Dodaj do ulubionych

Cudzoziemcy nie szaleją za naszą ziemią i miesz...

IP: *.polkomtel.com.pl 15.04.09, 07:59
mały błąd na końcu artykułu: "Z rejestrów MSWiA wynika ponadto, że w
2008 r. w ręce cudzoziemców trafiło w sumie 3,5 ha gruntów, z czego
ok. 384 ha to grunty rolne i leśne (rok wcześniej odpowiednio 6,9
tys. ha i 346 ha)."
Edytor zaawansowany
  • recarep 15.04.09, 08:09
    jak banka była nadmuchana to tytuły były: "kto nie kupi przegra życie"
    a teraz kolejny z serii artykułów "... nie szaleją za mieszkaniami"

    --
    Pete
    prawo obrotu nieruchomościami
  • Gość: Misiek IP: *.sds.uw.edu.pl 15.04.09, 08:37
    A teraz tytuł i artykuł a la Marek Wielgo:

    Tytuł: Nawet 5000 mieszkań moga kupić cudzoziemcy!!!

    Skrót: Warto kupić mieszkanie już teraz! Bo wkrótce moga je wykupic
    cudzoziemcy. Analitycy przewidywali że cudzoziemcy kupia 8000 mieszkan,
    ale Ci kupili tylko 3000. Mozliwe że te 5000 ktorych nie kupili - kupia juz
    wkrotce co na pewno podniesie ceny. Warto wiec mieszkanie kupic
    juz teaz bo bedzie drozej.

  • kretynofil 15.04.09, 09:08
    "w statystykach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) - które
    zbiera dane o transakcjach od notariuszy"

    Ojojoj, po raz kolejny okazuje sie ze dane o cenach transakcyjnych sa jednak
    zbierane i przechowywane.

    Ciekawe co na to "anale" z otwartego fajansu i forumowi naganiacze, ktorzy
    uparcie twierdza ze jedyne dostepne dane to ceny ofertowe :)

    Pamietam takiego jednego, byl na forum jakis rok temu, ktory twierdzil ze "ceny
    transakcyjne" to nowomowa, bo nic takiego nie istnieje :)

    A co do spadku popytu to jest on ciekawszy niz sie wydaje - bo dla obcokrajowcow
    mieszkania potanialy znacznie bardziej niz dla Polakow, ze wzgledu na oslabienie
    PLN. I nikogo nie zastanawia to, ze zachodnie fundusze inwestycyjne jakos nie
    pala sie zeby "zainwestowac" w "bezpieczne" polskie nieruchomosci... Emigranci
    tez sie powinni rzucic na zakupy - i tez ich jakos brakuje...

    Ech, jak latwo jest przegapic niewygodne fakty :)

    --
    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • arspen 15.04.09, 11:33
    To komu ja sprzedam tą klitkę na Kabatach z widokiem na łazienkę sąsiadki, skoro
    nawet już studenci nie chcę jej wynająć?

    --
    Nie wierzysz w kryzys na rynku nieruchomości?
    Zobacz opuszczone budowy osiedli!
  • junk92508 15.04.09, 12:41
    A ładna ta sąsiadka ?

    I czy dużo widać ?

    I czy nie przeoczyłeś tego w ofercie wynajmu?
  • Gość: radeks IP: *.chello.pl 15.04.09, 18:10
    "Z rejestrów MSWiA wynika ponadto, że w 2008 r. w ręce cudzoziemców
    trafiło w sumie 3,5 ha gruntów, z czego

    ok. 384 ha to grunty rolne i leśne (rok wcześniej odpowiednio 6,9
    tys. ha i 346 ha)."

    W rece cudzoziemcow trafilo 3,5 ha z czego 384 ha to grunty rolne
    haha.
  • Gość: asdfg IP: *.4-2.cable.virginmedia.com 15.04.09, 19:35
    ktore ukradl z MSW w 89r
  • Gość: Boso & Kaczo IP: *.natpool3.outside.ucf.edu 15.04.09, 20:41
    "...ktore ukradl z MSW w 89r"

    Masz 100% pewnosci, ze ukradl, czy... tylko sobie
    tak, po prostu, plujesz za kurtyna internetowej
    "anonimowosci"???
  • rydzyk_fizyk 15.04.09, 09:28
    Dostęp do danych transakcyjnych mają również rzeczoznawcy oraz banki.

    Inna sprawa, że dane MSWiA można o kant d... rozbić w sytuacji gdy
    nie obejmują cesji oraz zbywania udziałów w funduszach.

    Mnie bardziej niż ten raport ciekawi wpływ ponownego umocnienia PLN
    na pozbywanie się lokali/udziałów w funduszach przez zagranicznych
    inwestorów (o ile tacy jeszcze się ostali).
    --
    eksmisja.wordpress.com/2009/02/08/wielkie-liczenie-placht/
    eksmisja.wordpress.com/2009/04/05/wiosenne-metamorfozy/
  • Gość: iska IP: *.gdynia.mm.pl 15.04.09, 08:16
    Oczywiście ne było żadnych dużych inwestycji na polskim rynku
    mieszkań przez zagranicznych inwestorów. Największe brały nie
    przekraczały wilekości średniego budynku i to tylko w 3-4 miastach.
    To był efekt psychologiczny nastawiaony na nakrecenie cen tych
    nielicznych którzy kupili. Developerzy zmyslnie wykorzystywali fakt
    że chiociażby ktoś zapytał o nieruchomość nie mając zamiaru jej
    kupić.
    Dla przykłady w Hiszpanii rocznie cudzoziemcy kupowali prawie 150
    tyś. mieszkań-tak ze nie ma porównania. Polska to Europa wsch nie
    atrakcyjnie położona i brudna o niskim standardzie zycia jeszcze
    przez wiele dzisięcioleci. Oj będzie bolało niektórych jak teraz
    będa ceny sie latami osuwać do realnych poziomów. w ok 1 tys USD co
    i tak jest duzo.
  • pyszka15 15.04.09, 08:24
    i za dużo. Przecież mozna mieszkanie kupić za 5 -10 zł za całość.
    Wykupione z Spółdzielni Mieszkaniowych. To po co płacić tak duzo
    pieniędzy. za chwile zaczna sprzedawać mieszkania w TBS , tam tez
    będzie taniej niż na wolnym rynku.
  • Gość: Kaczo & Boso IP: *.natpool3.outside.ucf.edu 15.04.09, 20:37
    Coz... Polska wciaz nie jest krajem az na tyle atrakcyjnym (moze
    Warszawa ale to z nieco innych wzgledow) by za 1 metr kwadratowy
    mieszkania placic tysiac dolarow USA!
  • Gość: Markotna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.09, 08:33
    A tak czekali aż przyjdzie Niemiec i kupi ich chałupy i gospodarki!
    Widać nie doczekali się. Ile to widziałam przy drodze tablic z
    napisami "zu verkaufen". Małe szanse na to, by było "verkauft".
  • Gość: :/ IP: 193.201.167.* 15.04.09, 08:55
    Hitlerjugendy się boją, to weszpolacy ich spalą. Ostatnio to modne w
    Polen.
  • Gość: szymek IP: *.autocom.pl 15.04.09, 11:23
    co im POlskie banki przekarzą
  • Gość: Zbylut IP: *.chello.pl 15.04.09, 11:58
    cwoku z PiSu.
    przekaŻa a nie przekarza.
  • Gość: ag IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.09, 08:33
    Dodajmy jeszcze że zdecydowana większość nie zapłaciła od zysku
    podatku. Bo albo się nie należał albo "górka" była płacona pod
    stołem. Dla dzielnych polskich służb to zbyt trudne. Wolimy ściągać
    horrendlane i pokręcone podatki od rodzimy przedsiębiorców, tak
    łatwiej. Jakieś zgłoszenie dzień za późno, pieczątka w niewłaściwym
    miejscu, VAT zapłacony ZA WCZEŚNIE - i już cię mamy!
  • Gość: polish-clusterfuck IP: *.rev.libertysurf.net 15.04.09, 08:57
    Polactwo myslalo, ze ich "wykupia". Brudny, smierdzacy, nieatrakcyjny kraj bez
    drog z homofobicznymi, zawistnymi mieszkancami z wszech-panoszaca sie koscielna
    mafia i korupcja na kazdym kroku.
  • polonski 15.04.09, 10:46
    clusterfuck_outsider wykupil by co lepsze.

    Dopoki Polscy Ludzie nie zaczna podobnie zarabiac jak "fuckers outside" dopoty
    nie moga sobie w Polsce na "rownouprawnienie" .

    Smieszna sprawa! dzwonia do mnie znajomi z zewnatrz i ciagle narzekaja, ze nigdy
    nie moga zarobic "porzadnych" pienieniedzy w Polsce.Po kazdym przedsiewzieciu na
    jakie dadza sie namowic Polakom, licza straty hrrr..hrrr. kaput.

    Polonskiego rada dla "morons" z poza Polski byla: zawsze przed uzgodnieniem
    czegokolwiek w Polsce nalezy zapytac: a ile trzeba stracic a zeby odzyskac
    chociaz czesc? hrrr..hrrr.

    I druga rada dla "morons" : lepiej stracic czesciowo w Polsce niz wszystko w
    tzw. interesie nigeryjskim hrr..hrrr.
  • Gość: posen IP: 212.126.10.* 15.04.09, 08:52
    jw
  • lava71 15.04.09, 09:03
    W Polsce natychmiast należy wprowadzić rozwiązania, które skutecznie zniechęcą
    ludzi do spekulowania nieruchomościami. Ziemia powinna być albo w stanie
    rolnym/leśnym albo jako budowlana ale z powstającymi na niej budynkami. Ziemi
    trzymana odłogiem w stanie budowlanym powinno być obłożone tak wielkim podatkiem
    aby dosłownie parzyła w ręce.
    Obecny stan prawno-cenowy sprawia, że budownictwo kuleje. To dlatego mamy takie
    problemy przy budowie autostrad jak i budynków mieszkalnych. Nieruchomości
    powinny ponownie zacząć spełniać swoją rolę... mieszkanie, działka przy domu i
    pola uprawne. Odłogi, które obecnie dla wielu stanowią "lokatę" powinny być
    obłożone wysokim podatkiem.
    --
    obejrzyj bo warto:
    www.nbportal.pl/prezentacje/kreacja.html
    przeczytaj bo warto:
    wyborcza.pl/1,75248,6251875,Bauman__koniec_orgii.html
  • Gość: GoscGosc IP: *.aster.pl 15.04.09, 09:14
    I czego jeszcze trzeba zakazac ???/
    Dlaczego nie myslisz czlowieku,zanim cokolwiek napiszesz ??/
    To sa takie brednie,ze nawet nie warto komentowac
  • Gość: Markotna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.09, 09:18
    Czego jeszcze zakazać? A na przykład pobierania pieniędzy z konta,
    bo mogą one być użyte w celach spekulacyjnych.
  • Gość: mobisek IP: *.ghnet.pl 15.04.09, 09:22
    Zabronić zakładania własnych firm! Ta też może być użyta jako niecna
    lokata kapitału i po jakimś czasie sprzedane (o zgrozo: z zyskiem!).
    Wszystkim po równo: 1 łopata, 1 wiadro, 1/2 kilo gnoju i kopać
    borówki! :o)
  • babaqba 15.04.09, 11:36
    Gość portalu: Markotna? napisał(a):

    > Czego jeszcze zakazać? A na przykład pobierania pieniędzy z konta,
    > bo mogą one być użyte w celach spekulacyjnych.

    Jak będziemy mieli taki procent obywateli, którzy niczego nie
    rozumieją, to zawsze będzie tu źle i podle. Biorąc pod uwagę poziom
    umysłowy 'elity' w Sejmie, to nie ma szans na poprawę naszego losu.

    Mieszkania nie są artykułem jak każdy inny. Są podstawową potrzebą,
    konieczną do życia. To, że państwo polskie zajęte przewałkami w
    kościołem pozwoliło na niczym nieskrępowaną spekulację i bezhołowie
    na rynku mieszkaniowym świadczy tylko o niekompetencji i poziomie
    prymitywizmu kolejnych ekip namiestników watykanu na Polskę.
  • zdzisiek_2 15.04.09, 12:01
    babaqba napisała:
    [...]
    > Mieszkania nie są artykułem jak każdy inny. Są podstawową potrzebą,
    > konieczną do życia. To, że państwo polskie zajęte przewałkami w
    > kościołem pozwoliło na niczym nieskrępowaną spekulację i bezhołowie
    > na rynku mieszkaniowym świadczy tylko o niekompetencji i poziomie
    > prymitywizmu kolejnych ekip namiestników watykanu na Polskę.

    Oszalałeś czy co ? Co to za argument że mieszkania nie są artykułem jak każdy
    inny ? Nie są też podstawową potrzebą - mnóstwo ludzi nie jest właścicielami
    mieszkań i nie musi nimi być. Natomiast żywność lub woda to już jest podstawowa
    potrzeba. Każdy musi to mieć bo bez tego się umiera. I co ? Chcesz zakazać
    swobodnego handlu żywnością ?
  • Gość: Zenek I znad Wisly IP: *.range81-157.btcentralplus.com 15.04.09, 12:50
    Żywności nikt nie gromadzi w zbiornikach, czekając na czasy drożyzny.
    Wszędzie za ziemie płaci się podatki, a w Bulwie też ale 3zł
    50groszy. To właśnie jest ten brak gruntów pod inwestycje - lewo
    (prawo) polskie zezwala na wypas "inwestorów" i pokupowane za grosze
    grunty leżą latami i czekają na kupca po nieracjonalnej cenie. Tak
    samo wygląda sprawa z mieszkaniami - inwestory bez podatków
    kastralnych z kilkoma mieszkaniami,kompletna stagnacja na rynku i
    brak perspektyw dla "first time buyers". Ale co ty tam Czesiu
    zrozumiesz kultura kraju JPII zbawiciela nie skłania do przemyśleń.
  • dzondzon 15.04.09, 14:03
    Podatek od niezabudowanej działki budowlanej to świetny pomysł. Wówczas ceny
    spadną do racjonalnych poziomów.
    Dla mnie to jest chora sytuacja, jeśli 15km od centrum swojego miasta na jakiejś
    wsi kawałek ziemi kosztuje 300.000zł [razem z kosztami 30 letniego kredytu
    750.000zł]. Na pewno to nie jest warte 31 lat pracy średnio zarabiającego Polaka.

    Mój dziadek wybudował się zarabiając średnią krajową bez kredytów! Ładny duży
    dom, który został rozbudowany o jedno piętro i stoi do dziś. Ma tam z 4.000m2
    ziemi, która jest warta po cenach ofertowych 1mln zł! Natomiast obecnie człowiek
    zarabiający 10.000zł na rękę [5 średnich krajowych] musi odkładać około 5 lat
    żeby uzbierać gotówkę na działkę budowlaną. To jest chora sytuacja.
  • zdzisiek_2 15.04.09, 14:21
    Gość portalu: Zenek I znad Wisly napisał(a):

    > Żywności nikt nie gromadzi w zbiornikach, czekając na czasy drożyzny.
    > Wszędzie za ziemie płaci się podatki, a w Bulwie też ale 3zł
    > 50groszy. To właśnie jest ten brak gruntów pod inwestycje - lewo

    Jak się nie gromadzi ... Rolnicy na ten przykład przechowują zborze (o ile
    zainwestowali w elewator) czekając na najlepsze ceny. Czyli właściwie spekulują.
    Nałożyć na nich podatek "elewatorowy" ?
    W wielu krajach się nie płaci podatku za ziemię albo bardzo niski i nie od
    wartości a od powierzchni. Pomyśl że podatek katastralny jest liczony od
    wartości nieruchomości. Czyli jak ktoś zainwestuje w swoją nieruchomość to od
    razu jest karany wyższym podatkiem.
  • Gość: Zenek I znad Wisly IP: *.range81-157.btcentralplus.com 15.04.09, 15:56
    >>> Jak się nie gromadzi ... Rolnicy na ten przykład przechowują
    zborze (o ile
    zainwestowali w elewator) czekając na najlepsze ceny. Czyli
    właściwie spekulują.
    Nałożyć na nich podatek "elewatorowy" ?


    A ynwestory znowu swoje. Wieta czy się różni zborze od gruntu.Ano
    tym że zborze można przywiezć z Honolulu, a granice państwa to z
    gumy nie są. Liczy je się w załużmy m2 i powiekszyć się da tylko
    zasypując np. Morze Bałtyckie. Czy widzisz już różnice? Zakładam że
    tak a jedynie Liberum Veto i mam już grunta od przed wojny nie
    pozwala ci zadbać o common wealth.
  • Gość: mobisek IP: *.ghnet.pl 15.04.09, 09:24
    Nie strasz ... :oO

    :o)
  • aegis_of_heart 15.04.09, 12:16
    Żadna bzdura.

    Oczywiście jako Internetowy Troll nie potrafisz wygenerować sensownego
    argumentu. Umiesz tylko rzucić hasełko. Osobisty interesik?

    Natomiast lava ma rację.
    Ponadto kataster jest podatkiem dość uczciwym.

    Po pierwsze, płacisz państwu za to, co one robi: czyli ochronę mienia (to jedna
    z funkcji państwa), a nie za możliwość zarabiania.

    Po drugie, dobrze wprowadzony i egzekwowany kataster jest o tyle uczciwszy, że
    jest podatkiem konsumpcyjnym a nie dochodowym. Pozwala więc na opodatkowanie
    wszystkich źródeł dochodu - tych jawnych jak i ukrywanych.

    Kontrowersje budzi fakt, że jest to (wysoki) podatek od majątku. Z jednej strony
    jest to duży problem dla osób np. dziedziczących czy biedniejących; z drugiej,
    takie źródło opodatkowania nie niszczy tak osób na dorobku jak podatek
    dochodowy, teoretycznie wspiera mobilność społeczną, zaradność.
    A przede wszystkim, ODBLOKOWUJE nieruchomości, o czym pisał lava.

    Zwyczajnie, nie stać cię - sprzedaj mieszkanie albo je choć wynajmij.

    Obecna sytuacja jest IMVHO chora - mamy masę np. starszych osób samotnych w
    dużych mieszkaniach, masę mieszkań w ogóle leżących odlogiem, masę gruntów
    czekających na cud - a jednocześnie wygórowane oczekiwania sprzedających i
    rozminięcie się dużej(!) podaży i dużego(!) popytu.

    Kataster pomógłby upłynnić rynek.
    Boję się jednak, że nawet gdyby kataster został wprowadzony, to z "przyczyn
    społecznych" oraz z powodu zwykłej korupcji będzie tak skrzywiony, że tylko
    będzie powiększał patologie.
  • mara571 15.04.09, 12:46
    i dam ci przyklad. Z Francji.
    Wyspa Île d’Yeu jest ulubionym miejscem bogatych Francuzow, ktorzy maja tam
    swoje letnie rezydencje. Ceny nieruchomosci sa niebotycznie wysokie. I od tych
    cen jest liczony kataster. Takze dla ludzi, ktorzy od pokolen tam mieszkaja i
    posiadaja skromne domy z ogrodem.
    Znane sa przyklady, kiedy starsze malzenstwa z dochodem rocznym (emerytura)
    niecale 15 tys euro powinny placic 10 tys euro podatku rocznie za posiadana
    nieruchomosc.
    Pomyslcie np. o polskich emerytach posiadajacych wlasnosciowe mieszkania w
    dawnych spoldzielczych blokach, ktore tylko dlatego, ze sa zlokalizowane beda
    obciazone tym podatkiem w wysokosci 25 do 30% dochodu rocznego.
  • mara571 15.04.09, 13:43
    nie obrazam sie, ze sie ze mna nie zgadzacie.
    Nie jestem zwolennikiem katasteru z wielu podowdow.
    1. nie jest prawda, "że kataster doprowadzi do poważnego spadku wartości
    nieruchomości".
    Nie dotyczy to ani dzialek zlokalizowanych w atrakcyjnych miejscach, ani
    mieszkan z dobra lokalizacja i wysokim standardem.
    Szybka sprzedaz nieuzywanych nieruchomosci, bo wlasciciel nie jest w stanie
    zaplacic podatku doprowadzi jedynie do skumulowania posiadania nieruchomosci w
    rekach niewielkiej grupy bogatych.
    2. Kataster przyspiesza kumulacje bogaczy w jednych okolicach i tworzenie gett w
    innych.
    3. Jestem raczej zwolennikiem systemu niemieckiego: podatek grutowy i plany
    zagospodarownia miasta. Powiecie mi zaraz, ze to znowu zbedny wplyw urzednikow.
    Zgoda, pytanie tylko jakich? Polecam przyjazd do Hamburga. Oni mieli tam kilka
    problemow z dawnymi spichlerzami. Wydaje mi sie, ze poszczegolne obiekty byly
    wlasnoscia roznych firm i osob. A jednak to miasto wspolnie z dobrymi
    architektami i urbanistami opracowalo plan restruktryzaji starych spichlerzy i
    to tak aby budynki po modernizacji mialy lokale uzytkowe
    w dolnych kondygnacjach i mieszkania w wyzszych. Chodzi o to, aby po godzinach
    pracy dzielnica nie wymierala. I takiej modernizacji musza zostac poddane
    wszystkie spichlerze w terminie do ....

    W Polsce panuje kompletny chaos architektoniczny i urbanistyczny. Ten wlasciel
    warsztatu, gdyby taki plan dla okolic Pieknej istnial, tez musialby dzialke
    sprzedac, jezeli nie bylby w stanie sam lub z wspolnikami zbudowac na dzialce
    np. hotelu.

  • kretynofil 15.04.09, 14:05
    > 1. nie jest prawda, "że kataster doprowadzi do poważnego spadku wartości
    nieruchomości".

    ale

    > Szybka sprzedaz nieuzywanych nieruchomosci, bo wlasciciel nie jest w stanie
    zaplacic podatku doprowadzi jedynie do skumulowania posiadania nieruchomosci w
    rekach niewielkiej grupy bogatych.

    Otoz zapewniam Cie, ze wysoka podaz (niezwiazana z niemoznoscia zaplacenia
    podatku, tylko z nieoplacalnoscia takiej "inwestycji") przelozy sie na spadek
    cen. Owszem, nie dotknie to dzialek wyjatkowo wartosciowych, jesli takie w ogole
    mozna znalezc miedzy Odra a Bugiem.

    Co do tych bogatych, to oni tez nie sa durni i nie kupia czegos, co bedzie im
    przynosilo straty, albo chociaz nie bedzie dawalo konkurencyjnej stopy zwrotu.

    > 2. Kataster przyspiesza kumulacje bogaczy w jednych okolicach i tworzenie gett
    w innych.

    Brak katastru wcale przed tym nie zapobiega, wiec argument jest nieco chybiony.
    Nic na to nie poradzisz, ze ludzie o wyzszych dochodach beda sie chcieli
    izolowac - tak to juz dziala...

    Wez tez pod uwage ze eksperyment "wymieszajmy pijakow z normalnymi ludzmi" byl
    juz przeprowadzony w Polsce i jego skutecznosc byla znikoma. Pijacy pic nie
    przestali, moze tylko latwiej im bylo zdobyc pieniadze na alkohol :)

    Ogolnie, Mara, poruszasz tutaj troche zbyt szeroki temat - bo ja jestem
    przeciwnikiem wykluczenia w sensie stricte, czyli getta jako takie mi sie nie
    podobaja, ale musisz sie zgodzic z jednym: zmuszanie ludzi do koegzystencji z
    patologia w imie politycznej poprawnosci nie przynosi pozytywnych rezultatow,
    dobre wzorce wcale tak latwo sie nie udzielaja. Czasami po prostu trzeba pewna
    grupe odizolowac...

    > 3. Jestem raczej zwolennikiem systemu niemieckiego: podatek grutowy i plany
    zagospodarownia miasta.

    A ja jestem zwolennikiem bycia pieknym i bogatym. To o czym zapominasz, Mara, to
    roznice kulturowe pomiedzy spoleczenstwem niemieckim i polskim. Nie mozna
    implementowac ichnich rozwiazan bez uwzglednienia tych roznic. Jesli wezmiesz
    pod uwage polskie przywiazanie do ojcowizny, nawet jesli to kawalek
    niepotrzebnego ugoru ktory wypada na drodze planowanej autostrady - i w
    konsekwencji paraliz administracyjny, to nie jest to takie "rozowe" jak w Niemczech.

    Druga sprawa to dojrzalosc samej administracji oraz swiadomosci obywatelskiej.
    Poki wladze zmieniaja sie co cztery lata, ludzie swiadomie rezygnuja z
    wspoluczestniczenia w debacie publicznej na temat rozwoju ich "malej ojczyzny",
    to nie ma co gadac o planach zagospodarowania. I nie bedzie ich, bo nie jest to
    w niczyim interesie.

    > W Polsce panuje kompletny chaos architektoniczny i urbanistyczny.

    Tak, miedzy innymi dlatego ze nic to nie kosztuje. Stad kataster jest przez
    wielu uznawany za czynnik ktory moze pomoc w zmianie tej sytuacji.

    Jak rozmawiasz z Polakiem to nie mow do jego rozumu, bo nie ma do czego, za
    krotko myslimy samodzielnie zeby skutecznie rozumowac; mow do jego kieszeni, a
    bedzie Cie sluchal bardzo uwaznie...

    --
    Do dupy z takimi komentarzami.
  • mara571 15.04.09, 14:39
    np w USA. Mam przyjaciol pracujacych w NIC i NIH. Mieszkaja w powiecie
    Montgomery tak jak dobrze oplacani pracownicy waszyngtonskiej administracji.
    Wysokie ceny nieruchomosci, wysoki kataster. Powiat ma sporo pieniedzy. Dzieki
    tym pieniadzom maja swietne szkoly i dobra policje.
    Natomiast mniej zarabiajacy pracownicy techniczni lub administracji obydwu
    instucji naukowych kupuja domy troche dalej we Fredrick, bo taniej. Kataster
    nizszy, ale wladze powiatu maja mniej pieniedzy na szkoly czy policje. W ten
    sposob sam start zyciowy dla dzieci jest trudniejszy. Takze dla dzieci z rodzin
    niepijacych.

    To bardzo kontrowersyjne:
    Jak rozmawiasz z Polakiem to nie mow do jego rozumu, bo nie ma do czego, za
    krotko myslimy samodzielnie zeby skutecznie rozumowac; mow do jego kieszeni, a
    bedzie Cie sluchal bardzo uwaznie..
    i nie przekonuje mnie do reszty.

    Czego Polsce brakuje, to paru politykow z wizjami (montownie im. Balcerowicza
    mialy tylko na pewien czas zapewnic prace, aby potem rozpoczac cywilizacyjny skok).
    Zamiast wizji mamy od 15 lat babranie sie w przeszlosci, kupowanie glosow
    ustawami o wczesniejszych emeryturach, utrzymywanie KRUS, wojny na gorze i co
    najwazniejsze zla konstytucje.
    I co najgorsze: mlodzi, wyksztalceni sie praktycznie z zycia publicznego
    wycofali zostawiajac pole bitwy starym i mlodszym idiotom.


  • kretynofil 15.04.09, 14:51
    np w PL. Mam przyjaciol pracujacych w Warszawie i Rzeszowie.

    Mieszkajacy w Warszawie tak jak dobrze oplacani pracownicy polskiej
    administracji. Wysokie ceny nieruchomosci, brak katastru. Powiat ma sporo
    pieniedzy. Dzieki tym pieniadzom maja swietne szkoly i dobra policje.

    Natomiast mniej zarabiajacy pracownicy techniczni lub administracji obydwu
    instucji naukowych kupuja domy troche dalej w Rzeszowie, bo taniej. Katasteru
    tez nie ma, ale wladze powiatu maja mniej pieniedzy na szkoly czy policje.

    W ten sposob sam start zyciowy dla dzieci jest trudniejszy. Takze dla dzieci z
    rodzin niepijacych.

    Rozumiesz?

    To nie kataster czy jego brak odpowiada za segregacje. Latwo to zwalic na jeden
    czynnik, ale zycie nie jest latwe i rzadko tylko jeden czynnik wystarcza do
    ksztaltowania rzeczywistosci. Wpadlas w pulapke myslenia o katastrze jako czyms
    co znaczaco wplywa na zycie ludzi mieszkajacych w jakims miejscu - ale tak
    naprawde ten podatek jest dotkliwy i odczuwalny tylko kiedy posiadasz
    nieuzytkowana nieruchomosc.

    To ze ktos mieszka w Montgomery a nie Frederick nie wynika z tego ze stac go na
    kataster, tylko z tego ze stac go na drozszy dom, wyzsze ceny w sklepach,
    potencjalnie drozsze uslugi. Kataster to tylko jeden z kosztow mieszkania w
    modnej/prestizowej lokalizacji.

    Idac Twoim tokiem myslenia trzeba by bylo zunifikowac ceny mleka :)

    A tak z zupelnie innej beczki, co myslisz o pomysle ktory dzisiaj podsunalem
    Rydzykowi_Fizykowi?

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=94056591&a=94062543
    Wlasnie taka dyskusja ktora teraz prowadzimy - to jest to o czym tam myslalem.

    --
    Nazywam sie kretynofil. Mieszkam z mamusia i chodze do szkoly podstawowej. Na
    Forum pisze ze mieszkam w Belgii i trzepie duzo kasiory jako informatyk. Pisze
    jeszcze o cenach nieruchomosci. Koledzy z klasy bardzo mi zazdroszcza jaki
    jestem spryciarz.
    (by Kretynofiil)
  • mara571 15.04.09, 15:14
    kataster to podatek trafiajacy do gminy bedacy w USA glownym zrodlem dochodow tejze.
    W polskich i europejskich warunkach, probuje sie, nie bez racji, redystrybucji
    dochodow, aby przynajmnie troche wyrownac regionalne roznice.
  • dzondzon 15.04.09, 15:37
    A co myślicie o nałożeniu podatku katastralnego na drugie mieszkanie, drugi dom
    i na działki budowlane, na których rok po zakupie nie rozpoczęto budowy domu?
  • kretynofil 15.04.09, 15:41
    Przeciez nie chodzi o to, zeby z ludzi zerznac ostatnia koszule, tylko zeby
    "ziemia jesc wolala", bo jak ktos dupa i nie potrafi z nia nic zrobic to niech
    placi za glupote, albo sprzeda komus bardziej inteligentnemu.

    I tyle w temacie.

    A po przeciwnej stronie barykady tylko Mara, ktora ma argumenty, tylko ze zle
    przyklada srodek ciezkosci, oraz cala banda kretynow, ktorzy tylko bredza o tym
    jak marzy im sie "wolny rynek" - jakby, ku*wa, nie widzieli na swiecie jak
    doskonale dziala ten "wolny rynek" w ktorym mozna zarabiac tylko glowa a nie
    piescia...

    --
    Nazywam sie kretynofil. Mieszkam z mamusia i chodze do szkoly podstawowej. Na
    Forum pisze ze mieszkam w Belgii i trzepie duzo kasiory jako informatyk. Pisze
    jeszcze o cenach nieruchomosci. Koledzy z klasy bardzo mi zazdroszcza jaki
    jestem spryciarz.
    (by Kretynofiil)
  • rydzyk_fizyk 15.04.09, 15:15
    W temacie podatek katastralny (kataster to rejestr gruntów) i
    segregacja strzelasz kulą w płot. W Polsce wcale nie trzeba
    przyjmować modelu amerykańskiego i uzależniać dochody samorządów od
    podatku od nieruchomości.

    To rzeczywiście może prowadzić do patologii - patrz skutki kryzysu
    nieruchomości w Kalifornii.

    Natomiast nie ma problemu by w Polsce wpływy z tego podatku
    rozdzielić bardziej jednolicie.

    Co do drugiej części postu - całkowita zgoda.
    --
    eksmisja.wordpress.com/2009/03/08/gra-w-zielone/
  • Gość: BBBBBBB IP: *.dsl.static.sonic.net 15.04.09, 19:59
    A czy to nie patologia ze poniewaz placimy od metra a nie od
    wartosci. Taki sam podatek zaplacimy za metr dzialki budowlanej w
    Podkowie Lesnej i na wsi. Tylko dzialka w Podkowie jest warta
    zalozmy milion a na wsi 50 tys. W takiej sytuacji tania dzialka na
    wsi jest opodatkowana 2% od wartosci a dzialka w Podkowie jakies
    ulamki promili. Na zdrowy rozum to chyba jak kogos stac na dzialke
    warta miliony to powinno go byc stac na placenie relatywnie wysokich
    podatkow.
  • aegis_of_heart 15.04.09, 13:03
    Popatrz na los tych ludzi z drugiej strony: w każdej chwili mogą sprzedać swoje
    domy, zainkasować sporą sumę i kupić za to domek na wsi francuskiej i żyć
    znacznie taniej. Oni maja wybór i to całkiem spory. Za te domy mogliby się
    spokojnie urządzić w lwiej części miejsc na świecie.

    Popatrz teraz na ludzi, którzy od pokoleń mieszkają na biednej wsi. Francuskiej,
    albo nawet polskiej. Oni nie wygrali losu na loterii, ich domy nie są tyle
    warte, po ich sprzedaży nie spędzą starości w np. Nicei. O przeprowadzce na tę
    wyspę mowy nawet nie ma.

    Kto jest więc w lepszej sytuacji? Jaka jest zasługa mieszkańców wyspy? To, że
    się na niej urodzili? Czyli wygrali los na loterii?

    Popatrz na to na przykładzie Polski. Masz dwóch robotnikow w PRL, jeden skręca
    śrubki w Warszawie, drugi nieopodal w Mławie. Obaj dostali mieszkanie
    spółdzielcze z przydziału. Do tego jeszcze obaj mogli je wykupić za bezcen.

    I tak dzieci jednego dziedziczą drogie mieszkanie na warszawskim Ursynowie, a
    dzieci drugiego - tanie w mazowieckim miasteczku.

    Powiedz mi, jaka to sprawiedliwość? Cóż to za zasługa, urodzić się w Warszawie,
    a nie w Mławie?
    Co ciekawe, rodzice robili to samo za tyle samo! Różnicą był peerelowski przydział.

    Nie mówię już nawet o zwykłych dysproporcjach majątkowych i konsekwencji dla
    startu w przyszłość.
    Co to za zasługa przyjść na świat w rodzinie bogatej a nie biednej?

    Oczywiście, musi być dziedziczenie majątku. Natomiast stuprocentowe
    konserwowanie majątku już zdobytego - do tego przecież kosztem osób DOPIERO
    WŁASNYM WYSIŁKIEM ZARABIAJĄCYCH - to jest zwyczajnie nieuczciwe, a dla całości
    społeczeństwa nieopłacalne.

    ----

    Oczywiście, pozostają kwestie zachowania kultur. Np. w wilczym kapitaliźmie
    należałoby wysiedlić wszystkich mieszkańców Karaibów a na ich miejsce
    zainstalować bogaczy, na co mojej zgody nie ma. :)

    Natomiast jeśli nie ma poważnej przesłanki kulturowej (aby np. dać ulgi
    "autochtonom", bo m.in. oni tworzą to miejsce) nie widze powodów do aż takie
    ferowania szczęściarzy.
    Oni i tak wygrali los na loterii.
  • mara571 15.04.09, 17:10
    ze mieszakanie spoldzielcze nie bylo za darmo. Wklad byl rowny jesli dobrze
    pamietam 15-18 miesiecznym dochodom absolwenta uniwersystetu (zaraz po studiach).
    W latach 70 i 80 w calosciowym czynszu byla tez zawarta splata kredytu, ktory
    zaciagnela spoldzielnia od panstwa. Przyznaje, ze oprocentowanie bylo niskie i
    wynosilo 3%.
    Tak naprawde w PRL wygranymi byli lokatorzy mieszkan komunalnych.
  • aegis_of_heart 15.04.09, 19:35
    1) Mieszkanie jest za pół darmo w porównaniu z cenami rynkowymi.

    2) Pozycje wyjściowa obu osób jest zasadniczo identyczna. Jak sama napisałaś
    wkład kaucyjny (bo tak to się bodajże nazywało) był stosunkowo mały.

    Do tego różnice między przykładową Mławą a Warszawą nie miały obecnego charakteru.

    Nie pamiętam też wielkiej różnicy w cenie czynszu spółdzielczego w WWie i
    przykładowej Mławie.

    Proszę też, pamiętaj, że mówimy też o tzw. spółdzielczym prawie do lokalu, a nie
    tzw. lokalu spółdzielczym własnościowym, które zostało wykupione wcześniej za
    już dość rynkowe ceny.

    Czynsz w spółdzielni był tylko i wyłącznie czynszem, jak za najem. To *nie* jest
    spłata kredytu hipotecznego.
    To, że pewien wpływ miało na to oprocentowanie itd. to wynik socjalistycznego
    sposobu dokonywania kalkulacji, a nie sensu biznesowego.
    Płacąc czynsz i przez 100 lat nie uzyskiwało się większych praw do lokalu. To
    nie kredyt.

    Z tych względów uważam swoją analogię za jak najbardziej zasadną.
    Polskie państwo - losowo - podarowało niektórym i 200 tysięcy złotych, innym 30
    tysięcy, a innym figę (bo np. frajerzy uczciwie kupili swoje mieszkanie). Albo
    inaczej patrząc: jedni frajerzy za wyjście ze spółdzielni i odebranie swojej
    części majątku musieli słono dopłacić, a reszcie po prostu już na to pozwolono
    od ręki.
  • kretynofil 15.04.09, 13:07
    A co, zeby nie bylo ze my takie papuzki nierozlaczki, co sobie z dziobkow spijaja :)

    W podanym przez Ciebie przykladzie (emerytow na wyspie) ewidentny jest brak
    wlasciwego wykorzystania posiadanej nieruchomosci.

    Oczywiscie, ci ludzie maja prawo chciec tam mieszkac, ale to sie bedzie wiazalo
    z pewnymi kosztami - ktore oni moga chciec poniesc lub nie. Jesli decyduja sie
    je poniesc, to maja problem, musza przezyc za 400 EUR miesiecznie. Moga
    przyjechac do Polski nauczyc sie tego od polskich emerytow :)

    Generalnie jednak lepiej dla nich bedzie jesli przeprowadza sie gdzie indziej i
    sprzedadza/wynajma swoja nieruchomosc. W ten sposob zostanie ona lepiej/bardziej
    rozsadnie wykorzystana. Nie widze zadnej wartosci dodanej z faktu mieszkania w
    takim miejscu dla ludzi ktorzy z turystycznej charakterystyki miejsca nie
    korzystaja.

    Pamietaj tez, Mara, ze oni rowniez sa beneficjentami podatku katastralnego -
    jako ludzie ubodzy moga liczyc na pomoc panstwa a ta jest oplacana rowniez z
    katastru. To nie jest tak, ze oni tylko placa i nic nie dostaja.

    A jako kontrprzyklad moge Ci podac najbardziej mnie drazniaca rzecz: czasami gdy
    bywam w Warszawie nie moge sie nadziwic co robi ten zaklad naprawy samochodow na
    ul. Prostej:

    maps.google.com/maps?f=q&source=s_q&hl=en&geocode=&q=prosta,+warszawa&sll=50.843164,4.348393&sspn=0.009823,0.019226&ie=UTF8&z=15

    To jest jakas paranoja...

    Co do emerytow - pelna zgoda. Rzecz w tym ze jak pisze lava, podatek od
    pierwszego i jedynego mieszkania bylby nizszy - to raz. A dwa, ze moim zdaniem
    troche bez sensu jest to, ze emeryci mieszkaja w centrum Warszawy. I nie chodzi
    o to, ze chcialbym zeby na ich miejsce wprowadzili sie "mlodzi gniewni", tylko o
    to ze to tym ludziom w zaden sposob nie sluzy - drozyzna w sklepach, ciagle
    poczucie zagrozenia, problemy z adaptacja w szybko zmieniajacym sie otoczeniu.

    Ja wiem ze na starosc przeniose sie do jakiegos malego miasteczka, jak na
    przyklad Brugia (ale to tylko przyklad), w ktorym panuje spokoj, ludzie nigdzie
    nie pedza i nie potracaja cie na ulicy. Pewnie rozumiesz o co mi chodzi.

    A swoja droga, Twoj wpis sklonil mnie do jeszcze jednej refleksji - podatek
    katastralny powinien byc wyliczany na podstawie dlugiego okresu (10 lat) z
    wyprzedzeniem na trzy lata z mozliwoscia korekty o nie wiecej niz 10%. To by
    pozwolilo uniknac sytuacji w ktorych chwilowa hossa czy przejsciowa moda
    prowadzi do zubozenia mieszkancow modnej czy dotknietej gwaltownym wzrostem cen
    lokalizacji.

    I od razu lepiej, nie?

    --
    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • mara571 15.04.09, 13:47
    Kretynofil, wyspa jest turystyczna. Ci emerytowani rybacy, pracownicy malych
    stoczni, marynarze mieszkali tam od pokolen. Tam sa ich korzenie i groby
    przodkow. Dlaczego musza sie wynosic? Przeciez oni tam tylko mieszkaja i to caly
    rok. W przeciwienstwie do bogatych Francuzow spedzajacych tam jedynie 2-3
    miesiace w roku.
  • kretynofil 15.04.09, 14:12
    Mowie tylko ze moga wynajac swoje domy na okres wakacji i pojechac gdzies gdzie
    bedzie im milo i przyjemnie.

    Powtarzam, kazdy z nas dostaje cos od losu i mozemy to wykorzystac lub nie. Ci
    ludzie maja prawo tam mieszkac, ale musza tez zachowac pewien rozsadek,
    zaadaptowac sie do sytuacji. Wiem ze to dla nich trudne i sam nie wiem jakbym
    sie zachowal - nie zmienia to faktu ze nie sa pozbawieni opcji.

    No i nie kazdy musi mieszkac tam gdzie jego przodkowie. Cala masa ludzi placi za
    to przywiazanie (np: urodzisz sie w Pizdziszewie Dolnym, chcesz tam mieszkac,
    Twoja wola, ale placisz za to nizszymi zarobkami!), czemu oni mieliby miec inaczej?

    Pamietaj tez o jednym - oni umra, ich dzieci sprzedadza nieruchomosc i zarobia
    na tym krocie. Skoro tak, to moga wspierac rodzicow, prawda?

    Przepraszam, Mara, ale odwolujesz sie do demagogii :)

    --
    Do dupy z takimi komentarzami.
  • Gość: a IP: *.ip.jarsat.pl 19.04.09, 20:27
    Pytanie: Czy nie prościej jest zwolnić z podatku pierwsze mieszkanie/dom?
  • Gość: mynth IP: *.swiatksiazki.pl 15.04.09, 14:09
    "A dwa, ze moim zdaniem
    troche bez sensu jest to, ze emeryci mieszkaja w centrum Warszawy."

    poczekaj, poczekaj. Czegoś nie rozumiem.

    Babcia ma mieszkanie w centrum Warszawy, dlatego jej córka kupiła mieszkanie w
    centrum Warszawy i jej córka, żeby być blisko kupiła mieszkanie w Warszawie
    (tylko tym razem nie w Centrum ale na Ursynowie).

    I teraz Ty, w imię sprawiedliwości społecznej i przepływu kapitału chcesz
    wysiedlić babcię do Wyszkowa (mniejszego miasteczka gdzie nikt jej łokciami nie
    będzie trącał), 60km od jakichkolwiek znajomych i rodziny tylko dlatego, żeby
    młody "doradca kredytowy" mógł kupić to mieszkanie taniej - WTF? Piszesz to
    poważnie? Dla Ciebie mieszkanie w miejscu X to tylko 4 ściany? A leki to Ty
    będziesz przywoził jak my nie będziemy mieli czasu? I jak trzeba będzie iść do
    lekarza to pewnie Ty babcię zaprowadzisz? Super, zostaw tylko telefon to wpiszę
    cię obok pogotowia i straży jako alarmowy.

    Trzeba było poprzestać na "Rzecz w tym ze jak pisze lava, podatek od pierwszego
    i jedynego mieszkania bylby nizszy".
  • Gość: . IP: 192.16.134.* 15.04.09, 14:14
    W imie "racjonalnosci" i "rozsadnego podzilau" jakis centralny
    biurokrata powinien zarzadzic kto gdzie mozne mieszkac.
  • kretynofil 15.04.09, 14:18
    Ja nie chce babci nigdzie wysiedlac. A juz na pewno nie chce tego sugerowac,
    jesli gdzies w poblizu mieszka jej rodzina, ktora zawsze pomoze jej zaplacic
    kataster (w ramach inwestycji - bo jak babcia zejdzie to kto dostanie
    wartosciowa nieruchomosc, Kubus ku*wa Puchatek?).

    Mi chodzi o samotnych ludzi, ktorych zycie w wielkim miescie przerasta. I nie o
    eksmisje, tylko o ich wlasna decyzje zeby przeniesc sie tam gdzie bedzie im sie
    lepiej zylo.

    Dlaczego Wy mi ciagle przypisujecie zapedy dyktatorskie? Ja wiem ze Napoleon
    przy mnie wysiada, a Albert Einstein to moglby mi co najwyzej buty czyscic, ale
    bez przesady :)

    Ja pisze o tym co widze na codzien i co mi sie podoba - ludzie na roznych
    etapach zycia mieszkaja w roznych miejscach i wszystkim to sluzy. Emeryci nie
    maja w budynku knajpy i spia spokojnie, a mlodzi bawia sie w knajpach nie
    przeszkadzajac nikomu...

    --
    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: mynth IP: *.swiatksiazki.pl 15.04.09, 14:45
    "w ramach inwestycji - bo jak babcia zejdzie to kto dostanie wartosciowa
    nieruchomosc, Kubus ku*wa Puchatek?"

    babci ku*wa prawnuki

    "Mi chodzi o samotnych ludzi, ktorych zycie w wielkim miescie przerasta. I nie o
    eksmisje, tylko o ich wlasna decyzje zeby przeniesc sie tam gdzie bedzie im sie
    lepiej zylo."

    Co to za "dobrowolna" decyzja skoro wymusza ją podatkiem? Jak określisz czy
    kogoś życie przerasta czy nie? Po kolorze oczu i odcieniu skóry -> blady, więc
    sobie nie radzi? Wg. Ciebie rozwiązaniem problemu "samotnych ludzi" jest ich
    przeprowadzka w obce miejsce gdzie będą jeszcze bardziej samotni?

    A co będzie kolejnym etapem, jeśli tam też będą samotni? Księżyc, Sahara, wyspa
    z plastikowych butelek na środku Atlantyku?

    "Ja pisze o tym co widze na codzien i co mi sie podoba - ludzie na roznych
    etapach zycia mieszkaja w roznych miejscach i wszystkim to sluzy. Emeryci nie
    maja w budynku knajpy i spia spokojnie, a mlodzi bawia sie w knajpach nie
    przeszkadzajac nikomu."

    Po pierwsze w Warszawie nie w każdym budynku w Centrum jest knajpa/bank/pub/etc,
    po drugie nawet jeśli to sam fakt, ze w razie kłopotów zjawi się ktoś z rodziny
    w 5 do 20 minut (z Urs.) wynagradza to z nawiązką. Może najlepiej spytać się
    babci co by chciała?

    I oczywiście zgodnie z Twoim postulatem ludzi z małymi dziećmi też trzeba
    stymulować do przeniesienia się. Żeby mogli mieszkać tam gdzie jest cisza i
    spokój, gdzie nikt dziecka nie obudzi. Na pewno nie centrum, w domu z knajpą, w
    której bawią się młodzi ludzie.
  • kretynofil 15.04.09, 14:59
    > babci ku*wa prawnuki

    Nie. Wiekszosc udzialow dostana dzieci babci. Powtarzam, jesli ktos ma rodzine i
    mieszkanie wlasnosciowe to nie ma problemu - niech rodzina placi ten podatek, w
    koncu oni dostana ta wlasnosc.

    > Co to za "dobrowolna" decyzja skoro wymusza ją podatkiem?

    Ale gdzie sie wymusza? Ku*wa, moze jakby taka babcia musiala zaplacic podatek za
    100m2 to by jej przyszlo do glowy ze moze az tyle nie potrzebuje?

    A jak potrzebuje, niech placi. Wolna wola.

    > Wg. Ciebie rozwiązaniem problemu "samotnych ludzi" jest ich przeprowadzka w
    obce miejsce gdzie będą jeszcze bardziej samotni?

    Nie mozna byc samotnym i bardziej samotnym. Mi natomiast chodzilo o samotnosc w
    sensie braku rodziny pod nosem.

    > Po pierwsze w Warszawie nie w każdym budynku w Centrum jest knajpa/bank/pub/etc

    Tak, a w centrum Brukseli praktycznie nie ma starszych ludzi. Bo sie wyniesli,
    jak im zaczelo przeszkadzac.

    > po drugie nawet jeśli to sam fakt, ze w razie kłopotów zjawi się ktoś z
    rodziny w 5 do 20 minut (z Urs.) wynagradza to z nawiązką.

    Jakich klopotow, i jakiej rodziny, jesli mowimy o ludziach samotnych?

    > I oczywiście zgodnie z Twoim postulatem ludzi z małymi dziećmi też trzeba
    stymulować do przeniesienia się.

    Tutaj nie trzeba, sami sie wynosza z miasta na przedmiescia. Bo nie maja nasrane
    w glowie ze cale zycie trzeba co rano walic kupe w ten sam kibel...

    --
    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: mynth IP: *.swiatksiazki.pl 15.04.09, 15:31
    Tylko ja nadal nie rozumiem jak to jest, że niby trzeba wspierać ludzi, żeby
    każdy miał własne mieszkanie, a jak już to mieszkanie ma to mu się dopieprza
    podatek. Gdzie tu sens?

    "Ale gdzie sie wymusza? Ku*wa, moze jakby taka babcia musiala zaplacic podatek z
    a 100m2 to by jej przyszlo do glowy ze moze az tyle nie potrzebuje?"

    wiesz, dla niektórych dodatkowe 100PLN miesięcznie to dużo. Jednak nie tyle,
    żeby (Twoim językiem) ku*wa zrezygnować z pie*dolonej bliskości rodziny,
    SZCZEGÓLNIE w przypadku ludzi starszych.

    Można przywalić podatek roczny w wysokości 50% wartości nieruchomości i to
    przecież też nei będzie wymuszenie - jak ktoś chce to może się wyprowadzić -
    wolna wola. A jednak, dla mnie to wymuszenie, przy pomocy pióra nie bejzbola,
    ale wymuszenie.

    "Nie mozna byc samotnym i bardziej samotnym."
    Dla niektórych osób można. Jeśli jesteś sam to jesteś samotny. Jeśli dodatkowo
    znajdziesz się w miejscu, które jest dla Ciebie obce i nic cię z nim nie łączy
    wtedy ta samotność jest jakaś taka "bardziej". W znajomym miejscu osoba samotna
    przynajmniej ze sprzedawczynią w sklepie może pogadać bo ją zna. Ale to temat
    raczej dla psychologów.

    "Tak, a w centrum Brukseli praktycznie nie ma starszych ludzi. Bo sie wyniesli,
    jak im zaczelo przeszkadzac."
    A w Jugosławi serbowie mordowali muzułmanów. Przecież mogli się wynieść jak im
    zaczęło przeszkadzać. A jak nie przeszkadza do podatek dowalić - zacznie
    przeszkadzać. tylko co w przypadku gdy ludzie starsi - babcia + dziadek mają
    2.5k emerytury, a młode małżeństwo zarabia łącznie 3000. Dodać to tego dziecko -
    komu bardziej dodatkowy podatek będzie przeszkadzał? Aaaa... zapomniałem. Damy
    nowy podatek, który zasili program "rodzina na swoim" - oczywiście ja go
    zapłacę. Madoff byłby dumny. Podatek, który będzie ściągany, żeby umożliwić
    opłacenie podatku. Przerażające, że w tym kraju jest to realne.

    "Jakich klopotow, i jakiej rodziny, jesli mowimy o ludziach samotnych?"
    Aaaa... to będzie tylko podatek dla ludzi samotnych. To spoko. Nie zauważyłem
    tej właściwości wcześniej. Niepotrzebnie się wypowiadam w takim razie.

    "I oczywiście zgodnie z Twoim postulatem ludzi z małymi dziećmi też trzeba
    stymulować do przeniesienia się.
    > Tutaj nie trzeba, sami sie wynosza z miasta na przedmiescia. Bo nie maja
    nasrane w glowie ze cale zycie trzeba co rano walic kupe w ten sam kibel..."
    Ej, ale na przedmieścia się właśnie przenieśli ludzie starsi. Cholera, mamy w
    Centrum kilka tysięcy pustych mieszkań, których nikt nie chce.

    Ten podatek ma działać tak: ludzie są biedni i nie stać ich na zakup mieszkania.
    Więc tym co mają dowalimy podatek od mieszkania tak, żeby zmusić ich do
    sprzedaży jeśli będzie dla nich to za dużym obciążeniem. Wtedy zejdą z ceny i
    młodzi ludzie, których do tej pory nie było stać na mieszkanie, będą mogli je
    kupić. A jak już je kupią to... dosramy im podatek od posiadanego mieszkania - a
    co! Jak ich nie stać na podatek to niech sprzedadzą mieszkanie! Teraz powoli
    zaczynam rozumieć. Tylko jakoś dziwnie prowadzi to do kumulacji kapitału w
    rękach osób bogatych, których stać na podatek i posiadanie kilku mieszkań w
    najlepszych okolicach.

    Chcę tutaj dodać, że czepiam się podatku od jedynej posiadanej nieruchomości.
    Jeśli ktoś ma 3, 4 czy 100 to jestem skłonny inaczej na temat patrzeć.
  • kretynofil 15.04.09, 16:03
    > Tylko ja nadal nie rozumiem jak to jest, że niby trzeba wspierać ludzi, żeby
    każdy miał własne mieszkanie, a jak już to mieszkanie ma to mu się dopieprza
    podatek. Gdzie tu sens?

    A gdzie ja niby powiedzialem ze kazdy ma miec wlasne mieszkanie?

    Ja mowie cos zupelnie innego - ze kazdy mial gdzie mieszkac, a nie swoje
    mieszkanie :)

    > wiesz, dla niektórych dodatkowe 100PLN miesięcznie to dużo. Jednak nie tyle,
    żeby (Twoim językiem) ku*wa zrezygnować z pie*dolonej bliskości rodziny,
    SZCZEGÓLNIE w przypadku ludzi starszych.

    Ja nie wiem, czy Ty mnie rozumiesz? Czy ja pisze po chinsku? Dlaczego babcia,
    dla ktorej 100 PLN to duzo, ktora ma wlasnosciowe mieszkanie, mialaby sama
    placic kataster?!

    I dlaczego rezygnowac z "pie*dolonej" bliskosci rodziny?

    Na glowe upadles?!

    Proponowane rozwiazania:
    - babcia moze zamieszkac z rodzina, a swoje mieszkanie wynajac,
    - babcia moze swoje mieszkanie sprzedac i za to co dostanie wynajmowac do konca
    zycia w jeszcze wiekszej "pie*dolonej" bliskosci wlasnej rodziny - i z gorka jej
    zostanie tej kasy,
    - babcia moze sprzedac mieszkanie i przeniesc sie tam gdzie jest taniej - i
    znowu, nie dosc ze jej kasa zostanie na wycieczki, to wcale nie musi sie
    radykalnie oddalic, zeby nie tracic "pie*dolonej" bliskosci rodziny.

    I to sa tylko trzy mozliwosci - a istnieja ich tysiace :)

    > Można przywalić podatek roczny w wysokości 50% wartości nieruchomości i to
    przecież też nei będzie wymuszenie - jak ktoś chce to może się wyprowadzić -
    wolna wola. A jednak, dla mnie to wymuszenie, przy pomocy pióra nie bejzbola,
    ale wymuszenie.

    Tak, albo zrobic jeszcze smieszniejszy manewr. Zamiast podatkow wprowadzic zapis
    ze kazdy deweloper ma oddac 80% wybudowanych mieszkan "mlodym gniewnym". I w ten
    sposob ludzie, ktorzy w kategorie "mlodych gniewnych" nie wpadaja, beda musieli
    placic za mieszkania piec razy wiecej.

    No, ale rozumiem ze taka sytuacja Ci odpowiada, bo niczym sie nie rozni od tego,
    ze gowniane regulacje i fakt ze "ziemia jesc nie wola" byly jednymi z glownych
    powodow dla ktorych ludzi nie stac na mieszkania. Oni placa to co by placili w
    katastrze - ale nie tylko za siebie, ale tez za omawiana hipotetyczna babcie.

    Wy naprawde myslicie ze jak czegos sie urzedowo nie nazwie to to nie istnieje?
    Pewnie nie myslisz o tym, pacanie, ze jak katastru nie ma i byle duren moze
    trzymac ziemie ile chce, to ten kataster de facto jest uwzgledniony w
    cenie ziemi?

    > A jednak, dla mnie to wymuszenie, przy pomocy pióra nie bejzbola, ale wymuszenie.

    Tym samym jest sytuacja, kiedy blokuje sie rozwoj infrastruktury i spowalnia
    spadki cen - bo rodzina planujaca zakup mieszkania bedzie musiala zaplacic
    jednorazowo to co normalnie by zaplacila w katastrze przez cale zycie... To tez
    jest wymuszenie...

    > W znajomym miejscu osoba samotna przynajmniej ze sprzedawczynią w sklepie może
    pogadać bo ją zna. Ale to temat raczej dla psychologów.

    Wybacz, ale w miejscu w ktorym mieszkalem w Warszawie przez trzy lata zmienili
    sie wszyscy sprzedawcy, wiekszosc sklepow sie przebranzowila. Jedyne co sie nie
    zmienilo to pijalka piwa (ale jej wlascicielka, przesympatyczna kobieta, umarla
    w zeszlym roku) i poczta. Wroc do jednego z pierwszych moich postow - pisalem o
    dynamicznie sie zmieniajacym srodowisku wielkomiejskim.

    Moj dziadek jak jeszcze zyl tez nie potrafil sie odnalezc w Lodzi - bo wszystko
    sie dla niego za szybko zmienialo...

    > Damy nowy podatek, który zasili program "rodzina na swoim" - oczywiście ja go
    zapłacę.

    Nie rozmawiamy o przywilejach dla wybranych, tylko o powszechnym podatku. Tez
    nie podoba mi sie ten program.

    > Aaaa... to będzie tylko podatek dla ludzi samotnych. To spoko. Nie zauważyłem
    tej właściwości wcześniej. Niepotrzebnie się wypowiadam w takim razie.

    Nie, idioto, powtarzam: ludzie majacy rodziny moga liczyc na ich pomoc... No do
    ku*wy nedzy, jak chcesz odziedziczyc mieszkanie to mozesz sobie pozwolic na
    podatek rzedu 10 PLN/mc...

    No do ku*wy nedzy, napisz mi ile razy mam to jeszcze powtorzyc zeby dotarlo do
    Ciebie. Prosze, napisz, to bede wiedzial ile razy mam jeszcze powtorzyc.

    Ludzie samotni, bez rodziny, moga miec problem z tym podatkiem - ale ponownie:
    albo bedzie on niski, bo wartosc mieszkania bedzie niewielka, albo mieszkanie
    bedzie tyle warte ze bardziej bedzie sie oplacalo je sprzedac i przeniesc sie
    gdzie indziej.

    I "pie*dolona" bliskosc rodziny nie bedzie miala tu nic do rzeczy.

    I tak w kolo macieju. Dlaczego wiekszosc moich adwersarzy na forum to
    niereformowalni analfabeci i kretyni pozbawieni umiejetnosci czytania?!

    > Ej, ale na przedmieścia się właśnie przenieśli ludzie starsi. Cholera, mamy w
    Centrum kilka tysięcy pustych mieszkań, których nikt nie chce.

    Tragedia. Czynsze spadna. Wartosc tych mieszkan spadnie. Wysokosc katastru spadnie.

    No ku*wa, koniec swiata.

    Ja pie*dole, tego konik juz nie mogl zniesc i sam kogos dosiadl.

    > Tylko jakoś dziwnie prowadzi to do kumulacji kapitału w rękach osób bogatych,
    których stać na podatek i posiadanie kilku mieszkań w najlepszych okolicach.

    I znowu to samo. Tak, babci nie bedzie sie oplacalo trzymac mieszkania za 20%
    podatku, ale bogatemu bedzie sie oplacalo doplacac do interesu, placac 100% podatku.

    No tak, ku*wa, ze taka blyskotliwa logika Was prowadzi od stuleci to w Polsce
    widac na kazdym "pie*dolonym" kroku...

    --
    Nazywam sie kretynofil. Mieszkam z mamusia i chodze do szkoly podstawowej. Na
    Forum pisze ze mieszkam w Belgii i trzepie duzo kasiory jako informatyk. Pisze
    jeszcze o cenach nieruchomosci. Koledzy z klasy bardzo mi zazdroszcza jaki
    jestem spryciarz.
    (by Kretynofiil)
  • Gość: mynth IP: *.swiatksiazki.pl 15.04.09, 17:23
    Najpierw do dzondzon:

    "Hahaha jasne, wnuczka kupiła mieszkanie w wawcie, żeby być blisko babci :D"
    Nie, kupiła bo to blisko jej mamy, a mama bo to blisko jej mamy bo...

    "Oczywiście nie jestem za przymuszaniem babci, która mieszka w wawce 60 lat,
    żeby się przeniosła do piździszewa wielkiego. Dlatego ja jestem za podatkiem od
    2 domu (...)"
    babcia mieszka w Warszawie od 70 lat a rodzina jest z Warszawą związana od
    prawie 150 (tak, tak... dziadek ranny w powstaniu, dom zburzony przez Niemców
    etc.). Co w tym śmiesznego? Nie każdy jest Cejrowski, czy chce uciec jak
    najdalej od rodziny. I sam się z tym zgadzasz, że opodatkowanie jedynego
    mieszkania i "nieprzymusowe" wysiedlanie to głupota.

    Kretynofil:

    "A gdzie ja niby powiedzialem ze kazdy ma miec wlasne mieszkanie?"
    "Ja mowie cos zupelnie innego - ze kazdy mial gdzie mieszkac, a nie swoje
    mieszkanie :)"

    Jesli nie to o co chodzi. Po co dodatkowe podatki. Przeciez jak ktos ma 5 to i
    tak pewnie 4 wynajmuje - czy jest podatek czy nie ma.

    "Ja nie wiem, czy Ty mnie rozumiesz? Czy ja pisze po chinsku? Dlaczego babcia,
    dla ktorej 100 PLN to duzo, ktora ma wlasnosciowe mieszkanie, mialaby sama
    placic kataster?!"

    A dlaczego nie? Dlaczego Państwo zamaist ułatwiać ludziom życie musi je
    utrudniać. Dlaczego chcesz 70 czy 80 letnią osobę zmuszać do sprzedaży
    mieszkania, jebania się z pośrenikami, szukania innego, tańszego, kilkadziesiąt
    kilometrów od miejsca, w którym się urodziła i wychowała tylko po to, żeby
    jakiś, przykładowo, bankier je sobie kupił? No bo przeciez to nie chodzi o to
    żeby każdy miał mieszkanie, jak pisałeś wcześniej, więc młode małżeństwa masz w
    dupie - kto w takim razie kupi to mieszkanie jeśli nie bogaty bankier, którego
    będzie stać na zapłacenie podatku? Powiedz mi, kto kupi to mieszkanie w takim
    razie? Ustosunkuj się - mamy nie samotną babcię ale dziadków. Mają 2.5k
    emerytury łącznie. Czy może je kupić małżeństwo z dzieckiem, które ma na rękę 3k
    PLN? Jeśli nie TO KTO NA TYM PODATKU ZYSKA? Przecież nie studenci z mcDonalds.
    Powiedz mi, po 10 latach czym ta sytuacja będzie rózniła się od obecnej? Teraz
    zakup ogranicza cena. Ty dążysz do tego, ze oprócz ceny dojdzie podatek.
    Wytłumacz mi kto najwięcej zyska na tym, jeśli nieruchomości w dobrych
    lokalizacjach będą sprzedawane przez starszych ludzi tylko dlatego, ze nie stać
    ich na opłacenie dodatkowego podatku. Młodzi "biedni" nie kupią bo dla nich taki
    podatek to tak jakby większa rata kredytu. Kupią znowu tylko i wyłącznie
    spekulanci, których będzie stać na opłacenie podatku z kilkunastu mieszkań.
    Przecież, jak dziadkowie zejdą to ich mieszkanie i tak wróci do póli mieszkań,
    chyba, ze przekażą rodzinie. Jak rodzina będzie miał już mieszkanie do od tego
    odziedziczonego będzie musiała płacić podatek. Jak nie miała to w końcu ma i
    może sprzeda, zeby wyprowadzić się tam gdzie chcieli. Wytłumacz mi dlaczego tą
    naszą babcię chcesz karać już teraz, skoro dla niej to bliżej niz dalej i ma o
    wiele więcej problemów obecnie niż kolejny podatek?

    Zgadzam się z Tobą, że mieszkania nie trzeba mieć bo można wynajmować ale możesz
    to mówić komuś kto zaczyna się ustatkowywać, ale wara, łapy precz od osób, które
    legalnie nabyły mieszkania, jest to ich jedyne mieszkanie i w tej okolicy
    mieszkają od x-dziesięciu lat! Jak komuś zalezy tak bardzo na tym mieszkaniu,
    niech zamiast 20k za metr zaoferuje 30k - ręczę, ze babcia wymieknie i
    przeprowadzi się na Natolin czy Kabaty (dzielnice położone na obrzeżach Warszawy).

    "
    I dlaczego rezygnowac z "pie*dolonej" bliskosci rodziny?
    Na glowe upadles?!
    Proponowane rozwiazania:
    - babcia moze zamieszkac z rodzina, a swoje mieszkanie wynajac,
    - babcia moze swoje mieszkanie sprzedac i za to co dostanie wynajmowac do konca
    zycia w jeszcze wiekszej "pie*dolonej" bliskosci wlasnej rodziny - i z gorka jej
    zostanie tej kasy,
    - babcia moze sprzedac mieszkanie i przeniesc sie tam gdzie jest taniej - i
    znowu, nie dosc ze jej kasa zostanie na wycieczki, to wcale nie musi sie
    radykalnie oddalic, zeby nie tracic "pie*dolonej" bliskosci rodziny.

    I to sa tylko trzy mozliwosci - a istnieja ich tysiace :)"

    Ale dlaczego wymuszać je podatkami? Pierwsze z Twoich super rozwiazań tworzy
    patologię, gdzie 5 osób bedzie się gnieździć na 60 metrach, żeby na 50 mogła
    zamieszkać jedna osoba (jeśli ma kasę). Znów bogaci mają lepiej. Problem w tym,
    że to nie jest tak, że oni mieli lepiej bo na to zasłuzyli. Problem w tym, ze
    mają lepiej bo państwo kopie biednych. Na to się nie zgadzam. Powinno być
    uczciwie. Babcia ma mieszkanie - jej prawo! Całe zycie tam mieszkała.

  • Gość: mynth IP: *.swiatksiazki.pl 15.04.09, 17:23



    "Tak, albo zrobic jeszcze smieszniejszy manewr. Zamiast podatkow wprowadzic
    zapis ze kazdy deweloper ma oddac 80% wybudowanych mieszkan "mlodym gniewnym". I
    w ten sposob ludzie, ktorzy w kategorie "mlodych gniewnych" nie wpadaja, beda
    musieli
    placic za mieszkania piec razy wiecej.

    No, ale rozumiem ze taka sytuacja Ci odpowiada, bo niczym sie nie rozni od tego,
    ze gowniane regulacje i fakt ze "ziemia jesc nie wola" byly jednymi z glownych
    powodow dla ktorych ludzi nie stac na mieszkania. Oni placa to co by placili w
    katastrze - ale nie tylko za siebie, ale tez za omawiana hipotetyczna babcie.

    Wy naprawde myslicie ze jak czegos sie urzedowo nie nazwie to to nie istnieje?
    Pewnie nie myslisz o tym, pacanie, ze jak katastru nie ma i byle duren moze
    trzymac ziemie ile chce, to ten kataster de facto jest uwzgledniony w cenie ziemi?"

    Kłamiesz! Pisałem, że zgadzam się z tym, ze jeśli ktoś spekuluje (ma 3,4 ...
    100) to nie mam nic przeciwko. Nie pisałem nic o gruntach! Cały czas piję do
    Twoich wypowiedzi dotyczących "nienormalnych sytuacji, gdy starsze babcie
    mieszkają w centrum" pomimo, ze jest to ich jedyne mieszkanie. Nie przekręcaj, a
    sytuacja którą przedstawiłeś jest zgodna z Twoim pogladem. Co za różnica czy
    zabierzemy deweloperowi czy babci? Podatek to podatek. Jak zmuszamy dewelopera
    to beee, jak starszych ludzi to cacy, bo prochniaki i tak nie potrzebują, a
    deweloper nowego merca kupić musi. Cenę ustala rynek. Jak kogoś nie stać albo
    urodził się w złym czasie - pech, niech wynajmuje. Nie można mieć wszystkiego.
    Ale nie mozna też ludzi ZMUSZAĆ do sprzedaży jedynego dobytku, a dla niektórych
    taki podatek to jest zmuszenie - jak pisałem biurokratyczne ale wymuszenie.

    I sorry człowieku, ale używając inwektyw (pacanie) pod moim adresem pokazałeś
    tylko, ze nie masz argumentów i grunt Ci się pod nogami osuwa. To Ty piszesz, że
    nie kazdy ma mieć mieszkanie a chwilę wcześniej "pobudzasz rynek" podatkami,
    żeby można było budować i kupować. Chcesz żeby "każdy miał gdzie mieszkać" a jak
    już ktoś ma gdzie mieszkac (bo urodził się w ciut lepszych pod tym względem
    czasach) chceszgo karać podatkiem, a rozwiązaniem problemów finansowych jest
    przeprowadzka do rodziny.

    To ja też tak mogę napisać: luuudzie, kretynofil mówi że nei ma problemów z
    mieszkaniami. Wystarczy, że będziecie wynajmować. Po 10 osób na 30 metrach i po
    problemie! Wkońcu skoro sprawdziło się dla babci to i wam nie zaszkodzi, a przy
    okazji ceny mieszkań spadną.

    "bo rodzina planujaca zakup mieszkania bedzie musiala zaplacic jednorazowo to co
    normalnie by zaplacila w katastrze przez cale zycie... To tez jest wymuszenie..."

    Nie, mówimy o sytuacji gdy ktoś już ma mieszkanie. Kupił je uczciwie i już raz
    zapłacił. Teraz Ty chcesz go ukarać za to.

    "Wroc do jednego z pierwszych moich postow - pisalem o dynamicznie sie
    zmieniajacym srodowisku wielkomiejskim."

    Może się zmieniać wszystko dookoła codziennie. To nie jest żadny usprawiedliwieniem.

    "Moj dziadek jak jeszcze zyl tez nie potrafil sie odnalezc w Lodzi - bo wszystko
    sie dla niego za szybko zmienialo..."

    Nie kazdy jest Twoim dziadkiem, nie każdy jest Billem Gatesem i nie każdy jest
    Kim Dżong Ilem. Jedni nie moga wysiedzieć miesiaca w jednym miejscu inni
    zapuszczają korzenie na pokolenia. Czy w związku z tym wprowadzimy podatek od
    przebytych kilometrów, a jak kogoś nie stać to niech siedzi na dupie? Sam
    przyznasz, ze to kompletny debilizm.

    > Damy nowy podatek, który zasili program "rodzina na swoim" - oczywiście ja go
    zapłacę.

    "Nie, idioto, powtarzam: ludzie majacy rodziny moga liczyc na ich pomoc... No do
    ku*wy nedzy, jak chcesz odziedziczyc mieszkanie to mozesz sobie pozwolic na
    podatek rzedu 10 PLN/mc..."

    Kolejna inwektywa. Super jesteś. Może to być i 0.10PLN/mc. Nie widzę sensu, żeby
    ktoś był karany za posiadanie mieszkania. W końcu jak to jest babcia (samotna)
    wystarczy poczekać kilka lat i mieszkanie samo wróci do puli. Jeśli nie jest
    samotna i ma rodzinę, która odziedziczy mieszkanie więc taki podatek służy tylko
    i wyłącznie wysysaniu pieniędzy, a nie temu, żeby pobudzać rynek. Tym bardziej
    jesli będzie niski - nic nie zmieni poza wysysaniem pieniedzy z kieszeni ludzi
    najbiedniejszych, bo bogaty i tak będzie w stanie "dopłacić". Mówię, co
    zaznaczam kolejny raz, o osobach posiadających tylko i wyłącznie jedno mieszkanie.

    "No do ku*wy nedzy, napisz mi ile razy mam to jeszcze powtorzyc zeby dotarlo do
    Ciebie. Prosze, napisz, to bede wiedzial ile razy mam jeszcze powtorzyc."
    12 miliardów razy. Jeśli chcesz być brany za człowieka słownego i godnego
    zaufania, a nie zwykłego oszołoma i krzykacza powinienec to powtórzyć 12
    miliardów razy, proszę.


    "Ludzie samotni, bez rodziny, moga miec problem z tym podatkiem - ale ponownie:
    albo bedzie on niski, bo wartosc mieszkania bedzie niewielka, albo mieszkanie
    bedzie tyle warte ze bardziej bedzie sie oplacalo je sprzedac i przeniesc sie
    gdzie indziej."

    Więc wracamy do punktu wyjścia - wysysanie pieniedzy. Poza tym, wytłumacz mi,
    jak dodatkowy podatek wpłynie na cenę wynajmu? Skoro będzie niski dla małych
    mieszkań (najczęściej wynajmowane) to nikt takiego mieszkania nie sprzeda za
    bezcen z powodu braku najemcy.

    "I tak w kolo macieju. Dlaczego wiekszosc moich adwersarzy na forum to
    niereformowalni analfabeci i kretyni pozbawieni umiejetnosci czytania?!"
    Dlaczego uważasz, że byłem Twoim adwersarzem? Nie zgadzałem się ze wszystki co
    piszesz i to wyraziłem. To ty mnie cały czas obrażasz, jesteś chamski i niemiły.
    Na piwo to bym z Tobą nie poszedł.

    "Tragedia. Czynsze spadna. Wartosc tych mieszkan spadnie. Wysokosc katastru spadnie.
    No ku*wa, koniec swiata.
    Ja pie*dole, tego konik juz nie mogl zniesc i sam kogos dosiadl."

    Ch*j, ku*wa, Pi*da, pier*olona bacia siała mak, what the fuck?

    "I znowu to samo. Tak, babci nie bedzie sie oplacalo trzymac mieszkania za 20%
    podatku, ale bogatemu bedzie sie oplacalo doplacac do interesu, placac 100%
    podatku."

    Dokładnie. Mam 1 samochód bo mnie stać na jeden. Pudzian ma 6 samochodów. Gdyby
    OC wzrosło 300% zgadnij, któ pierwszy rozważał by reazygnację z samochodu?


    Ok, to koniec. Nie zamierzam rozmawiać z osobą, która obraża innych podczas gdy
    sama wykazuje się nieumiejetnością czytania (kretynofil). Mimo wszystko
    pozdrawiam (obu rozmówców)

  • kretynofil 15.04.09, 17:43
    Ty chcesz mnie uczyc czytania?

    Caly czas bredzisz o ludziach, ktorzy maja tylko po jednym mieszkaniu, a ja caly
    czas powtarzam w tym watku, ze podatek od pierwszego mieszkania bedzie
    radykalnie nizszy.

    Przeczytalem Twoje wypociny i nie ogarniam. Tobie sie wydaje ze jak mieszkania
    beda tanialy to bogacze je beda kupowac i trzymac dla wlasnej przyjemnosci.

    Moj dziadek opowiadal ze przed wojna u ruskich bylo tak, ze jak sie zapytalo
    chlopa ze wsi co jadaja bogaci to ten odpowiadal "salo z salem" (slonine ze
    slonina). Tak mi sie jakos skojarzylo, ten sam poziom horyzontow myslowych :)

    Nie, synek, taki podatek to nie kara dla ludzi posiadajacych mieszkania. To kara
    dla ludzi posiadajacych wiecej niz jedno mieszkanie, wiecej niz jedna dzialke i
    nie czerpiacych z nich zadnej korzysci majatkowej.

    I to oni beda sie pozbywac tych nieuzywanych nieruchomosci.

    Pytasz co beda z tego mieli studenci pracujacy w McDo?

    Bardzo duzo: jesli mieszkania sa po 10KPLN/m2 to wynajem takich mieszkan bedzie
    po 3KPLN/mc (na oko).

    Jesli mieszkania beda po 4KPLN/m2 to wynajem takich mieszkan bedzie po 1,2KPLN/mc.

    Jesli nie widzisz w tym zysku dla studentow to sorry, nie wiem jak mam Ci to
    wytlumaczyc.

    Jesli nie rozumiesz, ze mieszkania beda tanialy kiedy taniala bedzie ziemia,
    ktorej beda sie pozbywac niedzielni spekulanci zeby nie placic podatku, to tez
    sorry.

    A jesli myslisz ze dzisiaj sie nie placi podatkow od nieruchomosci to musisz sie
    leczyc na glowe.

    Ogolnie to jestem zmeczony. Kretyni sa zabawni, ale kretyni-analfabeci mecza.

    Milego zycia w swiecie iluzji :)

    --
    ...a teraz fiku miku, będziecie w BIKu :P
    (by verrak1)
  • Gość: mynth IP: *.met.pl 15.04.09, 20:10
    Ok, dla mnie jesteś burakiem.

    Chcesz mnie uczyć czytania? Przeczytaj mój pierwszy komentarz i dowiesz się o co
    mi chodziło (może). Po raz kolejny mówię, że jestem za kiedy ktoś ma kilka
    nieruchomości, ćwoku. Natomiast taki podatek uderzy w ludzi mniej zamożnych w
    centrum Warszawy (bo pisaliśmy na samym początku o centrum). Ponieważ będzie on
    naliczany wg. wyceny, może się okazać, ze taka babcia naprawdę będzie musiała
    się na starość męczyć ze sprzedażą mieszkania bo uderzy ją to mocno po kieszeni.

    Pytam się tylko po co. Rozpatruję, baranie, ten jeden przypadek, kiedy
    wprowadzenie takiego podatku może zaszkodzić.

    "Przeczytalem Twoje wypociny i nie ogarniam. Tobie sie wydaje ze jak mieszkania
    beda tanialy to bogacze je beda kupowac i trzymac dla wlasnej przyjemnosci. "

    no, a wg. ciebie, przygłupie, biedni ludzie obecnie kupują drogie mieszkania
    tylko po to, żeby je trzymać i nie mieszkać, nie wynajmować. I kupują ich po 10,
    dlatego nie ma mieszkań na rynku. To chyba nie tak. Jak mieszkania będą tańsze
    to i tak spekulanci kupią. Mniej zarobią, ale jednak.

    Pamiętaj, że mówimy o centrum Warszawy. Chyba nie sądzisz, ze kiedykolwiek będą
    tutaj mieszkania po 4k/m2. Nawet jak cena spadnie do 12k/m to dla przeciętnego
    kowalskiego nic to nie zmieni, chyba, że ma takie mieszkanie, wtedy się nagle
    okaże, ze musi płacić więcej (bo będzie musiał więcej - w końcu podatek będzie
    na podstawie wartości).

    I po raz kolejny, cymbale, powtarzam - nie pisałem nic o GRUNTACH, człowieku z
    niesamowicie rozwiniętą umiejętnością czytania. Pisałem o centrum Warszawy i nie
    pisałem o sytuacji kiedy ktoś ma 2,3,4,5 + mieszkań.

    Czekam na moje 12 miliardów powtórzeń.
  • Gość: a IP: *.ip.jarsat.pl 19.04.09, 21:16
    Pisałeś, pisałeś...
    Szkoda, że nie czytałeś, tobyś wiedział, że w jego idei kataster nie jest
    dotkliwy przy 1szej nieruchomości (problem babci z centrum nie istnieje), ale
    cóż, można za to sądzić, że jesteś właścicielem kilku działek, ale to mi się
    może wydawać.
  • dzondzon 15.04.09, 16:05
    Kretynofil: "Ale gdzie sie wymusza? Ku*wa, moze jakby taka babcia musiala
    zaplacic podatek z
    a 100m2 to by jej przyszlo do glowy ze moze az tyle nie potrzebuje?
    "

    mynth: "wiesz, dla niektórych dodatkowe 100PLN miesięcznie to dużo. Jednak
    nie tyle,
    żeby (Twoim językiem) ku*wa zrezygnować z pie*dolonej bliskości rodziny,
    SZCZEGÓLNIE w przypadku ludzi starszych.
    "

    Kretynofil: właśnie problem jest taki, że jeśli taki mynth na to nie wpadł[a] to
    babcia też nie wpadnie. Nie domyśli się, że może sprzedać 100m2 mieszkanie 5
    osobowej rodzinie, kupić sobie 50m2, płacić mniejszy podatek i przez resztę
    życia zwiedzać świat lub kupić drugie mieszkanie wnukom. Każdy by był
    zadowolony, ale niestety wiele ludzi tego nie rozumie.
  • kretynofil 15.04.09, 16:21
    Kretynofil: właśnie problem jest taki, że jeśli taki mynth na to nie wpadł[a]
    to babcia też nie wpadnie.


    I to jest wlasnie problem w PL - ze jakakolwiek konstruktywna pomyslowosc (w
    sensie nie "podpie*dolic", tylko pomnozyc) jest absolutnie deficytowa. Zero
    zdolnosci adaptacyjnych, tylko wlasna dupa i po nas chocby potop.

    Przypomina mi sie taka anegdota, juz kiedys ja opowiadalem: mieszkalem pod
    wroclawiem w Pizdziszewie (bo nie bylo mnie stac na mieszkanie we wroclawiu,
    musialem zaakceptowac dojazdy pociagiem - jakis kwadrans) i tam sie kiedys
    zagadalem z kioskarka, ktora narzekala ze jej syn nie ma pracy. Postanowilem jej
    pomoc i opowiedzialem jej o nowosci w Lodzi, ktora byly riksze na Piotrkowskiej.

    I teraz czuj duch: baba sie zapalila, widze te iskierki zrozumienia w jej
    oczach, widze zrozumienie, ktorego nie spodziewalem sie zobaczyc. Widze jej syna
    za piec lat jak prowadzi najwieksza we wroclawiu korporacje rikszarska :) A tu
    nagle baba cos posmutniala, iskierki zgasly, zapal opadl i pada zdanie ktorego
    nie zapomne do konca zycia:

    - No tak, panie, ale kto by chcial jezdzic po Pizdziszewie riksza...

    Nic nie odpowiedzialem, tylko zdruzgotany poszedlem do domu :)

    --
    Jaki ja jestem madry i nieomylny.
    Moge stanac na ulicy i potarzac: ja madry, ja madry.
    (by Kretynofiil)
  • kretynofil 15.04.09, 16:35
    Z reguly duze mieszkania maja kilka pokoi - zawsze mozna wydzielic jeden, ktory
    sie wynajmie studentom. Sam z tego korzystalem na studiach i naprawde swietnie
    mi sie mieszkalo z takimi babciami.

    Po pierwsze, zawsze mialy towarzystwo, jak chcialy pogadac to bylo z kim; po
    drugie jakby cokolwiek im sie stalo to bylem na miejscu moglem pomoc; po trzecie
    zawsze moglem pomoc w drobnych pracach domowych takich jak umycie okien - a
    babcia sie rewanzowala pysznym obiadem lub upieczeniem ciasta. Ludzie u ktorych
    w ten sposob mieszkalem z reguly byli bardziej aktywni, mieli troche szersze
    horyzonty (moglem im na przyklad wyjasnic co to za cudo ten "szatanski Internet"
    :P), cieszyli sie ze mogli sie przydac i cieszyli sie z dodatkowej kasy, ktora
    spokojnie by pokryla kataster z nawiazka...

    Swoja droga nie wiem dlaczego od razu o tym nie pomyslalem :)

    --
    Do dupy z takimi komentarzami.
  • dzondzon 15.04.09, 16:50
    Możliwości opłacenia katastru przez emerytów są tysiące. W rezultacie zyskałby
    na nim emeryt, przeciętny obywatel i państwo.
    Natomiast ludzie z gotówką zamiast trzymać ziemię zainwestowaliby w coś innego
    ruszając gospodarkę do przodu.

    Ale bądź tu mądry i wytłumacz to co niektórym ;)
  • Gość: mynth IP: *.swiatksiazki.pl 15.04.09, 17:27
    Tylko PO CO? Kolejny podatek? Dlaczego zakładasz, że to jest 5 pokoi 150 metrów.
    Dlaczego babcia na swoich 40 metrach nie może dożyć śmierci bez nękania jej
    kolejnym podatkiem. Sorry, to do mnie nie przemawia. Na tej zasadzie można
    opodatkować wszystko - od ilości rowerów poprzez oddychanie.
  • kretynofil 15.04.09, 17:46
    Podatek katastralny ma zastapic podatek od nieruchomosci, ktory dzisiaj babcie
    tez placa... I tak, ja place ten podatek za swoich tesciow, skoro mamy po nich
    dziedziczyc dom. I tak, wiem ile taki podatek wynosi. I tak, nie ma na niego
    ulgi jak masz tylko jeden dom. I nie zalezy on od wartosci nieruchomosci.

    Ratunku!!!

    Boze, jaki Ty jestes durny...

    --
    Nazywam sie kretynofil. Mieszkam z mamusia i chodze do szkoly podstawowej. Na
    Forum pisze ze mieszkam w Belgii i trzepie duzo kasiory jako informatyk. Pisze
    jeszcze o cenach nieruchomosci. Koledzy z klasy bardzo mi zazdroszcza jaki
    jestem spryciarz.
    (by Kretynofiil)
  • dzondzon 15.04.09, 17:47
    Jakbyś przeczytał wszystkie moje posty w tym temacie to byś wiedział [co
    powtarzałem 3 krotnie], że takiej babci nie powinno się opodatkować.

    Powtórzę więc 4 raz: podatek powinien być od drugiego domu/mieszkania i działki
    budowlanej, na której przez rok nie rozpoczęto budowy domu.
  • Gość: mynth IP: *.met.pl 15.04.09, 19:34
    jakbyś przeczytał mój jeden komentarz to byś zobaczył:

    "Nie każdy jest Cejrowski, czy chce uciec jak najdalej od rodziny. I sam się z
    tym zgadzasz, że opodatkowanie jedynego mieszkania i "nieprzymusowe" wysiedlanie
    to głupota. "

    więc chyba się zgadzamy.
  • Gość: a IP: *.ip.jarsat.pl 19.04.09, 21:22
    Są dwie opcje: albo jesteś kretynem, albo pracujesz na tym forum.
  • Gość: a IP: *.ip.jarsat.pl 19.04.09, 21:20
    Ten kolejny podatek jest po to, abyś sprzedał te kilka działek, co je kisisz.
  • dzondzon 15.04.09, 15:58
    Hahaha jasne, wnuczka kupiła mieszkanie w wawcie, żeby być blisko babci :D

    Niestety prawda jest taka, że dla przeciętnego emeryta lepiej będzie się
    osiedlić w małym, spokojnym i tanim miasteczku. Natomiast młody człowiek, który
    wchodzi na rynek pracy bardziej będzie potrzebny w takiej Warszawie. Zyska na
    tym emeryt, młody człowiek, skarb państwa a co za tym idzie nawet babcina renta
    będzie wyższa.

    Oczywiście nie jestem za przymuszaniem babci, która mieszka w wawce 60 lat, żeby
    się przeniosła do piździszewa wielkiego. Dlatego ja jestem za podatkiem od 2
    domu / mieszkania i od niezabudowanych działek budowlanych. Chociaż myślę
    podobnie jak kretynofil. Babcia niech sobie odpoczywa w piździszewie a młody
    człowiek niech zapracuje na jej emeryturkę w wawce.
  • and_nowak 15.04.09, 09:31
    1. Tempo budowy dróg i autostrad nie ma żadnego związku z katastrem. Nawet sama
    procedura wywłaszczeniowa nie ma wielkiego związku.

    2. DLACZEGO? Dlaczego "tak ma być", żeby ziemia parzyła w ręce? Z jakiego powodu
    nie chcesz zmuszać ludzi do takiego, czy innego dysponowania swoim majątkiem?
    Może wprowadźmy podobne regulacje np. dla posiadaczy samochodów, czy rowerów?
    Wtedy nie będą stały odłogiem...
  • Gość: ag IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.09, 09:50
    W całym cywilizowanym świecie jest kataster 2%. Jakie korzyści?
    1. Racjonalne gospodarowanie przestrzenią publiczną. Nie opłaca się
    trzymać zaśmiecających miasta pustych działek w sytuacji braku
    terenów budowalanych.
    2. Rotacja mieszkań i domów. Nie opłaca się trzymać pustych lub
    zbędnych lokali gdy mnóstwo ludzi nie ma gdzie mieszkać.
    3. Wpływy dla gmin na utrzymanie i inwestycje. Zamiast
    opodatkowywać pracę opodatkowuje się posiadanie. Sotosuje sie
    czasami (np. Francja)ulgi przy pierwszym lokalu na rodzinę.
    ... i jeszcze kilka by się znalazło.
  • Gość: MIchalM IP: *.is.net.pl 15.04.09, 10:12
    Jeżeli studenci A,B i C wynajmują mieszkanie warte 500 tys. i placa po 500 PLN
    odstepnego wlascicielowi D to pytanie ile beda musieli zaplacic A,B i C jezeli
    wlasiciel D bedzie musial zaplacic dodatkowo 10 tys podatku katastralnego
    rocznie, pytania dodatkowe 1)Czy beda z tego powodu zadowoleni, 2)Skad na to
    wezma pieniadze.

    Pozdrawiam
  • kretynofil 15.04.09, 10:22
    Po pierwsze, jak wejdzie kataster, to to mieszkanie nie bedzie warte 500.000
    tylko 200.000. To na poczatek.

    Po drugie, jesli wlasciciel podniesie czynsz, to studenci rozejrza sie za czyms
    innym - i sa dwie mozliwosci albo znajda taniej i wlasciciel bedzie musial
    opchnac swoja yyynwestycyje (stad 200.000 zamiast 500.000), albo nie znajda. I
    wtedy tez sa dwie mozliwosci: albo ich bedzie stac (bo beda mieli np. stypendium
    motywacyjne) bo sie ucza, albo ich nie bedzie stac bo beda imprezowac. Ergo:
    zostana na studiach ci, ktorzy powinni tam byc, a imprezowicze i przyszli
    bezrobotni wyniosa sie z duzych miast - i wiesz co jest zabawne?

    Ze przyjmujac zalozenie, ze wszyscy podniosa ceny ("albo nie znajda") dochodzimy
    do wniosku ze i tak beda musieli je obnizyc - bo studentow ubedzie.

    Jest cos takiego jak cena rownowagi. Jesli taki student sobie policzy ze
    studiowanie w zapyzialym krakowku czy wiesniackiej wiesniawie kosztuje go tyle
    co w amsterdamie, to raczej chyba nie bedzie sie zastanawial gdzie pojechac sie
    uczyc, co?

    A wiesz jaki z tego moral? Ze chciwy dwa razy traci.

    Krakowscy, zlituj sie Boze, "restauratorzy" juz sie o tym bolesnie przekonali...

    --
    Do dupy z takimi komentarzami.
  • Gość: wesley IP: *.adsl.hansenet.de 15.04.09, 11:15
    Może też tak być że wszyscy wyjadą stąd a nie tylko studenci a ostatni zgasi
    światło , mądralo.Zostaną renciści i tanie mieszkania jak w byłym DDR.
  • lava71 15.04.09, 11:19
    Biorąc pod uwagę cenę mkw mieszkania/domu, porządek prawny w tym kraju,
    rozpadającą się infrastrukturę, zaniedbania i zaniechania kolejnych rządów,
    walący się system emerytalny ... to masz rację, żaden młody nie będzie chciał w
    tym syfie zapuszczać korzeni.

    --
    obejrzyj bo warto:
    www.nbportal.pl/prezentacje/kreacja.html
    przeczytaj bo warto:
    wyborcza.pl/1,75248,6251875,Bauman__koniec_orgii.html
  • kretynofil 15.04.09, 11:25
    Gdyby wszyscy wyjechali z Polski, to ostatni mialby cala Polske za darmo :)
    Mysle jednak ze sporo ludzi moze wyjechac - a temu krajowi sie zwyczajnie nie
    oplaca, zeby wyjezdzali mlodzi zdolni ludzie.

    Jak juz wielokrotnie to tlumaczyl na forum em_obywatel: Polska ma dwie
    mozliwosci rozwoju:
    - tymczasowa lokalizacja montowni im. Balcerowicza (on tak nie pisal, ale po
    prostu kocham ten zwrot), czyli brak jakiejkolwiek technologii, gospodarka
    oparta na taniej ale drozejacej sile roboczej - w konsekwencji marazm, brak
    perspektyw oraz, po wzroscie kosztow pracy, wycofanie inwestycji,
    - lokalne centrum kompetencyjne z bogatym zapleczem uniwersyteckim, kraj
    kojarzony z rozwojem technologii, lokalizacja centrow badawczych, z doskonala
    dostepnoscia tak specjalistow z doswiadczeniem, jak i absolwentow wyksztalconych
    na swiatowym poziomie.

    Problem w tym, ze wszystko co jest robione w PL od dwudziestu lat to realizacja
    pierwszego scenariusza z domieszka organizacji placu zabaw dla swiatowych
    spekulantow.

    Polske czeka zapasc - jesli nie w ciagu 10 lat, to 20-30, a problemy
    demograficzne panstw "starej UE" beda sie wydawaly smieszne przy tym co czeka PL
    - bo Niemcy moze maja sporo emerytow i malo dzieci, ale w PL beda glownie
    emeryci (zwlaszcza mundurowi i polityczni), a dzieci ich dzieci beda sie
    wychowywaly za granica...

    Sorry, nie zbudujesz nowoczesnego kraju bez zaplecza mlodych, ambitnych i
    inteligentnych ludzi - a mam wrazenie ze to jedna z najbardziej znienawidzonych
    grup spolecznych w PL od conajmniej setki lat...

    --
    Jaki ja jestem madry i nieomylny.
    Moge stanac na ulicy i potarzac: ja madry, ja madry.
    (by Kretynofiil)
  • Gość: Michal IP: *.is.net.pl 15.04.09, 11:55

    Drogi kretynofilu

    Czytam te twoje posty i dochodze do wniosku ze sa nieco schizofreniczne, z
    jednej strony piszesz ze ceny nieruchomosci spadna z powodu slabnocego popytu
    popartego sila nabywcza, z czym sie zgadzam, oznacza to tez ze mniej wiecej
    wiesz co to podaz popyt i wolny rynek. Z drugiej strony poniewaz twoja zona ma
    do d...py szefa chcesz karania pracodawcow silnych regulacji rynku pracy, teraz
    dowiaduje sie ze wg ciebie kataster jest super bo wymusi spadki cen
    nieruchomosci bo przeciez nie moze byc tak ze ktos ma 3 mieszkania a kto innych
    nie ma wcale czyli chcesz SOCJALIZMU. Moze wiec nie ograniczaj sie zapiszmy w KP
    ze pracodawca ma OBOWIAZEK dzielic miedzy pracownikow 100% zysku bo to przeiez
    oni go wypracowali, a mieszkania szubrawych kamienicznikow znacjonalizujmy i
    oddajmy potrzebujacym. Naprawde chcial bys tego. Polecam tez do poczytania
    "Wolnosc wyboru" Miltona Friedmana - bo WOLNOSC jest najwieksza wartoscia i
    kazdy kataster kazde OFE, ZUS PIT CIT jest zamachem na ta wolnosc, obym byl zlym
    prorokiem bo mysle ze za pare lat bedziemy musieli walczyc o choc odrobine
    wolnosci bo juz dzis panstwo mowi mi ze odleglosc krawedzi sedesu od sciany w
    moim mieszkaniu musi wynosic min 45 cm, co bedzie jutro?
  • Gość: victor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.09, 12:01
    paru osobników na forum. Będzie wprowadzony na zasadach podobnych do francuskich
    czyli duża zniżka (do 80 %) w przypadku pierwszego mieszkania lub domu. I nikt
    nikomu nic nie będzie zabierał - jak cię stać możesz mieć i 100 mieszkań.
  • and_nowak 15.04.09, 12:13
    Polecam trochę szacunku wobec dyskutantów i więcej wkładu MERYTORYCZNEGO.

    Ab ovo: nie widzę powodu dla którego ktoś, kto KUPIŁ "choćby i ze sto" mieszkań
    miał płacić większe podatki od takiego, co ma jedno.
    W ogóle nie widzę powodu, dla którego owoc mojej OPODATKOWANEJ pracy ma być
    NIEKIEDY obarczony podatkiem. Piszę niekiedy, bo zakup antyków, telewizora,
    tysiąca skrzynek alkoholu, auta - wszystko to NIE JEST obciążone podatkiem od
    posiadania. Nieruchomości są.

    A już kompletnie nie widzę powodu, dla którego zastąpienie podatku gruntowego
    katastrem ma oznaczać podwyżkę podatków! Z twojego maila tak właśnie wynika, bo
    zakładasz zniżki i komentujesz "jak go będzie stać".
  • lava71 15.04.09, 12:22
    Mieszkanie z samej definicji ma służyć mieszkaniu a nie inwestowaniu gotówki.
    Kataster właśnie ma zapewnić taki stan rzeczy a nie "granie" nieruchomościami
    pod zwyżkę.
    Tak jak za samochód płacisz OC aby móc z niego korzystać tak samo i za
    nieruchomość musi być wprowadzony adekwatny podatek.
    Uporządkowanie kwestii nieruchomości w Polsce jest potrzebą palącą.

    --
    obejrzyj bo warto:
    www.nbportal.pl/prezentacje/kreacja.html
    przeczytaj bo warto:
    wyborcza.pl/1,75248,6251875,Bauman__koniec_orgii.html
  • Gość: a IP: *.ip.jarsat.pl 19.04.09, 21:35
    KK nie zgodzi się na ten podatek
  • kociogon 15.04.09, 12:24
    Odsyłasz tutaj do Friedmana - no to zagadka, czyja to wypowiedź:

    "There's a sense in which all taxes are antagonistic to free enterprise . . .
    and yet we need taxes. We have to recognize that we must not hope for a Utopia
    that is unattainable I would like to see a great deal less government activity
    than we have now, but I do not believe that we can have a situation in which we
    don't need government at all. We do need to provide for certain essential
    government functions - the national defense function, the police function,
    preserving law and order, maintaining a judiciary. So the question is, which are
    the least bad taxes? In my opinion the least bad tax is the property tax on the
    unimproved value of land, the Henry George argument of many, many years ago."

    Zwracam uwagę na dwa stwierdzenia: 1. Podatki są niezbędne. 2. Kataster
    (aczkolwiek od samego gruntu) jest najmniej złym z podatków.

    Ciekawe, prawda?
  • Gość: MichalM IP: *.is.net.pl 15.04.09, 13:44
    Nie neguję tego że podatki sa potrzebne aczkolwiek czy aby napewno sa one
    potrzebne na TVP produkujaca "Klan" i "Plebanie", czy aby napewno musimy
    utrzymywac IPN i milion innych bezużytecznych instytucji. Fredman nie mówi o
    katastrze tylko o podatku od nieruchomosci niezagospodarowanej, podatek takowy
    juz mamy i to od wszystkich nieruchomosci, jezeli mieszkasz w bloku to nawet nie
    wiesz ze go oplacasz bo robi to za ciebie zarządca. Natomiast kataster zaklada
    ze im bardziej zagospodarowana nieruchomosc tym wyzszy podatek.
  • kociogon 15.04.09, 14:07
    > Fredman nie mówi o
    > katastrze tylko o podatku od nieruchomosci niezagospodarowanej, podatek takowy juz mamy i to od wszystkich nieruchomosci, jezeli mieszkasz w bloku to nawet nie
    > wiesz ze go oplacasz bo robi to za ciebie zarządca.

    Friedman mówi o "property tax on unimproved value of land", co jest czymś więcej niż ryczałt, który mamy w Polsce.

    Chodzi o naliczanie podatku od wartości gruntu, ale z wyłączeniem wartości budynków i innych ulepszeń działki. To pierwsze ma między innymi zniechęcać do spekulacji, a zachęcać do wykorzystania gruntu (postulat kretynofila), to drugie jest z kolei po to, żeby właściciel nie był karany za zwiększanie wartości działki.
  • kretynofil 15.04.09, 12:35
    To co nazywasz schizofrenia to po prostu proba znalezienia rozsadnego kompromisu
    pomiedzy dwoma przeciwstawnymi wartosciami: BEZPIECZENSTWEM i WOLNOSCIA. Jedno
    wyklucza drugie i zadne nie zapewnia szczescia i pomyslnosci.

    Jesli chodzi o pracodawcow, to problem tkwi nawet w samym jezyku polskim :) W
    okresie szalonych podwyzek, lamentow byznesmanow, malejacego bezrobocia pytalem
    na forum: co z Was za (praco)DAWCY, skoro nikt nie chce przyjac Waszego daru?

    Problemem jest po prostu mentalnosc - okres bezrobocia w PL wyrobil w
    przedsiebiorcach wrazenie ze oni sa "zbawicielami" spoleczenstwa, sa tymi,
    ktorzy cos komus daja. A przeciez oni nikomu nic nie daja, oni cos kupuja, ale
    nazywane (i, niestety, postrzegane) jest to inaczej - ze poniewaz robia komus
    laske, to moga dyktowac warunki.

    Zapewniam Cie ze nie ma to nic wspolnego z moja zona, chociaz istotnie jej
    przyklad byl dla mnie ciekawy; na tyle ciekawy ze zainteresowalem sie jak to
    wyglada naprawde (ja od samego poczatku "kariery" pracowalem w idealnych, jak na
    polskie, warunkach) - i przerazilem sie tym co zobaczylem.

    I tak, chce silnych regulacji na rynku pracy - dopoki jest tak, ze spoleczenstwo
    nie jest nauczone walczyc o swoje prawa (bo wczesniej ich tak naprawde nie
    potrzebowalo) to jest to zadaniem panstwa.

    Kataster nie dlatego jest super ze wymusi spadki cen - przy obecnym stanie
    infrastruktury w Polsce konieczna jest decentralizacja, inwestycje na
    "prowincji". Kataster moglby byc jednym z czynnikow stymulujacym przeniesienie
    magazynow/fabryk dalej od stolicy.

    No bo tak na powaznie - po jaka cholere centrum spedycyjne ma byc zlokalizowane
    w obrebie 15km od miasta? Przeciez to paranoja :)

    A ze przy okazji spowoduje to wiekszy ruch w nieruchomosciach, skutkujacy
    spadkiem cen, to tylko fajnie.

    I tak, ja chce SOCJALIZMU. Ale SOCJALIZMU a nie schizofrenicznego
    turbokapitalizmu medialnego.

    Ja chce harmonii, kompromisu, spokoju i przyszlosci dla Polski. Protestuje
    przeciwko skupianiu sie na krotkotrwalych efektach i braku wizji. Tak kataster
    jak i regulacje rynku pracy sa elementami pewnej wizji rozwoju spoleczenstwa, w
    ktorym obywatel nie jest zostawiony sam sobie.

    > Moze wiec nie ograniczaj sie zapiszmy w KP ze pracodawca ma OBOWIAZEK dzielic
    miedzy pracownikow 100% zysku bo to przeiez oni go wypracowali, a mieszkania
    szubrawych kamienicznikow znacjonalizujmy i oddajmy potrzebujacym.

    Nie szalej, kolego. Ja tego nigdzie nie postulowalem. Sa rozni pracodawcy i
    rozni kamienicznicy - mam takich w rodzinie - i zapewniam Cie ze nie chodzi o
    to, zeby ich ganiac i gnebic, tylko o to zeby wypracowac rozsadny kompromis w
    ktorym kazdemu bedzie w miare dobrze. To moze utopia - ale mieszkajac za granica
    widze po prostu spokojniejszych, bardziej szczesliwych ludzi.

    I widze ze sa rzeczy ktore im przeszkadzaja, jak wszedzie - ale kazdy z nich wie
    ze za 20 lat bedzie zyl w lepszym kraju.

    Czy Ty mozesz powiedziec to o Polsce? Bo ja nie. Mnie przeraza ze moi rodzice
    dozyja czasow kiedy Polska bedzie w tragicznej sytuacji.

    > Polecam tez do poczytania "Wolnosc wyboru" Miltona Friedmana - bo WOLNOSC jest
    najwieksza wartoscia.

    Och, poczytaj sobie Marksa. Tez zrobi na Tobie wrazenie - i zmienisz poglady o
    180 stopni :)

    Jak napisalem na poczatku - WOLNOSC / BEZPIECZENSTWO to dwie strony tej samej
    monety. Kazda jest tak samo wartosciowa.

    A jak my tu juz o Friedmanie, to ciekawe czy w imie tej wolnosci pozwolilby zeby
    silniejszy odebral mu jego majatek. Bo jak wolnosc, kolego, to wolnosc. Nie
    mozna ograniczac wolnosci do sfery umyslu, skazujac silnych ale glupich na
    wegetacje. Badz konsekwentny, wolnosc w sferze ciala i ducha. Niech zwyciezy
    lepszy. Niech makler okradnie osilka na akcjach, a osilek wyniesie mu z domu
    telewizor - i niech obaj beda bezkarni.

    To jest, kolego, wolnosc.

    Bo to o czym piszesz to nie jest wolnosc, to jest wladza inteligencji polaczona
    z niewolnictwem prostych ludzi. I tak, wiem ze bardzo Ci sie nie podoba to co
    pisze, ale odpowiedz sobie na pytanie: czemu mozna zakazac kazdej formy przemocy
    fizycznej (bo w zasadzie kazda jest zakazana), a tylko niektore oszustwa sa karalne?

    Mysle ze znasz odpowiedz: "wolnosc" wedlug Friedmana.

    > kazdy kataster kazde OFE, ZUS PIT CIT jest zamachem na ta wolnosc

    Tak jak kazdy zakaz posiadania i uzywania broni. Czemu bron, ktora niesie smierc
    jednostkom jest zakazana, a bron ktora prowadzi do eksterminacji calych narodow
    jest dozwolona?

    Nie wiem czy bylbys taki szczesliwy jakby w imie Twojej przewspanialej WOLNOSCI
    kazdy parobek z Kambodzy czy Nigerii mogl przyjechac do Polski i zajac Twoje
    stanowisko za cwierc Twojej pensji? Taka wolnosc to juz nie pasuje, co?

    Oj, dzieci, dzieci... Naczytaja sie bajek to im sie potem wydaje ze latac
    potrafia...

    > bo juz dzis panstwo mowi mi ze odleglosc krawedzi sedesu od sciany w moim
    mieszkaniu musi wynosic min 45 cm, co bedzie jutro?

    A jutro bedzie smieszniej :)

    --
    Jaki ja jestem madry i nieomylny.
    Moge stanac na ulicy i potarzac: ja madry, ja madry.
    (by Kretynofiil)
  • Gość: . IP: 192.16.134.* 15.04.09, 13:19
    blah blah blah, kto wiecej i ostani ten ma racje...

    Tak kretynofil opodatkuj bogatych to ceny innych dobr spadna razem z
    popytem na nie. Albo wez zrob tak: zabij wszystkich bogatych bo to
    spekulanci pie...ni ktorzy powoduja ze biedna klasa
    chlopsko/robotnicza niema gdzie mieszkac i co jesc. Wez ich
    zkrzyknij i pozabijajcie bogatych i zabierzcie ich nieruchomosci.
  • kretynofil 15.04.09, 13:48
    > blah blah blah, kto wiecej i ostani ten ma racje...

    No, poki co tak jest. I mi to przeszkadza.

    > Tak kretynofil opodatkuj bogatych to ceny innych dobr spadna razem z popytem
    na nie.

    Hihihi, typowe szczekanie internetowego idioty. Jakbys czytal czesciej moje
    posty to na przyklad bys sie dowiedzial, ze jestem zwolennikiem podatku
    liniowego. Zdziwiony?

    Nie chodzi o to, zeby odbierac "chleb" bogatym. Chodzi o to, zeby nie tworzyc
    atmosfery w ktorej bogaty jest panem i wladca. Chodzi o to, zeby bogactwo bylo
    rezutatem pracy a nie cwaniactwa. Chodzi o to, zeby dostep do kapitalu byl
    uzalezniony od mozliwosci jego pomnazania, a nie posiadanej juz ilosci.

    > Albo wez zrob tak: zabij wszystkich bogatych bo to spekulanci pie...ni ktorzy
    powoduja ze biedna klasa chlopsko/robotnicza niema gdzie mieszkac i co jesc.

    Ale z Ciebie duren. Wlasnie przez to ze tacy "mlodzi gniewni i zaradni" jak Ty
    chca dyktowac warunki zycia starszym, mniej gniewnym i mniej zaradnym, na
    swiecie wybuchaja rewolucje. Ale co mozesz o tym wiedziec, biedne (umyslowo)
    dziecie neostrady...

    > Wez ich zkrzyknij i pozabijajcie bogatych i zabierzcie ich nieruchomosci.

    Najpierw, idioto, naucz sie pisac po polsku. Potem, jak juz opanujesz ta trudna
    umiejetnosc, to naucz sie czytac - a jesli i to Cie nie przerosnie, to popracuj
    nad umiejetnoscia formulowania swoich mysli - bo szczekac to kazdy kundel
    potrafi i zapewniam Cie, ze wiekszosci wychodzi to lepiej niz Tobie...

    --
    Nazywam sie kretynofil. Mieszkam z mamusia i chodze do szkoly podstawowej. Na
    Forum pisze ze mieszkam w Belgii i trzepie duzo kasiory jako informatyk. Pisze
    jeszcze o cenach nieruchomosci. Koledzy z klasy bardzo mi zazdroszcza jaki
    jestem spryciarz.
    (by Kretynofiil)
  • Gość: . IP: 192.16.134.* 15.04.09, 13:56
    Ty niechce mis sie pisac twojich eseji . Ale gosciu logika , logika.
    napisales:
    "Chodzi o to, zeby bogactwo bylo rezutatem pracy a nie cwaniactwa." -
    jak ma z tym walczyc kataster. Przeciez to podatek dla ucziwych
    tez..
  • kretynofil 15.04.09, 14:28
    > jak ma z tym walczyc kataster. Przeciez to podatek dla ucziwych tez..

    Tak, jesli ktos kupuje ziemie, zeby ja zagospodarowac to z zyskow spokojnie
    oplaci kataster.

    A jesli ktos kupuje ziemie zeby ja trzymac czekajac na wzrosty cen, paralizujac
    rozwoj danej okolicy i nic z ta ziemia nie robi, to bedzie musial zaryzykowac.
    Wygra albo przegra, ale przynajmniej gra bedzie uczciwa.

    No i nie zapominaj, ze kataster dla pierwszego lokum bedzie oblozony duza ulga -
    dopiero kazda nastepna nieruchomosc bedzie de facto opodatkowana.

    --
    Jaki ja jestem madry i nieomylny.
    Moge stanac na ulicy i potarzac: ja madry, ja madry.
    (by Kretynofiil)
  • Gość: . IP: 192.16.134.* 15.04.09, 14:31
    krotkie pytanie:
    Czy kazda banke spekulacyjna nalezy zwalczac podatkujac posiadanie
    aktywow na ktorych odbywa sie spekulacja.

    Nie wiem czy skumasz o co mi chodzi ale wg tej zasady powinnismy
    miec analogiczny kataster na tulipany.
  • Gość: ex(.)K IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.09, 14:58
    Kurczę, czasem z lenistwa w polu "Autor" wpisywałem kropkę. Po wypowiedziach
    tego gościa z kropką (wpisy powyżej), będę musiał pukać w inny znaczek. Bo wstyd.
  • Gość: arch IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.09, 14:54
    > bo juz dzis panstwo mowi mi ze odleglosc krawedzi sedesu od sciany w
    moim mieszkaniu musi wynosic min 45 cm...

    To akurat, to państwo nakazuje PROJEKTANTOWI, a nie użytkownikowi. Wierz mi,
    gdyby nie tego rodzaju regulacje, wiele pomieszczeń nie dałoby się zaaranżować w
    żaden sposób. Projekt ma umożliwić racjonalne zaaranżowanie pomieszczenie przez
    użytkownika.

    A co tam zrobisz po kupieniu mieszkania, to już nikogo nie obchodzi. Możesz
    postawić cebrzyk i miednicę, jeśli wola.
  • Gość: MichalM IP: *.is.net.pl 15.04.09, 16:54
    Czy projektant moze LEGALNIE zaprojektowac dom w ktorym wszyscy chca miec kible
    40cm od sciany bo maja krotki nogi, czy moze sie pod nim podpisac tak aby niscy
    mogli go sobie wybudowac??? Na Discovery jakis czas temu był program o rodzinie
    karlów mieszkajacej w USA chcieli przerobic porecze we wlasnym domy bo te
    przepisowe siegaly im nad glowe, otoz nie mogli bo niskie porecze mogly by byc
    niebezpieczne dla ich gosci.
  • maniek_ok 15.04.09, 09:56
    and_nowak napisał:

    > 1. Tempo budowy dróg i autostrad nie ma żadnego związku z katastrem. Nawet sama
    > procedura wywłaszczeniowa nie ma wielkiego związku.
    Tu zgoda - jedno do drugiego ma sie nijak. Tak czy siak procedury kupna ziemi
    pod ZAPLANOWANE czasem tuż po wojnie inwestycje drogowe powinny być jakoś
    sensownie ustawowo uregulowane. Bo bez tego jest to w tej chwili największe pole
    do zarabiania dla bogatych "wiedzących". Nie wspomne już o jawnych kre+++nizmach
    np. budowa III ramy w Poznaniu. Zaplanowana od nie wiem kiedy, mimo całego
    nierealizowalnego rozmachu mimo wszystko bardzo potrzebna droga dla wielkiego
    miasta. Wczoraj słucham i nie wierze - pkp sprzedaje właśnie ziemie starego
    stadionu na dębcu. Jest tam kawałek ziemi który jest przeznaczony pod budowe III
    ramy. Kawałek newralgiczny oczywiscie. Kupców brak. Wywiad z człowiekiem z UM -
    pajac mówi nam prosto w oczy: teraz nie jesteśmy zainteresowani zakupem tego
    kawałka pod III Ramę. Mi otworzył się nóż w kieszeni... Jest jasne jak słońce że
    te pajace spokojnie odkupią ten sam kawałek, dziś nieużytek, za
    kilka-kilkanaście lat po wielkich bojach i negocjacjach z nowym właścicielem...
    Jestem też na 10000% pewny że jakimś cudem, na tym kawałku terenu będzie już
    wówczas stał zbudowany hotelik, albo np. będzie tam kanalizacja, albo coś równie
    wymyślnego, przez co cena będzie niebotyczna, jak ceny gruntów wokoło stadionu
    Lecha, które od PRL były zarezerwowane pod drogi dojazdowe do parkingu... A jest
    tam nawet piękny salon samochodowy. Ot, taki zbieg okoliczności.
    Parodia. I to trzeba jakoś uregulować. No, ale takiego odważnego w tym kraju
    jeszcze nie było.

    > 2. DLACZEGO? Dlaczego "tak ma być", żeby ziemia parzyła w ręce? Z jakiego powod
    > u
    > nie chcesz zmuszać ludzi do takiego, czy innego dysponowania swoim majątkiem?
    Nie sposób się tu zgodzić. Jest tak że pod miastami i w miastach jest mnóstwo
    ziemi pod budowe. Mnóstwo! Wystarczy pojeździć i popatrzeć. Spora część jest
    zabudowywana, ale spora leży odłogiem. Dlaczego? Bo ktoś kupił to od rolnika
    pocztą pantoflową za śmieszną cenę i ma w pompie sprzedaż. Podatek kosztuje coś
    śmiesznego, nie pamietam czy za 1000m2 przekracza 100pln na rok. Ceny terenu pod
    życie dla ludzi wędrują w niebotyczne granice, tylko dlatego że masa ludzi ma
    sobie ziemię budowlaną i nic z nią nie robi. To chyba normalne - jest takich
    działek setki jak nie tysiące. Warto tych ludzi zmotywować, choćby w imie
    solidarności społecznej albo zwykłego opodatkowania majątku. Swoim tekstem wrecz
    sam potwierdziłeś te zasade - owszem, gdyby nie trzebabyło opłacać OC za
    samochód i wsadzać kasę w podatek za paliwo, to ludzie mieliby na podwórkach
    setki samochodów, bo przeciez nikt za nie nie płaciłby ani grosza. Ale nie mają,
    bo auto trzeba utrzymać. Proste jak drut.
    Gdyby wprowadzono jakiś podatek, być może na podobnej zasadzie jak opisywany
    wyżej to nie byłoby problemu - każdy pseudo-spekulant sprzedałby leżącą odłogiem
    ziemie jak musiałby co miesiąc płacić np. 50pln podatku.

    Ale w naszym kraju i tak nierealizowalne, wiec dyskusja jest jałowa i życie
    pozostaje życiem.
  • rydzyk_fizyk 15.04.09, 10:07
    To tylko kwestia czasu kiedy przy niedopinającym się budżecie i
    resztkach dochodów z prywatyzacji państwo sięgnie po to źródło
    dochodu. Zresztą po stronie skarbówki przygotowania do wprowadzenia
    tego podatku są już prowadzone od prawie 10 lat.

    I zgadzam się, że dobrze zaprojektowany podatek katastralny
    zasługuje na poparcie.
    --
    eksmisja.wordpress.com/2009/02/27/piknik-pod-wiszaca-skala/
    eksmisja.wordpress.com/2009/04/07/highway-to-hell/
  • lava71 15.04.09, 10:16
    Tego się akurat boję ... że podatek katastralny będzie forsowany nie dlatego, że
    to było by dobre dla ogółu ludzi tylko dlatego, że machina biurokratyczna tego
    państwa potrzebuje jeszcze więcej "krwi" aby funkcjonować.
    Taki sposób podejścia sprawi, że podatek ten będzie źle odbierany przez
    wszystkich. Narzędzie mające na celu wprowadzenia porządku w nieruchomościach
    będzie odbierane jako kolejny złodziejski podatek nakładany na obywateli tego kraju.

    --
    obejrzyj bo warto:
    www.nbportal.pl/prezentacje/kreacja.html
    przeczytaj bo warto:
    wyborcza.pl/1,75248,6251875,Bauman__koniec_orgii.html
  • zdzisiek_2 15.04.09, 12:47
    maniek_ok napisał:
    [...]
    >To chyba normalne - jest takich
    > działek setki jak nie tysiące. Warto tych ludzi zmotywować, choćby w imie
    > solidarności społecznej albo zwykłego opodatkowania majątku.
    [...]

    Majątek w Polsce nie jest (ogólnie rzecz biorąc) opodatkowany. Zwykle
    opodatkowuje się zyski z jakiejś działalności. Jedyne wyjątki to właśnie
    kataster lub różne psęudopodatki (np. od psa).
    Moim zdaniem kataster jest zwyczajnie niesprawiedliwy. Pieniądze na zakup ziemi
    i sama transakcja zostały już opodatkowane. Karać ludzi za to że coś posiadają ?
  • lava71 15.04.09, 12:54
    Nie chodzi o tych którzy "coś tam posiadają", chodzi o tych co zablokowani masę
    terenów i powtarzają, że "ziemia jeść nie woła i poczekają".
    Trzeba myśleć kategoriami uwolnienia tych terenów a nie karania.
    A za OC płacisz? Wiesz co by się stało gdyby go nie było?

    --
    obejrzyj bo warto:
    www.nbportal.pl/prezentacje/kreacja.html
    przeczytaj bo warto:
    wyborcza.pl/1,75248,6251875,Bauman__koniec_orgii.html
  • mara571 15.04.09, 14:01
    to ci powiem, jak to robia Niemcy.
    Plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje np. budowe terenu
    przemyslowo-uslugowego, zwanego tutaj Gewerbegebiet. Gmnina wywlaszcza
    wlaciecieli po cenach gruntu obowizujacych w danej okolicy, wykonuje zbrojenie
    terenu i oglasza publicznie co i gdzie ma do sprzedania lub wydzierzawienia.
  • lava71 15.04.09, 14:15
    1. w Polsce w odróżnieniu od Niemiec nie ma planów zagospodarowania przestrzennego.
    2. cena nieruchomości w Polsce jest wyssana z palca ... każdy chłop może
    krzyknąć ile mu się zechce i to nie ważne czy ma ziemię w mieście czy na
    zapadłej wiosce ... liczy się popyt wygenerowany takimi przedsięwzięciami jak np
    budowa autostrady.
    3. Polska to nie Niemcy. Inna kultura, obyczaje i wiara, która także ma wielkie
    znaczenie. W Polsce taki rolnik odśpiewa Rotę przed kamerami, rozedrze koszulę
    na piersi, pokaże kosę i nikt i nic go nie zmusi do opuszczenia ceny.

    --
    obejrzyj bo warto:
    www.nbportal.pl/prezentacje/kreacja.html
    przeczytaj bo warto:
    wyborcza.pl/1,75248,6251875,Bauman__koniec_orgii.html
  • mara571 15.04.09, 14:34
    ad 1. czas najwyzszy, aby byly.
    ad 2. wbrew pozorom urzad skarbowy doskonale wie po ile mkw w okolicy
    chodzi (jak to sie pieknie w "nowopolszczyznie" okresla).
    ad 3. dobra ustawa o przymusowym wykupie gruntow na cele publiczne
    zmusi. Podkreslam DOBRA.
  • lava71 15.04.09, 14:43
    1. A jak myślisz dlaczego takich planów nie ma? Czy stara zasada, że w mętnej
    wodzie łowi się lepiej nie pasuje tutaj?
    2. US może sobie wiele, ciekawe tylko kto na to zwraca uwagę? A jak ceny
    nieruchomości poszły w górę (mieszkania 300%, ziemia 1000%) to US coś bąkał?
    3. Przymusowy wykup? W Polsce? gościu Ci postawi krzyż przed domem i jak go
    tkniesz to Cię spalą na stosie. W kraju gdzie jest taka tradycja i przywiązanie
    do ziemi możesz zapomnieć o "dobrej" ustawie. Nie po to w końcu tyle się
    walczyło o TĄ ziemię aby politycy mieli prawo do wywalenia kogokolwiek z jego
    ojcowizny.

    Powtarzam, Polska to nie Niemcy. Porównywanie obu narodów jest niemożliwe.
    --
    obejrzyj bo warto:
    www.nbportal.pl/prezentacje/kreacja.html
    przeczytaj bo warto:
    wyborcza.pl/1,75248,6251875,Bauman__koniec_orgii.html
  • mara571 15.04.09, 15:06
    1.ustawa jest i to uchwalona juz w roku 1994. Zgoda na metna wode.
    Pytanie dlaczego nie zmusza sie gmin np. przez zmniejszenie
    dochodow gmninych, do przygotowania i uchwalenia takowych do dnia....
    2.US to zrodlo, ktore wladza moze wykorzystac, jesli chce ( w imie dobrze
    pojetego inetreusu spolecznego.
    3.Akceptacja spoleczna dla przymusowego wykupu istnieje. Np. u paru
    milionow wlasicieli samochodow, ktorzy ciagle nie moga jedzic
    autostradami
    A przywiazanie do ojcowizny nie jest juz takie duze. Raczej
    chodzi o jasne i akceptowane przez wiekszosc reguly.
  • lava71 15.04.09, 15:22
    3. ale zasady są proste. W Polsce ziemia dla niektórych jest bezcenna.
    Myślę, że nie dożyjemy czasu gdy Polacy się zjednoczą na tyle aby np wymóc na
    rządzie realne prace w celu budowy autostrad. Jeżeli budowa obwodnicy Augustowa
    może przysporzyć tyle problemów to nawet nie chcę myśleć. A swoją drogą .. po
    zmianie planów teraz rolnicy z tamtych okolic rozpoczną kampanię bo jak to jest,
    że ktoś ich wyganiać będzie z domów w imię jakichś tam żab.

    --
    obejrzyj bo warto:
    www.nbportal.pl/prezentacje/kreacja.html
    przeczytaj bo warto:
    wyborcza.pl/1,75248,6251875,Bauman__koniec_orgii.html
  • kociogon 15.04.09, 10:15
    > 1. Tempo budowy dróg i autostrad nie ma żadnego związku z katastrem. Nawet sama
    > procedura wywłaszczeniowa nie ma wielkiego związku.

    Ok.

    > 2. DLACZEGO? Dlaczego "tak ma być", żeby ziemia parzyła w ręce? Z jakiego powod
    > u
    > nie chcesz zmuszać ludzi do takiego, czy innego dysponowania swoim majątkiem?
    > Może wprowadźmy podobne regulacje np. dla posiadaczy samochodów, czy rowerów?
    > Wtedy nie będą stały odłogiem...

    Jest zasadnicza różnica między ziemią a rowerem - jeśli ktoś kupi choćby i
    tysiąc rowerów żeby je przetrzymać w garażu, w żaden sposób nie ogranicza mi
    możliwości kupienia czy też zespawania sobie samemu tysiąc pierwszego i
    pojeżdżenia sobie na nim. Pusta działka w środku miasta wyklucza zbudowanie
    czegokolwiek w tym miejscu.

    A tak swoją drogą, to samochody-wraki zajmujące miejsca parkingowe powinny być
    odholowywane na koszt właściciela na place poza miastem.
  • Gość: mark IP: 62.108.164.* 15.04.09, 10:57
    Rozumiem intencje, bo każdy wolałby kupic coć taniej niż drożej. Ale
    pomysł nie jest szczęśliwy, bo życie znajdzie zawsze jakies
    obejścia. Np. skoro ziemia ma w jakiś sposób być uzytkowana to
    działkę w środku miasta obsieje się kukurydzą, albo postawi się dwie
    bramki i nazwie stadionem sportowym, albo postawi budę za parę
    zlotych i nazwie sklepem. WIęc pomysl trzeba będzie "doskonalić", na
    co druga strona znajdzie kolejne recepty itd. Efekty takich
    pomysłów, zakładające, ze ludzie są głupi, sa zawsze inne niż
    intencje.
  • kociogon 15.04.09, 11:37
    > Rozumiem intencje, bo każdy wolałby kupic coć taniej niż drożej.

    To nie o to chodzi - nawet jeśli ktoś kupi taniej, to potem będzie musiał
    zapłacić kataster, więc finansowo nie będzie specjalnie do przodu.

    > Ale
    > pomysł nie jest szczęśliwy, bo życie znajdzie zawsze jakies
    > obejścia.

    Każdy przepis można próbować obejść.

    > Np. skoro ziemia ma w jakiś sposób być uzytkowana to
    > działkę w środku miasta obsieje się kukurydzą, albo postawi się dwie
    > bramki i nazwie stadionem sportowym, albo postawi budę za parę
    > zlotych i nazwie sklepem.

    Akurat na takie przypadki kataster działa - fiskusa nie interesuje, co stoi na
    działce. Musisz zapłacić podatek, więc kukurydza czy buda się po prostu nie
    opłaca, bo nie zarabia na siebie.
  • dzondzon 15.04.09, 16:59
    Jeśli działka budowlana jest przeznaczona pod budownictwo jedno lub
    wielorodzinne to sobie na niej nie zrobisz boiska czy sklepiku.
  • and_nowak 15.04.09, 12:21
    kociogon napisał:

    > Jest zasadnicza różnica między ziemią a rowerem [...]
    > Pusta działka w środku miasta wyklucza zbudowanie
    > czegokolwiek w tym miejscu.

    1. Są procedury wywłaszczeniowe dla niezbędnych inwestycji typu drogi. Kataster
    ma się nijak do tego.

    2. Procedury te nie działają, jeżeli na pustej działce ktoś chce wybudować np.
    osiedle. ALE TO JEST WŁASNOŚĆ PRYWATNA! Chcesz działki - to ją KUP. Za tyle, ile
    będzie chciał właściciel. Nie zmuszaj, tylko skuś.

    3. Praktyka pokazuje, że działki (z uregulowanym stanem prawnym) znajdują
    nabywcę - o ile są atrakcyjne. Kłopotem przy budowie nie jest brak katastru,
    tylko brak planów zagospodarowania. Nikt nie kupi działki, na której nie wiadomo
    co można wybudować. Z tego też powodu pojawiają się szemrane "agencje", które
    kupują np. ziemię rolną i cudownie przemieniają w teren pod budowę.

    4. Właściciel już teraz jest "przymuszony ekonomicznie" do właściwego
    wykorzystania działki. Owym przymusem są przelatujące koło nosa zyski. Dlatego
    nikt w Centrum Warszawy nie sieje kukurydzy, tylko się buduje.
  • lava71 15.04.09, 12:31
    Mówisz, że są procedury wywłaszczeniowe i wykupu ziemi? Tylko, że dzisiaj byle
    pajac będzie chciał "adekwatnej" rekompensaty za swoje nieurodzaje i kurną
    chatę, których by za symboliczną złotówkę nikt nie kupił w normalnych warunkach.

    --
    obejrzyj bo warto:
    www.nbportal.pl/prezentacje/kreacja.html
    przeczytaj bo warto:
    wyborcza.pl/1,75248,6251875,Bauman__koniec_orgii.html
  • Gość: a IP: *.ip.jarsat.pl 19.04.09, 21:28
    rowery i samochody nie zalegają. i są opodatkowane.
  • Gość: ja IP: *.b-ras1.rtd.sligo.eircom.net 15.04.09, 09:59
    idź się lecz..
  • Gość: . IP: 192.16.134.* 15.04.09, 10:32
    .
  • Gość: . IP: 192.16.134.* 15.04.09, 11:34
    oto logiczne msylenie wyksztalucistwa europejskiego.
  • Gość: victor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.09, 12:05
    Jak kogoś nie będzie stać na 2 mieszkania, jedno sprzeda i po sprawie.
    Nieruchomości to biznes a jako taki musi być odpowiednio opodatkowany.
  • lava71 15.04.09, 12:06
    jesteś zbyt powolny w myśleniu aby zrozumieć temat. Za dużo słuchasz audycji z
    Torunia albo bezpośredniego przekazu z ambony. Taka ciemna masa, do której
    należysz zawsze będzie generalizowała. Zamiast manifestować przeciwko podatkowi
    Belki i dopłacaniu do kredyciarzy i pijaków dzieciorobów, Ty cytujesz zasłyszane
    wyrazy, których nie rozumiesz.
    Polska nigdy nie wyjdzie z tej zapaści, dopóki będzie miała tak ciemnych obywateli.

    --
    obejrzyj bo warto:
    www.nbportal.pl/prezentacje/kreacja.html
    przeczytaj bo warto:
    wyborcza.pl/1,75248,6251875,Bauman__koniec_orgii.html
  • Gość: , IP: 192.16.134.* 15.04.09, 13:11
    wg. ciebie zamale placisz podatki.

    Co bys powiedzial aby opodatkowac takich sku...eli jak ty 70% pit'em?

    A kase wydamy na bezpieczenstwo i walke z globalnym ociepleniem i
    problemami w nieruchomosciach.
  • Gość: . IP: 192.16.134.* 15.04.09, 13:42
    W polsce podatki zdecydowanie zaniskie. Powinno byc 100% podatkow i
    wszystko za free.
  • Gość: . IP: 192.16.134.* 15.04.09, 14:10
    Wg. mnie podatek belki jest tak samo szkldliwy i godny zwalczania
    jak proponowany tu kataster.

    Kazda panszczyzna jest zla. Bogaty czy biedny - czlowiek to czlowiek
    Kazdy ma prawo gromadzic owoc swojej pracy. I h... ci do ich
    pieniedzy sku...synu...

  • Gość: Roland IP: *.otp.pl 15.04.09, 14:13
    I taka powinna być puenta. No może bez epitetów, bo nie wnoszą niczego... Ładnie
    powiedziane: owoce pracy :)
  • lava71 15.04.09, 14:34
    :) a wiesz chociaż co to pańszczyzna czy tylko tak piszesz co kiedyś w szkole
    przypadkiem usłyszałeś?
    Poza tym nie generalizuj. Nie każdy podatek jest zły. Np na Policję i wojsko.
    Ciekawe jak byś skamlał jak by tak ktoś Cię napadł a w słuchawce pod 112
    usłyszałbyś, że Cię nie "obsłużą" bo nie płacisz podatków?
    Jak tak lubisz raj bez podatków to się wynieś do dżungli w Amazonii. Życie
    promowane przez Cejrowskiego ma swój urok ale jak się coś stanie to na zasadzie
    "radź sobie sam".

    --
    obejrzyj bo warto:
    www.nbportal.pl/prezentacje/kreacja.html
    przeczytaj bo warto:
    wyborcza.pl/1,75248,6251875,Bauman__koniec_orgii.html
  • Gość: . IP: 192.16.134.* 15.04.09, 14:53
    Wg mojej religii ( jestem zydem ) maxymalna suma podatkow wynosi 10%
    i tyle zgadzam sie placic.
    Na to co piszesz:
    wojsko, psiarnie i sady. Ale cala reszta to bezsens, A juz napewno
    podatki dla wybranych grup z jakis tymczasowych przyczyn.


    Potatki 10% rocznie dla wszystkich. Bez wzgledu bogaty, beidny , zyd
    czy katloik , bezdomny czy wielo domny.
  • Gość: . IP: 192.16.134.* 15.04.09, 15:11
    Ale napewno poprzez kataster nie spadnie nam suma panszczyzny.
  • lava71 15.04.09, 15:15
    Oczywiście, że nie spadnie.
    Włodarze tego kraju zrobią wszystko aby nic się nie zmieniło. Zamiast zająć się
    KRUSem, podatkiem Belki, haraczem nałożonym na paliwo zawsze łatwiej przepychać
    ustawy o rozdawnictwie społecznym (pomoc kredyciarzom).
    Kataster jest tylko i wyłącznie narzędziem, które powinno uporządkować bałagan w
    nieruchomościach. Jeżeli ktoś aspiruje do właściciela "hektarów" to niech je
    uprawia a nie trzyma odłogiem.
    --
    obejrzyj bo warto:
    www.nbportal.pl/prezentacje/kreacja.html
    przeczytaj bo warto:
    wyborcza.pl/1,75248,6251875,Bauman__koniec_orgii.html
  • Gość: . IP: 192.16.134.* 15.04.09, 16:02
    Juz ci hamie mowielem ze nie tobie decydowac o tym co kto bedzie
    robil ze swoja ziemia. Jak ktos chce trzymac ziemie odlogiem nie
    twoj problem. Zajmij sie zarabianiem wlasnych pieniedzy kup se
    mieszkanie a nie utrudniaj zycie bogatszym.

    Klasyczny piesek rolnika z ciebie
  • Gość: Boso & Kaczo IP: *.natpool3.outside.ucf.edu 15.04.09, 22:19
    "." - czyli kolejny cham na forum... Skad sie tu
    bierze tyle ignorantow i zwyklych prostakow?
  • Gość: Roland IP: *.otp.pl 15.04.09, 14:02
    O o o. Ten pan ma rację. Komunizm pełną gębą. Ale jak znam życie z autopsji, to
    wszystko zabrać, ale nie dawać za free...
  • Gość: . IP: 192.16.134.* 15.04.09, 14:18
    Dawac za free to co jest wyprodukowane. Czyli nic , bo nikomu sie
    niechce pracowac jak wszystko zadarmo :D - tu doktryna marksa
    zatacza kolo .
  • Gość: pytam sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.09, 10:54
    O katokomuszek się wypowiedział. Chciałbyś aby komuna wróciła?? A
    może twoi kolesie z UB i SB mieliby sprawdzać te działki??
  • Gość: Roland IP: *.otp.pl 15.04.09, 13:59
    Rzucasz ogólniki. W jaki sposób uporządkuje? W taki, że ludzie będą się musieli
    pozbywać majątku trwałego? Kpisz sobie? To jest dopiero niesprawiedliwe, bo
    bogatsi zakupią domy za bezcen a ludzie muszą gdzieś mieszkać!
  • lava71 15.04.09, 14:05
    Chodzi o to aby każdy kupował ale tylko w celach mieszkaniowych bądź pod rozwój
    działalności.
    Jakie domy? za jaki bezcen? Możesz określić co to znaczy bogactwo i ile powinna
    nieruchomość kosztować? Natomiast aż w oczy kole fakt, ze na terenie miast jak i
    na obrzeżach stoi masa niewykorzystanych gruntów "czekając na koniunkturę".
    Uwolnienie tych gruntów sprawi, że właśnie ludzi będą mieli gdzie mieszkać bo
    koszt budowy mkw mieszkania drastycznie spadnie. Rozumiesz czy tylko tak się
    nabijasz?

    --
    obejrzyj bo warto:
    www.nbportal.pl/prezentacje/kreacja.html
    przeczytaj bo warto:
    wyborcza.pl/1,75248,6251875,Bauman__koniec_orgii.html
  • Gość: Roland IP: *.otp.pl 15.04.09, 14:12
    A dlaczego nie wolno mi kupić mieszkania? Albo innej nieruchomości na dowolny
    cel? Odpowiedz racjonalnie - dlaczego?
    Odpowiadając na wątpliwości - ludzie, których będzie stac na podatek odkupią od
    tej reszty, ale za bezcen, bo nagle podaż znacząco może przekroczyć popyt.
    Natomiast ci sami ludzie zaczną wynajmować mieszkania (na przykład) innym
    ludziom, bo tak już jest że mieszkać gdzieś trzeba. I tak, w zmonopolizowanym
    środowisku ceny najmu pójdą do góry, a ludzie których nie było stać na
    mieszkanie dalej nie będą mieć.
    Polska (i nie tylko) cierpi na bardzo poważny kryzys. Nie szanuje się własności.
    Polak nie ma możliwości obronić swojej własności wobec bandyctwa i represji
    rządzącej mafii. Tak już mamy - to jest część komuny. W myśl: Masz? Jesteś burżuj!
  • lava71 15.04.09, 14:25
    Oki, cofnijmy się w czasie o ... 7-8 lat? Po ile wtedy była ziemia? 1-10zł za
    mkw? I co ... skupowano ja tysiącami hektarów? Odpowiedz sobie na to pytanie.
    Wzrost ceny ziemi jest konsekwencją boomu w mieszkaniówce ... na zasadzie "i ja
    chcę na tym zarobić". Ludzie "nagle" dostrzegli, że ziemia to nie tylko gleba
    ale i super lokata pieniędzy. Media cały czas naganiały do kupna ... im więcej
    tym lepiej i najważniejsze na kredyt. Kręciło się to dopóki trwał wzrost cen, co
    miało trwać wiecznie i do samego nieba. Ci co wskoczyli do pociągu na początku
    "dorobili" się fortun ... jak na każdej spekulacji. Płaczą tylko obecni
    posiadacze albo Ci co to "czekali" i ostatecznie obudzili się z ręką w nocniku.
    To o czym tu piszę cały czas to sprawienie aby powrócić do stanu sprzed cieczki
    w nieruchomościach. Powrót do stanu gdzie nieruchomość pełni swoją podstawową
    rolę miejsca do mieszkania czy uprawy roli a nie lewaru do mnożenia pieniędzy.

    --
    obejrzyj bo warto:
    www.nbportal.pl/prezentacje/kreacja.html
    przeczytaj bo warto:
    wyborcza.pl/1,75248,6251875,Bauman__koniec_orgii.html
  • Gość: . IP: 192.16.134.* 15.04.09, 14:29
    Nie tobie dyktowac chamie do czego ziemia sluzy.
    A po drogie to czy kazda banke spekulacyjna chcesz zwalczac
    podatkujac aktywa na ktorym odbywa sie spekulacja?

    To mielibysmy juz wysokie podatki na tulipany ... - jesli wiesz
    wogle o czym mowie.

    Wez napisz chamie kim byl twoj dziad, Jakie mial wyksztalcenie, co
    robil ?
  • Gość: Roland IP: *.otp.pl 15.04.09, 14:34
    No dobrze, ale ci sami ludzie, którzy się chcieli dorobić, mogą popłynąć na tym
    . Podjęli ryzyko. Wielu wygrało.
    Ja np. uważam, że lokata w drugie (trze3cie) mieszkanie to świetna sprawa na
    emeryturę. Bo tą oficjalną nam ukradną nim się obejrzymy. Skoro ludzie
    dostrzegli potencjał, dlaczego nie mogą go użyć? Wiesz ile kosztuje spłacanie
    kredytów? Coś za coś...
    No i nie jest tak, że zaraz wszyscy się rzucili. Bo kupili tylko ci co mieli
    zdolność kredytową (czasem nie, ale ich czas zweryfikuje być może). I tak samo
    być może ceny spadną (nie sądzę). Ale do tego kataster nie jest potrzebny, bo to
    jest haracz (jak VAT; zresztą najwyższy w EU).
  • kretynofil 15.04.09, 14:41
    Dzieciaku, cos Ci sie popitolilo do reszty...

    > A dlaczego nie wolno mi kupić mieszkania? Albo innej nieruchomości na dowolny
    cel? Odpowiedz racjonalnie - dlaczego?

    Alez wolno, kto Ci zabrania? Rzecz w tym ze podatek, ktorym ta nieruchomosc
    bedzie oblozona bedzie zachecal Cie do wykorzystania tej nieruchomosci w jakis
    sposob - albo do zarabiania na niej, albo do jej sprzedazy.

    > Odpowiadając na wątpliwości - ludzie, których będzie stac na podatek odkupią
    od tej reszty, ale za bezcen, bo nagle podaż znacząco może przekroczyć popyt.

    Skretyniales do reszty. Po pierwsze, jak kogos nie stac na podatek to na
    mieszkanie tez go nie stac, bo podatek to tylko ulamek jego wartosci, no chyba
    ze rozmawiamy o 200% katastrze :)

    Po drugie, pierwsze lokum ma byc opodatkowane w minimalnym stopniu, kretynie.
    Skoro komus nie bedzie sie oplacalo trzymac mieszkania za 20% podatku, to
    myslisz ze ktos bedzie na tyle durny zeby placic za nie 100% podatku
    (demagogiczny bogacz, ktory kupi nie pierwsze, ale setne mieszkanie)? No chyba
    sie z wackiem na lby pozamieniales...

    > Natomiast ci sami ludzie zaczną wynajmować mieszkania (na przykład) innym
    ludziom, bo tak już jest że mieszkać gdzieś trzeba. I tak, w zmonopolizowanym
    środowisku ceny najmu pójdą do góry, a ludzie których nie było stać na
    mieszkanie dalej nie będą mieć.

    Oczywiscie. Znowu te same brednie - gdyby mieszkan brakowalo to by ich ceny
    rosly, a skoro nie brakuje to znaczy ze "jest gdzie mieszkac". A jak "jest gdzie
    mieszkac" to znaczy ze nie mozna podnosic czynszow bo ludzie sie wyprowadza tam
    gdzie jest taniej.

    Boze, nie moge uwierzyc w to, ze napisalem to juz kilkaset razy na tym forum i
    nadal musze to powtarzac...

    > Polska (i nie tylko) cierpi na bardzo poważny kryzys. Nie szanuje się własności.

    Oooo, akurat wlasnosc bardzo sie szanuje. Ludzi sie nie szanuje, drogie dziecie
    neostrady. Szkoda ze tego nie dostrzegasz...

    > Tak już mamy - to jest część komuny. W myśl: Masz? Jesteś burżuj!

    Och, bez przesady. Od dwudziestu lat lansowana jest feudalna doktryna "Nie masz?
    To wypie*dalaj, smieciu!" - i, jak widac, ma sie doskonale w umyslach mlodych
    gniewnych...

    --
    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: Roland IP: *.otp.pl 15.04.09, 14:48
    No widzisz jak ty nic nie rozumiesz. Piszesz o tym że mieszkań nie brakuje. Ale
    kto mówi o tym że to rynek wyreguluje ceny, jeśli będzie monopol/oligarchia?
    Pomijając, że mieszkań wciąż brakuje. Zwłaszcza w ośrodkach akademickich, ale
    nie tylko.
    A podatek/haracz będzie powodował właśnie to, że nie będę mógł kupić. Bo będę
    jeleniem do wystrzyżenia za frajerstwo. I pasożyty będą żerować na mnie!
    Podaj mi przykłady na szanowanie własności? Ukradli ci kiedyś samochód? Spróbuj
    zabić złodzieja to się przekonasz jak się szanuje własność...
  • mara571 15.04.09, 15:58
    mieszkan przez male m 40-50 mkw w Polsce nie brakuje. Sa to mieszkania dla osob
    samotnych albo mlodych par,dla ludzi ktorzy opuscili wies wposzkiwaniu pracy w
    miescie. W przyszlosci dla imigrantow, ktorzy sie beda w Polsce osiedlac,
    obojetnie czy tego chcemy czy nie. Pol biedy jak beda to Chinczycy. Gorzej jak
    uciekinierzy z Afryki.
    W Polsce brakuje mieszkan przez duze M. Dla klasy sredniej od 80 mkw dla rodziny
    z jednym dzieckiem, w malych domach z 6-8 lokatorami w klatce schodowej.
  • Gość: hans IP: 82.177.111.* 15.04.09, 11:31
    Jak mało z kim się zgadzam - regulacje prawne powinny być takie, aby
    nieopłacalne było kupowanie nieruchomości aby "stała i czekała"
  • old.european 15.04.09, 13:15
    lava71 napisał:

    > W Polsce natychmiast należy wprowadzić rozwiązania, które
    skutecznie zniechęcą
    > ludzi do spekulowania nieruchomościami.

    Komuno wroc, jestes piekna...
  • Gość: victor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.09, 13:19
    i porządek na polskim rynku nieruchomości, uwolnienie dziesiątków tysięcy
    mieszkań i tysięcy hektarów niewykorzystanych gruntów.
  • lava71 15.04.09, 13:42
    Niestety niektórzy wiedzą tylko tyle ile usłyszą w TV ... mimo, że zupełnie nie
    wiedzą o czym mowa.
    Kataster dla ciemnej masy to tylko jakiś tam kolejny podatek a więc zło. Polska
    niestety dalej będzie dziurą w centrum Europy z takim społeczeństwem.

    --
    obejrzyj bo warto:
    www.nbportal.pl/prezentacje/kreacja.html
    przeczytaj bo warto:
    wyborcza.pl/1,75248,6251875,Bauman__koniec_orgii.html
  • Gość: Roland IP: *.otp.pl 15.04.09, 13:56
    Co ty chrzanisz? To że inne kraje działają bardziej opresyjne niż Polska ma
    oznaczać, że jesteśmy gorsi? Odpowiedz na jedno proste pytanie: czemu ma służyć
    taki podatek?
  • Gość: Roland IP: *.otp.pl 15.04.09, 14:36
    Nie. To ty sugerujesz że Polska jest zacofana, bo nie wprowadziła jak w stadzie
    baranów kolejnego rozbójniczego podatku. Nie widzisz jaką komuną jest EU? Idee
    były szczytne... kiedyś. Nic z nich nie zostało. Wszędzie trzeba bulić jakieś
    opłaty. Zero wolnego rynku. Na szczęście juz krzywizną banana przestali się
    zajmować.
  • Gość: atx IP: *.ip.jarsat.pl 03.05.09, 16:05
    Polska jest cywilizacyjnie zacofana, między innymi dlatego, że tak łatwo się
    spekuluje gruntami. A podatek rzeczony ma zminimalizować ryzyko spekulacji
    nieruchomościami
  • Gość: Roland IP: *.otp.pl 15.04.09, 13:54
    Ona nie musi wracać. Jest tu od wielu lat i się umacnia...
  • Gość: Roland IP: *.otp.pl 15.04.09, 13:53
    Typowe komunistyczne podejście. Zajumać ludziom wszystko. Po co? Żeby dać
    pasożytom? Żeby ukraść? Własność jest (powinna być) święta. Jest już w Biblii.
    I proszę nie przytaczajcie więcej przykładów z takich komunistycznych krajów jak
    USA czy UE...
  • Gość: won IP: *.chello.pl 15.04.09, 14:12
    odp...ol się menelu od własności

    opodatkuj sobie mózg bo leży odłogiem
  • Gość: ~ IP: 80.48.2.* 15.04.09, 18:11
    a państwowej mafii wara od tego. masz zadatek na sumiennego urzędnika - niczym
    pijawka darłbyś z podatnika.

    ale to nie przejdzie, bo urzędnicza menda jest na utrzymaniu podatnika a ten nie
    zgodzi się na tak durny pomysł.

    wara od wolności i prawa własności.
  • Gość: OldBruno IP: *.aster.pl 15.04.09, 09:24
    "w ręce cudzoziemców trafiło w sumie 3,5 ha gruntów, z czego
    > ok. 384 ha to grunty rolne i leśne (rok wcześniej odpowiednio 6,9
    > tys. ha i 346 ha)."
  • Gość: WETERAN IP: *.adsl.hansenet.de 15.04.09, 09:37
    dziadostwo,biedote scigajaca sie z nedza,rosnace bezrobocie,zaklamane media
    itd,itp to do waszego kraju nawet na urlop sie nie przyjezdza.
    Bo i PO co.Wam tam wystarcza cuda Tuska,podwyzki i propaganda wyborczej.
  • Gość: goscie goscie IP: *.polfawar.com.pl 15.04.09, 09:51
    a tak się pchali w 39 dziwne zaiste
  • kretynofil 15.04.09, 10:15

    --
    Do dupy z takimi komentarzami.
  • Gość: atx IP: *.ip.jarsat.pl 03.05.09, 16:08
    wtedy chcieli sami wprowadzić kataster...
  • Gość: xnonorx IP: 10.202.58.* 15.04.09, 10:08
    Może chociaż będą chcieli pracować i płacić podatki w Polsce:)).
    2000 brutto.

  • Gość: rt IP: *.aster.pl 15.04.09, 10:26
    Pragną bardzo
  • Gość: xxx IP: *.dublin.corp.yahoo.com 15.04.09, 10:42
    i znowy marek wilko i jego sponsorowane artykuly , a mieszkania tymczasem
    tanieja i tanieja
  • Gość: MAXX IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.09, 10:54
    Jeszcze jedna jego zaleta ( patrząc ze strony państwa) -na dziś panstwo ma OGROMNE problemy ze ściągnięciem podatków dochodowych ,aparat skarbowy jest w tym względzie po prostu niewydolny ....podatek "własnosciowy" (a takim jest kataster) jest bardzo prosty w egzekucji -domu czy mieszkania nie schowasz ....
  • Gość: aniam IP: *.autocom.pl 15.04.09, 10:59
    więc jakieś szachrajstwo
  • Gość: lolek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.09, 14:39
    Ona jest taka Niemka jak ja sardynka.
  • Gość: Henryk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.09, 11:02
    Zagranica rzuciła się na polskie mieszkania

    Te same dane a tytuł i komentarz w Pulsie Biznesu zupełnie inny.
    Jak to się dzieje???? Który dziennikarz pisze o faktach a nie
    dorabia swoje interesowne konecpecje???
  • Gość: victor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.09, 11:42
    Od 1,5% w 2010 r. do 3 % w 2013 r. wartości nieruchomości rocznie. W przypadku
    pierwszego mieszkania lub domu zniżki do 80 % . Początkowo miał być wprowadzony
    w 2012 r. ale w związku z kryzysem i pustką w Skarbie Państwa, prace zostały
    przyśpieszone. Pierwsze informacje będą podane na przełomie czerwca/lipca 2009
    czyli w momencie modyfikacji budżetu.
  • Gość: hihi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.09, 13:09
    Pierwsze informacje o nowym podatku na przełomie czerwca/lipca 2009,
    pierwsze demonstracje i zamieszki w I połowie 2010 roku.
  • Gość: victor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.09, 13:17
    nieruchomości (i to znaczne) czyli po prostu ich urealnienie.
  • Gość: MichalM IP: *.is.net.pl 15.04.09, 13:51
    Np ojciec ktory zaciagnal kredyt na drugie mieszkanie bo tak sobie myslal za 20
    lat bedzie juz splacone i da je dzieciom jako posag zeby nie musialy sie
    stresowac, zasadzie moglby kupowac zloto ale o przeciez tlko metal, diamenty -
    kamyki swiecace, bank nie daje gwarancji ze nie stracisz kasy, a tu bach
    kataster od 20 tys raty trzeba doliczyc 8 tys katastru. Mozna sie zdenerwowac
    prawda ????
  • lava71 15.04.09, 14:00
    Idąc Twoim tokiem rozumowania to:
    1. należy się zadłużać (płacić za coś 2-3x więcej niż jest warte).
    2. 2/3 lokali powinna stać odłogiem i czekać aż dzieci dorosną.
    Jest to typowe podejście konsumpcyjne wykreowane przez banki gdzie życie bez
    kredytu jest niemożliwe,
    Taki ojciec jeżeli jest mądry to da dobre wykształcenie dzieciom aby te mogły
    stanowić same o sobie. Założenie, że dziecko będzie chciało mieszkać tam gdzie
    mu rodzic wyznaczy jest po prostu niedorzeczne.

    --
    obejrzyj bo warto:
    www.nbportal.pl/prezentacje/kreacja.html
    przeczytaj bo warto:
    wyborcza.pl/1,75248,6251875,Bauman__koniec_orgii.html
  • Gość: MichalM IP: *.is.net.pl 15.04.09, 14:08
    W kapitalizmie nie ma:
    1) slowa SPEKULACJA - jest handel kupuj tanio sprzedaj drogo, dotyczy sie to
    wszystkiego od samochodow przez PRACE od MIESZKAN.
    2) chorej ceny - jest cena czyli punk rownowagi miedzy popytem a podaza
    3) nie ma placenia 2-3x razy wiecej niz jest warte, warte jest tyle ile placisz.
    Wszystkie te pojecia istnieja natomiast w komunizmie za pierwsze mozna bylo
    nawet zostac powieszonym
  • Gość: Michal IP: *.is.net.pl 15.04.09, 17:11

    Za mieszkanie placisz dokladnie tyle ile wynosi jego cena jezeli cena
    transakcyjna to milion to nie jest tak ze jest warte 500 tys. a ty placisz 2x
    wiecej niz jest warte wartosc wynosi milion koniec kropka. Jezeli jeszcze nie
    kumasz to moze prosciej, koszt namalowania przecietnego obrazu Rembranta to
    100pln płótno 100pln farby 500pln rama i moze gosc po ASP 500pln wiec jest warty
    taki obraz 1200pln czy aby napewno jest tyle wart, a moze jest wart 10 mln bo za
    tyle go kupiono.
    A jezeli chodzi o odsetki to sam sie ze swojej glupoty wysmiewasz, odsetki drogi
    misiu sa kosztem pieniadza nie placisz za mieszkanie tylko za pieniadz. Chcesz
    mieszkanie nie masz pieniedzy wiec musisz je kupic sa takim samym towarem jak
    ziemniaki, chcesz ziemniaki kupujesz ziemniaka 0,99 pln/kg. Chcesz 500tys
    kupujesz 500 tys za 5-8% na rok ot i tyle. Do was socjalistow nie moga dotrzec
    tak proste rzeczy ze Praca Pieniedz to tez towary posiadajace swoja cene, ze nie
    ma dobr MATERIALNYCH pierwszej potrzeeby ktore powinno zapewnic panstwo takich
    jak mieszkanie czy wyzywienie, panstwo ma zapewnic tylko jedna NIEMATERIALNA
    potrzebe BEZPIECZENSTWO i po trzecie czy wy naprawde jestescie tak tepi ze
    uwazace ze nasza "klasa" polityczna pokroju Tusk Kaczyński Palikot i caly poczet
    innych blaznow wyda wasze pieniadze lepiej niz wy sami?
  • Gość: Boso & Kaczo IP: *.natpool3.outside.ucf.edu 15.04.09, 22:30
    "W kapitalizmie nie ma:
    1) slowa SPEKULACJA -"
    ---------------------------------------------------------------------
    Nie jest to prawda, szanowny ignorancie - w kapitalizmie bowiem
    slowo "spekulacja" istnieje i od dosyc dawna funkcjonuje!

    P.S. Wedlug "Wikipedia":
    "In finance, SPECULATION is a financial action that does not promise
    safety of the initial investment along with the return on the
    principal sum.[1] Speculation typically involves the lending of
    money or the purchase of assets, equity or debt but in a manner that
    has not been given thorough analysis or is deemed to have low margin
    of safety or a significant risk of the loss of the principal
    investment. The term, "speculation," which is formally defined as
    above in Graham and Dodd's 1934 text, Security Analysis, contrasts
    with the term "investment," which is an financial operation that,
    upon thorough analysis, promises safety of principal and a
    satisfactory return.[2]

    In a financial context, the terms "speculation" and "investment" are
    actually quite specific. For instance, although the
    word "investment" is typically used, in a general sense, to mean any
    act of placing money in a financial vehicle with the intent of
    producing returns over a period of time, most ventured money—
    including funds placed in world's stock markets—is actually not
    investment, but speculation."
  • Gość: BB IP: *.cergia.pl 15.04.09, 14:12
    Niedorzeczne jest zabieranie czyjejś własności, a to do tego się sprowadza. Ktoś
    ciężko na coś zapracował i teraz w imię równości chce mu się to coś zabrać. TO
    JEST SPRAWIEDLIWE?

    Pewnie inne miał byś poglądy jak byś kiedyś na coś ciężko zapracował a później
    państwo by to Ci zabrało.

    Mojej rodzinie już raz zabrali w 45 w imię równości

    To jest zwykła nacjonalizacja. Bo w tym momencie z właścicieli staniemy się
    najemcami gruntów państwowych.
  • Gość: victor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.09, 14:15
    Nikt nikomu nic nie zabiera!!! Przy pierwszej nieruchomości (dom czy mieszkanie)
    katastrat będzie symboliczny.
  • Gość: BB IP: *.cergia.pl 15.04.09, 14:18
    Teoretycznie nie.
    Sztuką jest umiejętność czytania między wierszami.

    W 1945 komuniści też nikomu nie zabierali tylko dzielili każdemu według potrzeb

  • lava71 15.04.09, 14:58
    Wybacz ale porównywanie tego co było w 45 do dzisiaj jest nieporozumieniem.
    Tamto to była zwykła kradzież a dzisiaj będziesz mógł spokojnie spieniężyć swoje
    dobra.
    Sam fakt, że musiałem Ci to napisać oznacza jak niemerytoryczna staje się dyskusja.
    --
    obejrzyj bo warto:
    www.nbportal.pl/prezentacje/kreacja.html
    przeczytaj bo warto:
    wyborcza.pl/1,75248,6251875,Bauman__koniec_orgii.html
  • Gość: BB IP: *.cergia.pl 15.04.09, 15:07
    spieniężyć za 50 % ceny którą zapłaciłem? Jak to nazwiesz?
  • lava71 15.04.09, 15:11
    Rozumiem, że chciałbyś spieniężyć za 300% prawda? Ci co "wchodzili" w opcje tez
    tylko jeden wariant przewidywali.
    Bańka na nieruchomościach już pękła. Jeżeli miałeś szczęście to kupiłeś przed
    2007 to co się działo potem to już historia. Ludzie jeszcze myślą, ze ziemia to
    super lokata i dzięki temu mamy marazm.

    --
    obejrzyj bo warto:
    www.nbportal.pl/prezentacje/kreacja.html
    przeczytaj bo warto:
    wyborcza.pl/1,75248,6251875,Bauman__koniec_orgii.html
  • Gość: BB IP: *.cergia.pl 15.04.09, 15:17
    Nie.
    Chcę żeby było stabilnie
    Chce aby przedsiębiorczy ludzie w tym kraju, którzy zrobią biznesplan inwestują
    rozwijając ten kraj, mogli spać spokojnie że 2 lata po zakończeniu inwestycji
    wszystkie obliczenia idą w łeb bo zmienia się reguły gry.

    (gwarantuje Tobie, gdybyś był przedsiębiorcą byś myślał inaczej, a sądząc po
    Twoich wypowiedziach reprezentujesz sferę budżetową, dlatego też rozumiem że
    reprezentujesz interes grupy społecznej do której należysz. Ale to my
    przedsiębiorcy sponsorujemy Was)
  • lava71 15.04.09, 15:29
    Stabilizacja ... wreszcie słowo, które nas łączy.
    Tylko, że najpierw trzeba powrócić do stanu tej stabilności po okresie
    niekontrolowanych wzrostów.
    Zarówno spadki jak i wzrosty są złe dla przedsiębiorców. Wzrosty rozgrzewają
    koniunkturę prowadząc do przeszacowania planów rozwojowych i przeinwestowywania.
    Spadki do bankructw. Aż się nasuwa pytanie komu na tym zależy?

    --
    obejrzyj bo warto:
    www.nbportal.pl/prezentacje/kreacja.html
    przeczytaj bo warto:
    wyborcza.pl/1,75248,6251875,Bauman__koniec_orgii.html
  • Gość: BB IP: *.cergia.pl 15.04.09, 15:38
    Generalnie reprezentujemy dwa odmienne światopoglądy:

    Ty jesteś za własnością kolektywną, śliną sferą budżetową, ograniczeniem prawa
    własności sponsorowaniem osób którzy nie chcą pracować pieniędzmi osób którzy chcą.

    Ja jestem zwolennikiem wolności i umiarkowanego interwencjonizmu państwowego, a
    przede wszystkim bezwzględnego prawa własności.

    Dlatego nie przekonamy się na wzajem, bo nie wieże że jakaś dyskusja na
    dziadowskim forum może zmienić spojrzenie na świat. Dlatego można zakończyć tą
    dyskusję. Z całym szacunkiem ale mam nadzieje że ludzie o Twoich poglądach nigdy
    nie zdobędą realnej władzy.
    Pozdrawiam
  • lava71 15.04.09, 21:35
    Zupełnie nie zrozumiałeś tego o czym pisałem. Jestem za wolnością ale nie za
    dziką samowolą, która rujnuje kraj. Państwo to organizacja społeczna, która czy
    tego chcemy czy nie będzie posiadać pewną strukturę i wymagać "pewnych" podatków.
    Jestem za tym aby podatki te były jak najniższe ... a te które są służyły
    wszystkim a nie tylko wybranej grupie społecznej.
    Ty jesteś zwolennikiem dorabiania się na wszystkim co tylko można napompować. Ja
    uważam, że pewne strefy trzeba osłaniać przed taką właśnie eksploatacją bo
    prowadzi to do niszczenia całych lokalnych społeczności .. czy też państw.
    Też uważam, że ludzie o Twoich poglądach nie powinni dochodzić do władzy ... a
    niestety od czasu do czasu to im się udaje. To dlatego KNF nic przez ostatnie
    lata nie robił a RPP w sumie robiła wszystko aby banki dokonały spustoszenia w
    polskim społeczeństwie.

    --
    obejrzyj bo warto:
    www.nbportal.pl/prezentacje/kreacja.html
    przeczytaj bo warto:
    wyborcza.pl/1,75248,6251875,Bauman__koniec_orgii.html
  • dzondzon 15.04.09, 17:19
    Też jestem przedsiębiorcą i jestem za podatkiem katastralnym dla drugiego
    mieszkania/domu i działki budowlanej, na której nie ruszyła budowa od roku.

    To uzdrowi rynek nieruchomości i pozwoli się rozwijać osobą, które nie miały
    tzw. "dobrego startu". Sytuacja w której inwestor trzyma bezproduktywnie ziemię
    z nadzieją na wzrost jej wartości jest patologiczna. Taka ziemia powinna być w
    zasięgu zdolnych przedsiębiorczych ludzi, którzy na tej ziemi zarabiać i zasilać
    kasę państwa.

  • Gość: Boso & Kaczo IP: *.natpool3.outside.ucf.edu 15.04.09, 22:51
    "Nie. Chcę żeby było stabilnie..."

    "Stabilnie" to nigdzie nie bylo i nie jest, nawet i w wielkim
    i bogatym USA!
  • Gość: RPG IP: *.bialystok.vectranet.pl 15.04.09, 15:58
    z lat 2007÷2008 były oderwane od rzeczywistości. I tak jak niedawno jeden z
    ekonomistów powiedział, że do tych poziomów już nie powrócą.
  • Gość: rrr IP: *.ip.jarsat.pl 03.05.09, 19:21
    kupiłeś mieszkanie pod "lokate" lub "inwestycje"?
  • Gość: BB IP: *.cergia.pl 15.04.09, 14:07
    Osoby (nie tylko fizyczne) które kupowały nieruchomości na kredyt, nagle stracą
    zabezpieczenia tych kredytów. A banki zażądają uzupełniania zabezpieczeń, co
    spowoduje fale bankructw.

    Nie wspomnę o zwijaniu interesów z Polski do bardziej liberalnych
    (paradoksalnie) krajów, takich jak Chiny, a co za tym idzie ubożenie kraju i
    wzrost bezrobocia.

    To może być źródłem zamieszek.

    I proszę. Nie porównujecie sytuacji Polski do Francji, Niemiec itp.
    Polskę można porównywać do Ukrainy, Białorusi, Czech, Węgier itp.

  • Gość: victor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.09, 14:13
    nikt nie będzie tęsknił.
  • Gość: BB IP: *.cergia.pl 15.04.09, 14:14
    Jeszcze za nimi zatęsknisz. Uwierz
  • Gość: arek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.09, 11:43
    że wykupią nas Niemcy
  • zdr1 15.04.09, 11:49
    Jak to nie chca? Co znaczy nie chca?
    Oni tylko czekaja na lepszy interes!
  • polonski 15.04.09, 11:52
    Nikt z zagranicy nie zarobi na " malym biznesie" w Polsce.
    To sa mity a ludzie ( w wiekszosci Polacy mieszkajacy poza Polska) kieruja sie
    sentymentami i "inwestuja" w to czy tamto tracac ciezko zarobione pieniadze. A
    swoich znajomych tez oklamuja azeby nie wygladac na frajera.

    Jedyne co sie oplaca w Polsce w malym biznesie to "pranie" pieniedzy. W tych
    przypadkach ludzie straca mniej niz w swoim miejscu zamieszkania, gdzie podatki
    maga byc bardzo "dotkliwe" hrrr.hrr.

    A propo frau trawny liczy straty i zyje nadzieja, ze to sprzeda kiedys niemcom
    za "marki" hrrr.. hrrr. kaput.

    Nie tylko ona, ale takze moj znajomy z forum "art.dortmund" kupil "kawal" ziemi
    w Polsce i czeka na "lepsze" a moze i niemieckie czasy (chociaz nie posadzam go
    o to drugie bo dobry z niego "nasz" polski folksdojcz).
  • art.usa 15.04.09, 12:28
    polonski napisał:

    > Nikt z zagranicy nie zarobi na " malym biznesie" w Polsce.
    > To sa mity a ludzie ( w wiekszosci Polacy mieszkajacy poza Polska)
    kieruja sie
    > sentymentami i "inwestuja" w to czy tamto tracac ciezko zarobione
    pieniadze.

    (Ok. tak jest. (Ty zarazo niedobra))

    A
    > swoich znajomych tez oklamuja azeby nie wygladac na frajera.
    >
    > Jedyne co sie oplaca w Polsce w malym biznesie to "pranie"
    pieniedzy.

    (Tu masz tez racje)

    W tych
    > przypadkach ludzie straca mniej niz w swoim miejscu zamieszkania,
    gdzie podatki
    > maga byc bardzo "dotkliwe" hrrr.hrr.

    (Owieczki w suchym, czyli w Polsce, alez mi sucho?.
    >
    > A propo frau trawny liczy straty i zyje nadzieja, ze to sprzeda
    kiedys niemcom
    > za "marki" hrrr.. hrrr. kaput.
    (Niemcy interesują się działkami na Południu Europy, gdzie i zawsze
    świeci Słonce, a nie w krainie deszczowców czyli w Polsce.
    A za Marki, to nikomu nie sprzedasz, bo Marki to w Europie nikt już
    nie ma. Mam trochę dolara zakopanego w wecku w ogrodku,
    a jak patrze na kurs, to ide do ogrodu pęcherz oproznic.)

    > Nie tylko ona, ale takze moj znajomy z forum "art.dortmund"
    kupil "kawal" ziem
    > i
    > w Polsce i czeka na "lepsze" a moze i niemieckie czasy (?.)

    (A to twa stara choroba mózgu, gdzie cierpisz zarazo niedobra)
    (chociaz nie posadzam go > o to drugie bo dobry z niego "nasz"
    polski folksdojcz).

    Nic ci nie zycze, tylko ten wirus zoladka, ktory baba przywlokla,
    i co mnie od tygodnia przesladuje, ty Niemcu po matce, czyli
    folksdeutczu na wygnaniu.


    --
    Warnig! Kiedy milosc zmienia się w nienawiść?.
    Rozwód jest ok. Ale te Alimenty, to wielka przesada.
  • Gość: patriota IP: 149.156.26.* 15.04.09, 12:00
    coś nie tak w tym artykule. jak można sprzedać czegoś dwa razy więcej ...jak
    się czegoś nie ma szczególnie:). Gdy kupili 3,2 tys to max mogli tyle sprzedać:)
  • Gość: mietek IP: 62.60.98.* 15.04.09, 12:03
    Nie mowi sie o prawdzie i nie wiem dlaczego; najwiecej mieszkan
    kupowali (tez budowali) inwestorzy z IZRAELA. Ale o tym cisza.
  • soulworm 15.04.09, 13:38

    --
    aesthetiks ov decay | www.newnihilism.com
  • Gość: er IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.04.09, 12:05
    "Cudzoziemcy nie szaleją za naszą ziemią ... "

    ... to durne gadanie.

    Do roku 2016 cudzoziemcy w ogole nie moga kupowac gruntow rolnych w
    Polsce, chyba ze sie tam osiedla i beda ta ziemie uprawiac (w
    wyjatkowych sytuacjach mozna sie zwrocic do ministerstwa rolnictwa o
    specjalne zewolenie - ale to bardzo skomplikowana procedura majaca
    odstraszyc potencjalnych kupcow)

    Obcokrajowcy moga na razie kupowac wylacznie grunty przeznaczone pod
    zabudowe oraz same zabudowania.
  • Gość: goll IP: 194.181.189.* 15.04.09, 12:12
    Może to i lepiej, że obcokrajowcy nie wykupują na ptęgę naszych
    nieruchomości. Nie dostarczają w ten sposób argumentów tępym
    populistom z widomych ugrupowań politycznych...
    ------------
    www.Bezposrednie.com - bezpośrednie oferty nieruchomości!
  • Gość: bt IP: 80.51.192.* 15.04.09, 13:06
    ch czyli de facto bedzie to podatek regionalny a nie zrzuta do
    warszawskiej studni na towarzyszy
  • Gość: . IP: 192.16.134.* 15.04.09, 16:44
    pit, cit, vat, akcyza od vodki, akcyza od paliw, podatek
    ekologiczny, akcyzna na gaz, akcyza na prad itp itp....


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka