• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

renta dla dziecka po śmierci ojca Dodaj do ulubionych

  • 02.04.12, 09:06
    Witam
    Rozwiodłam się z mężem 7 lat temu - były mąż zmarł tydzień temu.
    Wychowuję samotnie naszego syna 10 letniego.
    W czasie naszego małżeństwa jak i wcześniej ojciec dziecka jakieś tam prace miał ale w większości unikał pracy jak ognia... Po naszym rozwodzie tez pracował rzadko, nie wiem ile razy na umowę. jeśli już pracował dłużej to tylko na czarno żeby nie płacić alimentów. Wiem też że pracował legalnie w Niemczech ale był to krótki czas.
    Alimentów nie płacił - miałam fundusz alimentacyjny.
    Wszędzie czytam na temat renty rodzinnej i spotykam się z różnymi opiniami i przepisami. Były mąż nie miał na pewno przyznanego prawa do renty przed śmiercią.

    Za czasów jeszcze naszego małżeństwa w funduszu emerytalnym uposażonym był nasz syn - z tego co wiem były mąż nie zmieniał uposażenia więc jak się dowiedzieć czy będzie miał syn wypłacone jakieś pieniążki z FE? (możliwe iż rodzina zmarłego nie przekaże nam informacji)
    Czy jest szansa na to aby syn otrzymał chociaż najniższą rentę po ojcu?
    Czy to ja muszę szukać śladów jego pracy w latach poprzednich czy jest to wszystko w ZUS-ie
    I co z pracą w Niemczech?
    Edytor zaawansowany
    • 02.04.12, 18:43
      zadzwon albo udaj sie na rozmwoe do ZUS .
      tam cię pokierują co i jak musisz zrobic, aby dziecko otrzymywalo rente po ojcu.
    • 03.04.12, 02:59
      Niestety, czarno to widzę.

      1. O Jaki fundusz emerytalny chodzi? 3 filar czy zus? w Polsce czy w Niemczech? Podaj jakieś konkrety.

      2. W zasadzie, jeśli chodzi o gwarantowane pieniądze, to można się starać tylko o jakieś grosze z zus-u z tytułu półsieroctwa, ale skoro zmarły nawet nie płacił alimentów i dostawałaś kasę z FA, to nadal będą to absolutne grosze.

      3. To, że kiedyś pracował krótko legalnie w Niemczech jest bez znaczenia.

      Reasumując - powinnaś skierować kroki do ZUS. Oprócz tego nikły cień szansy widzę w tym funduszu emerytalnym (pkt. 1), ale musisz podać więcej szczegółów.
      • 03.04.12, 18:52
        co do FE to chodzi o 2 filar w Polsce - podobną sytuację miała moja znajoma tylko że to jej syn zmarł i jako matka otrzymała wszystkie zgromadzone w funduszu emerytalnym pieniążki

        macie rację - konkretów będę się dowiadywać w ZUS-ie.
        • 03.04.12, 23:36
          jeśli na wypadek śmierci ustanowił zapis na rzecz syna w swoim OFE, to ewentualne środki tam zgromadzone przejdą na niego dość sprawnie (są w takim przypadku wyłączone z masy spadkowej).

          ale jak był z niego taki leser, to za wiele do tego OFE nie spłynęło - pewnie maksymalnie z parę tysięcy złotych i to wszystko
          • 03.04.12, 23:41
            i muszę Cię jeszcze zmartwić bo znalazłem coś takiego

            Czy po niepracującym ojcu przysługuje renta rodzinna?
            Ewa Kania 10-07-2009, ostatnia aktualizacja 10-07-2009 13:13


            Czy dziecko będzie miało prawo do renty rodzinnej po zmarłym ojcu, jeżeli ten nie pracował w ciągu ostatnich lat i nie był nigdzie ubezpieczony, a alimenty wypłacało państwo? Czy jeżeli renta się nie należy, to czy alimenty mogą być dalej wypłacane?

            Dziecko nie będzie miało prawa do renty rodzinnej po zmarłym ojcu, który w ciągu ostatnich lat nie pracował i nie był nigdzie ubezpieczony.

            Zakładamy bowiem (tego nie wiemy), że ojciec dziecka, nie miał ustalonego prawa do emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy, jak również nie spełniał warunków wymaganych do uzyskania jednego z tych świadczeń (art. 65 ust.1 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych).

            Dziecko nie będzie również otrzymywać alimentów z funduszu alimentacyjnego. Więcej informacji na ten temat w artykule: Nie trzeba samotnie wychowywać dziecka

            Prosimy również o zapoznanie się z serwisem: rp.pl » Prawo » Świadczenia » Renty » Renta rodzinna
            "Rz" Online
            © Wszystkie prawa zastrzeżone

            www.rp.pl/artykul/332106.html
            • 15.04.12, 10:36
              Byłam w ZUS-ie, dostałam wniosek do wypełnienia - będą brać pod uwagę okres zatrudnienia z ostatnich 10 lat lub wszystkie okresy zatrudnienia po 15 roku życia zmarłego (dwóch pracowników i dwie odpowiedzi...)
              Problemem jest to że to ja mam udokumentować i przedstawić wszystkie świadectwa pracy a to był człowiek tak nie przywiązujący uwagi do dokumentów że nawet jego rodzina zapewne nie ma wszystkiego (jeśli w ogóle coś ma)
              Po mojej uwadze, że dlaczego dziecko ma być pozbawione środków skoro ja z ojcem dziecka nie utrzymywałam żadnych kontaktów, nie śledziłam po rozwodzie jego okresów pracy na czarno i legalnie a skoro odprowadza się składki do ZUS-u to oni powinni mieć wszystkie dane pracownik powiedział żebym napisała takowe oświadczenie, iż nie mam możliwości znalezienia takich dokumentów to oni sobie wtedy znajdą (łaskawcy)
              • 15.04.12, 17:57
                Przekopałem net, bo zaciekawiła mnie ta sprawa, ale wnioski nie są budujące dla osób w Twojej sytuacji.

                ZUS będzie teraz sprawdzał okresy zatrudnienia zmarłego. Robi się to według takiej samej procedury jakby zmarły starał się o rentę, przy czym fakt śmierci jest tu uznawany za dzień spełnienia warunku wymaganego inwalidztwa. A zatem, żeby dziecko dostało świadczenie po ojcu powinny być przez zmarłego odprowadzane składki co najmniej przez 5 lat w ciągu ostatnich 10 lat - chyba, że szanowny zmarły usunął się z tego świata przed 30 rokiem życia, wtedy te wymagane okresy płacenia składek na ZUS są niższe (4 lata pracy jeżeli zmarł w wieku 26-30 lat, 3 lata 23-25 lat, 2 lata 20-22 lat, rok poniżej 20 lat). Stąd wynikła owa niejednoznaczność w wypowiedziach dwóch pracowników ZUS. Niestety, muszę również dodać, że ustanie składek wpłacanych przez zmarłego powinno nastąpić nie później niż na 18 miesięcy przez jego zgonem. Ten warunek musi być równolegle spełniony.

                Radziłbym mimo wszystko samej spróbować poszukać dokumentów zatrudnienia (Rp-7), lub przynajmniej nazw zakładów pracy/ pracodawców, gdzie mógł pracować były mąż. To przyspieszy i ułatwi sprawę, ZUS sam z siebie może przeciągać działania przez rok, a potem po prostu odpowie, że nic nie znalazł :-/ I co mu zrobisz?

                Ja to wszystko widzę czarno. Z tego co pisałaś w pierwszym poście bardzo wątpię, aby zmarły spełniał wymogi formalne ZUS. W ostateczności, po wyczerpaniu całej procedury, możesz jeszcze złożyć w ZUS wniosek o rentę specjalną dla dziecka, tylko trzeba go bardzo dobrze umotywować - zdanie takie jak napisałaś, czyli dlaczego dziecko ma być pozbawione środków skoro ja z ojcem dziecka nie utrzymywałam żadnych kontaktów wywoła jedynie wzruszenie ramion. Zresztą, co byś nie napisała, rentę specjalną dostaje jeden wnioskodawca na dziesięć.

                Nie czekając na rozstrzygnięcie sprawy renty dla dziecka, tam, gdzie pobierasz teraz zasiłek rodzinny na dziecko, złóż wniosek o przyznanie dodatku z tytułu samotnego wychowywania dziecka, nie jest to za wiele bo bodajże 170 zł, ale zawsze coś.

                I to wszystko, państwo polskie nic więcej dla osób w Twojej sytuacji nie przewiduje :-/ pozdrawiam
                • 17.04.12, 08:40
                  dziękuję za wyczerpujące informacje :)
                  dodatek 170 zł przyznano mi od razu jak zgłosiłam śmierć ojca dziecka.

                  Natomiast jeśli chodzi o staż jego pracy to na 100% w okresie ostatnich 10 lat życia nie pracował będąc zarejestrowanym dłużej jak pół roku (jeśli oczywiście wliczają w to okres pracy podczas odsiadywanego wyroku) bo oczywiście ze względu na komornika nie chciał normalnej roboty.
                  Ponadto ja znam nazwy zakładów pracy z tego czasu gdy byliśmy małżeństwem i z przed ale nie pamiętam okresów tej pracy. Zmarł w wieku 39 lat
                  Dzisiaj mam się spotkać z jego siostrą która mi powie gdzie są (kto ma) jego dokumenty.

                  W necie również napotkałam wiele na ten temat wypowiedzi, co niektóre osoby sądziły się z ZUS-em i wygrały. Ja postaram się złożyć wniosek z tym co uda mi się skompletować i zobaczymy - gdyby dziecko otrzymało jakąś rentę to miałoby ją odkładaną na polisę aby mu chociaż w części przyszłość zabezpieczyć.

                  z17 wiesz może jak to jest z funduszem emerytalnym? Czy to ja mam się skontaktować z nimi w celu sprawdzenia uposażenia?
                  Pozdrawiam
                  • 17.04.12, 23:18
                    1. Tak, jeśli chodzi o pieniądze z OFE, to Ty musisz się skontaktować z funduszem emerytalnym. Zadzwoń na infolinię tego OFE i tam Ci już wszystko powiedzą. Mają 3 miesiące na wypłatę (liczone od chwili zarejestrowania kompletnego zgłoszenia), z tym, że nie bardzo wiem jak to wygląda w przypadku, gdy jedynym uposażonym jest małoletnie dziecko. Bo gdybyś to Ty była uposażona, fundusz emerytalny wypłaciłby Ci połowę tego co zostawił były mąż w gotówce, a drugą połowę przelewem na rachunek Twojego OFE. Z dzieckiem to będą jakieś przedziwne kombinerki i obawiam się, że kasa może zostać zamrożona.

                    2. Żeby dziecko dostało rentę rodzinną z ZUS, były mąż musi mieć w historii zatrudnienia te 5 pełnych lat opłacania składek w ciągu ostatnich 10 lat. Jeśli była to cały czas rwana i szarpana praca po miesiąc- parę miesięcy, to czeka Cię prawdziwa droga przez mękę w poszukiwaniu pracodawców i kompletowaniu zaświadczeń o zatrudnieniu (Rp-7). Zajmowałem się kiedyś grzecznościowo szukaniem takich kwitów odnośnie jednego pana pijaka dorabiającego po różnych agencjach ochrony i był to koszmar (niektóre już dawno nie istniały, inne ignorowały korespondencję, jeszcze inne płaciły mu pod stołem itp.). Jeśli chodzi o ew. pracę w więzieniu to akurat z tym będzie najprościej, bo jeśli tam pracował to legalnie i łatwo to udowodnić (ale teraz niewielu więźniów pracuje - jest to przywilej na który się długo czeka w kolejce i trzeba 'zasłużyć'). I jeszcze.... jeśli uciekał przed komornikiem, to oczywiście głównie pracował na czarno, ale być może małe kwoty brał legalnie (jest przecież kwota wolna od zajęcia komorniczego), albo brał legalne prace i uciekał po 2-3 miesiącach zanim komornik go wytropił. Także są pewne szanse, że być może coś z tego uda się sklecić.

                    pzdr.
                    • 18.04.12, 20:59
                      Witaj
                      mogę sobie darować jakiekolwiek składanie wniosku. W ostatnich 10 latach będzie tego góra pół roku - więzienie trzy m-ce i jeden zakład pracy gdzie go zatrudniono i po tygodniu pracy poszedł na miesięczne chorobowe ........
                      wcześniejsze lata skoro się nie liczą to nawet nie ma sensu żeby to zbierać.
                      A to co na czarno to było w całości na czarno.

                      Co do OFE dzwoniłam już do tego, w którym sama osobiście mu wybrałam - mam podać pesel i nr NIP i oni sprawdzą. Gorzej jeśli zmienił OFE (bo znam kilka osób, które zmieniały) przeciez nie będę dzwonić do każdego z osobna - może ZUS udzieli mi takiej informacji. Przecież to oni przesyłają ze składek należną część do OFE

                      Pozdrawiam
                      • 18.04.12, 22:34
                        Przykro mi - rozwiodłaś się z mężem dawno temu, przecięłaś niezdrową sytuację, nie ponosisz odpowiedzialności za jego dalsze życie, a teraz trafia ono w Ciebie rykoszetem. Życzę hartu ducha, bo chyba głównie tego można w tych okolicznościach życzyć. Pozdrawiam EOT
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.