Dodaj do ulubionych

Oj.... widziałam wczoraj starego labka :-(

09.08.07, 22:52
Na ogonie na długości ok 10 cm nie miał sierści, jedną tylną nogę ciągnął za
sobą, siwe kłaczki na tle czarnej sierści, stare, smutne, mądre oczy.....,
miły sympatyczny starszy Pan-właściciel labka. Zapytałam delikatnie o wiek
psa....odpowiedź: 10 lat.
Paco pełen werwy, machający przyjaźnie ogonem, pełna uległość......z jednej
strony ogarnęło mnie uczucie żalu.... mój Paco za 9 lat będzie starym
schorowanym psem... z drugiej jednak jest młodym, wspaniałym labkiem, kochanym
i pełnym życia - to niewątpliwy atut !
Właściciel seniora... starszy szacowny Pan...powiedział:...wspaniały
charakter, wspaniały pies.... a mnie ogarnął żal... i jakiś smutek... mój Paco
przecież będzie wieczny, ponadczasowy, zawsze zdrowy, merdający grubym ogonem,
patrzący mądrymi oczyskami... o zawsze będzie z nami... tak... tak.... nie
może być inaczej... smile sad
Edytor zaawansowany
  • kawuel 10.08.07, 04:50
    Boję się nawet myśleć o tym że mój Onyks będzie kiedyś stary i
    niedołężny. Chyba łatwiej wyobrazić mi sobie swoją własną starość
    niż jego. Psy zdecydowanie zbyt krótko żyją. Mój poprzedni pies nie
    dożył starości... zginął pod kołami samochodu w tydzień po moim
    wyjeździe do USA. Do dziś mam wyrzuty sumienia, że z tęsknoty za mną
    popełnił samobójstwo. Wskoczył bowiem pod identyczny samochód jakim
    ja jeździłem w Polsce. Bardzo długo nie mogłem się pogodzić z jego
    stratą, i głównie z obawy przed wspomnieniami z tamtych lat, nie
    zdecydowałem się na powrót do Polski na stałe. Teraz całą swoją
    miłość którą jestem winien tamtemu kochanemu kundelkowi, przelewam
    na Onyksa, i on to chyba czuje, bo odwzajemnia się niezwykłą
    wiernością i przywiązaniem. Jeśli istnieje reinkarnacja, to może w
    moim Onyksie odrodził się tamten też czarny diabełek...?
  • bozenka12 12.08.07, 05:21
    a ja jak bylam nastolata, przygarnelam szczeniaczka. latka mijaly,
    ja doroslam wyjechalam do stanow. Pare lat temu pojechalam w
    odwiedziny do Polski. psiak byl juz bardzo starysad po paru dniach od
    mojego przyjazdu zdechlsad((( (choc wole slowo umarl). Wydaje mi sie
    ze czekal na mnie...
    --
    Reality is just an illusion.
  • cattaraugus 14.08.07, 23:43
    techmaster2004 napisała:

    > Na ogonie na długości ok 10 cm nie miał sierści, jedną tylną nogę
    ciągnął za
    > sobą, siwe kłaczki na tle czarnej sierści, stare, smutne, mądre
    oczy.....,
    > miły sympatyczny starszy Pan-właściciel labka. Zapytałam
    delikatnie o wiek
    > psa....odpowiedź: 10 lat.
    > Paco pełen werwy, machający przyjaźnie ogonem, pełna
    uległość......z jednej
    > strony ogarnęło mnie uczucie żalu.... mój Paco za 9 lat będzie
    starym
    > schorowanym psem... z drugiej jednak jest młodym, wspaniałym
    labkiem, kochanym
    > i pełnym życia - to niewątpliwy atut !
    > Właściciel seniora... starszy szacowny
    Pan...powiedział:...wspaniały
    > charakter, wspaniały pies.... a mnie ogarnął żal... i jakiś
    smutek... mój Paco
    > przecież będzie wieczny, ponadczasowy, zawsze zdrowy, merdający
    grubym ogonem,
    > patrzący mądrymi oczyskami... o zawsze będzie z nami... tak...
    tak.... nie
    > może być inaczej... smile sad
    .....................................................................



    Coś w tej wizji jest nietypowe, by nie powiedzieć chore. 10-letni
    labrador dobrze hodowany nie ma prawa tak wyglądać i tak się
    zachowywać. Taka to może być wizja 15-letniego labradora źle
    hodowanego. 10-letni labrador jest nadal pięknym i żwawym psem.
  • nona10 15.08.07, 08:27
    Też mi się tak wydaje.
    --
    A sygnaturkę sobie kupię smile)
  • cattaraugus 15.08.07, 11:03
    nona10 napisała:

    > Też mi się tak wydaje.
    .....................................................................



    Cieszę się, że się rozumiemy.

    Oczywiście nie w głowie mi było sugerowanie, że "techmaster2004" coś
    naciągnęła. Widziała, co widziała, ładnie nam to zrelacjonowała i w
    końcu jest to możliwe. Widziałem już dwuletniego labradora z
    olbrzymią nadwagą, dla którego spacer był czynnością z
    gatunku "kara". Gdy jego właściciele zobaczyli w lesie moją 5-letnią
    labradorkę i jej stan psychofizyczny to tylko powiedzieli "o, jaki
    ładny szczeniaczek już troszkę wyrośnięty".

    I to jest pewnie to, co widziała "techmaster2004". Każdego psa można
    stoczyć w otchłań degeneracji, a pewien gatunek ludzi nie powienien
    mieć psów. Mam w sąsiedztwie czarnego 10-letniego labradora i gdyby
    był biszkoptowy to miałby zapewne niewidoczną tę odrobinę siwizny na
    pyszczku i nikt nie dałby mu 10 lat, co najwyżej trzy. Gdy się da
    labradorowi dużo ruchu i prawidłowe jedzenie, a nie ma się przy tym
    egzemplarza z dysplazją, to prawie nie ma różnicy w stanie
    psychofizycznym labradora dwuletniego i 12-letniego.

    smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka