Dodaj do ulubionych

Darmowy mBank już nie taki darmowy. 2 zł za del...

  • Gość: sad IP: 109.197.188.* 03.06.11, 07:11
    No i co się tak burzycie? Przecież prezes BRE Banku nie może zarabiać dwóch milionów zł na rok! Toż to marne grosze, nie da się wyżyć. Trzeba trochę oskubać klientów, bo mu nie starczy do pierwszego. Z resztą jak takie marne pieniądze wyglądają przy prezesach innych banków? To niedopuszczalne tak mało zarabiać!
  • Gość: kapiszon IP: *.unknown.vectranet.pl 03.06.11, 07:36
    jestem w mbanku od...... prawie samego poczatku jego istnienia. Banku za żadne skarby nie zmienie. THE BEST. kto mial konto w innym ten wie.
  • Gość: Wrum IP: *.dynamic.mm.pl 03.06.11, 12:54
    Tak, zwłaszcza lokaty w mBanku są przecudowne, wręcz wszsytkim należy polecać ekonto z 0% i marnymi emaxami. Wszelkie biurokracyjne procedury są załatwiane w żółwim tempie.

    Gdy dzwoniłem na mlinie w celu zmiany numeru dowodu kilka lat temu, to parę miesięcy temu patrzę, a tam dalej stary numer. Oczywiście muszę mieć hasła smsowe by to samodzielnie zmienić.
    Ten bank kiedyś był dobrym bankiem, ale prezes, który nie ma wyczucia zgnoił ta markę do granic możliwości.
  • Gość: Jaro IP: *.play-internet.pl 03.06.11, 07:57
    te 2 zł to kolejny spam, poprzedni to PROWIZJA za niewykorzystany limit kredytowy w mbiznes koncie!! najpierw płace za udzielenie tego limitu a później prowizje za to że dłudu nie zrobiłem. odegram się na loterii EURONETU :))
  • Gość: zniesmaczony IP: 195.184.84.* 03.06.11, 08:19
    Powiem tak, uważam, że mbank ma jeden z najlepszych, jak nie najlepszy serwis transakcyjny. Bardzo go lubię, przyzwyczaiłem się, ale ma też kilka wad: słabe oprocentowanie lokat i rachunków oszczędnościowych, reklamacje rozpatrywane w nieskończoność, nielogiczne rozpatrywanie wniosków o kredyty...Jako przykład podam to, że brat ma zarobki takie jak ja i jemu chcieli dać w Nordeii 20 tysięcy, a mi nie dali kredytu odnawialnego na 1500zł, tylko dlatego, że nie mam historii kredytowej (nigdy w życiu nie wziąłem nic na kredyt). Szok ! Tak więc miesiąc temu przeniosłem wszystkie oszczędności (regularne wpływu na emax przez 5 lat) do innego banku, a przed chwilą zrezygnowałem z karty za wprowadzenie tej opłaty 2zł.
    Pan na infolinii dał mi do zrozumienia, że w ogóle się tym nie przejmują...Cóż, widać, że mbank zmienia swoją koncepcję i powoli przechodzi w usługi płatne.
    Mimo wszystko rachunek na razie sobie zostawiam, ale głównie z sentymentu...bardzo wygodny.
  • Gość: niewyspany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.11, 08:19
    Jak jesteście tacy hardzi do krytykowania tej nowiny to pokażcie mi konkurencyjną ofertę innych banków.
  • na-plus 03.06.11, 08:37
    na-plus.blogspot.com/2011/06/mbank-be.html
  • Gość: 1232 IP: *.xdsl.centertel.pl 03.06.11, 10:57
    Zarejestruj się: wasza-kasa.pl/?r=index&u=dederu1
    można troszkę dorobić
  • bnch 03.06.11, 08:38
    Mam to gdzieś. Wizerunkowo nie najlepsze, ale dla mnie to nic nie zmienia.

    A do wszystkich pieniaczy - 75% z Was zapał minie po jednym dniu, bo jesteście silni tylko w gębie i zostaniecie w banku.

    20% kolejnych frustratów przeszuka oferty innych banków i stwierdzi, że im się nie chce, bądź nie opłaca.

    I zostaje 5% - malkontentów honoru, którzy dokończą swą misję. Wolą stracić własny czas, wart dziesiątki złotych, by zaoszczędzić 24 zł w czasie roku (których nie muszą wcale zapłacić). Ale pieniactwo musi wygrać.

    Śmieszni jesteście z Waszą obrazą. Jak zapłacicie stówkę kartą miesięcznie, to nie sądzę, że Wasze życie się przewróci. Poza tym, jeśli mając parę lat nie widzicie, że banki to wyjątkowo podłe instytucje, to macie jakiś problem ze sobą.
  • Gość: Ketling IP: *.vlan246.dengo.lubman.net.pl 03.06.11, 08:42
    "mBank przypomina, że klient w każdej chwili może bezpłatnie zrezygnować z karty" - jak na razie z banku też. Słuszną linię ma nasza partia...
  • Gość: zniesmaczony IP: 195.184.84.* 03.06.11, 08:49
    <<Jak jesteście tacy hardzi do krytykowania tej nowiny to pokażcie mi konkurencyjną ofertę <<innych banków.

    Pierwszy lepszy bank z brzegu...Meritum w którym mam również konto:
    - karta kosztuje 2zł (opłata również znoszona po zapłacie 200zł transakcji bezgotówkowych), ale ogromnym plusem jest to, że mają wszystkie bankomaty za darmo. Zatem w najgorszej sytuacji (zero transakcji bezgotówkowych w miesiącu) za usługę "wszystkie bankomaty" płacę tutaj 2zł, a w mbanku 7zł
    - konta oszczędnościowe i lokaty o niebo lepiej oprocentowane niż w mbanku
    - dodatkowa ciekawostka: zwrot 4% za transakcje kupna paliwa (przy regularnych wpływach).

    W przeciwieństwie do mbanku, meritum ma jednak dużo gorszy serwis internetowy, dlatego tak jak wspomniałem we wcześniejszym poście...sam rachunek mbanku sobie zostawiam, skoro ciągle jest jeszcze darmowy.


  • Gość: ja IP: 62.87.179.* 03.06.11, 08:56
    "To, czym chwalił się mBank, właśnie się skończyło. De facto nie można mieć już konta zupełnie darmowego w mBanku. Ja właśnie dezaktywowałem kartę debetową. Jak tylko znajdę konkurencyjny bank, to przeniosę środki i pozamykam pozostałe karty"

    getinonline.pl/
    getinonline.pl/Konto_skarbonkowe
    getinonline.pl/Konto_oszczednosciowe
  • polsz 03.06.11, 09:37
    pora odejść z mbanku....
  • Gość: 11-latek IP: *.infonet.com 03.06.11, 10:56
    mBank ma 11 lat.
    Jestem od początku, ale chyba rzeczywiście czas odejść.
  • Gość: kredyciarz IP: *.gemini.net.pl 03.06.11, 09:46
    No cóż, trochę to chyba wszystko rozdmuchane - przecież 100 miesięcznie większość osób, nawet "biednych" studentów wydaje. Ale z 2 strony, wizerunkowo nie było to chyba najlepsze posunięcie mBanku. Ten bank się "stargetował" na ludzi którym zależy na tym, żeby nie płacić za przysłowiowe "schody do gabinetu prezesa", więc wprowadzenie takiej opłaty (w sumie chyba nie jest to dużo, nie wiem ilu jest klientów mBanku nie korzystających z karty) wygląda raczej jak strzał we własną stopę - także tą procentową.
    __
    www.sky4fly.net/
  • bolek_i_jego_worek 03.06.11, 09:49
    Gość portalu: k napisał(a):

    > A niech się pozbywa. Zobaczymy, kto będzie miał bardziej zapryszczoną dupę. A i
    > diota to twoja stara, posrańcu.

    Potwierdza się, że mbank to bank dla dzieciaków.
  • Gość: ssssssssss IP: *.poczta.uzp.gov.pl 03.06.11, 09:59
    ile się płaci za kartę miesięcznie a dodatkowo za każdy przelew i każdą inną czynność. NIE CZARUJMY SIĘ KAŻDY BANK JAK WPROWADZA COŚ WOLNEGO OD OPŁAT TO TYLKO PO TO , ŻEBY ZŁAPAĆ NOWYCH KLIENTÓW I PO KRÓTKIM CZASIE WPROWADZA OPŁATY!!!!!!!!!!!!!!!M-BANK JEST ok!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • adrem-1 03.06.11, 10:07
    Wszystko fajnie, tylko ja potrzebuję konto wspólne małżonków, a Getinonline tego nie ma w koncie skarbonkowym.
  • bombalska 03.06.11, 10:11
    Znacie jakis lepszy, tanszy i rzetelny? Taki, ktory nagradza, a nie okrada?
    GetinBank jakis czas temu wprowadzil oplate za posiadanie konta internetowego ROR 5zl miesiecznie (!). Oplata jest znoszona, gdy dokona sie platnosci karta do konta na jakas kwote (chyba 200zl). Uwazacie ze to jest ok??
    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • Gość: ja IP: 62.87.179.* 03.06.11, 10:34

    Znacie jakis lepszy, tanszy i rzetelny? Taki, ktory nagradza, a nie okrada?
    GetinBank jakis czas temu wprowadzil oplate za posiadanie konta internetowego ROR 5zl miesiecznie (!). Oplata jest znoszona, gdy dokona sie platnosci karta do konta na jakas kwote (chyba 200zl). Uwazacie ze to jest ok??


    Weż GETIN, ale nie ten zwykły internetowy, tylko też internetowy GETIN ONLINE.


    getinonline.pl/

    getinonline.pl/Konto_skarbonkowe

    getinonline.pl/Konto_oszczednosciowe
  • Gość: cezy IP: *.plus.com 03.06.11, 10:21
    2zl! przeciez to smieszne pieniadze! poza tym, kto wydaje mniej niz 100 miesiecznie!?
  • harrison_bergeron 03.06.11, 10:53
    Tak na prawdę to zmiana ta będzie uderzać w ludzi z lekką odmianą paranoi: "nie chcę żeby bank wiedział co i gdzie kupuję".

    Czyli typ ludzi, który wypłaca pieniądze z bankomatu i idzie na zakupy.

    Tutaj dużo ciekawsze wydaje się wprowadzenie zwrotu jakiegoś procenta środków wydanych kartą. Zamiast zniechęcać do bankomatów zachęcić do korzystania z karty.

    W razie skorzystania z pomysłu prosze o kontakt w sprawie nagrody :]
  • Gość: mskr IP: *.itsa.net.pl 03.06.11, 10:48
    Ale śmieszna ta dyskusja. Kilkaset postów ludzi, dla których problemem jest 24zł rocznie. Przeczytanie tej masy wypocin zajęłoby czas o wartości większej niż ta kwota. Wyrazy współczucia.

    Idę rozmienić 20 groszy na drobne, bo jestem winien klientowi 3 grosze reszty... :)
  • Gość: ala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.11, 12:43
    Nie szanujesz pieniędzy. Typowo polskie podejście. Przez takich frajerów jak Ty międzynarodowe sieci, np. odzieżowe czy kosmetyczne, mogą sprzedawać w Polsce po znacznie wyższych cenach niż na Zachodzie, gdzie ludzie zarabiają dużo więcej.
  • Gość: mskr IP: *.itsa.net.pl 03.06.11, 13:06
    Właśnie bardzo szanuję pieniądze. Przeniesienie rachunku z jednego banku do drugiego zajęłoby mi co najmniej kilka godzin (wyszukanie oferty banku, porównanie z ofertą mBanku, sprawdzenie demo systemu transakcyjnego, zawarcie umowy, powiadomienie kontrahentów o nowym numerze rachunku, utrzymanie na wszelki wypadek starego rachunku przez trzy miesiące, zamknięcie rachunku). Te kilka godzin to dla mnie kwota co najmniej 600zł, a nawet do 2500zł. Musiałbym być skończonym kretynem, że dla zarobienia 24zł poświęcić czas wart 30-100 razy więcej.
    Nadal uważasz, że nie szanuję pieniędzy?
  • Gość: vew IP: *.biz.net-inotel.pl 03.06.11, 13:17
    > Te kilka godzin to
    > dla mnie kwota co najmniej 600zł, a nawet do 2500zł.

    to co, męską prostytutką jesteś, że tak łatwo ci przychodzi przeliczanie godzin na złotówki? :)
  • Gość: mskr IP: *.itsa.net.pl 03.06.11, 13:21
    A ty nie znasz innych sposobów na życie niż robienie z siebie ku...? Jeśli tak, to współczuję, że masz takie ograniczone możliwości. Ale są to zapewne możliwości skrojone na miarę umysłu...
  • Gość: mosiu IP: *.adsl.inetia.pl 03.06.11, 16:20
    Nooo, przy tej kwocie, wychodzi na to, że zarabiasz więcej niż sam Prezes BRE.
    Ponad 2mln rocznie. To i nie dziwota, ze zmiana konta ci się nie opłaca:P
  • massaker 03.06.11, 17:51
    Sam widzisz, jakie to proste.
  • Gość: oszczędny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.11, 13:03
    Skoro jesteś takim przygłupem, że rzucasz pieniądzmi na prawo i lewo, to podam ci mój numer konta i będziesz mi wpłacał co miesiąc te 2zł. OK?
  • massaker 03.06.11, 13:54
    Niestety, jałmużnę rozdaję tylko pod kościołem. Taki zwyczaj...
  • Gość: miodfsiu IP: *.play-internet.pl 03.06.11, 10:54
    zobacz te oceny banków i usług bankowych:

    ocena-banku.blogspot.com
  • Gość: 123 IP: *.xdsl.centertel.pl 03.06.11, 10:56
    Zarejestruj się: wasza-kasa.pl/?r=index&u=dederu1
    można troszkę dorobić
  • Gość: gaillo IP: *.play-internet.pl 03.06.11, 11:04
    Uwolnić mbank od ciężaru zalegajacych na kontach pieniedzy to jedyne wyjście w tej sytuacji, to przecież nieetyczne tak zmuszać tę instytucję do ponoszenia takich kosztów

  • Gość: lipa IP: *.play-internet.pl 03.06.11, 11:35
    Po zaciekłości protestu widać że ludzie maja do banku bardzo osobisty stosunek, traktuja go ja żywa osobę - zasadniczo każdy przedsiębiorca chciał by żeby jego firma była tak traktowana ... ale każdy kij ma dwa końce

    Nałożenie opłaty wielu potraktowało jak osobista obrazę a gdy graja takie emocje to juz nikt nie zwraca uwagi ze to tylko 2 zeta i to nie od wszytkich ,liczy się to że zostałem obrażony i nie daruję , myślę że ta decyzja więcej szkody przyniesie niż pożytku . Bo obrazili się nie tylko ci deficytowi klienci ale i ci z sporymi wpływami .

    Plan był dobry - obrazić deficytowych klientów żeby sobie poszli a dochodowych zachować ale to się nie uda niestety a wystarczyło żeby dochodowym dać jakiś bonus np. -2 za nieużywanie kary +2 za używanie i by było ok ...
  • schweiz 03.06.11, 11:43
    Mbank to złodzieje!!!
    Po raz piwerszy okradli mnie wprowadzając opłate za liste haseł jednorazowych. Nie dość, że nie informowali o wprowadzeniu opłaty (co najwyżej wzmianka o nowej tabeli opłat, ale kto czyta kilkadziesiąt stron regulaminu za każdym razem jak coś się zmienia), to jeszcze wysłali mi listę bez zamawiania (a ze starej zostało mi jeszcze kilkanaście haseł!!!) i wzięli sobie z konta 5zł.
    Drugi raz cwaniaczek z banku zadzwonił do mnie i wcisnął mi kartę kredytową kłamiąc, że jest za darmo. Mówiłem, że mi niepotrzebna, ale zarzekał się, że dopóki nie aktywuję, to nie będzie żadnych opłat. A tu co? Po miesiącu ściągnęli sobie 1,50zł. Na szczęście udało się to odkręcić.
    Teraz złodzieje chcą mi ściągać 2zł/m za to że mam kartę debetową, która jest bądź co bądź częścią składową konta internetowego? Skandal! Rzadko robię zakupy kartą, ale potrzebuję ją do wypłaty z bankomatu (no jak się inaczej dostanę do gotówki?).
    Niech mi tylko żaden cymbał nie mówi, że skoro nie płace kartą min. 100zł/m, to bank może sobie pozwolić na utratę takiego klienta. Jak najbardziej wydaję, ale zazwyczaj w sklepach, które nie mają terminali. Bank już wystarczająco zarabia na prowizjach (eMakler) i lokatach (mają zresztą beznadziejne oprocentowanie). No ale widać stać ich na utratę klienta, który przynosił im po kilkaset PLN zysku rocznie. Chciwość nie popłaca. Już się rozglądam za innym bankiem i na pewno zmienię, bo ze złodziejami nie warto robić interesów.
  • Gość: mskr IP: *.itsa.net.pl 03.06.11, 12:26
    Straszne, naprawdę... Ile na tym straciłeś? 10 złotych? Kurczę, taka forsa Ci przepadła... Jak żyć, cholera, jak żyć?
  • Gość: Były klient mBanku IP: 195.245.213.* 03.06.11, 13:05
    Może i kolega stracił 10 złotych, nie jest ważna kwota, a sam fakt kasowania.
    Złożyłem wypowiedzenie limitu kredytowego. Wypowiedzenie wpłynłęo do mBanku pod koniec kwietnia br., niby umowa kończy się po upływie okresu wypowiedzenia, czyli pod koniec maja, a ja dziś oglądam na wyciągu "Pobranie prowizji za przedłużenie umowy ..." jedyne 480 PLN

    Odnośnie zamykania kart kredytowych:
    "Zamknięcie następuje po wygenerowaniu 3 pustych wyciągów". Tylko, że ja nie widze ani jednego pustego wyciągu!
  • Gość: mskr IP: *.itsa.net.pl 03.06.11, 13:18
    Rozumiem oburzenie z powodu 480zł, zwłaszcza jeśli zostało nieprawidłowo naliczone (tak zrozumiałem Twoją wypowiedź). Ale nie wmawiaj mi, że kwota nie ma znaczenia, bo kwota przesądza o tym, czy opłaca Ci się tracić czas i użerać. Chciałoby Ci się stracić kilka godzin na szukanie nowego banku (licząc z szukaniem i porównaniem ofert, zawarciem umowy, zmianą rachunku wszędzie tam gdzie to dla Ciebie potrzebne itp.)? Chciałoby Ci się to robić, gdybyś miał "zaoszczędzić": (a) 10 złotych w skali roku, (b) 100zł w skali roku, (c) 1000zł w skali roku?
    Wszystko zależy od tego, ile kosztuje Twój czas.
  • Gość: ala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.11, 13:32
    Parszywe gnoje z banków wychodzą właśnie z takiego założenia: klienta można okradać do woli, bo nie będzie się chciało szukać innych ofert i przenosić konta. Tymczasem mogą się na tym mocno przejechać, o czym świadczy większość postów na tym forum.
  • massaker 03.06.11, 13:45
    Ty chyba wciąż nie rozumiesz tej prostej prawdy, którą próbuję Ci przekazać. Pomyśl, ile jest dla Ciebie warte kilka godzin - obojętnie, czy zarabiasz wg stawki godzinowej, czy jesteś na stałce. Abstrahując od pieniędzy - ile to jest warte? Kilka godzin to spotkanie z przyjaciółmi, dwa wypady do kina, fajna impreza itd. Czy naprawdę 24zł w skali roku jest więcej warte?
  • Gość: xcvert IP: 212.160.172.* 03.06.11, 14:01
    Jak Cię oplują, to też się zastanawiasz, ile to kosztuje.

    Chłopie, albo się ma zasady, albo się nie ma i wszystko przelicza na pieniądze.

    Ale Ty tego nie rozumiesz, nie masz zasad, rządzi tobą pieniądz.
  • massaker 03.06.11, 14:12
    Hm, a wydawało mi się, że pieniądz rządzi właśnie tymi, którzy gdaczą z powodu 24 złotych w skali roku. To musi być naprawdę smutne i poniżające, żeby chcieć poświęcić kilka godzin na operację zaoszczędzenia 24 złotych, a jako jedyną wymówkę mieć "zasady"?
    W imię owych "zasad" zrezygnujesz ze spotkania z przyjaciółmi albo z wyjścia do kina, żeby zarobić 24 złote? Albo żeby pokazać bankowi (który nb. ma cię gdzieś), jak to nie dajesz sobą pomiatać? Naprawdę warto jest zrezygnować z kilku godzin w życiu, żeby udowodnić anonimowemu pracownikowi banku, że nie dajesz sobą pomiatać? Współczuję takich zasad.
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.11, 14:16
    Z drugiej strony - jeśli nie postąpią właśnie w ten sposób, to bedzie tak jak z dzieckiem, będzie testowało, jak bardzo pozwolisz sobie wejść na głowę w imię tego, że dla ciebie tak ważny jest ten czas.
  • massaker 03.06.11, 14:24
    Zgadza się. Jeżeli bank wprowadzi teraz opłatę 10zł za przelew (obecnie płacę 0,5-1zł, zależy w którym banku), to policzę, ile robię przelewów, jaka to jest kwota w ciągu roku, a potem - ile zyskam na zmianie banku.
    Istotne też jest to, ile za przelew bierze konkurencja. Jeśli 1zł, to przy 500 przelewach rocznie można zaoszczędzić 4500zł. Mnie już się opłaca - to więcej warte niż kilka moich roboczogodzin. Ale jeśli konkurencja kasuje po 9zł za przelew, to różnica wynosi raptem 500zł. Chętnie zaoszczędziłbym te pieniądze, ale gdybym mógł za 100zł zlecić komuś zmianę rachunku w moim imieniu.
    Jeszcze jedno - w pierwszym przypadku oszczędność wynosi aż 90%, w drugim zaledwie 10% (licząc w stosunku do kwoty wydawanej na przelewy). I tak dalej, i tak dalej. Myślenie naprawdę ma przyszłość.
  • Gość: rotfl IP: *.noc.fibertech.net.pl 03.06.11, 14:39
    brawo chlopie. glos rozsadku.
  • Gość: ala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.11, 14:20
    massaker napisał:

    >obojętnie, czy zarabiasz wg stawki godzinowej, czy jesteś na stałce.

    Niektórzy mają etat, inni - stawkę godzinową, ale Tobie najwyraźniej płacą od ilości bzdurnych komentarzy napisanych w obronie chorobliwie pazernego banku, który zresztą sam piłuje gałąź, na której siedzi. Zamiast tu siedzieć i walczyć o złoty piećdziesiąt od każdego posta, mógłbyś iść na spotkanie z przyjaciółmi, do kina, na fajną imprezę itp.
  • massaker 03.06.11, 14:33
    A widzisz - ja po prostu mam dziś wolny dzień. Sam go sobie zadekretowałem, bo mam własną firmę i nie muszę się nikomu tłumaczyć z harmonogramu mojego dnia.

    Ale widzę, że zaczynasz powoli myśleć. Brawo! Nie musisz mi dziękować - działam charytatywnie.
  • Gość: ala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.11, 14:50
    Jeśli ktoś poświęca wolny czas na szukanie nowego banku, to przynajmniej jest w tym jakiś sens. Ty w wolnym czasie piszesz posty w obronie oszukańczego banku, w dodatku za darmo. Żal.pl.

    A poważnie, to tylko dzięki ludziom, którym się chce mimo wszystko poszukać lepszych ofert i pokazać oszustowi środkowy palec, nie doszło jeszcze do sytuacji, w której wszystkie banki pobierają za obsługę konta 50 złotych miesięcznie.
  • massaker 03.06.11, 14:57
    Brawo! Druga część posta świadczy o tym, że zaczynasz rozumieć.

    Ja się nie przejmuję groszowymi opłatami rzędu 20 czy 100zł. Ale są tacy, którzy będą walczyć o każdy grosz. Bo ich czas jest tak mało wart, że im się opłaca. Przy okazji zyskuję i ja - mam tańszą obsługę w banku. Z mojego punktu widzenia ci gdaczący o 2 złote miesięcznie to mój personel - moi agenci, którzy za 24 złote rocznie walczą także o moje finanse. To się nazywa outsourcing.

    PS. To ja decyduję, co robię z moim czasem. Poprawka - każdy decyduje, tyle że większość z miernym efektem.
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.11, 13:56
    Tak przeliczasz te pieniądzę, jakby o pitruszkę 5gr droższą chodziło. A tu chodzi o zmiany reguł gry, dzis jest to opłata za kartę, następnie pojawią się kolejne opłaty z czasem. Nie od razu, aby ludzie udający sprytnych i przeliczający swój czas tak jak przy poszukiwaniu pietruszki wartej 5 gr mniej, dalej korzystali z usług, przepłacając jednocześnie...
  • massaker 03.06.11, 14:05
    A jak twoim zdaniem powinno się podejść do tematu? Poświęcić kilka godzin na zmianę banku, żeby stanąć z dumą przed lustrem i powiedzieć sobie: "Brawo! Zaoszczędziłem 24 złote!"? Ile jest dla ciebie warte kilka godzin (niekoniecznie nawet w płaszczyznie finansowej)? A ile jest warte 24zł - jak bardzo zubożejesz w ciągu roku, jeśli będziesz miał 24 złote mniej? Będziesz musiał odmówić sobie jakichś przyjemności? Albo wprowadzić jeden postny dzień?

    Zamiast gdakać wystarczy pomyśleć, choćby przez pięć minut. Co to jest 5 minut wobec roku czy nawet paru godzin?
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.11, 14:13
    Znowu - to nie pietruszka, tylko coś więcej, jeśli instytucja zmienia warunki na mniej korzystne, traci moje zaufanie. To warte jest trochę więcej niż 24 zł... Bo dziś będzie to 24 zł w stosunku rocznym, ale jutro wprowadzą kolejną opłatę, kolejne 20 zł... No ale jak chcesz, to płać, nie nakazuj tego innym, jeśli instytucja traci zaufanie, to jej problem, część ludzi po prostu odejdzie.
  • massaker 03.06.11, 14:28
    Widzisz - mojego zaufania nie traci, bo 24 złote w skali roku to wciąż za mała kwota, abym się nad nią pochylał. Mówiąc szczerze, mam rachunki w czterech bankach. Nie mam pojęcia, ile płacę za przelewy, karty, rachunki itp. Pewnie 150zł miesięcznie. A może 120zł? Nie wiem, szkoda mi czasu na te dywagacje. Owszem, zmieniłbym bank, gdyby miał drętwą obsługę, system by się zawieszał, realizacja przelewów trwałaby bardzo długo itp.

    Jeszcze coś - ja nic nikomu nie nakazuję. Każdy robi, co chce. Chcesz zmieniać bank z powodu 24zł rocznie? Zmień. Moim zdaniem to bez sensu, ale widocznie Tobie to odpowiada. I super - wszyscy są szczęśliwi.
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.11, 14:43
    Dziecko Ci wchodzi na głowę, ale nicto, nie ruszę się, bo straciłbym 10 zł karcąc go przez 3 minuty - można i tak, tylko wiesz, później nie zdziw się, jak cię dzieciak oskubie z kasy, a Tobie na starość każe żebrać pod kościołem...
  • massaker 03.06.11, 14:52
    Chyba albo bardzo mylisz niektóre pojęcia, albo nie stać Cię nawet na dwie minuty refleksji.

    Po pierwsze - co to znaczy "dziecko wchodzi mi na głowę"? Po prostu dopomina się mojej uwagi, tak? Czy co innego masz na myśli?
    Po drugie - dzieci się nie karci, ale wychowuje. Raz, że to przyjemniejsze, dwa - przynosi lepsze efekty.
    I wreszcie po trzecie - spędzanie czasu z dzieckiem to jest właśnie ten cenny czas, a raczej - rozsądne spędzanie czasu. Mam czas na wychowywanie dziecka, bo nie tracę kilku godzin na "zarobienie" 24 złotych.

    Przemyśl to, poświęcając na myślenie jakieś 10 minut. Może wpadnie Ci jaka myśl do głowy...
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.11, 16:03
    > Po pierwsze - co to znaczy "dziecko wchodzi mi na głowę"? Po prostu dopomina
    > się mojej uwagi, tak?

    Jeśli domaganie się kolejnych pieniędzy uważasz za dopominanie się uwagi?

    > Po drugie - dzieci się nie karci, ale wychowuje.

    Karanie to również element wychowania, ale jak rozumiem, Ty wychowujesz "bezstresowo".

    > I wreszcie po trzecie - spędzanie czasu z dzieckiem to jest właśnie ten cenny
    > czas, a raczej - rozsądne spędzanie czasu.

    Na prawdę - nie mogę, a te pieniądze, które tracisz?

    > Przemyśl to, poświęcając na myślenie jakieś 10 minut. Może wpadnie Ci jaka myśl
    > do głowy..

    Może Ty tyle poświęcasz, a z wypowiedzi wynika, że tak, bo jak mantre powtarzasz o tym, że szkoda Ci czasu na cokolwiek (pewnie i na myslenie).
  • massaker 03.06.11, 18:09
    Gość portalu: Kaczus (Tomek) napisał(a):

    > > Po pierwsze - co to znaczy "dziecko wchodzi mi na głowę"? Po prostu dopom
    > ina
    > > się mojej uwagi, tak?
    >
    > Jeśli domaganie się kolejnych pieniędzy uważasz za dopominanie się uwagi?

    Hm, widzę, że nie obejdzie się bez odświeżenia pamięci. Aby oszczędzić Ci trudu, zacytuję Twoje słowa: "Dziecko Ci wchodzi na głowę, ale nicto, nie ruszę się, bo straciłbym 10 zł karcąc go przez 3 minuty".

    A teraz wskaż mi ten fragment Twojej wypowiedzi, z której wynika, że "dziecko wchodzi ci na głowę" oznacza (i znowu cytuję Ciebie): "domaganie się kolejnych pieniędzy".

    > > Po drugie - dzieci się nie karci, ale wychowuje.
    >
    > Karanie to również element wychowania, ale jak rozumiem, Ty wychowujesz "bezstr
    > esowo".

    Tak, wychowuję bezstresowo, m.in. nigdy nie ukarałem mojego dziecka, a o klapsie czy innej formie "oddziaływania" fizycznego nawet nie pomyślałem. Karanie to nie jest element wychowania, ale wynik bezradności rodzica.
    Dzięki takiemu wychowywaniu nie mam problemu z dzieciakiem - od dawna sam się ubiera, sprząta zabawki, nie rusza rzeczy, których nie wolno mu ruszać itd. Uczę go zasad, ale dla większości ludzi jest to trudne do zrozumienia - głównie z tego powodu, że jedyną zasadą, której nauczyli się w życiu, to być zachłannym i chciwym. Dlatego są skazani na oszczędności na kwotach rzędu 24zł rocznie.

    > > I wreszcie po trzecie - spędzanie czasu z dzieckiem to jest właśnie ten c
    > enny
    > > czas, a raczej - rozsądne spędzanie czasu.
    >
    > Na prawdę - nie mogę, a te pieniądze, które tracisz?

    Nie wiem, czy próbujesz być prymitywny, czy naprawdę taki jesteś. Od pewnego czasu próbuję do biednych główek wtłoczyć prostą prawdę, że życie jest na tyle cenne, że kilka godzin jest więcej warte niż 24zł, a czas z dzieckiem to czas bezcenny.
    Okazuje się jednak, że dla większości ta oszałamiająca zmysły kwota 24zł przesądza o ich być albo nie być. A Ty - jak się okazuje - nie masz nawet śladowego pojęcia o urokach rodzicielstwa i wydaje Ci się, że można to sprowadzić do pieniędzy. Jeszcze wiele nauki przed Tobą.

    > > Przemyśl to, poświęcając na myślenie jakieś 10 minut. Może wpadnie Ci jak
    > a myśl
    > > do głowy..
    >
    > Może Ty tyle poświęcasz, a z wypowiedzi wynika, że tak, bo jak mantre powtarzas
    > z o tym, że szkoda Ci czasu na cokolwiek (pewnie i na myslenie).

    A jednak szkoda Ci było czasu na myślenie. Ale spróbuj - może kiedyś się uda...
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.toya.net.pl 03.06.11, 20:35
    > Hm, widzę, że nie obejdzie się bez odświeżenia pamięci. Aby oszczędzić Ci
    > trudu, zacytuję Twoje słowa: "Dziecko Ci wchodzi na głowę, ale nicto,
    > nie ruszę się, bo straciłbym 10 zł karcąc go przez 3 minuty".

    No i? Gdzie widzisz sprzeczność? Dziecko w różnym wieku w różny sposób może próbować "wejść Ci na głowę", np epatując postawą roszczeniową....

    > Tak, wychowuję bezstresowo, m.in. nigdy nie ukarałem mojego dziecka, a o
    > klapsie czy innej formie "oddziaływania" fizycznego nawet nie pomyślałem.
    > Karanie to nie jest element wychowania, ale wynik bezradności rodzica.

    Skoro znasz tylko kary cielesne, to nic dziwnego... Ale to pewnie przez to, że aż 10 minut dziennie poświęcasz na myślenie...

    > ale dla większości ludzi jest to trudne do zrozumienia - głównie z tego
    > powodu, że jedyną zasadą, której nauczyli się w życiu, to być zachłannym i
    > chciwym. Dlatego są skazani na oszczędności na kwotach rzędu 24zł rocznie.

    Nie są skazani, jeśli jesteś za głupi, by zrozumieć słowo pisane, to bądź, jako wolny człowiek możesz na własne życzenie tkwić w przeświadczeniu, że robisz najrozsądniej, a że podcinasz gałąź na której siedzisz, pozwalając na to, że ktoś nie wywiązuje się ze zobowiązania na które się umówił, to twój biznes. Nie zdziw się tylko, że gdy nadejdzie pora, że będziesz potrzebował oszczędności, bank wymyśli nową zasadę, że owszem wypłaci ci je, jak zapłacisz dodatkową prowizję. Tylko wtedy będzie już za późno.

    > Nie wiem, czy próbujesz być prymitywny, czy naprawdę taki jesteś. Od pewnego
    > czasu próbuję do biednych główek wtłoczyć prostą prawdę, że życie jest na
    > tyle cenne, że kilka godzin jest więcej warte niż 24zł

    Nie oceniaj innych swoją miarą, to, że Ty nauczyłeś się, że nie opłaci się jechać na drugi koniec miasta po 5gr tańszą pietruszkę, to jedno. Tylko n tym nie należy nauki kończyć. Druga część nauki to taka, że należy wypełniać postanowienia umowy i tego samego wymagać od drugiej strony. Jeśli wybiorę konto spośród innych, a szalę przechyli fakt, że np karta jest całkowicie darmo, a ktoś to w trakcie zmienia, to czuję się oszukany i nie ma znaczenia, czy na 10 zł, czy na 10000. Bo jeśli dziś oszuka na 10zł, jutro spróbuje tej samej sztuczki na 50zł, a potem jeszcze więcej. Nauczyłem się jednej podstawowej rzeczy, tak jak dzieciom, granice wyznacza się od razu, dziecko nie marnuje czasu na testowanie co może, a co nie. Tak samo tu - jeśli ktoś zmienia zasady działania, to niech się nie dziwi, że człowiek poszuka innego rozwiązania. I wiesz na zachodzie się tego nauczyli, dlatego np wycieczka z tej samej firmy kupiona za zachodnią granicą wychodzi taniej (i nie jest obaczona dodatkowymi zapisami o ew dopłatach, jeśli całość zostanie zapłacona podczas zakupu). I wiesz, ci co przepłacają później też robią dobrą minę do złej gry - wylatują razem, są w jednym hotelu itd, tylko, że ci co kupili tą wycieczkę na umowę w kraju cywilizowanym nie są obarczeni dopłatami. Bo tam ludzie na wszelkie zmiany umowy w trakcie jej trwania reagują odpowiednio i nikt takich szwindli tam nie robi na tak dużą skalę...



  • massaker 04.06.11, 14:00
    Gość portalu: Kaczus (Tomek) napisał(a):

    > > Hm, widzę, że nie obejdzie się bez odświeżenia pamięci. Aby oszczędzić Ci
    >
    > > trudu, zacytuję Twoje słowa: "Dziecko Ci wchodzi na głowę, ale nicto,
    > > nie ruszę się, bo straciłbym 10 zł karcąc go przez 3 minuty".
    >
    > No i? Gdzie widzisz sprzeczność? Dziecko w różnym wieku w różny sposób może pró
    > bować "wejść Ci na głowę", np epatując postawą roszczeniową....

    Twoje problemy z myśleniem przejawiają się na każdym polu - umiejętność czytania jest ci równie obca jak zdolność do refleksji. Nigdzie nie pisałem o sprzeczności, zadałem tylko proste pytanie odnoszące się do twoich własnych wypocin, ale widzę, że to zadanie cię przerosło.

    To chyba typowe dla ludzi twojego pokroju (tzn. tych, którzy wyciągają łapę po każdą jałmużnę) - dla was jedyne, czego można chcieć i o co można prosić, to pieniądze. Wyrazy współczucia.

    > > Tak, wychowuję bezstresowo, m.in. nigdy nie ukarałem mojego dziecka, a o
    > > klapsie czy innej formie "oddziaływania" fizycznego nawet nie pomyślałem.
    > > Karanie to nie jest element wychowania, ale wynik bezradności rodzica.
    >
    > Skoro znasz tylko kary cielesne, to nic dziwnego... Ale to pewnie przez to, że
    > aż 10 minut dziennie poświęcasz na myślenie...

    Problemów z rozumieniem słowa pisanego ciąg dalszy. Nawet nie pytam, gdzie w mojej wypowiedzi znalazłeś pochwałę kar cielesnych, bo wystarczy spojrzeć na fragment, który sam cytujesz.

    > > ale dla większości ludzi jest to trudne do zrozumienia - głównie z tego
    > > powodu, że jedyną zasadą, której nauczyli się w życiu, to być zachłannym
    > i
    > > chciwym. Dlatego są skazani na oszczędności na kwotach rzędu 24zł rocznie

    > Nie są skazani, jeśli jesteś za głupi, by zrozumieć słowo pisane, to bądź, jako
    > wolny człowiek możesz na własne życzenie tkwić w przeświadczeniu, że robisz na
    > jrozsądniej, a że podcinasz gałąź na której siedzisz, pozwalając na to, że ktoś
    > nie wywiązuje się ze zobowiązania na które się umówił, to twój biznes. Nie zdz
    > iw się tylko, że gdy nadejdzie pora, że będziesz potrzebował oszczędności, bank
    > wymyśli nową zasadę, że owszem wypłaci ci je, jak zapłacisz dodatkową prowizję
    > . Tylko wtedy będzie już za późno.

    Bełkot. W dodatku nie na temat. Zaczynam rozumieć, dlaczego dla ciebie te 24zł są tak cenne - przypuszczam, że nigdy w życiu nie widziałeś na raz tylu pieniędzy. Zgłoś się do Caritasu albo do innej organizacji charytatywnej...

    > > Nie wiem, czy próbujesz być prymitywny, czy naprawdę taki jesteś. Od pewn
    > ego
    > > czasu próbuję do biednych główek wtłoczyć prostą prawdę, że życie jest na
    >
    > > tyle cenne, że kilka godzin jest więcej warte niż 24zł
    >
    > Nie oceniaj innych swoją miarą, to, że Ty nauczyłeś się, że nie opłaci się jech
    > ać na drugi koniec miasta po 5gr tańszą pietruszkę, to jedno. Tylko n tym nie n
    > ależy nauki kończyć. Druga część nauki to taka, że należy wypełniać postanowien
    > ia umowy i tego samego wymagać od drugiej strony. Jeśli wybiorę konto spośród i
    > nnych, a szalę przechyli fakt, że np karta jest całkowicie darmo, a ktoś to w t
    > rakcie zmienia, to czuję się oszukany i nie ma znaczenia, czy na 10 zł, czy na
    > 10000. Bo jeśli dziś oszuka na 10zł, jutro spróbuje tej samej sztuczki na 50zł,
    > a potem jeszcze więcej. Nauczyłem się jednej podstawowej rzeczy, tak jak dziec
    > iom, granice wyznacza się od razu, dziecko nie marnuje czasu na testowanie co m
    > oże, a co nie. Tak samo tu - jeśli ktoś zmienia zasady działania, to niech się
    > nie dziwi, że człowiek poszuka innego rozwiązania. I wiesz na zachodzie się teg
    > o nauczyli, dlatego np wycieczka z tej samej firmy kupiona za zachodnią granicą
    > wychodzi taniej (i nie jest obaczona dodatkowymi zapisami o ew dopłatach, jeśl
    > i całość zostanie zapłacona podczas zakupu). I wiesz, ci co przepłacają później
    > też robią dobrą minę do złej gry - wylatują razem, są w jednym hotelu itd, tyl
    > ko, że ci co kupili tą wycieczkę na umowę w kraju cywilizowanym nie są obarczen
    > i dopłatami. Bo tam ludzie na wszelkie zmiany umowy w trakcie jej trwania reagu
    > ją odpowiednio i nikt takich szwindli tam nie robi na tak dużą skalę...

    Musiałeś się bardzo namęczyć, żeby wyprodukować naraz tyle słów, dbając, aby nie miały nawet odrobiny sensu. Dlatego nie przeczytałem twojego bełkotu - szkoda mi czasu.

    Żegnam, a tobie życzę udanych łowów pod kościołem. Kto wie, może ze 2 złote dostaniesz?
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.toya.net.pl 05.06.11, 09:32
    > Twoje problemy z myśleniem przejawiają się na każdym polu - umiejętność
    > czytania jest ci równie obca jak zdolność do refleksji.

    i zaraz później odpowiadasz:

    > > Skoro znasz tylko kary cielesne, to nic dziwnego... Ale to pewnie przez
    > > to, że aż 10 minut dziennie poświęcasz na myślenie...
    >
    > Problemów z rozumieniem słowa pisanego ciąg dalszy. Nawet nie pytam, gdzie w
    > mojej wypowiedzi znalazłeś pochwałę kar cielesnych, bo wystarczy spojrzeć na
    > fragment, który sam cytujesz.

    Tyle na temat tego, kto nie potrafi czytać ze zrozumieniem.

    > Żegnam, a tobie życzę udanych łowów pod kościołem. Kto wie, może ze 2 złote
    > dostaniesz?

    widzę, że masz już doświadczenie.
  • Gość: QwertyF IP: *.dynamic.mm.pl 03.06.11, 13:08
    A przestań pierdzielić, przelicz sobie takich wydymanych klientów w skali globalnej a nie jednostkowej, i taki proceder krętactwa i wciskania kłamstw nabija im kiesę.
    A ty się zachowujesz jak nowobogacki, dla którego 10zł to pieniądze, którymi się można podetrzeć, tylko, że 10+10 daje 20.
    Jak jesteś tak ochoczo nastawiony do płacenia za każda pierdołę i to często za coś co zostało wciśnięte kłamstwem to twój problem.
  • Gość: mskr IP: *.itsa.net.pl 03.06.11, 13:31
    A co mnie obchodzi, ile zarabia bank? To jego problem, nie mój.

    A co do nowobogactwa... Cóż, jeśli dla ciebie kwota rzędu 10-20zł sytuuje człowieka w rzędzie bogatych, to chyba mogę ci tylko współczuć. Bo 10 złotych to się daje facetowi na stacji benzynowej za wymianę żarówki w reflektorze. I co - taki facet też się staje bogaczem?
  • schweiz 03.06.11, 13:14
    Nie chodzi tłuku o to ile mi ukradli, tylko o sam fakt, że niby poważna instytucja chwyta się tak cwaniackich metod żeby wycyganić od klienta choćby te kilka złotych więcej.
  • Gość: mskr IP: *.itsa.net.pl 03.06.11, 13:28
    Widzę, że nerwy puszczają. Musi cię te 10zł bardzo boleć. Nie będzie szyneczki na święta, co? Wysłać ci paczkę sucharów?
  • tomekjot 04.06.11, 10:20
    a ty jesteś cham i burak:)))

    W umowie miałeś napisane, że opłaty ponosisz zgodnie z TOiP
    --
    inwestycjenaemeryture.blogspot.com/

  • Gość: veganjihad IP: *.toya.net.pl 03.06.11, 12:15
    czy wy zglupieliscie? karty z delfinkiem to EKARTY, czyli wirtualne
    SĄ za darmo nadal..
    www.mbank.pl/indywidualny/karty/wirtualne/
  • Gość: bystryZbych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.11, 12:31
    Sam zgłupiałeś pajacu. Karta z delfinkiem, to karta debetowa. To o czym Ty piszesz, to karta wirtualna, którą można kupować wyłącznie w internecie (nie ma możliwości zapłacenia w tradycyjnym sklepie ani podjęcia gotówki z bankomatu).
  • Gość: adam IP: *.play-internet.pl 03.06.11, 12:45
    jak zrezygnowac jak mCzat i mPartyLine nie dziala w ogole :/
  • Gość: polak maly IP: *.dip.t-dialin.net 03.06.11, 12:59
    gdy czytam te opinie milionerow, ze dla nich ta oplata nic nie znaczy, to zastanawiam sie, czy to dzialania PR banku, czy glupota. Bo z taka latwoscia daja sie rabac tu na 2 zl, gdzie indziej na 5.
    A niezaleznie jak duzo z osob niezadowolonych rzeczywiscie odejdzie z mbanku, to zamiast spodziewanych zyskow od brakujacych klientow beda miec ZERO dochodow. I prosze nie mowic, ze zastapia ich nowi klienci, bo raczej podnoszenie oplat nie zacheca do otwierania rachunkow. A moze sie myle i dzisiaj dziala to inaczej?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka