13 zł za telefon, 20 zł za list, 110 zł za odwiedziny - tyle banki liczą sobie za ponaglanie nas w spłacaniu kredytów. W tym roku zbiorą rekordowe żniwo, bo długi rosną na potęgę.
Uwielbiam te bzdurne artykuliska: "pani Ania z" , "pan Marek z" - ojejku,
olaboga... Kilka takich historyjek na potwierdzenie straszliwej sytuacji i juz
wierszowka leci. Parodia - brakuje jeszcze "pani Ania (27 lat)" i juz bedzie
kolejny wzrost czytalnosci!
Wysokie ceny za pisemne ponaglenia i monity w kazdej instytucji, odkad
pamietam byly horrendalnie wysokie. Nie widze potrzeby robienia afery bo pani
Ania zabulila za to ze cos schrzanila w swoim banku.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.