Dodaj do ulubionych

Polacy lubią być na emeryturze

IP: 82.177.133.* 29.12.09, 11:49
Pani Wiktorow nie ma racji.Wszyscy eksperci ,którzy wypowiadają się na temat emerytur żyją w swoim świecie w oderwaniu od rzeczywistości i na tej podstawie sporządzają swoje opinie.A rzeczywistość jest inna i nie koniecznie taka jak przedstawia ją była prezes ZUS.Jestem po pięćdziesiątce.Pracowałam w firmie ,która pozbyła się starszych pracowników nie dopuszczając do tego aby dopracowali do 56 lat/kobiety/ po póżniej firma ma problem nie mogąc zwolnić takiego pracownika gdyż jest chroniony.Nie miałam żadnych kłopotów z pracą,doskonale sobie radziłam pomimo to pozbyto się mnie i wielu innych starych.Pracy do tej pory nie mogę znależć.Nic nie da zmiana kwalifikacji w mniejszej miejscowości ponieważ żadnej pracy NIE MA dla osób bez układów.Taka jest prawda ,o której była prezes jak i wielu innych ekspertów udaje ,że nie wie.I co robić dalej ?Może mądra Pani prezes poradzi i zrozumie ,że w innym świecie niż jej świat kobiety wyrzuca się na emeryturę z chwilą spełnienia warunków do jej otrzymania.I kobiety te są szczęśliwe ponieważ nie spotkała ich taka sytuacja w której ja się znalazłam.
Edytor zaawansowany
  • Gość: aa IP: *.spray.net.pl 29.12.09, 18:05
    To niby kiedy mam się przekwalifikować skoro w okolicy 50 to już za
    póżno. Może w wieku 30 kiedy dopiero otwiera się przed pracującym
    droga awansu, zdobywa doświadczenie. Wtedy ma juz myślec o
    przekwalifikowaniu i zmianie pracy? A co to da i tak dobije do 50 i
    żadne kwalifikacje go nie uratują. Mój mąz zaczął szukac innej pracy
    w okolicy 45 i co i nic. Został tam gdzie był ma juz 55 i modli się
    żeby go nie zwolniono bo szans na inną prace aby dotrwać do
    emerytury nie ma. Jednego nie rozumiem - będzie się trzymać
    pracowników do 70 lat (akurat juz widzę takich pracodawców) a pod
    bramami zakładów będą się kłębić młodzi bezrobotni? Jaki to zysk dla
    państwa. Pani Wiktorow i nie tylko ona wmawiają Polakom, że to
    frajda pracowac do 70, kazdy moze, każdy da radę. Moze z za biurka
    pani W tak to wygląda. Ale z za maszyny w hucie już nie. Nawet z za
    nauczycielskiego biurka już wygląda to inaczej. Moja matka
    nauczycielka pracowała dopuki starczyło jej sił. Sama zauważyła, ze
    już nie daje rady psychicznie i fizycznie. Obserwuję ją (ma już 75)
    i widzę jak w okolicach 65 zaczęła siadać jej pamięc, bystrośc,
    otwartosc na nowości a w końcu zdrowie. Jakim by była wychowawcą,
    nauczycielem współczesnej młodziezy? W tym wszystkim obawiam się
    jest jeden cel. Doprowadzić do wywalenia ludzi starych z pracy zanim
    uzyskają oddaloną maksymalnie w czasie emeryturę.Zaden pracodawca
    nie będzie trzymał w pracy sześcdziesięcioparoletnich pracowników
    gdy ma do wyboru do koloru młodych. Starzy, schorowani bez środków
    do życia umrą szybko nie korzystając z tych emerytur.
  • billy.the.kid 29.12.09, 20:15
    no właśnie ło to siem rozchodzi.

    żyjemy w państwie które jest NASZYM WROGIEM.
    --
    rzecz się dzieje w POLSCE- czyli NIGDZIE.
  • z17 29.12.09, 22:43
    Faktycznie, była Pani Prezes przeczy sama sobie. Przekwalifikowanie
    w wieku 40 lat nie gwarantuje tego, że po pięćdziesiątce pracodwaca
    nas nie wywali. A wtedy to już nawet Pani Wiktorow przyznaje, że na
    kolejne przekwalifikowanie jest za późno.

    Wywiad pomija szereg ważnych problemów jak np.

    1. Niskie składki emerytalne i to, że wiele osób ich nie płaci
    (szara strefa, dział gosp tylko minimalne itp.)

    2. Praktyczną niemożność pracy w wielu zawodach do wieku 65-70 lat
    (przedmówczyni podała dobry przykład nauczycielki)

    3. Problemy demograficzne w naszym kraju i widmo bankructwa zusu (I
    filara opartego na umowie międzypokoleniowej, częściowo także II
    filara, bo opiera się na rządowych obligacjach).

    4. Brak też informacji o tym, że w przyszłości będzie o wiele
    większe rozwarstwienie społeczne niż dzisiaj, również wśród
    emerytów. Część z nich, jak w XIX wieku, będzie bez JAKICHKOLWIEK
    środków do życia. Nieliczni bogaci emeryci mogą być skazani na życie
    w chronionych enklawach dobrobytu, zaś reszta na żywot bezdomnych.
    Bynajmniej nie fantazjuję... to wszystko widać jak na dłoni, gdy
    zsumuje się aktualne dane wyjściowe (demograficzne, gospodarcze i
    statystyczne).

    Ogólnie wywiad bardzo pobieżny i ogólnikowy, niewiele wnosi do
    tematu.
  • 300zl 01.01.10, 11:52
    pasożytują na naszej forsie i jeszcze do tego bełkoczą bzdury, nierób zawsze
    będzie pouczał tych co pracują
  • wymiatator1 01.01.10, 12:04
    Najpiękniejsze jest to, ze ten cały sytem bez reform musi się rozsypać, i jest
    to kwestia zaledwie kilku lat. Ciekawe co się stanie, gdy 10 mln ludzi nagle
    straci środki do życia? Czy przypadkiem nie obrócą swej złości przeciw tym,
    którzy są temu winni? Czy marmurowe pałace ZUS-u nie będą płonąć z pracownikami
    powywieszanymi w oknach?
    --
    Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem,
    Polska będzie szambem, a Polak żebrakiem.
  • Gość: gruby IP: 91.123.169.* 01.01.10, 12:57
    Rozsypie sie ale nikt nie ma pomyslu co zrobic, zeby sie nie rozsypal. Nikt nie wie jak te reformy przeprowadzic, a nawet jak je przeprowadzi to prawdopodobnie niewiele to da.
  • darkraj 01.01.10, 13:34
    Gość portalu: gruby napisał(a):

    > Rozsypie sie ale nikt nie ma pomyslu co zrobic, zeby sie nie rozsypal. Nikt nie
    > wie jak te reformy przeprowadzic, a nawet jak je przeprowadzi to prawdopodobni
    > e niewiele to da.
    ======================= Pomysł jest, i to nawet sprawdzony: zrenacjonalizować
    i odbudować rodzimy, polski przemysł.

    We Francji i w USA rządy znacjonalizowały wiele instytucji i banków po to,
    aby zyski trafiały do kasy państwa.


    Ale przecież solidaruchy nie po to zruinowali kraj, żeby znowu tłuszcza chwaliła
    "wrogi i zbrodniczy" wobec narodu socjalistyczny ustrój.
    Paradoks polega na tym, że UE swój pierwowzór i polityczno-społeczne
    doświadczenia przejęła od... byłego Bloku Wschodniego.

    Dowodem są znane przedtem przywileje socjalne Skandynawii, Francji czy Niemiec,
    a dłuuugo wcześniej (o zgrozo!) Stanów Zjednoczonych.
  • Gość: qwerty IP: 195.82.180.* 01.01.10, 15:47

    Ale najpierw odpowiem towarzyszowi powyżej

    >Pomysł jest, i to nawet sprawdzony: zrenacjonalizowa
    > ć
    > i odbudować rodzimy, polski przemysł.


    Sprawdzony!? Raczej NIE-sprawdzony. Przemysł był własnością państwa
    ponad 40 lat i co? Jakoś potęgą gospodarczą nie jesteśmy. Mało tego!
    To zły stan między innymi przemysłu sprawił, że wszystko się
    zawaliło.

    > Paradoks polega na tym, że UE swój pierwowzór i polityczno-
    społeczne
    > doświadczenia przejęła od... byłego Bloku Wschodniego.


    O tak racja! Tylko, że przyjęły dlatego i tylko dlatego, że ją na
    to stać
    A stać ją na to z paru powodów, między innymi dlatego, że
    mamy tanie produkty z krajów Azji gdzie robotnicy są (o ironio)
    takiego socjala pozbawieni (to już nie przeszkadza czerwonym).

    Skoro UE wzoruje się na pomyśle rodem z krajów bloku wschodniego to
    pewnie czeka ją taki sam los jak tych krajów...
  • Gość: gnago IP: 77.255.200.* 01.01.10, 21:04
    towarzyszu qwerty niby prawda tylko niepełna i spaczona. Wyłóż logicznie powody dlaczego na początku skurys...twa (pardon transformacji) ściągano gwożdzie z Niemiec mimo że polskie fabryki gwozdzie produkowały od tych 200lat od kowali poczynając dobre 1000 lat. Za brzydkiej i nieludzkiej komuny nawet eksportując. Wypisz a potem przemyśl. Poszukaj głębiej sam, przemyśl a wtedy sam zobaczysz jakie tendencyjne bzdury napisałeś.
  • Gość: gnago IP: 77.255.200.* 01.01.10, 21:08
    Dodam komuna mimo zacofania potrafiła na własnym terytorium wyprodukować statki ,obrabiarki, lokomotywy elektrownie od początku do końca. Dziś tak dobrze już nie ma. Na czasie jest globalizacja - co okazało się bzdurą. Przykład naszego kraju najlepszym dowodem - kryzys. a dowody? Mózgi macie
  • uii 01.01.10, 21:57
    Tylka nie bylo czy wytrzec bo produkcja papieru toaletowego byla
    zbyt skomplikowana. Sznurek do snopowiazalek (najzwyklejkszy ze
    zwyklych - sznurek) sprowadzano z Wloch. Mozna tak godzinami.
  • Gość: moe IP: 82.139.156.* 02.01.10, 00:14
    > Tylka nie bylo czy wytrzec bo produkcja papieru toaletowego byla
    > zbyt skomplikowana. Sznurek do snopowiazalek (najzwyklejkszy ze
    > zwyklych - sznurek) sprowadzano z Wloch. Mozna tak godzinami.

    Gdyby poziom zatrudnienia w PRL-u był 45% tak jak obecnie jest w Polsce,a
    bezrobocie wynosiło 16 %,tak jak obecnie w Polsce ,to miałbyś czym pupę
    podetrzeć nawet w PRL-u ;)
    Polski wzrost gospodarczy,to efekt ładowania kasy w budżetówkę i nakręcanie
    spirali zadłużenia,którego nie będzie za co spłacić ,bo nie ma przemysłu.
  • big.ot 02.01.10, 02:02
    Niech pani powie na jakie stanowisko miałby się przekwalifikować 65-letni budowlaniec, który nie miałby siły już pracować?

    Na stanowisko biurowe?

    Pytanie tylko czemu od razu nie zaczął pracy w biurze tylko poszedł na budowę? Może to ta chęć samorealizacji i określenia się (w deszczu, słońcu, zimnie i upale) tak modna wśród HR-owców?

    Rozwiązanie jest bardzo proste - niech każdy sam sobie odkłada na emeryturę wedle własnego uznania i bez przymusu.
  • Gość: hg IP: *.137.c78.petrotel.pl 02.01.10, 02:12
    Nie daj się okradać.
    Sprawdź jak uniknąć ZUS.
  • Gość: JasioWedrowniczek IP: *.bchsia.telus.net 03.01.10, 07:24
    Gość portalu: hg napisał(a):

    > Nie daj się okradać.
    > Sprawdź jak uniknąć ZUS.

    Sa rozne metody. Najlepiej wyjechac. Im dalej, tym lepiej.
    Pozdrawiam
  • Gość: qwerty IP: 195.82.180.* 02.01.10, 01:38
    > Wyłóż logicznie powod
    > y dlaczego na początku skurys...twa (pardon transformacji) ściągano gwożdzie z
    > Niemiec

    Proste - widocznie były tańsze. A były tańsze bo zapewne Niemiec posiadał
    technologię, która umożliwiała produkcję większej ilości gwoździ w tej samej, a
    pewnie i niższej cenie.

    Odpowiadam od razu na drugi post

    >Dodam komuna mimo zacofania potrafiła na własnym terytorium >wyprodukować
    statki ,obrabiarki, lokomotywy elektrownie

    Nie gadaj głupot-spora część dóbr wytwarzanych w Polsce była robiona na
    podstawie licencji od towarzyszy ze wschodu, a nawet (o ironio) z zachodu (vide
    "polskie" Fiaty)
    To po pierwsze.

    Dwa, że koszty pracy w Polsce były na poziomie dzisiejszych kraju trzeciego
    świata. Efekt był taki, że można było wytwarzać za bezcen dobra, nawet gdy w
    większości przedsiębiorstw istniały "wirtualne" stanowiska dla partyjniaków. Na
    złom zawsze znajdzie się kupiec.

    I mówię to o eksporcie. A co z produkcją na rodzimy rynek?

    Jeszcze większa "wolna amerykanka"! Kogo właściwie obchodziło czy zrobi się
    10,30 czy 50 obrabiarek w ciągu roku? Ale produkcja rodzima była, jak
    najbardziej! Wzięcie też było, bo ludzie nie mieli wyboru.


  • Gość: Podatnik IP: *.hsd1.mi.comcast.net 05.01.10, 02:32
    Przeczytałem kilkanaście komentarzy i zbladłem. Wy już tak
    przyzwyczailiście się żyć na koszt innych, że sami zaczęliście
    wierzyć że wam się te wczesne emerytury należą!!!

    Nie, no, szkoda nawet przekownywać kogokolwiek. Trzeba poczekać aż
    to pokolenie umrze, albo już teraz zrównać WSZYSTKIM wiek
    emerytalny na 65 lat i wprowadzić od razu stan wojenny żeby to
    wyekzekfować. W przeciwnym wypadku lud wyszedł by na ulice
    walczyć "o swoje prawa".

    To że system jest chory a naród żeruje na tych nielicznych
    frajerach którzy nie "uciekają w emeryturę" wszyscy wiedzą. Władza
    też. Ale kilofy i petardy są wystarczającym straszakiem dla
    rządzących by nie tykali tematu.

    Kiedy tak na chłodno pomyśleć, to w jaki sposób można wychować
    młode pokolenie normalnie, kiedy nauczyciel pracuje MNIEJ NIŻ PÓŁ
    ETATU (poniżej 20 godzin tygodniowo), pobiera pieniądze za cały
    etat, a jeszcze śmie iść na wczesną emeryturę mówiąc że należy mu
    się tak jak miska psu. Ja bym reformę zaczął od nauczycieli, a
    wzorował bym się na systemie przedwojennym lub amerykańskim.
  • Gość: as IP: *.spray.net.pl 05.01.10, 22:58
    Podatnik - guzik się znasz na pracy nauczyciela. Po pierwsze pracuję
    40 a czasem więcej tygodniowo, po drugie podziel sobie przeciętna
    pensję nauczyciela (tę faktyczną a nie z obliczeń men czy innego
    urzędu) przez te 40 godzin i przestań pyszczyc. Ja za swoje 40
    godzin zarabiam 2300 i tylko dlatego, że w Warszawie jesli się
    naprawde orze w siebie mozna miec duzy dodatek motywacyjny. Gdzie
    indziej taki jak ja nauczyciel może wyciągnie 1800. No porazająca
    pensja za harówę z gimnazjalistami. Zawsze sie znajdzie menda, co
    naubliza nauczycielom jako jedynym pozbawionym juz prawa do
    wczesniejszej emerytury. Nauczycielom tłumaczono, że państwa nie
    stac, muszą zrozumieć, można zgodnie z prawem odebrac im wstecz.
    Przy mundurowych juz śpiewka inna, wstecz odebrac uprawnień nie
    można itp, itd. Ale taka szuja oczywiście dokopac musi
    nauczycielowi.Odgrywasz się za swoje szkolne porazki czy jak? Chcesz
    by twoje dzieci uczył 70 letni nauczyciel? Ja bym nie chciała
    zwłaszcza, ze obserwuję takiego nauczyciela grubo po
    sześćdziesiątce. To jest rozpacz.
  • Gość: O take Polske IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.10, 12:00
    Może powie, który pracodawca przyjmie pracownika który ukończył 45 lat.
    Przyjmie, ale takiego który jest rencistą.
    W tym przypadku lekarze nabijają sobie dość obficie kieszenie.
    Jest renta, to jest i praca.
    Taki ten polski kraj.

    Można tak zrobić jak w artykule, ale przy bezrobociu rzędu do 5 %.

    Rola państwa w tworzeniu nowych miejsc pracy obecnie jest żadna.

    Powtórzę ŻADNA!!!!!!!!!!!!!!!

    A tak naprawdę to chodzi o składki ZUS-owskie.

    Popatrzcie tylko, kto w świetle obecnych uregulowań będzie brał najwyższe
    emerytury. To miedzy innymi tacy prezesi ZUS, posłowie, senatorowie, prezesi
    spółek skarbu państwa.
    W majestacie PRAWA.

    Na te emerytury ktoś pracuje, ale ten kto tworzy dochód państwa będzie miał
    zasiłek z Opieki Społecznej bo nie będzie miał wypracowanych lat.
    To o to walczyła SOLIDARNOŚĆ?

    I to, o to chodzi.

    Jak najwięcej wsiąść dla siebie i swoich a reszta, na kolędę na Krakowski Rynek
    albo do MOPS-u i niech się cieszą.

    Alleluja i do przodu.
  • ronin-teraz-zarejestrowany 01.01.10, 14:21
    które w bardzo wielu przypadkach są przyznawane ludziom którzy nie powinni ich dostać (najczęściej za łapówkę)!
  • Gość: kaczor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.10, 20:03
    Kontrola poprawnosci stosowanego systemu rent winnien zajac sie
    wymiar sprawiedliwosci.
    Dopoki nie dokonay radyklnych zmian i reform w systemie emerytalnym
    to bedzie coraz gorzej dla przyszlych emertow jak i calej klasy
    pracujacej szczegolnie mlodych pracownikow.
    Wszystkim powinno zalezec by wszyscy godnie doczekali chwili
    przejscia na emeryture, na ktora kazdy podaza.
    Poki co skupmy sie na udoskonaleniu obecnego systemu z kilkoma
    wiodacymi zmianami dotyczacych wszystkich pracownikow, nawet z
    likwidacja dotychczasowych uprawnien rekompensujac premia emerytalna.
    Nalezy ujednolicic wiek przejscia na emeryure dla kobiet i mezczyzn
    po 65 roku zycia lub 40 lat pracy.
    Tylko pelne lata pracy pozwalaja uzyskac pelna emeryture 75%
    wynagrodzenia wzbogacane o okreslony wzrost np 2% za kazdy dodatkowy
    rok pracy poza wymagany.
    Okreslic minimalny wiek przejscia na emeryture 55 rok zycia.
    Panstwo / spoleczenstwo winno premia promowac jedynie nasze matki za
    wychowanie dzieci dopisujac do lat pracy 2 lta za kazde dzicko nie
    wiecej jak 10 lat.
    Stanowiska pracy szczegolnie o duzym zagrozeniu i uciazliwosci
    zdrowotnej pracownika winien rekompensowac pracodawca poprzez wyzsza
    skladka za okres pracy w tych warunkach.
    Najwyzszy wspolczynnik 75% do kazdego miesiaca pracy, moze dotyczyc
    kilku szczegolnych stanowisk,
    To spowoduje ze najkrotrzy czas pracy to 26 lat, a do osiagniecia
    min wieku mozna pracowac na mniej uciazliwm stanowisku z 2% premia
    za kazdy ponad wymiarowy rok pracy i zwolnieniu z placenia skladki
    emerytalnej.
    Jesli pracodawca bedzie placil tylko, ale pelna skladke emerytalna
    (zdrowotna, chorobowa, rentowa - placi pracownik), to z chwila
    zwolnienia go z tego obwiazku za pracownika ktory osiagnol lata
    pracy lub min wiek, tenze pracownik bedzie dla niego (pracodawcy)
    bardzo atrakcyjny placowo/kosztowo.

  • Gość: Gucio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.10, 20:29
    Nie wiem, czy te akurat pomysły są najlepsze, ale wyglądają
    rozsądnie. Tak należy myśleć i działać - szukać dobrych, rozsądnych
    rozwiązań, a nie pleść jak pani "specjalistka" w artykule. Na pewno
    da się ustalić zasady dobre dla społeczeństwa całego, tylko trzeba
    odrzucić zasady przywilejów i korzyści dla wybranych.
    Ktoś wyżej steierdził, że państwo jest naszym wrogiem. To może i
    prawda, ale wydaje mi się, że tak naprawdę w tym kraju to ludzie są
    nawzajem dla siebie wrogami - każdy ciągnie w swoją stronę. I nie
    widzą, że każdy na tym traci.
  • Gość: moe IP: 82.139.156.* 02.01.10, 10:17
    Ale tzw. pozwolenie na prace wydawane przez lekarza !
    JA rozumiem ,pozwolenie wykonywania pracy np.przez pilota ,policjanta,żołnierza
    ,ale reszta zawodów ? Z jakiej paki ,w ogóle za takie coś sie płaci ? np. za
    wydanie pozwolenia na prace w biurze
    ?
    Ludzie do takiego gówna się przyzwyczaili ,ze nie dostrzegają w jakim gó...e
    siedzą.
  • Gość: jawiem IP: *.md4.pl 01.01.10, 22:26
    tak z ulicy, płaci się skladki do prognozowanej średniej 250%, więc
    więcej zarabiający przestają płacić na zus w okolicy marca a nawet
    wcześniej, więc kto utrzymuje ten nierentowny system, biedota z
    najniższą pensją, myślcie, myślcie.
  • weather2 01.01.10, 14:28
    To oczywiste,że pani Wiktorow nie przedstawi idealnego rozwiązania
    wszystkich naszych problemów, ale jedynie uświadamia,że problem jest
    coraz poważniejszy i trzeba już się za niego zabrać. W wypowiedziach
    poniżej natomiast żadnych pomysłów nie ma , są tylko intelektualne
    śmieci , takie odgrzewane pomysły na walkę klasową. Tymczasem wbrew
    pozorom wszyscy jedziemy na jednym wózku, bo co z tego ,że się jest
    właścicielem nieruchomości i akcji, skoro nie będzie wielu
    chętnych,żeby je kupić? Jedynie społeczeństwo stosunkowo mało
    zróżnicowane daje spokój i szczęście. Inaczej , tak jak w RPA ,
    biedni zawsze dopadną bogatych i zastrzelą ich na skrzyżowaniu, albo
    przy wjeździe na ich świetnie strzeżoną posesje.
    Co więc robić ?
    1. Pogodzić się z tym,że nie można liczyć na dużą albo wręcz żadną
    emeryturę.Liczyć się z bankructwem ZUS.
    2. Pomyśleć za wczasu o zawodzie , który można wykonywać do późnej
    starości - raczej nie ciężka praca fizyczna, ale własna firma ,
    usługi.To też musi pociągnąć za sobą zmianę w myśleniu młodzieży -
    dla wielu młodych chłopców szczyt marzeń to praca o każdej porze
    roku przy układaniu kostki brukowej. Niech się potem nie dziwią ,że
    przed 50-tką są już wrakami. Ktoś to w Polsce musi robić, ale czy
    koniecznie Polacy?
    3.Dbać o siebie od młodości do późnej starości - śmieszy mnie to,że
    mój znajomy , który jeszcze niedawno chwalił się ,że wypił w życiu
    dwie wanny wódki, cierpi teraz na ciężką chorobę trzustki. Czy młody
    człowiek, który pijany zasnął dzisiaj w nocy na mojej ulicy pomyślał
    o konsekwencjach? Czy grube baby, które zapełniają poczekalnie u
    lekarzy pomyślały wcześniej o lepszej diecie i ruchu?
    4. Porzucić fałszywe mity o niemożności wykonywania zawodów
    urzędniczych i nauczycielskich do późnych lat. Czemu nauczycielki
    nie mogą pracować dłużej, a naukowcy na uczelniach są czynni do
    odtatnich dni. Profesor Trzynadlowski prowadził wspaniałe zajęcia
    mając 85 lat. Moze problem jest w ludziach , w ich psychice. Może
    potrzebne jest im wsparcie psychologiczne, które będzie kosztować
    mniej niż przyuczanie młodego nauczyciela. Starszy nie pojedzie na
    górską wycieczkę , ale może to zrobić zatrudniony na godziny młody.
    Nauczyciel chce zakończyć pracę o 15- tej, ale możnaby zatrudnić na
    godziny innego, który popracuje po południu, prowadząc zajęcia, na
    które częśc rodziców i tak wozi dzieci , a pozostałych na nie nie
    stać.
    5. Problemy demograficzne - jeśli do przedszkola zapisuje się dzieci
    zanim się urodzą , to nie dziwmy się ,że matki nie chcą rodzić.
    Żłobki i przedszkola - to powinno utrzymywać państwo , a nie
    górników.
    6. Brakuje pracy dla ludzi po 50- tce? Dlaczego więc od miesięcy nie
    mogę znaleźć nikogo do pomocy dla mojej wiekowej mamy. Obowiązki
    umiarkowane, a proponuję kwotę w wyskości 1200 złotych za około 4
    godziny dziennie. Brak jest chętnych, a jak już się jakaś pojawiła,
    to oglądały tylko seriale z mamą.
    Problemów jest dużo i nic nie da mówienie,że Państwo powinno,że ci,
    którzy ciężko pracują , powinni dostać więcej. Sztuka nie w tym,żeby
    ciężko pracować ,ale dobrze zarabiać.
  • Gość: starababa IP: *.196.142.172.threembb.co.uk 01.01.10, 17:02
    Ty jakis jestes dziwny;).Za 1200 na 4 godziny dziennie?Dwa miesiace
    mam tyrac zeby sobie kupic torebke od Gucciego?
    Masz sporo racji, nie ze wszystkim sie zgadzam ale mozna by
    podyskutowac...Problem w tym, ze pani Wiktorow patrzy na problem,
    nie dodajac przy tym (a nie sadze , ze o tym nie wie), ze sama
    jakakolwiek reforma systemu, przekwalifikowywanie sie etc., etc.,
    nie ma najmniejszych szans bez zmian prawa pracy, setek idiotycznych
    przepisow, wymogow formalnych i wreszcie bez zmniejszenia obciazenia
    plac, kosztami. Zalozmy, ze podejme sie opieki Twojej Mamy ale chce
    to zrobic legalnie wiec zaczynamy "polke" papierowa, a w rezultacie
    z tych 1200 zostanie mi (strzelam troche w ciemno) 700-800, wiec
    albo musisz placic wiecej zebym "na czysto" dostala te 1200
    albo...na czarno. Demoralizacja wymuszona.Tworzenie fikcji,
    jakies "lewe umowy", dorabianie "historii". Dlaczego tak uwazam?
    Opiekowalam sie starsza pania, taka "przyszywana ciotka", nie bralam
    za to pieniedzy. Prawdobodobnie jej sasiadka, ktora wczesniej
    proponowala jej swoje uslugi (za pieniadze)ale nie zostala
    zaakceptowana, poinformowala albo MOPS i US albo tylko MOPS a
    ten "podal dalej"), ze "przychodzi taka jedna, podaje sie za
    kuzynke, pomiata starsza pania, glodzi ja i jeszcze bierze za to
    kase na lewo bez podatku". Zaczela sie straszna, choc krotkotrwala,
    afera, mnie to zwisalo, bo znajac prawo, rozne przepisy
    administracyjne i bedac "wyszczekana jedza" nie daje sobie w kasze
    dmuchac (zabezpieczylam sie nb. sporzadzajac umowe notarialna)
    ale "ciotka" (lat 89), strasznie mocno to przezyla. Chyba rozumiesz
    o czym mowie, czesto, zeby w zgodzie z prawem wykonywac tego
    typu "uslugi dla ludnosci", nie jako zajecie stale tylko ad hoc,
    trzeba dokonywac pietrowych kombinacji. Bo czy oplaca mi sie
    rejestrowac dzialanosc gospodarcza w tym zakresie (o ile nie ma
    jakis przeszkod formalnych, bo jak znam zycie to powinnam byc po
    jakims kursie a najlepiej po studiach w Wyzszej Szkole Opieki nad
    Osobami Starszymi i miec min. 3 letnia praktyke;)) jesli np. jest to
    zajecie na kilka miesiecy, bo akurat jestem bez pracy? Jak slusznie
    zauwazyles, brakuje PROPOZYCJI zmian. To ,ze raczej nie znajdziesz
    ich na forum to jasne, tu kazdy madry, ale ze od lat zadna kolejna
    ekipa, nie byla w stanie "wyprodukowac" nic sensownego (choc wszyscy
    zgodnym chorem twierdza, ze "jest palaca potrzeba") to, moim zdaniem
    jest skandalem.
  • jerry21 01.01.10, 19:00
    Dwa miesiace
    mam tyrac zeby sobie kupic torebke od Gucciego?
    -torebka od Gucciego jest warta tyrania nawet rok.przeciez to
    Gucci!
  • Gość: starababa IP: *.196.142.172.threembb.co.uk 01.01.10, 19:46
    Ja tam moge miec, identyczna, z napisem GUCIO, szyta pod Pekinem. Za
    50 zl. Miesci sie do niej dokladnie to samo :D
  • polska_baba 01.01.10, 17:42
    Problem nie tkwi w tym, że rozwiązanie nie jest idealne, tylko że założenia tego rozwiązania są idealistyczne.

    > Co więc robić ?
    > 1. Pogodzić się z tym,że nie można liczyć na dużą albo wręcz żadną
    > emeryturę.Liczyć się z bankructwem ZUS.

    Czyli dzisiejsi 50-latkowie mają pogodzić się z perspektywą śmierci głodowej?

    > 2. Pomyśleć za wczasu o zawodzie , który można wykonywać do późnej
    > starości - raczej nie ciężka praca fizyczna, ale własna firma ,
    > usługi.To też musi pociągnąć za sobą zmianę w myśleniu młodzieży -
    > dla wielu młodych chłopców szczyt marzeń to praca o każdej porze
    > roku przy układaniu kostki brukowej. Niech się potem nie dziwią ,że
    > przed 50-tką są już wrakami. Ktoś to w Polsce musi robić, ale czy
    > koniecznie Polacy?

    Wszyscy Polacy mają mieć firmy, a pracować będą na nas imigranci? Chyba tego nie przemyślałeś. Zresztą z imigrantami też są kłopoty.

    > 3.Dbać o siebie od młodości do późnej starości - śmieszy mnie to,że
    > mój znajomy , który jeszcze niedawno chwalił się ,że wypił w życiu
    > dwie wanny wódki, cierpi teraz na ciężką chorobę trzustki. Czy młody
    > człowiek, który pijany zasnął dzisiaj w nocy na mojej ulicy pomyślał
    > o konsekwencjach? Czy grube baby, które zapełniają poczekalnie u
    > lekarzy pomyślały wcześniej o lepszej diecie i ruchu?

    Tu mogłabym się z Tobą zgodzić, gdyby tylko każdy na starość był chory ze swej winy.

    > 4. Porzucić fałszywe mity o niemożności wykonywania zawodów
    > urzędniczych i nauczycielskich do późnych lat. Czemu nauczycielki
    > nie mogą pracować dłużej, a naukowcy na uczelniach są czynni do
    > odtatnich dni. Profesor Trzynadlowski prowadził wspaniałe zajęcia
    > mając 85 lat. Moze problem jest w ludziach , w ich psychice. Może
    > potrzebne jest im wsparcie psychologiczne, które będzie kosztować
    > mniej niż przyuczanie młodego nauczyciela. Starszy nie pojedzie na
    > górską wycieczkę , ale może to zrobić zatrudniony na godziny młody.
    > Nauczyciel chce zakończyć pracę o 15- tej, ale możnaby zatrudnić na
    > godziny innego, który popracuje po południu, prowadząc zajęcia, na
    > które częśc rodziców i tak wozi dzieci , a pozostałych na nie nie
    > stać.

    I tu daje znać o sobie idealistyczne wyobrażenie o świecie. To nie ludzie starsi nie chcą pracować, to pracodawcy nie chcą ich zatrudniać.
    Kilkanaście lat temu chciałam podjąć dodatkową pracę na pół etatu. Znalazłam ogłoszenie, że ktoś potrzebuje fakturzystki do wypisywania faktur na komputerze. Wtedy jeszcze znajomość obsługi komputera nie była tak powszechna jak dziś. Zadzwoniłam do tej firmy i rozmawiałam z jakimś młodym mężczyzną. Powiedziałam mu, że od 6 lat mam własny komputer w domu, że pracuję na nim codziennie, że sama instaluję programy i podłączam urządzenia peryferyjne (wtedy nie było to tak proste, jak dziś, bo trzeba było instalować sterowniki, a i programy instalacyjne były bardziej skomplikowane i najczęściej po angielsku, bo nie było polskich lokalizacji), że znam kilka programów (wymieniłam je, ale choć były to programy dość podstawowe miałam wrażenie, że te nazwy niewiele memu rozmówcy mówią), których nauczyłam się sama. Itp. Zostałam zapytana, czy znam jakiś mało popularny program do fakturowania. Odpowiedziałam, że nie znam, ale szybko się go nauczę. Na to padło pytanie: ile pani ma lat? Zgodnie z prawdą odpowiedziałam, że 42. Na to usłyszałam, że w tym wieku to trudno będzie mi się tego nauczyć!!!
    To o czym my mówimy? Dla większości pracodawców w Polsce kobieta po czterdziestce jest już zgrzybiałą staruszką, niezdolną do nauczenia się czegokolwiek nowego.
    Większość ludzi w Polsce myśli stereotypami: pracownik w starszym wieku niczego nowego się nie nauczy, w dodatku jest zbyt wolny i choruje.
    W firmach nie liczy się jakość pracy tylko szybkość jej wykonania, a tu starsi pracownicy przegrywają z młodymi, i nieważne, że po tym młodym kilku starych musi poprawiać albo że są potem reklamacje klientów, liczy się, że coś szybko zostało zrobione.

    > 5. Problemy demograficzne - jeśli do przedszkola zapisuje się dzieci
    > zanim się urodzą , to nie dziwmy się ,że matki nie chcą rodzić.
    > Żłobki i przedszkola - to powinno utrzymywać państwo , a nie
    > górników.

    Tu się zgadzam, choć myślę, że dla społeczeństwa i dla rodziny lepiej byłoby gdyby ludzie sami mogli wybierać: żłobek i przedszkole czy babcia. Najgorszym społecznie modelem jest kiedy młoda kobieta na kilka lat całkowicie rezygnuje z pracy dla wychowania dzieci - odbija się to na jej karierze zawodowej, kwalifikacjach, późniejszej emeryturze, a nierzadko nawet na dzieciach.

    > 6. Brakuje pracy dla ludzi po 50- tce? Dlaczego więc od miesięcy nie
    > mogę znaleźć nikogo do pomocy dla mojej wiekowej mamy. Obowiązki
    > umiarkowane, a proponuję kwotę w wyskości 1200 złotych za około 4
    > godziny dziennie. Brak jest chętnych, a jak już się jakaś pojawiła,
    > to oglądały tylko seriale z mamą.

    Wybacz, ale trudno w to uwierzyć.
    Albo nie umiesz szukać,
    albo płaca jest za niska w stosunku do wymagań,
    albo nie precyzujesz dokładnie wymagań, a potem masz pretensje,
    albo Twoja Mama jest osobą, z którą trudno wytrzymać, bądź są jakieś inne duże uciążliwości tej pracy,
    albo zwyczajnie oszukujesz pracujące osoby - umawiasz się na 1200, a po miesiącu stwierdzasz, że ta praca nie była tyle warta i płacisz niej.
    Nie jestem w stanie sobie wyobrazić sytuacji, żeby nie można było znaleźć osoby, która za 1200 zł chciałaby się podjąć opieki nad starszą osobą przez 4 godz. dziennie.
    Sądzę, że Ty po prostu nie oczekujesz za tę kwotę zwykłej opieki, ale ciężkiej pracy fizycznej polegającej na sprzątaniu mieszkania i zrobieniu wszystkiego przy osobie niedołężnej: kąpanie, przebieranie, prześcielanie łóżka. A to już jest ciężka fizyczna praca i za taką pracę to wynagrodzenie jest po prostu za małe. Co z tego, że Ty liczysz, iż to praca na 4 godziny, skoro trzeba w nią włożyć tyle wysiłku, co w 8-godzinny etat. Popełniasz błąd, który popełnia wielu mężczyzn, nie cenisz ciężkiej pracy, którą kobiety za darmo wykonują w domu, więc wydaje Ci się, że 1200 zł za taką pracę to dużo, a to jest bardzo mało.
    Dla kobiety po pięćdziesiątce taka praca może być zwyczajnie za ciężka, a ktoś, kto by jej podołał, znajdzie pracę na pełny etat ze wszystkimi świadczeniami, a do tego, mimo że 8-godzinną, to wcale niewymagającą większego wysiłku, za to pewnie za lepsze pieniądze.
  • Gość: starababa IP: *.196.142.172.threembb.co.uk 01.01.10, 19:38
    O!Jak baby zaczynaja "gadac" to sie okazuje, ze madrze:D Tyle, ze
    nikt tego nie potrafi docenic bo my goopie z definicji, ja
    szczegolnie bom blondynka.
    Dorzuce kamyczek do ogrodka pracodawcow, w kwestii kwalifikacji...
    Mam "zaledwie" ukonczone liceum ogolnoksztalcace (za "komuny"),
    niedokonczone studia polonistyczne, majac lat 46 (po raz kolejny)
    zostalam zredukowana (jako "biurwa", nie mogaca sie dostosowac do
    nowych wymagan i wyzwan jakie niesie kapitalistyczna gospodarka
    rynkowa - czytaj: pracy po 10-12 godzin za te sama pensje), szukalam
    pracy, znalazlam ogloszenie ze nowootwarty hotel poszukuje
    recepjonistek (w Warszawie),wymagana: prezencja, wysoka kultura
    osobista, zdolnosci interpersonalne i znajomosc jezykow obcych,
    przede wszystkim angielski...Wygladem nie strasze, jak do tej pory,
    funkcjonujac m.in. jako sekretarka, nie doczekalam sie zadnych nagan
    za brak kultury czy nieumiejetnosci "znoszenia fochow" przelozonych,
    angielski znam na tyle, ze uzywalam go w kontaktach sluzbowych na
    tzw. poziomie komunikatywnym, mieszkalam we Francji, mowie, czytam,
    pisze biegle po fransusku, ze szkoly wynioslam znajomosc rosyjskiego
    (m.in. udzial w olimpiadzie jezykowej), jestem w stanie dogadac sie
    po niemiecku (wciaz, mimo iz nie uzywam od lat)...Poszlam,
    przyjmujacy mnie do pracy mlody manager, kiedy weszlam, przewrocil
    oczami, domyslilam sie "stara rura"...Zeszlo na temat jezykow
    obcych, mowie: biegle francuski, rosyjski, komunikatywnie angielski
    i niemiecki na poziomie pozwalajacym sie porozumiec. A jakie pani ma
    dyplomy lub zaswiadczenia ukonczenia kursow...Mowie rosyjski i
    niemiecki w szkole i na studiach, angielski na studiach i prywatnie
    a francuski przez "zasiedzenie";). Hmmmm..."Nie chce byc niegrzeczny
    (ale jestem), szkoly pani ukonczyla dosc dawno, potrzebujemy osob
    mowiacych tym jezykami a nie takich , ktore dawno sie uczyly".
    Podniosl mi cisnienie, przeszlam na francuski, on na to, ze nie
    zna...Rosyjski?Tez nie...Dostalam szalu, niemal, to jak pan moze
    sprawdzic moj poziom skoro pan nie zna?Zaswiadczenie czy dyplom to
    jeszcze nie znajomosc jezyka...A on to, po za tym pani niema
    doswiadczenia w tej pracy. Nie wytrzymalam, facet mial ponizej 30
    lat, i pytam a jakie pan ma doswiadczenie w tej pracy, skoro pan ma
    mleko pod nosem?Ile lat przepracowal pan na stanowisku recepcjonisty
    w hotelu, zeby potem awansowac na managera, ktory ma oceniac
    przydatnosc kandydata na to stanowisko?Czy pan to tylko na studiach,
    z slyszenia, przerabial.A, kretyn na to, trudno mowic o pani
    kulturze osobistej, skoro PODWAZA pani kwalifikacje PRZYSZLEGO SZEFA!
    "Zabilam" go smiechem...Mialam kilka podobnych sytuacji, podstawa
    zawsze byla, w zasadzie, ta sama. Wiek. Jak slyszalam haslo: "No
    tak, ma pani wysokie czy odpowiednie kwalifikacje ale my tu
    kompletujemy mlody zespol..." wszystko stawalo sie jasne.Szkoda
    czasu na rozmowe nawet i podnoszenie sobie cisnienia. Mialam tez
    sytuacje kuriozalna, kiedy uslyszalam, ze mam ZA WYSOKIE
    KWALIFIKACJE, na stanowisko o ktore sie staralam. Tu tez sobie
    pozwolilam, powiedzialam pani vice-dyrektor (tak ok. 30-tki), ze
    doskonale rozumiem, skoro kierownictwo sklada sie z debili to
    potrzebuja debili do pracy, zeby nie stracic pracy...
    I jeszcze jeden drobiazg...Pamietam takie ogloszenie: Poszukujemy
    pracownikow, znajomosc obslugi komputera, dwoch jezykow obcych, DUZE
    DOSWIADCZENIE, wiek do 25 lat...Az zadzwonilam czy przypadkiem nie
    45 lat, nie.Mlodych doswiadczonych...Jakis absurd. Znajomy byl przez
    kilkanascie lat kierownikiem ksiegarni, zlikwidowano ja bo dawny
    wlasciciel odzyskal budynek i podniosl czynsz tak, ze wydawnictwo
    zamknelo interes. Po okresie "bujania sie" znalazl ogloszenie, ze
    poszukuja kierownika ksiegarni. Bylo co prawda napisane, ze wymagane
    wyksztalcenie wyzsze (a on "niedokonczony" filozof) ale sie zglosil.
    W koncu kilkanascie lat doswiadczenia nie sa w stanie zastapic zadne
    studia. Uslyszal, ze faktycznie, z takim doswiadczeniem kandydat to
    im sie nie trafil ale te studia...Wiec pyta a tak konkretnie, jakie
    te studia maja panstwo na mysli a oni:"Jakiekolwiek" czyli jakbym
    byl po AWFie to tez?"Tak bo kierunek nie ma znaczenia".
    Odnosze wrazenie, ze takie podejscie do osob z doswiadczeniem ale w
    wieku powyzej 45 lat nadal jest powszechne...A mowilo sie,
    za "komuny" w Polsce, ze "na kapitalistycznym Zachodzie" to licza
    sie umiejetnosci a nie papier, ze tylko u nas trzeba miec papier na
    wszystko...Ech...


  • Gość: moe IP: 82.139.156.* 02.01.10, 11:40
    Wymagania ,22-lata ,2-3 lata doświadczeni na stanowisku kierowniczym ,lub
    specjalisty(np.konstruktor mostów),dwa języki:niemiecki i angielski w mowie i
    piśmie.
    Wypłata max 1800 zł.
    Dodatkowe,wymagania,to mile widziane itd...
    To oferty pracy z ogłoszeń prasowych
  • Gość: starababa IP: *.196.242.36.threembb.co.uk 02.01.10, 15:41
    Chyba bym sie bala chodzic po takim moscie, skonstruowanym przez 22
    letniego, doswiadczonego, na kierowniczym stanowisku :D
    Nie deprecjonuje mlodych, zdolnych ludzi ale trudno mowic o
    doswiadczeniu jezeli ktos ma 22 lata...
  • Gość: c. IP: *.acn.waw.pl 02.01.10, 23:37
    A jak człowiek, który ma 22 lata może konstruować mosty, skoro do
    tego potrzebne studia magisterskie (5 lat) i uprawnienia budowlane
    (3 lata)? Więc musi mieć 19+5+3 = 27 lat. No, 26, jesli do
    podstawówki poszedł jako sześciolatek.
  • Gość: Romek IP: *.pres.cable.virginmedia.com 02.01.10, 12:19
    z17 napisała:
    > 1. Niskie składki emerytalne i to, że wiele osób ich nie płaci

    Na Boga!! Mamy jedne z NAJWYZSZYCH W EUROPIE skladek "ZUS'owskich" !!
    Przykladowo:
    miesieczy ZUS w Polsce: 850zl
    miesieczny "ZUS" w Anglii: 65zl..
  • z17 02.01.10, 15:45
    Gość portalu: Romek napisał(a):

    > z17 napisała:
    > > 1. Niskie składki emerytalne i to, że wiele osób ich nie płaci
    >
    > Na Boga!! Mamy jedne z NAJWYZSZYCH W EUROPIE skladek "ZUS'owskich"

    Ależ ja tego nie neguję! Napisałem tylko, że sporo ludzi nie płaci nic (szara
    strefa) lub b. mało (jednoosob. działaln. gospodarcza)
  • olias 01.01.10, 11:28
    bo RP III jest państwem przestępczym. Musi takim być jeśli ma
    podwaliny z umowy z Magdalenki i elity stworzone na padlinie PRL
  • w.i.l 01.01.10, 11:54
    - to dopiero dadzą ci emerytury!
    Kłamstwo aby dorwać się znów do koryta.
  • olias 01.01.10, 15:43
    nie zrozumiałeś mnie. ja tu nie piszę kto ma a kto nie ma rządzić.
    ja tylko piszę że mamy państwo przyjazne przestępcom, wrogie
    obywatelom.
  • piotr88 01.01.10, 23:42
    Nawet zwolennikowi PO "oszust" kojarzy się z PO.
  • nemo80 02.01.10, 10:36
    to Tobie przeciwnik PiS-u kojarzy się z PO! przecież przedmówca nic nie pisał o
    PO, a jedynie wspomniał o politykach mówiących taką nomenklaturą (Magdalenka,
    przestępcze elity itp.).

    przyłapałeś sam siebie, że myślisz schematami, ergo nie myślisz
  • olias 02.01.10, 11:57
    drobne sprostowanie. byłem, jestem i bedę wrogiem Tuska i jego
    polityki wrogości wobec mojej ojczyzny. piszę "mojej ojczyzny" bo
    państwo nazywane RP III moje nie jest.
  • Gość: zaqu IP: *.toya.net.pl 02.01.10, 13:42
    a jaka jest różnica między socjalistycznym liberałem a prawicowym socjalistom.
  • Gość: oberschlesier IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.10, 12:32
    billy.the.kid napisał:

    > no właśnie ło to siem rozchodzi.
    >
    > żyjemy w państwie które jest NASZYM WROGIEM.=====
    =======================================================
    To fakt, największym wrogiem obywatela jest państwo !
  • Gość: Zibi IP: *.munitus.3s.pl 01.01.10, 13:27

    Pamiętam panią Wiktorow jako niezbyt udanego prezesa ZUS, i podtrzymuję swoją
    opinię - pieprzy nadal. Cały zabieg z podniesieniem wieku emerytalnego ma na
    celu obniżenie emerytur. Po prostu gościa po 60 się zwolni, nikt go nie
    zatrudni, czyli nie wyrobił stażu do emerytury. Proste
    Ps. a ten "profesor" to skąd?
  • Gość: Gość IP: *.chello.pl 01.01.10, 15:53
    Swięte słowa!
  • Gość: gg IP: 90.156.118.* 01.01.10, 17:21
    billy.the.kid "żyjemy w państwie które jest NASZYM WROGIEM."
    Panstwo to my. Panstwo pieniadze z du.py bierze czy naszych podatkow? Co o
    ogole za myslenie, jestes przedszkolakiem, ktoremu wszystko mama daje i tak
    sobie wyobraza doroslosc z ta roznaca, ze mame zastapi "panstwo"? Jezeli chcesz
    wczesniejszej emerytury to sobie samodzielnie zwieksz skladke.
    Za 30 lat 2 pracujacych bedzie musialo utrzymac 1 emeryta. To sie nie moze udac.
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.10, 11:15
    w tym czasie mozna sie zetknac np. z bankructem pracodawcy - nawet w
    dwoch kolejnych firmach !

    trzeba wiec wspierac mozliwosc przekwalifikowania i adaptacji w
    nowym miejscu nie tylko 50 ale i 60 - latkom

    UE wspiera programy ustawicznego uczenia sie - tylko stala gotowosc
    do zdobywanie wiedzy i nabywanie nowej wiedzy "na zapas" umozliwia
    latwiejsze przekwalifikowanie sie

    w innym wypadku podniesienie wieku emerytalnego oznacza koniecznosc
    pracy w portierni lub z miotla

  • polska_baba 01.01.10, 18:20
    Trzeba mieć jeszcze pieniądze na kursy i znajomości, które pozwolą na znalezienie zatrudnienia po kursie!

    > UE wspiera programy ustawicznego uczenia sie - tylko stala gotowosc
    > do zdobywanie wiedzy i nabywanie nowej wiedzy "na zapas" umozliwia
    > latwiejsze przekwalifikowanie sie

    Te programy są g... warte. Taka jest prawda. Służą jedynie do wyciągnięcia przez prywatne firmy "znajomych królika" unijnych pieniędzy.
    Rzadko kiedy trafia się coś sensownego. Najczęstszą chyba propozycją jest kurs pisania CV albo autoprezentacji, tak jakby to mogło zastąpić realne umiejętności. 50-latkowi żadne CV nie pomoże, bo gdy osoba przeprowadzająca rekrutację zorientuje się w wieku, wyrzuca CV do kosza, nawet nie czytając reszty. Trzeba zdać sobie sprawę z tego, że na jedno ogłoszenie o pracy przychodzi 100-200 ofert, więc te oferty nawet nie są dokładnie czytane.
    Drugim często proponowanym kursem jest bukieciarstwo! Tak jakby w każdej gazecie były ogłoszenia o poszukiwaniu kwiaciarek!
    Najzabawniejsze są chyba 2- lub 3-miesięczne kursy angielskiego od podstaw! Bo i takie coś widziałam.
    W rezultacie, żeby chcieć się sensownie przekwalifikować, trzeba samemu wyszukać sobie kurs, zapłacić (od kilkuset do kilku tysięcy zł - dla bezrobotnego ogromne kwoty), a później załatwić sobie przez znajomości pracę w nowo zdobytym zawodzie - liczenie, że jakiś pracodawca zatrudni osobę bez żadnego doświadczenia, świeżo po kursie, jest przejawem naiwności.
    Oczywiście, można powiedzieć: weź kredyt (kto mi go da? chyba tylko Provident na 500% do spłacenia!), skończ kurs, a potem biegaj od firmy do firmy, może ktoś się zlituje. OK, tak też można, tyle że to się uda jednemu na dziesięć, a pozostali zostaną nadal bez pracy za to ze stale rosnącym długiem oraz perspektywą utraty mieszkania i wylądowania pod mostem. To zdecydowanie za duże ryzyko.
  • Gość: jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.10, 21:38
    albo o gotowosci rozumianej jako bierne oczekiwania, az wiedza sama
    przyjdzie ???

    ja sie uczylem angielskiego i niemieckiego z radia SW - dzis sa
    satelity, internet, programy i mozliwosc wyjazdu, setki
    podrecznikow - a ludzie nadal nie ucza sie

    wiek jest z pewnoscia utrudnieniem - jednak z drugiej strony
    bezrobocie wsrod mlodych tez jest bardzo wysokie

    w sytuacji utraty pracy lepiej jest wziac jakakolwiek prace i zajac
    sie przekwalifikowaniem pracujac - najlepiej jednak jest caly czas
    przygotowywac sie do przekwalifikowania - to moze pomoc w awansie
    lub w utrzymaniu pracy - a w przypadku utraty ulatwi znalezienie
    nowej



  • Gość: Adam IP: *.dg-net.pl 01.01.10, 17:49
    problemem jest zbyt liczna lidnosc Polski. Slowacja to 5 mln
    obywateli a własciwie to 4 mln bo 1 mln to Cyganie ktorzy praca na
    etacie nie sa zainteresowani, Wegrzy to 12 mln obywateli. Gdyby
    Polakow bylo gora 20 mln rodakow to i pracy by dla kazdego
    starczylo, podobnie jak miesc w zlobkach, szkolach, przedszkolach, u
    lekarza. NIe byloby korkow na drogach ani wysokich cen mieszkan.
    Bezrobocie niskie. Jakie wniosek ? - do tych 2 mln Polakow ktorzy
    wyjechali z Polski powonno jeszcze dołaczyc ok. 12 mln kolejnych.
    Gdy bedzie nas 20 mln moze wreszcie bedzie dało sie w tym kraju zyc.
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.09, 09:49
    Ludzie nie tyle nie chcą dłużej pracować (90% tych na wcześniejszych
    emeryturach pracuje dalej), raczej to efekt psychologiczny, już nie muszę,
    chcę, to z emerytury przebieduję, a jak się da to sobie dorobię. Sądzę, że
    obecnie może być to związane z latami 90-tymi, gdy pracownicy tracili masowo z
    dnia na dzień pracę, musieli imać się różnych innych prac, często kiepsko
    płatnych (no bo nie wszyscy sa górnikami czy stoczniowcami)...
  • winniepooh 30.12.09, 11:49
    Zgadzam się, ze utrzymujemy zbyt wielu emerytów, z drugiej strony
    młodzi emeryci to de facto ukryte bezrobocie.

    --
    Jaką wartość ma cywilizacja nieumiejąca zrobić grzanki zgodnie z
    zamówieniem? (Haruki Murakami)
  • kr-ok 31.12.09, 22:14
    To fakt,że wiele osób wysłano na wcześniejsze emerytury wbrew ich woli sama do
    nich należę. Ale wiele osób korzysta z wcześniejszych emerytur bo ma taki
    przywilej,przyznany kiedyś tam.Obecnie nie ma odwagi politycznej aby te
    przywileje ukrócić,choć są one są jawną nieprawidłowością,no bo przecież nie
    chodzi o to by przekwalifikować 50 latków,ale tych którzy z racji wykonywania
    zawodu w trudnych lub szczególnych warunkach nie mogą go wykonywać do
    osiągnięcia emerytury.Należałoby takim pracownikom umożliwić zmianę
    stanowiska a nie wysyłać na wcześniejszą emeryturę.Może należałoby emeryturę
    przyznawać nie ze względu na osiągnięcie określonego wieku ,lecz np po
    przepracowaniu określonego stażu pracy.Zawsze nurtowało mnie to dlaczego np
    policjant ,który przepracował kilkanaście lat w trudnej służbie ma iść na
    wcześniejszą emeryturę,by potem pracować w firmach ochroniarskich,czy tam
    praca jest mniej stresująca czy tez mniej niebezpieczna niż w policji.Przecież
    taki funkcjonariusz może wykonywać prace papierkowe bo ma doświadczenie,i nie
    trzeba wysyłać go na utrzymanie innych podatników bo obecnie tak to wygląda.To
    jest tylko jeden z wielu przykładów.Gdyby zlikwidować przywileje pewnych grup
    zawodowych może okazałoby się ,że system nie jest taki nie wydolny.
  • Gość: lk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.10, 11:17
    A do pracy papierkowej w policji
    zatrudnia sie blondynki .
  • Gość: juanita IP: 95.108.53.* 01.01.10, 16:33
    Nie szkodzi blondynka i tak mądrzejsza od policjanta...:-)
  • Gość: starababa IP: *.196.242.36.threembb.co.uk 02.01.10, 16:04
    Zatrudnia, pod warunkiem, ze sa mlode...Szukajac pracy, znalazlam
    ogloszenie Komendy Policji w Warszawie o poszukiwaniu pracownikow
    biurowych. Jestem blondynka;), pracowalam jako m.in. jako
    sekretarka. Zlozylam swoje CV, nawet nie raczyli odpisac (skladalo
    sie listownie), ze dziekuja ale nie...Oszczednosci na znaczkach?
    Dowidzialam sie od kolezanki, przy innej okazji, skladajac kolejne
    CV w urzedzie panstwowym, ze zlozyc moge ale ona wie (bo pracowala
    wlasnie w tym miejscu), iz kandydat/ka juz jest, w
    zasdzie "klepnieta", tyle, ze urzad ma obowiazek przeprowadzic pelna
    procedure (mydlenia oczu) konkursowa na stanowisko zwyklej "biurwy!
  • amirez 01.01.10, 10:58
    A któż pani prezes broni pracować do usranej śmierci?
    Pozwolę sobie przypomnieć, iż pani i pani urzędasy żyjecie z moich! składek.
    Jeżeli pani prezes nie potrafi zadbać o moja starość - to wynocha!
    ZWALNIAM PANIĄ Z ROBOTY - CZAS SIĘ OLEŃKO PRZEKWALIFIKOWAĆ, MOŻESZ SPRZĄTAĆ U
    MNIE W FIRMIE - DO 90 LAT!
  • Gość: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.10, 17:20
    Hahahaha, dobre!
  • mikimiki0 01.01.10, 21:46
    extra
  • Gość: Mundurowy IP: *.adsl.inetia.pl 01.01.10, 11:04
    Zapewniam, że wielu policjantów się nie przepracowuje. To są mity. Oni bardzo
    dobrze potrafią się "szanować".
    Winny jest system, w którym moje składki idą na wypłatę czyjejś emerytury, czyli
    tzw. emerytura pokoleniowa. Każdy powinien mieć własne konto i samemu podjąć
    decyzję o odejściu na emeryturę, uwzględniając przy tym ilość nagromadzonych
    środków.
    Innym, poronionym prawem, jest obowiązkowość ubezpieczenia emerytalnego ...
  • Gość: Autor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.10, 11:48
    no, OK, tylko pokaż mi w ostatnich 3 wiekach historii naszego kraju taki okres,
    który by gwarantował taką stabilizację, która by umożliwiła takie zbieranie
    sobie na emeryturę...

    ja mam 26 lat, mógłbym sobie zbierać na swoją emeryturę i wierzyć, że ją
    dostanę, OK,

    ale np. moi rodzice, wychowani i pracujący za komuny, to co tam nazbierali to
    pewnie dzisiaj na waciki by nie wystarczyło, w ogóle jakby komuna dalej trwała
    to pewnie żadnej emerytury by nie było, albo była ale nie dałoby się nic za to
    kupić...

    moi dziadkowie, urodzenie przed wojną, udało im się ją przeżyć w wieku
    nastoletnim, zaczęli pracę w biedzie, na wsie, praktycznie żadnej szansy na
    zarobienie pieniędzy i odłożenie ich na emeryturę, tam się wtedy pracowało po to
    aby dostać jedzenie, ubranie, itd. a jak wiadomo raczej nie pokopię u kogoś
    rowu, dostanę za to mleko krowie i chleb i je osobie odłożę na emeryturę za 50 lat?

    rodzice dziadków, urodzeni przed pierwszą wojną światową, najpierw wybuchła ta
    pierwsza, wtedy raczej o zarabianiu na emeryturę nie myśleli ale o przeżyciu,
    później względnie 20 lat spokoju, dało się dzieci urodzić, i przyszła nowa,
    druga wojna, i cały misterny plan na spokojne życie szlag trafił, znowu trzeba
    było myśleć o tym, aby z 4 dzieci ze 2 przeżyło a nie ile to na emeryturze będą
    mieli...

    i tak można się cofać co pokolenie, względnie spokojnie było pod zaborami bo tam
    było 123 lata więc całe pokolenia w jednym 'systemie' żyły, jaki by nie był to
    mieli jakąś stabilizację, tj. wiedzieli na czym stali...

    i Ty teraz proponujesz to aby każdy sobie odkładał kasę po na emeryturę,
    chciałbym tak, prowadzę własną firmę, dobrze mi się wiedzie, jestem w stanie
    sobie sam odkładać na emeryturę ale znając naszą historię nie wierzę że tak
    pięknie będzie...

    za wyjątkiem kilku krajów z Europie to cała reszta co teraz chlubi demokrację
    napie***alała swoich sąsiadów, grabiła, zabijała i to całkiem niedawno, jak
    dawno się skończyła wojna na Bałkanach? tamtym też powiesz, że powinni sobie
    zbierać na emeryturę? UE jak każdy sojusz się kiedyś kończy, nie będzie tak
    fajnie jak teraz na zawsze...
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 01.01.10, 12:31
    Twoi rodzice, o których piszesz, że pracowali za komuny, zostawili po sobie tyle
    polskiego majątku, że bezapelacyjnie należy im się godna emerytura. W
    kapitaliźmie Polska nigdy takiego zabezpieczenia w postaci majątku nie
    zgromadzi. Zakładam, że rodzice pracowali wiele lat i nie poszli na emeryturę
    tak jak niektórzy za Jaruzelskiego !po 5 latach pracy! Pisząc te słowa myślę
    sobie, że niewielu komentujących tutaj zdaje sobie z tego sprawę, bo to aż
    niewiarygodne, niestety prawdziwe.
  • Gość: Mundurowy IP: *.adsl.inetia.pl 01.01.10, 12:31
    Czyli wg Ciebie Państwo powinno fundować emerytury również tym, którzy nigdy
    sobie na nie nie odkładli?
    W przypadkach wymienionych przez Ciebie, mamusią i tatusiem zajmują się dzieci,
    skoro ci nie potrafili zabezpieczyć się na przyszłość.
    Lubisz płacić obcym?
  • Gość: markus IP: *.superkabel.de 01.01.10, 12:46
    mozna zrezygnowac z placenia na czyjes emerytury gdy ty dojdziesz do wieku
    emerytaknego . wprawdzie emerytury nie dostaniesz , ale wreszcie bedziesz
    zadowolony z systemu
  • Gość: Autor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.10, 13:25
    nie, nie lubię płacić obcym, teraz płacę na prawdę spore podatki, sumy kwot
    przelewanych na rachunku US/ZUS to więcej niż średnia płaca, głównie jest to
    podatek dochodowy, na ZUS jak każdy mający własną DG płacę minimalną stawkę, tj.
    nie płacę więcej własnowolnie licząc na większą emeryturę...

    też bym tak chciał, aby to co się uzbiera to się dostawało, nawet dalej idąc,
    nie chciałbym płacić nic i sobie sam zbierać na swoją emeryturę bo mam tyle
    dyscypliny, że bym to robił...

    tylko nikt mi nie da gwarancji, że za 40 lat będę mógł z tego skorzystać, co się
    stanie jak moje pieniądze zostaną źle ulokowane przez banki i stracę całą swoją
    emeryturę? kasa musi być w obiegu bo ją inflacja zje, a jak jest w obiegu to
    jest i ryzyko utraty majątku w takich inwestycjach... państwo ma to gwarantować?
    toż przecież socjalizm, trzeba się zdecydować...

    nie, państwo nie powinno dawać na emerytury tym co nigdy nie pracowali, na
    siebie nie odkładali, generalnie to się z Tobą zgadzam, jednak nie popieram
    tego, że każdy powinien sobie mieć swoje konto emerytalne, na nim realnie
    odkładać pieniądze, i korzystać z nich jak będzie chciał przejść na emeryturę,
    czyli np. za 40 lat, gdyż do tego czasu może się tyle wydarzyć, tak sytuacja
    zmienić, ze nic z tych pieniędzy nie będzie...

    lepiej jednak jest jak emerytury są finansowane przez aktualnych pracujących, a
    na ich będą się składać ich dzieci i wnuki, nie jest to może zbyt sprawiedliwe,
    ale jako tako zapewnia ciągłość trwania społeczeństwa, nie jest ono tak narażone
    na zagrożenia...
  • tanebo 01.01.10, 13:40
    Jest jeden problem - nasze wnuki mogą nie chcieć nas finansować na
    starość. Zwłaszcza że będzie ich niewielu.
  • Gość: Autor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.10, 14:57
    Dokładnie tak, pozostaje więc albo polityka socjalna pro-dzietności albo
    otwarcie na imigrantów, który będą pracować na emerytów.
  • Gość: szacunek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.10, 18:11

    1Mundurowi NIE PŁACĄ SKŁADEK EMERYTALNYCH!Tak,ani centa!!!!!Mój teść
    ma 20 lat pracy jako inżynier po WAT i ma 2400 emerytury a w życiu
    składki grosika nie wpłacił!!!A moja babcia 35 lat pracy na
    kierowniczym stanowisku i ma 1500.Sprawiedliwość k... mać!
  • Gość: starababa IP: *.196.242.36.threembb.co.uk 02.01.10, 16:15
    Jedna drobna uwaga...Mundurowi nie placa skladek emerytalnych DO ZUS!
    Placa na resortowy fundusz emerytalny, wlasciwy dla rodzaju sluzby.
    Emerytury mundurowych nie sa wyplacane przez ZUS!
    A z innej beczki...Wysokosc emerytury jest zalezna od pensji a co za
    tym idzie, od odprowadzej do ZUS kwoty, wyliczanej wlasnie na
    podstawie tej pensji!
    Moja Mama, nie pracowala na kierowniczym stanowisku a ma emeryture w
    wysokosci 1800 PLN. I nie jest to emerytura mundurowa. Nie twierdze,
    ze system emerytalny w Polsce jest dobry (a wrecz przeciwnie) ale
    dobrze jest wiedziec skad sie bierze wysokosc emerytury jesli sie
    chce cos sensownego, w tym temacie, powiedziec.
  • wj_2000 02.01.10, 16:27
    Gość portalu: szacunek napisał(a):

    >
    > 1Mundurowi NIE PŁACĄ SKŁADEK EMERYTALNYCH!

    Tak, to prawda, ale też nic z ZUS nie dostają! Dlatego to nie mundurowi czy
    sędziowie powodują, że my płacący ZUS mamy wrażenie iż składki płacimy duże, a
    emerytury dostaniemy niskie, a na dodatek jeszcze ZUS ma deficyt i dodają mu rok
    w rok z podatków.

    Brak zbilansowania powodowany jest przez
    1)WCZESNE EMERYTURY ale emerytury ZUSowskie, takie jak górników, kolejarzy etc. etc
    2) O 5 lat (a do niedawna 10) wcześniejszy wiek przechodzenia kobiet na emerytury
    3) Odprowadzanie chyba 1/3 składki do OFE.


    --
    Jak ja nie lubię mieć stale racji!
  • Gość: kloc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.10, 16:06
    Jedyną szansą na godną emeryturę jest korzystanie z III filaru,
    czyli IFE. Możesz wpłacać dużo pieniędzy na IFE i ile uzbierasz,
    tyle będziesz miał tej emerytury. Kiedyś padło stwierdzenie, że III
    filar powinien stanowić podstawę emeryturę - całkowicie się z tym
    zgadzam. A pieniędzy zgromadzonych na IFE nikt ci nie ma prawa
    zabierać, nawet państwo i nikt ci na starość nie może zarzucić, że
    darmozjadujesz na pracy młodych.
  • Gość: wykidajlo2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.10, 17:20
    No tak, tylko wystarczy okresowo przychodzący kataklizm gospodarczy wywołany
    przez jakiegoś Madoffa lub też wojna (konwencjonalna), po której wszelkie
    oszczędności wyfruną przez komin. I co ma wtedy zrobić państwo - wysłać każdemu
    staremu sznurek, by poszedł się wieszać? Co by nie powiedział o systemach
    repartycyjnych, to jednak one w takich sytuacjach pozwalają przeżyć (marnie)
    niespełnionym rentierom. A jeśli braknie młodych, którzy zapracują na te
    emerytury, to niech rentierzy nawet w warunkach pokoju nie mają złudzeń, cóż
    wtedy będą warte akcje, obligacje czy nieruchomości, w które zainwestują?
  • Gość: zeus IP: *.centertel.pl 01.01.10, 11:04
    Pzdr NowoRoczne
  • Gość: f-sz IP: *.adsl.inetia.pl 01.01.10, 11:09
    i znowu manipulacja opinią publiczną poprzez przytaczanie przykładu trzydziestokilkuletniego policjanta odchodzącego na emeryturę. W takim wypadku trzeba powiedzieć ilu policjantów tak naprawdę odchodzi na emeryturę w tak młodym wieku. Jest to raptem garstka kilkustet osób z rzeszy 100 tysięcy f-szy i są to z reguły ludzie schorowani i wypaleni zawodowo, którzy nie widzą już swojej przyszłości zawodowej w tej instytucji. Na pewno też nie pozostają bezczynni, bo prostu nie mogą. Taka emerytura po 15 latach to ok. 1 tys. zł
  • Gość: nn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.10, 11:20
    Każdy żołnierz który przebywał w Iraku cz Afganistanie
    może przejść na emeryturę .
    A 64 letni dekarz , spawacz ...
  • Gość: fxhunt IP: *.adsl.inetia.pl 01.01.10, 13:24
    I co z tego ?? W innych zawodach są ludzie o wiele bardziej zniszczeni przez
    życie i pracę ! I czy to będzie robotnik fizyczny, któremu siada kręgosłup czy
    pracownik niefizyczny, któremu nawala ze stresu serce. Dlaczego przywileje mają
    być tylko dla wybranych ??!
  • Gość: emeryt mundurowy IP: *.tvk.torun.pl 01.01.10, 13:25
    Odszedłem na emeryturę w wieku 38 lat (po 20 latach służby) i jakoś w chwili zadeklarowania odejścia nikt nie zaproponował mi alternatywnego rozwiązania abym pozostał.
    Przełożonym było pewnie na rękę, że odchodzi osoba mająca własne zdanie i nie poddająca się nieformalnym naciskom. Odeszło nas kilku i nawet Komendant Wojewódzki (pod niego podlegaliśmy służbowo) sprawiał wrażenie zadowolonego z tego faktu. Pewnie na nasze miejsca przyjęli młodych i pokornych, których w tej zmanierowanej firmie szybko sobie "ustawią".
    Większość z nas, którzy odeszli z takim stażem pracuje zawodowo na etatach lub ma własną działalność.
    Sam odprowadzm podatki w kwocie wyższej niż wynosi moja emerytura więc nikt nie ma prawa mi mówić, że On płaci na moją emeryturę. Sam sobie ją opłacam pomimo tego, że zgodnie z prawem na nią zasłużyłem swoją wieloletnią służbą i po prostu ona mi się należy.
    Nikogo nie okradłem, nikomu niczego nie zabrałem i nie zabieram, a tego typu artykuły można traktować jako kolejny przejaw nagonki medialnej.
    Jeśli warunki służby byłyby dobre to nikomu nie zależałoby na odejściu z tak niska wysługą i niemal głodowym świadczeniem.
    To właśnie warunki służby, wypadki w służbie i stosunki panujące w służbach mundurowych skłaniają młodych ludzi do odejścia na emeryturę.
    Ktoś powie, że mundurowy w wieku 34-40 lat dostanie 1000zł i ma spokój. W tym wieku ma się dzieci na utrzymaniu, które się kształcą. I co w takiej sytuacji da ten 1000zł?
    Trzeba normalnie pracować aby rodzinę utrzymać, a emerytura jest raczej formą zadośćuczynienia za wileletnie trudy służby.
    Na koniec jeszcze jedna rzecz o której nikt nie mówi.
    Służąc w różnych służbach mundurowych w momencie osiągnięcia wysługi 15 lat (minimum po którym uzyskuje sie prawa emerytalne) z urzędu traci się możliwość skorzystania z emerytury płaconej przez ZUS.
    Co to oznacza?
    Mudnurowy odchodząc po 15 latach dostaje około 1000zł i taką emeryturę będzie miał wypłacaną do 55 roku życia. Dopiro w wieku 55 lat (chyba, że ma też orzeczoną grupę inwalidzką) zostanie mu doliczone to co wypracował w cywilu po odejściu ze służby.
    Mogłoby się okazać, że świadczenie z ZUS byłoby korzystniejsze ale emeryci mundurowi nigdy nie będą mogli z niego skorzystać.
  • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 01.01.10, 16:30
    <<<MUNDUROWY>>> Coś Ci się pokickało miałeś 18 lat i wstąpiłeś do POLICJI ? Ty
    jeszcze w tym wieku nie miałeś skończonej żadnej szkoły a co dopiero praca w
    POLICJI jak już chcesz pisać to pomyśl co piszesz tych wpisów dzieci nie czytają
    tylko dorośli co umieją czytać ze zrozumieniem a Ty piszesz takie bzdety mając
    18 lat to co skończyłeś ?
  • Gość: wykidajlo2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.10, 17:27
    Ależ to jest zupełnie prawdopodobne, facet pisze, że ma 20 lat wysługi w policji
    i ileś tam lat własnej działalności. Znaczy to, że służbę podjął za komuny,
    jeśli miał wtedy 18 lat, mógł już spokojnie mieć maturę a takich wtedy przyjmowali.
  • Gość: moe IP: 82.139.156.* 02.01.10, 11:44
    I och ach ,ja mam dwa magistry !
    Doktorata robię i 1800 zł ;)
    Po co ?
  • Gość: Emeryt mundurowy IP: *.tvk.torun.pl 01.01.10, 17:59
    Do wojska jeśli chodzi o ścisłość. Policja była później.
    Służbę zaczynałem od zasadniczej służby wojskowej, a że już wtedy wiedziałem co będę robił więc nie bawiłem się w żadne odroczenia (jak wielu moich rówieśników) tylko od razu do wojska poszedłem.

    Widzisz.... Nie masz pojęcia o czym piszesz, a gdzie dopiero zrozumienie pisanego tekstu.
  • dealers 01.01.10, 19:56
    Osoba podpisująca się jako "Emeryt mundurowy" mówi, że po 20 latach pracy, w wieku lat 38 dostaje 1000 zł emerytury.

    Policzmy.

    Oczekiwana długość życia mężczyzn z Polsce to około 75 lat. Więc emerytura będzie jeszcze wypłacana przez 37 lat.

    37 lat * 12 miesięcy * 1000 złotych = 444 000 złotych

    Emeryt mundurowy pracował 20 lat. Ile musiałby odprowadzać miesięcznie składek, aby sfinansować swoją emeryturę?

    444 000 złotych / 20 lat / 12 miesięcy = 1850 złotych.

    Oczywiście odprowadzał wyłącznie ułamek tej kwoty. Cała reszta na jego emeryturę zostanie ORDYNARNIE UKRADZIONA innym wpłącającym składki. I nie ma znaczenia do czego, do ZUSu, funduszu państwowego czy budżetu. To wszystko i tak te same pieniądze.

    Żeby było jeszcze tragiczniej, Emeryt mundurowy uważa, że nie ma problemu, ponieważ przecież płaci podatki. Więc sobie niby tą emeryturę finansuje. Podatki płaci jednak każdy. A 1000 zł miesięcznie UKRADZIONEGO innym ludziom nie dostaje.
  • Gość: Emeryt mundurowy IP: *.tvk.torun.pl 01.01.10, 20:43
    Populisto - nikomu niczego nie ukradłem i czy Ci się to podoba czy też nie musisz się z tym pogodzić bo regulują to przepisy prawa.

    Widzisz służby mundurowe tylko przez pryzmat wcześniejszych emerytur.

    Pewnie gdyby nie to że SŁUŻĄC utraciłem część zdrowia to spokojnie siedziałbym sobie jak to mówicie na cipłej posadce i brał stałą kasę niemal do końca kariery zawodowej.

    Niestety nie ma tak łatwo. W moim przypadku stety bo odszedłem, przekwalifikowałem się i zarabiam więcej niż służąc.
    Zarabiam i płacę podatki.
    Ile płacisz podatków ze swoich dochodów (o ile pracujesz)? 500, 600, 1000zł. Ja zazwyczaj płacę jak już pisałem w zależności od miesiąca około 2,5 - 3 tyś. Ze swoich podatków zapewne finansuję kształcenie Twoje lub Twoich dzieci.

    Co do wyliczeń.
    Moja wina, że państwo nie pozwoliło nam odkładać na własną emeryturę?
    Pewnie gdyby wynagrodzenie byłoby realizowane jak u cywili (wraz z odpowiednią składką emerytalną) to nikt by nie miał nam za złe tego, że odchodzimy w takim czy innym wieku.
    Niestety państwa nie stać na odkładanie za nas na emeryturę. Wybrano model finansowania świadczeń bezpośrednio z budżetu państwa.

    Skoro już tak upierasz się, że kradniemy to może inaczej.

    Kształciłeś się, skończyłeś jakieś szkoły?

    Okradałeś państwo (obywateli) nie płacąc za edukację.
    Co z tego, że jest ona bezpłatna? Posługując się twoimi schematami okradałeś społeczeństwo korzystając z uregulowanej prawnie państwowej bezpłatnej edukacji dokładnie tak samo jak my mundurowi korzystamy z przewidzianych przepisami prawa emerytur.

    Hipokryta.

    EOT
  • wlody1 02.01.10, 04:02
    Gość portalu: Emeryt mundurowy napisał(a)
    > Pewnie gdyby nie to że SŁUŻĄC utraciłem część zdrowia to spokojnie siedziałbym
    > sobie jak to mówicie na cipłej posadce i brał stałą kasę niemal do końca karier
    > y zawodowej.

    Kariera zawodowa? Wojsko to w wiekszości karierowicze :) A inni utracili zdrowie PRACUJĄC-to znacznie trudniejsze.

    Ja
    > zazwyczaj płacę jak już pisałem w zależności od miesiąca około 2,5 - 3 tyś. Ze
    > swoich podatków zapewne finansuję kształcenie Twoje lub Twoich dzieci.

    Czyli nie jest tak źle Panie Generale.
    >
    > Co do wyliczeń.
    > Moja wina, że państwo nie pozwoliło nam odkładać na własną emeryturę?
    > Pewnie gdyby wynagrodzenie byłoby realizowane jak u cywili (wraz z odpowiednią
    > składką emerytalną) to nikt by nie miał nam za złe tego, że odchodzimy w takim
    > czy innym wieku.

    Wtedy to dopiero byłoby źle!!! Dostawalibyście dużo mniej wypłaty...

    >
    > Skoro już tak upierasz się, że kradniemy to może inaczej.
    >
    > Kształciłeś się, skończyłeś jakieś szkoły?
    >
    > Okradałeś państwo (obywateli) nie płacąc za edukację.
    > Co z tego, że jest ona bezpłatna? Posługując się twoimi schematami okradałeś sp
    > ołeczeństwo korzystając z uregulowanej prawnie państwowej bezpłatnej edukacji d
    > okładnie tak samo jak my mundurowi korzystamy z przewidzianych przepisami prawa
    > emerytur.

    Głupi przyklad bo swoją podstawówkę też kończył Pan za pieniądze innych. A do pewnego poziomu nauka jest obowiązkowa,a służba(darmowa) była obowiązkowa. Pana dzieci (o ile Pan ma) też kształcą się za kasę innych :)
    >
    > Hipokryta.

    I kto to mówi?
    >
    > EOT


    --
    Jeżeli myślisz o tym samym co ja,
    to jesteś niezła świnia...
  • z17 02.01.10, 16:01
    dealers napisała:

    /.../

    BRAWO. Nic dodać, nić ująć. Ale do tego tępego krawężnika i tak nic nie
    dotrze.
  • Gość: YKW IP: 188.122.4.* 01.01.10, 16:56
    Skoro ta wcześniejsza emerytura to same problemy, to o co z takim poświęceniem
    walczą policjanci ? Wysokość podatków nie ma żadnego związku z wysokością
    emerytury. Na emeryturę płaciłeś składkę emerytalną, za podatki od państwa nie
    należy Ci się nic. Więc ja i inni pracujący Cię teraz utrzymujemy. Podziękuj i
    milcz.
  • Gość: Emeryt mundurowy IP: *.tvk.torun.pl 01.01.10, 18:04
    A co Ty mi dałeś aby tobie dziękować?
    Sam sobie emeryturę opłacam, a moje podatki, które przez lata odprowadzałem idą pewnie na emeryture twoich rodziców bo niestety młodzi pracują na emerytury rodziców, a nie na swoją.
  • Gość: alka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.10, 18:16
    Mundurowi NIE PŁACĄ SKŁADEK NA ZUS!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    MY ZA NICH PŁACIMY,a nieroby chrzanione jedne jeszcze szczekają!
    podziękuj i milcz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: Emeryt mundurowy IP: *.tvk.torun.pl 01.01.10, 18:27
    Wracaj do szkoły i się doucz.
    Mundurowi nie płacą składek na ZUS ale i też z niego nie korzystają.
    Świadczenia finansują bezpośrednio z własnego budżetu resorty właściwe dla ostatniego miejsca służby.
    Podpowiem. Są to Zakłady Emerytalno Rentowe.

    Jak juz powiedziałem. Nikomu za nic nie muszę dziękowć.
    Aaaaaaa. I jeszcze jedno. Caps Lock Ci się zacina.
  • Gość: azo IP: *.chello.pl 01.01.10, 18:51
    [quote]Gość portalu: Emeryt mundurowy napisał(a):

    > Mundurowi nie płacą składek na ZUS ale i też z niego nie korzystają.
    > Świadczenia finansują bezpośrednio z własnego budżetu resorty właściwe dla
    ostatniego miejsca służby.
    > Podpowiem. Są to Zakłady Emerytalno Rentowe.[/quote]

    Durniu skończony, a skąd się biorą własne budżety tych resortów? Bezpośrednio z
    dotacji budżetu państwa, jak byś nie wiedział.
  • Gość: Emeryt mundurowy IP: *.tvk.torun.pl 01.01.10, 19:07
    To po kiego grzyba piszesz o ZUS-ie?
    Przecież wyraźnie napisałem, że są wypłacane z budżetów resortów mundurowych, a co za tym idzie z budżetu państwa (przecież to logiczne).

    Zacznij czytać ze zrozumieniem bo sam(a) robisz z siebie durnia.
  • Gość: azo IP: *.chello.pl 01.01.10, 17:27
    Naprawdę wierzysz w to, że sam sobie finansujesz 1000 zł/m-c emerytury? Zapisz
    się na korepetycje z matematyki, to może dotrze do twego tępego policyjnego łba,
    że dostajesz pasożycie kasę z naszych podatków. Bez pozdrowień
  • Gość: Emeryt mundurowy IP: *.tvk.torun.pl 01.01.10, 17:54
    Skoro odprowadzam miesięcznie pomiędzy 2500 a 3000 podatku dochodowego i VAT (tak, właśnie takie dochody osiągam teraz) to chyba trzeba być tępym pustakiem aby myśleć tak jak TY.

    Spokojnie finansuję swoją emeryturę i to jeszcze z duuuuuużym zapasem.
  • anorektycznazdzira 01.01.10, 21:16
    Przestań proszę, bo zacznę wierzyć w dowcipy o tępych policjantach.
    Po pierwsze: nie tylko Ty odprowadzasz podatki rzędu 2 czy 3 tysie,
    kochany, jest nas więcej. Znam ludzi, którzy odprowadzają np. 5.
    Normalka, tak funkcjonuje gospodarka. Tylko, że np. ja nie wyciągam
    potem z tego budżetu tysiaczka dla siebie extra. widzisz róznicę
    między chłopcem, który wrzuca czekoladki do pudełeczka a takim,
    który jedną rączką wrzuca a druga wyciąga?
    Po drugie: naprawdę uważasz, że przechodzenie na emeryturę w polcji
    (z całym szacunkiem dla ciężkiej pracy policjantów) w wieku 38 lat
    JEST W PORZĄDKU? Błagam. 50 lat, no matko, 45 może można byłoby
    uzasadnić i przyjąć. Trzydziestokilkulatek na emeryturze to
    patologia i przyznaj to nawet, jeśli sam z tej patologii ukręciłeś
    coś dla siebie, miej odwagę. I nie świeć nam tutaj w oczy, że teraz
    zarabiasz czyli odprowadzasz podatki, bo np. ja też i wieeeelu
    innych też, a nie pobieramy do cholery emerytur. Poprostu pracujemy.
  • Gość: kiklop IP: 91.106.102.* 02.01.10, 12:13
    klop
  • wlody1 02.01.10, 03:49
    Gość portalu: emeryt mundurowy napisał(a):

    > Odszedłem na emeryturę w wieku 38 lat (po 20 latach służby)
    ???To zaczął Pan służbe w wieku 18 lat? Po podstawówce??? To gratuluję wykształcenia!

    > Sam odprowadzm podatki w kwocie wyższej niż wynosi moja emerytura więc nikt nie
    > ma prawa mi mówić, że On płaci na moją emeryturę. Sam sobie ją opłacam pomimo
    > tego, że zgodnie z prawem na nią zasłużyłem swoją wieloletnią służbą i po prost
    > u ona mi się należy.
    Należy się w/g prawa. Ale czy w/g sprawiedliwości społecznej???

    > To właśnie warunki służby, wypadki w służbie i stosunki panujące w służbach mun
    > durowych skłaniają młodych ludzi do odejścia na emeryturę.

    Ojejku,ale się napracujecie w ciężkich warunkach :)


    > Trzeba normalnie pracować aby rodzinę utrzymać, a emerytura jest raczej formą z
    > adośćuczynienia za wileletnie trudy służby.

    Wieloletnie trudy slużby- jakis żart?



    --
    Jeżeli myślisz o tym samym co ja,
    to jesteś niezła świnia...
  • Gość: jaro IP: *.chello.pl 01.01.10, 13:34
    A czy uważasz, że za pracę po 15 latach 1000 zł to mało? Wielu
    Polaków tyle zarabia ciężko pracując i narażając swoje życie.
    Poza tym jakie wypalenie zawodowe po 15 latach? Jakcy schorowani?
    Chyba siedzeniem za biurkiem lub w samochodzie przez 15 lat. Nie
    rozśmieszaj mnie. Mój kuzyn odszedł po 15 latach z policji i to
    fakycznie jako chory człowiek...alkoholik! Jak sobie nie daje rady
    jako policjant, to po co szedł do tej służby. Nagle okazuje się, że
    słaby psychicznie? A jak się pchał do tej służby to udawał
    twardziela! W międzyczasie oczywiście chodzi do psychiatry, czy
    psychologa, żeby udowodnić, że służba mu ciąży, a dzięki temu
    dodatkowo podwyższona będzie emerytuka. Większość kombinuje, udająć
    parawych ludzi. Ale ciężko się dziwić, jak do policji w pewnym
    momencie poszło wielu nieudaczników życiowych i kombinatorów, którzy
    mieli znajomości! Garstka tych solidnych bedzie pracowała długo i
    solidnie, ale reszta aby do 15, góra 20 roku pracy...
  • Gość: emeryt mundurowy IP: *.tvk.torun.pl 01.01.10, 13:47
    Opierając się na życiorysie kuzyna alkoholika masz czelność oceniać wszystkich służących w "mundurówce"?
    Żenujące i oderwane od rzeczywistości.
  • Gość: Mel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.10, 13:52
    Na początku należałoby przepracować "te" 15 lat w policji, a potem się wypowiadać!
  • Gość: jaro IP: *.chello.pl 01.01.10, 14:33
    A ja proponuję spróbować przepracować 15 jako spawacz lub na hali w
    jakimkolwiek przemyśle ciężkim, wtedy podyskutujemy o tym czy należy
    się komukolwiek emerytura po 15 latach.
  • Gość: Romano74 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.10, 16:51
    A pracując w tym przemyśle ciężkim miałeś dni wolne w święta? Mnie jakoś było ciężko z terminem na urlop, a o świętach przez 10 lat mojej służby tylko marzyłem. Owszem, miałem Sylwestra wolnego, ale dyżur zaczął mi się w Nowy Rok od 2.00 więc nie zazdrość mi tej pracy. I jeszcze jedno. Przestańcie się czepiać POLICJI. Zobaczcie jak służy się w wojsku i porównajcie gdzie jest lepiej!!! W wojsku siedzi się z płotem i dłubie w nosie w Policji każdy dzień może być "Afganistanem".
  • Gość: maks IP: 188.33.90.* 01.01.10, 19:24
    Policja to ma być jakieś państwo w państwie??? dlaczego ma musze
    pracować do 60 roku życia a mój sąsiad policjant przejdzie na emeryturę
    w wieku 38 lat??? on bedzie 22 lata na emeryturze a ja nie doczekam
    emerytury bo pójde do piachu !!!!!!!!!!! policja to banda nierobów !
  • Gość: aa IP: *.xdsl.centertel.pl 01.01.10, 22:43
    rozwiazanie jest proste -- idz do policji
  • Gość: spawacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.10, 12:06
    > rozwiazanie jest proste -- idz do policji

    Jestem lekarzem - wszystko zajęte .
  • Gość: starababa IP: *.196.242.36.threembb.co.uk 02.01.10, 16:36
    A trawa u sasiada jest bardziej zielona...I najlepiej miec pretensje
    do wszystkich naookolo...Jesli SYSTEM dopuszcza do tego zeby
    policjant w wieku lat trzydziestukilku odchodzil na emeryture to
    trzeba zmienic system a nie pluc na czlowieka, ktory wykorzystuje
    mozliwosc w ramach obowiazujacego prawa. Nie kazdy policjant chce
    sie stac emerytem w tym wieku. Ciekawa jestem czy gdyby system
    pozwalal spawaczowi, po 20 latach pracy odejsc w wieku lat 38, z
    emerytura 1000 PLN, to czy by skorzystal? I ciekawa jestem czy tez
    by na niego pluto, ze reszta na nieroba musi ciezko pracowac...
  • Gość: jaro IP: *.chello.pl 02.01.10, 18:26
    Tylko jak ktoś chce zmienić ten system to wielce wspaniali
    policjanci krzyczą, że zaczną strajkować i odchodzić na emerytury.
    Czyli poszli do policji, bo ich najbardziej interesowała ta
    emerytura, a nie praca...
  • Gość: starababa IP: *.196.168.82.threembb.co.uk 02.01.10, 18:49
    Tak, krzycza, tylko sprawdz co im w zamian proponowano :)Albo raczej
    obiecywano a choc, jak wszyscy twierdza policjanci to debile, to
    jednak nie az tacy, zeby w obiecanki politykow wierzyc :) Kazda
    grupa zawodowa czy spoleczna bedzie bronila status quo, jesli im sie
    proponuje albo gruszki na wierzbie albo utrate przywilejow. To
    normalny odruch. Moim zdaniem nie proponowano ani im ani innym
    mundurowym na tyle sensownego rozwiazania zeby nie protestowali. Po
    za tym, jak zmieniac SYSTEM to caly a nie tylko mundurowym. Nie
    twierdze, ze jest to proste tyle, ze nasi ukochani politycy,
    niezaleznie od opcji, bardziej dbaja o slupki w sondazach niz o
    reformowanie panstwa, choc jest to niezbedne. Trzeba to robic po
    kawalku, inaczej sie nie da, tylko trzeba przedstawic SPOJNA wizje
    calosci a nie, ze raz priorytetem jest Euro 2012, innym razem
    autostrady, lustracja czy reforma sluzb mundurowych. Panstwo to
    system naczyn polaczonych, nie mozna majstrowac przy zaworach jak sa
    pod para;)
  • Gość: sitek IP: *.4web.pl 01.01.10, 23:08
    Zmień zawód
  • Gość: toxic IP: *.xdsl.centertel.pl 01.01.10, 22:37
    popieram
  • olias 01.01.10, 11:20
    wyjaśnienie jest proste jak drut szanowna pani. jak się całe życie
    siedzi na dupie i robi jakieś elaboraty, jak się przez życie idzie
    ze statusem naukowca czyli człowieka w Pl nie obciążonego żadnymi
    nnymi obowiązkami poza "spełnianiem misji" to można "pracować" długo
    i wesoło. co prawda taka to praca która daje społeczeństwo małe
    brązowe, ciepłe dymiące gie.
    najpierw budowałem 10 lat socjalizm. Już się sypał, ale jeszcze jaoś
    maszyna funkcjonowała, może z rozpędu, ale jednak. Potem była tzw
    zmiana i od tego momentu budowałem kapitalizm. najpierw
    zlikwidowaliśmy większość firm. W pozostałych wygasiliśmy produkcję
    niemal do zera. Bo durnie otworzyli granice na towar lepszy. Zero
    czasu, pieniędzy i możliwości by przygotowac się na takie uderzenie.
    Omal gospodarka nie pierd... w kalendarz. Ale udało się ....
    utrzymać wzrost PKB w Unii, która bez nowych rynków popadłaby w
    kryzys.
    potem przyszedł czas bezrobocia. Szczytowym osiągnięciem naszych
    elit i naukowców było 25% bezrobocie. Rekord świata i cud. Do tej
    pory zastanawiam się jakim cudem nie wyrżnęliśmy nowych i starych
    hrabiów. W zamian milczeliśmy gdy byle głupek bez przerwy pierd...
    że na moje miejsce ma 100 za bramą. Potem był dalszy rozwój. czyli
    zmniejszanie zatrudnienia i obciążanie reszty pracujących bez
    umiaru. standardem syała się praca w nadgodzinach za darmo. Dobrze
    jak wypłacają pensję na czas.
    Na to nakład się polityka kadrowa. tak fatalnej i głupiej nie miał
    nawet komunizm. Idea krewnych i znajomych krolika pokonała marksizm
    i leninizm. Keynsizm też.
    Nie musze chyba mowić że taka polityka doskonale zwiększa ilosć
    pracy pozostałych jeszcze jeleni. Nie dość że muszą pracować za
    młotków, to jeszcze wykonywać zlecenia tychże młotków.
    W tym czasie pani sobie pisała swoje wielkopomne artykuły, któresą
    wszak podstawą do oceny dorobku naukawego. Nikomu do niczego nie
    potrzebnego. Ja zaś poza obsługą głąbów (mile wspominal głąbów w
    czasów komuny; towarzysze wiedzieli że obok takiego młotka muszą
    jeszcze zatrudnić fachowca który bedzie ... eee - wspólpracował z
    młotkiem) muszę jeszcze produkować towar który mozna sprzedać.
  • tanebo 01.01.10, 11:31
    to sobie zarób na tą emeryturę. a jak nie możesz to jedz tapetę. live
    is brutal.
  • Gość: . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.10, 12:47
    poliglota
  • Gość: j. IP: *.chello.pl 03.01.10, 12:05
    Gość portalu: . napisał(a):

    > poliglota

    Właśnie, widać postęp. Dawniejszy półinteligent popełniał błędy tylko w ojczystym języku, a teraz taki tanebo w jednym krótkim wpisie kaleczy i polski i angielski.
  • Gość: Jacuś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.10, 12:51
    To o ciepłym gie czarujące po prostu. Pani Olu co Pani na to.

    Drogi Panie Jednak coś się zmieniło od czasu PRL

    Drogi Panie wszystkie te działania czyli zatrzymanie produkcji,
    otwarcie rynku, synekury polityczne, nepotyzm nie wynika z głupoty i
    zaniedbania ( jak w PRL, kiedy każdy srał - dosłownie i w przenośni
    na swoje stanowisko pracy).

    Więc zmiana jakościowa jest z otępienia i głupoty w stronę cynizmu,
    hipokryzji.
  • Gość: Zmęczony 36 latek IP: 212.244.125.* 01.01.10, 13:18
    Spostrzeżenia Olis są tak trafne, że aż bolesne.
    To o czym pisze obserwuje od dawna i mam to na co dzień.

    I zniszczenie polskich przedsiębiorstw - przecież protekcjonizm wobec własnego rynku i dostęp do rynków zbytu innych był podstawą rozwoju wszystkich potęg gospodarczych.

    I nepotyzm w zatrudnianiu tak w urzędach jak i firmach prywatnych - nieprawdą jest że liczą się kwalifikacje, liczą się koneksje.

    Właśnie pracuje przy takich głąbach znajomych królika, za połowę ich pensji w bezpłatnych nadgodzinach i nie mogę tego rzucić bo nie mam żadnych zasobów, żadnych rezerw, a rachunki trzeba płacić, rodzinę utrzymać.

    To jest ten aspekt, którego autorka nie rozumie, większość ludzi pracuje za nędzne grosze, które pozwalają zaledwie na opłacenie rachunków i nic więcej. Ale i to się skończy mój pracodawca nie da mi żadnych szans na dotrwanie do wieku emerytalnego nie będzie zmiłuj się.


  • sammler 01.01.10, 15:42
    Gość portalu: Zmęczony 36 latek napisał(a):

    > [...]
    > Właśnie pracuje przy takich głąbach znajomych królika, za połowę ich pensji w b
    > ezpłatnych nadgodzinach i nie mogę tego rzucić bo nie mam żadnych zasobów, żadn
    > ych rezerw, a rachunki trzeba płacić, rodzinę utrzymać.
    > [...]

    Człowieku, sam jesteś sobie winien. System nie jest doskonały (wręcz
    przeciwnie), ale z tego co piszesz, znalazłeś się w podobnej sytuacji na własne
    życzenie. Masz 36 lat i musisz pracować po godzinach "za nędzne grosze" bo nie
    masz żadnych oszczędności. Dlaczego? Bo 10 lat temu trzeba było żyć na pokaz?
    Kupić samochód, jeździć na zagraniczne wycieczki, nie odkładać na przyszłość, bo
    przecież jakoś to będzie? A może na dodatek nie chciało się uczyć? Jeżeli masz
    36 lat, to znaczy, że miałeś szczęście urodzić się w pokoleniu, który miniony
    system pamięta jak przez mgłę, a z drugiej strony miało niepowtarzalną szansę
    wziąć sprawy w swoje ręce i wziąć się za własny biznes. Bo pierwsze lata twojej
    dorosłości przypadały na okres, kiedy w Polsce otwierał się rynek. Nic nie było
    (poza nawisem inflacyjnym), więc wszystko można było sprzedać... Drugi raz nikt
    (miejmy nadzieję) takiej szansy miał nie będzie...

    A może jeszcze załapałeś się na mieszkanie "za złotówkę"? Jeśli tak, to wiedz,
    że jesteś w o wiele lepszej sytuacji niż setki tysięcy młodych ludzi, którzy
    właśnie kończą szkoły i zasilają szeregi bezrobotnych. Oni nie tylko nie mają
    żadnych bieżących dochodów, ale nie mają też żadnego majątku (tak, może wreszcie
    zacznie się w Polsce odróżniać majątek od dochodów, i mieszkający w
    100-metrowych mieszkaniach wykupionych za 1 zł przestaną wreszcie mówić, jak to
    im w życiu źle).

    S.
  • olias 01.01.10, 16:10
    mam wrazenie że twoja diagnoza zbyt szybka jest. chyba inna by była
    (jeśli by była) gdybyś miał 5 min czasu na myślenie zanim wysłałeś
    na forum swój tekst.
  • sammler 01.01.10, 16:23
    Konkrety, człowieku, konkrety... Ja tylko odpowiedziałem na to, co napisałeś ty.
    Akapit po akapicie...

    S.
  • Gość: Krecik IP: *.dsl.wlfrct.sbcglobal.net 01.01.10, 17:06
    Sadzac z twojego postu masz dwadziescia kilka lat i niebawem skonczysz jakies tam studia. Konkrety czlowieku sa takie, ze zaprzeczasz sam sobie. Z jednej strony zarzucasz 36 latkowi, ze nie pamieta komuny, pozniej przypisujesz mu jakies tam mieszkania za 1 PLN. Prawda jest taka, ze skoro ja pamietam nieco komunizmu a mam lat 32 to on musi pamietac go nieco lepiej. Policz dokladnie. Jezeli ma 36 lat i skonczyl jakies tam studia to zaczynal pracowac ok. 1999 roku wiec ok. 10lat po upadku komuny, wiec o jakich mieszkaniach za zlotowke piszesz? Jezeli jakies mieszkania byly to dotyczyly raczej jego rodzicow niz jego samego. Sytuacja wyglada roznie w roznych rejonach Polski i nie wszedzie jest kolorowo. Jeszcze jedno. Jak wygladalby rynek pracy, gdyby wszyscy byli pracodawcami?
    Nie rzucaj sloganami, nie znasz jego sytuacji. Ciekawe skad ma wziac srodki na otwarcie dzialalnosci. Jak on zaczynal aktywnosc zawodowa dotacji nie bylo, obecne sa obwarwane pewnymi ograniczeniami. Jak masxz rodzine to zycie jest zupelnie inna bajka i zanim sie zaruzukuje jej byt wypadaloby sie chwilke zastanowic.
  • sammler 01.01.10, 17:18
    Śmiem twierdzić, że to ty piszesz bzdury. W 1990-91 r. nikt masowo nie szedł na
    studia (a mniej więcej wtedy on kończył szkołę średnią). Zresztą czy rozpoczęcie
    studiów oznacza, że można przestać myśleć o przyszłości?

    A dwa, jeśli chodzi o mieszkania "za złotówkę" (zauważ, że pisałem w
    cudzysłowie), wiem o czym piszę, bo moi rodzice wprowadzili się do nowych bloków
    w lutym 1992 roku, a w (już) ubiegłym je wykupili (nie za złotówkę co prawda, a
    za 20 tys. ale jednak). Mam więc prawo zakładać, że i on miał taką szansę (poza
    tym zauważ, że napisałem "może jeszcze miałeś szansę")...

    Urodziłem się w 1982 r., co możesz łatwo sprawdzić w mojej wizytówce...
    Założyłem działalność, nie mając żadnego kapitału... Żadnego!

    Jak wyglądałby rynek pracy, gdyby wszyscy byli pracodawcami? Może niekoniecznie
    inaczej, niż dziś. W końcu można być pracodawcą wyłącznie dla samego siebie, co
    z punktu widzenia rynku nie różni się niczym od pracy takiej osoby na etacie.
    Zaś z punktu widzenia tej właśnie osoby jest to różnica jak między niebem a
    ziemią...

    S.
  • Gość: Krecik IP: *.dsl.wlfrct.sbcglobal.net 01.01.10, 18:07
    Bawiac sie w szczegoly. Nie 1990-91 a 1993-94 jezeli juz. Mysle, ze
    twoi rodzice byli jednymi z ostatnich, ktorzy sie zalapali na
    mieszkania. Osobiscie nie znam nikogo kto w tamtym okresie zalapalby
    sie na mieszkanie, szczegolnie w tak mlodym wieku. Studia moze nie
    byly tak powszechne jak obecnie, ale juz w miare dostepne. Nie mozesz
    tego wykluczyc. Nadal bede sie upieral, ze majac rodzine jest troszke
    trudniej otworzyc dzialalnosc gospodarcza.
    Jezeli chodzi o bycie pracodawca samemu sobie, podaj mi przyklad
    jakiegos kraju, gdzie taka forma jest dominujaca forma zatrudnienia.
    W warunkach polskich oczywiscie i to zostalo wypaczone. Pracownika
    czesto "zmusza sie" do zalozenia dzialalnosci, zeby przerzucic koszta
    ZUS-u, pozbawic go prawa do wakacji, bezrobotnego, badz zwolnienia
    lekarskiego. Znalem kilka osob, ktore probowaly w ten sposob pracowac
    kilka lat temu, ale zrezygnowaly, bo nie gwarantowalo to normalnego
    poziomu zarobkow i jakichkolwiek swiadczen.
  • sammler 01.01.10, 19:27
    Gość portalu: Krecik napisał(a):

    > Bawiac sie w szczegoly. Nie 1990-91 a 1993-94 jezeli juz. Mysle, ze
    > twoi rodzice byli jednymi z ostatnich, ktorzy sie zalapali na
    > mieszkania. Osobiscie nie znam nikogo kto w tamtym okresie zalapalby
    > sie na mieszkanie, szczegolnie w tak mlodym wieku.

    Krecik, coś się tak czepił tych mieszkań, które były tylko dodatkiem do głównej treści mojego postu (a raczej moich postów, wypowiedziałem się w tym wątku wielokrotnie)? To nie czat, gdzie prowadzi się dialog z jedną osobą, więc pozwoliłem dodać sobie uwagę o mieszkaniu, bo sprawa dotyczy wielu osób w wieku lat 40 (zwłaszcza, że "zmęczony 36-latek" wcale nie musiał tych mieszkań sam "zdobyć" - może dostanie je / dostał po rodzicach - chodzi o samą możliwość).

    > Studia moze nie
    > byly tak powszechne jak obecnie, ale juz w miare dostepne. Nie mozesz
    > tego wykluczyc.

    Ale co z tego? Zapominasz chyba, że mój post nie był bezpodstawnym rzucaniem oszczerstw a odpowiedzią na czyjś post. Snuję tam przypuszczenia (na tym polega wypowiadanie się na forum, w końcu nie znamy się w rzeczywistości), dając szansę "zmęczonemu 36-latkowi" na ustosunkowanie się do nich.

    > Nadal bede sie upieral, ze majac rodzine jest troszke
    > trudniej otworzyc dzialalnosc gospodarcza.

    Posiadanie rodziny nie ma tu nic do rzeczy. A jeśli będziesz się upierał, to dodam, że właśnie w innym sensie niż piszesz - powinno tym bardziej motywować do większego wysiłku ukierunkowanego na sukces.

    > Jezeli chodzi o bycie pracodawca samemu sobie, podaj mi przyklad
    > jakiegos kraju, gdzie taka forma jest dominujaca forma zatrudnienia.

    W bardzo wielu krajach, można powiedzieć, że w każdym, w którym usługi stanowią dominujący udział w PKB (w Polsce jest to grubo ponad 50%). Może zapominasz, ale fryzjer, szewc, stomatolog czy drobny sklepikarz, z którego usług korzystasz to też prywatny przedsiębiorca...

    > W warunkach polskich oczywiscie i to zostalo wypaczone. Pracownika
    > czesto "zmusza sie" do zalozenia dzialalnosci, zeby przerzucic koszta
    > ZUS-u, pozbawic go prawa do wakacji, bezrobotnego, badz zwolnienia
    > lekarskiego.

    Przedsiębiorca nie ma ustawowego prawa do urlopu, płatnego zwolnienia lekarskiego (chyba że odprowadza składkę chorobową od rozsądnej podstawy naliczania składki). Wóz albo przewóz. Albo jest się przedsiębiorcą, albo pracownikiem. Ale dobrze, że to zauważyłeś. Jest to ważne, jeśli weźmie się pod uwagę, jakie bzdury o przywilejach przedsiębiorców tu się wypisuje.

    W Polsce nic nie zostało wypaczone. Dobrze, że w wyniku transformacji ustrojowej Polacy wzięli sprawy w swoje ręce.

    > Znalem kilka osob, ktore probowaly w ten sposob pracowac
    > kilka lat temu, ale zrezygnowaly, bo nie gwarantowalo to normalnego
    > poziomu zarobkow i jakichkolwiek swiadczen.

    O, i tu jest pies pogrzebany. I o tym właśnie pisałem kilka wątków temu. Bycie przedsiębiorcą oznacza branie na siebie odpowiedzialności za siebie i za innych... Wzięcie na siebie olbrzymiego ryzyka. Jak każde ryzyko, może się zmaterializować i przynieść straty, albo może się przerodzić w odpowiednio wysoki zysk. Jeśli już przyniesie zyski, powinny być one odpowiednio wyższe niż w przypadku pracy na etacie, gdzie właśnie - jak piszesz - masz liczne przywileje pracownicze, stałą pensję i różne świadczenia pozapłacowe. Właśnie po to, by wynagrodzić osobę zwaną umownie przedsiębiorcą za podejmowane ryzyko. Ta zasada jest jednym z podstawowych warunków rozwoju społeczno-gospodarczego. Gdyby nie można było się spodziewać odpowiedniego wynagrodzenia, nikt nie brałby na siebie ryzyka. I nie byłoby niczego...

    S.
  • sammler 01.01.10, 19:33
    Gość portalu: Krecik napisał(a):

    > [...]
    > W warunkach polskich oczywiscie i to zostalo wypaczone. Pracownika
    > czesto "zmusza sie" do zalozenia dzialalnosci, zeby przerzucic koszta
    > ZUS-u, pozbawic go prawa do wakacji, bezrobotnego, badz zwolnienia
    > lekarskiego. [...]

    Tu możesz mieć rację... Istotnie tak pewnie jest (pisałem wyżej, że w każdej
    populacji zdarzają się przypadki nietypowe, wypaczające obraz całości
    populacji). Ale z drugiej strony nie możesz twierdzić, że to wina jakichś
    niezidentyfikowanych sprawców. To przecież konkretne osoby postępują w taki czy
    inny sposób. Nie można winić całości (systemu wolnego rynku) za wypaczenia
    jednostek...

    S.

    PS Gdy wypowiadałem się wyżej, myślałem że ten akapit odnosił się nadal do
    liczby firm w Polsce, dlatego wcześniej napisałem, że nie ma mowy o żadnych
    wypaczeniach... Sorry, ale to wina długości wątku i poszczególnych postów...
    Łatwo się pogubić...
  • Gość: guliw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.10, 21:42
    1991-92 jak umiesz liczyć to taki człowiek miał ok. 16 lat :)
  • sammler 02.01.10, 21:27
    No popatrz... Ja liczyłem rocznikowo i wyszło mi: 2010 - 19 = 1991 (kiedy to
    obchodził 18. urodziny).

    S.
  • Gość: kret IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.10, 09:48
    Pracownik który przeszedł na wcześniejszą emeryturę nie powinien już
    potem pracować i pobierać dodatkowych pieniędzy.Zamiast zatrudniać
    młodego emeryta trzeba zatrudnić innego młodego pracownika których
    jest sporo bez pracy.Koniec-kropka.
  • olias 02.01.10, 00:34
    żeby krótko uciąć kwestię uruchamiania biznesu na początku tzw.
    przemian - nie każdy mógł. nie przypadkowo co trzeci (mniej więcej,
    chyba że więcej) biznesmen to były oficer wiadomych służb.
  • olias 02.01.10, 00:31
    no więc ja mam ponad 50 lat. na razie mnie nie wypieprzą,
    bo "zadbali" bym nie miał konkurenta. jak mnie wy... to zanim nowy
    opanuje wszystko moją "działkę" wraz z produkcją trafi szlag. z
    kolei ja mam bardzo ograniczone pole manewru - raz że wiek, dwa że
    mieszkam w małym mieście gdzie jest tak naprawdę tylko jeden
    chlebodawca. na wschodzie Pl więc o odkładaniu kasy trudno gadać.
    tzn jeszcze trochę odłożyłem na czarną godzinę, ale raz - trochę,
    dwa - przed paru laty. Bo jakiś ten rozwój naszej ojczyzny dziwny
    jest - im bardziej się rozwija tym więcej mam pracy za coraz mniej
    kasy. po prostu tu u nas nikt nie pamieta co to jest podwyżka.
    zwłaszcza od czasu kiedy państwo sprzedało nasz zakład państwowy
    firmie panstwowej. od tej pory leżymy i utrzymujemy warszawę.
    wiesz co ... święta, sylwester - nie chce mi się więcej pisać. bo i
    po co. ci co pracują na nierobów wiedzą, ci co nie pracują zaczną
    pracować i dowiedzą sie. ci którzy z urodzenia mają być bogatymi
    nierobami i tak niczego nie pojmą.
  • olias 01.01.10, 16:08
    ja to wszystko rozumiem .. że niby początek kapitalizmu, więc błędy
    i wypaczenia muszą być. Ale szokiem jest dla mnie istnienie
    nepotyzmu w skrajnej postaci w firmach prywatnych. Właśnie teraz
    żyjemy w momencie kiedy wielu przedsiębiorców (nieważne jak założyli
    swoje firmy, ale je założyli i utrzymali) ... więc ci przedsiębiorcy
    właśnie przekazują kierowanie firmami młodszym. na ogół własnym
    dzieciom. Przygotowanie tych dzieci do kierowania firmą czy ludźmi
    to już nie wiem - kabaret czy dramat. Robi się takiego dzieciaka
    prezesem d/s produkcji albo handlu po czym pierwszą rzeczą jaką on
    zrobi to poobraża i zniechęci wszystkich dookoła. Podległych ludzi
    potraktuje jak bezkształtną masę niższego poziomu, tych którzy są
    często (albo zawsze) solą firmy nawet nie dosrzeze. Kooperującym
    wyjaśni swą wyższość intelektualną i z tytułu pozycji nad nimi. Nie
    wierzycie? Że można obrażać współpracujące firmy? Uwierzcie! już mi
    się zdażyło spotkać kilku takich. Ja to stary wróbel jestem, mnie to
    nawet bawi, bo stary wróbel "swoje wie". Ale ... sygnał w głowie
    pozostaje - "ta" firma musi być na liście ostrzegawczej w mojej
    głowie; okres rozwoju zakończony, patrzeć pilnie i pilnować
    rozliczeń żeby za wysoko nie stracić jakby co.
    mam wyrywkowe dane, tyle co sam widzę i pzrekażą mi znajomi. Ale
    jest calkiem prawdopodobne że zaczyna się okres kiedy wiele firm do
    tej pory pewnych będzie chylić i upadać. w sumie nic złego, w
    kapitaliźmie to się nazywa samooczyszczenie. Może dopiero po tym
    okresie będzie u nas normalnie?
  • aron2004 01.01.10, 16:30
    no widzisz. Czyli jeżeli taki młody bufon bierze się za zarządzanie
    firmą po tatusiu to jest oczywiste że ją prędzej czy później utopi. A
    więc ty powinieneś już czekać żeby wskoczyć w jego miejsce na rynku,
    jeżeli jesteś taki mądry.

    --
    Znieczulenie porodowe zamiast pociągów regionalnych.
    Parczewski Insytut Transportu Zbiorowego
    www.pitz.t.pl
  • sammler 01.01.10, 16:07
    olias napisał:

    > [...]
    > najpierw budowałem 10 lat socjalizm. Już się sypał, ale jeszcze jaoś
    > maszyna funkcjonowała, może z rozpędu, ale jednak. Potem była tzw
    > zmiana i od tego momentu budowałem kapitalizm. najpierw
    > zlikwidowaliśmy większość firm. W pozostałych wygasiliśmy produkcję
    > niemal do zera. Bo durnie otworzyli granice na towar lepszy. Zero
    > czasu, pieniędzy i możliwości by przygotowac się na takie uderzenie.
    > Omal gospodarka nie pierd... w kalendarz.

    Człowieku, jaka gospodarka? W minionym ustroju gospodarka była nastawiona na produkcję przemysłową, głównie związaną z obronnością, a nie na zaspokajanie potrzeb ludności. Może mi odpowiesz, dlaczego w sklepach pojawił się towar dopiero po otwarciu, granic? Co takiego wcześniej produkowałeś, że w czasach, gdy jeszcze "budowałeś socjalizm" w sklepach były puste półki?

    > Ale udało się ....
    > utrzymać wzrost PKB w Unii, która bez nowych rynków popadłaby w
    > kryzys.
    > potem przyszedł czas bezrobocia. Szczytowym osiągnięciem naszych
    > elit i naukowców było 25% bezrobocie. Rekord świata i cud.

    Bezrobocie było zawsze, tylko w minionym systemie ukryte. Każdy miał obowiązek pracy, a jak wszyscy pracowali, wie każdy (jeśli nie żył w tamtych czasach, wie to choćby z opowieści rodziny).

    > Do tej
    > pory zastanawiam się jakim cudem nie wyrżnęliśmy nowych i starych
    > hrabiów. W zamian milczeliśmy gdy byle głupek bez przerwy pierd...
    > że na moje miejsce ma 100 za bramą. Potem był dalszy rozwój. czyli
    > zmniejszanie zatrudnienia i obciążanie reszty pracujących bez
    > umiaru. standardem syała się praca w nadgodzinach za darmo. Dobrze
    > jak wypłacają pensję na czas.

    Nosz karva... Jeśli prywatnym przedsiębiorcom jest tak dobrze, to nim zostań. To nie jest zamknięta kasta, do której nie masz wstępu. Owszem, wielu wiedzie się nad wyraz dobrze (szczególnie tym, którzy mieli szczęście urodzić się w odpowiednim czasie i potrafili wziąć sprawy w swoje ręce), wielu postępuje tak jak piszesz, ale to jest chyba normalne... W każdej populacji (nie tworzonej w sposób sztuczny) znajdą się obserwacje odstające po różnymi względami...

    > Na to nakład się polityka kadrowa. tak fatalnej i głupiej nie miał
    > nawet komunizm. Idea krewnych i znajomych krolika pokonała marksizm
    > i leninizm. Keynsizm też.

    Jeżeli piszesz o prywatnych przedsiębiorcach, mają święte prawo zatrudniać kogo tylko chcą. Choć sam tego nie robię, nie miałbym nic przeciwko zatrudnieniu rodziny. Dlaczego? Bo jest to przejaw znanej od wieków działalności, tyle że w nieco innej formie, pt. rodzina wielopokoleniowa: najlepiej o przyszłość dba się we własnej rodzinie (zbieżność z poglądami Jana Vincenta-Rostowskiego przypadkowa). Jeżeli ja mam pomysł na życie, a przy tym mam moralny obowiązek dbać o rodziców, którzy wcześniej dbali o mnie i pilnowali, by coś sensownego ze mnie wyrosło, to jest chyba oczywiste, że będę to robił w taki sposób, w jaki mogę. Twoim zdaniem lepiej dać im rybę niż wędkę, prawda? Dlaczego tak cię to dziwi w przypadku przedsiębiorców, a gdy spojrzysz na swoją rodzinę (pracobiorcy, nie pracodawcy) wydaje ci się to czymś normalnym?

    Jeśli zaś piszesz o sferze publicznej, gdzie obowiązują konkursy, to masz pełne prawo domagać się uzasadnienia decyzji o zatrudnieniu konkretnej osoby i ją zaskarżyć.

    > Nie musze chyba mowić że taka polityka doskonale zwiększa ilosć
    > pracy pozostałych jeszcze jeleni. Nie dość że muszą pracować za
    > młotków, to jeszcze wykonywać zlecenia tychże młotków.

    Człowieku, skąd u ciebie pogarda i nienawiść dla ludzi, którzy dają ci możliwość pracy. Wiesz co, mam wrażenie, że jesteś typowym produktem minionego systemu (tak, bo on też jest po części winien temu, że mamy mnóstwo "pokrzywdzonych" przez los).

    Przyjmij do wiadomości, że jesteś wolnym człowiekiem. Od ciebie zależy, jak sobie życie ułożysz.

    > [...]

    > Ja zaś poza obsługą głąbów (mile wspominal głąbów w
    > czasów komuny; towarzysze wiedzieli że obok takiego młotka muszą
    > jeszcze zatrudnić fachowca który bedzie ... eee - wspólpracował z
    > młotkiem) muszę jeszcze produkować towar który mozna sprzedać.

    Typowe: wszyscy wokół mnie to skończeni kretyni, tylko ja jestem miszcz nad miszcze. Więc dlaczego tak ci źle, skoro powinno być tak dobrze?

    S.
  • olias 01.01.10, 11:25
    ale zwróć uwagę że zyskuje na tym firma (zatrudnili kogoś za 1/3
    Twojej pensji) i państwo (nie musi Ci płacić emerytury). My ich
    naprawdę nie obchodzimy. jak się zarabia fortunę z tytułu "znała
    kogo trzeba" to takich jam my nie do końca uważa sie za ludzi.
    Raczej za tłum, masę, coś bezkształtnego.
  • senseiek 01.01.10, 11:25
    Zanim dzisiejsi 20-latkowie przejda na emeryture, to zdarza popodnosic to 3-razy..
  • truten.zenobi 01.01.10, 11:25
    nie twierdze że wszystko co mówi jest złe ale..

    "Zajęcie trzeba zmienić - trzeba o tym myśleć, zaplanować, kiedy to
    zrobić. I - uwaga - nie można liczyć, że przekwalifikujemy się po
    pięćdziesiątce - mówi była prezes ZUS Aleksandra Wiktorow"

    tak jakby cokolwiek w tym kraju można było zaplanować..
    niskie płace wysokie bezrobocie wysokie ceny mieszkań wszystko to
    razem napewno sprzyja mobilności i elastyczności...
    a pracownicy zus wiedzą to najlepiej...

    " jak można puścić na emeryturę (od 1994 r., a więc już w okresie
    transformacji) 34-letniego policjanta! "
    oczywiście generalnie policjanci powinni pracowaćdłużej... ale myślę
    że dla gościa z służb interwencyjnych to naprawdę wiek granicny..
    ale pierdzistołek wie lepiej..

    ....


    --
    chcesz by parlamentarzyści wzięli się w końcu do roboty?
    to ich nie wybieraj!
  • sammler 01.01.10, 16:21
    Oczywiście, zrozumiałeś po swojemu... Nikt nie powinien przechodzić na emeryturę
    w wieku lat 35. Ani policjant, ani strażak, ani górnik, ani kasjerka PKP.

    Jeżeli nie można nadal funkcjonować w zawodzie, który się dotychczas wykonywało,
    należy przejść na inne stanowisko lub wręcz się przekwalifikować. Policjant
    "zmęczony" służbą nie musi dalej szlifować krawężników czy ścigać przestępców...
    Może zająć się pracą w "back office", czyli pełnić rolę oficera dyżurnego,
    wypełniać papierki, zostać dyspozytorem itp. itd. Nie znam policjanta, który w
    wieku 35 lat naprawdę zająłby się pielęgnowaniem ogródka... Większość "pracuje"
    w ochronie, która to praca pod względem uciążliwości nie różni się niczym od
    pracy w policji.

    Poza naprawdę nielicznymi wyjątkami, gdzie praca odbija się na zdrowiu (np.
    maszyniści pociągów spędzający połowę życia w silnym polu elektromagnetycznym, a
    i w ich przypadku tylko wtedy, gdy orzeczone zostaną przeciwwskazania do dalszej
    pracy) nie ma powodów, by w młodym wieku przechodzić na emeryturę. Proste. I o
    tym między innymi jest ten artykuł.

    S.
  • truten.zenobi 01.01.10, 21:51
    1. policjant który przechodzi po 15 latach służby na "emeryturkę" nie
    dostaje jej w wysokości porównywalnej do swojej pensji.. to jakby
    całkowicie przez przypadek zostało zapomniano to dopowiedzieć...

    2. trochę przeinaczyłeś moją wypowiedz...
    oczywiście z tym co napisałeś się zgadzam zresztą przecież napisałem:
    "oczywiście generalnie policjanci powinni pracowaćdłużej... "
    tyle że pracę w "służbach interwencyjnych" nie nazwałbym
    "szlifowaniem krawężników" to jakby 2 rożne sprawy..

    3. są zawody które wymagają wysokiej specjalizacji i w sposób znaczący "odbijają" się na zdrowiu. teoretycznie masz rację ci ludzie
    moga pracować gdzieś indziej... ale gdzie i kto ich zatrudni..
    OK policjant znajdzie pracę w ochronie bo ma pozwolenie na broń.. ale
    pozostali?
    OK mogą sobie dorobić np. jako cieć - ale to grosze..
    tak wiec z czego mają żyć? fajnie się pieprzy gdy ma się pensję
    prezesa ZUS i pewność zatrudnienia... ale nikt nie zatrudni
    schorowanego/wyniszczonego fizycznie 40/50 - latka!
    w innych zawodach ludzie w tym wieku mają poważne problemy by znaleźć
    pracę a co dopiero górnik czy maszynista (który przez ostanie 20 lat
    pracował w jednym zakładzie/stanowisku)

    problemem tak na prawdę są te przypadki gdzie nie było takiego
    obciążenia dla zdrowia a jakby awansem przywileje się należą (np.
    związkowcom, policjantom za biurkiem itp)

    jest też kolejny aspekt sprawy wcześniejsza emerytura powinna sie
    wiązać z odpowiednio większymi składkami płaconymi przez zakład...

    ale to już chyba trochę za daleko odeszłem od tematu...
    --
    "mam dosyć tego kraju
    czerwono czarnej mafii"
  • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 01.01.10, 11:27
    Pamiętam słowa Pani Wiktorow jak była w rządzie z panem Bonim. Powiedziała te
    słowa .ZUS nie ma pieniędzy bo jest za dużo emerytów .Pytanie to skąd się
    wzięli ci emeryci spadli z księżyca ? odpowiedz
    wcześniejsze emerytury policji,wojsko,górnicy i wiele innych zawodów ci co
    przeszli na emerytury mając 65 lat jest ich garstka a ile mamy rencistów
    pracujących na czarno ? policjant ma emeryturę i pracuje jeszcze jako
    ochroniarz i ma dodatkowe pieniądze.
  • Gość: q-ku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.10, 12:40
    wzięli się z nieprzytomnego rozdawania przywilejów
    a teraz mamy zapaść

    więc coś trzeba robić
    masz jakieś propozycje?
  • xolaptop 01.01.10, 14:14
    To zadanie dla Urzędów Skarbowych, a przede wszystkim prawodawców, bo pieniędzy
    jest mnóstwo.

    Wystarczy pokonać dwie drobne przeszkody:

    a) Urzędnicy z US nie powinni się bać kontrolować stanu życia i dochodów ludzi w
    Polsce, na razie idą na łatwiznę i kontrolują głównie emerytów albo ludzi żyjący
    z pracy najemnej, a takich najłatwiej sprawdzić.

    b) Musiałoby wejść w życie prawo, że przestępstwa skarbowe nie ulegają
    przedawnieniu i każdemu, kto nie umie udokumentować stanu swojego posiadania,
    stan posiadania jest pomniejszany o nieudokumentowaną część.

    Jeśli przyjąć dwa powyższe punkty za działające, to nawet za oknem, dookoła
    miejsca, w którym jestem, widzę mnóstwo pieniędzy.

    To utopia, bo bardzo wielu Polaków nie chce uczciwości, a więc niech potem nie
    narzekają, że niby nie ma pieniędzy.
  • sammler 01.01.10, 16:34
    xolaptop napisał:

    > [...]
    > a) Urzędnicy z US nie powinni się bać kontrolować stanu życia i dochodów ludzi
    > w
    > Polsce, na razie idą na łatwiznę i kontrolują głównie emerytów albo ludzi żyjąc
    > y
    > z pracy najemnej, a takich najłatwiej sprawdzić.

    Z pierwszą częścią mogę się zgodzić, ale z drugą nie. Nie wiem, w jakiej Polsce
    ty żyjesz, ale jest dokładnie odwrotnie niż piszesz. Nie kontroluje się osób
    żyjących z pracy najemnej (a jeżeli już, to tylko wtedy, gdy domagają się zwrotu
    np. VAT-u na materiały budowlane - i dobrze, bo to olbrzymie pole do oszustw),
    ale przedsiębiorców, w dodatku głównie tych mniejszych (bo osoby prawne
    wystawiają do konfrontacji z pracownikami US-u czy UKS-u dobrze wyszkolonych
    prawników, a im nie tak łatwo jest coś udowodnić). Dlaczego? Bo właśnie im jest
    dużo łatwiej udowodnić nieprawidłowości. Oni mają obowiązek prowadzić księgi,
    mają obowiązek podać numery rachunków bankowych, muszą informować odpowiednie
    instytucje o każdej zmianie "w papierach" firmy.

    Po co więc urzędnicy mają się napracować i szukać nieprawidłowości tam, gdzie
    trzeba wykazać więcej wiedzy, zaangażowania i zwykłego sprytu niż oszust,
    którego się kontroluje? Trudniej jest podrobić obraz Leonarda niż namalować coś
    w jego stylu...

    > [...]
    > To utopia, bo bardzo wielu Polaków nie chce uczciwości, a więc niech potem nie
    > narzekają, że niby nie ma pieniędzy.

    To też prawda... Wielu o uczciwości i przejrzystości tylko mówi, ale żyć chce
    tak, jak dotychczas...

    S.
  • tanebo 01.01.10, 11:30
    Przykro mi darmozjady, ale na emeryturki trzeba zapracować. Niestety
    modne w naszym kraju jest przeświadczenie, że emeryturę wypłacają
    krasnoludki. Zastanawia co robią policjanci, że są tak zmęczeni w
    wieku 35 lat. Noszą ich? A co jeśli ktoś chce zostać policjantem w
    wieku 30 lat? Może pracować tylko 5 lat? Paranoja. Inna kwestia -
    posyłając 35-letniego policjanta na zieloną trawkę tracimy podwójnie
    - raz że płacimy mu dłużej (ktoś poruszył kwestię, że to tylko 1000
    zł - większość polaków pracuje dwa razy dłużej na te 1000 zł) to
    tracimy pracownika i to co włożyliśmy w jego trening. Czy stać nas na
    to? I trzecia kwestia - co to za kariera która trwa tylko 15 lat. To
    za mało by planować jakąś sensowną karierę.
  • tanebo 01.01.10, 11:33
    Przykro mi darmozjady, ale na emeryturki trzeba zapracować. Niestety
    modne w naszym kraju jest przeświadczenie, że emeryturę wypłacają
    krasnoludki. Zastanawia co robią policjanci, że są tak zmęczeni w
    wieku 35 lat. Noszą ich? A co jeśli ktoś chce zostać policjantem w
    wieku 30 lat? Może pracować tylko 5 lat? Paranoja. Inna kwestia -
    posyłając 35-letniego policjanta na zieloną trawkę tracimy podwójnie
    - raz że płacimy mu dłużej (ktoś poruszył kwestię, że to tylko 1000
    zł - większość polaków pracuje dwa razy dłużej na te 1000 zł) to
    tracimy pracownika i to co włożyliśmy w jego trening. Czy stać nas na
    to? I trzecia kwestia - co to za kariera która trwa tylko 15 lat. To
    za mało by planować jakąś sensowną karierę.
  • Gość: watchdog IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.01.10, 11:34
    polska policja to juz panstwo w panstwie, przestepcy na 2 pensjach;
    panstwowej i tej od gangsterow co to niby majascigac, do tego
    emerytura, zamiast niej powinni byc skazani na 10 lat wieziennia za
    te czyny co polenili na tzw' sluzbie' bo nie moge tego nazwac sluzba
    krajowi i spoleczenstwu, tylko sluzbie sobie i tylko sobie
  • Gość: tez polak IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.01.10, 14:21
    j/w
  • Gość: zlodziej polski IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.01.10, 14:26
    jaki kraj jest kazdy widzi!!
  • olias 01.01.10, 11:35
    słuchajcie!!! oni bardzo sprytnie nas kanalizują. Problemem w Pl są
    zbyt szybkie emerytury górników, policjantów i całej armii różnych
    innych. Dlatego .... chcą wydłużyć wiek emerytalny tych którzy długo
    pracują. ja rozumiem zę nalezy wyrównać wiek kobiet i mężczyzn,
    dobre byłoby np. 63 lata dla wszystkich. Z jakimiś bonusami dla firm
    żeby nas nie wypierd... po 55 latach.
    Ale ... dlaczego jestem przekonany że nie ruszą śmiesznych
    przywilejów górników. Po prostu przyp.. nam. Takie panstwo sobie
    zrobiliśmy że ...
  • Gość: Jack IP: *.adsl.inetia.pl 01.01.10, 11:37
    Ona mówi o pracy lekkiej i biurowej. Chyba zapomina że taki murarz, spawacz, hutnik, cieśla czy ktokolwiek kto tyra ciężko fizycznie będzie w stanie dożyć do tej siedemdziesiątki. Często pracuje się nie te ustawowe 170 czy 180 godzin ale po 220, 240 a i więcej też się zdarza. I nierzadko w "czterobrygadówce", czyli codziennie - na 3 zmiany. Przecież tak człowiek po sześćdziesiątce jest już wrakiem
    Czy taki urzędas to w ogóle jest w stanie pojąć???

    I DLACZEGO JEŚLI KTOŚ UMRZE PRZED EMERYTURĄ TO JEGO PIENIĄDZE PRZEPADAJĄ???
  • tanebo 01.01.10, 11:53
    No niestety, murarz musi pracować do śmierci bo musi zarobić na 35-
    letniego emeryta-policjanta.
  • Gość: Dlaczego!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.10, 12:26
    Zapytaj ilu jest tych 35 letnich policjantów.

    Dlaczego nikt o to nie zapyta?

    Dlaczego nikt nie pisze o strażakach. o wojsku, o więziennictwie, o UOP-e?

    Dlaczego cięgle pisze się tylko o policjantach?

    Dlaczego?
  • Gość: policjant IP: 91.123.169.* 01.01.10, 13:07
    gnoją nas policjantów i tyle
    pewnie ktoś ma w tym interes
  • Gość: a gugu IP: 77.252.18.* 01.01.10, 13:23
    Gnoją was a wy i tak jak te głupie psy pawłowa w de włazicie swoim
    gnębiącym was mocodawcom i tępicie społeczeństwo, które na was
    pracuje.Władza wam daje?A skąd władza ma pieniądze?Zacznijcie
    zajmować się wszelkim złem społecznym, szarego obywatela
    przynajmniej przestańcie gnębić /o pomocy już nawet nie mówię/, to
    społeczeństwo bedzie w was widziało gwaranta bezpieczeństwa i
    będziecie mieć w nim oparcie.A tak to mamy w pamięci was jako zomoli
    kiedyś i obecnie mafię policyjną, oraz współpracowników przestępców.
  • Gość: maks IP: 188.33.90.* 01.01.10, 19:30
    Policja to ma być jakieś państwo w państwie??? dlaczego ma musze
    pracować do 60 roku życia a mój sąsiad policjant przejdzie na emeryturę
    w wieku 38 lat??? on bedzie 22 lata na emeryturze a ja nie doczekam
    emerytury bo pójde do piachu !!!!!!!!!!! policja to banda nierobów !
  • Gość: fxhunt IP: *.adsl.inetia.pl 01.01.10, 13:29

    bo jak się słyszy o tej jawnej niesprawiedliwości to krew człowieka zalewa!
  • klepaucius34 01.01.10, 13:22
    > Czy taki urzędas to w ogóle jest w stanie pojąć???

    czy tak trudno pojac to, ze prace mozna zmienic, ja juz zmienialem 5 razy i
    jakos zyje. Robilem fizycznie i za biurkiem i pare miesiecy w ogole nie
    pracowalem i sobie radze.

    > I DLACZEGO JEŚLI KTOŚ UMRZE PRZED EMERYTURĄ TO JEGO PIENIĄDZE PRZEPADAJĄ???

    Na tym polega system. jezeli ktos zyje dluzej niz przewiduja staystyki to mu sie
    emerytury nie dobiera, tylko dawana jest wlasnie z tej od umarlych (tak obrazowo)

    Dlatego najlepszy system to taki gdzie kazdy sobie sam odklada emeryture i mozna
    wtedy odejsc na emeryture zaraz po 1 miesiacu pracy jezeli komus starcyz
    odlozona kasa.
  • Gość: Pawel IP: *.acn.waw.pl 01.01.10, 17:10
    klepaucius34 napisał:

    > czy tak trudno pojac to, ze prace mozna zmienic, ja juz zmienialem 5 razy i
    > jakos zyje.
    A jak ktoś nie ma kwalifikacji do żadnej pracy umysłowej, bo całe życie pracował
    fizycznie, to co? Pójdzie na studia w wieku 50 - 60 lat, albo później i zrobię
    na księgowego na przykład? Chyba drwisz.
  • Gość: Pawel IP: *.acn.waw.pl 01.01.10, 17:11
    * zrobi
  • klepaucius34 01.01.10, 18:11
    Sa prace fizyczne, ktore nie sa bardzo wyniszczajace dla zdrowia, np. wozny w
    szkole, czy tez prace "za biurkowe" nie wymagajce jakis kosmicznych
    kwalifikacji, a jedynie parutygodniowego przeszkolenia (jakies bezmyslne
    wklepywanie danych do komputera).

    Poza tym znam osoby, ktore studiuja w wieku 60 lat wiec tym bardziej moze to
    zrobic policjant w wieku 35 lat.
  • Gość: Sam IP: 83.1.60.* 01.01.10, 11:41
    Dopóki moim zdaniem bezrobocie w polsce nie spadnie w okolice 5 % to
    pracownicy tzw. 50+ będą dyskryminowani.
    Tylko rynek może wymusić zmianę podejścia do nich pracodawców i to
    jest rola rządu i państwa. Wszystko inne jakieś "strategie 50+"
    i "plany" to tylko działania pozorujące które mają łagodzić lęk
    polaków przed wydłużaniem wieku emerytalnego nie dając nic realnego
    w zamian. Na obecna chwilę uważam że wydlużanie wieku emerytalnego
    przy 12% bezrobociu jest strategią którą społeczeństwo powinno
    zwalczać wszelkimi siłami.
    To że powinno sie dlużej pracować to jedno to że pracownik 50+
    zmuszony pracować długo stanie się "starym" bezrobotnym klientem
    opieki socjalnej to rzeczywistosc bardzo realna . Na dziś dziękuję
    za takie perspektywy. Wszelkim stratego i piewcom pracy do 70 mówię
    STOP .
  • tanebo 01.01.10, 11:55
    a dlaczego 50-latkowie są dyskryminowani? Bo zaraz pójdą na zieloną
    trawkę i nie opłaca się go szkolić. Gdyby miał przed sobą 10 lat pracy
    byłby świtnym pracownikiem - stabilny z dużym doświadczeniem.
  • Gość: Sam IP: 83.1.60.* 01.01.10, 12:55
    To nie tak. Po prostu pracodawca mając do wyboru 30-latka i 55-latka
    przeważnie wybiera młodszego bez dokonywania jakielkolwiek analizy
    własnych wymagań co do kwalifikacji obu . Czynnikiem decydujacym
    jest 12% bezrobocie które pozwala na takie zachowania . Ja byłem
    pracownikiem firmy budowlanej w niemchech przez około 2 lata.
    Dokładnie przyjrzałem się problemowi w niemczech. On tam po prostu
    nie istnieje. Nie do pomyślenia jest sytuacja w której pracodawca
    zwalnia pracownika ze względu tylko na jego wiek.
    Urzędy pracy aktywnie wyszukują ofert dla bezrobotnych dokonują
    przekwalifikowania pracowników wykładając na to ciężkie pieniądze
    bez względu na wiek pracownika. Pani prezes ZUS sama dopuszcza się
    dyskryminacji opowiadając że nie można zmienić kwalifikacji po 50
    roku życia. Skąd Pani prezes ma takie informacje? , jakie badania
    naukowe tego dowodzą? czy sa to jej własne przemyślenia czy
    zapożyczone? jeśli tak to od kogo?. Ogólnie mówiąc przygotowanie
    merytoryczne Pani prezes do dyskusji o wieku emerytalnym wydaje się
    mniej niż mierne . Moim zdaniem dyskusja nad tym wywiadem nie mna
    sensu gdyż obie strony , zadający pytania i odpowiadający na nie nie
    znają problemu na tyle by dyskusja osiągnela wysoki rzeczowy poziom.
    Są tylko ogólne znane hasła i slogany i niestety ślady uprzedzeń
    jak choćby ten fragment o niemożności zmiany kwalifikacji po 50-tce .
  • Gość: a gugu IP: 77.252.18.* 01.01.10, 13:27
    Wiesz o czym piszesz?Z pracy wylatuje się za wiek!Perspektywa 8-10
    lat w firmie jest wystarczająco długa by o 50+ nie myśleć w
    kategorii odejścia z pracy na emeryturę.
  • wikal 02.01.10, 15:13
    "Gdyby miał przed sobą 10 lat pracy
    byłby świetnym pracownikiem - stabilny z dużym doświadczeniem. "
    Akurat!!!!! W jakiej ty rzeczywistości żyjesz, bo na pewno nie w
    polskiej! Tu się dyskryminuje ludzi ze względu na wiek i płeć,
    wywala się ich bez skrupułów na bezrobocie, skazuje na nędzę. I
    nikogo to nie obchodzi, żaden dyskryminujący pracodawca nie został
    za to ukarany, choć łamie w ten sposób konstytucję. Znam wielu ludzi
    po 50, którzy poszli na emerytury, choć wcale tego nie chcieli.
    Mogli pracować jeszcze z 10 lat, zgodnie z życzeniem pani Wiktorow i
    innych pożal się Boże "znawców" rynku pracy. Ale odeszli ze strachu,
    należało im się, więc nie chcieli stracić szansy, bali się nędzy i
    wywalenia na bruk, nie chcieli stać sie klientami pomocy społecznej.
    Dopóki nie zmieni się mentalność pracodawców, nie spadnie
    bezrobocie, a łamiący konstutucję nie zostana ukarani, pani
    Wiktorow, pan Balcerowicz, pan Mojzesowicz i inni "znawcy" mogą
    sobie pitolić swoje brednie, a Polacy będą sie rękoma i nogami
    bronić przed ich "reformami" - i słusznie! Czas też skończyć z
    napuszczaniem młodych na starych. Emerytura to nie jest łaska,
    darowizna, pieniądze wyciągane z kieszeni pracujących. To są
    pieniądze tych starych ludzi, na które oni ciężko pracowali, często
    po 30-40 lat. A że to nasze marne państwo je przehulało, źle wydało,
    roztrwoniło, to chyba już nie ich wina, prawda?
  • Gość: Sam IP: 83.1.60.* 03.01.10, 00:05
    re: wikal
    Nic dodać nic ująć to samo sedno problemu.
    Doskonałe podsumowanie .
  • Gość: 48 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.10, 11:42
    Dopóki takich redaktorków utrzymywać będziemy z naszych robotniczych
    pensji,abonamenty płacić na pożal się Boże gwiazdy,płacić krocie na
    ZUS,itd itp to za niedługi czas emerytury nie będą w ogóle
    potrzebne..młodzi wyjadą za granicę,starzy poumierają.Zostaną
    cwaniaczki i wyzyskiwacze..ciekawe,kto wtedy zarobi na ICH emerytury?
  • ipta 01.01.10, 12:19
    Polska powinna dodać zapis do konstytucji-
    Kraj w nieustającym kryzysie wynikającym z braku nieprzestrzegania prawa prawa.
    Kiedyś wrogiem w tym kraju byli cykliści ,potem komuniści, żydzi,strajkujący
    robotnicy,i czasami
    sąsiedzi raz na zachodniej raz na wschodniej granicy
    A teraz przyszła kolej na emerytów
    Bo murzyn zrobił swoje i murzyn może odejść.
    Teraz 46 latach pracy na budowach Polski mnie to dopadło
    a pracowałem tylko w czterech firmach na co mam świadectwa pracy .
    Dla urzędników ZUS- te stare już świadectwa pracy --z lat 70--tych i 80-tych są
    już nie miarodajne.
    Po co komu w tym Państwie Prawa kolejny emeryt.

  • Gość: policjany IP: 91.123.169.* 01.01.10, 13:10
    46 lat pracy z czego pewnie 30 lat zeszlo na podpieraniu sie o betoniarke zeby sie nie przewrocic
    nie ma sie co uzalac nad soba
  • Gość: a gugu IP: 77.252.18.* 01.01.10, 14:40
    Durniu z przerobionym na papę mózgiem,czy wszystko co w komunie
    powstało-większość z obiektów obecnie stojących-wybudowała się sama?
    Czy podpierając się o betoniarkę można cokolwiek zrobić?Owszem było
    siermiężnie, czasem śmiesznie, ale ludzie kiedyś też
    pracowali.Zacznij myśleć samodzielnie pryszczolu.
  • xolaptop 01.01.10, 11:45
    Niby inteligentne osoby, te od ubezpieczeń, a znowu próbują robić z ludzi
    idiotów, a przecież ludzie widzą, jak jest. Z drugiej strony, gdyby mi tyle
    płacili, może też bym zawodowo robił idiotów z innych, kto wie ... .
  • Gość: sem19 IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.01.10, 15:22
    Ty pytasz niczym idiota. Jeśli ktoś jest "inteligentny", to pierwsze co powinien robić, to oszukiwanie głupszych. Inaczej sam zostanie oszukany. Taka jest kolej rzeczy.
    Pracownikiem ZUS-u mógł być każdy, ale nie każdy za młodu się uczył.
    Mnie wali ten cały walący się system, zanim pójdę na emeryturę, już dawno go nie będzie, dlatego zamierzam maksymalnie się uniezależnić od wszelkich "świadczeń" państwowych do tego czasu.
  • xolaptop 01.01.10, 16:56
    Twierdzenie, że każdy, którego oszukasz, jest głupszy od ciebie, jest
    nieprawdziwe. Poza tym, po co każdy, nawet ten, kto się za młodu uczył, miałby
    chcieć być pracownikiem ZUSu?
  • w.i.l 01.01.10, 11:49
    wyzyskiwaczy opowiada banialuki jakoby w III RP istniały oferty
    pracy dla ludzi w wieku 50-60 lat.
    Z jednej strony wie, że ich nie ma, z drugiej żąda aby ludzie je
    sobie znaleźli i pracowali do 70-tki.
    Nic z tego. System III RP został oparty na gigantycznym oszustwie.
    Nie odkłada się wystarczających środków na emerytury (zgodnie ze
    stawkami ustalanymi przez państwo) po to aby na razie dać więcej
    ludziom aktualnie pracującym.
    To ma zahamować protesty i bunty przeciw rosnącemu rozwarstwieniu
    społecznemu i wyzyskowi.
    A co będzie z emerytami za 10 lat?
    O tym potem się będziemy martwić.
  • Gość: Kolyska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.10, 11:49
    My dłużej pracujmy to ZUS będzie miał więcej pieniędzy a my takie same emerytury.
  • Gość: haha IP: *.toya.net.pl 01.01.10, 11:51
    "I matka się godzi. Choć to jest samobójcza strategia. Oznacza dużo niższą
    emeryturę."


    hahhahaha ale brednie ! az ciezko to czytac !!! czemu tak wielu ludzi ma
    obsesje na temat emerytury ? ludzie kto normalny -bedac mlodym -patrzy na
    rzeczy takie jak emerytura ,ktora wyniesie np 1300zł hahahaha idioci , te
    lata pracy trzeba wykorzystac , zeby moc juz nic nie robic na emeryturze i
    miec zabezpieczenie finansowe a nie jakies jalmuzne od panstwa w wysokosci
    1200-1400zl miesiecznie hahaha

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka