13 zł za telefon, 20 zł za list, 110 zł za odwiedziny - tyle banki liczą sobie za ponaglanie nas w spłacaniu kredytów. W tym roku zbiorą rekordowe żniwo, bo długi rosną na potęgę.
Dlaczego ludzie potrzebują teraz więcej rzeczy niż kiedyś ?
Myślę , że za pieniądze jednych inni produkują systemy wzmacniające
zapotrzebowanie . Szczytowym przykładem jest stwarzanie
zapotrzebowania na kredyt , który nie jest potrzebny . Widać też ,
że dotyczy to ludzi podatnych na manipulację - wykształconych .
Jak się chronić przed tą narętną reklamą , manipulacją ?
Jak się na to uodpornić ? Zamknąć się w klasztorze , czy odmawiać
różaniec : żadnego kredytu , żadnego kredytu , żadnych atrakcyjnych
lokat ...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.