Dodaj do ulubionych

Wesołe jest życie rentiera z czterema milionami...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.08, 12:43
Niestety obliczenia są kiepskie ponieważ nie uwzględniają inflacji.
Vip dostaje 6,25% ale w rzeczywistości 4% to inflacja (i tą kasę trzeba
zostawić na koncie, żeby być co roku na zero) a prawdziwy zarobek to 2,25% a
to jak widać nie wystarczy VIPowi na codzienne życie :-(
Tak więc obawiam się, że trzeba więcej niż 4 bańki :-(

mp.
Edytor zaawansowany
  • Gość: ole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.08, 12:44
    mysle ze 5 bylo by w sam raz
  • yggdrassill 24.03.08, 12:59
    ja tam pokaze, ze milion wystarczy ;) kto ma na zbyciu duza banke?
    --
    FotoBlog
  • Gość: realista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.08, 13:08
    ok niech będzie milion:
    6,25% z miliona to 62.500zł
    z tego zostaje po podatku 50.625zł.
    Ale po roku milion ma mniejszą siłę nabywczą (no bo mamy inflację).
    Obecnie inflacja to około 4%, więc tyle trzeba dołożyć do naszego miliona, żeby
    mieć tyle samo.
    4% z miliona to 40.000zł.
    A więc 50.625-40.000 = 10.625zł i tyle nam zostaje faktycznie.
    Czyli miesięcznie 885zł.
    Wybacz ale 885zł to kiepskie rentierskie życie.

    Oczywiście można przejadać też inflacje dostając miesięcznie do ręki znacznie
    więcej ale po kilku (kilkunastu latach) to się kiepsko odbije na naszym stanie
    posiadania.

    mp.
  • yggdrassill 24.03.08, 14:29
    zbyt sztywne zalozenia robisz ;) trzeba wiecej kreacji ;)
    --
    FotoBlog
  • Gość: exkatolik IP: *.static.optonline.net 24.03.08, 21:12
    dlaczego inwestowac w obligacje??? Fundusze z Fidelity z wiekszym lub mniejszym
    ryzykiem wahaja sie od 12 do 25% rocznie. Mam u nich pieniadze juz ponad 4 lata
    i srednia wychodzi ok. 19% bez zadnaego nakladu sil. Moze obligacje sa
    pewniejsze, ale zyski za to sa bardzo smieszne.
  • maly32 25.03.08, 01:24
    Smieszne co piszesz. Te 19% to "back end loaded," tzn. fundusz zarobil kupe
    iles tam lat temu a teraz tylko spada ich wynik. Oczywiscie poza Fidelity
    znajdziesz fundusze ktore nie sa az takie tak jak na przyklad CGMFX.
    --
    This is mental hotline, if you are obsessive compulsive, press 1 repeatedly. If
    you are codependent ask someone to press 2 for you. If you have multiple
    personalities press 3,4, 5 and 6. If you are paranoid, we know who you are, we
    will call you.........
  • marqr 25.03.08, 14:05
    ja po 22 latach pracy w PGR-ze mam 9800zl/rok a szwagier po Kółku Rolniczym i 30
    latach 11 100. I tak sobie żyjemy. Pojebvało Was w tym artykule.
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.09, 15:52
    Najpierw trzeba zdobyć te 4 000 000 a uczciwą pracą to tak ciężko (nie mówię o 4 000 000 kredytu). Trzeba najpierw wygrać w lotto. A najlepiej gdzieś zagranicą np. w Euro Millions Lotto, albo w Superena albo w Powerball. I jeśli się wygra w którejś z nich główną wygraną, to myślę, że już można prowadzić życie rentiera. Bardzo bym tak chciał. :(
  • rojberek 24.03.08, 16:27
    Zapomniałeś o jednym - nie musisz patrzeć na inflację, bo po co po śmierci ma ci
    zostać realna bańka np. za 20 lat?
    Spokojnie na tkai okres życia bańka wystarcza, w dodatku czym starszym jesteś
    tym mniejsze masz potrzeby dlatego spokojnie możesz na koniec zjadać swój kapitał.
  • Gość: gtpress IP: *.cable.mindspring.com 24.03.08, 13:10
    niejednokrotnie My - niewolnicy XXI wieku - oplacamy wesole zycie
    takich VIP-ow
  • Gość: mok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.08, 14:17
    poziomie jest twoja wypowiedź. Podobno lewakiem można być w dwóch sytuacjach -
    mlodość, głupota.

    "niejednokrotnie" - odpowiedź poprawna brzmi "zawsze". Tak było, tak jest i tak
    będzie. Porządek próbowali zmienić socjaliści, komuniści i marksiści, ale
    skończyło się to jedynie wymordowaniem kilkuset milionów ludzi w ostatnich 100
    lat. Bogaci ciągną za sobą mimo wszystko biedniejszych, więc atak na bogatych
    oznacza również klęskę biedniejszych (głód na Ukrainie w latach 30.)

    "niewolnicy XXI wieku" - patrz wyżej, bogaci też są niewolnikami - układów,
    pieniędzy, życia (też umierają). Kolejna utopia w twoim wykonaniu.

    "takich VIP-ow" - VIP to very important person czy very imbecil person? W
    przypadku kataklizmów najszybciej umierają ci którzy żyli na najwyższym
    "poziomie". Pociesz się.

    Chciałbym być bogaty, bo móglbym zobaczyć cały świat i zabezpieczyć kolejnym
    pokoleniom spokojne życie powiedzmy do wybuchu kolejnej rewolucji lewaków.
    Jestem pewien kilku rzeczy - stałbym się człowiekiem tylko troszkę
    szczęśliwszym, żeby być w pełni szczęśliwy musiałbym przy okazji pracować
    kreatywnie lub w agencji charytatywnej (ale pomoc chorym, a nie rodzinom z pgr i
    robotniczym). Leżenie i podziwianie konta po 3 latach na pewno kończy się
    depresją (człowiek gubi życiowe cele mając świadomość że niczego mu nie
    brakuje). Inna pewna rzecz to to, że nie podzieliłbym się ani groszem z tak
    narzekającymi typami jak ty. Chyba że potrafisz dobrze np. kafelkować łazienkę.
    Wtedy zapłacę nawet 50 tysięcy za dobrą robotę.
  • pos3gacz 24.03.08, 18:20
    mok napisał(a):
    > głod na Ukrainie w latach 30<<<<
    Wiesz, że gdzieś dzwonili, tylko nie bardzo wiesz w którym kościele.
    To nie ta bajka. Sprawa "głodu na Ukrainie" miała inne podłoże i
    inne wykonanie.
    Jeżeli już tak bardzo chcesz ""błysnąć""inteligencją to wpierw
    upewnij się, jak faktycznie wygląda lub wyglądała kwestia, którą
    chcesz poruszyć.
    --
    Kościół katolicki najważniejszym artykułem pierwszej potrzeby
    w Polsce.Zapewnia dostatnie życie oszustom .
  • Gość: pepe IP: *.gprs.plus.pl 24.03.08, 18:49
    z tonu wypowiedzi wychodzi ze tylko sie czepiasz
  • pos3gacz 24.03.08, 21:20
    Gość portalu: pepe napisał(a):

    > z tonu wypowiedzi wychodzi ze tylko sie czepiasz
    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    Temat głodu na Ukrainie jest za poważny, aby nim wycierał sobie gebę
    ktoś kto niby coś na ten temat wie.
    Widziałeś może, że do kogoś innego miałem pretensję o jego wpis.???

    --
    Kościół katolicki najważniejszym artykułem pierwszej potrzeby
    w Polsce.Zapewnia dostatnie życie oszustom .
  • markus.kembi 24.03.08, 13:42
    Niektórzy krzyczą, że tzw. "podatek Belki" jest rażąco niesprawiedliwy. Tymczasem najubożsi w ogóle takiego podatku nie płacą, ba! - większość polskiego społeczeństwa w ogóle nie ma oszczędności. Co innego tacy rentierzy - nicnierobienie i życie z odsetek opłaca się takim osobom bardziej, niż prowadzenie działalności gospodarczej i zatrudnianie kolejnych pracowników.
  • Gość: kiszka IP: *.sistbg.net 24.03.08, 13:55
    tylko ze sprawiedliwosc polega na traktowaniu wszystkich tak samo. jesli ktos
    sie 'dorobil' to dlaczego nie mialby miec prawa do zycia z odsetek od swojego
    kapitalu? a ze oplaca im sie to bardziej (wg ciebie bo ja sie z tym nie zgadzam)
    to chyba wina ustawodawcy a nie jego prawda? co robi ustawodawca aby to zmienic?
    zamiast ulatwic (uatrakcyjnic) 'prowadzenie dzialalnosci i zatrudnianie
    kolejnych pracownikow' utrudnia zycie z odsetek. uwazam ze to zle.

    tak samo jak uwazam ze nie masz prawa czepiac sie kogos ze zyje nie pracujac ale
    z tego co do tej pory zarobil. wlasnosc jest swieta. nic ci do tego.
  • markus.kembi 24.03.08, 14:10
    Jak rozumiesz "traktowanie wszystkich tak samo"? Jaki procent majątku takiego "rentiera" stanowią płacone przez niego podatki? A teraz proponuję porównać, jaki odsetek stanowią podatki płacone np. przez emeryta z grupy osób "na przymusowej głodówce".
  • Gość: moko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.08, 14:22
    Kto komu zabrania dorobić się 4 milionów? A może właśnie przez obciążenia
    administracyjne osób które myślą podobnie ciężko jak ty jest to niewykonalne,
    chyba że kombinujesz? Odwracasz po prostu przyczynę i skutek kolego.
  • markus.kembi 24.03.08, 14:38
    Nie rozumiem, o czym w ogóle piszesz. Zadałem Ci tylko pytanie: jak rozumiesz tę
    "sprawiedliwość"? Jak Twoim zdaniem powinni być opodatkowani obywatele?
    Stosownie do dochodu, do majątku, czy sprawiedliwie w sensie "tyle samo od
    każdego" (np. 20 tysięcy zł rocznie)?
  • astrobotnia 25.03.08, 02:10
    chodzi o to, że rentierzy, płacili podatki w momencie zarabiania swoich
    pieniędzy. Gdy już je mają odłożone na koncie, nie powinni płacić podatków.
    Poza tym przypominam, że nadal płacą spore podatki, w postaci VATu, akcyz, ceł i
    pozostałych ukrytych podatków. A także wydając pieniądze, zapewniają pracę
    innym, którzy także się dorabiają :) I tak to się kręci :)
  • Gość: mk IP: *.aster.pl 24.03.08, 23:28
    Takich co sie dorobili 4 milionow nie jest a tak duzo. Za to jest
    cala masa ludzi, ktorym panstwo zwraca kamienice, place, palace, itp
    (budynki odbudowane przez naszych ojcow i dzadkow). Realnie za to
    placi wiec z NASZYCH pieniedzy. I to ci ludzie zostaja rentierami.
  • jan-w 25.03.08, 00:06
    Samych gruntów (place), nikomu państwo nie zwraca, chyba że były zabrane z
    rażącym naruszeniem prawa. Nikt też przecież gruntów nie odbudowywał.
    Nieruchomości z reguły były odbudowywane po wojnie przez właścicieli (jeśli były
    zniszczone), a dopiero potem zabierane przez komunistów prawowitym właścicielom.
    Nawet jeśli później były byle jak remontowane przez gminy będące ich zarządcami,
    była to kropla w morzu, w porównaniu z utraconym korzyściami należnymi
    prawdziwym właścicielom tych nieruchomości. Ciekawe co byś powiedział, gdyby
    ktoś zajął twoje mieszkanie, a potem tłumaczył że ci się nie należy, gdyż
    wstawił na swój koszt wyłamane drzwi i pomalował ściany na inny kolor.
    Nieruchomości o których zwrot ubiega się właściciel, nie są remontowane i z
    reguły nadają się nie do dostarczania dużych dochodów właścicielom, ale do
    ciężkiej i drogiej pracy remontowej. Obciążonej na dodatek, przymusowymi
    lokatorami, przyzwyczajonymi że wszystko im się należy, a oni nie mają żadnych
    obowiązków.
  • gacekemdk 25.03.08, 00:50
    Kolego zdaje sie jesteś komuchem. Uważasz ze oddanie używanych przez państwo
    nieruchomości przez 50 lat i w fatalnym stanie nie powinno mieć miejsca? Zresztą
    sam czynsz odsetki i odsetki od nich za korzystanie przez tyle lat z gruntów są
    większe niż wartość nieruchomości.
  • Gość: GMT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.08, 07:45
    Takie życie rentiera jest możliwe właśnie dlatego,że są biedniejsi ludzie,którzy pracują na potrzeby tych VIPów.A teraz wyobrażmy sobie 2 przypadki:1.Wszyscy ludzie są bogaci i żyją jak VIP-rentier.Kto będzie wytwarzać dobra konsumpcyjne? 2.Ludzie oprócz VIPów-rentierów pracują i żyją samowystarczalnie.Co ma robić VIP ze swoimi pieniędźmi?
  • rojberek 24.03.08, 16:36
    Zapomniałeś o jednym. Osoba, która wkłada swoje oszczędności do banku:
    1. już raz zapłaciła podatek od tych pieniędzy,
    2. te pieniądze oczywiście służą innym do inwestycji (od samego leżenia w banku
    ich nie przybędzie), a żeby zachęcić osoby do odkładania swoich pieniędzy musi
    być zachęcająca stopa zwrotu i czym będzie większy podatek od niej tym mniej
    będzie lokowanych oszczędności i kredyty będą droższe,

    Dlatego również uważam, że podatek od oszczędności jest nie dość, że
    niesprawiedliwy, to jeszcze powoduje wyższe koszty tych, którzy z tych
    oszczędności w postaci kredytów chcą stworzyć chociażby wspomniane przez ciebie
    nowe miejsca pracy.

    Sądzę, że podatek od osób fizycznych z odsetek od oszczędności w bankach nie
    powinien w ogóle istnieć po pierwsze z ww. powodu jak i w celu zachęcania
    społeczeństwa do oszczędzania, co powoduje większą stabilność gospodarczą
    państwa niż przejadanie wszystkiego co się zarobi, przy czym większość z tych
    pieniędzy wypływa w ten sposób z kraju, gdyż większość towarów i usług
    importujemy niż eksportujemy.
  • markus.kembi 24.03.08, 21:26
    Co to znaczy, że taka osoba "już raz zapłaciła podatek od tych pieniędzy"?
    Uważasz, że poza PIT nie powinien istnieć żaden inny podatek, w tym również VAT?
    Bo przecież ktoś, kto w sklepie kupuje opodatkowaną podatkiem pośrednim bułkę,
    płaci za nią pieniędzmi wcześniej opodatkowanymi.

    Gospodarka nie ma żadnych korzyści z tego, że ktoś ma na koncie trzy miliony a
    nie dwa - zmienia się tylko cyferka na rachunku. A "przejadanie" - każdy, kto
    kupuje w sklepie produkty spożywcze, daje w ten sposób pracę tym osobom, które
    te produkty produkują.
  • Gość: aaa IP: 212.106.22.* 24.03.08, 22:11
    Oznacza ni mniej ni więcej tylko tyle że od pieniędzy, które zarobiła zapłaciła podatek dochodowy. Jeśli opodatkowujemy zarobione pieniądze po raz kolejny, łamiemy zasadę jednokrotności opodatkowania, a więc dochodzi do sytuacji gdy płacimy podatek od podatku...
    VAT jest podatkiem pośrednim i w moim mniemaniu najbardziej sprawiedliwym, KAŻDY płaci tyle samo, kwota jest uzależniona od wysokości kosnumpcji.

    > Bo przecież ktoś, kto w sklepie kupuje opodatkowaną podatkiem pośrednim bułkę,
    > płaci za nią pieniędzmi wcześniej opodatkowanymi.

    Tak, płaci PIT a później VAT w cenie bułki, próba na obalenie rzekomej tezy chybiona...

    Gospodarka nie ma żadnych korzyści z tego, że ktoś ma na koncie trzy miliony a
    > nie dwa

    Tak sie składa że ma, pieniądzę są w obiegu, z oszczędności innych, po potrąceniu rezerw są udzilane kredyty a z odsetek kreowany nowy pieniądz..
    Polecam ksiązki o Ekonomii, Begg, Samuelson i Dębski na początek, pozdrawiam
  • Gość: Karol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.08, 22:29
    Ale placisz podatek Belki od ZYSKU, a nie od calej kwoty. Gdyby Ci zabierali 19%
    od calosci wplaconej na lokate kwoty to mialbys racje.
  • wj_2000 24.03.08, 23:02
    Gość portalu: Karol napisał(a):

    > Ale placisz podatek Belki od ZYSKU, a nie od calej kwoty.

    Głęboko się mylisz!!!!
    Płacisz podatek od przybytku NOMINALNEGO kapitału po roku. Ale rok,
    to cholernie długo. W tym czasie wartość pieniądza skurczyła się o
    inflację. Więc policz ile faktycznie płacisz od realnego zysku w
    paru konkretnych sytuacjach:
    1) Inflacja 3%, odsetki lokaty 3%. (tak było niedawno).
    Zaczynasz od 100zł. Po roku bank dodaje Ci 3zł. Ale żeby kupić to
    samo co przed rokiem, musisz mieć 103zł. Czyli NIC nie zarobiłeś.
    Ale podatek Belki w wysokości 57 groszy musisz zapłącić. Od dochodu
    0 zł. To się nie da obliczyć. To jest WIĘCEJ niż 100%. To
    nieskończoność
    2)Inflacja 4%, na lokacie "dają" 5%. Po roku masz 105zł, ale możesz
    kupic za to tyle co w cenach stałych za 105/1,04=100,96zł. Jeżeli
    jednak odliczysz podatek Belki wynoszący od 5zł kwotę 95groszy, co
    na stare pieniądze wynosi ~91 groszy, to zostaje Ci
    104,05/1,04~100,048zł. Nie zostaje Ci, praktycznie, NIC. No, niecałe
    5 groszy! Zapłaciłeś 95% podatku.
    To jest racjonalny podatek? Niech mnie kule biją jak tak jest!

    --
    Jak ja nie lubię mieć stale racji!
  • Gość: Lesew IP: *.astral.lodz.pl 25.03.08, 06:49
    Gość portalu: Karol napisał(a):

    > Ale placisz podatek Belki od ZYSKU, a nie od calej kwoty. Gdyby Ci zabierali 19
    > %...

    Bzdura: nie od zysku, a od różnicy!
    Zysku mogło wcale nie być po uwzględnieniu inflacji, a podatek trzeba i tak
    zapłacić!
  • Gość: Tomek IP: 72.14.224.* 25.03.08, 04:41
    > Gospodarka nie ma żadnych korzyści z tego, że ktoś ma na koncie
    > trzy miliony a nie dwa - zmienia się tylko cyferka na rachunku.

    Skoro nie ma żadnych korzyści gospodarczych z pieniędzy na kontach bankowych, to
    może by tak w ogóle przymusem zlikwidować wszystkie konta z korzyścią dla wszyskich?
  • Gość: Andru IP: 80.51.196.* 25.03.08, 05:26
    najbiedniejsi = najgłupsi

    I nie przekonuj mnie, ze jest inaczej.
    Jeśli biedni, tzn. głupi nie płacą tego podatku, to nie każ tego robić mądrym. W
    końcu sprawiedliwości chcemy, prawda?
  • Gość: mikos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.08, 13:58
    A czy nie będzie bezpieczniej zostać franczyzobiorcą? Można zatrudnić menedżera
    i zapomnieć o biznesie na dłuższy czas a cieszyć się nie 6% na rok a 60?
  • Gość: Prokurator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.08, 14:32
    Ciekawe dlaczego Polska boi się wszcząć śledztwo w sprawie rajów
    podatkowych a zwłaszcza niektórych kont bankowych w Szwajcarii
    założonych przez dobrze nam znanych nieuczciwych ludzi ze świata
    polityki polskiej ?
  • 3krotek 24.03.08, 15:52
    > Ciekawe dlaczego Polska boi się wszcząć śledztwo w sprawie rajów
    > podatkowych a zwłaszcza niektórych kont bankowych w Szwajcarii
    > założonych przez dobrze nam znanych nieuczciwych ludzi ze świata
    > polityki polskiej ?

    A co tam jest do śledzenia?
    Chyba wszystko jest jasne i legalne?
    I dlaczego łączysz konta w Szwajcarii z rajami podatkowymi?
    Przecież to jest zupełnie inny temat.
  • gogotwi 24.03.08, 15:08
    Od zysku z Obligacji Skarbowych nie płaci sie podatku!
  • Gość: gosc ksigowy IP: 67.130.145.* 24.03.08, 16:03
    rozumiem ze gazeta nia ma o czym pisac wiec wymysla bzdury, co
    ciekawe wlasnie , arykuly warte czytania w GW to tylko tlumaczenia z
    innych gazet ,po prostu polskich domoroslych dziennikarzy nie stac
    na wysilenie sie i znalezienie oryginalnego materialu wlasnego
  • wj_2000 24.03.08, 16:18
    Ciekawe, że Autor nie rozważył możliwości wygodnego życia z
    przejadania posiadanego majątku. Myślę o osobach już niemłodych,
    którzy nie mają kochanych, czy lubianych spadkobierców, na których
    by im w jakikolwiek sposób zależało. (Prościej byłoby napisać "nie
    mają spadkobierców", ale jacyś zawsze się znajdą. Na przykład jakiś
    nigdy w życiu nie widziany siostrzeniec!. W ostateczności Skarb
    Państwa.)
    Autor przyjął model - jak żyć na odpowiednim poziomie bez pracy
    zarobkowej, ale umrzeć i pozostawić BEZ SENSU majątek.

    Jeśli znieść to ograniczenie, możliwości niesłychanie się
    poszerzają! Jeśli ktoś ma 60 lat i przed sobą statystyczne 17,5 roku
    życia, to rocznie konsumować można 5,5% , nie licząc tego, co
    topniejąca suma zarabia dodatkowo.

    Problem w tym, że człowiek nie wie ile pożyje! I nie wie w jakim
    tempie konsumować majątek.

    Rozwiązanie tego opracowano już w czasach przed Rewolucją Francuską!
    Wymyślając przy tym rachunek prawdopodobieństwa!!! Tak, tak
    motywacja dla opracowania rachunku prawdopodobieństwa to nie teoria
    gier, czy statystyki fizycznej, lecz taka właśnie:
    Jak być RENTIEREM OPTYMALNYM.
    Pojedynczy człowiek nie może rozwiązać tego problemu, bo nie wie ile
    lat pożyje. Ale o grupie 10 000 równolatków WIADOMU ile pożyją w
    sumie. (Prawo wielkich liczb! Ewentualna różnica między wyliczoną
    wartością miesięcy życia WSZYSTKICH członków grupy, a zrealizowaną
    to ułamki procenta). I na bazie tego działają na Zachodzie
    towarzystwa ubezpieczeniowe. Ale nie ubezpieczające przed śmiercią,
    a przed ZBYT długim życiem.

    Skracając się. Przychodzi człowiek z pieniędzmi do takiego
    towarzystwa i zawiera umowę: Ja daję wam moje oszczędności, a wy mi
    za to będziecie płacić co miesiąc tyle jakbym miał żyć STATYSTYCZNĄ
    ŚREDNIĄ. Gdy umrę jutro - wszystko wasze. Gdy pożyję do stu lat,
    wypłacicie mi ze dwa, lub trzy razy więcej niż włożyłem.

    Negocjacji podlega oczywiście co z pieniędzmi zarabianymi przez
    towarzystwo dysponujące OD RAZU całą gotówką, jakie są koszty
    towarzystwa i ile ono chce zarobić.

    W Polsce zawarcie takiej umowy jest na razie niemożliwe. Po długich
    poszukiwaniach znalazłem coś zbliżonego, ale jak zobaczyłem jaką
    sumę miesięcznie mi proponują parsknąłem śmiechem! Zakłądając, że ma
    mi starczyć do setnej rocznicy urodzin, mógłbym bez ich pomocy
    konsumować miesięcznie więcej. To złodzieje.

    W Polsce, wszystkie towarzystwa ubezpieczeniowe to są złodzieje.

    W krajach cywilizow

    --
    Jak ja nie lubię mieć stale racji!
  • wj_2000 24.03.08, 16:23
    W krajach cywilizowanych propozycje są dużo korzystniejsze. Poza
    tym, można też przejadać swój dom.
    I tu też, u nas, mówi się ostatnio o "odwróconej hipotece", ale na
    bardzo niekorzystnych warunkach.

    --
    Jak ja nie lubię mieć stale racji!
  • Gość: grag1 IP: *.chello.pl 24.03.08, 19:50
    Przeczytałam z zainteresowaniem, od pewnego czasu
    rozglądam się za mądrym ulokowaniem tego, co firmy
    ubezpieczeniowe nazwywają funduszmi "na dożycie". Tylko
    skoro mówi się o "niewkładaniu wszystkich jajek do
    jednego koszyka", nie można mieć jedynie pieniędzy. Z
    drugiej strony inne, niepłynne środki, na starość są
    mało atrakcyjne. Więc?
  • lesew 25.03.08, 06:57
    wj_2000 napisał: ...> W Polsce, wszystkie towarzystwa ubezpieczeniowe to są
    złodzieje. ...
    >

    Nie, nie wszystkie, masz nieaktualne informacje!
  • Gość: krol IP: *.aster.pl 25.03.08, 16:43
    Tak jest, lepiej przejadać kapitał niż żyć w nędzy!! Lub dać go
    komuś odziedziczyć :) W tym przypadku miesięczna rata będzie o wiele
    wyższa. Chyba że mówimy o 30-latku.
  • rojberek 24.03.08, 16:24
    Z niego wyciągnąłbym rocznie z odsetek ok. 57 tysięcy złotych co przy moich
    opłatach w wysokości ok. 15 tysięcy rocznie plus drugie tyle na jedzenie
    zostałoby mi jeszcze ok. 27 tysięcy na resztę wydatków i urlop. No i ta rozkosz
    z braku obowiązku chodzenia do pracy... ech....
  • rojberek 24.03.08, 16:25
    Olać inflację - nie żyje się wiecznie. Jak masz przed sobą ok. 20-30 lat życia,
    to "inflacja i tak cię nie zdąży zjeść".
  • wj_2000 24.03.08, 16:35
    rojberek napisała:

    > Olać inflację - nie żyje się wiecznie. Jak masz przed sobą ok. 20-
    30 lat życia,
    > to "inflacja i tak cię nie zdąży zjeść".

    Musisz być bardzo młody! Za mojego życia trzy razy oszczędności
    złotówkowe topniały niemal do zera. Raz we wojnę. Drugi raz w 1950,
    trzeci raz w 1989.

    Żadne pokolenie w Polsce, od rozbiorów licząc, nie mogło spokojnie
    konsumować na starość oszczędności w papierowych pieniądzach
    gromadzonych jako oszczędności.
    --
    Jak ja nie lubię mieć stale racji!
  • rojberek 24.03.08, 16:49
    Zawsze jest jakieś ryzyko, ale prawdopodobieństwo inflacji porównywalnej do tej
    z lat 90-tych jest bliskie zeru.
    Oczywiście możliwe, ale podobno dążymy do stania sie krajem rozwiniętym, gdzie
    taka inflacja nie występuje.
    W sumie przy całej tej inflacji zakładam, że średnio może wynosić 2-3% rocznie.
    Ważniejsze od poziomu inflacji jest % jaki dostaje się od lokaty i jeśli teraz
    przy inflacji rzędu 4% można przy wkładzie 1 mln złotych uzyskać lokatę rzędu
    7,5% to zysk realny wynosi jeszcze 3,5%. Z tego niestety państwo nas jeszcze
    okradnie na 19% i zostanie jakieś 2,835% co przy 1 mln złotych kapitału zostawia
    nam rocznie 28350 zł REALNEGO zysku! Wystarczająco sporo by móc się utrzymać.
    Tyle tylko, po co mam do śmierci trzymać pełny urealniony kapitał - po co i komu
    go zostawiać, państwu polskiemu? Nigdy!
  • wj_2000 24.03.08, 22:34
    rojberek napisała:
    > przy inflacji rzędu 4% można przy wkładzie 1 mln złotych uzyskać
    > lokatę rzędu 7,5% to zysk realny wynosi jeszcze 3,5%. Z tego
    > niestety państwo nas jeszcze okradnie na 19% i zostanie jakieś
    > 2,835% co przy 1 mln złotych kapitału zostawia
    > nam rocznie 28350 zł REALNEGO zysku

    Źle liczysz.
    Po pierwsze, jeszcze parę dni temu, sprawdzałem, więcej jak 7,2%
    nikt nie daje. Ale niech Ci będzie 7,5%

    Podatek Belki licz od razu od nominalnego przychodu mnożąc owe 7,5%
    przez ułamek 0,81. Da Ci to 6,075%.
    Inflacja jest 4,2%, a będzie rosnąć. Ale niech tam. Dzielimy 1,06075
    przez 1,042 dostając 1,01799, czyli 1,8%. Od miliona jest to 18000,
    czyli półtora tysiąca na miesiąc. Marnie!!!

    Gdyby kapitał "zjadać" do zera, to procenty od kapitału dawałyby
    efektywnie około połowy tego, ale sam kapitał przy założonych przeze
    mnie wcześniej 16,5 latach "dożycia" dawałby 5,5% , czyli 55 000 na
    rok (w cenach stałych, tj. nominalnie rosnących). To by dało łącznie
    emeryturę dożywotnią cztery razy większą niż same procenty. Czyli 6
    tysięcy na miesiąc. A to już jest coś.
    --
    Jak ja nie lubię mieć stale racji!
  • kalamata99 24.03.08, 16:33
    Niezaleznie od bzdurnych wyliczen, pomylka jest juz w tytule. VIP
    czyli Very Important Person wcale nie musi byc osoba zamozna tylko z
    jakiego powodu bardzo wazna.
  • wj_2000 24.03.08, 16:37
    Autor przyjął kontekst finansowy. banki mówią o kartach kredytowych,
    czy kontach dla VIP - ów, nie interesując się, czy ci ludzie są
    naprawdę "ważni", a tylko czy posiadają gotówkę i wydają miesięcznie
    powyżej pewnego limitu.
    --
    Jak ja nie lubię mieć stale racji!
  • wj_2000 24.03.08, 16:44
    Oto cytat ze strony BZWBK:

    "Konto24 VIP przeznaczone jest przede wszystkim dla klientów tzw.
    personal banking (segment VIP). W BZWBK za VIP-ów uznaje się osoby,
    których rachunki są zasilane co miesiąc kwotą nie mniejszą niż 15
    tys. zł lub te, które posiadają portfel produktów oszczędnościowo-
    inwestycyjnych udostępniany przez spółki Grupy BZWBK wartości nie
    mniejszej niż 200 tys. zł (np. fundusze Arka)."
    --
    Jak ja nie lubię mieć stale racji!
  • pos3gacz 24.03.08, 18:28
    Widzę, że z ""braku laku, to i kit najgorszego sortu, też się nada""
    Gorszych bzdur już dawno nie zdarzyło mi się czytać.

    --
    Kościół katolicki najważniejszym artykułem pierwszej potrzeby
    w Polsce.Zapewnia dostatnie życie oszustom .
  • halirod 24.03.08, 22:28
    Chyba tym nierobom w sutannach. Też nieżle żyją. Nie muszą nazywać
    się VIP-ami .
  • halirod 24.03.08, 22:25
    No właśnie , nie uwzględniono składki zdrowotnej. Ale i tak mu
    zazdroszczę . Ja myślę ,że utrzymałabym się za 50 tys. rocznie
    więc powinnam mieć milion, ale nie mam i też żyję za 1200
    emerytury. Pozdrawiam.
  • Gość: ssq IP: *.gorzow.mm.pl 24.03.08, 23:12
    i do tego w walucie? na e u r o k r e d y t y com co nie co mozna znaleźć. Juz
    niedługo dostępne również w POLSCE!
  • Gość: piotrus z piaseczn IP: *.net.pulawy.pl 25.03.08, 00:14
    ok, to ja Wam powiem z wlasnego doswiadczenia. Mam obecnie ok 4 mln z majatku netto (majatek pomniejszony o zobowiazania, np kredyty), czyli zupelnie wlasne 4 mln. Z tego ok 500 tys jest plynne - kasa na koncie, fundusze, certyfikaty inwestycyjne. Reszta to wartosc domu, ok 1,7 mln, samochod - 200 tys, 5 dzialek w okolicy piaseczna, do tego 3 pokojowe mieszkanie w warszawie, 3 udzialy w budujacych sie mieskzaniach z opcja wykupu po cenach z 2005 roku. Wydaje na zycie ok 3-4 tys miesiecznie, nie licze tu zakupow srodkow trwalych (np wyposazenie domu). Utrzymuje sie na razie z wlasnej firmy (ok 50 tys miesiecznie netto) i handlu nieruchomosciami, ale planuje zaprzestac jakiejkolwiek pracy za 1 rok i 3 miesiace. Przy majatku 6 mln zlotych, zamiany domu na tanszy - nie okolice warszawy, bede mogl calkiem wygodnie zyc przez kolejne 50-60 lat (jak Bog da) i powiekszac przy tym majatek w tempie ok 10% rocznie.

    Nie oszukujmy sie, nikt kto zarobil te 4 mln nie bedzie ich inwestowal w obligacje, bo bylby to szczyt glupoty. Przynajmniej tak to wyglada z mojej perspektywy. Cyklicznosc koniunktury daje naprawde sporo mozliwosci inwestowania. Nie chce z siebie robic jakiegos guru inwestowania, ale do tej pory jakos idzie... Teraz staram sie uplynnic maksymalnie majatek, zeby za 2-3 lata w trakcie spowolnienia wzrostu, obnizek stop procentowych, przeceny na rynku nieruchomosci i akcji zaczac kupowac po dobrych cenach. Na gieldzie raczej nie gram - tzn obracam nieduzymi kwotami (nie liczac funduszy i certyfikatow inwestycyjnych funduszy nieruchomosci), ale generalnie trace, wiec dalem sobie z tym spokoj.
  • Gość: ryk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.08, 00:20
    "A co by się stało, gdyby nasz VIP zakochał się, chciał założyć rodzinę i mieć
    gromadkę dzieci? Policzmy..."

    Nawet bez liczenia wiadomo że znacznie tańsza opcja to "18-letnia utrzymanka" :)
    Przynajmniej do czasu aż nastąpi upgrade do "19-letnia utrzymanka w ciąży"
  • maly32 25.03.08, 01:19
    4 czy 5 baniek to nie jest sie zadnym VIPem. Zeby byc prawdziwym VIPem tzn
    jezdzic samochodem jak Bentley czy Aston Martin a nie Toyota i mieszkac w domu
    za 5 milionow a nie jakies tam grosze to mowimy o 25 milionach w formach roznych
    inwestycji nie mowiac o glownym miejscu zamieszkania. O male cos...25 milionow
    dolarow nie zlotych. Zainwestowanie w miastowe obligacje (Municipals) daja
    calkowite odsuniecie dochodu od podatkow.


    --
    This is mental hotline, if you are obsessive compulsive, press 1 repeatedly. If
    you are codependent ask someone to press 2 for you. If you have multiple
    personalities press 3,4, 5 and 6. If you are paranoid, we know who you are, we
    will call you.........
  • gobi03 25.03.08, 03:28
    czyżby w podatku gruntowym?

    --
    Szanujmy się sami, bo jeśli nie, to któż nas będzie szanował?
  • Gość: giertych IP: *.socal.res.rr.com 25.03.08, 03:39
    i te dwie bezbronne z tej, no tej partii, gdzie ta jedna sie kloci z
    Majewskim show, no wicie
  • Gość: xionrze IP: 212.244.191.* 25.03.08, 07:42
    ciekawe wyliczenia, teraz czekam tylko jeszcze na obliczenia jakby to było,
    gdyby ów VIP miał żonę i dwójkę dzieci :)
  • Gość: element IP: 217.153.99.* 26.03.08, 10:18
    A pomyśleć że w PRL wystarczyło mieć 10.000 $ na koncie w PEKAO żeby być
    rentierem...
  • maly32 28.03.08, 01:28
    Oczywiscie ze bylo prosciej po pierwsze nie wazne co kto robil i czy nawet robil
    to mial tyle samo (czy sie stoi czy sie lezy pensja sie nalezy) a po drugie nikt
    nie mial nic, wiec nie bylo sie czym przejmowac
    --
    This is mental hotline, if you are obsessive compulsive, press 1 repeatedly. If
    you are codependent ask someone to press 2 for you. If you have multiple
    personalities press 3,4, 5 and 6. If you are paranoid, we know who you are, we
    will call you.........
  • Gość: Johnny IP: *.nrth.cable.ntl.com 30.03.08, 17:49
    Jak ktos jest glupi to i 10 milionow bedzie malo.
    Ja obracam gotowka nieco ponad $300 000 na gieldzie i jeszcze nigdy
    nie zarobilem mniej niz 20% rocznie.
    Nie jestem VIP em ale do pracy nie musze chodzic, wyjezdzam na
    wakacje kiedy chce i na jak dlugie chce, mam ladny domek, niezly
    samochod i przede wszystkim pelnie szczescia bo nie mam nad glowa
    zadnego bossa i mam wolnosc.
  • amelie2 07.04.08, 13:16
    Autor artykuliku z pewnością nie jest VIPem. Koszty zostały podane bez
    znajomości rzeczy. Podwojenie sumy może nas przybliżyć do kosztów rzeczywistych.
    Proponuję przypomnieć sobie pobieżną wyliczankę kosztów stałych zrobioną kiedyś
    publicznie przez p.Stypułkowskiego.
    Obliczanie odsetek sugeruje ulokowanie środków w instytucji bankowej. Tak
    postępują tylko biedacy. Gdybym miał 4 bańki to by było 8 mieszkań, z których
    czynsz byłby pewniejszym dochodem niż obligacje lub lokaty.
  • Gość: m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 12:27
    ???
  • Gość: biedak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.09, 16:47
    Mi by wystarczył 1000 zł miesięcznie i byłbym wniebowzięty zwłaszcza, że nic
    bym nie musiał robić

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka