13 zł za telefon, 20 zł za list, 110 zł za odwiedziny - tyle banki liczą sobie za ponaglanie nas w spłacaniu kredytów. W tym roku zbiorą rekordowe żniwo, bo długi rosną na potęgę.
Zaznaczam, że nie brałem przez ostatnie 10 lat żadnego kredytu, jedynie
"pożyczkę" pod zastaw polisy ubezpieczeniowej, a i tak mnie AIG
skroiło...Niestety daliśmy się "zniewolić"...Jak słyszę od rana w radiu,
mediach --kaska, kaska, kaska zbawi cię...to naprawdę warto wyjechać stąd jak
najdalej!!!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.