Dodaj do ulubionych

karta danych osoby - po co to jest?

28.03.17, 20:31
Założyłem sobie konto osobiste + oszczędnościowe w Deutshe bank. Kurier przyjechał z takim dokumentem jak w tytule. No i zacząłem wypełniac tą kartę. Trochę zdziwiły mnie dwie pozycje.
1. Cel zamierzonych stosunków gospodarczych z DB
2. Źródło pochodzenia wartości majątkowych

W punkcie pierwszym zaznaczyem ' bieżąca obsługa płatnosci. W punkcie drugim 'sprzedaż nieruchomości". Nie wiem po co to komu skoro konto wiadomo ze służy do obsługi płatnosci a źródeł majatku jest zwykle wiecej niż jedno choć na potrzeby tego konta zaznaczyłem tylko sprzedaż nieruchomosci bo z tego źródła pozyskałem fundusze które zamierzam tam przelać. Nie ma na przykład pozycji 'wygrana w lotto" :-)
Tylko mam pytanie. Czy jak zadeklarowałem tak a nie inaczej to w przyszłości bedę mógł tam wpłacić inne dochody i czy będę mógł otwierać inne produkty typu fundusze lub lokaty skoro zaznaczyłem tylko że konto służy do bieżących płatnosci. No w sumie będę na oszczędnosciowym głównie oszczędzał .
Nie bardzo rozumiem po co te oświadczenia tak szczegółowe skoro bank i tak może sobie sprawdzić skąd majątek jeśłi to bedzie podejrzane i czy nie piorę pieniedzy a zwłaszcza jak wykorzystuje konto.
Kiedyś w Aliorze otwierałem konto i tam to nawet niczego nei trzeba było podpisywać tylko smsowa weryfikacja a w tej firmie to cała procedura weryfikacyjna w wersji papierowej. W sumie dobrze, ale jak na miejscu nie ma oddziału to jest to kłopotliwe .
Chcialbym mimo wszystko wiedzieć jak na przyszłosć podchodzić do tego typu dokumentów i jak je wypełniać.
Edytor zaawansowany
  • koziorozka 29.03.17, 09:30
    > Czy jak zadeklarowałem tak a nie inaczej to w przyszłości bedę mógł tam wpłacić inne dochody i czy będę mógł otwierać inne produkty typu fundusze lub lokaty

    - Tak
    Zapewniam cię, że połowa pracowników banku nie rozumie sensu wielu rubryk.
    Kontrolą pochodzenia kasy bank się nie zajmuje. Ma tylko obowiązek przesyłania info o przelewach powyżej (nie pamiętam sumy, dużo) do Generalnego Inspektora Informacji Finansowej. GIIF sprawdza pochodzenie albo nie. Jak ma na kogoś oko, to sam do banku o dane występuje.
  • mondrian4 29.03.17, 09:46
    No dobrze. dzięki za informację. Powiedz mi jeszcze teraz jak mam bezpiecznie zatytułować przelew. Kupujący mieszkanie wpłacił mi normalnie całą zadeklarowaną sumę z aktu notarialnego na konto i w tytule wpisaliśmy po prostu nr repozytorium. Do dziś żadnego wezwania do US ani przed oblicze Inspektoratów finansowych nie dostałem na szczęście. No ale teraz chcę tymi pieniędzmi obracać na lokatach i kontach oszczędnosciowych. jak przelewać te pieniadze żeby nikt nie wezwał mnie na wyjaśnienia? Za każdym razem mam wpisywać w tytułach że to pieniądze pochodzące ze sprzedaży mieszkania i ze jest to wpłata własna? Przepraszam za może naiwne pytanie ale nigdy nie robiłem przelewów na setki tysięcy i nie chciałbym narobić sobie kłopotów. A to że taki przelew zostanie odesłany do GIFF to pewne. No z drugiej strony już przy kupnie taki dostałem i żadnego problemu nie było wiec i tym razem pomiedzy moimi rachunkami nic nie powinno wzbudzać podejrzeń.
    I druga sprawa. Wiadomo że pieniądze są oprocentowane. Od odsetek pobierany jest podatek i do mnie trafia już pieniądz opodatkowany. skąd na przykład US w czasie jakiejś hipotetycznej kontroli ma wiedzieć ze to pieniądze z opodatkowanej już lokaty a nie jakieś pokątne środki ? Ma zbierać teraz dokumentację operacji na kontach? Chyba tak wypadałoby robić na wszelki wypadek.
  • koziorozka 29.03.17, 10:02
    US ma 5 lat (w praktyce 6) na wezwanie cię, więc raczej cię nie minie sprawdzenie wszelkich formalności.
    Banki to inna "ścieżka" i przelewy wypełniasz tak jak chcesz - np. lokata 3 m-ce 2,5% w MajorBank. Jak lokata się skończy też możesz ją podpisać "z lokaty 3 m-ce 2,5% w MajorBank". Będziesz miał jasność w finansach.

    Banki zgłaszają każdy przelew powyżej 15 tys. euro, ale jeszcze nie słyszałam, żeby kogoś dla przelewów 100 tys. zł wzywali. Poza tym poza wysokością przelewu musi być coś jeszcze, żeby służby się zainteresowały
    Tu poczytaj o milionach takich transakcji
    www.mf.gov.pl/c/document_library/get_file?uuid=22ac6a62-b882-438f-bbe9-2eddd0d4ce12&groupId=764034
  • mondrian4 29.03.17, 10:18
    >US ma 5 lat (w praktyce 6) na wezwanie cię, więc raczej cię nie minie sprawdzenie wszelkich formalności.

    Nie bardzo rozumiem co masz na myśli. Akty notarialne są spisane, podatek kupujący odprowadził wiec US chyba ma gdzieś w papierach że ja byłem stroną sprzedającą i dostałem zapłatę więc nie wiem czy czegos jeszcze ode mnie bedą potrzebowali. Wszystko jest legalnie. Właśnie mnie ciekawiło czy US wie ze sprzedałem mieszkanie i otrzymałem zapłatę? W sumie to chyba tak.
    A pytam się tak dokładnie bo po co mi wizyty w US? Już raz byłem za spóźniony PIT i wiecej za gapiostwo to raczej nie mam ochoty się tam stawiać :-)
  • mondrian4 29.03.17, 10:21
    Słuchaj, a US w ogóle wie że ja dostałem jakąś zapłatę za to mieszkanie? Do US na pewno trafił podatek od kupującego i chyba notariusz powiadomił o takiej transakcji wiec co ja mam jeszcze jakichś formalności oczekiwać? Chyba nie. Wiadomo mi że US nie ma dostępu do kont bankowych z byle powodu i na zawołanie, ale chyba powinni mieć jakis ślad transakcji i kwoty zapłaty?
  • koziorozka 29.03.17, 10:32
    Na przepisach podatkowych się nie znam, ale chodzi mi po głowie, że sprzedający coś w US zgłasza...
    www.podatki.egospodarka.pl/105551,Sprzedaz-nieruchomosci-obowiazki-wobec-urzedu-skarbowego,1,69,1.html
  • mondrian4 29.03.17, 10:42
    to mnie nie dotyczy bo mieszkanie nabyłem w 2003r w drodze darowizny

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka