Dodaj do ulubionych

Bank nie wypłaci spadku bez obecności wszystkic...

17.03.11, 12:20
ku... złodzieje hieny
Edytor zaawansowany
  • Gość: Andrzej IP: *.task.gda.pl 17.03.11, 12:23
    "Miał on konto osobiste, do którego nikogo nie upoważnił."

    To akurat nie ma żadnego znaczenia, bo w momencie śmierci upoważnienie wygasa. Wypłacenie pieniędzy na podstawie upoważnienia z konta osoby zmarłej jest niezgodne z prawem. Niemniej jednak, sam mam upoważnienia do kont rodziców, żeby szybko wypłacić "w razie czego" i uniknąć korowodów z bankiem ;)
  • 17.03.11, 13:51
    Dokładnie, jest to to karalne i koniec.

    Do wszystkich osób niezorientowanych w ogóle w temacie. Łopatologicznie, najprościej jak potrafię:
    1. Spadek wart 10.000.000 zł.
    2. Z ustawy dziedziczy żona i trójka dzieci, każde w 1/4 części.
    3. Zmarły przed śmiercią obdarował niektóre dzieci na kilka milionów.
    4. Żona wniosła na rzecz majątku wspólnego jaki miała z mężem nakłady ze swojego "panieńskiego" też na kilka milionów.

    W zależności od konkretnych kwot, konfiguracji, inicjatywy dowodowej może się okazać, że niektórzy spadkobiercy nie otrzymają złamanego grosza z konta, bo np. otrzymają dom, albo dwa samochody. I wypłacenie przez bank kasy każdemu po 1/4 byłoby błędem, chyba że wszyscy podpiszą zgodę, co w sytuacji opisanej w artykule nie nastąpiło, bo pełnomocnictwo musi mieć odpowiednią formę. Howgh!
  • 17.03.11, 18:04
  • Gość: wiktor IP: 156.17.14.* 18.03.11, 11:07
    a jak sobie to wyobrażałeś? profity zabrać a długi zostawić? Nie. Dziedziczy się tak samo profity i długi.
  • Gość: xx IP: *.171.102.238.static.crowley.pl 17.03.11, 14:25
    Ale można złożyć dyspozycję na wypadek śmierci. Banki nie informują o tym, bo maja w tym interes.
  • 17.03.11, 12:27
  • 17.03.11, 12:27
    łączę się z Tobą w frustracji :(
  • 17.03.11, 12:28
    pomysły, byle tylko nie oddać nieswojego
  • Gość: marcin IP: *.ext.uksouthgw.xerox.com 17.03.11, 12:41
    Zgadzam się!
    Jak znam życie i PKO BP, pieniądze oczywiście "leżą" cały czas na nieoprocentowanym rachunku technicznym, a nie na oprocentowanym rachunku byłego właściciela...
  • Gość: xx IP: *.171.102.238.static.crowley.pl 17.03.11, 14:26
    Przy oprocentowaniu, jakie daje PKO BP - różnica pewnie wyniesie 30 groszy po roku...
  • Gość: Miki IP: *.234.62.234.rdns.ubiquityservers.com 17.03.11, 13:07
    Dlatego tak ja jak i moja matka i zona jestesmy uwpowaznieni do swoich kont. jak ktos z nas umrze to osoba upowaniona idzie nastepnego dnia do banku i wyplaca cala kase...Bank nie wie kto kiedy umiera i moga mnie cmoknac. naturalnie nie ma innych spadkobiercow...Jestem jedynak. Matka nie ma meza i jest samotna...W ten sposob upowazniony jestem do okolo 14 kont i na kazdym jest znaczna kwota....Wiekszosc zrobilem tez aby mozna bylo zrobic przelewy przez internet...Dlatego jak ktos by zmarl to robie to natychmiast jako upowaniony do konta...I wam radze zabezpieczyc sie w ten sam sposob..Oczywiscie bank powie, ze to jest niezgodne z przepisami, ze pelnomocnictwa wygasaja ze smiercia ale jak wspomnialem wyzej...jak sie to zalatwi szybko i nikt nie doniesie to bank moze mnie pocalowac w tylek...
  • 17.03.11, 18:00
    i tu Miki niestety ale masz rację, zycie jest brutalne, a wszyscy to k.... i złodzieje, dlatego nie nalezy dac sie okrasc tej bandzie
    --
    Dominika 27.07.2007
  • 17.03.11, 13:09
    Po śmierci matki z bratem znając problemy z bankami wyczyściliśmy konto do zera i tyle,a tu śmieszne 3 tys,a korowody jak przy 3 milionach.
  • Gość: Ewa IP: *.play-internet.pl 17.03.11, 13:16
    A mnie nurtuje jedna rzecz: skąd bank wie o śmierci własciciela konta? Co będzie jeżeli żona ma pełnomocnictwo do konta i zaraz po smierci pójdzie i wypłaci wszystko?
  • Gość: jedyny sposób IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.11, 14:20
    Nie wie i nie będzie wiedzieć jeśli pełnomocnik nie piśnie nic na ten temat tylko wypłaci kasę i koniec.

  • Gość: arek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.11, 13:22
    Ja nie mam konta w banku i nikt nie jest w stanie zablokować mi skarpety z pieniędzmi.
  • 17.03.11, 13:22
  • 11.06.12, 01:55
    Właśnie najlepiej zrobić tak jak ktoś ma pełnomocnictwo do konta wypłacić i tyle bo w innym przypadku są sądy itp. a i tak wypłacą bo muszą i po co nasz czas i nerwy a strata i tak jest bezcenna ale dlaczego banki mają na tym zarabiać lub prawnicy
  • Gość: mm IP: *.128.5.242.static.crowley.pl 17.03.11, 13:36
    Bank zabezpiecza się przed ewentualnymi szwindlami i tyle.

    Nie ma co pomstować - ja by wypłacili pieniądze nie tej osobie co trzeba to dopiero byłaby chryja - któryś za narzekających o tym pomyślał?
  • Gość: amen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.11, 13:53
    Nie umiesz czytać? Gdyby nie byli złodziejami, wypłaciliby części należne osobom obecnym, a resztę zostawić dla tego brata, żeby sobie wypłacił, jak przyjedzie. Ci yebbani bandyci chcą jednak jak najdłużej zatrzymać NIE SWOJE pieniądze w swoim banku, żeby na nich zarobić.

    Oby zdechli w męczarniach.
  • Gość: Andrzej IP: *.task.gda.pl 17.03.11, 14:01
    A skąd bank ma wiedzieć, że nie zostali zaspokojeni innymi częściami majątku zmarłego?
  • Gość: azyt IP: *.fbx.proxad.net 17.03.11, 14:11
    ten nieobecny podpisal komus pelnomocnictwo, wiec w tym momencie bank nie powinien miec nic do gadania
  • 17.03.11, 16:05
    Na całe szczęście ktoś mądrzejszy stanowi prawo. Są różne formy udzielenia pełnomocnictwa (ustna, pisemna, notarialna itd.).
  • Gość: tz85 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.11, 21:26
    Lol co za żal... Pełnomocnictwo notarialne do odebrania kilkuset złotych? Śmiecha na sali. A umowę rachunku bankowego też zawierasz w formie aktu notrialnego?

    Swoją drogą, miałem podobną sytuację z PKO BP w rodzinie. Zmarł dziadek mojej żony. Miał w umowie rachunku klauzulę mortis causa i dzięki temu PKO musiało wypłacić kasę upoważnionej do tego żonie (biurwa domagała się początkowo, żeby przy wypłacie była również druga upoważniona w umowie osoba).

    Najlepsze zaczęło się jednka gdy na konto zmarłego dotarła zaległa emerytura. Świadczenie ZUS wypłacił przed smiercią, a jedynie dotarło ono na konto po śmierci, więc wszystko było w porządku. Biurwa oświadczyła, że chce wszystkie wymienione w artykule dokumenty i oczywiście domaga się obecności wszystkich spadkobierców. Dostarczyliśm dokumenty poświadczające dzial spadku oraz pełnomocnictwa na piśmie. Paniusia w banku była bezczelna, powołując się na procedury PKO odmówiła wypłaty kasy. Stwierdziła, że osobiście pojawić mają się wszyscy spadkobiercy. W efekcie nasz radca prawny złożył już pozew i skargę do KNF w imieniu żony, która jest jednym ze spadkobierców. Czekamy na pierwszą rozprawę.
  • 17.03.11, 14:05
    Zgadzam się.
  • 17.03.11, 14:17
    Wniosek jest prosty: osoby stojące nad trumną powinny zlikwidować wszystkie konta bankowe jakie mają, a środki przekazać osobiście spadkobiercom przed śmiercią. Oszczędzi to masy kłopotów.
  • Gość: amen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.11, 16:54
    Nie wszystkim dane jest wiedzieć, że wkrótce umrą.
  • 17.03.11, 14:19
    Do wiadomości tych, co mają kłopoty z PKO.
    ===============================

    Zadzwonić do centrali w Warszawie na Puławskiej i poprosić o rozmowę p. Smolarczyka.

    --
    Prawda czy fałsz ???
    -----------------------
    Koścół katolicki w Rzeczpospolitej Polskiej [ nie jestem pewien, czy już nie Parafialnej ??? ] artykułem pierwszej
    potrzeby, aby oszustom żyło się dostatnio.
  • Gość: JL IP: *.axa.pl 17.03.11, 14:40
    Miałem podobny problem z tym bankiem. Nawiasem mówiąc rónież opisywany w tym wydaniu gazety.pl (chyba listopad 2010) Bank po 2 pismach do KNF wypłacił mi środki z konta zmarłego ojca. Obecnie złożyłem reklamację kolejną, gdyż ze środków zgromadzonych na koncie bank potrącił opłaty np. za korzystanie z karty debetowej w 2011 r. przez nieżyjącego właściciela konta..... bez komentarza...
    Czytelniczce radzę słać skargi do Komisji Nadzoru Finansowego - skutkije !
  • Gość: J IP: *.u.itsa.pl 17.03.11, 14:48
    A bank, w którym tata miał kilkadziesiąt tys zlotych
    pozwolił siostrze wyczyścić konto.
    Jest paragraf w prawie bankowym, że osoba, która pokryje koszty pogrzebu
    i przychodzi z rachunkami (na kilkadziesiąt tysięcy....) za koszty pogrzebu
    dostaje kaskę.
    Potem bank twierdził, że kasę wypłacił przed oficjalny zgłoszeniem śmierci,
    tata był pracownikiem banku i wszyscy wiedzieli w chwili wypłaty środków o jego śmierci.
    Zastanawiałem się, czy nie podać banku do sądu,
    ale nie chcę mimo wszystko robić siostrze dużych kłopotów....
  • 17.03.11, 14:58
    Polskie prawo jest chore, niestety nie można komuś zapisać swojego majątku i liczyć że po naszej śmierci nie będzie miał problemów, nie można dowolnie dzielić swojego majątku - potem obdarowany ma na głowie osoby które twierdzą że coś się im należy i kilka/naście lat spraw i często nie dostaje tego co zostało mu "przekazane" przez spadkodawce.
  • Gość: Ania IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.03.11, 16:46
    Za życia podzielić majątek i z głowy.
  • 17.03.11, 17:52
    A Ty juz podzieliłaś?
  • Gość: _JaC IP: *.net-serwis.pl 17.03.11, 15:23
    I bardzo słusznie bank postępuje. W wyniku działu spadku jedna osoba mogła otrzymać cały dom lub całe mieszkanie, a druga całe pieniądze, tak przykładowo. Nie może być tak, że "kto pierwszy w banku, ten lepszy".
  • 17.03.11, 16:44
    mBank - korespondencja kierowana do osoby zmarłej, mimo wiedzy banku o śmierci.
    mBank- fizyczna odmowa przyjęcia aktu zgonu w placówce. " Niech się pan zgłosi na infolinie, oni tam przyjmą". Wirtualnie chyba.
    poczta: "Poproszę upoważnienie od osoby zmarłej ".Od Sw. Piotra chyba.
    TPSA: Proszę napisać oświadczenie: W imieniu osoby zmarłej proszę o likwidacje numeru".
    Multibank: już po zamknięciu konta, na podstawie dokumentów pismo do osoby zmarłej o regulacje jakichś dziwnych opłat,
    mBank: mimo wiedzy o śmierci wzywanie osoby zmarłej do "doubezpieczenia kredytu"
    Mozna mnożyć historie, jak instytucje nie są przygotowane do zachowań w obliczu śmierci i tzw. niedobrowolnych klientów..
  • Gość: ram56@tlen.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.11, 17:10
    Niestety działanie Banku jest bezprawne. Z chwilą nabycia spadku i uprawomocnienia się postanowienia o jego nabyciu stajemy się współwłaścicielami majątku spadkowego. Majątek ten stanowi współwłasność wszystkich spadkobierców. SKŁADA SIĘ ON JEDNAK Z DWÓCH SKŁADNIKÓW - MAJĄTKU PODZIELNEGO I MAJĄTKU NIEPODZIELNEGO. Pieniądze , lokaty bankowe, depozyty pieniężne ze swej istoty charakter podzielny. (dają się podzielić zgodnie z przyznanym udziałem w spadku). Z powyższego wynika że znajduje zastosowanie Art. 379. § 1. Jeżeli jest kilku dłużników albo kilku wierzycieli, a świadczenie jest podzielne, zarówno dług, jak i wierzytelność dzielą się na tyle niezależnych od siebie części, ilu jest dłużników albo wierzycieli. Części te są równe, jeżeli z okoliczności nie wynika nic innego.
    § 2. Świadczenie jest podzielne, jeżeli może być spełnione częściowo bez istotnej zmiany

    Stąd wniosek że Bank nie jest uprawniony do odmowy wypłaty środków pieniężnych w proporcjach wynikających z postanowienia o nabyciu spadku. Stanowisko to ulega wzmocnieniu także na mocy art majątek spadkowy z chwilą śmierci spadkodawcy staje się majątkiem spadkobierców. Postanowienie o nabyciu spadku formułuje tylko krąg spadkobierców i procentowy udział w majątku spadkowym. Odmowę wypłaty przez Bank pieniędzy których spadkobierca z chwilą śmierci spadkodawcy stał się współwłaścicielem w częściach ułamkowych należy zaskarżyć do sądu. Wykazać należy jakie straty ponieśliśmy na skutek decyzji Banku o odmowie wypłaty. Pozdrawiam wszystkich.
  • Gość: gość IP: *.internetia.net.pl 17.03.11, 17:26
    Nie jest ławo zabłysnąć, jeżeli nie rozumie się tego, co się przytacza. Właśnie chodzi o ten procentowy podział chodzi. Przecież bank nie będzie sam dzielił i dlatego potrzebne jest oświadczenie WSZYSTKICH spadkobierców o sposobie podziału.
  • 17.03.11, 17:19
    W moim przypadku były wszystkie dokumenty, wszyscy spadkobiercy. I zaczął się cyrk. Przywieźliśmy wszystko to co nam wyliczyli. dokumenty dotyczace powstania spadku, masy spadkowej, jej podziału, dokumenty poświadczające tożsamość dziedziczących (wszystkich obecnych). Obecna na sali szefowa, z którą konsultowali się kasjerzy, zaczęła żądać coraz to nowych dokumentów. Zwróciliśmy jej uwagę, że mieszkamy w różnych częściach województwa i trudno nam przywozić pojedynczo dokumenty o których sobie właśnie przypomina. Np. zaświadczenie ze szpitala o zgonie (było inne zaświadczenie, dokumenty pogrzebowe i dotyczące powstania masy spadkowej).
    Zakończyło się awanturą zrobioną przez męską część rodziny i skargą do dyrekcji. Pomogła, zdaje się, wysoko postawiona w hierarchii banku pracownica będąca jednocześnie studentką jednego z mężczyzn.
    Ten Bank zachował się jak złodziejska szajka. Mimo przedstawienia kompletu określonych, wyznaczonych przez odpowiedzialnych pracowników, dokumentów, bank konsekwentnie odmawiał wypłaty przekazują nowe żądania. Żądania nie artykułowane wcześniej.
    Zlikwidowałem konto w PKO BP i nigdy go tam nie założę. Odradzam to wszystkim bo wpadek tego banku zaobserwowałem więcej. Np. był atak internetowy w chwili połączenia z PKO BP, i to na obu ich stronach (prymitywne żądanie podania kodów jednorazowych). Gdy im to zgłosiłem tłumaczyli (mimo braku oczekiwania takich tłumaczeń), że oni są niewinni bo atak nastąpił poza stronami banku, w przestrzeni internetowej. Zwróciłem im uwagę, że po wejściu ze stałego adresu na stronę banku oznaczoną przez bank jak bezpieczna (znak kłódeczki) znajdowałem się w przestrzeni internetowej banku, a nie poza nią. I to oni dali dupy. No to zaczęli się plątać w zeznaniach nie mogąc się wytłumaczyć z tej kłódeczki. A na początku, z mety, oskarżyli mnie. Wcale nie twierdziłem, że mam jakieś hiper zabezpieczenia ale po ataku hackerskim na ich stronach atakować jeszcze mnie? PKO BP to dziady. Na ich lep idą jedynie emeryci. I Ci, którzy skorzystali z kredytu hipotecznego we frankach szwajcarskich (też żałują).
  • Gość: klm IP: *.dynamic.chello.pl 17.03.11, 17:43
    miałem podobną sprawę w oddziale PKO BP w Warszawie przy ulicy Wołoskiej
    mimo posiadania wszelkich dokumentów, w tym wyroku sadu o postępowaniu spadkowym, zaświadczenia o opłaceniu podatku od spadku, pracownicy oddziału uporczywie odmawiali wypłaty środków z konta zmarłego, bo coś im tam rzekomo nie pasowało... dopiero awantura na całego spowodowała, że szefowa oddziału zadzwoniła do centrali i nakazano im natychmiast wypłacić pieniądze...
    krótko mówiąc - polityka banków jest taka, aby przetrzymać pieniądze jak najdłużej, w końcu z obracania pieniędzmi żyją...
  • 17.03.11, 17:51
    To nie polskie prawo ,tylko tych hien -banków, funduszy i innych OFE...Robia co chca, sami sobie ustalaja reguły gry,choc jednostronnie niekorzystne dla klienta, to i tak znajda prawników((oprawców) ,którzy to uprawomocnia.Dzieki temu na kontach bankowych leża miliardy(bo ktos zmarł i rodzina nawet nie wie ,ze on miał oszczędności) dla których banki nie szukaja spadkobierców,a korzystaja z kasy w najlepsze......
  • Gość: krystyna IP: *.adsl.inetia.pl 17.03.11, 17:52
    Czy to chodziło o 3 tyś.zł i tyle ludzi do podziału, czy to jakaś pomyłka- bo tyle ceregieli.
  • 17.03.11, 17:56
    to mogło sie zdarzyc tylko w PKO BP, kto tam jeszcze trzyma pieniądze? Mi nikt nie chciał udzielic zadnej informacji pomimo tego ze byłam jedynym spadkobierca i chciałam spłacic dług na ROR za matke, tez musialam wielokrotnie udowadniac ze nie jestem wielbłądem, sprawa juz na szczescie zakonczona, dziekuje ale nie PKO BP
    --
    Dominika 27.07.2007

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.