak mówi.
    Jeśli poczucie humoru to ciągle nie A.Osiecka, ale jej
    córka, Agata Passent, nota bene, piękna kobieta. Podobno
    drobniutka. Taka licealistka.

    Janda...osoba-wulkan. A mnie trafia, gdy ktoś gestykuluje.
    Znacznie bardziej przekonujący jest wewnętrzny ogień, tempe-
    rament uchwytny w głosie.
    Jej "Kobietę zawiedzioną" wg powieści Simone de Beauvoir
    miałam ochotę pobić za poglądysmile I lepiej się jednak czytało
    niż oglądało. Choć niewątpliwie Janda jest wybitną aktorką.

    Nie. To nie ja. Nie identyfikuję się z Elżbietą.

    Jeśli napisałam wypracowanie nie na temat - trudno.
    Jest już późno, piszę bzdury, włączę sobie Cohenawink

  • ola_dom 16.10.07, 14:58
    Elżbieta = Krystyna (chyba - nie pamiętam teraz dokładnie
    imion "bohaterek").
    Ona pisała do siebie listy. Tzn. Elżbieta do Krystyny i na odwrót.
    smile.
    Nie widziałam monodramu - czytałam książkę - daaaaawno temu.
    --
    problemy ekstremy
  • ta_ann 16.10.07, 15:39
    Nie rozumieć...nie rozumieć.
    Że niby ja prefabrykuję do siebie posty?
    Na głowę nie upadłam. To jest naprawdę do
    sprawdzenia. Po IP właśnie.
    (Pomyśl, zmobilizuje się, proszę, i uczyń to,
    proszę...)

    Ładnie się tu bawię, nie wiem z kimsmile Jeden
    jest jak orzekł informatykiem, drugi nadużywa
    wielokropków. Ot, tyle.

    Zabawa II. Jaki taniec wybierzecie: Gotan Project
    czy walczyka?smile
  • ola_dom 16.10.07, 16:09
    Gotan.
    Albo - jeśli walczyka, to: "Adieu, sweet Banhoff"

    Nie chce mi się bawić w teorie spiskowe, co mi tam.
    Napisałam zainspirowana postami poprzedników smile.
    Jak masz wielbicieli - pozazdrościć. Jak rację mają przedmówcy - no
    to co? Coś złego?

    --
    problemy ekstremy
  • ta_ann 16.10.07, 17:14
    Cóż wart elektroniczny wielbiciel nie chcący
    się ujawnić?

    Dobrego wieczoru.

    --
    errare humanum est
  • puzzle33 16.10.07, 18:15
    ..tyle, co żonaty kochanek.
  • puzzle33 16.10.07, 18:13
    Nie lubię Jandy od pierwszego wejrzenia.
  • kalina_k 16.10.07, 20:06
    Puzzle, ale warto K. Jandę choć trochę polubić. Kiedyś też miałam z
    tym kłopoty. Patrzę jednak od jakiegoś czasu na nią inaczej. Teatr
    Polonia sprawdził się. Ja polecam na poprawę humoru Shirley
    Valentine, a jak ktoś ma nastrój na poważne klimaty "Ucho, gardło,
    nóż" i "Trzy siostry". Ta ostatnia sztuka bez Jandy, za to
    rewelacyjną K. Gruszką. "Boska" nie poruszyła mnie szczególnie, więc
    tak jakbym na niej nie była.
    Białej bluzki nie oglądałam niestety sad i nie czytałam. Osiecką
    wolę śpiewaną.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka