nikt nie neguje przyrostu w efekcie skumulowanego procentu
składanego; kwestionowana jest tylko skala tego przyrostu - to nigdy
nie będą żadne miliony!
argument o niskich pensjach też jest istotny, bo oddaje prawdziwie
realia życia wielu osób i rodzin - nie tylko w Polsce - którym same
dochody nie wystarczają na życie i które muszą wspomagać się
kredytami (tak jest w całym zachodnim świecie, zwłaszcza w USA).
ergo: ci ludzie nie mają wolnych 300 ani 100 zł które mogliby
odłożyć z pensji. Porada doradców finansowych, żeby oszczędzać
regularnie ma więc taką wartość jak stwierdzenie, że lepiej być
młodym, zdrowym, pięknym i bogatym niż...biednym, brzydkim itd. Tyle
tylko, że nie odpowiada realiom.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.