Dodaj do ulubionych

Co to jest "przelew gotowkowy"???

12.03.07, 19:01
O ile dobrze rozumiem slowa, taki paradoksalny lapsus jezykowy sciagnie na
mnie glosy fachowcow bankowosci, ale nie jest to moj wymysl.
Wiec gwoli zrozumienia:
- za operacje gotowka uwazam np. wyciagniecie pieniedzy z bankomatu, z kasy,
na poczcie, zaplate gotowka w sklepie itp. - tu zgadzam sie z opinia mojego
banku; podsumowujac - wszystko, gdzie trzymam pieniadze (papierki lub monety
w reku, karta nie jest jako takim pieniadzem a jedynie srodkiem platniczym!)
- za operacje bezgotowkowa - wszystkie operacje, gdzie nie trzymam papierkow
ni metalowych monet w reku, i nie nastepuje ich przekazanie. A wiec w
starodawnym ujeciu transakcja w stylu "ja ci kunia, ty mi dwie swinki i
owce", w nowoczesnym - platnosci karta kredytowa, karta platnicza, przelewy.

W mysl takiej definicji, z zalozenia przelew jest transakcja bezgotowkowa.
Otoz moj genialny bank wydziela dwa rodzaje przelewow: bezgotowkowe, i
GOTOWKOWE. Roznia sie one tym, gdzie wplacamy pieniadze: jak placimy za
mieszkanie, jest to przelew bezgotowkowy, jak gdzie indziej (ubezpieczenia za
samochod, platnosc przelewem za transakcje na allegro) - to gotowkowy (pewnie
juz niektorzy wiedza, o jaki bank chodzi).
W regulaminie nie ma tak wyraznego podzialu, jest jedynie (oprocz
precyzyjnych zapisow o wyplacie z bankomatu) enigmatyczny zapis o "uznaniu
danej transakcji przez polskie prawo lub system rozliczeniowy za transakcje
gotowkowa".
To ktos mi wyjasni, co jest przelewem gotowkowym i jaka jest tego podstawa
prawna (jasna i precyzyjna, a nie "my ci uznamy, to siedz cicho i plac(z)?)
Dodam, ze bylem bezposrednio w banku, ktory odeslal mnie do doradcy
telefonicznego, ktory nie chcial tak oczywistej odpowiedzi udzielic bez
podania numeru telefonicznego PIN (jakby to cokolwiek pomagalo?), a wreszcie
okazal sie niekompetentny (brak odpowiedzi).
Edytor zaawansowany
  • rapida1 12.03.07, 20:09
    pracowałam kiedys w millenium i tam tez było tak nakrecone z tymi
    przelewami..powiem tak, lepiej sie w to nie zagłębiac bo jakbys tego nie
    rozszyfrował to i tak bank powie Ci inaczej...niestety tak juz jest w naszym
    kraju :)
  • zetkaf 12.03.07, 21:12
    a) jesli pozwalasz na bezprawie - jestes winny bezprawia rownie bardzo, co
    zboj, co cie lupi...
    b) mowi o kredycie, a nie o dostepie do wlasnej gotowki... w razie czego to ONI
    beda musieli udowodnic ze im cos wisze, a nie ja im. I niech ida do sadu. A
    wypowiedza umowe - hmmm... banki lubia robic to bezprawnie, a to moze je
    kosztowac troche...
  • rapida1 12.03.07, 21:15
    zgadzam sie całkowicie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka