Nie wiem skad sie wzielo przekonanie, ze posiadanie karty kredytowej
swiadczy o wiarygodnosci finansowej posiadacza. Przy tak malych
budzetach jakimi sa nasze budzety domowe posiadanie dlugow to
porazka! Bo karta kredytowa to nic innego jak dlug, ktory trzeba
kazdego miesiaca splacac. A co sie stanie gdy zabraknie pieniedzy na
splate? Nie wiem czy polskie banki oferuja ubezpieczenie od utraty
pracy czy choroby?
W latach 90 Banque de Françe byl zmuszony do wprowadzenia
specjalnego programu pozwalajacego uzytkownikom kart kredytowych na
wyjscie z dlugow.
Karta bankowa o debecie natychmiastowym posluguje sie od 25 lat i
nie zaluje. A ze jestem dobra klientka i moj bank ma do mnie
zaufanie, to w razie nieprzewidzianych wydatkow mam na biezacym
koncie prawo do debetu w wysokosci 3 tys euro. Mysle, ze to starczy
na naprawe zepsutego auta i kupno nowej pralki jesli to konieczne.
Na dodatek miesieczne koszty sa smiesznie male: 1000 euro debetu -
5 euro kosztow. Wiem to z teorii, bo na dobra sprawe uzylam tego
rozwiazania jeden raz jakies 15 lat temu.
Inna bzdura to ponizsze twierdzenie, ze:
"Karta kredytowa może być gwarancją twojej finansowej wiarygodności.
Zwłaszcza na Zachodzie, gdzie plastikowy pieniądz jest znacznie
popularniejszy niż u nas. W wielu miejscach np. nie wynajmiesz
samochodu, płacąc gotówką. Sprzedawca zażąda karty. Choćby dlatego,
żeby się przekonać, czy jakiś bank ci zaufał. Jeśli masz w kieszeni
kartę, to znaczy, że jesteś wiarygodnym partnerem."
Jesli tak, to Francja lezy na jakims innym Zachodzie, bo tam - choc
kart kredytowych w uzyciu jest duzo - bardziej sobie cenia klienta z
debetowa karta bankowa.
Odnosze wrazenie, ze ten artyluk sponsoryzowaly wszystkie banki
razem wziete. Ciekawe czy autorowi oplacilo sie?
--
www.etvoici.bloog.pl/
photomar.over-blog.com/
La bêtise humaine est la seule chose qui donne une idée de l'infini.
(Ludzka glupota jest jedyna rzecza oddajaca idee nieskonczonosci)
[Ernest Renan]