Dodaj do ulubionych

Inwazja biedronek na zachodnie wybrzeże

24.07.09, 00:13
Panie Profesorze Niesiołowski!
Larum grają! Inwazja!
Biedronki na plażach!
A ty się nie ruszasz!
Blogów nie piszesz!
Przemówień nie wygłaszasz!
Edytor zaawansowany
  • Gość: Alergolog IP: *.acn.waw.pl 24.07.09, 00:43
    Albo Pan redaktor nie rozmawiał z żadnym lekarzem, albo nie zrozumiał o czym ten
    lekarz z nim rozmawiał, albo Koleżanka urodziwa niezwykle i na piękne oczy
    specjalizację zrobiła, względnie nie w formie. Antybiotyk na alergię? To już
    lepiej setę i hydrokortyzon. Przynajmniej podziała.
    Jak złamanie/zawał/alergia/afektywna dwubiegunowa/łysienie poważniejsze to może
    jakieś antybiotyki? A może, kurna, lewatywa?

    PS Mam szczerą nadzieję, że to adept trudnej sztuki dziennikarskiej tą terapią
    sypnął.
  • maxymus1 24.07.09, 01:24
    I tu się z Panem arelgologiem, zgadzam, hydrokortyzon, przede
    wszystkim, są tam jeszcze takie inne, ale we łbach im nie trzeba
    zawracać, przede wszystkim hydrokortyzon skuteczny, ale dobrze Pan
    zauważył, że seta, a może i dwie, były by bardzej skuteczne, a
    raczej na pewno, o ile, jeżeli oczywiście delikwent nie jest
    uczulony na alkochol, ale to mało prawdopodobny przypadek w Polsce,
    i w ogóle w narodach Słowiańskich, bardziej odpornych, i
    potęgujących tę odporność, wprost proporcjonalnie z przemieszczaniem
    się na wschód Europy, pozdrawiam arelgologa, dobra opinia.
  • everettdasherbreed 24.07.09, 04:29
    A jeśli użądlenie owada spowoduje infekcję bakteryjną? To chyba nie jest wykluczone?
  • maxymus1 24.07.09, 05:00
    everettdasherbreed napisał:

    > A jeśli użądlenie owada spowoduje infekcję bakteryjną? To chyba
    nie jest wykluc
    > zone?

    Jeżel bakteryjną, to masz rację, nie tylko że nie wykluczone, ale
    wskazane wręcz, ale kto to wie jaką infekcję? Tak to maona by jeść
    antybiotyki garściami, co raczej nie obojętne, chodziło mi o
    normalne odczulenie, ale uwaga słuszna.
  • pensioner63 24.07.09, 10:46
    everettdasherbreed napisał:
    > A jeśli użądlenie owada spowoduje infekcję bakteryjną?

    To gdy komar człowieka ugryzie to też brać antybiotyk? A komary przenoszą
    choroby. Na świecie umiera na nie rocznie około 2 mln ludzi. Najwięcej na
    malarię, ale trochę na gorączkę nilową itd. Dla ścisłości dodam, że ani malarii
    ani gorączki nilowej antybiotyki nie leczą. Podobnie jak nie leczą alergii.
  • Gość: df IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.09, 10:48
    > To gdy komar człowieka ugryzie to też brać antybiotyk?
    Czytanie ze zrozumieniem boli? Chyba tak, bo w artykule była mowa o ciężkich przypadkach.
  • Gość: x IP: 94.124.17.* 24.07.09, 13:20
    niby przeczytałaś/aś ze zrozumieniem? Ciężki przypadek alergii po pokąsaniu w jakiś sposób jest podatny na antybiotyki?

    (Co innego, gdyby w wyniku pokąsania wdarłasię infekcja, to się zdarza.)
  • Gość: df IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.09, 16:15
    Tam jest napisane o "cięzkich przypadkach" a nie "ciężkich przypadkach alergii".
  • Gość: Maxim IP: *.icpnet.pl 26.07.09, 13:10
    jw
  • Gość: A IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.09, 10:37
    wpakujcie w koperte i przyślijcie mi szybciutko - mam inwazję mszyc!
  • ambl 24.07.09, 14:35
    >A może, kurna, lewatywa?<A jak nie POmoże,to POdwójna lewatywa
  • Gość: Paw IP: *.171.c79.petrotel.pl 24.07.09, 01:14
    leć do Biedronki
  • Gość: e IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.09, 01:59
    Biedronki wariują. Widać te harmonia axyridis nie mają naturalnego wroga i mnożą się ponad miarę.

    Tak to się kończy, gdy człowiek ingeruje w naturę.
  • Gość: merlin IP: *.chello.pl 24.07.09, 07:22
    Widać ,że dziennikarze mają okres "ogórkowy" i usiłują zrobić sensację , głosząc
    apokaliptyczne wizje o inwazji biedronek. Niech sięgną do archiwów !!! Dokładnie
    taka sama inwazja zdarzyła się 20 lat temu - w roku 1989. Tak samo nadmorskie
    kąpieliska - od Świnoujścia do Niechorza - przeżywały taką samą " klęskę " ,
    która samoistnie znikła po bodaj 2 tygodniach . Widocznie natura ma takie wybryki !
  • Gość: maja IP: *.171.9.58.static.crowley.pl 24.07.09, 08:58
    To prawda, byłam wtedy z rodzicami nad morzem. Nie było nawet gdzie
    koca rozłożyć. Panoszyły się wszędzie, jedna obok drugiej. Leżały na
    plaży, jedna obok drugiej, w pełnym słońcu. Oczywiście skwierczały i
    przypalane machały tymi swoimi małymi nózkami. Fuj. Zapach też nie
    był przyjemny. Od tego czasu mam szczególne obrzydzenie do
    biedronek. Jak o nich mysle, to ciarki przechodzą, brrr....
  • Gość: LA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.09, 09:06
    Gość portalu: merlin napisał(a):
    > taka sama inwazja zdarzyła się 20 lat temu - w roku 1989. Tak samo
    nadmorskie kąpieliska - od Świnoujścia do Niechorza - przeżywały
    taką samą " klęskę " , która samoistnie znikła po bodaj 2
    tygodniach . Widocznie natura ma takie wybryki !

    Potwierdzam. Pierwszą biedronkę, która przyleciała na mój ręcznik,
    osobiście odniosłam na wydmy, coby nic jej się nie stało (wrażliwe
    dziecko byłam :-D )
    Później dżem z biedronek na drogach i chodnikach nie robił już na
    mnie wrażenia.
    Ps. nie dziwię się nerwom wczasowiczów, którzy wzięli 2 tygodnie
    urlopu, przejechali sporo kilometrów, żeby wypocząć nad morzem i
    trafili akurat na okres inwazji biedronek. Jeszcze w wodzie jakoś da
    się wytrzymać, ale o leżeniu plackiem na plaży można zapomnieć.
  • Gość: zdarza się czasem IP: 81.210.22.* 24.07.09, 13:27
    Pamiętam...byłam wtedy z rodzicami na wakacjach nad morzem..tylko szumu takiego
    nie było. Ot zdarza się czasem
  • ffamousffatman 24.07.09, 18:52
    "Tak to się kończy, gdy człowiek ingeruje w naturę."
    Jak nie ingeruje też się tak kończy.

    Na razie nie wiemy, czy to na pewno harmonie a nie zwykłe biedrony (wędrujące
    nad lądem ze wspomaganiem prądów powietrza a w strefie brzegowej ustrzelone
    przez chłodniejsze masy powietrza i opadłe) i urojone gryzienie i urojone
    alergie (turystów z interioru nawet ochotki gryzą i alergują - znam przypadek ze
    Skierniewic z porządnej rodziny).
    Nadzieja na lekarstwo jest jedna, przestać dorzucać harmonię do środowiska i
    zabronić na jakiś czas ekopoj... sprzedaży biopreparatów z harmonią - zobaczymy
    czy populacja się bez tego utrzyma.
    --
    Nie spodziewam się wiele po ludziach, mimo to mnie zaskakują.
  • Gość: das spiel ist aus IP: *.dynamic.mnet-online.de 24.07.09, 06:56
    pomnik lenina ci sie zachcialo wysadzac
    a wystarczyla cierpliwosc i juz
    mozesz sie popisac
  • Gość: konst_anty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 06:59
    biedronki są z platformy.
    syf.
  • oserwatoreromano 24.07.09, 07:58
    Gość portalu: konst_anty napisał(a):

    > biedronki są z platformy.
    > syf.

    A ty jesteś z psychuszki-syf
    Pisz na temat cymbale !!!
  • oserwatoreromano 24.07.09, 07:57
    everettdasherbreed napisał:

    > Panie Profesorze Niesiołowski!
    > Larum grają! Inwazja!
    > Biedronki na plażach!
    > A ty się nie ruszasz!
    > Blogów nie piszesz!
    > Przemówień nie wygłaszasz!

    A Ojczyzna w potrzebie!
  • Gość: jołboj IP: *.gdynia.mm.pl 24.07.09, 08:45
    I teraz kamera się oddala. Pokazuje grupę posłów PO, którzy są obdarowywani
    małpeczkami przez posła z Biłgoraja. Wszyscy, jak na komendę, unoszą dłonie, a w
    dłoniach buteleczki. Poczem odkręcają je i pobierają łyk aromatycznego napoju.
  • Gość: z reżyserki IP: 194.116.253.* 24.07.09, 12:11
    Tu następuje plan ogólny. Posłowie PO pozdrawiają prezydenta Kaczyńskiego,
    stojącego na wysokiej trybunie obitej czerwonym płótnem. Wokół prezydenta jego
    dwór na klęczkach, głowy schylone, w tylnych rzędach podają sobie torebki z
    białym proszkiem.

    Zbliżenie. Prezydent ze złotą małpką w ręku, z napiętą miną, powoli kiwa sztywną
    ręką do maszerujących przed trybuną. Teraz przechodzą posłowie PiS, na czele
    poseł Karski wyprostowany w meleksie, małpkę ściska między nogami. Posłowie PiS
    rzucają na trybunę kwiaty. Cięcie.
  • Gość: Klient Biedronki IP: 62.233.168.* 24.07.09, 08:23
    Biedronka jest bodaj najskutecznejszym wrogiem naturalnym mszyc.
    Prawdziwy kombajn. Mszyce, jak wszyscy wiemy są groźnym szkodnikiem.
    Po takich artykułach ludzie będą gnieść biedronki jako, rzekomo
    niebezpieczne, a do walki z mszycą trzeba będzie używać chemikaliów.
    Już wolę, żeby po mnie biedronki biegały niż mam żreć świecące od
    chemii owoce.

  • Gość: lidlofan IP: *.gdynia.mm.pl 24.07.09, 08:46
    Zawsze można jeść kiełbasę z biedaronki.
  • Gość: mamma mia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.07.09, 08:49
    jak cię taka cholera użre to zapragniesz świecić. one są nienormalne, te
    biedronki, atakują znienacka. leci, leci, dobrze na tobie nie usiądzie, a już
    gryzie. biedrony won z zachodniopomorskiego.
  • Gość: ciekawy IP: 81.210.87.* 24.07.09, 08:25
    To na pewno Rosjanie zrzucają te biedronki z samolotów!
  • red.ken 24.07.09, 08:51

    a w kraju chaos, bo nikt nie panuje nad tym co sie dzieje. rudy malarz kominow
    woli grac w pilke z kolesiami od przekretow.
  • Gość: ZiomisławPaliblant IP: *.e-wro.net.pl 24.07.09, 09:03
    Od razu mogłeś napisać, że to Tusk przywiózł te biedronki z Peru.
  • Gość: epik IP: *.dynamic.chello.pl 28.03.11, 00:34
    ISTOTNIE BANDZIORY AFERZYSCI DODAM JESZCZE ZE INTELEKTUALNE ZERA
  • Gość: p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.09, 10:01
    Myślisz, że takie debilne wpisy robią tu na kimś wrażenie?
    Ile masz lat durniu?
  • Gość: abc IP: 94.124.17.* 24.07.09, 13:21
    Biedronek jest tak dużo, bo w kryzysie ludzie mają parcie na dyskonty :)
  • Gość: Benio IP: 62.148.79.* 24.07.09, 09:05
    Jak dobrze, że Biedronka jest tak blisko.
  • 3xm 24.07.09, 09:11
    Rozwiązanie jest proste, oddać Niemcom Pomorze Zachodnie i niech oni się martwią.
  • Gość: Elvisso IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 14:31
    Nie poradzą sobie... biedronek nie da się rozstrzelać.
  • ffamousffatman 24.07.09, 19:01
    a zagazować?
    --
    Homoseksualizm jest choroba, jak leworęczność.
  • a-domanska67 24.07.09, 09:19
    Z tydzień temu czytałam o jeszcze większej inwazji biedronek w jakimś mieście
    chyba gdzieś w USA - to chyba nie jest w Azji?
    Chciałam nawet dołączyć link, ale nie mogę tego znaleźć.
  • Gość: Ostatnio oczytany IP: *.mccomp.pl 24.07.09, 16:18
    Ameryka zaimportowała te biedronki z Azji bo są bardziej żarłoczne na mszyce.
    Wymknęły się z spod kontroli i opanowały całe stany bo zjadają larwy lokalnych
    biedronek niszcząc ich populacje. Mało tego - gryzą też ludzi. Ze Stanów zajmują
    coraz nowe przestrzenie i mnożą się szybciej niż inne gatunki biedronek. Ludzie
    mają na nie alergie. Tragedia z tymi amerykańcami. Jak poznać niszczyciela
    naszych rodzimych nieszkodliwych biedronek - mają więcej niż 7 kropek i to
    wszystko - zwykle czerwone w czarne kropki. Nasze biedronki mają 2 kropki lub 7
    kropek i kropka:)
  • ffamousffatman 24.07.09, 19:03
    Harmonia?
    Znowu wszystko przez przemarsz Armii Radzieckiej...











    Najśmieszniejsze, że te harmonie Amerykanie naprawdę zrzucali z samolotów.



    --
    Jestem homofobem ale panuję nad chorobą.
  • Gość: pilum IP: *.tpnet.pl 24.07.09, 09:27
    dobre
  • amaretta30 24.07.09, 09:27
    Ponad 20 lat temu było to samo, właśnie w Świnoujściu i
    Międzyzdrojach. Byłam tam wtedy na wakacjach. Ale to było za PRL,
    więc porządek musiał być i bardzo szybko te biedronki usunięto.
    Harcerze chodzili po plaży i je zbierali. Jak widać nie jest to po
    raz pierwszy, dziwię się że Gazeta tego nie wie... Teraz to wielki
    problem, wszyscy czekają z założonymi rękami, aż te owady same sobie
    odlecą, a władze PRL-u umialy sobie z tym poradzić! WSTYD!
  • Gość: gruch IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.09, 09:41
    to byla stonka
  • amaretta30 24.07.09, 09:43
    Mój drogi, potrafię odróżnić stonkę od biedronki, naprawdę... Stonka
    ma wzdłużne paseczki, jakbyś nie wiedział.
  • mariaczczi1 24.07.09, 10:45
    też to przeżyłem. Z Swinoujścia przeniosłem się do Międzyzdroi w pół
    godzinki , ale tam było to samo. Cała plaża ludzi tłukła biedrony
    recznikami , ale nic nie pomagało. ryzły cholery i po powrocie do Sz-
    na nikt nie wierzył , że biedrony gryzą. Pozdr
  • quebec4 24.07.09, 11:25
    Jako maluch byłem na kolonii w okolicach Niechorzy. Inwazji
    biedronek nie zapomnę do końca życia. Wszyscy chodziliśmy w
    ręcznikach na głowie jak jacyś arabowie - wszystkie części ciała
    musiały być szczelnie okryte. A te biedronki, miliardy ich było,
    wszędzie właziły... Jako dzieciaki ubaw mieliśmy niezły :-)
  • Gość: x IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.09, 11:40
    chyba do Międzyzdrojów
  • Gość: rita IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.09, 12:38
    współczuję Ci miłośniczko PRL-u. plagi biedronek nie da się tak po prostu szybciutko usunąć. Może je zagazować razem z plażowiczami co? a może wymyślisz coś mądralo???oj głupiutka Ty głupiutka
  • amaretta30 24.07.09, 13:08
    Zanim zaczniesz innym wymyślać od głupich, to przeczytaj najpierw
    wszystko dokładniej... słów brak... nie cierpię ludzi, co nie mają
    poczucia humoru, bo tacy właśnie inteligencją nie grzeszą... Może
    zresztą zły dzień masz...
  • Gość: areq IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 12:55
    Lipiec 1989roku.DOKŁADNIE o tej samej porze lata czyli 20-
    27lipiec.Byłem pod namiotem w Międzyzdrojach.
    Inwazja zaczęła się gwałtownie dosłownie w ciągu jednego dnia.Nie
    szło przejść na plażę bez ręczników na głowie i okularów, a
    przestały siadać na nas dopiero jak się wyszło z 200m w morze/po
    dopłynięciu na tzw.mieliznę/.Niektórzy ludzie radzili sobie w ten
    sposób,że płynęli ze składanym leżako-fotelem na mieliznę i tam się
    opalali.
    Deptak przyplażowy był usiany martwymi /i nie:)/ biedronkami tak,że
    chodząc na spacer wydawało się,że chodzi się po dywanie.
    Gdyby jeszcze to "zwierzę" nie gryzło,ale te mendy:) szczypały co
    było dość uciążliwe.
    Na pocieszenie dla obecnych plażowiczów mogę powiedzieć,że rok
    później,też o tej samej porze wystąpiła z kolei plaga os.Może nie w
    takiej ilości jak biedronek ale też ich były miliardy.
    Moim zdaniem wyspa Wolin to w jakimś sensie zamknięty ekosystem i
    jakakolwiek ingerencja człowieka np. opryski przeciwkomarowe mają
    wpływ na równowagę systemu,do czego oczywiście muszą panować
    odpowiednie warunki pogodowe.
  • amaretta30 24.07.09, 13:10
    Racja, racja. Już sobie sprawdziłam, dokładnie 20 lat temu. Tylko,
    że ja byłam tam w sierpniu, pod koniec tej plagi.
  • nowotkomarceli4 24.07.09, 13:27
    Dokładnie to pamiętam, bo był to ostatni miesiąc w którym
    obowiązywały kartki na mięso:)
  • Gość: areq IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 13:37
    piwo kosztowało 23zł/butelkę a jak wracałem do Poznania juz 55zł:)
    Zaczynała szaleć inflacja...ledwo mi na bilet powrotny starczyło:)
    baba na polu chciała dopłatę za drugi tydzień więc musiałem się
    zwinąć wcześniej....
    To był ostatni rok nad morzem gdzie królowali górnicy z FWP ale też
    ostatni-romantyczny:) pobyt bez strachu,że jakieś bandziory skroją
    cię tuż przed wyjściem z dworca kolejowego.
    I te dziewczyny były jakieś inne,nie było tyle blachar:)
  • Gość: hk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.09, 00:24
    Więc może inwazja biedronek oznacza zmianę systemu :>??
  • Gość: haft IP: *.anonymouse.org 24.07.09, 13:18
    Miałem wtedy co prawda dopiero kilka lat ale do dzisiaj te biedronki pamiętam. Z
    tym że ja byłem w Dziwnowie, więc biedronki opanowały wówczas również tereny
    poza Wolinem.
  • nowotkomarceli4 24.07.09, 13:30
    Ludzie i władze lokalne twierdziły, że biedronki przypłynęły na
    statku z Belgii.
  • Gość: areq IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 13:42
    A ja słyszałem z kolei,że JESZCZE licznie wypoczywający w Ahlbecku
    turysci z DDR zaprotestowali pladze komarów i kochające rodaków
    władze partyjne NRD "odkomarzyły" wyspę tak skutecznie że zachwiali
    równowagę miniekosystemu.Numer ze statkiem też przewijał się wtedy w
    Trybunie Ludu:)
    Nie zdziwię się jeśli obecnie podobny numer odwaliły władze
    świnoujścia i międzyzdrojów wspomagani idealną dla rozwoju
    tych "straszydeł":) pogodą...
  • Gość: zorientowany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.09, 13:16
    Za PRL to ich sie nie pozbyto, tylko same emigrowaly za chlebem i mszycami.
    teraz mamy w kraju dostatek, mszyc badz ile, to i siedza i im sie nie chce ruszac.
  • switonemsi 24.07.09, 09:29
    Żart? :D

    --
    ogłoszenia Szczecin
  • amaretta30 24.07.09, 09:40
    To nie żart... a harcerze naprawdę chodzili i zbierali te biedronki
    do pudełeczek i słoiczków, sprzątacze jakoś je usiłowali zmiatać z
    tej plaży... chociaż one zrobiły się już tak bezczelne, że nawet do
    mieszkań wfruwały. Tak na serio to nie wiem na ile skuteczna była ta
    akcja wtedy, czy biedronki zniknęły same z siebie, czy też to
    sprzątanie im "dopomogło". W każdym razie zniknęły.
  • grey_hound 24.07.09, 14:06
    W lesie w Bydgoszczy były ich miliony. Łaziłam z ojcem ze słoikami i pudełkami po zapałkach. ;)
    No i rzeczywiście żarły jak jasna cholera.
  • trawozerca 24.07.09, 09:29
    już kiedyś zrzucali stonkę. A poważnie, takie inwazje były i w latach 70tych i
    80tych... nic nowego, tyle, ze wtedy byla to polska biedronka. Nikomu nic sie
    nie stalo... Bez paniki.

    --
    mój blog: -> miesozerca.blox.pl
  • amaretta30 24.07.09, 09:35
    W latach 80-tych to nie była polska biedronka, to była ta gryząca
    obca. Jak to dziabnęło, to się taki bąbel robił, bolało i
    szczypało... ludzie panikowali... potem przez parę lat patrzyłam na
    biedronki z obawą... i jeszcz do tej pory jak jakąś widzę, to
    zastanawiam się czy aby to nie jest ta agresywna...
  • Gość: ciekawy IP: 81.210.87.* 24.07.09, 11:10
    Moga byc agresywne, jak wypiją...
  • lukaszngw 24.07.09, 09:51
    z biedronki ponoć dobry dżem się robi. Widziałem w TV.
  • dena33 24.07.09, 10:16
    everettdasherbreed napisał:

    > Panie Profesorze Niesiołowski!
    > Larum grają! Inwazja!
    > Biedronki na plażach!
    > A ty się nie ruszasz!
    > Blogów nie piszesz!
    > Przemówień nie wygłaszasz!

    Prof.jest specjalistą od mendo-weszek.
  • krem_familijny 24.07.09, 10:27
    Przyleciały na wakacje z różnych stron Polski...
  • Gość: tymianek21 IP: *.slowianin.pl 24.07.09, 10:55
    W Dziwnowie to samo!
    forum.gazeta.pl/forum/w,358,98201228,,Zmasowany_atak_biedronek_w_Dziwnowie_.html?v=2

    najgorsze ze to jest zmasowany atak biedronek+ oso-pszczół! Bylismy
    wczoraj na molo po niemieckiej stronie i one były nawet daleko od
    brzegu. Niemoglismy zjesc lodow bo siadaly na rekach, lodach itp.
    Biore łopatke syna i biegniemy na plaze moze kogos trzeba uwolnic ze
    stosu owadow!
  • michal-f 24.07.09, 10:56
    Inwazja biedronek... Tam regularnie, co roku jest inwazja ludzi, a to nikogo nie dziwi? Są wielokrotnie szkodliwsi dla środowiska i przyrody regionu niż te chrząszcze; ponadto są też główną przyczyną psucia wakacji. ;)

    Ale ciekawe: dlaczego one tak się gromadzą akurat na Pomorzu?
  • konradml 24.07.09, 11:04
    BIEDRONKI MUSZĄ ODEJŚĆ!!!

    BALCEROWICZ TEŻ!!!
  • Gość: ania IP: *.196-67-87.adsl-dyn.isp.belgacom.be 24.07.09, 11:20
    Matko..mam nadzieję, że te biedronki nie przeniosą się nad wybrzeże helskie...:/
  • Gość: kaśka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 11:38
    na wybrzeże helskie się nie przeniosą bo tam skażone jest powietrze a owady tego
    nie lubią.
  • cromio 24.07.09, 11:59
    wypranego z samodzielności. Jak Ci nie pasuje, to wyjedź, chłopie ! Władza
    odpowiada za udane lub nieudane wakacje a ze środowiskiem można zrobić
    wszystko - zapobiec burzom, wytępić robaki, zapewnić nieśmiertelność.
    To lewacki sposób myślenia.
  • pan.na 24.07.09, 12:19
    Ja już widziałam taką ilość biedronek. To było w latach 60-tych ub. stulecia.
    Wtedy "podrzucił je zgniły zachód".
  • boykotka 24.07.09, 12:55
    an.na napisała:

    > Ja już widziałam taką ilość biedronek. To było w latach 60-tych
    > ub. stulecia. Wtedy "podrzucił je zgniły zachód".

    A ja pamiętam biedronki z połowy lat 70-tych na plażach po polskiej
    stronie Bałtyku. Wtedy ponoć przypłynęły ze Szwecji.


    --
    /
  • alik666 24.07.09, 13:02
    Zgodnie z zasadą GazWybu, by wzbudzać sensację gdzie jej nie ma i nabierać
    frajerów na klikanie w artykuły o niczym, proponuję dać na głównej: Jestem
    na plaży i przed oczami mam scenę. Tysiące ludzi i wszyscy się trzepią,
    machają rękami - dodaje pan Piotr.


    A skoro te biedrony azjatyckie, to zatrudnijcie Azjatów i niech je wyłapują.
    Płacić im możecie od kilograma. Albo niech posły podniosą ceny chleba, problem
    sam się rozwiąże.
    --
    I tak to właśnie jest.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka