13 zł za telefon, 20 zł za list, 110 zł za odwiedziny - tyle banki liczą sobie za ponaglanie nas w spłacaniu kredytów. W tym roku zbiorą rekordowe żniwo, bo długi rosną na potęgę.
A nie było już mowy o tym, że takie naliczanie dodatkowych opłat
jest niezgodne z prawem. Jedną karą za zwłokę w spłacie rat są
odsetki za spóźnienie. Mam też nadzieję, że PKO SA nie pobiera sobie
dodatkowej opłaty za list, w którym przypomina mi, że za kilka dni
ściągną mi z konta pieniądze na ratę.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.