Dodaj do ulubionych

Kawały II

  • raknor 29.11.07, 09:28
    W indiańskiej wiosce zachorował wódz. Wojownik pyta się szamana jak można go
    uzdrowić.
    - Połóżcie mu jajka na oczach- odpowiada szaman.
    Następnego dnia szaman pyta się wojowników czy wódz wyzdrowiał.
    - Niestety zmarł... Dociągneliśmy jaja tylko do szyi...
  • raknor 29.11.07, 09:28
    Młody niemiecki żołnierz maszeruje sobie lasem i nagle widzi z daleka Polaka. No
    to zdejmuje karabin z pleców i mruczy pod nosem ,,zajebie Go"
    Nagle odzywa się głos z Nieba:
    -Proszę, proszę, nie zabijaj go!
    Niemiec zdziwiony:
    -Ale czemu? Przecież to zwykły Polak? Jeden strzał i po krzyku...
    -Nie, nie proszę, nie zabijaj go!
    -Nie no, przecież to tylko zwykły jebany Polak, czemu mam go nie zajebać?
    -Proszę, prosze, nie zabijaj go, on w przyszłości zostanie papieżem!
    -Papieżem? - pyta Niemiecem
    -Tak, tak, Papieżem - odpowiada głos Nieba
    Niemiec myśli, myśli, po czym opuszcza broń i mówi:
    -Dobra...nie zabije go...ale pod jednym warunkiem. Jeżeli o ma być papieżem, to
    ja chcę być jego następcą...
  • 9b9 29.11.07, 11:47
    1. Mianownik - kto? co?

    2. Dopełniacz - kogo? czego?

    3. Celownik - komu? czemu?

    4. Biernik - kogo? co?

    5. Narzędnik - z kim? z czym?

    6. Miejscownik - o kim? o czym?

    7. Wołacz - o!

    8. Intymnik - kto z kim?

    9. Wygryźnik - kto kogo i dlaczego?

    10. Łapownik - kto komu ile?

    1. Przypierdolnik - komu? w co?

    12. Przypierdolnik materialny - komu? w co? za ile?

    13. Powodnik - dlaczego ja?

    14. Dziwnik - ke?

    15. Rządownik - kwa? kwa?

    16. Złodziejnik - komu? gdzie? ile?

    17. Politycznik - koalicja? z kim? dlaczego? po co?

    18. Powybornik - co ja q...wa zrobiłem?

    --
    D.
  • condziu 30.11.07, 11:45
    Lekcja religii. Ksiądz pyta dzieci:
    - dzieci, co to jest: rude, ma ogon i skacze?
    Chwila ciszy, dzieci patrza niepwenie, wstaje Jasio i mówi:
    - tak z opisu, to wygląda mi na wiewiórke, ale jak księdza znam to na pewno jest
    Jezus Chrystus...
  • condziu 30.11.07, 11:46
    Wchodzi Jasio na lekcję, rzuca tornister, kładzie nogi na ławkę i krzyczy:
    - Sieeeeema!
    Widząc to zszokowana nauczycielka mówi do Jasia: Jasiu, natychmiast
    podnieś ten tornister, wyjdź z klasy i wejdź jeszcze raz - tym razem tak
    grzecznie jak Twój ojciec, kiedy wraca z pracy Jasio ze spuszczoną głową,
    podnosi tornister i wychodzi z klasy. Po chwili drzwi pod wpływem mocnego
    kopnięcia otwierają się z hukiem, do sali wskakuje Jasio i krzyczy:
    - Haaaaa! K..., nie spodziewałaś się mnie tak wcześnie!
  • condziu 30.11.07, 11:47
    Dom wariatów.
    Lekarz siedzi na dyżurce, wokół sajgon. Szaleńcy wchodzą sobie na
    głowę, wydzierają się, bija się. Kompletny odjazd. Skaczą po łóżkach, jedzą
    karaluchy, rzucają się poduszkami. Nagle do lekarza podchodzi taki
    najbrudniejszy. Koszula - ścierwo, pazury czarne, tłuste włosy, na nogach
    podarte kapcie, nieogolony, sińce pod oczami. Lekarz na niego patrzy i mówi:
    - A co to takie piękne do mnie przyszło? Małpka?
    Facet nic.
    - A może Napoleon albo jaki Książe?
    Facet nic.
    - A może to taki piękny przybysz z obcej planety nas odwiedził?
    A facet na to:
    - Panie, k...a, ogarnij Pan ten pierdolnik, bo mi tu kazali tylko Neostradę
    podłączyć.
  • condziu 30.11.07, 11:49
    Rzeźnik miał syna, mało rozgarniętego, ale jedynego więc chciał mu
    przekazać dorobek życia. Prowadzi go do fabryki i mówi:
    - Zobacz, synu. Tu jest maszyna. Wkładasz do niej barana, wychodzi parówka,
    kapujesz?
    - Nie.
    - No, k***a, co tu do nierozumienia, baran, maszyna, parówka - kapujesz?
    - Nie.
    - No ja pier**** - patrz tutaj: tu wkładasz barana. Chodź na drugą stronę,
    widzisz, wychodzi parówka. Kumasz - nie?
    - Tato, a jest taka maszyna, gdzie wkłada się parówkę a wychodzi baran?
    - Tak, k***a, - twoja matka!
  • 9b9 30.11.07, 15:48
    Wszyscy znamy te slodkie symbole komputerowe zwane "emotikonami",
    gdzie:
    smile oznacza wesoly
    sad oznacza smutny.
    Czasami pokazywane sa w ten sposob:
    smile
    sad

    Ale czy ktos zna "dupokony"?
    No to jedziemy:

    (_!_) normalna dupa

    (__!__) gruba dupa

    (!) chuda dupa

    (_*_) boląca dupa

    {_!_} drząca dupa

    (_x_) pocałuj mnie w dupę

    (_X_) z dala od mojej dupy

    (_zzz_) zmęczona dupa

    (_E=mc2_) inteligentna dupa


    (_?_) glupia dupa


    Dziękujcie tyoresmile

    --
    D.
  • dwajezyki 02.12.07, 18:20
    pewnie już było, ale porównanie lubięsmile

    impotencja: granie w bierki przy użyciu makaronusmile

  • 9b9 02.12.07, 18:44
    dwajezyki napisała:
    > impotencja: granie w bierki przy użyciu makaronusmile

    Bo my tutaj nie rozumiemy...
    Makaronem nieugotowanym da się przecież... Zwłaszcza typu spaghetti.
    Żądamy wyjasnień. Przystępnych.

    --
    D.
  • dwajezyki 02.12.07, 18:56
    Mam żywą wyobraźnię. Ten makaron wyraźnie był miękki. Zwykle mam do czynienia z
    makaronem twardym, może i szkoda?smile
  • 9b9 02.01.08, 16:00
    Przychodzi 8-letni synek do tatusia i mówi, że chce rowerek. Tatuś
    na to - nie mogę Ci kupić rowerka bo zaciągnęliśmy duży kredyt na
    dom a na dodatek mama w zeszłym tygodniu straciła pracę. Następnego
    dnia tatuś wstaje i widzi, że synek się spakował i chce się
    wyprowadzać więc go pyta dlaczego?
    Synek na to - wczoraj wieczorem przechodziłem obok waszej sypialni i
    słyszałem jak mama powiedziała, że już odlatuje a ty za chwilę
    powiedziałeś, że też zaraz dojdziesz. Musiałbym być zdrowo stuknięty,
    żeby zostać tu sam z takim wielkim kredytem i bez rowerka...

    --
    D.
  • levanto 02.01.08, 16:08
    Opalony umięśniony facet, tylko przyrodzenie blade, więc zakopał się
    na plaży w piasku z przyrodzeniem na wierzchu.
    Plażą idą 2 staruszki.
    Jedna trąca coś wystającego i mówi: Życie jst niesprawiedliwe!!!
    Jak miałam 20 lat - byłam tego ciekawa
    30 - uwielbiałam
    40 - prosiłam o to
    50 - płaciłam za to
    60 - modliłam się o to
    70 - zapomniałam o tym.
    Teraz mam 80 i to rośnie dziko na plaży, a ja kurwa przykucnąć nie
    mogę ...!

    --
    ---
    M.
  • chinski.smok 15.01.08, 16:15
    Centrum telefoniczne. Rozmowa telemarketerki z klientem:
    - Dzien dobry. Dominet Bank.
    - ... do czego...?


    --
    Nie rób gestów,
    gdy Ci nieba
    zręcznych rączek poskąpiły.
  • 9b9 09.01.08, 16:10
    ZBIERAJ PUNKTY ZA PODPIERDALANIE W PRACY:

    1 PKT - Przypadkowe nieumyślne podpierdolenie;
    5 PKT - Niby nieumyślne podpierdolenie;
    10 PKT - Zwykła podpierdolka w cztery oczy z przełożonym bez
    świadków;
    20 PKT - Anonimowy donos na > samego siebie, mimo, iż nie jest się
    winnym, byle zaistnieć
    30 PKT - Podpierdolenie w obecności świadków;
    40 PKT - Samopodpierdolka w cztery oczy z przełożonym
    50 PKT - Samopodpierdolka przy świadkach
    60 PKT - Podpierdolenie do przełozonego w obecności podpierdalanego
    bez innych świadków
    70 PKT - Podpierdolenie w obecności podpierdalanego
    przy większej ilosci świadków 80 PKT - Podpierdolenie w obecności
    podpierdalanego, pomimo, iż ten nie jest winny
    90 PKT - Podpierdolenie w obecności podpierdalanego, pomimo, iż ten
    nie jest winny a czynu tego dokonał sam podpierdalający 100 PKT -
    Podpierdalanie w obecności podpierdalanego, pomimo, iż ten nie jest
    winny a czynu tego dokonał sam podpierdalający na spółkę z
    przełożonym, do którego się podpierdala i wmówienie podpierdalanemu
    jego winy.


    Bonusy:
    * podpierdolenie najlepszego kumpla - dodatkowo 10 PKT;
    ** podpierdolenie zanim czyn zostanie dokonany - dodatkowo 20 PKT;
    *** dodatkowo 25 PKT - kiedy dzień wcześniej piło się z
    podpierdalanym jego wódke, w jego domu

    Mega bonus: jeżeli przy tym podpierdalany zaoferował wypożyczenie
    swojej żony

    --
    D.
  • condziu 09.01.08, 19:08
    Nie śmieszne ...
  • 9b9 09.01.08, 19:54
    I dlatego nie zasługuje na osobny wątek...

    --
    D.
  • condziu 10.01.08, 12:22
    Ile pkt zdobyłem ?

    --
    Polko! Czy ty znasz rozmiar swojego biustu?
  • 9b9 10.01.08, 12:32
    96D.

    A to dlatego, że 99B to może mieć tylko sygnaturka mutant.

    --
    D.
  • condziu 10.01.08, 14:17
    Rozmiar biustu mi podajesz ?
  • 9b9 10.01.08, 14:27
    A co mi innego pozostało, jako rasowej Polce?

    --
    D.
  • raknor 16.01.08, 21:36
    W biurze siedzi młody mężczyzna i dziewczyna.
    - Koleżanka się spieszy? - zagaduje mężczyzna.
    - Nie, koleżanka się nie spieszy - przekornie odpowiada dziewczyna.
    - Koleżanka napije się kawy?
    - Tak, napiję się kawy...
    - Koleżanka wolna?
    - Nie, mężatka...
    - Mężatka? A koleżnka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że została zgwałcona
    w biurze?
    - Tak, koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że ją zgwałcili 10 razy.
    - 10 razy?!
    - Kolega się spieszy?


    George W. Bush i Tony Blair maja lunch w Białym Domu.
    Jeden z ważnych gości podchodzi do nich i pyta o czym rozmawiają.
    - Robimy plan Trzeciej Wojny Światowej
    - O, to ciekawe, a jakie są plany? - pyta gość
    - Zamierzamy zabić 14 milionów Muzułmanów i jednego dentystę.
    Gość wygląda na zdezorientowanego:
    - Jednego dentystę? Czemu chcecie zabić dentystę?
    Blair klepie Busha po plecach mówiąc:
    - A nie mówiłem? Nikt nie będzie pytał o Muzułmanów!!!

    Ilu Francuzów jest potrzebnych do obrony Paryża?
    - Nie wiadomo- nigdy tego nie robili smile

    Po co francuskim czołgu wsteczne lusterka?
    do obserwacji linii frontu

    Jak nazywa się naturalna metoda antykoncepcyjna z użyciem kalendarzyka?
    - Watykańska ruletka...

    --
    - Co jest najważniejsze w kung-fu? Pyta uczeń mistrza. - Nie popełniać błędów.
    - A jak się tego nauczyć mistrzu? - Popełniając wiele, wiele błędów.
  • 9b9 21.01.08, 20:35
    Nauczycielka przedstawia nowego ucznia w Amerykańskiej klasie:
    - To jest Sakiro Suzuki z Japonii
    Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mówi:
    - Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historia. Kto mi powie
    czyje to słowa: "Dajcie mi wolność albo śmierć"?
    W klasie cisza jak makiem zasiał, tylko Suzuki podnosi rękę i mówi:
    - Patrick Henry, 1775 w Filadelfii.
    - Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedział: "Państwo to ludzie, ludzie
    nie powinni ginąc"?
    Znowu Suzuki:
    - Abraham Lincoln, 1863 w Waszyngtonie.
    Nauczycielka patrzy na uczniów z wyrzutem:
    - Wstydźcie się. Suzuki jest Japończykiem zna amerykańska historie
    lepiej niż wy!
    Nagle słychać czyjś głośny szept:
    - Pocałuj mnie w dupę, pieprzony Japończyku.
    - Kto to powiedział!? - krzyknęła nauczycielka.
    Na to Suzuki podnosi rękę i recytuje:
    - Generał Mac Artur, 1942 w Guadalcanal, oraz Li Lacocca, 1982 na
    walnym zgromadzeniu w Chryslerze.
    - Suzuki to kupa gówna! - słychać głośny krzyk sali.
    Na co Suzuki:
    - Valenino Rossi w Riona Grand Prix Brazili, 2002 roku.
    Klasa szaleje nauczycielka mdleje. Nagle otwierają się drzwi i
    wchodzi dyrektor:
    - Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widziałem.
    Suzuki:
    - Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji
    budżetowej w Warszawie w 2003 roku.
    --
    D.
  • condziu 22.01.08, 11:34
    big_grin dobre

    --
    Polko! Czy ty znasz rozmiar swojego biustu?
  • yes22 22.01.08, 14:14
    Rudy kocur z trudem przebijający się przez zaspy, z wysiłkiem
    odrywając swoją zmrożoną męskość od lodu krzyczy:
    - No i kurwa gdzie? Pytam was - gdzie jest ta pierdolona wiosna? Co
    za
    pojebany kraj?! Gdzie dziewczyny, przebiśniegi, świergolenie
    skowronków?!
    Choćby ćwierkanie wróbli, choćby krakanie wron - gdzie to kurwa
    jest?!
    A odwilż kiedy wreszcie przyjdzie? Śnieg z nieba sypie jakby ich tam
    w
    górze pojebało... Niby ponoć wiosna już jest - łgarstwo i oszustwo na
    każdym kroku, kurwa...
    A ludzie słysząc kocie krzyki uśmiechają się do siebie i mówią
    łagodnie:
    - Słyszysz jak się drze? Wiosna idzie... Kotów nie oszukasz....

    --
    zmiany, zmiany, zmiany wink
  • emzecik 24.01.08, 13:11
    bash.org.pl/322416/:>
    --
    Lubię namaścić się towotem
    Lubię kolekcjonować złom...
    [Tymon]
  • 9b9 24.01.08, 15:03
    Nie śmieszne. Trąci oszustwem.







    Ja pier...ę, ale idiotkasmile)))

    --
    D.
  • raknor 28.01.08, 11:24
    During last two weeks Royal Institute of Public Opinion asked 50,000 Londoners a
    question:
    "Is Polish immigration a serious problem?"

    35% of the respondents answered 'Yes, it is a serious problem'
    65% aswered 'Jaki kurwa problem?'
  • raknor 29.01.08, 16:22
    Instrukcja czyszczenia muszli toaletowej:

    1. Podnieść klapę muszli i wlać jedną ósmą szklanki szamponu dla zwierząt.

    2. Wziąć kota na ręce i głaskając go iść wolno w stronę łazienki.

    3. W odpowiednim momencie wrzucić kota do muszli,zamykając jednocześnie klapę. W
    razie potrzeby stanąć na niej.

    4. Kot w tym czasie samodzielnie rozpocznie czyszczenie muszli, wytwarzając przy
    tym wystarczającą ilość piany. Odgłosami dochodzącymi z muszli nie należy się
    niepokoić i spokojnie pozwolić kotu wyżyć się do woli!

    5. Zainicjować fazę mycia turbo i płukania końcowego poprzez kilkukrotne
    uruchomienie spłuczki.

    6. Jeśli stanie na klapie muszli było konieczne, poprosić kogoś innego o
    otwarcie drzwi wejściowych. Zadbać o to, żeby nikt nie znajdował się między
    drzwiami łazienki a wejściowymi.

    7. Z bezpiecznej odległości możliwie szybko otworzyć klapę toalety. Duża
    szybkość kota spowoduje samoczynne wysuszenie jego sierści.

    8. W ten sposób i toaleta i kot są znowu czyściutkie.
  • altu 29.01.08, 21:38
    - kiedy jest tłusty czwartek?
    - nie wiem..
    - na wikipedii piszą że "Tłusty czwartek to w kalendarzu chrześcijańskim ostatni czwartek przed Wielkim Postem".
    - a kiedy jest post?
    - Wikipedia: Wielki Post: liczony jest od Środy Popielcowej
    Środa popielcowa: dzień pokuty przypadający 40 dni przed Wielkanocą
    Wielkanoc: Podczas soboru nicejskiego w 325 roku ustalono, że będzie się ją obchodzić w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca.
  • mumuja 30.01.08, 15:01
    boskie
    --
    Pola Nadziei aż za złotówkę
  • condziu 30.01.08, 14:38
    Mężczyzna leży na łożu śmierci. Wokół niego skupiła się cała rodzina. Mężczyzna
    przesunął po zebranych spojrzeniem, namyślił się i rzekł:
    - Teraz zdradzę wam największą tajemnicę mojego życia.
    Otóż ja wcale nie chciałem się żenić z moją żoną, nie chciałem zakładać rodziny
    i mieć dzieci.
    Dobrze mi się żyło w kawalerskim stanie - byłem wolny jak ptak, robiłem wszystko
    to, na co miałem ochotę, nic i nikt mnie nie ograniczał.
    Ale znajomi zaczęli mi mówić: "Ożen się, bo na starość zostaniesz sam jak
    palec, nie będzie ci miał nawet kto podać szklanki wody, jak będziesz umierał".
    Uznałem słuszność ich rozumowania, i dlatego właśnie założyłem rodzinę.
    Osłupieli członkowie rodziny niedowierzająco popatrywali po sobie.
    Wtedy mężczyzna z rozdrażnieniem dodał:
    - A wiecie co jest w tym wszystkim najgorsze?
    Teraz, kiedy już umieram, to mi się w ogóle nie chce pić!!!
  • lacido 05.02.08, 14:36
    acet odwiedza swojego kolegę I widzi dziwną maszynę, stojącą po środku jego
    salonu, pyta:
    - Co to jest?
    - To jest sex maszyna - odpowiada kolega.
    - A jak to działa? - pyta znów facet.
    - Po prostu wsadzasz w nią swego wacka wrzucasz ćwierć dolara i tyle - instruuje
    kolega.
    Więc facet chce od razu wypróbować maszynę, kolega się zgadza i mówi mu, że
    będzie w kuchni.
    Nagle kolega słyszy krzyki dobiegające z salonu, wbiega z powrotem i pyta się:
    - Co się stało, czy wrzuciłeś ćwierć dolara?
    - Nie - odpowiada facet - nie miałem ćwierć dolara, więc wrzuciłem dziesięć centów.
    - O, ale za dziesięć centów to tylko ostrzy ołówki - wyjaśnia kolega.


    Pewna kobitka miała problem z mężem - strasznie bidulek chrapał, co nie
    pozwalało jej się w nocy wyspać. Chodzili po lekarzach, specjalistach...nic.
    Pewnego dni spotkała sąsiadkę i gdy jej opowiedziała o problemie, ta
    zaproponowała jej wizytę u pewnej znachorki, która ponoć wszystkie przypadłości
    leczyć umie. Kobita leci pod wskazany adres, przedstawia sytuację, ta chwilę się
    zastanawia i mówi:
    - Jak stary zacznie chrapać, to niech paniusia mu nogi rozszerzy.
    Kobita się wqr..., opieprzyła znachorkę, że naiwnych ludzi tylko naciągać umie i
    że złamanego grosza jej nie da i poleciała do chaty. W nocy ta sama
    historia...stary piłuje już drugą godzinę...kobitka myśli sobie: "Ehh...spróbuję
    tak zrobić, jak znachorka mówiła..".
    Rozszerza staremu nogi i.... cisza...Następnego dnia leci z samego rana do
    znachorki... przeprosiny... bombonierka... podwójne honorarium... Oczywiście
    ciekawość nie dawała jej spokoju więc pyta:
    - Pani...ale na czym polega ten trick z tymi nogami?!
    Znachorka:
    - Moja droga... zasada jest prosta - rozszerza Pani nogi, worek spada na dziurę
    i cugu ni ma...



    Kiedy pięcioletnia córeczka zaczęła wypytywać mamę o to skąd się wzięła na
    świecie, ta delikatnie jej opowiedziała. Po paru dniach dziewczynka dalej
    zafascynowana nowo zdobyta wiedzą pyta mamę:
    - A więc nasionko tatusia zapładnia jajeczko u mamy i mama nosi dziecko w w
    brzuszku?
    - Właśnie tak to jest, kochanie - odpowiada mama.
    - Ale jak nasionko dostaje się tam? - pyta córeczka - Czy mamusia je połyka?
    Mama odpowiada:
    - Tylko wtedy gdy chcę nową sukienkę...


    Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek...
    Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego samego
    wniosku. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał, że wychodzi do pracy i schował się
    w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się,
    perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się
    drzwi i wchodzi Rysiek...
    Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo.
    Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek to ma klasę!".
    Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze
    i najdroższe w tym sezonie.
    Facet w szafie myśli: "szlag, ale ten Rysiek, to jednak jest zajebisty!".
    Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu mięśnie
    krateczka-kaloryfer, wysportowany, a klatka jak u gladiatora.
    Facet w szafie myśli: "ten Rysiek, to ekstra gość!".
    Rysiek zdejmuje super-trendy bokserki, a tu penis cudowny - pierwsza klasa.
    Facet w szafie myśli: "O żesz ty, Rysiek jest rewelacyjny"
    W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się ciało z cellulitisem,
    obwisłe piersi, rozstępy...
    Facet w szafie myśli: "Ja pierdolę! Ale wstyd przed Ryśkiem".


    --
    "Nie pomyslał o tym, by przestrzeć Cezara o pewnej pułapce miłosci: prawdziwa
    miłość przydaje mocy kobiecie, mężczyznę zaś wystawia na niebezpieczeństwo"
  • menk.a 05.02.08, 15:35
    Jedzie pociąg z Moskwy do Władywostoku. W przedziale siedzi
    mężczyzna M i kobieta K. Mężczyzna czyta gazetę, kobieta robi na
    drutach.
    Mija pierwszy dzień podróży.
    M: Oczień bystro jediem.
    K: Da, oczień bystro.
    Mężczyzna dalej czyta gazetę, kobieta dalej robi na drutach.
    Mija drugi dzień podróży.
    M: Oczień charoszaja pagoda.
    K: Da, oczień charoszaja.
    Mężczyzna dalej czyta gazetę, kobieta dalej robi na drutach.
    Mija trzeci dzień podróży.
    M: Dalieko jedietie?
    K: W Władywostok.
    M: Nu, ja toże w Władywostok.
    Mężczyzna dalej czyta gazetę, kobieta dalej robi na drutach.
    Mija czwarty dzień podróży.
    Mężczyzna zwija gazetę w rulon i mówi:
    Paflirtowali, a tiepier budiet seks.

    ***
    Tata z 6-letnim synkiem robi zakupy w supermarkecie. Kiedy
    przechodzą obok półki z prezerwatywami, synek pyta:
    - Tato, a co to jest?
    - To są prezerwatywy, synu - odrzekł ojciec.
    - A po co one są? - kontynuuje malec.
    - Prezerwatywy są po to, żeby mężczyzna miał bezpieczny seks z
    kobietą - odpowiada ojciec.
    - Tato, tato, a dlaczego w tym opakowaniu są 3 sztuki? - nie daje za
    wygraną chłopczyk.
    - Widzisz synu, bo to jest zestaw dla młodzieży uczącej się: raz w
    piątek, raz w sobotę, raz w niedzielę.
    - Tato, tato, a dlaczego w tym opakowaniu jest 6? - pyta synek.
    - Widzisz synu, to jest zestaw dla studentów: dwa razy w piątek, dwa
    razy w sobotę, dwa razy w niedzielę - odpowiedział ojciec.
    - Tata, tato, a dlaczego w tym opakowaniu jest 12? - kontynuuje
    malec.
    - Hmmm... widzisz synu, bo to jest zestaw dla dojrzałych, żonatych
    mężczyzn: raz w ...styczniu, raz w lutym, raz w marcu.....

    ***
    Stara chałupa na końcu świata, biedne małżeństwo, wychowujące sporą
    gromadkę dzieci.
    Pewnego wieczora chłop pouczony przez lekarza, zakłada prezerwatywę.
    Małżonka oburzona podnosi lament:
    - Jasiek, cyś ty zgłupioł do reszty? Dzieciska butów na zime ni
    maja, a ty se ciula stroisz?!

    ***
    - Dlaczego króliki nie robią hałasu w czasie seksu?
    - Bo mają puchate jajka.

    ***
    Mówi kolega do kolegi:
    - Co byś wolał, mieć piękną zonę która by cię zdradzała non stop,czy
    brzydką a wierną ci do końca zycia??
    Ten się zastanawia, kolega mu przerywa i się go pyta:
    - Zastanów się co byś wolał jeść gówno sam czy tort z kolegami?
    --
    opieram się wszystkiemu, oprócz pokusy /O.W.
  • condziu 07.02.08, 12:27
    Wysoko, wysoko, w cichej komnatce, na samym szczycie wieży, mieszkała piękna
    księżniczka. Codziennie rano wstawała, rozczesywała włosy, splatała złoty
    warkocz i siadała patrząc smutnie w okno. Czekała na pięknego księcia, który
    miał przybyć zza mórz, pokonać straszliwego smoka i uczynić ją swoją żoną.

    Mijał dzień za dniem, a księcia ani widu ani słychu.
    Księżniczka zaczęła tyć z nudów, a i coraz młodsza się przecież nie robiła, więc
    czekała z coraz większą niecierpliwością.
    Aż wreszcie, pewnego dnia o zmierzchu na horyzoncie pojawiła się smukła postać,
    odziana w zbroję. Wspaniały rycerz podjechał konno do wstrętnej poczwary
    strzegącej zamku. Rozgorzała mordercza walka, srebrzystą zbroję zachlapała
    smocza posoka. Jednak w końcu smok padł zaszlachtowany. Tylko na to czekała
    piękna księżniczka, stęskniona uścisku silnych męskich ramion. Zbiegła szybko po
    dwustu schodkach i rzuciła się w objęcia wybawcy.
    - Ukochany! – wykrzyknęła wzruszona.
    Uniosła przyłbicę zbroi i…
    ...jej oczom ukazała się rozbawiona damska twarzyczka.
    - Cholerne feministki – zawyła księżniczka wściekle – Trzeci smok w tym tygodniu!
  • 9b9 07.02.08, 15:38
    Po seksie. Ona:
    - Kochanie, weźmiemy ślub?
    - Zdzwonimy się.


    - Poproszę 50 prezerwatyw.
    - Mam tylko 48.
    - Dobra niech będą, ale muszę pani powiedzieć, że spieprzyła mi pani cały wieczór!


    Facet siedzi w barze, podchodzi do niego nieznajomy i pyta:
    - Gdybyś obudził się w lesie z podrapanym i wysmarowanym wazeliną
    tyłkiem, powiedziałbyś komuś?
    - Ależ nie. - odpowiada facet.
    Nieznajomy dalej pyta:
    - Gdybyś zauważył, że masz w swoim tyłku zużytą prezerwatywę,
    powiedziałbyś komuś?
    - Jasne, że nie. - odpowiada facet.
    - Chcesz jechać na kemping? - pyta się nieznajomy.

    W barze podchodzi facet do kobiety i próbuje nawiązać rozmowę.
    - Pan pod niewłaściwym adresem, ja jestem lesbijką.
    - A co to znaczy?
    - Widzisz przy barze tę blondynkę? Chciałabym z nią spędzić noc.
    - Kurde, to ja też jestem lesbijką!

    Przychodzi facet do pracy pobity, podrapany itd. Kumpel go pyta:
    - Kto ci to zrobił?
    - Żona.
    - Żona? Za co!?
    - Powiedziałem do niej "ty".
    - I za to cię pobiła? A jak dokładnie powiedziałeś ?
    - Ona mówi do mnie "już się nie kochaliśmy ze dwa lata". A ja do niej: chyba ty...

    Czytajcie najnowszy numer "Cosmopolitan", a w nim:
    - jak poprawić humor szefowi
    - jak dumnie kroczyć ścieżką awansu
    - jak być najlepszą pracownicą, niewiele robiąc oraz pozostałe sekrety oralnego seksu.

    - Kochanie, co sądzisz o seksie analnym?
    - Jak dla mnie ok.
    - A już się bałem, że będziesz miała coś przeciwko...
    - A co ja się będę wtrącać, jak spędzasz czas z kolegami?

    - Tu seks telefon, spełnię twoje najskrytsze pragnienia!
    - Genia to ja! Kup chleb do domu...

    Noc poślubna. Młodzi leżą w łóżku i palą papierosy po skończonym akcie.
    - Czy miałaś przede mną jakiegoś faceta?
    - Ależ co ty, kochanie, żadnego.
    - A ja miałem.

    Dziennik anorektyczki. Śniadanie: 12 kalorii. Obiad: 25 kalorii. Kolacja: szklanka wody.
    Spotkanie z Zenkiem: ach, co za szaleństwo - 120 kalorii!

    Mężczyzna ogląda się nago w lustrze, nagle jego członek zaczyna się
    oodnosić.
    - Spokojnie, spokojnie, to tylko ja!

    Chłopak mówi do kolegów:
    - Byłem u dziewczyny.
    - I co, i co???
    - Waliłem całą noc!
    - Łooo!!!!!!
    - ...i nikt nie otworzył...

    Noc poślubna:
    - Kochanie, dużo było ich przede mną?
    Mija godzina, ona milczy.
    - Kochanie, gniewasz się na mnie?
    - Cicho, liczę...

    Kłótnia w łóżku:
    - To ty pierwsza zaczęłaś!
    - Tak, bo ty pierwszy skończyłeś!

    Spotykają się dwaj kumple po wakacjach.
    - Opowiadaj jak było na plaży nudystów!
    - Powiem ci jedno - od początku twardo się trzymałem.

    Penis jest jak pies:
    - plącze się miedzy nogami,
    - lubi, jak się go głaszcze,
    - cieszy się razem z panem.

    Jak nazywa się naturalna metoda antykoncepcyjna z użyciem kalendarzyka?
    Watykańska ruletka.

    --
    D.
  • condziu 12.02.08, 12:14
    Dyrektor personalny wzywa etatowego psychologa - psychoterapeutę w chwili, w
    której dowiaduje się, że spora liczba osób korzysta z regularnych sesji.

    - Bardzo jesteśmy zadowoleni ze współpracy z Panem. To był dobry pomysł
    zatrudnienie Pana Miałbym jednak prośbę - dodaje - Pracoholików to niech Pan nam
    nie leczy.
  • condziu 12.02.08, 12:17
    Kobieta jest jak gwiazda.
    Można godzinami patrzeć...













    ... jak parkuje samochód.
  • grzespelc 13.02.08, 22:39
    A.. to ..ma być ...kawał? Że śmieszne?
  • grzespelc 13.02.08, 22:42
    A, sorry, nie zjechałem na dół.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka