13 zł za telefon, 20 zł za list, 110 zł za odwiedziny - tyle banki liczą sobie za ponaglanie nas w spłacaniu kredytów. W tym roku zbiorą rekordowe żniwo, bo długi rosną na potęgę.
mam u nich kartę kredytową. we wrześniu jakoś się stało, że przelew
z kasą za rozliczenie karty trafił dzien po terminie i oczywiście
wpisali do BIK... bo tak im procedury nakazuja, że jak jest
zadłużenie na np 30 września, to 20 października wysyłają info...
nieważne, że kasa od 19 dni na ich konie... urocze... w efekcie
dziekuję za współpracę i krzyczę o wycofanie wpisu w BIK.
--
Kaczyzm obalony ! :-)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.