Dodaj do ulubionych

KAPITAŁ POCZĄTKOWY - ZUS Rp-7

29.09.03, 01:05
Witam wszystkich
Zapewne jak wielu z Was - ja także jestem na etapie udowadniania tego,że
gdziekolwiek,ale przez wiele lat naprawdę (!) pracowałem !
To w co wpakował nas ZUS - TO JEST PO PROSTU SKANDAL !!!!!!!!!!!!!
Mam poważne problemy z wyszukiwaniem archiwów z dokumentami z nieistniejących
już firm,które kiedyś działały i były zarejstrowane w Warszawie.Były to i
firmy tzw. państwowe ale i prywatne (sp. z o.o - na przykład)
Może ktoś z forumowiczów podpowie - gdzie szukać tych cholernych papierów ??

(z nadzieją ) Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • Gość: Kuba15 IP: *.warta.pl / 195.149.64.* 29.09.03, 10:45
    www.zus.pl

    tam zobacz
  • Gość: Piotr IP: 62.233.164.* 29.09.03, 13:10
    Witam,
    Skandal to mało powiedziane. Tak naprawdę to nam to zaaplikowała nasza ogólnie -
    władza ponieważ zus działa, musi działać zgodnie z prawem: ustawami itp. etc.
    Z własnego doświadczenia to gdy dany zakład ( był pństwowy )pracy był, upadł
    lub został zlikwidowany to odpowiednie dokumenty powinny być złożone aktualnie
    w ministerstwie gospodarki. Jeśli tam ich nie ma (no comment) to trzeba znależć
    oddział zus`u na terenie, którego ten zakład działał, przesyłał tam składki i
    tam ( papierki, czyba wniosek) - może znajdą jakiś ślad, odpowiedzą i może to
    wystarczy. Osobiście miałem 1 z 10 takich okresów pracy i wystarczył dokument z
    ministerstwa gospodarki. W przypadku pracy w podmiotach prywatnych, gdy już
    nieistnieją lub zlikwidowały działalność lub upadły to trzeba znaleźć jakiś
    terenowy urząd (dokładnie nie pamiętam jak one oficjalnie się nazywają)
    przechowujących dane, dane osobowe osób zatrudnianych ( listy płac itp.) itp.
    lub równolegle lub w drugiej kolejności odpowiedni dla podmiotu oddział zus`u (
    jak dla państwowych )- znajdą, czy nie znajdą - odpowiedzą. Zależnie od okresu
    pracy w danym podmiocie ( liczby osób w nim zatrudnianych wg przepisów). Chodzi
    o to, że była zawsze jakaś liczba graniczna liczby pracowników, kiedy
    pradodawca płacił składki "zbiorowo" jedną kwotą ( za wszystkich zatrudnionych
    podając tylko liczbę zatrudnionych - w przypadku gdy liczba ta przekraczała tę
    wyżej wymienioną liczbę graniczną liczby pracowników) lub imiennie też jedną
    kwotą, lecz podawane jest ile i za którego zatrudnionego - konkretnie wpłynęło.
    U mnie kolejna 1 z 10 firm zakończyła działalność, wszystkie dane podobno
    spłonęły przy likwidacji (!!!), a oddział zusu potwierdził, że widnieję, że
    pracowałem tam. Liczba zatrudnionych przekraczała graniczną, więc nie potrafią
    podać konkretnych kwot otrzymywanych tylko i wyłącznie z mojego tytułu, a
    skutek końcowy (ręce opadły, prośba - podanie do zusu, który wyznacza mi
    kapitał początkowy do wyznaczenia średniej z dnach lat uznano mi, że zarabiałem
    minimum ustalone w tamtych okresach, bo uznano mi bez problemu, że byłem
    ubezpieczony. Kwota kapitału jak wiadomo składa się z wielu składników,
    wyznaczanych współcyznników zależnych od wielu różnych zróżnicowanych danych.
    Wzór do wyliczenia kp, podejrzewam, że dla większości rodaków jest jednak
    prosty, tylko te dane. Kolejny 1 z 10 pracodawców (mały podmiot prywatny) jak
    się najwyraźniej okazuje - prosty mój wniosek nie zgłosił mnie, że u niego
    pracowałem. Nie miałem wówczas tak naprawdę, żadnych podstaw aby móc
    kontrolować pracodawcę, czy zgłosił mnie, czy płacił. Owszem, umowę o pracę (tę
    pierwszą), świadectwo pracy i pieczątki w dowodzie osobistym i książeczce
    ubezpieczenia zdrowotnego są ok. Na mój wniosek na podstawie dokumentów uznano
    mi chociaż okres czasu do parametru we wzorze dotyczącym stażu pracy (liczba
    lat przepracowanych). Nieformalnie zalecono mi wytoczenie procesu cywilnego
    byłemu temu pracodawcy ( to ja mam wytoczyć!?). Ponieważ zgodnie z mniejszymi
    lub większymi zdolnościami sam sobie określiłem kwotę kp chyba już może trzy
    lata temu, a z powodu nie wszczynania tego procesu tracę maksymalnie 1,3% ( był
    to całe szęście okres tylko 4 miesięcy "zatrudnienia"). W 7 pozostałych
    przypadkach nie było, nie ma żadnego problemu. Ostatni, aktualny pracodawca
    złożył mój wniosek o określenie kwoty mojego kp ze wszystkimi dokumentami w
    lutym 2002 roku. Zus w międzyczasie miał jakieś dwa moim zdaniem iluzoryczne
    problemy ( zabrało mi nie tylko mnie to trochę czasu) i odwlekał te ustawowe 6
    miesięcy - od momentu, gdy wszystkie papierki są już bez cienia wątpliwości.
    W stosunku do mojej osoby pozostało pewnemu oddziałowi zusu jeszcze około 3
    miesięcy do zachowania tych 6 miesięcy. Myślę, że przed gwiadką 2003
    zkonfrontuję kwotę kp, tę swoją, z ich. I o ile będzie ok to proszę sobie
    wyobrazić, że być może zdążą przed 31 grudnia 2003 włącznie. Osobiście do
    emerytury myślę mam jeszcze sporo czasu, będę żył i jeszcze skorzystam. Lepiej
    żeby nie było, zbyt dużej pomyłki na moją niekorzyść, bo w tym wypadku będzie
    proces. Napisałem raczej dużo, za dużo, lecz może z emocjami ( absolutnie
    niewskazane) w ilościach już szczątkowych od bardzo dawna. Lubię finanse i
    niektóre węższe dziedziny związane z nimi bardziej wyjątkowo. Kiedyś hobby, od
    pewnego czasu potwierdzone zawodowo.
    Pozdrawiam, życzę spokoju, wytrwałości i determinacji, to nasze środki
    finansowe,
    Piotr
  • veritas 13.10.03, 15:12
    Sprawdzajcie wyliczenia ZUS !
    Ja zebrałam - ze sporym nakładem czasu i nerwów - wszystkie niezbędne RP 7 i
    świadectwa pracy. Złożyłam je pod koniec zeszłego roku w ZUS, skąd w połowie
    września dostałam wyliczenie kapitału początkowego. Dlaczego tak długo to
    trwało? otóż ZUS sprawdzał, czy dane z jednego z zakładów pracy (na tyle
    małego, ze rozliczał pracowników indywidualnie)podane przeze mnie zgadzają się
    z tym, co Urząd ma u siebie. Po 10 miesiącach doszedł do wniosku, ze tak.
    Tu uwaga pierwsza: ZUS oczywiście twierdzi, że nie ma możliwości (w żadnym
    przypadku) stwierdzenia, jakie składki były płacone, o ile obywatel sam im tego
    nie przedstawi. Jak widać możliwości ma, ale tylko wtedy, gdy obywatela trzeba
    skontrolować - gdybym nie przedstawiła wymaganego RP 7 ZUS naliczyłby mi
    emeryturę wg płacy minimalnej, mając jednocześnie do dyspozycji dokumenty (do
    których potrafi dotrzeć jak mu się zachce ...) obrazujące moje rzeczywiste
    zarobki.
    Uwaga druga: apeluję o dokładne sprawdzanie wyliczeń Urzędu (kiedy juź
    dostaniecie decyzję o wysokości kapitału początkowego, naturalnie) z
    kalkulatorem w dłoni i papierami źródłowymi przed sobą. (Koniecznie zróbcie
    sobie kserokopie RP 7 zanim wyślecie je do ZUS - Urząd tych dokumentów nie
    oddaje, a są potrzebne dla sprawdzenia prawidłowości obliczeń).
    Ja swoje wyliczenie kapitału poczatkowego i dokładnie sprawdziłam, krok po
    kroku, w jaki sposób ZUS go dokonał. Okazało się, że ZUS pomylił się w 4
    miejscach, za każdym razem na moją niekorzyść. Błędy dotyczyły: złego
    naliczenia okresu pracy ("nie doliczyli się" kilku udokumentowanych miesięcy),
    złe policzenie wielkości zarobków ("nie doliczyli się" udokumentowanych
    zarobków); BŁĘDÓW MATEMATYCZNYCH przy liczeniu (!!!!)(uwaga: nie liczy tego
    panienka z okienka, tylko program PROKOM, zapewne mający 'wbudowane' błędy
    obniżające wysokość kapitału początkowego) oraz przyjęcie niewłaściwej (niższej
    niż prawidłowa) wielkości "średnia dalsza długość życia'.
    Napisałam odwołanie (jest na to 30 dni o dnia otrzymania decyzji) i czekam...
  • Gość: vers IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.03, 22:26
    Poszukuję osoby w Szczecinie,
    która potrafi wypełnić z arkuszy płacowych druk rp-7.
    Chodzi tylko o wyliczenie i wpisanie odpowiednich kwot we właściwe miejsca.
    podpisy będę próbował zdobyć sam.
  • Gość: Piotr IP: 62.233.164.* 14.10.03, 11:52
    Witam,
    Tylko dwie rady, spostrzeżenia.
    1. Warto poświęcić (nie rzadko) sporo czasu aby policzyć sobie to (chodzi o
    kapitał początkowy i nie tylko) samemu na przykład przy użyciu Excel`a. Przy
    okazji pozna się nieco jakiś arkusz kalkulacyjny - do nowych "wyzwań".
    2. Jeśli chodzi o kwestię wszelkich dokumentów składanych w temacie kp do zus
    użyłem kopii potwierdzonych notarialnie (trochę kosztowało, lecz co zrobisz jak
    oryginały zginą), bo wolno, jest dopuszczalne. Wszystkie oryginały dokumentów
    SĄ MOJE I JA WE WŁASNYM PRYWATNYM INTERESIE JESTEM ZA NIE ODPOWIEDZIALNY i
    nikomu ich nie oddam lub o zgrozo jeszcze do nikądkolwiek i nikomukolwiek
    wysyłać nie będę ( są nierzadko jedynymi w życiu itp.). Gdybym nawet miał
    obowiązek - to pokażę oryginał, a dana osoba - niech sobie nawet sama (na swój
    koszt wykona kopię; jeśli ja zrobię kopię wcześniej to raczej obowiązek dla
    własnego bezpieczeństwa lub/i co najmniej uprzejmość w kierunku danego
    urzędnika), potwierdzi zgodność z oryginałem i zachowa tę kopię, a oryginał
    zabieram ze sobą tam - gdzie ja chcę. W wielu podobnych sytuacjach nie miałem
    dotychczas problemu i wszystkie oryginały są tam gdzie ja chcę oraz wiedzę na
    ich temat znają tylko odpowiednie - dla mnie osoby.
    Pozdrawiam,
    Piotr
  • Gość: iceman1971 IP: *.promax.media.pl / *.promax.media.pl 12.05.04, 19:41
    Skandal? I owszem, ale jak każdy, nim pomyśli to oskarży ZUS. A kto pomyślał o
    tym, że ZUS nie jest ustawodawcą? W Polsce nadal są trzy władze: sądownicza,
    ustawodawcza i wykonawcza. Na ZUS-ie każdy psy wiesza, ale to tylko instytucja
    wykonująca przepisy ustaw, które uchwalają posłowie, a których to MY WSZYSCY
    wybieramy, zatem wina za takie a nie inne przepisy należy do nas wszystkich!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka