Dodaj do ulubionych

Komu wcześniejsza emerytura, komu pomostówka?

IP: *.range81-132.btcentralplus.com 13.03.07, 18:28
te kobiety, ktore sie urodzily 1 stycznia 1953, nic tylko sie zabic...
Edytor zaawansowany
  • Gość: Przyszły emeryt IP: *.man.bydgoszcz.pl 13.03.07, 19:02
    Napiszcie o tych co urodzili się po 1949 roku a mają przepracowane 25lat
    i 15 w szczególnych warunkach,jak oni będą mieli po zmianach przepisow .
  • Gość: leo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 19:14
    Rozbój w biały dzień. Tracę tu prawo do wcześniejszej emerytury ponieważ
    urodziłem się już w roku 1948 więc na początku 2008 roku ukończę 60 lat, mając
    łączny staż pracy 41 lat, w tym 25 lat w warunkach specjalnych. Przypuszczalnie
    należne mi pieniądze bardziej będą przydatne na "misję" w Afganistaniae.
  • 13.03.07, 19:39
    Stac nas - to biedne Niemcy wydłużają wiek emerytalny do 67 lat. U nas na odwrót.
    Młodzi wyjezdzają, 40-50latkowie na emerytury, za 5 lat będą tylko emeryci i dzieci.
  • 31.07.07, 11:35
    zostana wierni władzy emeryci 33 latkowie ( pilicja, wojsko, klawisze i
    inne twory stojące za naszymi pryncypałami).
  • Gość: ZNAJOMY KUNTA KINT IP: *.kalisz.mm.pl 26.09.07, 10:24
    JAK CI NIE PASUJE TO JEDŹ DO BIEDNYCH NIEMIEC, A JESZCZE LEPIEJ TO
    IDŹ SIĘ OGOLIĆ DO 67-MIO LETNIEGO FRYZJERA , KTÓREMU ZE STAROŚCI
    RĘCE SIĘ TRZĘSĄ,ZROBISZ DOBRY UCZYNEK DLA ZUS-U
  • 10.10.07, 22:13
    Pisanie dużymi literami, oznacza w internecie krzyk. Nie krzycz na nas.
    Poza tym, trudniej się czyta takie teksty.
    --
    Wybieraj
  • Gość: miki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.07, 08:21
    pomysl co piszesz baranie
  • Gość: maria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 15:12
    mam 36lat pracy i 53 lat życia dlaczego nie będę mogła przejść na wcześniejszą
    emeryturę przecież niczym się nie różnię od innych kobiet te które chcą
    pracować do 70 lat niech pracują widocznie nie są zmęczone jak można tak nie
    równo traktować ludzi nie Pani minister pracuje do 100lat
  • Gość: elusia1314@wp.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.13, 21:04
    Witam. Czy kobietą urodzonym w 1958r należy się pomostówka?
  • Gość: Marti IP: *.play-internet.pl 11.09.13, 18:46
    A ja mam 35 lat pracy 53 lata życia i przechodzę na pomostówkę ,więc jak to jest dokładnie ???
  • Gość: wasilewska IP: 193.59.95.* 21.08.07, 07:59
    powinno zostać tak jak było 55 lat kobieta a 65 lat mężczyzna
    tylko zakaz całkowity pracy na 1/2 etatu czy co kolwiek ,nie wolno
    nic dorobić. Powinny też zostać wszystkie nabyte przywileje np.w
    warunkach szkodliwych przepracowane 15 lat.
    A co najważniejsze wyrównać kominy płacowe ,dlaczego kierownik czy
    dyrektor zarabia miliony czy on ma inny żolądek ,nie jest tyjko
    znajomy znajomego i przywieziony w tzw. teczce
  • 13.03.07, 19:20
    Ja rozumiem, że w wieku 60 lat ktoś może być z powodów zdrowotnych niezdolny do
    ciężkiej pracy hutnika, ale to nie powód żeby wszystkim dawać darmową kasę
    hurtem. A może taki młody emeryt jest zdolny do pracy w roli stróża nocnego na
    parkingu strzeżonym?

    Wy się dziwicie dlaczego w Polsce jest bezrobocie i szara strefa. Ja wam
    powiem. Bo państwo i emeryci OKRADAJĄ pracujących ludzi. Każdy robotnik musi
    wyrobić DWA-TRZY RAZY TYLE ile dostanie na rekę, bo resztę zabiera ZUS, PIT i
    VAT.

    Przyszłość Polski wygląda tak, że młodzi ludzie będą uciekać do krajów w
    których nikt ich w ten zbójniczy sposób nieokrada. W Polsce zostaną ci co
    języków nie znają.
  • Gość: leo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 19:35
    Sądząc po Twojej wypowiedzi,masz mentalność, która już teraz predystynuje Cię
    do zaszczytnej posady nocnego parkingowego ciecia. Czy jesteś w stanie
    wyobrazić sobie, co to jest ćwierć wieku pracy w warunkach specjalnych ? A te
    ZUS-y i inne haracze zabierane przez ponad 40 lat to nie dają prawa do niczego?
    Może to dla Ciebie zbyt trudne ale zanim coś napiszesz, spróbuj pomyśleć.
  • Gość: Prudent IP: 212.160.172.* 13.03.07, 20:06

    Czy podczas każdej dyskusji rozpoczynasz od bezpardonowego ataku na Twojego
    rozmówcę?

    Poprzednik napisał, że nie powinno być żadnych odstępstw od ustalonego wieku
    emerytalnego.
    Moim zdaniem ma racje. Za warunki specjalne są stosowne opłaty. Dodatkowo
    uciążliwość warunków pracy powinien wyliczyć wolny rynek a nie polityk.

    Ponieważ gdy robi to polityk to zawsze okaże się, że większe grupy nacisku mają
    gorsze warunki pracy i powinny wcześniej przechodzić na emerytury.

    Na podstawie tej tezy poprzednik prognozuje, że ubędzie ludzi, którzy będą
    chcieli utrzymywać tak niewydolny system.

    Jeżeli uważasz, że ten system jest korzystny z punktu widzenia ekonomicznego to
    poproszę Cię o tezę i klika argumentów.
  • Gość: leo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 20:35
    Jedynym realnym argumentem jest wcześniejsze fizyczne wyeksploatowanie
    organizmu. Praca w tzw warunkach specjalnych nie ma w polskich warunkach
    żadnego odzwierciedlenia w postaci dodatków, które mogłyby dewastację organizmu
    spowolnić lub zrekompensować.

    Tak samo nie przemawia do mnie przytoczony przez jednego z dyskutantów przykład
    Niemców podnoszących obecnie wiek emerytalny do 67 lat. Proszę sobie porównać
    warunki pracy i bytowania przeciętnego Niemca oraz jego zaplecze socjalne i
    opiekę zdrowotną przez tych kilkadziesiąt lat zawodowej aktywności i zestawić
    go potem z polskim rówieśnikiem w wieku okołoemerytalnym.

    Każdy, kto twierdzi, że ich kondycja fizyczna jest porównywalną, kłamie
    świadomie lub nie ma pojęcia, o czym mówi.
  • Gość: Prudent IP: *.chello.pl 13.03.07, 22:21

    Z eksploatacją człowieka się zgodzę.
    Nawet nie fizyczną ale psychiczną.
    Nie da się po wielu latach fizycznej pracy przeskoczyć na informatyka.

    Ale pozostają nam dwa rozwiązania
    albo najniższe emerytury w UE albo/oraz dalsza masowa ucieczka młodzieży.

    Obawiam się, że Niemcy nie przechodzą na wiek 67 bo tak zgodziły się związki.
    Oni już nie mają z czego finansować emerytur.
    Z zapowiedzi Min.Finansów taka sytuacja w Polsce nastąpi za 6 lat.
  • Gość: Tomek IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 13.03.07, 23:39
    > Proszę sobie porównać
    > warunki pracy i bytowania przeciętnego Niemca oraz jego zaplecze socjalne i
    > opiekę zdrowotną przez tych kilkadziesiąt lat zawodowej aktywności i zestawić
    > go potem z polskim rówieśnikiem w wieku okołoemerytalnym.

    Tak, Niemcy są dużo bogatsi. Nie jest to jednak żaden argument za tym, że i my
    możemy być nagle tak bogaci poprzez przydział emerytur.
  • Gość: Misia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 12:37
    Zupełnie jakbym Cię widziała przed sobą: ok. 30-tki, pewny siebie z ogromnym
    entuzjazmem, wyględający mlodo choć niezbyt inteligentnie i aż dziw bierze, że
    takie głupoty wypisujesz. Gdzie wpojono ci takie ideologie? W domku? To może
    tatuś byznesmen? Życzę ci dużo zdrowia, bo skoro zapragnąłeś pracować jak
    najdłużej i najefektywniej, to będzie ci ono potrzebne. Lecz jeśli ci nawali, to
    wtedy zgodnie ze swoimi poglądami, nie szukaj pomocy u społeczeństwa.
  • Gość: :)))) IP: *.acn.waw.pl 14.03.07, 22:14
    Gość portalu: Misia napisał(a):

    > Zupełnie jakbym Cię widziała przed sobą: ok. 30-tki, pewny siebie z ogromnym
    > entuzjazmem, wyględający mlodo choć niezbyt inteligentnie i aż dziw bierze, że
    > takie głupoty wypisujesz. Gdzie wpojono ci takie ideologie? W domku? To może
    > tatuś byznesmen? Życzę ci dużo zdrowia, bo skoro zapragnąłeś pracować jak
    > najdłużej i najefektywniej, to będzie ci ono potrzebne. Lecz jeśli ci nawali, t
    > o
    > wtedy zgodnie ze swoimi poglądami, nie szukaj pomocy u społeczeństwa.

    Ale zauważasz, że w Polsce pracuje tylko połowa ludzi zdolnych do pracy? A więc każdy pracujący ma
    na utrzymaniu jednego "niezdolnego", gdy do tego jeszcze dodać fakt, że musi zarobić też na sferę
    budżetową, katechetów, rencistów i dopłaty dla rolników to... nie dziwne, że ochłapy, które mu zostaną
    go nie satysfakcjonują. Kim ja jestem wg Ciebie, że muszę ich wszystkich utrzymywać? Utrzymać
    muszę siebie, żonę i dzieci. Reszta niech sobie radzi sama a nie wisi na moim karku. Ja już mam dość,
    już padam na pysk. Z czego ci wszyscy "poszkodowani" będą żyć, jak takich jak ja zamęczą na śmierć?

    Zresztą... posłuchałem niewypowiedzianych sugestii Pana Premiera (czy Prezydenta, nie rozróżniam
    kakaludów) i wyjeżdżam. Nie mam zamiaru się poświęcać dla dobra nierobotnych.
  • Gość: mamcia IP: *.tktelekom.pl 28.02.08, 08:37
    to wedlug ciebie to ty mnie bedziesz utrzymywał jak przejdę na emeryturę? więc powiedz mi mądralo gdzie są moje składki emerytalne na które pracuje juz 35 lat ?
  • Gość: :))) IP: *.com 14.05.08, 19:31
    Gość portalu: mamcia napisał(a):

    > to wedlug ciebie to ty mnie bedziesz utrzymywał jak przejdę na
    emeryturę? więc
    > powiedz mi mądralo gdzie są moje składki emerytalne na które
    pracuje juz 35 lat

    Zostały wypłacone poprzednim emerytom. Twoje składki zaraz po
    wpłaceniu zabierał listonosz i zanosił do ówczesnych beneficjentów,
    a oni je wydawali. Wobec tego NIE MA ICH! Ani grosza! Jak tu możesz
    żyć, mając taką malutką orientację w rzeczywistości?
  • Gość: Mam lat 53 IP: 80.48.71.* 05.11.08, 18:55
    Drogi Panie,
    Jak byłeś Pan młody, pewnie pamiętasz, jak harowałeś jak wół, na wcześniejsze emerytury i trzynastki, czternastki i deputaty węglowe oraz niezasłużone (wykombinowane i załatwiane) renty twoich i cudzych rodziców. Też jak słyszę Ci się to mało podoba. Więc pomyśl dwa razy zanim zaczniesz szczekać. Ty teraz chcesz zrobić tak samo, zeby nasze dzieci i wnuki też tak orały? Nie przesadzajmy, że w wieku 55 lat my kobiety jesteśmy już takimi wrakami. Że nie możemy pracować. To czysta bzdura.
    Powiem więcej, coś o moich różnych starszych nieco koleżankach, które od jakiegoś czasy przechodzą na emeryturę. Idą na emeryturę i jest pięknie.. przez jakieś pół roku. Po pół, czasem więcej, roku zaczyna się z nimi coś dziwnego dziać, do tej pory pełne energii, pasji, zadowolone z życia, zdrowe (pomijając niedogodności okresu przekwitania) zaczynają jak to mówi, jazdę w dół. Siedzą w domu, częściej odwiedzają cmentarze i lekarzy niż rodzinę koleżanki, nie podróżują o czym marzyły, zaczynają chorować, czasem poważnie, czasem dziwnie (chorują dosłownie na wszystko). Ja to zjawisko nazywam emerytalną depresją. Ja za żadne pieniądze nie zrezygnuję z pracy, a jeśli mi zdrowie nie dopisze, trudno.. ale nie dam się na własne życzenie wpędzić w emerytalny marazm i odrętwienie. I nie pojmę czemuż to sami wrzucamy siebie do kosza bezużytecznych i niepotrzebnych. Emerytura to dla mnie czas odpoczynku, ale na pewno jeszcze nie teraz. To tyle miałam Wam, Drodzy Starsi Państwo, do powiedzenia.
  • Gość: Tomek IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.03.07, 22:40
    Gdybym żył w Polsce.

    Ale mój plan jest inny. Na emeryturę się wybiorę. Moich pieniędzy mi nie
    zabierają aż tak dużo, więc trochę sobie odkładam, i wystarczy. Od nagłego
    załamania zdrowia jestem ubezpieczony.

    Nie zrozumiałaś też moich poglądów. Nie jestem wcale przeciwny szukania pomocy u
    społeczeństwa, gdy ktoś jest biedny. Przeciwnie, jestem wielkim zwolennikiem i
    gorąco popieram akcje dobroczynne.
  • Gość: Tomek IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.03.07, 22:43
    PS. Skoro już zadajesz takie prywatne pytania, Misiu, to opowiem. W domku
    wpojono mi ideologię dokładnie przeciwną od wyznawanej obecnie przeze mnie. Z
    rodziców żadni biznesmeni, pracują na państwowych posadach. Wpajali mi, że dobre
    państwo odbiera i daje. Poglądy zmieniłem po lekturze wielu książek.
  • 13.04.07, 21:32
    A ja popieram przedmowce. Rozwiaznie "problemu" emerytow jest latwe jak
    konstrukcja cepa - tylko niemozliwe do zrealizowania przy mentalnosci politykow
    WSZYSTKICH opcji (no moze poza UPRem).
    1. Zlikwidowac ZUS (pracownicy zasila sektor uslug - zwlaszcze ubezpieczeniowy)
    2. Sprywatyzowac pozostala wlasnosc panstwowa + sprzedac nieruchomosci ZUS.
    3. Powstale srodki przelac na konta II filaru dla wszystkich uprawnionych do
    obierania swiadczen i tych ktorzy nie maja II filaru.
    3a. Zeby nie bylo niedomowiem II filar 100% prywatny.
    4. Zalozyc fundusz pomocy spolecznej 8% dochodu powinno zalatwic sprawe.
    5. Popularyzowac NIEOBOWIAZKOWY III filar.

    Efekt:
    A. Ci co cale zycie dawali na ZUS na swoja emeryture - dostana
    B. Pozostali ktorzy nie zalozyli III filaru ciagna na emeryturze w wysokosci
    600zl. A modrzy, ktorzy odkladali i zalozyli polise "na dozycie"*- tyle ile
    powinni czyli w granicach 80-90% dochodow. Firmu ubezpieczeniowe wiedza jak
    inwestowac, zeby nie stracic.
    * - dla nieobylych w temacie - ubezpieczenie na wypadek przekroczenia wiekiem
    sredniej krajowej (mniej wiecej) - w kazdym badz razie groszowe sprawy miesiecznie

    Zmiescilem sie w dziesieciu punktach wiec jest to latwe.
    Tylko ktory Polski polityk pozbedzie sie zlobu i kasy dla swych rodzin czy
    kolegow partyjnych? Smutne.
    Irlandii sie udalo. Mimo to swiadczenia socjalne sa tam rewelacyjne - 5 dzieci i
    nie trzeba pracowac. Podatek + PRSI (ubezp. spoleczne) + pension (III filar) =
    25-40% dochodu. Nie tak jak w polsce 50-75% (takie sa smutne fakty).
    Nie uwzglednilem podatku VAT - to inna para kaloszy.
    Pozdrawiam
    Ekonomista praktyk - zwolennik Friedmana
  • 13.04.07, 21:51
    Dla masy atakujacych moja wypowiedz - mozliwa jest tez opcja Szwedzka. Ale moje
    poglady na temat ekonomii i polityki sa inne niz Szwedow. No i nie chce 75%
    dochodow oddawac rzadowi. Sam uzbieralem sobie na prywatne studia i inne
    elementy edukacji - zarobie tez na calkowicie (od podstawowki) prywatna edukacje
    wlasnych dzieci i wlasna emeryture. Dalem rady do tej pory dam rade ciagnac to
    dalej.
  • Gość: Czarek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 12:17
    Ludzie, czy wy nie widzicie tego, że skłócono nas wszystkich celowo. Młodych ze
    starszymi, chorych ze zdrowymi, dlugo pracujących z tymi okrótkim stażu,
    doświadczonych pracowników z raczkującymi w zawodzie. System emerytalny powinien
    być jasny, klarowny i przede wszystkim stały, tak samo system wynagradzania. A
    mamy "wolną amerykankę". Już nikt nie wie ile powinien zarabiać za swoją pracę,
    i jaka będzie jego emerytura. Te jakieś świadczenia, pomostówki ble, ble ble ble....
    A tak prawdę mówiąc aż kipi nasz kraj od złodziei, którzy biorą grubą kasę
    liczoną w tysiącach i milionach złotych. A wy się daliście wciągnąć w dyskusję,
    czy Kowalskiemu dać po 30 latach pracy 600 czy może 800zł! Żałosne!
  • Gość: Gerwazy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 12:27
    Kiedyś wszyscy będziemy emerytami (o ile uda nam się dożyć). Kiedyś za
    poprzedniego systemu każdy pracownik po 50-tce mał poczucie stabilizacji w
    pracy, patrzył tylko aby móc zarobić więcej, by mieć potem większą emeryturę.
    Teraz nie jesteć pewien niczego, ani pracy, ani płacy, ani jutra. Zdrowie po
    50-tce ci nawala, a do emerytury daleko. W domu to i owo się psuje i wymaga
    drogich napraw i remontów. Aż odechciewa się żyć! Zamiast na te pomostówki, czy
    inne ble, ble, ble dla tych "nieprzydatnych" po ukończeniu 50 lat kobiety i po
    55 latach mężczyzn zatwierdźcie eutanazję. Zresztą pomostówka bez możliwości
    dorobienia sobie to właśnie eutanazja. Wtedy pozostaną już tylko młodzi, piękni,
    zdrowi i bogaci!!!!
  • Gość: zdegustowana IP: *.chello.pl 14.03.07, 17:40
    Mam 51 lat,28 pracy,zlikwidowano firmę państwową,poszukuje pracy od 3-ch
    lat,bez efektów,ukończyłam kurs dodatkowo z EFS i co? P.Czarek to jet prawda!!!
    co rządzący mają do zaoferowania? pozostała eutanazja niech ją zalegalizują bo
    to bardziej moralne jak sznurek
  • Gość: boni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.13, 07:36
    tylko ten nie myśli o emeryturze co siedzi na ciepłej posadzie na pewno po znajomości i myśli że zawsze będzie piękny i zdrowy ,i nie rozumie co to jest fizyczna ciężka praca
  • 13.03.07, 20:27
    > Czy jesteś w stanie wyobrazić sobie, co to
    > jest ćwierć wieku pracy w warunkach specjalnych ?

    Tak. Jakbym miał pracować w warunkach specjalnych to bym żądał odpowiednio
    wysokiej płacy lub szedł gdzie indziej. Swoją drogą ci wszyscy pracownicy
    powinni być przymusowo i rynkowo ubezpieczeni od wypadków przemysłowych.

    > A te ZUS-y i inne haracze zabierane przez ponad
    > 40 lat to nie dają prawa do niczego?

    Dają jedynie prawo do pretensji.

    Ekonomicznie ZUS i inne haracze (bardzo dobre określenie!) nic nie dają, bo
    zostały natychmiast skonsumowane przez poprzednich beneficjentów systemu,
    czytaj poprzednich emerytów.

    > Może to dla Ciebie zbyt trudne ale zanim coś napiszesz, spróbuj pomyśleć.

    :)))))
  • Gość: bardu IP: 83.238.100.* 14.03.07, 13:05
    > Bo państwo i emeryci OKRADAJĄ pracujących ludzi. Każdy robotnik musi
    > wyrobić DWA-TRZY RAZY TYLE ile dostanie na rekę, bo resztę zabiera ZUS, PIT i
    > VAT.
    Czyli - idąc tokiem Twojego rozumowania - dopóki robotnik pracuje to jest cacy,
    ale kiedy - jak piszesz po ciężkiej, wieloletniej pracy - przechodzi na
    emeryturę to juz staje się złodziejem? Puknij no się w głowę, może coś Ci
    zaskoczy w mózgownicy.
  • Gość: jeki IP: *.209.34.195.revers.nsm.pl 14.03.07, 20:47
    Ciężko pracujący robotnicy na wcześniejsze emerytury. Młodzież do Anglii. Reszta
    do sejmu. Dla każdego znajdzie się miejsce w RP.
    A może tak ci ciężko pracujący robotnicy powinni sobie przypomnieć jak rzucali
    kamieniami w szkołę zamiast do niej chodzic. Często trzeba najpierw coś z siebie
    dac aby potem mieć lżej a nie ciągle przyjmowac postawe roszczeniową.
  • Gość: Górnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 19:45
    Barany górnik ciężko pracuje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: marek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.07, 18:13
    Pokaż mi górnika, przed 50-siątką, który bedąc na emeryturze dalej nie pracuje?!? Pokaż! Jestem ze śląska i nie znam takich. Więc jak to z tą eksploatacją ludzi na kopalni?!?
  • Gość: miki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.07, 08:18
    ty baranie pomysl co piszesz
  • Gość: mimi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.07, 08:20
    wszyscy pracuja chyba ten co nic nie robil tylko kilka kat
    przepracowal, ty przepracuj tylko 35 lat fizycznie potem pisz
  • Gość: mamcia IP: *.tktelekom.pl 28.02.08, 08:31
    a co ty myslisz ze emeryture za darmo daja. Kazdy na nia ciezko pracuje. przepracuj 35 lat na 3 zmiany a potem sie odzywaj
  • Gość: SZARA MYSA IP: *.dynamic.mm.pl 21.04.12, 19:15
    a gdzie masz nocnych stróżów w tym wieku chyba,że policjant albo wojskowy na emeryturze w wieku 45lat bo z innymi nikt nie gada.jak żeś takie mądre to zorganizuj im taką pracę i zatrudnij A DLA MNIE TO PRACUJ AŻ DO ŚMIERCI AMEN
  • Gość: Enon IP: *.chello.pl 13.03.07, 20:47
    Na wcześniejszą emeryturę (tzw. pracowniczą) mogą w tej chwili przejść bez
    względu na warunki pracy urodzeni przed 1 stycznia 1949 r.,...
    -------
    Kompletna bzdura - na wcześniejszą, pracowniczą emeryturę mogą przejść kobiety,
    które do końca 2007 r. spełnią następujące warunki: ukończą 55. rok życia, mają
    25-letni (lub 20-letni) okres składkowy i nieskładkowy oraz nie przystąpiły do
    OFE. Na wcześniejszą emeryturę mogą więc przejść także Panie urodzone w 1952 r.
  • Gość: EWELINA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.07, 21:32
    Moje gratulacje dla pomyslodawcow.Wlasnie dzisiaj moj maz nauczyciel
    dyplomowany po 30 latach pracy dostal przyznana emeryture,ale o wcale nie jest
    dobra wiadomosc.Maz jest po zawale serca i 5 m-cy po rozleglym udarze
    mozgu,jest osoba niepelnosprawna nie mowi nie pisze nie czyta.Przyznana
    emerytura to 1270zl.Nie wien co dalej leki platna rehabilitacja miesiecznie to
    wydatek prawie polowy swiadczenia.Przeciez to jest kpina z wyksztalconych ludzi
    jak maja godnie zyc.
  • Gość: loss IP: 83.168.96.* 13.03.07, 21:58
    Dlaczego nie ma sprawiedliwości społecznej.Rocznik 1952 może starać się o
    wcześniejszą emeryturąę a rocznik 1953 już nie.Ja mam 28 lat stażu pracy , mam
    prawie 54 lata , mam problemy ze znalezieniem stałej pracy.Z czego mam więc
    życ. W moim kraju nic mi się nie należy ani pracy ani renty ani emerytury. A
    przecież kilka lat temu już 50 latkowie mogli przejść na wcześniejsze
    emerytury.Z czego więc mam żyć ja i wiele osób w moim wieku.Przecież ja
    właściwie dla kraju wiele lat przepracowałam i powinnam mieć możliwość
    skorzystania z wypracowanych lat pracy, tym bardziej że od pięciu lat borykam
    się ze znalezieniem stałej pracy.Ostatnie półtora roku przepracowałam 10 m-cy i
    nie należał mi się zasiłek dla bezrobotnych. Z czego mam więc żyć, czy to jest
    państwo prawa i sprawiedliwości.Moim zdaniem i wielu Polaków nie.Bo Państwo nie
    gwarantuje minimum socjalnego tym co żyją czyli godnego życia,a chce żeby
    chronione było życie poczęte. To jest karygodne .
  • Gość: leo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 22:32
    Widzicie, loss i EWELINA, wasze spostrzeżenia opierają się na realiach i
    osobistych doświadczeniach. Nie wymagajcie zrozumienia ze strony żałośnie
    przemądrzałych teoretyków, którym tylko wydaje się, że wiedzą o czym piszą.
    Szkoda, że każdy z nich nie prrzedstawi się tu wiekiem, stażem i zawodowym
    doświadczeniem. Większość z nich nie ma tyle w metryce, ile my w stażu ale
    wyrywają się z pouczaniem nas. Ich pora jeszcze nie nadeszła. Ich dolegliwości
    będą inne bo to będzie zwyrodnienie stawu barkowego od operowania myszą
    komputerową czy schorzenia wzroku od wieloletniego ślęczenia przed monitorem.
    Czy wtedy też nie będą uważać, że coś im się za to należy ? Bo mnie po prostu
    rozczuliło naiwne przekonanie kogoś powyżej, kto sugeruje, że za te
    niedogodności należy domagać się wyższych świadczeń już teraz w trakcie
    zatrudnienia. Czy my żyjemy w tym samym kraju ?
  • Gość: Tomek IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 13.03.07, 23:42
    > Czy my żyjemy w tym samym kraju ?

    Na szczęście obecnie nie.
  • Gość: Tomek IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 13.03.07, 23:49
    > Ich dolegliwości
    > będą inne bo to będzie zwyrodnienie stawu barkowego od operowania myszą
    > komputerową czy schorzenia wzroku od wieloletniego ślęczenia przed monitorem.
    > Czy wtedy też nie będą uważać, że coś im się za to należy ?

    Ja nie sądzę - mimo że ślęczę przed monitorem z myszą. Jeśli będę tak uważać (że
    mi się coś za to należy), to nie będzie to moja prawdziwa opinia, a jedynie będę
    tak mówił w celu wyrwania dla siebie pieniędzy - ale jeśli będzie nadal taka
    możliwość, to tak, możliwe że będę wtedy tak mówił, z pobudek egoistycznych.

    Obecnie, jeśli ślęczę przed monitorem, to robię to dobrowolnie, widząc w zamian
    realne korzyści dla mnie z tego ślęczenia. Słusznie bądź nie. Nie widzę dlaczego
    miałoby mi się coś za tę moją decyzję od kogoś "należeć" w przyszłości, bowiem
    nikt się do niczego takiego nie zobowiązał.
  • Gość: dyplomowana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 23:08
    Jestem nauczycielka rocznik 1953.Mogę przejść na wcześniejszą emeryturę ale za
    1010 zł netto. Wstyd w rodzinie-tylko ja mam wyższe wykształcenie i czeka mnie
    najniższa emerytura. Do tego pechowy rocznik 1953 nie pozwala ZAWIESIĆ
    emerytury i pracować dalej tak jak np roczniki 1952-starsze. Szkoda moich
    drogich studiów podyplomowych, kursów kwalifikacyjnych,szkoleń za które
    musiałam sama zapłacić wierząc, że będzie lepiej.
  • Gość: Tomek IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 13.03.07, 23:36
    Najlepiej o tych wszystkich systemach i wyliczeniach świadczą zdania typu
    "będzie też zakaz dorabiania". Dlaczego nie wszyscy dostrzegają absurd i
    szkodliwość takich regulacji??
  • Gość: Jana IP: *.adsl.elcuk.pl 13.03.07, 23:37
    Większość krajów cywilizowanych ma systemy emerytalne oparte na egalitaryźmie,
    ale najśmieszniejsza pod naciskiem liberalnych prymitywistów musiała sobie
    oczywiście zafundować system kapitałowy, według wzorca chilijskiego. A ponieważ
    właśnie mijają jego 20 urodziny, więc jest okazja do pewnych podsumowań,
    stanowiących jednocześnie przestrogę dla naszych młodych wilczków drapieżnego
    kapitalizmu. Otóż według danych urzędowych, ponad 55 proc. tych, którzy obecnie
    płacą składki na fundusz emerytalny, nie będzie miało nawet emerytury
    minimalnej, ponieważ nie osiągnie 240 miesięcy opłacania składek, jak tego
    wymaga system. Zgodnie z danymi Ministerstwa Pracy, średnio zmienia się pracę w
    Chile co 4,2 miesiąca. Wielka liczba pracowników ma przerwy w płaceniu składek
    emerytalnych, toteż nigdy nie osiągnie takiej sumy składek, jaka jest konieczna
    do uzyskania emerytury minimalnej. Spośród pozostałych 45%, połowa będzie miała
    emeryturę minimalną, tzn. około 180 dolarów miesięcznie, a tylko 20% ogółu
    będzie miało emerytury wyższe niż minimalna. Ci, którzy pozostali w starym
    systemie repartycyjnym, mają trzykrotnie wyższe emerytury niż ci, którzy
    przeszli do nowego systemu kapitałowego. Tak jest w przypadku urzędników
    państwowych i samorządowych oraz pracowników służby zdrowia, oraz oświaty. Np.
    pracownik Uniwersytetu Chilijskiego, który przechodzi na emeryturę w starym
    systemie, otrzymuje emeryturę w wysokości ponad 1000 dolarów miesięcznie, a
    taki sam pracownik, który przechodzi na emeryturę w nowym systemie, otrzymuje
    emeryturę w wysokości tylko 500 dolarów.
    Oczywiście zdaję sobie sprawę z bezprzedmiotowości zamieszczania powyższych
    tekstów, jako, że nasze liberalne wilczki z racji smarkatego zazwyczaj wieku są
    święcie przekonane o swej niezwykłości w tłumie zjadaczy chleba naszego
    powszechnego. Każdy z nich póki mu samo życie nie wleje choć krzty rozumu przez
    tyłek do głowy, będzie uparcie twierdził, że po wsze czasy zachowa swój błogi
    stan bycia młodym, zdrowym, piękny i bogatym.....
  • Gość: z IP: *.chello.pl 14.03.07, 00:45
    System kapitałowy jest sprawiedliwy, a repartycyjny to -w obecnej sytuacji
    demograficznej- żerowanie na współobywatelach i przyszłych pokoleniach (pożyczki
    bankowe dla ZUS-u). Więc droga Jano, nie namawiaj do złodziejstwa.

    Ps. Dodam, że posiadam serce i też mi żal emerytów, co mają marne grosze.
  • Gość: Jana IP: *.adsl.elcuk.pl 14.03.07, 01:15
    Dziwne to czasy w których złodziejstwem nazywa solidarność społeczną, a skrajny
    egoizm wyrasta do rangi cnoty. Ciekawym co rozumiesz przez "obecną sytuację
    demograficzną"? Czyżby balcerowiczowski mechanizm uwalania prokreacji przez
    łupienie ludzi pracy z wartości dodatkowej?
  • Gość: Tomek IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.03.07, 07:44
    Nie jest mowa o solidarności społecznej ani o dobroczynności, lecz o odbieraniu
    pieniędzy siłą poprzez system podatkowy.

    Z solidarnością społeczną i dobroczynnością mamy do czynienia w sytuacji, gdy
    założysz Jano na przykład organizację charytatywną pomagającą biednym.

    Nie dorabiaj sobie swoim poglądom, Jano, gęby "solidarności społecznej" i
    wyższości etycznej. Masz prawo mieć takie a nie inne poglądy co do
    redystrybucji, ale samo to w sobie nie czyni Cię lepszą od innych. Poglądy nic
    nie kosztują. Gadać może każdy. Wydawanie pieniędzy publicznych też nic nie
    kosztuje. Nie ma w tym nic cnotliwego.
  • Gość: Tomek IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 14.03.07, 07:47
    PS. Opowiadanie się po stronie mniejszych wydatków socjalnych nie ma nic
    wspólnego z tematyką egoizmu. Prędzej można hojność poznać po sposobie wydawania
    własnych, *prywatnych* pieniędzy.
  • Gość: Czarek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 12:31
  • Gość: poszkodowana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 11:06
    A co ja mam zrobić jak mam 32 lata pracy a wiek 52 lat ????
    Dlaczego nie ma takiego wariantu, że jak się ma lata pracy można przejść na
    emeryturę???? Skoro kobiety z 20 letnim stażem mogą przejść na emeryturę , bo
    mają wiek 55lat????Gdzie ta sprawiedliwość i zgodnie z konstytucją wszyscy
    mamy równe prawa????? Żałuję że urodziłam się w tym kraju i wstyd mi że jestem
    Polką.
  • Gość: Jana IP: *.adsl.elcuk.pl 14.03.07, 12:15
    Ach te nieporozumienia semantyczne Tomaszu. Zdajesz się nie rozumieć, że
    określenie społeczeństwo pochodzi od społem, czyli wspólnie, razem i oznacza
    sposób organizacji państwa, demokratycznie opartego na opoce egalitarnej.
    Oczywiście taka formacja by mogła funkcjonować dla dobra większości wymaga, jak
    każda inna zresztą, pewnego przymusu wobec nielicznej zwykle grupce osobników
    egoistycznych - w tym przypadku wymaga nałożenia obowiązku podatkowego, który
    jest wkładem jednostki we wspólnotę, a nie jak chcą to nazywać liberalni
    prymitywiści, jakimś odbieraniem, czy zgoła łupieniem. A o tym, że taki właśnie
    system powoduje upodmiotowienie jednostki i jej rozwój, nie zaś
    uprzedmiotowienie i degradację najlepiej świadczy coroczny raport ONZ,
    porównujący warunki życia na świecie, mierzone jednolitym wskaźnikiem: Human
    Poverty Index – HPI.
    Otóż tegoroczne porównanie państw, stosownie do panującego w nich poziomu
    ubóstwa, analfabetyzmu, trwałego bezrobocia i średniej długości życia wygląda
    następująco: Najlepiej żyje się jak zwykle w socjalistycznej Szwecji, a kolejne
    miejsca zajmuje Norwegia, Holandia, Finlandia i Dania. Znamienne, że wśród 18
    rozpatrywanych w rankingu rozwiniętych państw bardzo słabo wypadły kraje o
    liberalnych gospodarkach. (ONZ podzielił klasyfikację na dwie części – krajów
    najbardziej rozwiniętych i krajów rozwijających się, nieco inaczej definiując
    kryteria). Ostatnie miejsce przypadło Włochom, ale kolejne miejsca od końca
    zajmują kraje anglosaskie: Irlandia, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i
    Australia. Irlandia czy USA mają PKB należące do najwyższych na świecie, jednak
    poziom życia tamtejszych społeczeństw jest relatywnie niski.

    ONZ przedstawił też ranking HPI dla krajów rozwijających się. Zgodnie z nim na
    pierwszym miejscu jest Urugwaj, który wyprzedza Chile, Argentynę i Kostarykę.
    Wysokie szóste miejsce zajmuje Kuba, która wyprzedza między innymi Singapur i
    Meksyk. Ranking podaje też, że na Kubie jest wyższa średnia długość życia niż w
    USA.

    Innym, częściej komentowanym rankingiem raportu, jest Wskaźnik Rozwoju
    Społecznego (Human Development Index - HDI). HDI określa poziom życia na
    podstawie średniej długości życia, poziomu edukacji (z uwzględnieniem poziomu
    analfabetyzmu i średniego czasu edukacji) oraz dochodu na jednego mieszkańca
    (skorygowanego o lokalne koszty życia). Na czele tegorocznego rankingu
    (podobnie jak i poprzedniego) znajduje się Norwegia, która wyprzedziła
    Islandię, Australię, Irlandię i Szwecję. Polska zajęła 37 lokatę (o 1 miejsce
    niżej niż rok temu). Dla porządku tylko należy dodać, że liberalne USA mimo
    wysokiego zagregowanego PKB plasuje się na miejscu 10 (sic!)
    Zrozum w końcu Tomaszu, że racjE miał klecha sybaryta - Trembecki mawiając, iż
    nie nos dla tabakiery, lecz odwrotnie - ergo - nie człowiek dla godpodarki, a
    on dla niego! ;-)
  • Gość: sam IP: *.modlin.wtp3.org 14.03.07, 14:26
    Zapominasz tylko o jednym. Jest ponad 1 mld. chińczykow którzy w d..pie mają
    ONZ-owskie indeksym, socjalizm (w gospodarce) i prą do przodu. Oni nie bawią
    się w dywagacje kto dla kogo, oni zarabiaja kasę. Już teraz kupując, większość
    to Made in China, a co będzie za 10-20 lat? Model szwedzki jaki jest pokazywany
    jako alternatywa dla liberalizmu też powoli się kończy (Szwecja systematycznie
    spada w rankingach najzamożniejszych krajów). Ludzie wykształceni wyjeżdzają ze
    Szwecji (głównie do Anglii, ale także do USA), bo nie zamierzają pracować na
    innych. Po to się kończy studia, pracuje po kilkanaście godzin dziennie żeby
    samemu mieć z tego profity. Finansowanie cudzych dzieci, nierobów (tak tam też
    są cwaniaczki żyjące na cudzy koszt) nie jest dla nich atrakcyjne i rozbudowany
    system socjalny także. Rzeczywistość jest niestety jest taka że socjalizm jest
    wymarzonym systemem dla miernot.
  • Gość: Tomek IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.03.07, 00:27
    Przytoczona Szwecja jest dużo bardziej liberalna niż Polska.
  • Gość: Tomek IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.03.07, 00:50
    > Oczywiście taka formacja by mogła funkcjonować dla dobra większości wymaga,
    > jak każda inna zresztą, pewnego przymusu wobec nielicznej zwykle grupce
    > osobników egoistycznych

    Piękna wizja. Tylko że jakoś nie słychać, żeby ta nieegoistyczna większość
    paliła się do płacenia podatków. Jakoś nikt nie płaci więcej, niż jest wymagane.
    Im coś się wyżej opodatkuje, tym jakoś ludzie mniej tego kupują. Czyżby sami
    egoiści?

    Nie-egoiści nie pomagają poprzez państwo, podatki, dotacje. Oni pomagają poprzez
    organizacje charytatywne.

    Dotacje państwowe rządzą się innymi prawami. To wzajemne wyrywanie sobie
    pieniędzy. Kto głośniej krzyczy, ten więcej ugra.

    Swoją drogą, ja nie powiedziałem, że jestem przeciwko emeryturom państwowym.
    Państwo się zobowiązało, teraz trzeba płacić. Ja tylko skrytykowałem Twoją
    insynuację, że poglądy liberalne są z natury egoistyczne, a popieranie
    redystrybucji wyznacznikiem dobrego charakteru.
  • 13.04.07, 22:28
    > Najlepiej żyje się jak zwykle w socjalistycznej Szwecji,

    tylko Szwedzi inaczej rozumieja socjalizm, czyli prawidlowo wg Marksa (najpierw
    rozwoj gospoadrczy i wzbogacenie narodu - potem panstwo socjalne)

    Irlandia, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i
    > Australia. Irlandia czy USA mają PKB należące do najwyższych na świecie, jednak
    > poziom życia tamtejszych społeczeństw jest relatywnie niski.


    Tylko trzeba uwzglednic takie warunki jak: dom 3-4 pokoje kosztuje ponad €400k i
    bierze sie hipoteke €1000/m-c albo lepiej. Wysoki konsumpcjonizm tych
    spoleczenstw (samochody trzyletnie sa juz stare i warto je wymienic - kredyt
    €400/m-c, komorek sie nie naprawia tylko wyrzuca i kupuje nowe srednio €200
    rocznie, no i pinta piwa kosztuje w pubie €3.90 pije sie trzy co wieczor, piec w
    weekendy - ok.€200/m-c, nie wspominajac juz o cenach jedzeniu, splacaniu kredytu
    za studia i tym podobnych sprawach)

    A zarobki od €1350/m-c (praca w sklepie) srednia €2200 (pracownik fabryki). Ci
    co sie wyksztalcili nie narzekaja, choc slyszalem narzekania jednego
    Irlandczyka, ze malo zarabia (€40/h = €6400 netto/m-c).

    Kto ma malo - wystarcza ma na malo. Kto ma duzo - na nic mu nie starcza. Apetyt
    rosnie w miare jedzenia. Mam nadzieje, ze sie nie wkrece w ten mlyn.
  • Gość: Jana IP: *.adsl.elcuk.pl 14.03.07, 12:20
    Zrozum w końcu Tomaszu, że rację miał klecha sybaryta - Trembecki mawiając, iż
    nie nos dla tabakiery lecz odwrotnie - ergo - nie człowiek dla godpodarki, a
    ona dla niego! ;-)
  • 14.03.07, 14:35
    Osoby, które w tym roku mają prawo do wczesniejszej emerytury a należa do OFE moga z niego zrezygnować-ale uwaga-o ile zgromadzone środki przekażą na Skarb Państwa!
  • Gość: leo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 14:57
    Moja teza, że wypowiadający się tutaj "eksperci-teoretycy" w przeważającej
    większości mają pojęcie o życiu mniej niż mierne, znajduje potwierdzenie w
    całej rozciągłości. I jeszcze jedno, z maleńką poprawką, że chodzi nie o
    solidarność tylko solidaryzm społeczny. Takie coś funkcjonuje jako pojęcie
    socjologiczne i ekonomiczne a z dobroczynnością ma jeszce mniej wspólnego niż
    wiedza niektórych forumowiczów z zagadnieniami, które bezskutecznie usiłują
    zgłębić. Pozostaje faktycznie życzyć im dużo zdrowia bo na coś innego może być
    rzeczywiście za późno.
  • Gość: sam IP: *.modlin.wtp3.org 14.03.07, 15:33
    Ty nie rozumiesz co to jest solidaryzm społeczny. Wyjaśniać tego pojęcia nie
    będę, bo takiego zjawiska w swiecie nie ma.
  • Gość: leo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 15:50
    Jeśli potrafisz napisać coś na tym forum, to należy założyć, że masz dostęp do
    sieci. A w tej sieci jest taka rzecz, co się nazywa "Google". Wpisz tam sobie
    hasło "solidaryzm społeczny", otwórz parę stron, poczytaj i, jeśli sił starczy,
    przemyśl całą sprawę. A potem napisz jeszcze raz, ale już z sensem, proszę.
  • Gość: sam IP: *.modlin.wtp3.org 14.03.07, 16:06
    Zamiast bezmyślnie wpisywać w Google tak jak ty, ja uzywam rozumu do analizy
    pewnych zjawisk, a czytanie ma sens jeżeli się rozumie to co się przeczyta. W
    twoim przypadku takie zjawisko nie zaszło.

    Solidaryzm społeczny nie istnieje. Jest tylko próba stworzenia namiastki (tak
    jak socjalizm utopijny). Tak, w Szwecji jest TYLKO namiastka solidaryzmu i co
    dziwne coraz więcej ludzi się z tego systemu wypisuje (głównie lekarze i
    inżynierowie).
    W Polsce natomiast mamy: 1,5 - 2 mln. lewych rencistów (czyli złodziei), ok 1
    mln pracująych na czarno (też złodzieje). Więc gadanie z tobą o solidaryźmie
    nie ma sensu bo ty nie rozumiesz tego co się dzieje na świecie.
  • Gość: wasz IP: *.aster.pl 14.03.07, 16:00
    Osoby które większą część stażu pracy mają w PRL powinny przechodzić na
    emerytury na starych zasadach.Niby dlaczego tylko my mamy zapłacic za nową
    reformę emerytalną.Niech rząd umożliwi nam takie emerytury a potem wprowadza tą
    reformę na nowych zasadach.Nie nasza to wina że urodziliśmy się i pracowaliśmy
    w PRL takie były wówczas ustawy,nikt nie miał na to wpływu, a teraz za tyle lat
    pracy proponują nam wegetację albo eutanazję.To na co pracowały dwa pokolenia
    zostało rozkradzione lub wyprzedane za grosze, to Polska rzeczywistośc.A
    niejaki pan Tomasz niech jeszcze popracuje przy tym swoim komputerku ja
    pracowałem na komputerze już wtedy gdy on siusiał w majtki, pogadamy na ten
    temat za parę lat jak będzie już w moim wieku.
  • Gość: wasz IP: *.aster.pl 14.03.07, 16:10
    A emerytura nie jest wydatkiem socjalnym, każdemu z nas zbierano połowę pensji
    na świadczenia emerytalne, rentowe ,wypadkowe i chorobowe gdyby to nie było
    konsumowane przez innych dziś nie żylibyśmy w nędzy,Ty Tomaszu masz na to
    szansę pod warunkiem że coś się zmieni w tym chorym kraju.I nie ma co
    porównywać nas z innymi krajami bo to inna bajka.
  • Gość: leo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 19:07
    Nie uda się dotrzeć z racjonalnymi argumentami do zindoktrynowanych umysłów.
    Jakoś dzisiejsi dystrybutorzy narodowego bochenka nie chcą pamiętać, że sami są
    beneficjentami przywilejów, za które my zapłaciliśmy. Nasze dochody nie
    odkładały się na kontach emerytalnych tylko dofinansowywały ich żłobki,
    przedszkola, szkoły i wyższe uczelnie. My dopłacaliśmy do ich kolonii i
    zimowisk. Dzięki nam mieli tanie bilety do kina i do komunikacji. Tania prasa i
    książki, które jak widać niezbyt trafnie dobierali to też był prezent od nas.

    Dziś są mądrzejsi niż same Google. Strasznie głęboka to wiedza. Szkoda tylko,
    że ta wiedza nie obejmuje świadomości, iż jeszcze to pokolenie ma wobec nas
    zaciągnięty bardzo poważny dług. Pora go spłacać a nie wymawiać nam
    pasożytnictwo. To oni żyli na kredyt.

  • Gość: jeki IP: *.209.34.195.revers.nsm.pl 14.03.07, 21:12
    dzięki że że dofinansowywałes mój żłobek i przedszkole, ale myślę że moi rodzice
    też to robili bo oboje pracowali kiedy ja tam uczęszczałem. Studia sfinansowałem
    sobie sam, bez twojego udziału przywożąc w kazde wakacje dolary z zachodu do
    Polski, bo pracowałem tam na czarno. Dzisiaj nie oglądam sie na polityków, tych
    bałwanów, tylko pracuję cięzko, zatrudniam 11 osób i płacę ZUS za siebie i za żonę.
  • Gość: leo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 21:37
    A za pracowników kto płaci ZUS ? Pewnie są "samozatrudnieni". Podziwiam
    zaradność. Jeśli zaś chodzi o Twoich rodziców, to przecież nie negowałem, że i
    oni partycypowali w tym, żebyś miał tanie dziecięce ciuchy, witaminki i leki.
    Im też powinieneś być wdzięczny, ale nie tylko im lecz całemu pokoleniu, które
    zresztą dokonało tego zrywu otwierającego drogę ku temu, czego owoce dziś
    konsumujesz. Trochę pokory wobec faktów nie zaszkodziłoby.
  • Gość: z IP: *.chello.pl 14.03.07, 22:39
    W imię "sprawiedliwości społecznej" nie można hodować garba na ciele państwa.
    Mamy trzy czwarte PKB wydawać na emerytów i rencistów? Przecież tych ostatnich
    mamy więcej niż jakikolwiek kraj w Europie (w stosunku do ogółu ludności) -
    dlaczego wszyscy krzyczą, gdy się mówi o weryfikacji lewych rent?

    Pracuję na dwóch etatach i jeszcze mam działalność gospodarczą, płacę TRZY RAZY
    składkę zdrowotną. Oczywiście, płacę jeszcze czwarty raz na prywatne
    ubezpieczenie zdrowotne, bo nie mam czasu stać o piątej rano po numerek lub
    czekać pół roku na państwowego specjalistę-konowała w przychodni. I to jest
    sprawiedliwość społeczna???

    > Jana 14.03.07, 01:15 + odpowiedz

    > Ciekawym co rozumiesz przez "obecną sytuację demograficzną"?

    Ano to, że coraz mniejsza liczba ludności czynnej zawodowo za cholerę nie jest i
    nie będzie w stanie płacić na Wasze emerytury. Już teraz ZUS musi być
    dofinansowywany miliardami złotych z budżetu państwa. System kapitałowy to
    jedyne rozwiązanie, żeby za kilkanaście lat nie gruchnęło absolutnie wszystko.

    Inna sprawa, że w systemie kapitałowym, żeby mieć godną emeryturę to trzeba
    uskładać milion złotych, co wydaje mi się niewykonalne dla 99% społeczeństwa. I
    druga prawda, to taka, że jeśli całe życie nie będziesz dodatkowo oszczędzać, to
    tak jak w Wlk. Brytanii, będziesz na emeryturze typu minimum socjalne. Jednym
    słowem, idą baaardzo ciężkie czasy dla wszystkich...

  • Gość: :)))) IP: *.acn.waw.pl 14.03.07, 22:51
    Gość portalu: leo napisał(a):

    > A za pracowników kto płaci ZUS ? Pewnie są "samozatrudnieni". Podziwiam
    > zaradność. Jeśli zaś chodzi o Twoich rodziców, to przecież nie negowałem, że i
    > oni partycypowali w tym, żebyś miał tanie dziecięce ciuchy, witaminki i leki.
    > Im też powinieneś być wdzięczny, ale nie tylko im lecz całemu pokoleniu, które
    > zresztą dokonało tego zrywu otwierającego drogę ku temu, czego owoce dziś
    > konsumujesz. Trochę pokory wobec faktów nie zaszkodziłoby.

    Serdecznie dziękuję, tylko wiesz... zbyt jesteście liczni państwo wcześniejsi emeryci i młodzi renciści,
    abym dał radę was wszystkich wykarmić. Poza tym brak w kieszeni tych wszystkich pieniędzy, które są
    wam potrzebne czyni me życie dużo gorszym, niż mogłoby być przy moim nakładzie pracy i
    zaangażowaniu. Tak więc sami wypychacie mnie z kraju, bo emeryt nowozelandzki jest mniej liczny i
    daje żyć pracującym. Żądanie mojego poświęcenia za dofinansowane przedszkola w PRLu, ale to
    demagogia, bo nikt nie miał wyboru. Teraz ten wybór się pojawił i ja z niego skorzystam.

    Zresztą nie jestem już młody i wygania mnie z kraju strach przed starością tutaj. Opieka medyczna
    przypomina pełzającą eutanazję, emerytury są głodowe, ceny rosną. Popatrzywszy w kaprawe oczka
    Pana Premiera o decyzję łatwiej...
  • Gość: Tomek IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.03.07, 22:28
    > Nasze dochody nie
    > odkładały się na kontach emerytalnych tylko dofinansowywały ich żłobki,
    > przedszkola, szkoły i wyższe uczelnie. My dopłacaliśmy do ich kolonii i
    > zimowisk. Dzięki nam mieli tanie bilety do kina i do komunikacji.

    Ty się żalisz, ile to zapłaciłeś na mnie, a ja jestem *przeciwny* temu, żebyś
    musiał na mnie płacić.
  • Gość: Tomek IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.03.07, 22:31
    Dodam - nie jestem przeciwny państwowym emeryturom dla wykiwanych przez PRL.

    Jestem za unormalnianiem systemu - żeby przyszły leo nie płacił za cudze
    przedszkola, lecz na własną emeryturę.
  • Gość: Tomek IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.03.07, 22:38
    > Nasze dochody nie
    > odkładały się na kontach emerytalnych tylko dofinansowywały ich żłobki,
    > przedszkola, szkoły i wyższe uczelnie. My dopłacaliśmy do ich kolonii i
    > zimowisk. Dzięki nam mieli tanie bilety do kina i do komunikacji. Tania prasa i
    > książki, które jak widać niezbyt trafnie dobierali to też był prezent od nas.

    Jeszcze raz odpiszę. W tym właśnie problem, co mówisz. Przecież te wszystkie
    Wasze wydatki to nie były kredyty - czyli nie ma długu. Nie można więc żądać
    spłaty. I w tym właśnie problem. To *powinny* były być kredyty, a nie
    redystrybucja pieniędzy. Wziąłbym kredyt na szkołę, to teraz bym spłacał. Ty byś
    inwestował pieniądze. Tak jak się stało, to zostały Ci zabrane. Nie przeze mnie.
    Przez system.
  • Gość: Tomek IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.03.07, 22:46
    Jeszcze powiem inaczej. Gdyby tym studentom, za których płacił Leo, powiedziano
    - bierzecie kredyty na szkołę, musicie spłacić - to sytuacja byłaby inna. Ale
    tak nie było, o nie - szkoły były (i dalej są) za darmo. To nie jest tylko gra
    słowna. Za darmo to co innego niż płatne. Za darmo to za darmo. Za darmo to nie
    na kredyt. Gdyby były płatne, to student dwa razy by się zastanowił, co bierze,
    na jakie studia idzie, czy warto. Jak za darmo, to można brać bez zobowiązań,
    studiować sobie na 3 kierunkach. Koszty ponoszą inni. I to jest chore. O to mi
    chodzi.

    Nie można cofnąć czasu. Okradzionym przez PRL emerytom trzeba pomóc. Ale
    równocześnie trzeba naprawiać system.

    Nie można natomiast patrzeć na emerytury Niemców i mówić - polskim emerytom
    należą się takie same.
  • Gość: Tomek IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.03.07, 22:59
    > to pokolenie ma wobec nas zaciągnięty bardzo poważny dług

    Ty jesteś za "solidaryzmem społecznym", czyli za "darmowymi" szkołami i tego
    typu rzeczami. Jesteś więc przeciwny sankcjonowaniu spłaty kredytu wobec ludzi
    finansujących te szkoły. Gdyby ten kredyt miał być sankcjonowany, to powinien to
    być kredyt, a nie "solidaryzm społeczny".
  • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 22:31
    Od wielu lat rózne masmedia pieją z zachwytem o możliwościach przejścia na
    emeryture,jaki to jest niby raj,co zrobić by przejść na emeryture,na
    rente,itp.Ludziom wklepują do głowy takie bzdety i ludzie robią wszystko by stac
    się nierobami utrzymywanymi ze składek ludzi cięzko pracujących co wstają o 4
    rano i jedzą pasztetową i kaszankę.Gdzie etos pracy,gdzie mówienie ludziom by
    byli jak najdłużej czynni zawodowo?Kto będzi e łożył na te emerytury,skoro
    młodzi uciekają za granicę,a ci co zostali robią na czarno?Przecież za 10 lat
    takiej polityki nikt nie będzie miał emerytur,bo Zus padnie.
  • Gość: z IP: *.chello.pl 14.03.07, 22:42
    Na Zachodzie są jeszcze prywatne emerytury płacone przez zakłady ubezpieczeniowe
    z e składek, jakie się samemu wpłacało. Ci co je pobierają nie są wcale
    trutniami. Myślę, że w Polsce będzie podobnie za kilkanaście lat i emeryci
    jedynie część świadczenia będą pobierać z ZUS-u (czyli naszych podatków), a
    resztę z drugiego i trzeciego filaru.
  • Gość: 23latek IP: *.chello.pl 14.03.07, 23:34
    a tym co urodzili sie w 83 zostaje tylko emigracja, nie bede placil 3000-4000
    tys na ZUS miesiecznie. Dziekuje, do-wi-dze-nia
  • Gość: gggg IP: *.stk.vectranet.pl 15.03.07, 06:50
    Nikt Cię nie trzyma.Paaaaaaa!
  • Gość: Joanna roczn.1954 IP: *.robnet.pl 15.03.07, 05:38
    Jeżeli jednym rocznikom daje się przywilej wcześniejszego przechodzenia na emeryturę to następne roczniki powinny mieć przynajmniej szansę wyboru- przejścia na wcześniejszą emeryturę lub dalej pracować.Od 15 lat jestem zatrudniona w administracji gdzie od stycznia 2008 r. szykuje sie rewolucja w zatrudnieniu. Projekt zakłada m.innymi zwolnienie osób będacych w wieku przedemerytalnym bo są mało efektywni. Mówię NIE takiemu państwu prawa i sprawiedliwości.
  • Gość: jpodr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 08:00
    Jest trzeci sposób przejścia na wcześniejszą emeryturę przez nauczycieli: z Rozp. Rady Ministrów z 7 lutego 1983r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze(DU nr 8, poz. 43)
  • Gość: dziadek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 12:37
    Proszę się nie martwić. Na pewno załapie się Pani, bo przedłużą stare zasady o rok.
  • Gość: Belfer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 19:45
    Dziś jest jutro(tzn 15.03).Dlaczego zgodnie z obietnicą nic nie ma o
    emeryturach dla nauczycieli.Pozdrawiam i czekam na artykuł. Belfer
  • Gość: pracująca IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 20.03.07, 00:29
    Wcześniejsze emerytury powinny byc dla osób pozostających w FUS, gdzie
    emerytury powinne być przyznawane według starych zasad a nie wymyślają
    pomostówki. 33lata okresów składkowych dla kobiety wychowującej dzieci jest
    wystarczające bez względu na to w jakich warunkach pracowała.
  • Gość: optymista IP: *.range81-158.btcentralplus.com 25.03.07, 01:47
    Lepiej wyjedz na zachod
  • Gość: Staszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.07, 13:25
    Jestem zbulwersowany takimi wiadomościami,że od 2007 roku nie będzie
    wcześniejszych emerytur. W 2010 roku ukończe 60 lat życia. Mam obecnie 40lat
    pracy w tym 20 lat w warunkach szczególnych i spełniłem w 1998.12.31 wszystkie
    warunki jakie miał Rząd zapewnić starszym ludziom i nadal pracuję. W 1992 roku
    miałem zawał serca , 2004 byłem operowany na prostate i w 2005 roku miałem
    operacje na nowotwora ( czerniaka skóry) i po takich schorzeniach mam pracować
    jeszcze do 65 roku, skoro z dnia na dzień mnie sił i zdrowia ubywa, a nie
    przybywa martwię się tym,że Rząd obecny traktuje chorych i jeszcze spracowanych
    ludzi niepoważnie.Bo młodzi nie mają pracy a starych najlepiej byłoby wykończyć
    . Moim zdaniem emerytura czy wcześniejsza czy normalna nie powinna zależyć od
    ukończenia lat życia tylko od przepracowanych lat pracy tj. dla kobiet 30 - 35
    lat mężczyzn 35- 40 lat pracy i obywatel powinien decydować o tym czy chce
    przejść na wcześniejszą emeryturę czy pracować dłużej.Bo poco płaciliśmy i
    płacimy składki na ZUS.Jeśli instytucje takie jak ZUS pobierają od każdego
    zatrudnionego tak duże stawki pieniędzy to dlaczego teraz jak człowiek zbliża
    się do wieku przedemerytalnego czy emerytalnego pojawia się problem. Przecież
    każdy kto umie dodawać i odejmować to wie że przez tyle lat przepracowanych lat
    do ZUS wpłacił swoich tyle i tyle pieniędzy. Jeśli by nie było obowiązkowe
    płacenia powyższych składek to każdy z nas wiedziałyby jak ma oszczędzać czy
    składać na starość i to byłaby osobista decyzja dla każdego zainteresowanego,a
    nie jak Panowie rządzący dla inteligencji i swoich korzyści umiecie manipulować
    ustawami , ale przecież my ludzie pracy zapewniamy wam wysokie zarobki i
    stanowiska ,a Wy zapominacie o starszym społeczeństwie które na was liczyło i
    liczy,że w końcu nie skrzywdzicie takich ludzi w podobnych sytuacjach jak ja.
    Sprawcie rencistów którzy są dużo zdrowsi i nie pracują a obciążają nas. Według
    wiedzy to prawdziwych rencistów którym powinny przysługiwać reny z tytułu
    niezdolności do podjęcia pracy jest o 50 % za dużo . Pozostali to renciści za
    pieniądze są chorzy i śmieją się od wielu lat z tych co pracują. Czas aby tym
    pasożytom w społeczeństwie nie przysługiwały tak rażące przywileje, bo są tacy
    że przepracowali 10 lat a może mniej i mogliby nadal pracować z korzyścią dla
    Polski. A dla starszych wypracowanych stworzyć zasłużone warunki. Jeszcze raz
    zwracam się do rządzącej koalicji,że powyższą sprawę potraktujecie poważnie i
    rozsądnie z całą odpowiedzialnścią za losy starszych spracowanych i chorych ludzi.
  • Gość: aaa IP: *.stimo.net 26.03.07, 13:53
    w angli za 5 lat juz mozna dostac jakąs tam emeryture a tu w obozach pracy do
    50 się nie dozyje,a jak dozyje do 65 to nie ma nic 800 zl emerytury
  • Gość: Maria IP: *.leed.cable.ntl.com 10.09.07, 10:02
    W Anglii aby dostac emeryture minimalna trzeba przepracowac minimum
    10 lat kobieta i 11 lat mezczyzna.Ale za to minimum mozna sie
    utrzymac.Panstwo mysli o tych ludziach i w okresie Bozego Narodzenia
    emeryt doataje czek na 200 funtow na ogrzewanie swojego mieszkania
    czy domu.Zdarza sie ze dostaje sie komplet zarowek energooszczednych
    co uwazam za bardzo sympatyczny gest.Jesli komus z roznych powodow
    brakuje lat pracy do emerytury to mozna to po prostu
    zaplacic.Problem jest w Polsce.Brakujace mi 10 m-cy nigdy nie moglam
    dopracowac poniewaz bylam na rencie (astma)i zadne "Biuro
    Posrednictwa Pracy dla E i R" nie dalo mi pracy przez kilka
    lat.Teraz mam emeryture 670 zl,a powinnam miec 1.600 gdyby dano mi
    gdziekolwiek dopracowac te 10m-cy.Czuje sie okradana tak jak
    wiekszosc emerytow w Polsce.Czekam jednak cierpliwie na prawo unijne
    abym wreszcie mogla zaplacic te brakujace miesiace i nie zdychala z
    glodu.
  • Gość: Niezadowolona 49 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.07, 12:46
    Urodzona 1958--praca na roli od 16 roku życia .Praca składkowa 23 lata.Łczny
    okres składkowy + nieskładkowy 33 lata.Niestety za mało lat życia,zeby
    skorzystać z wcześniejszego przejscia na obojętnie jaki zasiłek.Po co wiec
    garnąć się za młodu do roboty?.Lepiej poczekać do około 40-tki,potem załapac
    się na jakiś etacik np " u wuja"...skończyć 60 latek i mieć to minimalne
    zaplecze.A może mądre głowy uchwaliłyby jakiś zasiłek ...np 30 lat pracy bez
    względu na wiek...w tym minimum składkowe 20 lat.....Co wy na to?
  • Gość: Niezadowolony 50 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 08:58
    Ale gdzie takie mądre głowy znaleźć?
  • Gość: trzynastka pechowa IP: 77.209.18.* 02.04.07, 16:12
    Ja sie urodzilam 13,03,1953 r, orzepracowalam 30 lat i czekam na emeryture
    rente mi zabrali jestem za chora zeby pracowac a za zdrowa zeby byc na rencie i
    co dalej jak ustawa nie wejdzie to niech nas zagazuja
  • Gość: kika IP: *.uci.agh.edu.pl 05.04.07, 13:40
    to raczej my powinniśmy zagazować tych, którzy nam odebrali możliwość
    przechodzenia na emeryturę po 30/35 lub 40 latach pracy. Wymiernikiem emerytury
    powinien być staż pracy a nie wiek a uprzywilejowani powinni pracować tak samy
    jak wszyscy inni
  • Gość: Em IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.07, 17:29
    Przywilej nauczycielski odejścia na emeryturę po 30 latach pracy w ogolniaku w
    ktorym pracowalem przez 25 lat wykorzystały tylko dwie osoby (jednym byłem ja).
    Reszta pracowala do 60 czy 65 roku życia traktując przywilej jako bezpiecznik.
    Ja zresztą odszedłem po 28 latach też z powodu zapowiadanej utraty uprawnień do
    wcześniejszego odejścia. Bezmyślność ustawodawcy jest przyczyną odchodzenia
    bardzo wielu nauczycieli w tym roku. Gdyby przywilej został, zjawiska by nie
    było.
  • Gość: jaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 21:54
    Witam,chciałam dołączyć do grupy ludzi niezadowolonych.Jestem pielęgniarką,po
    31 latach pracy odeszłam na swiadczenie przedemerytalne ,które otrzymuję w
    wysokosci 80 procent mojej przyszłej emerytury,tj.639 zł na rękę,w pażdzierniku
    przejdę na emeryturę,więc dostanę aż 800 zł tej zasłużonej emerytury.Nie ma się
    z czego cieszyć.jak bym byla mlodsza,lub chociaż zdrowie byłoby lepsze,to
    chętnie bym z tego kraju wyemigrowała.
  • Gość: ola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.07, 12:27
    Wszystkie te propozycje są żenujace i poniżające . Jakieś 600 zł po 30 - 35
    latach pracy , to tylko wstyd i żadna łaska . Skoro jesteśmy w Unii powinniśmy
    godziwie zarabiać , a potem powinny być wprowadzone przepisy cząstkowych
    emerytur , ale godziwych i nikt nikomu nie robiłby żadnej łaski .Tak jest w
    każdym kraju zachodnim . Po przepracowaniu min 15 czy 20 lat każdy powinien
    mieć prawo na przejście na wcześniejszą emeryturę a nie zmuszać kobiety polskie
    , żeby za grosze pracowały na innych do śmierci .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.