Dodaj do ulubionych

Pracownicy windykacjiw Citihandlowym

05.02.04, 12:06
Proponuje szefom pracowników windykacji w/w banku by rozważyli, czy była to
sluszna decyzja, by zatrudniać osoby nadajace się co najwyżej do pracy w
filii jakiegoś małego banku spółdzielczego w Filutkowie Górnym nad Szprewką
(pod warunkiem,że nie dopuści sie ich do kontaktów z klientami).Ja wszystko
rozumiem,windykować trzeba,poganiać opóźnionych klientów trzeba,być
stanowczym,nie wchodzić w osobiste relacje z klientami trzeba,ale na Boga
czy trzeba do STAŁEGO klienta dzwonić o świcie lub po nocy i wrzeszczeć na
niego, że jedna rata kredytu wysokości średniej jest parę dni opóżniona.
Najpierw dzwoni Pani (zmilczmy personalia) i tonem przewodniczącej Komsomołu
domaga sie informacji POBORY WPŁYŃĘŁY???!!!!! Na próbę wyjasnienia,że
pieniądze wpłyną za chwilę pada pytanie KIEDY!!! wszystko podniesionym
głosem okraszone pogróżkami co mi ta Pani zrobi.Wreszcie dochodzimy do
porozumienia,że do końca tygodnia.
Koniec tygodnia to piatek -w czwartek o świcie telefon tym razem PAN-ton
analogicznym,z rozmowy wynika ,że pracownicy tego działu w ogóle się ze sobą
nie porozumiewaja-ja rozumiem,że każdemu z tych Państwa byłoby smutno wrócic
do rodzinnych Skierniewic,Ciechanowa czy Siemianowic Śląskich w zw z czym
robią co mogą,żeby się wykazać, ,ale wydaje mi sie również,że pracowników
banku dbającego o swoją renomę obowiązuje elementarna kultura nawet w
kontakcie z klientami nie do końca wywiazującymi sie ze swoich
zobowiązań.Wydaje mi się,że gdyby Ci państwo wykonali drobny manewr (również
socjotechniczny) i zaczęli rozmowę pytajac miło i z troska "Rata jest
opóżniona,co sie stało,czy ma Pani jakieś problemy,proszę zadbać o wpłate bo
będzie Pani musiała ponieśc dodatkowe koszta "itd w tym duchu- skutek byłby
lepszy,a opinia o banku i jego pracownikach o wiele
sympatyczniejsza.Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • Gość: jipp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.04, 13:47
    tez mi sie kiedys zdazylo spoznic raz z wplata na karte kredytowa (40 zl, po
    prostu zapomnialem, moja wina) i raz ze splata raty kredytu (tez moja wina, tez
    zapomnialem). W obu przypadkach kwestia paru dni. Mam przy okazji status bardzo
    solidnego klienta i regularnie dostaje z citibanku spamy, ze maja dla mnie
    ekstra oferty- kredyt na 25% rocznie etc.

    W obu przypadkach tez dzwonil dzial windykacji i mialem watpliwa przyjemnosc
    rozmawiac z jakimis strasznymi aroganckimi bolcami ktorzy uzywali jezyka rodem
    z mafii wolomiskiej i pruszkowskiej. Nie dyskutowalem z idiotami bo szkoda
    czasu. Zgadzam sie z przedmowca, ze strasznych chamow tam zatrudniaja i psuja
    sobie wizerunek. Z jednej strony mamy do czynienia z extremalnymi
    wazeliniarzami, ktorzy wszystko zrobia, nawet sprzedadza wlasne dzieci byle nam
    wtrynic jakis kredyt, etc., z z drugiej taka arogancka holota tam pracuje.
  • Gość: . IP: *.bphpbk.pl 05.02.04, 14:10
    Wiele racji jest w tym co Pan pisze, ale proszę pamietać, że pracownik Dep.
    Windykacji ma za zadanie ściaganie nalezności. Możliwe też jest np., że Ci
    ludzie są za to premiowani :)), albo "ostro" rozliczani.
    Bank nie jest instytucją charytatywną, ludzi którzy dzwonili do Pana domagali
    się pieniedzy bankowych. A co do tonu, no cóż, naprawdę Pan uważa, że gydyby
    byli bardziej mili to chętniej by Pan zapłacił? Oczywiście ja również nie
    toleruję chamstwa, a przecież ucierpi na tym najbardziej wizerunek Banku.

    Pozdrawiam
  • Gość: wypiur IP: 195.92.39.* 05.02.04, 17:13
    Pani z Citi dzonila do firmy i nawet sie z nią umówiłem w sprawie konta.
    Po waszych informacjach zrezygnowałem ze spotkania.
    Nie będę tolerowac chamstwa!
  • Gość: jipp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.04, 19:33
    jest taka stara anegdota, ktora troche przerobie:

    do icka dzwoni bank i mowi- panie icek, na panskim koncie zabraklo pieniedzy...
    icek - a co sie wczoraj dzialo z moimm kontem
    bank - ?????
    icek - wczoraj tam byly pieniadze
    bank - no tak, ale...
    icek - i czy ja do was dzwonilem i mowilem ze za male jest oprocentowanie ?
  • Gość: jipp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.04, 19:38
    Panie funkcjonariuszu bankowy

    Niech Pan tak nie broni tej holoty

    Oskarzeni w procesie norymberskim tez tlumaczyli sie ze oni tylko wykonywali
    rozkazy. Nie interesuje mnie czy sa rozliczani i ze wynajeli sie za pieniadze
    aby reprezentowac bank w kontaktach z klientami.

    Jesli zdarza sie komus zapomniec jakichs groszowych kwot wplacic, a poza tym
    ten ktos daje bankowi zarobic mnostwo kasy, to odrobina inteligencji
    nakazywalalby, aby sprawe rozwiazac po gentemensku, a nie po chamsku napadac.
  • Gość: jipp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.04, 19:41
    i jeszcze jedno na przestroge
    kiedys wzialem kredyt w citi (zachowalem sie jak ostatni frajer)
    tydzien przed splata pierwszej raty dostaje telefon z citi i pani zaczyna mi
    nawijac na temat splat rat za kredyt. kiedy spytalem o co chodzi, bo termin
    dopiero za tydzien mijal, pani wycwierkala, ze tak dzwoni, zebym nie zapomnial

  • Gość: remek IP: 83.27.14.* 05.02.04, 20:25
    ciesz się że nie przekazali twojej sprawy do zewnetrznej firmy - wtedy dopiero
    zobaczylbys co znaczy windykacja...
    i co znaczy chamski tel o 7.00 rano...
    ja mam to juz za soba...
    (z happy endem) :-)
    r.
  • Gość: sraczka IP: *.aster.pl / *.acn.pl 08.02.04, 14:10
    Nic dziwnego, że traktują cię jak frajera. My też tak postrzegamy niektórych
    klientów, którzy korzystają z naszej oferty, chociaż zupełnie nie związanej z
    bankowością. W każdej branży są klienci i Klienci.
    Dla jednych jest kredyt 25% p.a., dla drugich 2% p.a. Musicie się z tym
    pogodzić, że poniżej 10000 netto jest się bliżej tych pierwszych.
  • mamosz 10.02.04, 19:47
    Gość portalu: sraczka napisał(a):

    > Nic dziwnego, że traktują cię jak frajera. My też tak postrzegamy niektórych
    > klientów, którzy korzystają z naszej oferty, chociaż zupełnie nie związanej
    z
    > bankowością. W każdej branży są klienci i Klienci.
    > Dla jednych jest kredyt 25% p.a., dla drugich 2% p.a. Musicie się z tym
    > pogodzić, że poniżej 10000 netto jest się bliżej tych pierwszych.
    Do kogo to - arogancja,brak kultury i wszystkie inne cechy prostaka
    ocierajacego się o pieniądze,które sa dla niego Najwyższym Dobrem i Jedynym
    Świadectwem Wartości i Prestizu,ponieważ inaczej słomy w butach nie moze
    upchnąc.Dla mnie są bankowcy i Bankowcy ty niestety jesteś wyłącznie w grupie
    tych pierwszych i to w jakimś najnizszym sorcie.Klasę trzeba mieć Klasę.
  • Gość: jipp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.04, 20:32
    zgadzam sie w pelni z przedmowca
    z kazdego slowa tego wpisu o frajerach emanuja kompletny brak klasy
    bardzo wielka szkoda
  • Gość: AW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.04, 00:38
    Niezłe jest to co opowiadacie. A sumienność, uczciwość, punktualność i
    dotrzymywanie warunków umowy ma coś wspólnego z KLASĄ. Pożyczyliście pieniądze
    i spóźniliście się (zapomnieliście) ich oddać na czas. Nie jesteście niestety
    solidnymi klientami.
    Dla banków najważniejsze są pieniądze. To dopiero odkrycie. Rozumiem, że
    pieniędzmi się brzydzicie i wszyscy pracujecie w instytucjach, które zajmują
    się działalnością charytatywną.
  • Gość: Walt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.04, 01:04
    Filozofie wiejski, dla każdego kto chodzi do pracy ważne są pieniądze, a nie
    tylko dla banków. Bank to tylko interes, taki sam jak warzywniak czy ciuchland.
    Tutaj chodzi o kwestię podejścia do klienta, ale dla ciebie to najwyraźniej
    za "skomplikowane".
  • Gość: AW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.04, 23:31
    Otóż, filozofie miejski, okazuje się, że dla niektórych pieniądzę nie są
    motywacją do pracy - mało wiesz.
    A jak ty pokazujesz swoją klasę? Bo o to głównie pytałem?
    I przestań mnie epatować dziecinnymi argumentami. Taki klient może bank drożej
    kosztować niz zarobek na nim, więc jaki sens jest go utrzymywać?
  • Gość: Walt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 14:12
    okazuje się, że dla niektórych pieniądzę nie są
    > motywacją do pracy

    Dla murzynów w Afryce na pewno nie. Mają bowiem taką mentalność, że wystarczy
    im jak zarobią na jedzenie i już pracować nie muszą.

    A na serio to chodziło ci chyba o to, że niektórych motywuje do pracy jeszcze
    coś oprócz pieniędzy, na przyszłość formułuj swoje "przemyślenia" w sposób
    bardziej składny.

    > A jak ty pokazujesz swoją klasę?

    Przeważnie na zdjęciach formatu A5, bo to najpopularniejszy format dla zdjęć
    klasowych.

    Taki klient może bank drożej
    > kosztować niz zarobek na nim, więc jaki sens jest go utrzymywać?

    Ty żyjesz najwyraźniej w jakiejś swojej własnej rzeczywistości. Otóż człowieniu
    żyjemy obecnie w kapitalizmie, czy znane ci są takie pojęcia jak wolny rynek,
    konkurencja?? Najwyraźniej nie. To klient utrzymuje bank a nie na odwrót.
    I należy mu się w związku z tym należyte podejście od instytucji którą
    utrzymuje.

  • Gość: jipp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 15:31
    swiete slowa
  • Gość: AW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.04, 21:51
    Sorry, nie sądziłem, że tak wolno myślisz i skróty myślowe sprawią ci tyle
    problemów. Nastepnym razem zrobię cały wywód i przytocze cytaty.

    Odbijając piłeczkę "wiejski filozofie" odkryłeś coś niesamowitego "klient
    utrzymuje bank". Przy okazji odpowiedziałeś sobie na pytanie w temacie wątku.
    Mamy kapitalizm, więc nie łudź się. Jesteś aż klientem ale jednocześnie tylko
    klientem. W momencie kiedy przestajesz przynosić dochód każda instytucja ma cię
    w nosie.
    Nie wszystko jest czarne lub białe, są też inne kolory.
    A swoją drogą, jak ty się upominasz o swoje pieniądze. Założę się, że dzwonisz
    i robisz awantury.

  • Gość: Walt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 23:31
    odkryłeś coś niesamowitego "klient
    > utrzymuje bank".

    No ktoś musiał ci to w końcu wytłumaczyć, bo do tej pory żyłeś przecież w
    przeświadczeniu, że jest na odwrót.

    >Przy okazji odpowiedziałeś sobie na pytanie w temacie wątku.

    Weź ty myśl trochę zanim zaczniesz coś pisać. Jakie pytanie?? W temacie wątku
    nie ma żadnego pytania. Myślenie sprawia ci fizyczny ból?

    > Nie wszystko jest czarne lub białe, są też inne kolory.

    Naprawdę?? Znasz się także na malarstwie? Widzę że miałem do czynienia z
    erudytą i człowiekiem wrażliwym na sztukę.

    > A swoją drogą, jak ty się upominasz o swoje pieniądze. Założę się, że
    dzwonisz
    > i robisz awantury.

    Wysyłam ludzi z Pruszkowa. Raz wystarcza.


    Dobra pośmiałem się trochę i kończę z tobą tę dyskusję, dostarczyłeś mi sporo
    zabawy:)


  • mamosz 20.02.04, 21:41
    Rozpoczęłam ten wątek to Ci jeszcze raz wytłumaczę- chodzi nie o
    wielomiesieczna zaległość i ucieczke za granicę z milionami ani też o stałe
    unikanie kontaktów z bankiem ,tylko PARODNIOWE opóżnienie jednej raty
    (słownie :JEDNEJ)Nie chodzi rownież o to,że Windykacja szybko reaguje i
    przystapiła do działania bo to oczywiste - ale o formę tej reakcji. Jakieś
    braki w trainingu albo nadinterpretacja zaleceń-wynikajaca,śmiem przypuszczać z
    rozpaczliwych wysilkow by utrzymać swoje miejsce pracy pazurami i po trupach
    uzyskane we Watsiawie
    A tak nawiasem mowiąc kulturalny człowiek z prawdziwą klasa na prywatnych
    wierzycieli NIE WRZESZCZY i nie wydzwania z awanturami- no,ale nie
    oczekuję,żebyś to rozumiał (-a)
  • Gość: koko IP: *.acn.waw.pl 04.03.04, 18:50
    mam do autora tekstu tylko jedno pytanie: dlaczego obrażasz ludzi z małych
    miast czy wiosek? uważasz, że ci którzy wywodzą się z takich rejonów są mało
    inteligentni i elokwentni. wydaje ci się, że ty jesteś gość z "klasą", bo
    jesteś ze wielkiego miasta i to świadczy o twojej wyższości.
    może nie powinni cię tak potraktować, ale skoro tylko tyle sobą reprezentujesz
    to bardzo dobrze, że tak sie stało...

  • Gość: jipp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.04, 19:04
    a spadaj ze swoimi kompleksami
  • Gość: mamosz IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.03.04, 21:27
    Nie mam nic przeciwko mieszkańcom malych miast i wiosek.Natomiast stało sie
    regula,ze owi mieszkancy migrują za pracą do miast duzych i kiedy im sie takowa
    uda uzyskać wykazuja sie duzą zawzietościa w jej utzrymaniu,czemu nie nalezy
    sie dziwić zważywszy na sytuacje w Polsce-ale faktem jest że doprowadziło to
    zjawisko do drastycznego pogorszenia
    a)stosunków pracy -godzimy sie na wzzystko,niech w nas orza ,niech nami
    poniewieraja bo i tak chwycilismy Pana Boga za nogi
    b)wynagrodzeń- pracujemy za pare groszy bo to i tak fura pieniedzy w porównaniu
    z zarobkami u nas
    c)kultury pracy- bo patrz wyżej.
    Na prawde bardzo szanuje ludzi którzy wlasna cieżką praca do czegoś doszli ,ale
    nienawidze tej tępej zawzietosci tak juz mam.A nawiasem mówiac przeproszono
    mnie za zachowanie pracownika windykacji w wyżej wspomnianym banku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.