Taaakk... Jeżeli mąż zarabia 20 tysięcy, a żona załatwiła sobie
fikcyjne zwolnienie z pracy, żeby zająć się dzieckiem, to są po
prostu w tragicznej sytuacji... Ludzie, którzy rzeczywiście są w
potrzebie, nie dostają kredytów mieszkaniowych.
Ciekawe, ilu sqsynów z sejmu i rządu wzięło kredyty na zakup
mieszkań za nasze pieniądze (przecież swoich nie mają - ich pensje
to nasze podatki; kradną nam po 20 tysięcy miesięcznie, w tym roku o
1400 PLN więcej niż w poprzednim), a teraz chce nam ukraść jeszcze
więcej, bo świnia to świnia, żre dopóki nie wyrzyga, a jak wyrzyga,
to dalej żre.
A może po prostu dostali "premie za wydajność" od bankierów i
deweloperów?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.