Dodaj do ulubionych

Jestem chora psychicznie? :(

22.03.08, 19:41
Wiecie co...
Ja się dziś zdiagnozowałam i myślę, że jestem chora psychicznie.
Każdy odchył od normy w wyglądzie czy zachowaniu swojego psa od razu przekładam na jakąś ciężką i straszną chorobę.

Na przykład:
niedawno na spacerze poharatała sobie o krzaki lekko wewnętrzną stronę uda. Leciała jej krew ale wet powiedział, żebyśmy nie fatygowali się do niego skoro skóra nie jest przecięta. Obmyliśmy skórę wodą utlenioną i przeszło. Dziś zauważyłam, że odpadają jej tam strupki i jest tez coś w rodzaju czerwonego pieprzyka ale takiego już "zmęczonego" w sensie starego, luźnego itd. Nie wygląda strasznie, nie boli, nie jest twardy, nie krwawi itd, ale ja od razu, że to rak skóry.
Kilka dni temu zauważyłam, że jeden jej sutek jest większy niż pozostałe, pewnie rak sutka. Ale jak tak obejrzałam wszystkie, wysłałam lekarzowi zdjęcia to orzekł, że po prostu ona tak ma (sutki różnej wielkości), a sutki wyglądają ok, tym bardziej, że sa miękkie.
Jakiś czas temu Daisy rozcięła opuszkę na tylnej nodze (na pewno jakiś czas temu bo rana już jest sucha). Pies nie kulał, nie lizał tego często więc nie zauważyliśmy że coś jest nie tak. dopiero wczoraj zauważył to mój siostrzeniec. Moja reakcja? Tragedia, natychmiast trzeba do weta. Ale ponieważ mam pewien problem z dowiezieniem jej do weta - jak zwykle w takich sprawach najpierw telefon. Diagnoza? Nie krwawi, nie ropieje, zaschło? Przemywać wodą utlenioną albo rivanolem, zawijać na spacer, sprawdzać czy nie liże.
Niedawno się z nią bawiłam zauwazyłam pod nosem, na tej czarnej skórze różową kropkę.... To pewnie odbarwienie, ale co sobie pomyślałam? No pewnie jakiś rak....
Niedawno miała czerwoną dupkę i non stop ją lizała. Okazało się, że to zatkany gruczoł, a ja oczywiście wznieciłam alarm...

No mówię Wam, sama mam siebie dość...

Wydaje mi się, że to dlatego, że w przypadku poprzedniego psa nie zauważyłam w porę guza na jego odbycie i niestety spędził swoje ostatnie chwile w męczarnaich - mówiąc w skrócie.

Ale i tak czuję się z tym wszystkim okropnie.... uncertain

Tak się musiałam wygadać.... Sory....

Wesołych Świąt Wam życzymy...
--
Galeria Mojej Księżniczki
To już pół roku
I don't need to fight to prove I'm right and I don't need to be forgiven
Edytor zaawansowany
  • ddb2 22.03.08, 19:58
    Wrzuc luz. Przyjrzalam sie Daisy dokladnie. Poza zdjeciami, gdzie
    jest kapana, wyglada na zdrowa i zadowolona z zycia. Rozne czerwone
    plamki kolo nosa, moga byc po prostu zadrapaniami, sutki w dwa
    miesiace po cieczce, moga sie czasowo powiekszac na skutek gry
    hormonalnej. Dupska trzeba pilnowac, bo laby maja sklonnosci do
    zatykania gruczolow.
    Ja tez stracilam poprzedniego psa z powodu ciezkiej choroby, ale mam
    nadzieje, ze moj drugi pies, Bora, dlugo bedzie cieszyc sie
    zdrowiem, czego i nam wszystkim tu zycze.
    Wesolych Swiat!
  • paenka 22.03.08, 22:21
    Myślę, że po prostu jestes uważna i starasz się niczego nie
    przeoczyć. My z Kaiserem we wtorek idziemy na biopsję bo mu kulka
    wielkości 2 śliwek pod żuchwą wyrosłauncertain
    --
    PISZESZ SZYBKO? www.SzybkiTomek.pl/?ref=Paenka
  • tenshii 22.03.08, 22:24
    Trzymamy kciuki smile))
    Dzięki za słowa otuchy smile)
    --
    Galeria Mojej Księżniczki
    To już pół roku
    I don't need to fight to prove I'm right and I don't need to be forgiven
  • ddb2 25.03.08, 13:50
    Byliscie juz na biopsji? Mam nadzieje, ze to tylko kamica slinianki?
    Pisz zaraz.
  • paenka 25.03.08, 14:14
    Byliśmy.
    Nakuwali Kaisera trzy razy i jakiś płyn wyleciał z tego, jakby od
    razu zmalało ale po kilku godzina znowu wezbrało. W kazdym razie
    materiał musialam zanesc do szpitala do laboratorium i musze
    poczekac na wyniki do wtorku lub srody.

    Na pierwszy rzut oka diagnoza byla taka, ze najpradopodobniej nie
    ominie nas operacja. Jednak po tym kluciu mozliwe, ze to zapalenie
    bedace powiklaniem od niedawnej choroby gardziolka. No ja mam taka
    nadzieje wlasnie, ze obedzie sie.

    Dodatkowo robilismy EKG i USG serducha no i serce zdrowe i
    modelowesmile aż się wszyscy lekarze z przychodni zbiegli i podziwiali
    widoksmile
    --
    PISZESZ SZYBKO? www.SzybkiTomek.pl/?ref=Paenka
  • ddb2 25.03.08, 15:49
    Dzieki za informacje. I ciesze sie z tak pieknego serduszka.
  • paenka 28.03.08, 21:07
    Hura!
    Jeszcze nie mam co prawda wyników biopsji ale już po dwóch dniach
    podawania antybiotyków guz, który był wielkości jabłka teraz jest
    wielkości fasolki!!!
    Wydaje mi sie więć że wszystko będzie ok i to raczej nie jest żaden
    nowotwór no ale ie chwale dnia przed zachodem słońca.....ale i tak
    się cieszę!
    --
    PISZESZ SZYBKO? www.SzybkiTomek.pl/?ref=Paenka
  • paenka 02.04.08, 22:53
    Treść wyniku
    "płyn białkowy z domieszką krwi oraz dośc licznymi leukocytami
    (dominują granulocyty obojętnochłonne i komórki makrofagalne).
    Wniosek: Obraz mikroskopowy przemawia za zmianą torbielową w stanie
    zapalenia ropnego. Komórek nowotworowych nie ujawniono."

    Więc się cieszę niezmiernię wink
    --
    PISZESZ SZYBKO? www.SzybkiTomek.pl/?ref=Paenka
  • ddb2 03.04.08, 07:35
    Juz z opisu, jak ta gulka sie zachowywala, wynikalo, ze to cos
    zapalnego. Jeszcze dostaje antybiotyk? Zmiana juz calkiem sie
    cofnela?
    Bardzo dziekuje za to, co napisalas, ciesze sie razem z toba i
    usciskaj Smierdziela ode mnie, bo wyjatkowo rozumiem twoja ulge i
    radosc.
  • krechu 03.04.08, 09:43
    Jeżeli torbiel została usunięta chirurgicznie a nie zniknęła sama z
    się to znaczy, że czynnik, który ją wywołał jest dalej obecny w
    organizmie (krwi) więc wskazana jest kuracja antybiotykowa.
    Kiedyś to się nazywało potocznie "zapalenie krwi" (nie mylić z
    prawdziwym zapaleniem krwi) i było leczone zwykłą penicyliną


    Pozdrawiam
    Krechu
  • paenka 03.04.08, 14:47
    NIe, nie usuwalismy tego chirurgicznie...była taka opcja na początku
    ale gdy zmniejszyła się ona po nakłuciu to plany uległy zmianie.
    Obecnie Kaiser przyjmuje Dalacin C, konczymy pierwsze opakowanie a
    jutro ide po drugie.

    Dzieki za wsparciesmile
    --
    PISZESZ SZYBKO? www.SzybkiTomek.pl/?ref=Paenka
  • krechu 03.04.08, 15:09
    Chodziło mi o usunięcie sztuczne tak jak w tym przypadku. Swoją
    drogą ciekawą rzeczą jest fakt, że weterynarze również są podatni na
    wpływy firm farmaceutycznych (chyba nawet bardziej niż nasi ukochani
    lekarze) - piękny biznes. Dalacin jest stosowany w przypadku
    uczulenia na wymienioną przeze mnie penicylinę i jest o wiele
    droższy. No ale to tak na marginesie.
    Swoją drogą zastanawiam się jak laby podobno z tak wrażliwym układem
    pokarmowym reagują na antybiotyki. Ja bym z pewnością dopalał psa
    jakimiś lakcitami czy co tam.

    Mój piesek wrócił wczoraj z ogrodu z niemiłosiernie pocharatanym
    pyskiem i szyją po udanej walce z ostatnim krzakiem róży w ogródku.
    Wyglądał jakby się tym w ogóle nie przejął ale lekkie zabiegi i tak
    musiał przetrwać.
    Róża ładnie pokawałkowana leży poukładana pod schodami sad
    No ale to już koniec modelowania ogrodu bo ostał się jedynie dość
    spory krzak bzu - chociaż i z nim pies próbuje walczyć.

    Pozdrawiam
    Krechu
  • paenka 03.04.08, 16:06
    To nie jest nasz pierwszy antybiotyk i szczerze przyznaje, ze nigdy
    nie bylo problemow zwiazanych z ukladem pokarmowym i jakimkolwiek
    antybiotykiem, ktory zostal przepisany Kaiserowi.

    Myślę, że ta wrażliwość pokarmowa najbardziej ujawnia się w
    przypadku środków konserwujących stosowanych w pokarmach
    (najczesciej np w roznego rodzaju przekaskach dla psow)
    --
    PISZESZ SZYBKO? www.SzybkiTomek.pl/?ref=Paenka
  • ddb2 03.04.08, 16:52
    Ale spokojnie mozesz mu dac chociaz jogurtu naturalnego, bo kazdy
    antybiotyk tlucze flore bakteryjna, organizm staje sie podatniejszy
    na infekcje, bezbronny.
  • paenka 04.04.08, 10:57
    no tak napewno mu dam tylk owlasnei sie zastanawiam czy ten jogurt
    dac mu po kuracji antybiotykowej czy w trakcie? czy to np nie
    zniweluje jakos dzialania antybiotyku?
    --
    PISZESZ SZYBKO? www.SzybkiTomek.pl/?ref=Paenka
  • krechu 04.04.08, 11:07
    Nie powinno. Raczej antybiotyk może zniwelować działanie jogurtu smile
    Może jednak po prostu zapytaj się veta czy są jakieś "osłonówki" do
    tego antybiotyku. To nie jest droga sprawa a będzie spokój. Tego
    typu rzeczy podaje się zwykle ok 0,5h po podaniu antyb.

    Pzdr
    Krechu
  • ddb2 04.04.08, 11:30
    Paenko, z jednej strony jogurt moze oslabic dzialanie antybiotyku, z
    drugiej pomaga odbudowac sie florze bakteryjnej. Ile czasu jeszcze
    bedzie lykal leki? Moze jak skonczy, zafunduj mu diete jogurtowa?
  • paenka 04.04.08, 12:48
    no podejrzewam , że za około tygodnia conajmniej, chyba, że lekarz
    coś innego powie


    zafunduje mu diete jogurtową w ilości hektolitrowej a potem bedzie
    mial......wiadomo co big_grin
    --
    PISZESZ SZYBKO? www.SzybkiTomek.pl/?ref=Paenka
  • ddb2 04.04.08, 15:37
    big_grin
  • julisia155 25.03.08, 20:38
    Witaj !! witajcie wszyscy!!smile mam na imię Julia i mam 15 lat.
    Możecie pytać mnie o wszystko na temat labradorów.. Moi rodzice mają
    mieli i będą mieć hodowlę labków wiem o nich wszystko !! Gdy się
    urodzilam juz były one w naszej rodzinie {czasem sobie myśle ze
    rodzice kochają je bardziej niz mnie};/ Ale nie jestem zazdrosna tongue_out
    Otoz czuje sie w tej dziedzinie specjalistką nasze pieski są
    chmpionami i Bóg Ci wie kim jeszcze..smile;P Pytajcie o co chcecie a ja
    Wam odpowiem..

    > Wydaje mi się, że to dlatego, że w przypadku poprzedniego psa nie
    zauważyłam w
    > porę guza na jego odbycie i niestety spędził swoje ostatnie chwile
    w męczarnaic
    > h - mówiąc w skrócie.
    Bardzo mi przykro z powodu teego psiaka na pewno bardzo to
    przezylas sad ja nie wiem co by sie stalo gdyby njedna z moich
    pociech... {no wiesz} a propo mamy 10 duzych psow w tym 3 są
    moją :biszpopcik : Picolo , brąz: Holiday i czerń : Greg ,,,
    Picolo jest najstarszy i najfajniejszy big_grinbig_grin {ale kosiam je wszystkie
    rowno} Nie martw sie Tym psiakiem a raczej martw sie o siebie { ale
    wiesz podziwiam cie z lekka bo wszyscy inni by na twoim miejscu
    mowili to tylko pies glupie zwierze po co tracic nerwy a ty nie masz
    prawo byc z siebie dumną smile)
  • m.e.g.000 25.03.08, 22:20
    powtarzasz się dziewczynko
  • paenka 26.03.08, 00:18
    julisia155 napisała:
    > NIE MARTW SIĘ TYM PSIAKIEM a raczej MARTW SIĘ O SIEBIE{ ale
    > wiesz podziwiam cie z lekka bo wszyscy inni by na twoim miejscu
    > mowili to tylko pies glupie zwierze po co tracic nerwy a ty nie
    masz
    > prawo byc z siebie dumną smile)


    LOL a co w watku o meblach ? big_grin


    --
    PISZESZ SZYBKO? www.SzybkiTomek.pl/?ref=Paenka
  • inessta 09.05.08, 21:06
    Nie jesteś chora. Jeszcze żaden wariat nie przyznał się do choroby smile))Co do
    rozciętych poduszek łap, to nasz Cezar miał je rozcięte nie raz i nie dwa.
    Chodzimy z nim czasem nad wodospad nad rzekę. Tam ma duże pole do popisu (
    nurkowanie i wyciąganie kamieni z dna a także brodzenie po wodzie ). Ale
    niestety to miejsce także upodobali sobie żule z okolicy, ponieważ tam dużo
    miejsc nad wodą gdzie można w spokoju i w krzakach popić winka marki wino.
    Niestety nie sprzątają po sobie a butelki rozbijają o murki przy wodospadzie.
    Nasz Cezar tylko za pierwszym razem wylądował z rozciętą łapą u weta. My naiwnie
    myśleliśmy że łapa i 8 szwów na niej w spokoju się zagoją. Dodatkowo miał piękny
    opatrunek na łapie. I co ?? miał go przez 20 minut od przyjścia od weta. Potem
    zciągnął wszystko, wylizał szwy, wylizał ranę. I tyle było. Mama się wściekła,
    bo wet nie był tani. Ale cóż my mamy nauczkę na przyszłość. I do dziś jak
    rozetnie łapę, pozostawiamy ją w spokoju, Po zabliźnieniu rany psikamy mu
    oxycortem lub neomycyną. I jest ok. Uspokoił nasz wet, że dobrze postępujemy.
  • reynar 05.09.08, 07:13
    Witaj...Rozumiem Twoje przewrazliwienie teraz po stracie poprzedniego pieska..no coż zycie.Nie jestes chora psychicznie ale ponieważ Tobie to utrudnia teraz bardzo zycie radzilabym ,żebys odwiedziła psychologa i to wcale nie jest zart z mojej strony.....Pozdrawiam Reynar.
  • tenshii 05.09.08, 11:33
    Spokojnie, bez szaleństw smile
    --
    Galeria Mojej Księżniczki

    Lepiej zapytać i być idiotą przez 5 minut, niż nie zapytać i być idiotą przez całe życie.
  • ddb2 05.09.08, 13:59
    Reynar Ciotka Dobra Rada smile)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka