to nie bajki...
cos takiego jest mozliwe.
Trzeba sie na tym znac i pilnowac
. Nie polecil bym tego komus kto zaczyna przygode z KK, ale dla
doswiadczonych posiadaczy kart, czemu nie?
Nazywa sie to stoozing
i wiecej
mozecie o tym poczytac klikajac na link, tylko po angielsku
Wszystko co trzeba zrobic to znalesc bank, ktory oferuje KK z:
-0% na transfer pieniedzy (nie placisz nic za przelanie pieniedzy z
KK na konto np.: oszczednosciowe lub lokate) -jak najdluzszy okres
bez odsetkowy.
Wybor banku z ktorego chcesz wziasc KK musi byc dokladnie
przeanalizowany i wszystko musisz miec skalkulowane, bo przy
nieprzemyslanym posunieciu moze sie okazac,ze to gra nie warta
swieczki.
Podsumowujac, slyszalem rozne zeczy na temat KK, napewno trzeba
sprobowac samemu przed osadzeniem czy warto, czy nie. Przyznam
jednak, ze jeszcze nie przeczytalem nigdy i nigdzie mocnego
uzasadnienie, ktore posunelo by mnie do zastanowienia sie czy warto
miec czy nie...
Tata zawsze uczyl jak daj to sie bierze, problem tylko, ze trzeba
wiedziec kiedy oddac.
Zycze wszystkim powodzenia z KK.