Dodaj do ulubionych

W szklanym ekranie ... condziu poleca

26.11.07, 20:19
W tym wątku będę wklejał ciekawe propozycje telewizyjne.


--
Kobietę wychowuję się za pomocą Glocka.
Edytor zaawansowany
  • condziu 26.11.07, 20:21
    26.11.2007 poniedziałek TVP1 22:45 "Człowiek bez przeszłości"

    czlowiek.bez.przeszlosci.filmweb.pl/
  • condziu 26.11.07, 20:24
    27.11.2007 wtorek TVP2 22:00 'Dróżnik"

    droznik.filmweb.pl/

    Obowiązkowa pozycja dla osób samotnych !
  • dwajezyki 26.11.07, 20:28
    Upewnię się: można mówić dziękuję i komentować?
    Bo ja bardzo chciałam tę pozycję obejrzeć. I prze-
    leciała mi jakoś. No i jest znów. Dzięki!
  • margie 26.11.07, 20:26
    nienawidze tvp. glownie za to, ze wszytskie fajne pozycje nadaja o
    barbarzynskiej porze...
  • condziu 26.11.07, 20:31
    Bez przesady Margie, to nie 01:00 w nocy jak często za czasów IV RP się działo,
    gdyż wcześniej szła propaganda. Dla mnie 22:00 to idealna pora, nie wspominając,
    że te pozycje to perełki z całego tego szmiru telewizyjnego.

  • margie 26.11.07, 20:34
    taa, a ja jak sie poloze o 24 to umeiram rano, bo wstaje o 7.30...
  • condziu 26.11.07, 20:35
    To ile ty chcesz spać 10h ?
  • margie 26.11.07, 20:51
    taksmile
    ja sie klade o 23smile
  • condziu 26.11.07, 22:41
    Na starość śpi się krócej ;p
  • margie 30.11.07, 13:30
    twoja mlodziencza bezczelnosc jest powalajacasmile Poczucie humoru tezsmile
  • nina_d 30.11.07, 22:34
    margie, nic sobie nie rób z tych przytyków - ja też muszę spać co
    najmniej 8 godzin na dobę tongue_out
    a condzia to podejrzewam swoją drogą, że jest jakimś botem wink)
  • 9b9 27.11.07, 08:52
    Poniedziałek - piątek
    17.30-18.00
    Klan
    Ryśku rządzi.
    wink))))))))))))))

    --
    D.
  • candycandy 30.11.07, 00:34
    Czlowiek z blizna - wymiata!wink start: teraz!
    Al Pacino jako Antek Montanasmile

    obowiazkowa i ulubiona pozycja wszystkich czarnoskorych raperow,
    wszyzstkich Akon'ow, Jay-z'ow, Nerd'ow i Snoopie Dog'ow;P

    --
    CandyCandy
    / I am but mad north-north-west: when the wind is
    southerly I know a hawk from a handsaw. /
  • candycandy 30.11.07, 00:38
    cytat 1:
    jestem Tony Montana, kubanski wiezien polityczny i macie
    przestrzegac moich praw czlowieka!smile

    --
    CandyCandy
    / I am but mad north-north-west: when the wind is
    southerly I know a hawk from a handsaw. /
  • candycandy 30.11.07, 01:24
    Elwira do Tony'ego;
    - nie badz urazony, nie sypiam ze sluzba.

    --
    CandyCandy
    / I am but mad north-north-west: when the wind is
    southerly I know a hawk from a handsaw. /
  • candycandy 30.11.07, 01:52
    mam tylko jaja i honor. i nie starce tego drugiego dla nikogo i
    niczego.

    juz niedlugo Tony bedzie mial wszystko: Elwire, palac i napis "Swiat
    jest twoj". i potem skonczy jak kazdy ganster, niszczac przy tym
    kilka blisich mu osob.

    --
    CandyCandy
    / I am but mad north-north-west: when the wind is
    southerly I know a hawk from a handsaw. /
  • condziu 30.11.07, 14:00
    CandyCandy dzisiaj powtórka filmu Stone o bardziej przyzwoitej porze smile

  • condziu 30.11.07, 14:11
    "Jeden z najgłośniejszych angielskich filmów ostatnich lat, uhonorowany
    nominacją do Oscara w kategorii najlepszego scenariusza adaptowanego. Główna
    nagroda podczas mWFF 98.

    Narkoman Mark Renton, inteligentny i wrażliwy chłopak, już wiele razy próbował
    zerwać z nałogiem. Ciągle jednak odrzuca ustabilizowane życie rodzinne,
    wybierając trans narkotykowy. Mieszka w jednej z najbardziej ponurych dzielnic
    Edynburga z grupą przyjaciół, podobnie jak on przegranych i straconych dla
    świata. Pewnego dnia wskutek przedawkowania narkotyków Mark trafia do szpitala."

    Intro ze świetnym sondtrackiem:
    www.youtube.com/watch?v=eAHI3bH0rbc&feature=related

    Posiadam wersje VHS jakby ktoś chciał obejrzeć w innym terminie wink
  • chinski.smok 30.11.07, 14:16
    iii.... tam!
    Romansidło byś jakie zapodał, co by się oko zaszkliło przy szklanym
    ekranie i nad szklanicą złocistego trunku...
    --
    Nie rób gestów,
    gdy Ci nieba
    zręcznych rączek poskąpiły.
  • condziu 03.12.07, 10:04
    Smoku specjalnie dla Ciebie zapodaje smile

    Dzisiaj o 21:00 Titanic MEGA TOP ROMANTIC HIT ! Miłego tonięcia w objęciach wink
  • chinski.smok 03.12.07, 12:45
    Condziu, dzięki serdeczne,
    ale na Titanicu... zasnęłam. To było pamiętne zaśnięie,bo działo się
    w noc sylwestrową w Rzymie.


    A z rzeczy naprawdę mnie obchodzących:
    1. zmierzyłam się z Krollem - ale znam go na pamięc i już mnie nie
    wciagnął.
    2. więc usiadłam i pochłonęłam kolejne odcinki Twin Peaks. To jest
    ta różnica - TP smakuje w każdym wieku. Choć po prawdzie - wracam do
    niego po raz pierwzy po 15 bodajże latach. I fantastycznie smakuje
    się całą tę otoczkę fabuły. Cóż.... 15 lat temu mogłam tylko i
    wyłacznie wyśledzić (a i to nie do końca) fabułę a teraz te smaczki,
    smaczki....

    --
    Nie rób gestów,
    gdy Ci nieba
    zręcznych rączek poskąpiły.
  • nina_d 30.11.07, 22:36
    oglądałam.. znaczy, próbowałam obejrzeć. ale myślę sobie, że
    nieskalanym żadnymi używkami umysłem nie jest się w stanie tego
    filmu ogarnąć. muszę kiedyś spróbować po alku albo innym ziółku wink

    hmm... to mówisz, że masz VHS? wink
  • dwajezyki 01.12.07, 13:34
    "Rekonstrukcja", TVP Kultura, 17:30
  • 9b9 01.12.07, 17:15
    Dziś "Kroll", kultowe dialogi, tvp1 gdzieś tak koło 23.
    Pamietacie wątek z cytatami? Kroll to kopalniasmile
    pzdr.
    --
    D.
  • ratzfatz 01.12.07, 23:50
    całkiem nowe, często całkiem niezłe. za darmo. (żeby ściągnąć trzeba kupić, ale
    żeby obejrzeć, ściągnąć nie trzeba)

    (podobno to nawet legalne - ale jak coś, to ja nie jestem wiarygodnym źródłem wink

    --
    If it bends, it's funny. It it breaks, it's not.
  • sanyu 02.12.07, 21:11
    czy znacie jeszcze jakies inne strony gdzie mozna film obejrzec tak jak na filmzzz??

    --
    Every master was first an amateur.
  • aleola1 03.12.07, 10:51
    wczoraj obejzalam tam film i dziala smile
    --
    " nie kończe zaczynać i nie zaczynam kończyć... ech słodka naiwności"
  • aleola1 03.12.07, 10:50
    2 dni temu bylam w kawiarni gdzie krecili Amelie... zawiodlam sie
    troszkesmile tak zadymione i tak brudno.
    ale cos ma w swym klimacie, no i dzielnica... cudna smile


    --
    " nie kończe zaczynać i nie zaczynam kończyć... ech słodka naiwności"
  • dwajezyki 03.12.07, 11:32
    ale...to jakby nie w temacie
  • aleola1 04.12.07, 20:35
    oj przepraszam...
    --
    " nie kończe zaczynać i nie zaczynam kończyć... ech słodka naiwności"
  • condziu 04.12.07, 23:08
    no!
  • aleola1 04.12.07, 23:46
    smile uff wink
    --
    " nie kończe zaczynać i nie zaczynam kończyć... ech słodka naiwności"
  • altu 05.12.07, 11:45
    wczoraj na tvp2 był Almodovar, czyli Wszystko o mojej matce wink
    jaka ta Penelopa chudziutka była wink

    a dzisiaj na zone europa, o 20, Taxi wink
    na ale!kino (nie posiadam, buu) też o 20, jest Noc Słoneczników smile

    w alternatywie inny gatunek, na polsacie, o 21, Co za życie z Salmą Hayek - czyli hiszpańska komedia wink

    --
    jak przeżyć Święta i nie zwariować..
  • condziu 10.12.07, 20:14
    Dzisiaj w nocy uczta dla kino maniaków i "udających", że rozumieją Lyncha wink

    10.12.2007 TVP1 23:00 "Mulholland Drive"
  • oncou 10.12.07, 20:40
    wszystko fajne filmy, tylko czego kurwa tak późno graja?
  • condziu 10.12.07, 20:51
    You talking to me?

    --
    Kobietę wychowuję się za pomocą Glocka.
  • oncou 10.12.07, 21:37
    I know. You only recommend...
  • alo_ha 12.12.07, 21:20
    wow w końcu coś o normalnej godzinie smile
    --
    I to nas wyróżnia...
  • altu 13.12.07, 21:48
    Condziu, gdzie jesteś? poleć coś w tv..

    włączyłam na chwilę w poszukiwaniu, to na TVP Kultura leci coś, gdzie para żre spaghetti i się nim obwiesza, całuje, po chałupie lata, a potem jak się bzykają to w ichniejszym telefizorze zajec z wilkiem się ganiają wink

    --
    jak przeżyć Święta i nie zwariować..
  • dwajezyki 13.12.07, 21:56
    Oglądasz "Chce mi się wyć" Skalskiego? Podobało mi się
    swego czasu.
  • alo_ha 13.12.07, 23:43
    A ja zaliczając wyzytę u rodziców zaliczyłam również Perfekcyjną
    panią domu oraz Jak się nie ubierać, rzecz była o dobieraniu
    rozmiaru stanika smilesmile No i wg pań w GB ponad 90% kobiet nie zna
    swojego rozmiaru... Tak to była bardzo edukacyjna wizyta wink
    --
    I to nas wyróżnia...
  • condziu 14.12.07, 17:58
    Altu byłem w Amsterdamie, więc w przeciwieństwie do Ciebie mam zaległości, a
    pasty włoskie są mniam smile
  • condziu 19.12.07, 23:39
    Właśnie się skończył na Ale Kino!, ale mogę z przyjemnością go wszystkim polecić.

    "BRACIA"

    www.alekino.pl/cgi-bin/ale/index/full/2405
  • gowen_1 20.12.07, 20:01
    Obejrzałam ostatnie półgodziny,ale mnie wciągnął i przypilnuję w
    całosci na pewno!Rzeczywiście,wart polecenia!
  • metaxxa1 28.12.07, 22:43
    pół godz. temu skończyli się na Kulturze,
    dobre kino
  • dwajezyki 28.12.07, 21:32
    Polecam szanownej uwadzesmile chociaż godzina iście metafizyczna.
    Proszę zwrócić uwagę też uwagę na Kanadyjkę Sarah Polley.



    www.filmweb.pl/S%C5%82odkie+jutro,1997,o+filmie,Film,id=552


    --
    ...i zapach ziemi miękko rosnącej pod Twoimi stopami
  • dwajezyki 09.01.08, 12:05
    dziś, tvn7, jakoś po 21.

    jeden z moich ulubionych. nawet seks na pierwszym spotkaniu jest całkiem w
    porządku, w plenerze smile wspaniały, "gadany" film
  • pomysl.po.wypiciu 09.01.08, 12:17
    ten seks tez jest gadany? ;]
    --
    czasami trzeba pozostawić za sobą nawet nadzieję...
  • condziu 09.01.08, 12:20
    "Ja, gut! ... ja, gut! .. ja, gut! "

    i pewnie poszli je później zbierać wink
  • raknor 09.01.08, 12:22
    błahahahahahahahahahah

    --
    My way or the highway
  • 9b9 09.01.08, 14:38
    Ja! Wajta! Kam szon! Jawol! Iś kome!
    I aktorzy w białych skarpetkach.

    --
    D.
  • dwajezyki 09.01.08, 12:26
    bo to jednak seks w parze mieszanej byłtongue_out
    lekko wzdychającej
  • candycandy 16.01.08, 17:02
    czyli klasyk w rezyserii Joel'a Schumachera, w wykonaniu: Michael'a
    Douglasa i Roberta Duvall'a.
    i calym sercem i piescia jestem za Douglasem! - tak, czlowiek ma
    prawo sie wkurzyc, jak sa poranne korki, jak zlodziej kradnie Ci
    omege czy jak nawet w zapyzialym mac'u nie umieja zrobic takiego
    hamburgera jak na obrazku. i wtedy niech sie nie dziwi rzad, policja
    i inne sluzby, ze czlowiek kupuje bazuke i idzie robic
    sprawiedliwosc!

    --
    CandyCandy
    / I am but mad north-north-west: when the wind is
    southerly I know a hawk from a handsaw. /
  • candycandy 17.01.08, 19:25
    TV4 , godz.20
    --
    CandyCandy
    / I am but mad north-north-west: when the wind is
    southerly I know a hawk from a handsaw. /
  • condziu 21.01.08, 21:01
    Dzis na TVP2 24:00 "LATAWCE"

    OPIS FILMU:

    Kiedy w 1994 roku Talibowie ogłosili długą listę zakazów, jakich od teraz mają
    przestrzegać Afgańczycy, znalazły się tam między innymi następujące zapisy: nie
    wolno słuchać muzyki, nie wolno w żaden sposób utrwalać wizerunku człowieka, nie
    wolno puszczać latawców.

    Prawo to obowiązywało aż do roku 2002, kiedy powstańcze oddziały Sojuszu
    Północnego wsparte wojskami amerykańskimi odzyskały władzę w Afganistanie.
    Wydawało się wówczas, że nastąpił kres wojny, ciągnącej się od lat 70. Dziś,
    kiedy Talibowie (według nieoficjalnych danych) odbili niemal połowę kraju, coraz
    bardziej realne wydaje się, że latawce znów znikną z afgańskiego nieba.

    W 2006 roku w Szkole Artystycznej* w Kabulu odbył się miesięczny kurs filmowy
    „Kabul - moje miasto”, prowadzony przez młodego polskiego reżysera Jacka
    Szarańskiego (absolwenta Wydziału Radia i Telewizji im. K. Kieślowskiego na
    Uniwersytecie Śląskim). Dwunastu najzdolniejszych uczniów - po raz pierwszy w
    życiu - dostało kamery oraz fachową pomoc. I nic więcej. Sami proponowali, o
    czym chcą robić filmy, jaki Kabul pokazać. Nie filmowali ani drutów kolczastych,
    ani posterunków policji, baz wojskowych, Talibów czy Amerykanów. Skierowali
    obiektywy na najbliższą codzienność - na dzieci sąsiadów, na wszechobecne
    latawce i na siebie samych.

    „Latawce” stały się dzięki temu zapisem współczesnego Kabulu z perspektywy
    afgańskiego siedemnastolatka. A także opowieścią o tym, jak w młodych malarzach
    i muzykach rodzi się pasja filmowa. Za pomocą kamery Jacka Petryckiego śledzimy
    drogę, jaką przebywają uczniowie: od rozgorączkowanych prób efektownego ujęcia
    pędzących kół rykszy, przez czas, kiedy kamera przestaje być zabawką, a staje
    się narzędziem, aż do tej niezwykłej chwili, kiedy stojąc naprzeciwko swojego
    bohatera zapominają o kamerze, a zaczynają słuchać. Albowiem film dokumentalny
    zmienia nie tylko świat, lecz także samego dokumentalistę.

    * SZKOŁA ARTYSTYCZNA w Kabulu została odbudowana i częściowo wyposażona przez
    Polską Akcję Humanitarną w latach 2002-2003. Środki na te prace zostały m. in.
    zebrane przez polskich uczniów w ramach akcji „Złotówka dla dzieci z Afganistanu”.

    TWÓRCY FILMU:
    Scenariusz i reżyseria: Beata Dzianowicz
    - reżyser filmowy i teatralny, scenarzystka, dramaturg. Absolwentka Wydziału
    Radia i Telewizji im. K. Kieślowskiego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.
    Zrealizowała sześć filmów dokumentalnych i cykl publicystyki kulturalnej „Znaki”
    dla TVP2.

    Ważniejsze nagrody:

    * 2007 - Wyróżnienie w Ogólnopolskim Konkursie Dramaturgicznym "Lustro.
    Obraz. Iluzja" za sztukę „Koncert życzeń”
    * 2001 - „Znaki: O cudach” na Ogólnopolskim Niezależnym Przeglądzie Form
    Dokumentalnych "Nurt"- Nagroda Agencji Publicystyki i Edukacji TVP
    * 1999 - Nagroda w konkursie komediopisarskim Talia'99 w Tarnowie za sztukę
    "Parzyści"
    * 1996 - „Cela z widokiem” na Międzynarodowym Festiwalu Filmów
    Krótkometrażowych - Nagroda Programu 1 TVP
  • alo_ha 26.01.08, 23:19
    Właśnie na TVP2 Pulp Fiction się zaczyna smile
    --
    Mów, że miałaś dobry seks - PR najważniejszy
  • candycandy 27.01.08, 23:11
    kazdy kto ma skonczone 15 lat powinien juz dzazyc to zobaczyc choc 2
    razy;P

    --
    CandyCandy
    / I am but mad north-north-west: when the wind is
    southerly I know a hawk from a handsaw. /
  • alo_ha 27.01.08, 23:13
    Candy, rozumiem że to opcja minimalistyczna smile
    --
    I to nas wyróżnia...
  • grzespelc 03.02.08, 15:47
    Zabij mnie, nie udało się. Za pierwszym razem zasnąłem po 30 min. Za drugim
    wytrzymałem do końca i nawet, o dziwo, mi się trochę spodobał. Ale wiecej mi się
    nie chce oglądać.
  • condziu 29.01.08, 16:25
    "Tulipany" dzis o 22:00 na TVP2 ... warto ... nagroda na festiwalu w Gdyni w
    2004 roku, do tego swietna sciezka dzwiekowa Daniela Blooma.

  • chinski.smok 29.01.08, 16:45
    Od czasu "Pręg" boję się tytułów nagradzanych na polskich
    festiwalach. Co to był za gniot!!!
    Te "Tulipany", po zajawkach, też mię odrobinę odstręczają, ale może
    się przemogę i chociaz zacznę.
    Dzięki za info. Przegapiłabym.

    --
    "Czasami lepiej milczeć i sprawiać wrażenie idioty, niż się odezwać
    i rozwiać wszelkie wątpliwości."
    A. Lincoln
  • dwajezyki 29.01.08, 17:24
    Część sali się nie zgadza: dlaczego od razu "gniot"?
  • chinski.smok 30.01.08, 09:17
    Wiesz, to na dłuższą recenzję, ale:
    1. nieprawdopodobny psychologicznie - dokładniej: modelunek
    psychologiczny dla nastolatek, i to wychowanych w amerykańskich
    liceach
    2. niespójny wewnętrznie. Rezyserka nie zauważyła przy montażu, że
    Frycz gra trochę inną historię, niż zakładał scenariusz :p
    3. naiwny, matko, jaki naiwny!
    4. Grochowska oczywiście leje łzy ze swych sarnich oczu, bo to takie
    fotogeniczne
    5. z dociśnietym pedałem, żeby koniecznie widzowie w kinie nerwowo
    poszukiwali chusteczek!

    A jeśli widziałaś "Plac Zbawiciela" to porównaj:
    Znacznie subtelniejsze środki, ale mądrzejsza i boleśniejsza
    historia - bo prawdziwsza. Bo tu zło rodzi się małymi kroczkami i
    tak jakoś... cywilizowanie? Wśród osób przystosowanych - z pozoru -
    społecznie.
    Siorbac w chusteczkę nie trzeba - a mimo wszystko wychodzi się z
    poważnymi pytaniami.

    Smaki filmowe oczywiście zawsze sprawa gustu, ale też pewnego
    wyważenia środków do opowiadanej historii. Nie lubię histerycznego,
    babskiego kina, a takie są "Pręgi". Lubię kobiece, przemyślane kino.
    I taki jest "Plac Zbawiciela".

    --
    "Czasami lepiej milczeć i sprawiać wrażenie idioty, niż się odezwać
    i rozwiać wszelkie wątpliwości."
    A. Lincoln
  • dwajezyki 30.01.08, 13:47
    Spróbuję obronić "Pręgi", który uważam za film prawdopodobny psychologicznie, a
    sentymentalizmu w nim ni za grosz, chyba iż uznamy miłość za sentymentalną.
    Wtedy tak. Zaznaczę jeszcze, że co prawda Joanna Krauze figuruje jako reżyser
    "Placu...", ale jak zawsze jest to film pary reżyserskiej.

