Komentarze do artykułu
Karciane sztuczki - krótki kurs
Karta kredytowa to fantastyczny wynalazek. Nie ma lepszego sposobu, żeby płacić za zakupy cudzymi pieniędzmi. I to bez żadnych odsetek! Niestety, ten niewinny kawałek plastiku może być też zabójczą miną w twoim portfelu.
Re: Dlaczego NIE kupować kartami / inwigilacja
Autor:
Gość: ciekawy
IP: 84.38.27.*
05.09.09, 15:24
Czytam posty ludzi, którzy wychwalają kk i pusty śmiech mnie ogarnia.
Większość pisze, że kk jest narzędziem dla ludzi, którzy potrafią z głową zarządać swoimi finanasami.
Kochani, gdybyście rzeczywiście potrafili zarządać finansami to pierwszą decyzją byłoby oddanie wszystkich kk do banku...
Ale po kolei
Artykuł jest niewątpliwie sponsorowany (pomijam tu hipotezę, że dziennikarz jest skończonym idiotą).
Może autor nie dostał działki od banku, ale gazeta na pewno mu zapłaciła za robotę, którą za niego wykonał jakiś zmyślny marketingowiec bankowy.
Arytkuł jest kompletnie jednostronny - autor nie napisał skąd wynikają zyski banków (pułapka zadłużenia).
Bez większego problemu można znaleźć w prasie szczególnie z USA artykuły na temat lichwirskiego mechanizmu dzialania kk.
Zadajcie sobie hipotetyczne pytanie:
Jesteście pilotami samolotu i musicie wystartować - macie do wyboru dwa pasy.
Pierwszy jest niezbyt długi i dość nierówny, ale kończy się płaskim zaoranym polem ciągnącym się po horyzont. Drugi pas jest długi płaski idealny prawie, ale jest zakończony polem minowym.
Pytanie: z którego pasa wolelibyści wystartować?
Większość ludzi doskonale zna zagrożenia związane z kk.
Ale trzeba tu podkreślić, że te zagrożenia to główny źródło dochodu z kk.
Banki nie zarabiają na prowizjach, abonamentach, tylko na niewypłacalnych dłużnikach!
Same prowizje i abonamenty nie zrekompensowałyby bankowi straty na krótkoterminowych kredytach konsumpcyjnych!
Statystycznie rzecz ujmując kk jest cholernie droga.
Wielu ludzi twierdzi, że radzi sobie z obsłgą zadłużnia na kk, ale funkcjonyją w normalnych okolicznościach.
Czy dadzą radę gdy ktoś w rodzinie straci pracę, albo zachoruje?
Czy sytuacji ogromnego obciązenia z innych stron zycia nie zdecyduje się na odłożenie tymczasoswo problemów finansowych poprzez zadłużenie na karcie.
Jesteście pewni, że wiecie jak się w takiej chwili zachowacie?
Ja nie jestem...
Co do korzyści płynących z korzystania z kk - jedynym plusem jest możliwość kupienia biltow lotniczych, rezerwacji hotelu, czy robienie zakupów w necie.
To jest jedyna korzyść "warta świeczki", choć większość da się załatwić specjalnymi kartami debetowymi.
Jeżeli ktoś ma taką bezabonamentową kk i używa jej tylko do tego celu to zgoda.
Inne argumenty za korzystaniem z kk są po prostu śmieszne:
i) limit paru tysięcy - tu się strasznie ubawiłem - jeżeli ktoś deklaruje, że umie posługiwać się finansami i jednocześnie nie jest w stanie zaooszczędzić tych 5-10 tys buforu finansowego to wiarygodniść jego deklaracji jest w moich oczach średnia.
Co ważniejsze osoby takie nie stać na kk (jak ktoś już wcześniej zauważył kk to narzędzie dla ludzi rozsądnie sytuowanych)
ii) zarabianie na bezkosztowym obrocie pieniędzmi z limitu kk.
Już parę osób policzyło, że ten zysk nie przekroczy 50 pln w skali roku.
Tak wam zależy na 50 pln? OK nie będę się z was wyśmiewał - oszczędność to dobra cecha.
Mam dla was kilka propozycji zaoszczędzenia 50pln w skali roku:
- raz w tygodniu odmówcie sobie batonika/ciastka/kawy, które zwykle jecie w pracy
- kupujcie wodę mineralną w 5l butelkach i dokupcie bidon. Zamiast przepłacać z 0,5l butelki kupujci opakaowania zbiorcze, najlepiej w dyskoncie.
- raz w roku zrezygnujcie z jedzenia na mieście/wyjścia do kina
- jest konto w wbk, gdzie bank dzieli się prowizją za tranzakcje kartą debetową (oddaje 1%). Przy założeniu, że przez wasz ror przepływa miesięcznie 3000pln i że 50% z tej kasy wydajecie kartą to roczny zysk wyniesie ok 150pln!!!
Bez pułapki zadłużenia, bez kombinowania, bez wysiłku...
Reasumując.
Kk to narzędzie, którego bezpiecznie mogą urzywać tylko ludzie dobrze sytuowani, którym z kolei nie jest ona do niczego potrzebna (przepraszam - bilety, zakupy w necie i rezerwacje).
Powiecie to bez sensu - po co w takim razie są kk?
Historycznie - (przed czasem netu i transferu elektronicznego) kk była wygodnym narzędziem dla bogatych, żeby nie musieć nosić przy sobie gotówki.
Teraz jest narzędziem do dojenia biedoty i ludzi w tarapatach.
Każdy kto myśli, że kk dodaje mu splendoru jest zwykłym ignorantem.
Przepraszam za przydługi wpis, ale chciałe się solidnie odnieść do argumentów obu stron dyskusji