Dodaj do ulubionych

W Szwajcarii kolejna obniżka stóp procentowych

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.08, 10:37
A co na to Julcia z RPP, która nie używa szamponu i jej koledzy
jastrzębie, którzy utrzymują na wysoko kretyńskim poziomie stopy
procentowe w Polsce. Kto rozpędzi to towarzystwo wzajemnej adoracji.
Należy zlikwidować RPP, a uprawnienia do zmiany stóp procentowych
przekazać Prezesowi NBP, który powinien zasięgnąć opinii Ministra
Finansów przed zmianą stóp procentowych. Każdorazowo przy zmianie
stóp procentowych należy rozpatrzyć sytuację czy nie trzeba zmienić
wielkości obowiązkowych depozytów nieoprcentowanych w bankach aby
nie zaistniało zagrożenie zwiększenia inflacji.
Edytor zaawansowany
  • majselbaum 11.12.08, 10:43
    bo nie wiem czy to się tyczy tylko kredytów, czy leasingu też.
    mam leasing w bre.
  • Gość: Burek IP: *.ip.netia.com.pl 11.12.08, 11:07
    Jeśli w umowie masz zapis o LIBORZE CHF to jasne, że zapłacisz
    mniej. Ja już to odczułem (po poprzedniej obniżce stopy)- faktury z
    tego miesiąca są o parę złotych niższe, niż w zeszłym, choć kurs CHF
    poszedł w górę. Brawa dla Szwajcarii :)
  • kot.puszek.okruszek 11.12.08, 12:59
    Cieszy mnie ta decyzja :)

    Szkoda, że RPP nadal utrzymuje tak wysokie stopy procentowe dla PLN. Gdyby były niższe, Polacy nie zaciągaliby ryzykownych kredytów w walutach.

    --
    Egipt zdjęcia
    Parowozy z Wolsztyna
    Makiety kolejowe

  • Gość: wer IP: 195.42.249.* 11.12.08, 15:15
    heh, jak w bre to nie :P
  • Gość: lol IP: *.mofnet.gov.pl 11.12.08, 10:43
    a mi mbank po tych wszystkich obniżkach stop obniżył stopę kredytu z
    4.03% na 3.83%. toż to rewolucja! miesieczna rata spadla mi o całe 5
    franków!!!!!!
  • le.chujarek 11.12.08, 11:09
    > a mi mbank po tych wszystkich obniżkach stop obniżył stopę
    > kredytu z 4.03% na 3.83%.

    jak się pracuje w ministerstwie finansów, to powinno się wiedzieć,
    że od obniżki stóp procentowych banków centralnych do obniżenia
    oprocentowania banków mija trochę czasu (choć libor może reagować na
    pewne zdarzenia z wyprzedzeniem).
    mam tylko nadzieje, że jesteś w mf-ie malutkim pionkiem
    --
    czegóż mu brak?
  • Gość: zenon77 IP: *.teleatlas.com 11.12.08, 12:09
    Witam,
    Kolego, jak widzę jakie orły pracują w Min. Finansów, to naprawdę
    jestem za jak najszybszym wprowadzeniem EURO i maksymalną możliwą
    integracją w strukturach UE. Bank nie zmienia oprocentowania według
    swojego widzimisię, tylko zgodnie z umową, która podpisałeś.
    Aktualne oprocentowanie kredytu to LIBOR+marża. Libor zmienia się
    codziennie i jest go kilka rodzajów. Chyba nie spodziewasz się, że
    bank bedzie codziennie tworzył Ci nowy harmonogram spłat! Sprawdź
    jak często bank przelicza Twój dług wg nowego poziomu LIBOR i
    będziesz miał jasność...
  • nikodem_73 11.12.08, 12:28
    Niestety, ale wprowadzenie euro nie spowoduje zamknięcia minfina.
  • Gość: s IP: *.deeds.informatik.tu-darmstadt.de 11.12.08, 10:44
    bank centralny esli juz musi istniec to ma dbac tylko o jenda rzecz, mienaowice
    dlawienie inflacji. Zadaniem banku centrralnego nie jest stymulowanie rozwoju,
    ale zapewnienie stabilnosci.
  • smok_sielski 11.12.08, 11:45
    > Zadaniem banku centrralnego nie jest
    > stymulowanie rozwoju, ale zapewnienie
    > stabilnosci.

    Bank centralny robi to co ma wpisane do obowiazkow. W USA (i wielu innych
    krajach) ma wpisane tez dbanie o wzrost gospodarczy i nieskie bezrobocie. W
    Polsce (i wielu innych krajach) ma dbac tylko o inflacje. Osobiscie uwazam, ze
    pilnowanie tylko inflacji, bez zwracania uwagi jest bez sensu - co z tego, ze
    mamy zerowa inflacje, skoro wzrostu gospodarczego nie bedzie? To tak jakby tylko
    pilnowac w samochodzie czy sprawne sa hamulce, a nie dbac o silnik i skrzynie
    biegow.
    smok


    --
    wolne-media.h2.pl/
  • nikodem_73 11.12.08, 12:25
    Analogia PRAWIE udana. Tyle, że Bank Centralny to nie jest "kierowca" a raczej
    jego "lewa stopa". O ile świetnie można nią naciskać hamulec, o tyle zmiana
    biegu za jej pomocą jest pewną ekstrawagancją.
  • Gość: cwok IP: *.FtokyoFL113.vectant.ne.jp 11.12.08, 15:46
    nikodem_73 napisał:

    > Analogia PRAWIE udana. Tyle, że Bank Centralny to nie jest "kierowca" a raczej
    > jego "lewa stopa". O ile świetnie można nią naciskać hamulec, o tyle zmiana
    > biegu za jej pomocą jest pewną ekstrawagancją.

    a ja mam pod lewa stopa sprzeglo. wiec Bank Centralny naciska sprzeglo przed zmiana biegu?
  • nikodem_73 11.12.08, 16:04
    No tak. W Polsce jest odwrotnie. Mogłeś jeszcze wspomnieć, że przy automatycznej
    skrzyni biegów i tempomacie w ogóle nogi są niepotrzebne 8)
  • Gość: Krzycho IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.08, 10:47
    Super informacja! A teraz zagadka dla czytelnikow - jakie jest
    obecnie oprocentowanie w Szwajcarii?
    Nie wiecie...
    Oj chyba jakies problemy z czytaniem ze zrozumieniem...
    Ehm, nie... PT Autor zapomnial podac... ;)
    Gratuluje profesjonalizmu!!!
  • maniek_ok 11.12.08, 11:37
    Nauczysz sie czytac pajacu to znajdziesz w pierwszym zdaniu, choc przeciez jak
    kazdy polak wiesz wszystko ;)
  • nowak11 11.12.08, 11:38
    Trochę optymizmu nie zaszkodzi, ale pamiętajmy o tym, że kredyty zaciągamy w
    Polsce - a to wiąże się z wieloma okolicznościami; raczej negatywnymi. Poza tym
    plotka głosi, iż złotówka nie jest już tak atrakcyjna...
  • Gość: xman IP: *.bsb.com.pl 11.12.08, 11:48
    tak samo, jak benzyna po 5 zł teraz w grudniu......
  • nowak11 11.12.08, 12:03
    Czy ja twierdziłem, że benzyna miała być po 5 złotych?! Nie. A teraz podejrzewam
    tylko, że goście, którzy zarabiali na nadmuchanym kursie złotego postanowili
    zamknąć interes. Czy złotówka się obroni?
  • Gość: obcy IP: *.messer.pl 11.12.08, 12:40
    Czy Ty nie pracujesz w JP Morgan?
  • Gość: guest IP: *.acn.waw.pl 11.12.08, 20:35
    pwned!
    :D
  • nowak11 11.12.08, 20:38
    Jest git! Co nie?;)))
  • Gość: guest IP: *.acn.waw.pl 11.12.08, 21:12
    > Jest git! Co nie?;)))

    Nie narzekam, dzięki. :)
  • mamalesia2 11.12.08, 15:19
    Poza tym
    > plotka głosi, iż złotówka nie jest już tak atrakcyjna...

    wróble ćwierkają, czy białe myszki wyskrobały to pazurkami na scianie?
  • nowak11 11.12.08, 19:20
    300 tysięcy? Tak jak wszyscy... Trochę się boisz, ale zaklinanie rzeczywistości
    nic nie da!;)))
  • Gość: guest IP: *.acn.waw.pl 11.12.08, 20:36
    Ja wziąłem 600kPLN we frankach. Nie boję się, nie zaklinam rzeczywistości. :P
  • nowak11 11.12.08, 20:39
    Oki
  • Gość: sese IP: 193.189.116.* 11.12.08, 18:40
    Plotki schowaj sobie tam, gdzie światło nie dociera. Może porozmawiajmy o faktach. A te są zdecydowanie odmienne. Gospodarka RP trzyma sie zdecydowanie lepiej od wielu krajów UE, a od Szwajcarii na pewno. To raz. Dwa: na rynku (nomen omen szwajcarskim) zaczyna brakować rodzimej waluty. Raz po raz bądą uruchamiane kolejne rezerwy lub dodruk. Zbierz to sobie do kupy, a zobaczysz co się zacznie dziać tak od marca/kwietnia przyszłego roku. Wielu mówi, że franek poleci poniżej 2,00zł. Ja aż takim optymistą nie jestem, ale 2,10-2,15 to bardzo realne poziomy.
  • nowak11 11.12.08, 19:15
    ha ha ha... jaka polska gospodarka?! Może chodzi Ci o polskie firmy
    motoryzacyjne (Opel, VW itd)? A może masz na myśli olbrzymie polskie sieci
    handlowe (Real, Kaufland, Intermarche, Liroy Merlin, IKEA itd)? A może polskie
    banki (ING, Citibank itd)? A może... Poza tym - skoro w Polsce jest tak super,
    to dlaczego to my jeździmy za chlebem na Zachód, a nie oni przyjeżdżają do nas?
    Tak naprawdę to w Polsce dobrze mają się wszelkiego rodzaju urzędy, których
    pracownicy sami sobie ustalają zarobki! A co do franka - ja sobie tylko
    spekuluję, podobnie jak eksperci i fachowcy finansowi (z tym, że oni za wróżenie
    z fusów biorą niezłą kasę;)))
  • Gość: sese IP: 193.189.116.* 11.12.08, 19:58
    Tak, mam na myśli właśnie te firmy i setki innych. Stuktura własnościowa nie ma tu nic do rzeczy. Te czy inne firmy generują zyski do naszego budżetu i to jest najważniejsze. Reszta jest sprawą drugorzedną. Stąd nasz PKB jest na poziomie 2-3%, a całej reszty bliski zera bądź już pod kreską. To dlatego wciąz jeździmy na sylwestra do Egiptu, w sklepach mamy kolometrowe kolejki, a firmy nastawione na krajową sprzedaż wciąż odnotowują wzrosty sprzedaży. Kryzys? Czy ktoś widział jakiś kryzys?
    PS. Oczywiście użyłem tu lekkiej nadinterpretacji, ale faktem jest, że statystyczny Kowalski łagodniej odczuje skutki recesji od statystycznego Smitha czy Schulz'a.
    Szwajcaria w 90% oparta jedynie na systemie bankowym może w niedługim czasie okazać się kolosem na glinianych nóżkach, co zresztą jakiś czas temu trafnie zauważył NY Times ( www.nytimes.com/imagepages/2008/10/11/business/20081011_CHARTS_GRAPHIC.html ). Polecam tez ciekawą lekturę w The Idependent ( www.independent.co.uk/news/business/analysis-and-features/is-switzerland-the-next-iceland-964325.html ). Z jednej strony nie życzę tego Szwajcarom, z drugiej strony franek lecący na łeb i szyję z pewnością uratowałby niejeden rodzimy budżet. Pożyjemy zobaczymy... generalnie, jest dobrze :) pzdr
  • nowak11 11.12.08, 20:12
    ...ale wiem jak jest w dotkniętych kryzysem Szwecji i Niemczech; wiem też jak
    jest w Polsce (w której ponoć kryzysu nie ma;))... Jeśli u nich tak wygląda
    kryzys, a u nas tak okres prosperity... to z przerażeniem myślę o tym co to
    będzie, gdy w końcu kryzys do Polski dotrze! Bo teraz ich kryzys pozwala tam żyć
    wszystkim obywatelom na przyzwoitym poziomie, a u nas w kraju miodem i mlekiem
    płynącym musimy dokarmiać dzieci w szkołach...
  • somsiad82 11.12.08, 11:48
    Przez niskie stopy procentowe w US mamy teraz kryzys analityku
  • Gość: Chłop Małorolny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.08, 12:44
    Jak mnie denerwują Ci głosiciele jedynej prawdy, że kryzys jest spowodowany
    wyłącznie niskimi stopami w US.
    Też tym ale sprawa jest bardziej złożona.
    Główna przyczyna to rozpasanie banków, które udzielały więcej kredytów niż
    powinny (niż mogą na mocy regulacji). Cały obszar "dziwnych machinacji"
    związanych z sekurytyzacją portfeli kredytowych. Gdyby to było poprzez
    odpowiednie ciała nadzorcze czy regulacje prawne trzymane na wodzy to do
    tragedii (w takim wymiarze przynajmniej) by nie doszło.
    Oczywiście tanie stopy przyczyniły się do tego ponieważ zdolność kredytowa był
    (teoretycznie) dostępna dla olbrzymiej rzeszy ludzi, która w normalnych
    warunkach nie miałaby szans na kredyt. Tak więc bankierzy widząc, że jest armia
    chętnych do wzięcia taniego kredytu poprzez między innymi zabiegi z
    sekurytyzacją dostarczała pieniądz na rynek. Ale trzeba mieć jednak
    świadomość,że gdyby dostarczanie tego "nadmiarowego" pieniądza było ograniczone
    to nawet niskie stopy procentowe by nie zaszkodziły. Dodając do tego fakt, że
    banki w tym szaleństwie nie zwracały za bardzo uwagi na dogłębne badanie realnej
    zdolności kredytowej to mój wniosek jest taki; zdecydowanie większa wina za
    kryzys jest po stronie banków i nadzoru (braku nadzoru i liberalnych regulacji
    pozwalających na absurdalną - w swym rozmiarze 0 sekurytyzację) a nie niskich stóp.
    W Polsce nigdy nie było i nie będzie sekurytyzacji bankowych porfeli kredytowych
    w takim rozmiarze jaka jest/była w USA (czy np. UK). Nie mamy na razie (i pewnie
    długo nie będziemy mieć) stóp na poziomie 1-2% a więc lamentowanie, że jak RPP
    obniży stopy na przestrzeni najbliższych 2-3 lat do poziomu 3-4% to spowoduje to
    kryzys na miarę tego w US jest czystą demagogią albo dowodem braku podstawowej
    wiedzy o przyczynach kryzysu. Albo jedno i drugie.
    Pozdrawiam
  • darr.darek 11.12.08, 14:42
    Gość portalu: Chłop Małorolny napisał(a):
    >Oczywiście tanie stopy przyczyniły się do tego ponieważ zdolność
    >kredytowa był (teoretycznie) dostępna dla olbrzymiej rzeszy ludzi,
    >która w normalnych warunkach nie miałaby szans na kredyt.

    To nie "tanie" stopy są przyczyną złej oceny zdolności kredytowej.
    Przecież to nawet jest nonsens logiczny.

    Złe oceny zdolności kredytowej wynikały tak z głupoty banków, jak i niestety, z
    jeszcze większej głupoty ustawodawców, którzy np. w USA wprowadzali specjalne
    ustawy, że biedniejsi ludzie nie mogą być "dyskryminowani" w bankach i muszą
    otrzymywać kredyty.

    Gdyby nie takie idiotyczne ustawy "anty-dyskryminacyjne" i gdyby nie złudne
    poczucie bezpieczeństwa z tytułu "nadzoru państwowego" (gdyby nadzoru
    państwowego w ogóle nie było), wówczas bankructwa banków zdarzałyby się co jakiś
    czas (oszczędzający traciliby część kasy), ale nigdy nigdy nie doszłoby wówczas
    do takiej bańki złych kredytów i takiego tąpnięcia.


  • Gość: Chłop Małorolny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.08, 15:01
    Drogi kolego przecież ja nic takiego nie napisałem, że tanie (niskie) stopy są
    przyczyną złej oceny zdolności? Jakim cudem tak to odczytałeś. Ok, pisząc na
    forum robi się to szybko, dokonując pewnych skrótów ale nawet jeśli mój wpis nie
    jest przejrzysty w 100% to Twoja jego interpretacja mnie zaskakuje.
    Chyba jasno się wypowiadałem przeciwko tezie, że niskie stopy to główna i wręcz
    jedyna przyczyna kryzysu finansowego. Niskie stopy przyczyniły się do tego tez w
    jakiś sposób ponieważ zwiększyły dość monstrualanie zdolności kredytowe wielu
    ludziom. I dlatego banki zauwazyły tabuny nowych klientów; np. sprzątaczkę
    meksykańską, której wyliczały zdolność na zakup domu za 0,5 mln.$
    Pisząc "tanie" (niskie) stopy przyczyniły się do tego dokonałem pewnego skrótu.
    Pewnie powinienem dodać "przyczyniły się do kryzysu". jak ja uwielbiam takich
    forumowych "łapaczy błędów" ;-)
    Czytajcie dokładniej i nie bierzcie wpisów forumowych tak jakby to miały być
    cytaty z bibli ekonomicznej.
  • Gość: ehe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.08, 12:19
    ło matko, obniżka raty we franku to najgorsza wiadomość.
    ja mam kredyt w pln, a sąsiad w chf. on zawsze płacił ratę o kilka
    stówek niższą ode mnie, przy takim samym kredycie. i już się prawie
    zrównaliśmy, a teraz znowu będzie miał lepiej niż jak.
    k..wa mać! a tak się cieszyłem, że w końcu będę miał rację, że jeśli
    kredyt to tylko w walucie w której się zarabia.
    mam nadzieję, że w końcu frank skoczy na 5zł, i wszystkie te
    cfaniaki z kredytami w chf zaczną płakać, tak jak ja płacze.

    PS he he, co? polak jestem w końcu, nie? sam mam źle, ale lepiej jak
    sąsiadowi jeszcze gorzej.
  • Gość: wojtek IP: *.polsat.net.pl 11.12.08, 14:09
    fajnie napisałeś, pozdrawiam i gratuluje poczucia humoru i dystansu :)
  • koxiarz 11.12.08, 17:24
    Gość portalu: ehe napisał(a):

    > ło matko, obniżka raty we franku to najgorsza wiadomość.
    > ja mam kredyt w pln, a sąsiad w chf. on zawsze płacił ratę o kilka
    > stówek niższą ode mnie, przy takim samym kredycie. i już się
    prawie
    > zrównaliśmy, a teraz znowu będzie miał lepiej niż jak.
    > k..wa mać! a tak się cieszyłem, że w końcu będę miał rację, że
    jeśli
    > kredyt to tylko w walucie w której się zarabia.
    > mam nadzieję, że w końcu frank skoczy na 5zł, i wszystkie te
    > cfaniaki z kredytami w chf zaczną płakać, tak jak ja płacze.

    A mnie na prawdę irytuje spadek stóp procentowych w Szwajcarii. A
    dlaczego? Nie dlatego, "że sąsiad ma lepiej ode mnie" lecz z powodu
    praktyki banków, które uniemożliwiły mi przewalutowania mojego
    kredytu, gdy CHFPLN podskoczył powyżej 2,60. Ku.wa, na taką okazję
    czekałem od połowy ubiegłego roku (wtedy wziąłem kredyt w złotówkach
    bo czekałem na przecenę złotego w wyniku kryzysu na świecie) i gdy
    się nadarzyła, to wszystkie banki "posra.ły się ze strachu" i żaden
    nie chciał zgodzić się na przewalutowanie.

    Ich tłumaczenie, że kredyt w CHF jest obecnie obarczony dużym
    ryzykiem jest po prostu śmieszne, bo ryzyko nie przeszakadzało im
    udzielać kredytów w CHF gdy ten był wart ok 2 PLN. Jestem swiadomym
    uczestnikiem rynku i celowo przyjąłem strategię zadłużenia się w
    złotówce (mam kredyt na 5 lat więc wahania kursów są dla mnie
    ważniejsze niż poziom stóp procentowych), wyczekania na wzrostową
    korektę aby wtedy przeskoczyć na CHF (niższe oprocentowanie i powrót
    spdakowej tendencji kursu CHFPLN sa według mnie pewne w perspektywie
    trwania mojego kredytu) ale oczywiście "eksperci": z banków wiedzą
    lepiej. Przecież to absurd, oni wzmożyli akcje kredytową w CHF w
    momencie gdy CHFPLN spadł poniżej 2,30 i wtedy ryzyko było
    niewielkie, natomiast po wzroście kursu CHFPLN w rejon nawet 2,70
    ryzyko deprecjacji złotego nagle wzrosło. W ten właśnie sposób,
    pomimo przyjęcia dobrej strategii banki i tak mnie doją, gdyz wbrew
    zapisów w umowie o możliwości 3 krotnego, darmowego przewalutowania
    (walczyłem o ten zapis z 2 tygodnie) bank olał mnie i postanowił nic
    nie robić.
  • Gość: mara IP: *.houston.hp.com 12.12.08, 16:59
    ja poltora roku temu bralem kredyt w PLN bo frank oscylowal okolo 2,2 PLN.
    Tlukłem w głowe kolegom , ze dobrze zrobiłem bo róznice kursowe, że złotówka za
    silna i zaraz osłabnie. A potem zal mi tylek sciskal jak sasiad z ta samą kwotą
    kredytu placił niewiele ponad polowę tego co ja.
    W dniu dzisiejszym przewalutowałem kredyt z PLN na CHF i mam co chciałem. Kurs
    2,51 - lepszy niż wtedy - to wersja dla rodziny że warto było pcozekać .Ale jak
    sobie policzę ile wtopiłem kasy przez te poltora roku placąc 100% wiecej od
    sasiada to tylek , ktory juz mam scisniety zaczyna trzeszczec. Ale coz tam -
    uwazam , ze troche oszczedze i bede mial wiecej na wodke.
    pozdro
  • Gość: *** IP: *.adsl.inetia.pl 11.12.08, 12:22
    Przypomnijmy, że od 8 października Szwajcarski Bank Centralny
    obniżył stopy po raz czwarty łącznie o 250 pkt bazowych.

    Emil Szweda: Decyzja SNB niweluje efekt wzrostu kursu franka

    Narodowy Bank Szwajcarii (SNB) zdecydował się na czwartą w
    odstępstwie dwóch miesięcy obniżkę stóp procentowych. Łącznie
    obniżył je o 225 punktów, co pozwala zmniejszyć raty kredytów nawet
    o 23 proc - napisał w komentarzu Emil Szweda, analityk Open Finance

    Pytanie?
    Która wartość obniżki w ciągu dwóch miesięcy jest prawdziwa
    250 punktów bazowych czy 225 punktów bazowych!
  • Gość: Limal IP: *.gprs.plus.pl 11.12.08, 12:49
    Co z tego że Bank Szwajcarski obniżył już po raz kolejny stopy procentowe
    skoro bank w którym mam kredyt we franku podniósł mi oprocentowanie 0 0,45 %.
  • Gość: mysiu_pysiu IP: *.net.autocom.pl 11.12.08, 13:53
    To się ciesz. Bank, w którym ja mam kredyt, również w CHF, podniósł
    oprocentowanie o 1%.
  • Gość: adek IP: *.chello.pl 11.12.08, 14:56
    Jeśli macie oprocentowanie uzależnione od Libor CHF to bank nie może wam
    podnieść oprocentowania, chyba, że podpisaliście durne umowy.

    W Polbanku już obniżyli.
  • Gość: ktosiek IP: 193.189.116.* 11.12.08, 18:46
    Nie bardzo rozumiem. Jak bank mógł Ci podnieść oprocentowanie? I to o tak dużą wartość? Na jakiej podstawie? Co to jest za bank i jak masz skonstruowaną umowę? W 9 na 10 przypadków oprocentownie kredytu składa się z niezmiennej marży oraz ruchomego Liboru (3 lub 6 miesięcznego), który od dłuższego czasu leci na pysk. Jak zatem bank mógł Ci podnieść oprocentowanie?? LOL
  • Gość: mysiu_pysiu IP: *.net.autocom.pl 11.12.08, 19:12
    Zwyczajnie, podniósł. Przeczytaj niektóre wpisy w tym wątku, jak też
    na innym forum: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=624&w=87437431

    Nie jestem jedyną osobą, którą to spotkało, jak również nie o jeden
    bank tu chodzi. Mój to SCB SA. Jeszcze jedno, decyzja o wzroście
    została podjęta przez bank na ok. miesiąc przed listopadową obniżką
    stóp przez Szwajcarów. Tak przynajmniej wynika z pisma, które
    otrzymałem, a którego pełna treść jest w którejś wypowiedzi pod
    podanym linkiem.
  • Gość: Asia IP: *.adsl.inetia.pl 11.12.08, 19:34
    Potwierdzam. Też dostałam liścik, w którym BANK pisze "ze względu na
    stale wzrastające koszty pozyskania środków pieniężnych, uprzejmnie
    informujemy, że Bank zmuszony jest do podwyższenia
    oprocentowania...."
    Zastanawiam się czy nie udać się z tym do nazdzoru bankowego? Może
    to coś da? W każdym razie przez rok, jak mam kredyt w Getin Banku,
    moje oprocentowanie wzrosło juz dwukrotnie. Tym sposobem kurs franka
    + oprocentowbie, wykańczają mój budżet domowy - w którym i tak był
    zapas na tzw: nieprzewidziane wydatki.
    Teraz to jestem już na 0 i każda podwyżka będzie powodowała kolejny
    debet.......itd.
  • Gość: opinia ma IP: 138.106.14.* 11.12.08, 12:50
    Szwajcarzy wiedzą o co chodzi w biznesie, natomiast ci kretyni z RPP
    czy z KNF-u razem z tymi ich idiotycznymi rekomendacjami nie
    potrafią nawet trafić kulą w płot a co dopiero rozumieć rynek i jego
    potrzeby. To jest banda idiotów którzy tylko szkodzą i to za niezłą
    kaske.Wysłać ich na stragan ze swoją polityką; zbankrutują w
    tydzień !
  • yavorius 11.12.08, 13:38
    tylko co z tego, jak gó...ane polskie banki podnoszą oprocentowanie
    kredytów w CHF, a na pytanie, czy obniżą, skoro jest obniżka stóp,
    odpowiadają, że zarząd ROZWAŻY taki krok.
    --
    Niektórzy mówią, że ma arystokratyczne stópki i że nie wsiadłby do
    innego samochodu niż Maybach. My jednak wiemy, że zwą go Yavorius.
  • Gość: mysiu_pysiu IP: *.net.autocom.pl 11.12.08, 13:55
    Oj, nie tylko polskie. Chyba, że chodzi Ci o polskie filie
    zachodnich banków.
  • Gość: ta IP: 195.216.115.* 11.12.08, 14:12
    A co na to mbank?
    Kiedy ruch w dół z oprocentowaniem?
    Mam aktualne oproocentowanie mplanu 4,15% pobranego w listopadzie
    2006. Wtedy to było 3,15 %, a marża 1,5%.
    Jak mają inni mplanowcy?
  • Gość: zaka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.08, 16:09
    mbank zareagował, miałem mplan 3,89 potem 3,92 od dziś mam 3,27.
    Zyskałem na 88 franków na racie czyli ponad 200 zł. Super bo już się
    martwiłem że będzie ciężko.
  • Gość: Chłop Małorolny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.08, 14:13
    Tak dla opornych ekonomicznie łbów albo dla tych, którzy jedyny kredyt jaki
    brali to ten na czajnik elektryczny;
    Zgrubne - poglądowe wyliczenia.
    Przy 30 letnim kredycie w PLN na 300.000 przy aktualnym srednim oprocentowaniu
    finalnym kredytu 8% oddajemy po tych 30 latach do banku kapitał i ok. 700.000
    PLN odsetek. Oczywiście to hipoteza, że oprocentowanie będzie zawsze takie samo.
    Jakieś pytania? To fajnie tak nabijać kabzę bankierom? Może jednak wydać te
    pieniądze na coś innego?
    Dla porównania przy takiej samej pożyczce i średnim oprocentowaniu o połowę
    mniejszym - 4% jak łatwo wyliczyć oddajemy do banku przez te 30 lat kapitał i
    drugie tyle. Jak mówimy o tak długiej perspektywie to już wydaje się to rozsądna
    i uczciwa opcja.
    Dlaczego tyle osób brało kredyty w CHF? Chyba jasne.
  • Gość: m IP: *.talex.pl 11.12.08, 14:24
    A tym co maja kredyty PLN współczujemy :(
  • Gość: Peter IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.08, 14:41
    Jak można podwyższać %, gdy LIBOR leci na łeb na szyje. Skandal !!! Ludzie
    zasypujcie ich pismami o obniżki, mówią o tym nasze umowy. Gdy LIBOR leci % też
    musi spadać. Łachy nie robią. NIe dajmy sie walczmy o swoje. Gdy tam zadzwoniłęm
    powiedziano mi ze trzeba napisac pismo i obniżą takie cwaniaczki. Kto nie
    napisze to maja go gdzies
  • Gość: mysio_pysio IP: *.net.autocom.pl 11.12.08, 15:51
    Uchwała zarządu SCB SA z dnia 16.10.2008, zgadza się?
  • jans31 11.12.08, 15:12
    już nawet Skrzypek (prezes NBP) bez wiekszego wykształcenia ekonomicznego bije
    na głowę tego przygłupawego profesorka, członka RPP, co to się ostatnio
    wypowiadał, ze nie widzi powodów do obniżki stopy procentowej w Polsce
  • Gość: bisti IP: *.ists.pl 11.12.08, 16:20
    No to o co chodzi? Moj kredyt we frankach jest oprocentowany LIBOR
    +1,25 marży banku a obecnie moje całkowite oprocentowanie wynosi
    (dane sprzed miesiąca) 4,05%? Kto mi to wyjasni?
  • jakas1 11.12.08, 17:59
    "Co prawda jesienią kurs franka wzrósł z 2 PLN (w sierpniu) do 2,50 PLN
    (obecnie i w ostatnich tygodniach), a więc o 25 proc., jednak obecne decyzje
    odnośnie stóp pozwolą obniżyć oprocentowanie kredytów w tej walucie i w
    konsekwencji zniwelować w całości, lub nawet przeważyć efekt wzrostu kursu CHF
    - dodaje."

    Jesienią (czyli od 23 września) kurs wzrósł nie o 50 groszy, tylko z 2,08 do
    2,47 (dziś), zatem o 39 groszy. W tym samym czasie LIBOR spadł z 2,81 do
    spodziewanego 0,80
    Nie ma osoby w Polsce, która zapłaci w styczniu ratę kredytu w CHF choć
    minimalnie zbliżoną w wysokości do tej z sierpnia, nie mówiąc o wrześniu, czy
    październiku, POZA osobami, które dały się nabrać gazetom i ekspertom na
    przewalutowania na PLN (te zapłacą o ok. 40% wyższe raty od frankowców w
    styczniu dla identycznego kredytu). Taki jest efekt "kryzysu" dla
    kredytobiorców w CHF. Jak frank drożał o parę procent, to na głównej stronie
    gazety były artykuły o rodzinach, którym przez to nawet na papierosy brakuje.
    Ciekaw jestem, czy teraz ktoś puści artykuł o rodzinach, które płacą o 1000 zł
    mniejszą ratę, bo nie dały się nabrać na PLNy
  • Gość: gemini IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.08, 18:19
    Płaciłem ratę do października 1100 a teraz płacę 1300 na nic te
    obniżki, bo rata w grudniu dalej wychodzi 1300, to tylko banki
    zarabiają, czy kurs franka zmalał, NIE!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: Burek IP: *.gdynia.mm.pl 12.12.08, 10:34
    Bank kredytujący nie zmienia stóp na drugi dzień po informacji z
    banku centralnego. Jak znam życie masz LIBOR 3M, więc zmianę
    odczujesz najszybciej na początku nowego roku, bo dopiero wtedy
    zmieni się stopa procentowa Twojego banku.
  • Gość: Asia IP: *.adsl.inetia.pl 11.12.08, 18:46
    Niestety nie jestem taka optymistką jak autorzy artykułu. mam kredyt
    gotówkowy w Getin Banku, no i niestety podniesiono mi
    oprocentowanie, a kurs jaki ma frank wg Getin Banku dostepny w
    tabeli kursów w walutach indeksowanych na dzień dzisiejszy wynosi
    2,7070 pln. Jak łatwo policzyc bank sztucznie winduje cene franka.
    Bo dzis kurs wg gazeta. pl to 2,46 pln.Szkoda tylko że nadzór
    Bankowy nie interesuje sie takimi Bankami.
    Dzis moja rata na dzien dizsiejszy płace rate o ponad 200 zł wyższą.
    Co maja powiedziec Ci którzy wzieli większe kredyty?
  • Gość: Burek IP: *.gdynia.mm.pl 12.12.08, 10:37
    Kup franki na wolnym rynku (taniej) i spłać gotówką w kasie banku.
    Teoretycznie powinni to przyjąć bez szemrania. Skoro kredyt w CHF to
    i spłata może być w CHF. Inaczej to o kant dupy potłuc.
  • Gość: mysio_pysio IP: *.net.autocom.pl 12.12.08, 19:53
    Dobry żart.
  • Gość: Burek IP: *.gdynia.mm.pl 13.12.08, 19:43
    Dlaczego żart? Czy gdzieś w umowie jest zapis, że tak nie wolno
    robić? No chyba, że jest.
  • Gość: test IP: *.adsl.inetia.pl 11.12.08, 18:52
    Nie ma co się podniecać. Kredyty hipoteczne mają to do siebie, że są na długi
    okres czasu, np. 30 lat. Dlatego rozważanie takiego kredytu w kontekście
    pojedynczego wahnięcia stopy procentowej w Szwajcarii jest po prostu śmieszne.
    Rachunek należałoby wykonywać z perspektywy co najmniej kilku lat i z pewnością
    najważniejszą rolę będą odgrywać czynniki makroekonomiczne, np. wzrost PKB niż
    pojedyncza decyzja kogokolwiek.

    Osobiście jestem przekonany, że kredyty w CHF będą bardzo korzystne, ponieważ
    wzrost PKB w Polsce jest dużo szybszy niż w Szwajcarii co w długim okresie czasu
    odbije się na relacji kursu walut tych dwóch krajów.
  • Gość: Ty Emil Szweda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.08, 20:05
    Jak fajnie....a co Ty jordolony polaczku wmawiałeś polskim
    kredyobiorcom w 2005 roku ? Nie pamiętasz ? To sobie przypomnij.....
  • Gość: Selk IP: *.wro.vectranet.pl 11.12.08, 20:17
    gdy brałem kredyt poprosiłem o możliwość spłacania raty kredytu z konta
    walutowego. Pracownik banku powiedział że nie ma problemu (w swoje szczęście
    uwierzyłem dopiero jak wysechł atrament na umowie;))

    Jak pochwaliłem się koledze tym "dokonaniem" to sie tylko uśmiechnął i
    powiedział ze tez mógł tak zrobić ale nie będzie latał co miesiąc do kantoru,
    żeby zaoszczędzić "parę" złotych miesięcznie


    teraz libor spada ( ja mam 3M), marża jest stała, tylko ten spread ciągle
    jakoś rośnie- no bo w końcu jak ktoś wybrał raty stałe to bank mu to teraz
    zapewnia;))) - nie wiem czy przyglądanie sie mu przez KNF coś pomoże

    kupując mieszkanie spieniężyłem książeczkę mieszkaniową (niestety premii mi
    nie dali bo zasady wtedy były takie ze trzeba było mieć żonę i kupować na
    rynku pierwotnym,) za to co wypłacili kupiłem pierwsze franki w kantorze,
    starczyło na 4-5 rat.
    teraz regularnie 3-4 miesięcy odkładam i kupuje wiekszą ilość negocjując kurs.

    Ostatnio kupowałem po 2,15 (starczy mi do lutego) i oczywiście przeklinałem
    swojego pecha bo potem można było kupić nawet za 1,99 (przez 3 dni chodziłem
    oglądać ten kurs na tablicy;))))
    trochę mi sie poprawiło jak znowu zaczął rosnąć (syndrom polaka;)))
    by na końcu rozpocząć modły jak przekroczył 2,6...


    wczoraj otrzymałem rozpiskę następnych rat (z 650chf na 604) i mam nadzieje ze
    do lutego bank Szwajcarii zaleje rynek frankiem tak jak zapowiada, aby obniżyć
    wartość pieniądza

    PS. kolega rate płaci co miesiąc wpłacając złotówki,zawsze 15 (ostatnio
    próbował nadpłacić rate 1 dnia miesiąca, nie pozwolili mu, bo przecież przez
    te 2 tygodnie może obracać tymi pieniędzmi... skończyło sie na tym ze kurs w
    tym czasie poszedł o kolejne 15gr a on musiał przelać na konto kolejne 130PLN)
    jak wspominam o moich wizytach w kantorze to już się nie uśmiecha.....

    ...a co do czytania umów to nie zgadzam się z tym co tutaj przeczytałem... bo
    co daje przegladanie umowy (nawet 2 dni w domu) skoro i tak trzeba jakąś
    podpisać... jak sie przychodzi do banku z umowa przedwstępną ( a bez niej
    umowy sie nie podpisze bo bank musi cos wycenić, no chyba że kupuje się 2
    nieruchomość- sporadyczny przypadek) to juz nie ma wyjscia, zadatek wpłacony i
    zaczęło się odliczanie do podpisania umowy przyżeczonej .. bank o tym wie i o
    negocjacjach można zapomniec, oczywiście sa inne banki, tylko ze my mamy 1 do
    3 miesięcy (ja miałem 3 i ledwo zdążyłem uruchomić kredyt) i jak zaczniemy
    obrażać się na banki i szukac innego to procedury rozpatrywania wniosków pożrą
    nasz zadatek

    umowa jest szablonem-standardem, nie ma co sie w nią wczytywać w konkretnym
    banku kazdy kowalski dostaje taka samą (nikt w banku nie będzie oszukiwał
    pojedyńczej osoby)
    zamiast czytać ja proponuję zamiast tego zrobić sobie tabelkę z
    najważniejszymi informacjami (kolumny: marża rodzaj liboru ubezpieczenia etc.)
    i chodzac od banku do banku PYTAĆ. następnie porównujemy wybieramy 2 lub 3
    najlepsze banki, składamy wnioski i jak chcą nam pożyczyć to idziemy PODPISAĆ,
    czytanie niczego już wtedy nie zmienia...
  • Gość: lewy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.08, 20:31
    kiedy polskie barany sie obudza
  • Gość: marek IP: *.adsl.inetia.pl 11.12.08, 21:00
    kuuuuuuuuuuuuuur...a
    ja mam ckredyt na saqmochod we frankach a getim banku
    i od 1 grudnia podniesli mi 5 do 12,90%(DWANASCIE )
    bylo cos ponad jedenascie --i teraz cicho siedza
    czy to jest lichwa czy skur..wo ?
    W uzasadnieniu napisali ze w zwiazku ze wzrostem kosztow pozyskania pieniadza na
    rynku musza podniesc oprocentowanie na 12,90 % zeby zachowac rentownosc produktu
    !!!!!!!
  • Gość: fama IP: *.fwgc.dot.ca.gov 11.12.08, 21:26
    klocicie o ucho od sledzia. Sarkozy lewus i kobieciarz, w wolnych
    chwilach prezydent islamskiej Francji, ma czelnosc opieprzac
    prezydenta Czech, Polski.. Pytanie do Sarkozy : a za co szmatlawcu?
    Zaorac ten parszywy kolchoz.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka