23.07.08, 21:22
witam, dostalem dzis labradora, sprawdzam czy spodoba mu sie u mnie i jesli
tak to wezme go na stale poniewaz obecny wlasciciel nie moze juz nim sie
opiekowac. piesek ma 3 lata. mam kilka pytan w zwiazku z tym.

co sadzicie o adoptowaniu 3 letniego labradora?
mialem wczesniej psy, ale nigdy labradora, ogladam zdjecia, filmy i czytam i
mam wrazenie ze "moj" jest strasznie ociezaly, chyba za duzo wazy, jest malo
ruchliwy, wrecz ciezko mu przeskoczyc niewielka przeszkode, nawet wstanie
wydaje sie sprawiac mu trudnosci smile
jak i czy powinienem, pieska odchudzic? jakas dieta?
no i ogolne uwagi, rzeczy wazne o ktorych powinienem wiedziec.

dzieki za wszystkie sugestie. pozdrawiam, Robert
Edytor zaawansowany
  • paenka 23.07.08, 21:28
    a mozna mu lapy powykrecac bez oporu i jego opozycji? jak biega? czy
    przy spokojnym truchcie( a nie galopie) kica jak zajac czy przebiera
    wszystkimi tylnymi lapami? jesli sa problemy tego typu to moze miec
    dysplazje
    dobrą rzecza by było pojsc do weterynarza zeby go obejrzał

    Ile wazy ten piesek i ile ma w klebie? moze pokaz zdjecie pieska?

    Jak chcesz odchudzic psa to sa specjalne karmy dietetyczne. Zapytaj
    weterynarza to najlepiej ci wszystko wyjasni.
    --
    live or die...make your choice
  • altar74 23.07.08, 21:34
    paenka napisała:

    > a mozna mu lapy powykrecac bez oporu i jego opozycji?
    nie do konca jestem pewien co masz na mysli, ale chyba tak, mozna mu lapy
    powykrecac smile

    > jak biega? czy
    raczej przebiera, ale biega bardzo ociezale.

    > dobrą rzecza by było pojsc do weterynarza zeby go obejrzał
    oczywiscie pojde, dzis jest pierwszy dzien u mnie wiec nie bylo jeszcze okazji,
    ale pojde.


    > Ile wazy ten piesek i ile ma w klebie? moze pokaz zdjecie pieska?
    jeszcze nie wiem ile wazy, u weterynarza sprawdzimy, i jutro zrobie mu tez
    zdjecia to pokaze.


  • paenka 23.07.08, 21:43
    hehe..chodzi o to czy mozesz mu zlapac tylna lape i naciskając na
    kolano (jego! wink) wyciagnac te lape do tylu i czy gdy lezy na boku
    mozesz te lape tylna zgiac bez oporu tak jakby kucal i od razu
    wyciagnac do tylu i wyprostowac, odgiac do gory itp.
    jesli z tym nie ma problemu i jesli nie kica jak zajac w truchcie to
    raczej mozna wykluczyc dyzplazje i pewnie wystarczy psa odchudzicsmile
    Karmy odchudzajace maja w swojej ofercie napewno eukanuba i mozliwe
    ze royal canin
    --
    live or die...make your choice
  • altar74 23.07.08, 21:51
    gdy chodzi wolno, tylek kolysze mu sie na boki, tak ma byc? smile
  • tenshii 23.07.08, 21:59
    To może być objaw dysplacji. Mojej tez się kołysze.

    PS. Royal Canin Obesity to karma odchudzająca
    --
    Galeria Mojej Księżniczki

    Lepiej zapytać i być idiotą przez 5 minut, niż nie zapytać i być idiotą przez całe życie.
  • altar74 23.07.08, 22:09
    czyli musze szybko isc do weterynarza, obecny wlasciciel zapewnia mnie ze pies
    jest zdrowy. a skad taka dysplazja sie bierze?
  • tenshii 23.07.08, 22:14
    Dysplazja to wada stawów, z tego co się orientuję genetyczna.
    Czy pies ma rodowód?
    Pies z rodowodem nie powinien jej mieć, co nie znaczy, że nie może.
    Mogła pojawić się, jeśli właściciel za bardzo "eksploatował" psa za młodu kiedy stawy wzrastały.

    Większość właścicieli takich psów niestety nie wie, że w 7 miesiącu życia należy robić RTG stawów żeby sprawdzić czy pies ma tendencję do tej choroby, także człowiek od którego go bierzesz może nawet nie zdawac sobie z tego sprawy.

    Dysplazja nie jest bardzo straszna cvhorobą, ale niewątpliwie nie zadbana może prowadzić do ostrego bólu a nawet kalectwa. Pies z dysplazją nie może tez żyć zbyt aktywnie.

    Moim zdaniem powinieneś pójść z psem i jego obecnym właścicielem do weta i zrobić RTG, żebyw iedzieć na czym stoisz.

    Psa z nadwagą koniecznie trzeba odchudzić. To również niekorzystnie wpływa na zdrowie stawów i rozwój choroby
    --
    Galeria Mojej Księżniczki

    Lepiej zapytać i być idiotą przez 5 minut, niż nie zapytać i być idiotą przez całe życie.
  • altar74 23.07.08, 22:24
    piesek ma rodowod, ok jutro pojde do weterynarza i sprawdzimy wszystko. dzieki
    za pomoc. pozdrawiam.
  • paenka 23.07.08, 22:25
    tenshii napisała:

    > Dysplazja to wada stawów, z tego co się orientuję genetyczna.
    > Czy pies ma rodowód?
    > Pies z rodowodem nie powinien jej mieć, co nie znaczy, że nie może.
    > Mogła pojawić się, jeśli właściciel za bardzo "eksploatował" psa
    za młodu kiedy
    > stawy wzrastały.

    Co oznacz ze pies rodowodowy mogl miec dysplazje ale jej nie wykryto
    i sie ujawnila. SOry ale tym ostatnim zdaniem to metlik pewnie
    chlopakowi zrobilas. A to przeciez ja tu jestem od mącenia >big_grin

    >
    > Większość właścicieli takich psów niestety nie wie, że w 7
    miesiącu życia należ
    > y robić RTG stawów żeby sprawdzić czy pies ma tendencję do tej
    choroby, także c
    > złowiek od którego go bierzesz może nawet nie zdawac sobie z tego
    sprawy.

    tu trzeba zwrocic uwage (pozwole sobie wtracic sie) zeby weterynarz
    ktory robi rtg mial uprawnienia, wiedze i doswiadczenie bo bledne
    wykonanie rtg moze nie wykryc dysplazji

    >
    > Dysplazja nie jest bardzo straszna cvhorobą, ale niewątpliwie nie
    zadbana może
    > prowadzić do ostrego bólu a nawet kalectwa. Pies z dysplazją nie
    może tez żyć z
    > byt aktywnie.

    Jak to nie jest straszna chorobą? Ból jest poważny (co prawda w
    ostrch stadiach) pies moze byc tak obezwladniony, ze czasem trzeba
    usypiac takie psiaki sad Widzialam ...na animal planet i
    discovery ....sad w lagodniejszych przypadkach to rowniez wlasciciel
    sie umeczy bo trzeba psa transportowac non stop po schodach, ze
    schodow itd...

    >
    > Moim zdaniem powinieneś pójść z psem i jego obecnym właścicielem
    do weta i zrob
    > ić RTG, żebyw iedzieć na czym stoisz.
    >
    > Psa z nadwagą koniecznie trzeba odchudzić. To również
    niekorzystnie wpływa na z
    > drowie stawów i rozwój choroby


    a tu już nie mam nic do powiedzenia ...już big_grin
    --
    live or die...make your choice
  • tenshii 23.07.08, 22:31
    Paenka...

    Osobiście znam przypadek że mieli labradora z rodowodem, ale nie zrobili mu rtg. Biegali z nim od małego, jeździli na wyczieczki, latał za piłką, skakał, i dopiero po 4 roku życia gdy zaczął piszczeć przy skakaniu zainteresowali się i zrobili rtg i się okazało że ma dysplazję.

    Dysplazja wykryta we wczesnym stadium, jeśli jest "leczona", jeśli właściciele opiekują sie psem, nie musi przyjać aż takich rozmiarów o jakich piszesz.
    A ja napisałam że może doprowadzić do okropnego bólu i kalectwa więc nie wiem czego tu się czepiasz.


    --
    Galeria Mojej Księżniczki

    Lepiej zapytać i być idiotą przez 5 minut, niż nie zapytać i być idiotą przez całe życie.
  • paenka 23.07.08, 22:43
    Pczepiłam sie a jak! tego ze napisalas ze to nei jest straszxna
    choroba....dla mnie jest...wszystkie choroby sa straszne a
    sczzegolnie te nieuleczalne a taka jest dysplazja.
    --
    live or die...make your choice
  • tenshii 23.07.08, 22:52
    Wiesz, jak widziałam psy bez sierści, ze strupami na całym ciele, z rakami, i innymi rzeczami, które nieuchronnie doprowadzaja do bolesnej śmierci, to dysplazja, jeśli w stadium lekkiego kulenia, u psa zadbanego i leczonego rzeczywiście nie jest dla mnie straszną chorobą...

    --
    Galeria Mojej Księżniczki

    Lepiej zapytać i być idiotą przez 5 minut, niż nie zapytać i być idiotą przez całe życie.
  • 16maj1 23.07.08, 22:56

    -- Oczywiście ,ze każda wada , która sprawia ból jest przyka dla psa
    i właściciela. Zgadzam sie , aby najlepiej udac sie do weterynarza,
    kóry oceni ogólny stan zdrowia, a ty znając ten stan podejmiesz
    decyzje. W zależności od stadium dysplazji można z tym żyć,jednak
    należy ograniczać ruch. Czasem potrzebna jest operacja. Ja również
    sprawdziłabym charakter i przyzwyczajenia psa np czy możesz zabrać
    mu miskę z jedzeniem czy kość, jak zachowuje sie na spacerze.To
    ważne moim zdaniem przy podejmowaniu decyzji i wiemy wtedy czym
    należy sie zająć, jeśli sie zdecydujemy.
    Dorosły zrównoważony piesek to super przyjaciel, masz już za sobą
    kupki w domu itp
    Marta
  • pawelsmierciak 24.07.08, 07:45
    Nie panikuj wszystko bedzie dobrze a opinie thensii są nieco na
    wyrost ona z każdej pierdoły robi wielki problem.
  • 16maj1 24.07.08, 10:59

    -- Nierozumiem, wszystkie zwróciłyśmy uwage na dysplazję i ogólny
    stan zdrowia. Chyba warto , aby nowy własciciel, miał świadomośc z
    czym bedzie miła do czynienia, jesli zdecyduje sie na psa, jesli ten
    np bedzie chory.Jednocześnie pojawiły sie opinie,ze z dysplazja
    można żyć, tylko trzeba wiedzieć jak. Chodzi o dobro psa, aby
    znalazł docelowy szczęśliwy dom.
    Marta
  • ddb2 24.07.08, 11:05
    No to altar zostal juz uswiadomiy w sprawie dysplazji. Mam nadzieje,
    ze to bedzie tylko tak na wszelki wypadek. Labradory kreca tylkiem
    chodzac i charakterystycznie zamiataja ogonami. A w czasie truchtu
    koncowka ogona, uniesiona do gory, pieknie kolebie sie na boki.
  • paenka 24.07.08, 11:28
    mój pies również pupka kołysze...a jak...jak rasowa
    panienka...tylko, ze to facet jest big_grin hrrhhr ni eno ja myślałam, że
    to była ironia z tym kołysaniem pupką i powiązaniem z dysplazja big_grin
    --
    live or die...make your choice
  • tenshii 24.07.08, 13:26
    No własnie nie była to ironia.
    Dwóch weterynarzy powiedziało mi, że jeśli pies kołysze dupką przy chodzeniu MOŻE BYĆ to objaw dysplazji ale nie musi, dlatego warto to sprawdzić.
    Niektóre psy kołyszą pupką lekko inne bardziej. Nie jesteśmy w stanie zobaczyć jak kołysze pupką TEN pies.
    Poza tym jak widać, autor wątku nie miał zielonego pojęcia o dysplazji, więc dobrze, że ten temat został ropoczęty bo przynajmniej wie czego ewentualnie może sie spodziewać.

    Co do wypowiedzi kolegi Pawła - lepiej zawsze rozważyć wszystkie ewentualne możliwości i cieszyć się że się złe przewidywania nie sprawdziły, niż olać sprawę a potem zgrzytać zębami.
    Wielokrotnie dzięki takiemu myśleniu uniknęłam różnego rodzaju przykrości. Ot co smile
    --
    Galeria Mojej Księżniczki

    Lepiej zapytać i być idiotą przez 5 minut, niż nie zapytać i być idiotą przez całe życie.
  • altar74 24.07.08, 14:41
    hej wam smile

    Labo ma sie dobrze, ale mam jeszcze pare pytan.
    sasiedzi maja 2 letniego labradora czarnego i Labo nie specjalnie chce sie
    zaprzyjaznic, warczy na niego, a podobno to taka przyjazna rasa.

    mialem w zyciu juz psy, nawet obecnie mam 8 miesiecznego kundelka, znalazlem go
    w schronisku, a Labo "przytrafil" sie przypadkiem. zastanawiam sie nad tym czy
    go adoptowac czy nie.
    Labo ma rodowod i tak sobie mysle ze moze fajnie byloby wkrecic sie w takie
    rzeczy jak wystawy itp.
    dlatego tak dopytuje o niego, probuje porownac go ze wzorcem itd. ale te opisy
    wzorca sa beznadziejne.
    pytalem o kolysanie tylkiem bo wzorzec mowi ze gdy pies chodzi to glowa i ogon
    maja byc w lini prostej, ale tak naprawde to tylko autor chyba wie co mial na
    mysli, wiec nie wiem, to kolysanie to "wada" czy nie?
    Labo ma matowa siersc, jego kolega z naprzeciwka ma siersc miekka i lsniaca, czy
    to moze wina diety?
    Labo ma chyba krzywy zgryz.
    ale najbardziej niepokoi mnie to ze on jest jakis taki ponury. ciagle mi sie
    wydaje ze to przez jego nadwage, czy tak moze byc?

    czy zna ktos jakiegos "specjaliste" w okolicach Ostroleki do ktorego moglbym sie
    udac po opinie o Labo?
    bo weterynarz takim specjalista od Labradorow to raczej nie jest, jest
    specjalista od zwierzat ogolnie.
  • tenshii 24.07.08, 14:50
    altar74 napisał:

    > hej wam smile
    >
    > Labo ma sie dobrze,

    Z tego co piszesz poniżej wnioskuję że jednak Labo nie ma się dobrze

    ale mam jeszcze pare pytan.
    > sasiedzi maja 2 letniego labradora czarnego i Labo nie specjalnie chce sie
    > zaprzyjaznic, warczy na niego, a podobno to taka przyjazna rasa.
    >
    Przyjazna jeśli ją odpowiedno socjalizować. Nieodpowiedno zsocjalizowany labrador może być maszynka do zabijania....

    > mialem w zyciu juz psy, nawet obecnie mam 8 miesiecznego kundelka, znalazlem go
    > w schronisku, a Labo "przytrafil" sie przypadkiem. zastanawiam sie nad tym czy
    > go adoptowac czy nie.

    Jeśli Labo nie lubi innych psów to może być problem

    > Labo ma rodowod i tak sobie mysle ze moze fajnie byloby wkrecic sie w takie
    > rzeczy jak wystawy itp.

    Nie wiem jak to jest z wystawami, ale jeśli ma krzywy zgryz to nie wiem czy coś osiągnie itd.... Bo inne wady takie jak matowa sierść czy nadwaga da sie skorygować.


    wiec nie wiem, to kolysanie to "wada" czy nie?

    Tak jak napisaliśmy powyżej: laby kręcą tyłkiem, ale nie ma skali typu "jaka jest norma stopni odchylenia". Jeśli bardzo nim zarzuca to może to być objaw dysplazji. Z tym Ci akurat tu nie pomożemy bo go po prostu nie widzimy.


    > Labo ma matowa siersc, jego kolega z naprzeciwka ma siersc miekka i lsniaca, cz
    > y
    > to moze wina diety?

    TO może być wina wielu rzeczy. Najbardziej bym się tu skłaniała ku niewłasciwej diecie, ale może byc jeszcze szereg przyczyn...

    > ale najbardziej niepokoi mnie to ze on jest jakis taki ponury.

    Ja na Twoim miejscu zabrałabym go do weterynarza na jakieś kompleksowe badania...

    ciagle mi sie
    > wydaje ze to przez jego nadwage, czy tak moze byc?


    Może być ale tez nie musi. Moja jak przez moment miała nadwagę była mniej aktywna i nie miała ochoty biegać ale ponura nie była.
    >


    --
    Galeria Mojej Księżniczki

    Lepiej zapytać i być idiotą przez 5 minut, niż nie zapytać i być idiotą przez całe życie.
  • kawuel 24.07.08, 19:17
    tenshii napisała:
    > