Re: Czym karmić labradora?

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Chcemy z żoną kupic dziecku labradora ,ale przeglądając internet na temat
    żywienia tych psów nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi (wszędzie co
    innegopiszą) więc może spytam czym wy karmicie swoje pieski ?
    • 08.12.06, 12:57 Odpowiedz
      alias77 napisał:

      > Chcemy z żoną kupic dziecku labradora ,ale przeglądając internet na temat
      > żywienia tych psów nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi (wszędzie co
      > innegopiszą) więc może spytam czym wy karmicie swoje pieski ?

      Do ukończenia 1-ego roku karmiłam Eukanubą dla szczeniat. Potem przeszłam na
      Frolic.
      Szczenieta i sukę ciężarną/karmiacą karmiłam Nutro Choice.

      --
      Nic tak ludzi do siebie nie przybliża jak wspólny ban smile
    • 08.12.06, 18:55 Odpowiedz
      Moj jada wszystko to co ja. Bardzo lubi zupy takie jak rosol, krupnik,
      jarzynowa, ogorkowa, zurek, grzybowa, kalafiorowa i barszcz czerwony, nie
      przepada natomiast za pomidorowa. Z drugich dan, to jada golabki przed
      doprawieniem pomidorami, pierogi z miesem, pierogi z kapusta, kluski slaskie,
      kopytka, kotlety schabowe i mielone, a przede wszystkim uwielbia wszystkie
      potrawy z drobiu, lubi tez ryby smazone w panierce z bulki tartej, klopsiki,
      krokiety, nalesniki i placki, do tego dostaje ryz pruszony lub gotowany makaron.
      Sucha karma stoi caly czas w misce ale bardzo rzadko do niej podchodzi.
      Traktuje ja jako awaryjne uzupelnienie swojej diety.
      Gdy jadal kiedys jako szczeniak wylacznie sucha karme, to caly okropnie
      smierdzial psem. Teraz gdy podstawa jego pozywienia sa domowe obiady, mozna go
      przytulac i nic od niego nie czuc, jest pachnacy i bardzo blyszczy mu siersc.
      Nie jest tez utuczony, bo ciagla dostepnosc jedzenia w misce wytlumila w nim
      wrodzone lakomstwo charakterystyczne dla zwierzat z reglamentowanym dostepem do
      pokarmu. Natura jest w tym wypadku znakomitym regulatorem chroniacym zwierze
      przed otyloscia lub niedowaga. Jego rodzice sa chowane w ten sam sposob i tez
      wspaniale wygladaja oraz sa zdrowe. Przestrzegal bym jednak przed takim
      eksperymentowaniem z doroslym psem ktory mial przedtem wydzielane posilki, gdyz
      moglo by sie to skonczyc przejedzeniem. W Twoim przypadku warunek ten
      przypuszczalnie nie bedzie mial zastosowania, bo z tego co piszesz wynika, ze
      dopiero zamierzasz kupic psa wiec prawdopodobnie bedzie to szczenie bez zadnych
      obciazen dziedzicznych, a wiec mozna je bedzie od samego poczatku przyzwyczajac
      do tego ze karma zawsze jest mu dostepna. Z poczatku mozna go obserwowac czy
      nie za duzo konsumuje jednorazowo i w razie potrzeby w pore przerwac mu uczte.
    • 08.12.06, 23:48 Odpowiedz
      My karmimy naszego 3 miesięcznego labka ARION'em puppy large breed i Puriną
      junior large breed w stosunku pół na pół. Piesek bardzo lubi to jedzonko nie ma
      problemów z załatwianiem się i jest szczęśliwy no na takiego wygląda.
    • 11.12.06, 08:50 Odpowiedz
      Mój półtoraroczny labus w zasadzie zjada wszystko i chyba w każdej ilosci. 10
      sek. i pusta miska. Ale najchętniej gotowane jedzenie tak cudownie wcina
      chłepce, mlaska aż miło. Gotuję mu różnie: płuca, nerki, wątróbka porcje
      rosołowe, żołądki, kawałki różnych mięs(gromadzę w zamrażarce), czasem wrzucam
      puszkę dla psów, do tego dodaje ryz lub makaron (niekoniecznie kaszę bo ma
      rozwolnienie) i oczywiście warzywa. W specjalnym garnku na 2-3 dni. Do tego
      również resztki z naszego jedzenia, łyżeczke oleju, jajko, ser biały. Simbus
      uwielbia takie jedzenie. Natomiasty "suchą" z definicji zjada ale nie ochoczo.
      Później dużo pije i popija. I co zauwazyłam właśnie zapaszek taki sobie
      pojawia sie u niego i z pyska i sierści. Na ogródku dostaje solidną kość do
      gryzienia zawsze, by oczyścić zęby i dziąsła (żadne kupne miękkie)wzmocnić
      szczęki i nigdy nie szkodzi mu ani nie wymiotuje. To nie pierwszy nasz pies.
      Jest szczupły, wesoły, ma piękną sierść i DUŻO RUCHU. Znam gotowe karmy czsem
      chodowcy i weterynarze polecają gorąco bo tym handlują, ale to chyba nie jest
      takie naturalne, a gdzie gryzienie, szarpanie tak naturalne dla psa no a
      konserwanty????. No nie wiem?
    • 17.12.06, 23:58 Odpowiedz
      Absolutnie żadnych kości!!!!!!!!!!!!!!to grozi powstaniem kamieni kałowych,co
      może skończyc się nawet operacją!Jedzienie dla ludzi nie jest dobre dla
      psów,gdyz one nie moga jeść potraw tak przyprawionych ,jak my!!Polecam Royal
      canine-nasza suczka ma piekną,błyszczącą sierść i jest okazem zdrowia.Na
      poczatku Royal maxi baby dog,potem royal maxi junior a później royal maxi
      adult.Lekarze weterynarii polecaja ta karme,gdyz jest z najwyższej półki-jest
      moim zdaniem najlepsza!!!Dobre i tańsze są Bosh i Purina.
      • 18.12.06, 09:35 Odpowiedz
        Przecież pies jest zwierzęciem MIĘSOŻERNYM, a jak mięso to równiez kosci i ma
        system trawiemmy przystosowany do trawienia kości, nie daje tylko długich kości
        drobiowych bo można uszkoszić układ trawienny. Moje psy dożywają w zdrowiu(mam
        3-go psa) późnej starości, nie śmierdzą i mają zdrowe dziąsła i zęby, są
        normalnymi zdrowymi psami. Nie zjadają chemii, konsewantów a przedewszystkim
        cholernych odpadów zwierzęcych. Resztki jedzenia są świetnym żródłem witamin,
        mikroelementów i składników naturalnych nie sztucznych witamin. Oczywiście
        mówie o zupie, mięsie, kawałkach wędlin i słynne ZIEMNIAKI, które teraz są
        polecane a jeszcze pare lat temu były szkodliwe. To trzeba mieć wyczucie!! jak
        raz w tyg. dostanie kawałek kiełbaski czy kapuśniaku. Sól jest zalecana,
        łyżeczka soli na 2l pozywienia(inne przyprawy nie!) Kość jak dostanie to przez
        parę dni ja obgryza i to najzdrowsza i najlepsza zabawa i to jest tyle kości
        ile daję. Przeżyłam już parę szkół chowu psów i co ciekawe cyklicznie podobne
        tredy występuja w żywieniu i wychowywaniu dzieci a później gremialny powrót do
        natury. Czy gotowe przetworzone jedzenie dla ludzi jest takie zdrowe, witaminy
        mieszanki takie dobre??? oj oj. Przeciez to czysta komercha nie dajmy sie
        reklamie i ofertom hodowców którzy robia na tym kasę.
        • 18.12.06, 16:17 Odpowiedz
          Kazda sucha czy puszkowana karma zawiera znaczne ilosci srodkow konserwujacych,
          co nie pozostaje bez wplywu na psie zdrowie, zawiera tez uzalezniacze. Z tych
          powodow gotowe karmy sa gorsze od przygotowanej specjalnie dla psa michy w domu.
          • 19.12.06, 14:45 Odpowiedz
            moj jadl na samym poczatku Belcando teraz je Royal dla Labow. Kosci mu daje jak
            mu zaczyna z pyska smierdziec albo tak po porstu do pogryzienia.

            Odradzam Frolici, Pedigree i inne marketowe karmy. Sa to najgorsze jakosciowo
            karmy. Moj Kaiser jak w drodze wyjatku dostanie porcje takiej karmy to po
            prostu co chwila pierdzi i ma problemy z kupa.
            --
            LOL
            • 19.12.06, 14:47 Odpowiedz
              Od czasu do czasu (zazwyczaj na weekend) gotujemy mu ryz z miesem. Czasem
              specjalnie smrodzimy to mieso. Czasem dostaje surowe mieso. Do tego surowa
              marchew (moj po gotowanej wymiotuje) i pietruszka.
              --
              LOL
        • 19.12.06, 23:23 Odpowiedz
          Gusia49 nie wiem skad masz informację,żę przewód pokarmowy psów jest
          przystosowany do trawienia kośći???Absolutnie nie!!!!!!!!!!!!Można ewentualnie
          dodawac do jedzenia zmielone na proszek kości ale nie całe!!!!Już nie jednen
          pies musiał mieć lewatywe z tego powodu.o ile mieszańce jakos sobie radzą ,to
          rasowe psy maja duzy problem.To,że psy są mięsożerne nie oznacza,że są
          kościożerne.Zauważ,żę w filmach przyrodniczych o dzikich psowatych ,w
          scenach,jak te zwierzęta jedzą swoje ofiary,zawsze pozostaja kości.Zaczynaja
          jeść od wnetrzności z zawartością roslinnej treści pokarmowej a dopiero potem
          jedzą mięso-nigdy nie zjadając kości (w przeciwieństwie do kotowatych ,które
          jedza tylko mięso)!!Podawanie psom kości to stereotyp wynikający z tego,że psy
          zawsze były uważane za domowe małe śmietniczki!!!!
          • 19.12.06, 23:28 Odpowiedz
            Kosci nie zastepuja normalnego pokarmu ale sa jak najbardziej wskazane dla
            psow. Generalnie chodzi o szpik kostny, kazdemu psu az sie uszy trzesa i kuper
            jak widzi kosc. Dodatkowo kosc sama w sobie ma wiele cennych skladnikow miedzy
            innymi wapń, a gryzac ją pies wzmacnia sobie zeby, czysci je a odlamki kosci
            oczyszczaja przewod pokarmowy.
            --
            LOL
          • 20.12.06, 09:49 Odpowiedz
            Pewnie masz rację "edmer". Nie jestem w sumie żadnym znawcą, obserwuję swoje
            psy i wyciagam wnioski, dzielę się nimi na forum. Dużo czytam, śledzę Internet,
            wiem że generalnie nie powinno się dawać kości, ale sam wiesz jak psy to lubią(
            mój labek uwielbia), chętnie obgryza, zakopuje w swoich miejscach na ogródku,
            później je odkopuje obgryza. Czasem ma zatwadzenia po właśnie kościach. Ale
            widzę, że właśnie gryzienie wzmacnia i oczyszcza zęby, dziąsła i cały pysk i a
            zabawki kupne kości zjada momentalnie to wolę żeby gryzł naturalne. Ważne jest
            żeby miał dużo ruchu to i trawienie będzie świetne. Pozdrawiam, życzę wesołych
            Świat i pomyślności w Całym 2007 roku
            • 20.12.06, 10:46 Odpowiedz
              edmer pisal o przypadkach kiedy to psu zamiast normalnego jedzenia podaje sie
              kosci. Kochani nei piszmy o skrajnosciach bo przeciez jestesmy logicznie
              myslacymi ludzmi.
              --
              LOL
              • 21.12.06, 07:24 Odpowiedz
                Kosci i duze, poprzerastane kawaly surowego miesa, nad ktorymi pies musi sie
                napracowac, sa najlepszymi szczotkami do zebow. Sa tez wspanialym zrodlem
                wapnia.
                To, ze pozniej kupa jest twarda, to normalne i ma tez pozytywy.
                Podczas trudniejszego wychodzenia, wyciska i oproznia gruczoly okoloodbytnicze,
                ktore zatkane, bardzo bola.
                Dlatego, co pewien czas kosci sa bardzo wskazane.
                • 21.12.06, 10:07 Odpowiedz
                  > Podczas trudniejszego wychodzenia, wyciska i oproznia gruczoly
                  okoloodbytnicze,
                  >
                  > ktore zatkane, bardzo bola.
                  > Dlatego, co pewien czas kosci sa bardzo wskazane.

                  oo nie slyszalam o tym ze zapchane bola....a skad wiesz z ebola?wink
                  Ja natomiast wiem ze zapchane gruczoly okolodbytnicze sa przyczyna brzydkiego
                  zapachu z pyska. Zazwyczaj oczyszczam je recznie (ble) w takim razie bede dawac
                  Kazelotowi jeszcze wiecej kosci :]


                  --
                  LOL
                  • 21.12.06, 18:52 Odpowiedz
                    Bora kiedys miala taka przypadlosc. Nagle zaczela chodzic z podkurczonym pod
                    siebie ogonem, a na spacerach zachowywala sie tak, jakby miala wielkie zaparcie.
                    Pognalysmy do weta i tam sie dowiedzialam, ze ma bardzo zapchane gruczoly, ze
                    sprawiaja jej ogromny bol ( do tej pory nigdy nie miala do tego stopnia ) i
                    zeby od czasu do czasu dawac jej kosci. Co tez czynie.
                    Pozdrawiam
      • 02.03.07, 18:36 Odpowiedz
        chyba ze w całosci razem z kurczakiem moja tak zjadła
    • 21.12.06, 23:00 Odpowiedz
      Hmm....Aby polepszyć wyciskanie gruczołów wystarczy zwiekszyć objętość stolca a
      do tego nie potrzeba kości a np dodawanie do jedzienia otrąb.Naprawdę ostrzegam
      przed podawaniem kości 100 razy sie uda a 101 razem pies bedzie bardzo,bardzo
      cierpiał.Poza tym kawałki niestrawionych kości moga podraznić śluzówkę jelit i
      dołączy sie stan zapalny.Trawienie kości pogarsza sie wraz z wiekiem psa.
      • 22.12.06, 09:35 Odpowiedz
        Edmer ja uwazam ze przesadzasz. To tak jak z chowaniem dziecka w sterylnosci.
        Jak bedziesz n a nie uwazal i trzymal z dala od wszelkich bakterii to masz na
        bank pozniej alergika w domu i dziecko podatne na rozne przeziebienia. Trzeba
        psa przyzwyczajac. Od czasu do czasu podawac kosci i bedzie ok.
        --
        LOL
    • 22.12.06, 08:47 Odpowiedz
      Wejdźcie na stronke www.cztery-lapy.pl/modules.php?name==News@file coś tam...
      na końcu tej strony jest krótka wypowiedź specjalisty. Myślę że nas pogodzi.
      Jeszcze raz wesołych Świąt właściciele Labów.
    • 22.12.06, 18:08 Odpowiedz
      Cz. I
      TRADYCYJNE ŻYWIENIE PSA

      Psy są zwierzętami udomowionymi od 12 tysięcy lat, a pod względem żywieniowym
      są uzależnione od człowieka. Jeśli są żywione nieprawidłowo, nie mogą
      samodzielnie uzupełniać braków pokarmowych i ujawniają się skutki niewłaściwego
      żywienia.
      Przy podawaniu karmy dla psów należy zapewnić zwierzętom: spokój, niezmienioną
      porę karmienia i czas jej trwania wynoszący około 20 minut. Karma musi być
      świeża o temperaturze około 38°C (Grunbaum 1988). Trzeba dbać, aby zwierzęta
      jadły samodzielnie, co sprzyja prawidłowemu zachowaniu w trakcie jedzenia i
      prawidłowej higienie żywienia.
      Psy muszą dostawać pełnoporcjową dawkę pokarmową. Podawanie nie zbilansowanej
      karmy może powodować niedożywienie lub zatrucie. Nieprawidłowe żywienie to
      podawanie nadmiernej ilości mięsa. Mięso zawiera zbyt dużo fosforu w stosunku
      do wapnia. Także istnieje zbyt duże niebezpieczeństwo żywienia psa kośćmi
      każdego rodzaju. Sprzyja to tworzeniu się w przewodzie pokarmowym złogów
      wapniowych, co powoduje zaczopowanie jelit, pęknięcia i zaparcia.
      Głównym celem tradycyjnego żywienia jest dostarczenie psu energii i składników
      pokarmowych zapewniających właściwe zbilansowanie dziennej diety. Dietę
      zbilansowaną możemy zdefiniować jako karmę, która stosownie do wieku i
      aktywności psa utrzymuje go w zdrowiu (Edney 1992, Taylor1992).
      Tradycyjne żywienie psa polega przede wszystkim na stosowaniu pokarmów
      odpowiednich dla jego przewodu pokarmowego typowego dla zwierząt mięsożernych
      (Smyczyński 1983). U psów przewód pokarmowy jest około 6 razy dłuższy od
      tułowia (Lisiecki 1976). Trzeba jednak pamiętać, że u psa - mimo od wieków
      trwającego przystosowania się do sposobu życia człowieka - przewód pokarmowy
      nadal w pewnym stopniu pozostał taki sam, jak u jego dzikich przodków. Jego
      silna, rozwinięta szczęka drapieżnika musi otrzymywać pokarm do gryzienia i nie
      nadaje się do żucia kaszki, ciastek i innych przysmaków. Jego stosunkowo
      krótki - w porównaniu z innymi gatunkami zwierząt - przewód pokarmowy nie
      potrafi wykorzystać większej ilości pokarmu roślinnego, gdyż nie posiada do ich
      trawienia odpowiednich enzymów, które posiadają np. przeżuwacze. Natomiast pies
      może za pomocą soków trawiennych żołądka rozłożyć i strawić nawet większą ilość
      mięsa (Teichmann 1974).
      Do normalnego funkcjonowania organizmu pies potrzebuje dziennie na 1 kg masy
      ciała 4-5 g białka, 1-2 g tłuszczu, 10-15 g węglowodanów (Lisiecki 1976,
      Grunbaum 1988).
      Nie można ściśle ustalić terminów i częstotliwości karmienia. Zależy to od
      wieku, wielkości, stanu fizjologicznego (ciąża, laktacja), użytkowości
      zwierzęcia, a także możliwości użytkownika. Psom młodym (do 6 miesięcy życia),
      sukom w ostatnim okresie ciąży i karmiącym oraz psom ciężko pracującym podajemy
      pokarm z reguły kilka razy dziennie (3-5), pozostałym 1-2 razy dziennie.
      Natomiast dorosłego psa karmimy 1-2 razy dziennie (Staniszewska 1986, Edney
      1992).
      Każdy pies powinien mieć swoje własne naczynie na karmę i pojemnik na wodę.
      Naczynie to musi być starannie umyte przed każdym posiłkiem (Smyczyński 1983,
      Staniszewska 1986).
      Pokarm powinno podawać się zawsze świeży, o temperaturze pokojowej, a nie zimny
      lub gorący. Jeżeli pokarm przygotowujemy raz na dwa lub więcej dni i
      przechowujemy go w lodówce, należy zawsze pamiętać o jego podgrzaniu.
      Szczególnie niebezpieczny jest pokarm skwaśniały. stęchły i spleśniały. Jest on
      wtedy najczęściej przyczyną zatruć i chorób u psów (Teichmann 1974).
      Pies o ustalonym rozkładzie dnia, otrzymujący regularnie posiłki, również
      regularnie załatwia potrzeby fizjologiczne.
      Nie zjedzony pokarm powinien być usunięty z miski po upływie około 30 minut od
      odejścia psa. Niektóre psy starają się same sprzątnąć pozostawiony pokarm.
      Popychają miskę nosem pod meble lub wywracają ją i zakopują pod dywan, na
      którym stała. Psy najczęściej zjadają pokarm podchodząc do miski i zjadając go
      co jakiś czas lub najczęściej wieczorem, po zgaszeniu światła (Staniszewska
      1986).
      Pokarm mięsny trawią psy łatwiej i szybciej niż inne zwierzęta. Dlatego głównym
      ich pożywieniem jest mięso. Jednak wyłączne żywienie mięsem również nie jest
      wskazane. Nadmiar mięsa przy obfitej diecie mięsnej odkładany jest w postaci
      tłuszczu, a więc podobnie jak przy skarmianiu nadmiaru węglowodanów i
      tłuszczów. Najlepsze jest mięso pełnowartościowe oraz wysokowartościowe,
      narządy wewnętrzne (wątroba, śledziona, serca, nerki). Małe znaczenie odżywcze
      mają płuca, gdyż zawierają dużą ilość tkanki łącznej (mogą stanowić pokarm
      uzupełniający). Niską wartość mają także: małżowiny uszne, jelita (Smyczyński
      1983, Teichman 1974).
      Mięso surowe jest w zasadzie lepsze dla psów niż gotowane, gdyż zawiera pełny
      zestaw witamin i substancji smakowych. Jednak przy karmieniu psów surowym
      mięsem wydzielają one nieprzyjemną woń, co szczególnie niemiłe jest u psów
      pokojowych. Na surowo może być skarmiane jedynie mięso zdrowe. Padlina, ze
      względu na możliwość zakażenia lub obecności pasożytów, może być skarmiana
      tylko po dokładnym ugotowaniu (Teichmann 1974, Roskosz1961).
      Psy mogą być żywione mięsem ze wszystkich gatunków zwierząt. Nie powinno jednak
      być ono zbyt tłuste. Najlepszym mięsem jest wołowe i cielęce. Także profesor
      Mangold, znany specjalista od żywienia, zaleca podawanie mięsa końskiego jako
      pierwszego pokarmu stałego szczeniętom (Teichmann 1974. Tarkiewicz 1971).
      Źródłem białka, niezbędnego w jadłospisie psa, mogą być ryby morskie, jak
      dorsz, okonie morskie. Ryby zawierają dużo białka, witaminę A i fosfor. Mogą
      być podawane na surowo lub gotowane. Oczywiście duże ości muszą być usunięte.
      Nie wolno jednak karmić psów rybami solonymi, wędzonymi i marynowanymi
      (Teichmann 1974).
      Psy nie mogą dostawać ostrych dodatków, jak papryka, pieprz, gałka muszkatołowa
      itp. Psy łatwo przyzwyczajają się do ostrych dodatków w pokarmach i później nie
      chcą bez nich jeść swojego pokarmu. Jednakże dłuższe podawanie takich dodatków
      doprowadza do podrażnienia nerek i ich schorzeń. Nie można jednak pozbawić
      zupełnie psa dodatku soli, gdyż jest ona niezbędna w przemianie materii.
      Pożyteczne są sole zawarte w wodzie pozostającej po gotowaniu warzyw. Na tej
      wodzie z dodatkiem odpadków warzyw (byle nie zgnitych) można gotować pokarm dla
      psów (Smyczyński 1983. Teichmann 1974).
      Dzienne zapotrzebowanie psa na sól kuchenną wynosi około 15-20 g. Nadmiar soli
      wywołuje zaburzenia w przemianie materii (Lisiecki 1976).
      Wartość kości w żywieniu psów Jest przez wielu hodowców niedoceniana: kości
      cielęce, chrząstki i kruche kości wołowe stanowią dla naszych czworonogów
      niezbędny smakowity dodatek, ale pod warunkiem, że nie są zbyt wyługowane
      długotrwałym gotowaniem. Oczywiście nie można kości uważać za podstawę pokarmu,
      są one tylko dodatkiem. Jako dodatek do pokarmu stanowią źródło substancji
      mineralnych. Ponadto wzmacniają zgryz. Jednakże nie mogą to być kości
      piszczelowe lub rurowe, szczególnie z dziczyzny lub drobiu, gdyż są one kruche,
      ostre i mogą być niebezpieczne. Podobnie osłonki z wędlin ze sztucznych tworzyw
      i papieru są niejadalne i niestrawne (Smyczyński 1983. Teichmann 1974). Obecnie
      dodatek kości w żywieniu psa uważa się za szkodliwy, powodujący zaparcia i
      zaczopowania jelit.
      Doskonałe dla psów są specjalne psie suchary. Wyrabiają one zgryz i
      mechanicznie czyszczą zęby. Zawierają mączkę mięsną, kostną, rybną i zbożową.
      Są produktem wysoko odżywczym i łatwo strawnym. Dobre suchary powinny zawierać
      wszystkie niezbędne odżywcze składniki mięsne i roślinne. Jeżeli są dobrze
      wysuszone, mogą być dłuższy czas przechowywane i stanowią wygodne pożywienie w
      podróży, na polowaniu i w czasie wystawy. Nie mogą jednak być psy żywione
      wyłącznie sucharami (Teichmann 1974).
      Mleka wymagają tylko szczenięta i karmiące suki, jednakże nie można go podawać
      w nadmiarze. Natomiast zdrowy pies może się bez
    • 22.12.06, 18:12 Odpowiedz
      Myślę że ten artykuł wiele wyjaśnismile)
      PAENKA:lepiej troche przesadzać niż potem patrzeć ,jak cierpi przyjaciel,po
      prostu lepiej unikać zagrożeń
      Pozdrawiam i życzę spokojnych Świąt
      • 22.12.06, 20:21 Odpowiedz
        Zeby nie wiem co pisali madrzy ludzie, ja i tak wiem intuicyjnie, co dla mojego
        psa jest dobre. Pies, w naturze, zjadlby i mieso,i jelita, i zoladek, tluszcz i
        kosc. Nie przesadzajmy wiec z tym nieprzystosowaniem. A zaszkodzic moze takze
        skorka z pomidora, nie wiadomo na kogo co trafi. Daje ok. 3-4 razy w miesiacu
        cielece kosci dlugie, obgotowane. Odbieram psu wycmoktany srodek kosci. Niczym
        nie zastapisz wspanialego szpiku kostnego.
        Czesciej kupuje wielkie platy poprzerastanej wolowiny, nad ktora Bora musi sie
        solidnie napracowac, a przy okazji doskonale czysci sobie zeby.
        Potem czasem zwymiotuje, co u psowatych jest normalne, ze bez problemu potrafia
        zwrocic zle polkniety kawalek. Zreszta pozwalam jej potem zjesc to , jesli
        chce, co tez u psow jest niczym dziwnym.
        • 22.12.06, 21:16 Odpowiedz
          ddb2 ja dokladnie w ten sam sposob traktuje swojego kazelota. Kosci
          cielece..choc ja nieobgotowywuje ich tylko daje surowe a on po prostu uwielbia
          wciagac szpik smile

          Juz widze jak z termometrem kazdy sprawdza temperature jedzenia swojego psa.

          --
          LOL
          • 22.12.06, 21:27 Odpowiedz
            Wiesz, dowiedzialam sie, ze obgotowane, maja lepiej przyswajalny wapn, dlatego
            to robie. Kupuje w supermarkecie torbe kosci cielecych, krotko gotuje
            wszystkie, jedna ostudzona, daje Borze, a reszte zamrazam. Potem wyjmuje
            wieczorem gotowa kostke, zeby sie rozmrozila i nie byla za zimna, i nastepnego
            dnia daje psujowi.
            • 23.12.06, 13:52 Odpowiedz
              Nie slyszalam o tym ale hmmmm...ja z wygody nie gotuje:p hrhrhr żartujewink
              generlanie moj Kaiser ma problemy z rzeczami gotowanymi np marchew gotowana
              zwymiotuje, surowej nie z miesem tez tak bywa, nie zawsze ale jednak. W kazdym
              razie dla odmiany obgotuje mu tez kiedyswink Zaś dzisiaj kupilam ogromna
              prasowana kość big_grin bo takich wapniowanych i wedzonych juz nie bylo.... sad
              --
              LOL
              • 12.03.07, 10:26 Odpowiedz
                Mój je Purine oraz gotowany ryż z marchewką i z mięskiem. Uwielbia twarożek,
                wątróbkę. Kości jeszcze nie dawałam.
                • 15.03.07, 11:47 Odpowiedz
                  magda1039

                  moj labiszon tez je purine junior dog chow od ok 2,5 miesiaca a ma prawie 4
                  miesiace, ale ma caly czas nieustajacy lupiez, i wet stwierdzil ze nalezaloby
                  zmienic karme no i zmienie na royal canin junior labrador retriever....

                  zobaczymy jesli lupiez to nie wina karmy to powroce do puriny
                  • 17.03.07, 17:12 Odpowiedz
                    Mój nie ma takiego problemu, narazie, ale słyszałam że labki dośc często mają
                    łupież i czasem przyczyny nie można wyeliminować.
                    Pozdrawiam
                    • 19.03.07, 12:00 Odpowiedz
                      no po kolei bede sprawdzac po czym on ma lopiez, watpie zeby to byla kwestia
                      tego ze byla zima i bylo centralne ogrzewanie, bo mam tak cieple mieszkanie ze
                      nawet grzejnika przez cala zime nie wlaczylam....

                      tak wiec droga eliminacji okaze sie co to, a moze to jakies genetycznebig_grin
    • 18.03.07, 19:39 Odpowiedz
      alias77 napisał:

      > Chcemy z żoną kupic dziecku labradora ,ale przeglądając internet na temat
      > żywienia tych psów nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi (wszędzie co
      > innegopiszą) więc może spytam czym wy karmicie swoje pieski ?

      ja Soni gotuje jego przysmak w składzie : ryż , mięso z indyka, marchewka i
      czasami jajko i troche oliwy. zajada się aż miło
    • 19.03.07, 12:06 Odpowiedz
      kwestia gustu, w ogole zalezy czym karmi szczeniaka hodowca...

      mozesz podawac sucha karme Royal Canin Junior (dla labradorow od 5 miesiaca
      jest juz specjalny Royal Canin Junior Labrador retriever), mozesz dac purine
      dog chow, eukanuba i mase innych karm jst tego taki wybor na wynku ze ciezko
      sie zdecydowac, wybieraj karme ktora ma glokozamine <-- srodek potrzebny na
      stawy, w kazdym dob rym sklepie zoologicnzym doradza ci,, mozesz sam gotowac
      np. ryz z miesem droboowym z skrzydelek kurczaka, ze starta marchewka, to moze
      szczeniak nawet jesc (oczywiscie bez kosci smile ) tak wiec do wyboru do koloru,
      zalezy ile kasy masz i ile chcesz wydawac miesiecznie na psiaka, tzn. na
      jedzenie dla psiakasmile

      pozdrawiam
      Agnieszka.
      • 19.03.07, 12:09 Odpowiedz
        ale ze mnie gapabig_grin przeciez osoba ktora zalozyla ten temat to juz pewno dawno
        temu podaje cossmile hehehehe, nie spojrzalam na date i taka gafe popelnilam big_grin
        • 21.03.07, 16:02 Odpowiedz
          agnieszko przyda sie komuś innemu napewno wink

          --
          LOL
          • 18.09.07, 13:37 Odpowiedz
            Przydało się nam. Kupiliśmy labladorkaprawie 3 mieiące temu. Piesek
            jest z dużego miotu (12 szczeniąt) i jak na swój wiek jest malutki,
            dletego po namowie pani weterynarz (która powiedziała, że piesek
            będzi musiał nadgonić ten wzrost) postanowiliśmy mu podawać karme z
            najwyższej pułki, a mianowicie Royala dla labków. I co się okazało?
            Że piesek ma rozwodnienie po owej najlepszej z możliwych karm!
            Wróziłam do gotowanego jedzonka. Dodaje tylko witaminy (bo kiedy
            pani weterynarz sie dowiedziała, że odchodzimy od royala kazała nam
            kupić witaminki, które mieszam z gotowanym jedzonkiem. Pomyślałam,
            że na razie niech ma te witaminki, ale jak sie skończy opakowabnie,
            nie będe kupować następnego, ponieważ miałam już nie jednego psa,
            który nie dostawał witaminek i dożył póznej starości... Uważam, że
            dla każdego pas najlepszym jedzeniem jest jedzenie gotowane. To jest
            jak z nami ludzmi-raczej nie lubimy gotowych mrozonych krokietów z
            supermarkietu, lepiej zjeść domowy obiadek, bo już nie wspomne o tym
            jakbyście mieli jeść takie kóleczka suchej karmy o smaku ryżu z
            kurczakiem... blleeeee... Przeważnie dosteje makaron lub ryż z
            mieskikem (kurczak lub podroby takie jak serca, nerki, wątróbka) i
            oczywiście kości do obgryzania (mój labek to uwielbia). czasem jak
            mu podsuniemy miske z suchym jedzeniem, to potrafi tego nie ruszyć
            aż w końcu nie dostanie gotowanego, albo jak nie zgłodnieje...
            Ogólnie uważam, że gotowane jest najlepsze! i kości też są OK o ile
            nie są podawane w nadmiarze. Pozdrawiam wszystkich posiadaczy
            Labladorkow i nie tylko. Życze powodzenia.
            P>S> Labki to straszne łakomczuchy, dlatego trzeba uważać ile się im
            jedzonka podaje, żeby nie mialy później problemów z otyłością.
            • 18.09.07, 14:36 Odpowiedz
              Skoro juz przeszłas na gotowane jedzenie to polecam ci poszukać informacji na temat zbilansowania takiej gotowanej karmy.

              To, że od karmy gotowej wasz pies mial rozwolnienie(bo chyba nie rozwodnienie) moze tylko oznaczac normalna reakcje na zmiane pokarmu. Przejscie z jednej karmy na druga trwa ok tygodnia i opwinno odbywac sie poprzez stopniowe wprowadzanie coraz wiekszych miarek nowej karmy. Niektore szczeniaki gorzej toleruja zmiany dlatego w przypadku takich psow, przejscie powinno trwac troche dluzej.

              Nie zniechecaj się. Bo napewno gotowanym jedzeniem wiecej krzywdy zrobisz swojemu psu niż gotowa karma dobrej marki. W przypadku karm z wyzszej polki, producenci oferuja rowniez karmy lecznicze. Polecam taka karme z euikanuby sprawdzila sie gdy Kaiser mial problemy z żołądkiem i wlasnie rozwolnienie w polaczeniu z wymiotami.

              Jesli jednak wolisz nie kupowac karmy gotowej to poczytaj na temat diety BARF. Osobiscie nie stosowalam, mam pewne zastrzezenia chociazby takie, że obecne psy znacznie roznia się od ich przodkow tak jak i my roznimy sie od naszych przodkow, w szczegolnosci dietą..no ale to juz indywidyualna sprawa twoj pies twoja decyzja.

              tutaj np cos o tej diecie znajdziesz.
              www.dziech.pnet.pl/barf.htm
              hacker.topworld.org/barf.html


              --
              Aaaaaa tam wink
    • 02.10.07, 08:20 Odpowiedz
      mam Labradorkę 5 letnią która przeszła sterylizację w wieku 1.5
      raoku. od 4 lat przeszłam na karmienie jej karmą Purina light gdyż
      suczka ważyła 35 kg(trochę za dużO) schudła do wagi 25 kg a lekarz
      weterynarii stwierdził iż jest to bardzo dobre rozwiązanie. karma
      jest w miare tania i przystępna w każdym gabinecie weterynaryjnym
      oraz w sklepie zoologicznym. POLECAMsmile pozdrawiam serdecznie. życzę
      pociechy z pieskasmile

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj



Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.