13 zł za telefon, 20 zł za list, 110 zł za odwiedziny - tyle banki liczą sobie za ponaglanie nas w spłacaniu kredytów. W tym roku zbiorą rekordowe żniwo, bo długi rosną na potęgę.
dawały pożyczki i kredyty na ładne oczy a teraz męcza ludzi i kasują
ich chorymi opłatami za monity - kolejny przekręt którym powinien
zająć sie GINB i federacja konsumentów. Banki znalazły sobie sposób
na łatwe wyciaganie kasy- żeby za 6 zł niedopąty żądać 40 zł!!!!
prokurator i wielotysięczna kara dla banku za takie złodziejskie
praktyki!!!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.