Dodaj do ulubionych

No i sie zaczelo :):)

29.10.09, 21:47
Mojemu slodziakowi stuknelo 18 m-cy i zaczelo sie "wskakiwanie" na noge big_grin
Co dziwne reaguje tak tylko na dwie osoby, a nie na wszystkich ludzi.

Od nogi jednego kolegi to plugiem go oderwac nie mozna, bo az pazury wbija
zeby sie trzymac.

Kiedys byla taka sytuacja, ze nie dawal temu koledze spokoju, wiec mowie do
kumpla zeby go czyms zajal. Wyobrazcie sobie 30-sto paro letniego faceta
kopiacego dziury w piaskownicy razem z moim labem smilesmilesmile Szkoda ,ze zdjecia
nie zrobilem bo widok byl jednorazowy smilesmile
W kazdym razie wszystko bylo ok dopoki kopali razem. Jak kolega przestal sie z
nim bawic to Aston popatrzal na niego, zmierzyl wzrokiem i znow uczepil sie
jego nogi smilesmilesmile

Pozatym od jakiegos czasu Aston ma manie "wciskania" nosa w pupe ludzi
przychodzacych do nas do domu. Najpierw sie przywita, a za sekunde obiega
dokola i pakuje nos w tylek.

Troche to dla nas krepujace smile

Juz mniej krepujacy byl okres grzebania w damskich torebkach tongue_out


Pozdrawiamy wsyzstkich smilesmile


--
www.garnek.pl/astonek
Edytor zaawansowany
  • kaha1 30.10.09, 07:07
    u nas zaczyna się podobnie. Nos w tyłku cały czas.. na nogi jeszcze nie
    wskakuje.. Ale na spacerze jeśli wywącha jakieś ślady suki to aż liże ziemię...
  • tenshii 30.10.09, 10:06
    Za przeproszeniem gwałcenie nóg to raczej gest dominacyjny, szczególnie, że skierowany tylko w stosunku do dwóch osób wink

    Nos w tyłku.. hm big_grin
    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • joanna_poz 30.10.09, 10:39
    nasz też pakuje każdemu nos w tyłeksmile

    większośc żartuje, że się myłasmile

    natomiast moja koleżanka powiedziała mi, że oglądała program na
    Discovery o labradorach i było tam powiedziane, ze przez wsadzanie
    nosa w tyłek labradory w ten sposób poznają/zapoznają się z ludźmismile
    takie wytłumaczenie serwuję więc znajomymsmile
  • kaha1 31.10.09, 19:49
    hehe
    lepsze takie wytłumaczenie niż wieczne przepraszanie wink
    Ale jakoś mi głupio było kiedy dziś mój pies w ten sposób "zapoznawał się" z
    dziadkiem mojego męża, a pradziadkiem moich dzieci smile)
  • julienx 09.11.09, 17:01
    Wiecie co juz dawno się tak nie ubawiłam, łzy lecą mi po plecach.
    Ja wiem ze jest to spory problem dla własciciela i niedługo pewnie
    sama przez niego bede przechodzić. Ale ponieważ mój labek (4,5 m)
    popsuł mi dzis humor dokumentnie to juz nic nie bylo w stanie go
    poprawic, do czasu przeczytania tego posta i Waszych komentarzy.
    Dzieki wielkie mam banana na twarzy...

    Wlasciciela labka pozdrawiam serdecznie i mam nadzieje, ze znajdzie
    sie szybko rozwiazanie problemu...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka