• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Co lepsze: umowa o dzieło czy umowa zlecenie?

  • 03.07.07, 11:34
    witam,
    Proszę o radę, bo nie mam pojęcia o podatkach w Polsce. Jestem tłumaczem, na
    stałe mieszkam za granicą, mam podwójne obywatelstwo. W moim przypadku co mi
    się bardziej opłaca we współpracy z polskim biurem tłumaczeń: umowa o dzieło,
    czy umowa o pracę? Jaka jest różnica pomiędzy nimi, ile się odprowadza
    podatku? Czy ktoś z Was mógłby mi coś poradzić, ewentualnie podzielić się
    podobnymi, własnymi doświadczeniami?
    Edytor zaawansowany
    • Gość: gosc IP: *.chello.pl 03.07.07, 20:58
      na umowe o dzielo poprostu wiecej jest dla ciebie ,bo po za urzedem skarbowym
      nic nie potracają
      • Gość: jiom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 13:31
        Tutaj masz wszystkie szczegółowe różnice:

        umowa-zlecenie-dzielo.zlotemysli.pl/thebestbooks.php
        • 05.07.07, 18:26
          To wszystko zależy od tego w jaki sposób dysponujesz wolnym czasem.
          --
          Jak premier spoliczkował brata
      • Gość: dzielo IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 05.07.07, 15:02
    • 04.07.07, 19:36
      Przy umowie o dzieło płacisz tylko podatek od zarobionych pieniędzy (tzn. masz
      od razu potrącone przy wypłacie), przy umowie zleceniu dodatkowo jeszcze płacisz
      za śmieci związane z ubezpieczeniem - wcale nie mało (też Ci to wszystko odliczą).
    • Gość: friendii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 08:15
      Jesteś tłumaczem - bierz dzieło i za nic nie daj sobie wcisnąć zlecenia, bo po
      prostu dostaniesz mniej pieniędzy
      • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 13:12
        no tak, ale ja słyszałam, że Umowa o dzieło nie może być jeśli w grę wchodzi
        USŁUGA! Tłumaczenie to usługa. Kiedyś taka informacja bardzo była mi potrzebna.
        Moze ktoś fachowy wypowie się?
        • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 13:15
          zaznaczam, że tą informację, mam od "naszej firmowej" głównej księgowej
          • Gość: mm IP: 217.153.131.* 06.07.07, 09:37
            powiedz więc swojej firmowej głównej księgowej, żeby się podszkoliła nieco, bo
            tłumaczenie może być jak najbardziej dziełem. Gdyby każdy rozumował tak, jak ta
            niedouczona księgowa, namalowanie obrazu też można by bylo uznać za usługę
        • Gość: gosc IP: 213.17.181.* 05.07.07, 13:31
          ale... tłumaczenie to wykonanie dzieła. umowa na każde tłumaczenie, ja bym tu
          jeszcze podciągnął prawa autorskie do tłumaczenia (niższy podatek). warunek, że
          na każde tłumaczenie powinna być umowa o dzieło, a nie na zasadzie: jedna umowa
          na miesiąc, bo wtedy to już jest zlecenie (dokonywanie tłumaczeń w ilości... w
          czasie ...). taka jest moja opinia.
          • 05.07.07, 13:36
            dokładnie - wykonanie tłumaczenia to wykonanie dzieła. plus prawa autorskie -
            czyli podatek od 50%, a nie 80% przychodu.

            --
            O-K-O
            DarmozjadPierwszy
            Darmozjad Drugi
          • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 13:37
            czyli mogłaby być umowa o dzieło dla mechanika (konserwatora maszyn)
            jako "konserwacja maszyny", bądź "naprawa maszyny"? lub można by podpiąć coś
            innego?
            • Gość: Pawel IP: *.3s.pl 07.07.07, 19:32
              Tak, natomiast wazne jest, zeby co tydzien nie szly takie dziela na jednego
              zleceniodawce.
        • Gość: maigwen IP: *.chello.pl 05.07.07, 17:24
          Twoja księgowa chyba powinna odświeżyć wiadomości - tłumaczenie jak najbardziej
          to dzieło, tym bardziej, że podpada pod prawa autorskie (w umowie musi być
          odpowiedni zapis, bo inaczej US się może czepić), co oznacza, że masz wtedy 50%
          kosztów uzyskania, a nie 20%, jak przy "zwykłym" dziele.
        • Gość: Irmina IP: *.e-zabrze.pl 06.07.07, 12:11
          Nieprawda. Umowy są twórcze i nietwórcze. Sprzątanie tez może być na umowę o
          dzieło jako praca nietwórcza.
    • Gość: doornail IP: *.ncl.ac.uk 05.07.07, 14:01
      www.forumtlumaczy.pl - moze tam Ci powiedza....
    • Gość: friendii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 14:06
      Jesli uda się zrobić dzieło z prawami autorskimi (są też dzieła bez praw) to
      płaci się od tego 10 proc. podatków (przy 50 proc. kosztów uzyskania) i ANI
      GROSZA na ZUS. Różnica prawna dzieło-zlecenie dotyczy sposobu wykonania, a nie
      rodzaju pracy. Zapewniam Cię, że niemal wszystko mozna zapisać jako dzieło. Są
      ludzie, któzy tylko z dzieł żyją. To taka furteczka w kraju, w którym podatki
      są za wysokie, a jakość świadczeń państwa w zamian za podatki od obywateli
      pozostawia wiele do zyczenia.
      • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 14:47
        czyli jak wpisać w umowę o dzieło pracę mechanika przy konserwacji maszyn?
        • Gość: caro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 15:37
          Musi być wpisana tak, aby jasno było wiadomo, że dotyczy wykonania
          jakiegoś "dzieła", czyli np. "wykonanie naprawy maszyny (jakiejś tam)" a nie
          np. "konserwacja maszyn w miesiącu..." - wtedy to jest zlecenie. Nie powinny
          takie umowy pojawiać się cyklicznie na to samo zadanie.
          • Gość: jonasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 09:18
            Nie prawda, to nie wystarczy. EFEKTEM pracy na umowę o dzieło MUSI być DZIEŁO
            MATERIALNE. "Wykonanie naprawy maszyny jakiejś tam" nie jest materialnym wytworem.
            • Gość: friendii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 10:24
              Można dołączyć np. pisemne opracowanie koncepcji naprawy urządzenia - i juz
              bedzie dzieło materialne
            • Gość: Pawel IP: *.3s.pl 07.07.07, 19:23
              > Nie prawda, to nie wystarczy. EFEKTEM pracy na umowę o dzieło MUSI być DZIEŁO
              > MATERIALNE. "Wykonanie naprawy maszyny jakiejś tam" nie jest materialnym wytwor
              > em.

              Z ktorego paragrafu wyczytales te bzdury? ;-)
              Dzielo moze byc tak materialne, jak i niematerialne.
    • Gość: gossc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.07, 15:22
      ja mam obecnie umowe zlecenie i tak wyraznie jest zanzaczone czy wyrazam zgode
      na ubezpieczenie itp. wiec w moim przypadku potracaja mi podatek.
    • Gość: friendii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 15:31
      poczytaj przepisy. Zlecenie to praca wykonywana w określonych warunkach
      (zlecenidawca narzuca zleceniobiorcy w umowie sposób wykonywania pracy, miejsce
      jej wykonania, długość trwania tej pracy, rodzaj narzędzi, jakie zostaną użyte
      itp.) W przypadku dzieła, wykonawca (twórca) dzieła sam decyduje co, jak długo
      i gdzie robi. Chodzi tylko o to, że w określonym w umowie terminie ma przekazać
      zlecającemu dzieło - efekt swojej pracy. A zlecający wykonanie dzieła za opłatą
      (określoną w umowie) musi uznać, że dzieło odpowiada umowie i je przyjąć. Twoja
      to już sprawa i konserwatora maszyn, żeby tak opisać w umowie pracę tego
      mechanika, żeby była dziełem, a nie zleceniem. Trochę wyobraźni.
    • Gość: maigwen IP: *.chello.pl 05.07.07, 17:32
      jako tłumacz, powiem tak: umowa o dzieło jest zdecydowanie najlepsza (jeśli nie
      masz własnej działalności - wtedy rachunek bądź faktura, przy czym z zagranicy
      nie wystawiasz chyba faktur z VATem), zresztą przy współpracy nikt nie
      zaproponuje Ci umowy o pracę, a agencje tłumaczeń umów zleceń też raczej nie
      praktykują, bo to wymaga odprowadzania ZUSu. Przy umowie o dzieło upewnij się,
      czy jest tam zapis o prawach autorskich (najczęściej w umowie się ich zrzekasz
      na rzecz zamawiającego).
      • 05.07.07, 20:27
        Dziękuję wszystkim za wypowiedzi. Chodziło rzecz jasna o porównanie umowy
        zlecenia i umowy o dzieło, przez roztargnienie w poście wspomniałam o umowie o
        pracę:)

        @maigwen: nie mam DG, dlatego dopytuję się o inne, możliwe rozwiązania:)
        • Gość: ww IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.07, 21:55
          naprawa to nie jest dzieło
          • Gość: friendii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 23:23
            naprawa może nie, ale "opracowanie koncepcji naprawy, renowacji, przebudowy
            urządzenia" to już jest dzieło. No powiedz, że opracowanie koncepcji nie jest
            twórcze :) Powtarzam: ważne, co się wpisze w umowę
            • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 08:31
              czyli wiem już wszystko, dziękuję :)
          • Gość: Pawel IP: *.3s.pl 06.07.07, 02:16
            Oczywiscie. "Naprawa" to nie jest dzielo. Ale "naprawienie" tak ;-)
            • Gość: jonasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 09:21
              Oczywiście ani jedno, anie drugie nie jest dziełem.
              Bo nie każdą robotę da się podciągnąć pod dzieło.
              • 07.07.07, 11:33
                Konserwacja maszyn nie da się podciągnąć pod dzieło. Ale wyremontowanie
                konkretnej maszyny tak.
                Sprzątanie też nie. Ale jednorazowe sprzątnięcie jakiegoś obiektu tak.
                Po prostu umowa o dzieło musi dotyczyć konkretnie wykonanej pracy, która ma
                zakończenie. A nie pracy trwającej nieokreślony czas.
                I w zasadzie przy umowie o dzieło płaci się PO zakończeniu pracy, wcześniej mogą
                być najwyżej zaliczki. Nie stała pensja!
                Każda umowa o dzieło może zakończyć się jakimś dokumentem, jeżeliby taki warunek
                był wymagany. Po wyremontowaniu maszyny może być stworzona nowa instrukcja jej
                obsługi, a po sprzątnięciu - instukcja konserwacji obiektu. Naprawdę trzeba
                tylko ruszyć wyobraźnią.
                • Gość: Pawel IP: *.3s.pl 07.07.07, 19:21
                  > był wymagany. Po wyremontowaniu maszyny może być stworzona nowa instrukcja jej
                  > obsługi, a po sprzątnięciu - instukcja konserwacji obiektu. Naprawdę trzeba
                  > tylko ruszyć wyobraźnią

                  Ale dzielo nie musi sie konczyc dokumentem. Samo naprawienie jest dzielem.
                  • 08.07.07, 11:55
                    Oczywiście. Chciałam tylko pokazać, że i dokument też możnaby stworzyć, gdyby
                    ktoś tego chciał. Niektórzy się asekurują w ten sposób, żeby wyszło to bardziej
                    przekonująco.
                  • Gość: marysia IP: *.centertel.pl 10.07.07, 14:39
                    dzielo moze zakonczyc sie, ale tez zaczac dokumentem. lub dotyczyc samego
                    dokumentu.

                    ciekawi mnie dokument ze sprzatania......
          • Gość: Irmina IP: *.e-zabrze.pl 06.07.07, 12:16
            Naprawa to nie "dzieło" ale jest umową rezultatu, więc może podlegać pod
            nietwórczą umowę o dzieło. W przypadku permamentnej usługi np konserwacji
            urządzeń korzystniejsza jest umowa-zlecenie.
    • Gość: Irmina IP: *.e-zabrze.pl 06.07.07, 12:09
      Zasadnicza różnica jest taka że umowa-zlecenie jest "ozusowana" a umowa o
      dzieło nie. Jeśli Ci zależy na opłacaniu składek na ubezpieczenie społeczne
      (emerytalne, rentowe itp.) to lepsza jest umowa-zlecenie. Jeśli nie to umowa o
      dzieło, nie wiem czy tłumaczenia zaliczaja się do pracy twórczej czy
      nietwórczej, ale w pierwszym przypadku masz 50% kosztów uzyskania przychodów i
      dopiero od tej różnicy liczysz 19% (lub 20% sprawdź) podatku, a w drugim
      przypadku 20% reszta jak wyżej. W przypadku umów o dzieło, uważaj przy
      rozliczeniach podatkowych bo żadnych odpisów tam nie ma (przynajmniej w
      Polsce). Ja musiałam sporo dopłacić fiskusowi w ubiegłym roku (za rok 2005)
      przez te umowy o dzieło. Irmina
      • Gość: Agata IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.07, 14:05
        No to teraz ja proszę o radę. Podjęłam pracę w pewnej niedużej firmie w ramach
        umowy - zlecenia. Mam status studenta i w związku z tym jestem ubezpieczona, nie
        rozumiem więc po jakiego grzyba muszę odpalać 19% ze swojej niedużej i tak
        pensji na jakieś ubezpieczenie jeszcze? Sądziłam że umowa - zlecenie będzie o
        wiele korzystniejsza w mojej sytuacji od umowy o pracę, a tu figa, tak czy
        inaczej jestem okradana z 1/5 zarobków.
        • 08.07.07, 14:32
          To chyba nie ubezpieczenie, tylko podatek. Ubezpeczenie płaci pracodawca, jest
          to tak jakby poza pensją. Korzyść z ubezpieczenia byłaby dla Ciebie ze względu
          na składkę emerytalną, bo studia są okresem nieskładkowym.
        • Gość: Ania IP: *.acn.waw.pl 08.07.07, 21:55
          > No to teraz ja proszę o radę. Podjęłam pracę w pewnej niedużej firmie w ramach
          > umowy - zlecenia. Mam status studenta i w związku z tym jestem ubezpieczona, ni
          > e
          > rozumiem więc po jakiego grzyba muszę odpalać 19% ze swojej niedużej i tak
          > pensji na jakieś ubezpieczenie jeszcze? Sądziłam że umowa - zlecenie będzie o
          > wiele korzystniejsza w mojej sytuacji od umowy o pracę, a tu figa, tak czy
          > inaczej jestem okradana z 1/5 zarobków.


          Jako student do 26 roku życia nie płacisz składek na ubezpieczenia społeczne ani
          zdrowotne. Jedyne co musisz odprowadzić to 19% podatku i tego niestety nie
          unikniesz. Jednak jeżeli zarobisz w ciągu roku mniej niż 3013,37 zł, to wysokość
          pobranego podatku podlega zwrotowi w rozliczeniu rocznym.
    • 10.07.07, 08:10
      tylko o dzieło w takim przypadku najbardziej się opłaca
      --
      pozdrawiam
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      TRAVIAN
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.