13 zł za telefon, 20 zł za list, 110 zł za odwiedziny - tyle banki liczą sobie za ponaglanie nas w spłacaniu kredytów. W tym roku zbiorą rekordowe żniwo, bo długi rosną na potęgę.
Co za idiota bierze kredyt na wakacje? Trzeba być ekonomicznym
durniem, a potem będzie się jęczało do kamery pani redaktor Elżbiety
Jaworowicz, że te bezduszne banki, machiny korporacyjne, ostatnie
koszule zdzierają...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.