    "Plac Zbawiciela":

    - nie rozumiem, nie identyfikuję się w żaden sposób z prostolinijną aż nadto
    bohaterką (Julita Miondlikowska dobrą aktorką nie jest, gra - myślę - siebie), a
    jakaś domieszka studiów polonistycznych postaci wydaje mi się właśnie
    nieprawdopodobna. Dałyby jej jakiś głębszy oddech, aspiracje w miejsce ślepego
    podążaniu za losem,
    - jest mi słabo, gdy widzę w kinie płochych, kiepskich mężczyzn - mąż bohaterki
    - dla przeciwwagi Wojciech zasuwający po jaskiniach. Pomijając narzucające się
    skojarzenia "eksplorowania własnej podświadomości",
    - bohater "Placu", trzymający się z jednej strony sukienki żony, z drugiej mamy,
    z trzeciej spodni kochanki - żałosny obraz,
    - i już zupełnie w kwestii walorów artystycznych - podkolorowano ulicę Plac
    Zbawiciela i ile taki zabieg w "Amelii" nie razi tu tak, bardzo.

    "Pręgi" -
    film o dojrzewaniu. Mam circa about tyle lat, co reżyser, Magda Piekorz, i wiem,
    że realia późnych lat 70. odtworzyła cudownie. Frycz grał tego, kogo grać miał -
    ojca skurwysyna, od którego w końcu w kapciach nawiewa się. Że dziewczyna staje
    się terapeutą Wojciecha? Przecież niecelowo. I sam Wojciech - wilk-samotnik,
    srogi instruktor, chwilami śmieszny w swoich nawykach, chwilami budzący lęk. Ale
    i jego czyny są logicznie uzasadnione. Film jest intymny, kameralny - uważam tę
    cechę za dużą zaletę kina.
  • chinski.smok 30.01.08, 15:29
    >, że co prawda Joanna Krauze figuruje jako reżyser
    >"Placu...", ale jak zawsze jest to film pary reżyserskiej.
    No i dzięki… nie-wiem-komu. Przynajmniej do obejrzenia.
    "Plac Zbawiciela":

    > nie rozumiem, nie identyfikuję się w żaden sposób z prostolinijną
    aż nadto
    > bohaterką (Julita Miondlikowska dobrą aktorką nie jest, gra -
    myślę - siebie),
    Jeżyku – nie mieszaj porządków: co innego Twoja identyfikacja, a co
    innego bohater filmowy. Rozumiem egocentryczne podejście, ale to nie
    jest tak, że reżyser filmu ma za zadanie pokazać postać, że którą Ty
    się identyfikujesz. Poznawanie świata polega m.in. na tym, że
    poznajemy odmienność.
    Postać, jaką gra Miodnikowska – takich akurat znajdziesz na pęczki.
    Osób bezwolnych i poddających się woli innych, ulegających presji
    jest wokół Ciebie całe mnóstwo. Nie musisz się z nimi identyfikować,
    ale możesz ich dostrzec. I to są właśnie ludzie powszedni, nie jacyś
    malowniczy kolesie z zarostem, zaczynający pierwszy kontakt z
    kobietą od słów: „czy wierzysz w Boga” albo jakoś tak, dokładnie nie
    pamiętam. (Widzisz w tej napuszonej scenie z „Pręg” jakieś
    prawdopodobieństwo? O kiczu całej tej konwersacji nie wspomnę.)
    > jakaś domieszka studiów polonistycznych postaci wydaje mi się
    właśnie
    > nieprawdopodobna. Dałyby jej jakiś głębszy oddech, aspiracje w
    miejsce ślepego
    > podążaniu za losem,
    ale to jest taka właśnie – i KONSEKWENTNIE – taka właśnie postać.
    Ślepo poddaje się losowi innym. Poczytaj Kępińskiego. To jeden z
    typów osobowości.
    > jest mi słabo, gdy widzę w kinie płochych, kiepskich mężczyzn -
    mąż bohaterki
    Kino ma opowiadać o różnych aspektach świata i z różnych punktów
    widzenia. Wkurza Cię ten bohater? OK., znaczy jest prawdziwy. Nie
    lubisz takiego typa w życiu? OK. znaczy to tylko tyle, że wkurzył
    Cię na ekranie ktoś, kto tak samo wkurzyłby Cię w życiu. Raczej o
    sile postaci to świadczy, prawda? I po raz kolejny: porządek Twoich
    emocji i lubień-nie-lubień, a konstrukcja postaci na ekranie to DWA
    RÓŻNE PORZĄDKI.
    > dla przeciwwagi Wojciech zasuwający po jaskiniach. Pomijając
    narzucające się
    > skojarzenia "eksplorowania własnej podświadomości",
    OK. Taki typ Cię przekonuje w życiu, powielony na ekranie – i to
    jeszcze przez Zebrowskiego – podwójna radocha. Faktycznie –
    konstrukcyjnie – typ twardziela uciekającego od przeszłości,
    rzucającego się w zajęcia trudne i wymagające zaangażowania. Z tym
    eksplorowaniem podświadomości to ten… on chyba od niej ucieka, hę?
    > bohater "Placu", trzymający się z jednej strony sukienki żony, z
    drugiej mamy,
    > z trzeciej spodni kochanki - żałosny obraz,
    Po raz kolejny pomyliłaś porządki – owszem, typ jest żałosny.
    KONSEKWENTNIE BUDOWANA POSTAĆ ZAŁOSNEGO TYPA. Tego chyba się wymaga
    od aktora, prawda? Żeby był przekonujący. Skoro Cię wkurzył – znaczy
    osiągnął cel. Aktor. I reżyser też.
    > i już zupełnie w kwestii walorów artystycznych - podkolorowano
    ulicę Plac
    >Zbawiciela i ile taki zabieg w "Amelii" nie razi tu tak, bardzo.

    A zastanowiłaś się nad ZNACZENIEM tego zabiegu?
    "Pręgi" -
    > Frycz grał tego, kogo grać miał -
    > ojca skurwysyna, od którego w końcu w kapciach nawiewa się.
    Tia… Grzechem głównym tego filmu jest jego dwuwymiarowość: czarne
    albo białe. Postać Ojca tak jest napisana – brzydki tatuś, brzydki.
    A przyjrzyj się, co z tym robi Frycz – faceta, który kompletnie nie
    radzi sobie z dzieciakiem, a przemoc jest wynikiem wewnętrznej
    niemocy ojca.

    > Że dziewczyna staje się terapeutą Wojciecha?
    To akurat jest OK.
     Film jest intymny, kameralny - uważam tę
    cechę za dużą zaletę kina.
    No i tu się całkowicie różnimy – to jest film oparty na ostrych
    kontrastach, grany „po bandzie” – czyli na ostrych emocjach, dość
    kiczowaty w obrazowaniu tychże. Masz białe albo czarne. Nie ma
    kolorów pośrednich. Ten dobry, ta święta, a ten kopnięty. Papier na
    ekranie. I płytkie, płytkie rysunki postaci. To na komiks się
    nadaje.




    --
    "Czasami lepiej milczeć i sprawiać wrażenie idioty, niż się odezwać
    i rozwiać wszelkie wątpliwości."
    A. Lincoln
  • dwajezyki 30.01.08, 18:45
    Smok, nie o tak ostro, nie jestem Twoim studentem. Do kina nie chodzę, by oglądać codzienność (wtedy oglądam reportaż), a reszta jest już kwestią gustu. Amen.
  • chinski.smok 30.01.08, 18:51
    Jeśli odebrałaś, że ostro, to sorry.
    Staram się być rzeczowa.


    --
    "Czasami lepiej milczeć i sprawiać wrażenie idioty, niż się odezwać
    i rozwiać wszelkie wątpliwości."
    A. Lincoln
  • phimamdosc 31.01.08, 08:20
    Plac Zbawiciela - nie uważam, by był szczególnie mocno podkolorowany.
    Wręcz przeciwnie. Za delikatnie wręcz, za płytko ujęto rzeczy, które
    dzieją się w takich związkach. Ale zrozumiałe, że gdyby pokazano ten
    całkowity obraz, film stałby się kompletnie nie do zniesienia. Jak
    tego typu przeżywane historie.
    Phi
  • dwajezyki 31.01.08, 10:52
    Ja nie o tym...nienaturalnie kolorowo pokazany jest obraz. Tylko tyle. Mnie się film nie podobał, jakoś specjalnie nie dotknął, nie poruszył. Bałam się go oglądać, bo naczytałam się recenzji i opinii ludzi, którzy widzieli go wcześniej. Nie wiem, co mam napisać...że nie wniósł mi zbyt wiele? Był trochę jak podglądanie życia sąsiadów. Co jest mi obce. Niech tak zostanie.
  • phimamdosc 31.01.08, 18:56

    bałaś się oglądać
    smile
    wiem. ja też.
    moje rozczarowanie dotyczyło spłycenia tematu.
    poruszył mnie obraz, nie przeczę. ale jednocześnie byłam zła, bo
    widziałam tam jeszcze głębiej wiele rzeczy. może ktoś się oburzy,
    może nie - to, co tam się działo, było pokazane za delikatnie. mimo
    wszystko.
    zgadzam się, żeby dać szansę inteligencji widza, niech się domyśla,
    kombinuje, ale tu dając takie podstawy chciałabym pokazać jeszcze
    więcej, jak tragicznie może się dziać, jakie okropieństwa dzieją się
    w domach. i to nie jest żądza masakry piłą wołomińską smile
    no ok, przyznam się. byłam zła. bo to, co przeżywała główna
    bohaterka, to jeszcze nie było wiele, a chciała zrobić coś
    strasznego. i zła jestem na nią. bo można przeżyć o wiele więcej i
    dopiero dać sobie spokój i mieć dość. bądź starać się zmienić swoje
    życie diametralnie. zła byłam na scenarzystę, reżysera. bo powody
    jej decyzji były jeszcze za małe, jeszcze za nikłe.
    no ale ja patrzę na to pod trochę innym kątem.
    pewnie powinnam usiąść w innym miejscu smile

  • candycandy 03.02.08, 19:05
    dla mnie zwyciezca jest Plac Zbawiciela.
    bo na czasie.
    bo pokazuje przemoc psychiczna wiarygodnie (plus banal udowodniony -
    trudniej jest pokazac przemoc psychiczna niz fizyczna)
    bo swietne kreacje 3 glownych bohaterow.
    bo niby nic sie nie dzieje a jakas lodowata groza mozg Ci sciska.

    ps. nie bylo podkolorowawania Pl.zbawiciela bo placu jest tam malo,
    praktycznie jest bardziej adresem niz zdjeciami, fizycznie - o ile
    dobrze pamietam - widac go w scenie Jowita z dziecmi na schodach, to
    sa chyba wlasnie schody kosciola ale kadr nie obejmuje calosci
    kosciola, tylko schody i fragment drzwi.

    --
    CandyCandy
    / I am but mad north-north-west: when the wind is
    southerly I know a hawk from a handsaw. /
  • dwajezyki 29.01.08, 17:07
    o, dzięki. nawet odkurzyłam telewizor smile dla pani Małgorzaty Braunek.
  • dwajezyki 29.01.08, 23:07
    Ma swój nostalgiczny urok. Trochę sepii wytarłabym gumkąwink
  • 9b9 29.01.08, 16:30
    Świetny polski serial kryminalny z ostatnich lat, porównywalny chyba tylko z Pitbullem. Emisja była ze trzy lata temu, niestety mnie ominęła. Potem jakieś powtórki, ale nieregularnie. Bardzo na to czekałem. Po zakończeniu powtórek - nowa seria.

    --
    D.
  • condziu 29.01.08, 21:37
    Tylko Pitbull był the best!

  • candycandy 03.02.08, 19:13
    Glina jest ciekawszy, bardziej psychologiczny, swietny Jerzy
    Radziwillowicz.
    Pitbull jest tez dobry ale robiony pod nastoletniego widza (sorry,
    Condziu) - typowe srodki na przyciagniecie widza jak: gliniarze pija
    na umor, strzelaja po pijaku, rzucaja k.rwami, sa nie lubiami przez
    przelozonych ale maja wyniki w pracy, Dorocinski ma oczywsicie mloda
    i ladna d.pe, ktora go kocha itp.
    mimo powyzszej krytyki bardzo lubie Dorocinskiego w Pitbullu - bo
    lubie jak stara sie zaprzeczyc swojemu wizerunkowi amanta: ta
    podgolona wysoko czaszka, no i ten urok osobisty w postaci swietej
    naiwnisci: bank da mu kredyt choc zarabia 1.400, rozpieszczona,
    bogata malolata, gangsterska cora, bedzie go kochac choc jest tylko
    glina bez kasy;PP

    --
    CandyCandy
    / I am but mad north-north-west: when the wind is
    southerly I know a hawk from a handsaw. /
  • tapatik 31.01.08, 12:52
    "W szklanym ekranie", czy "Na szklanym ekranie"? smile
    Ja w ogóle telewizji nie oglądam.
  • condziu 31.01.08, 23:12
    To zależy czy kineskop, lcd, czy plazma wink
  • mmilky11 02.02.08, 22:17
    dzien swistaka ...twierdza...dzisiaj
  • 9b9 02.02.08, 22:32
    W soboty to się ogląda "Halo Hans" na Polsacie (dziś o 22.55). Polska podróba Allo allo. Poważnie polecam. Świetne kracje Żaka, Galicy i, w każdym odcinku inna, Arciuch. Odmóżdżająca rozrywka, super na lekko zakrapiany wieczór.

    --
    D.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka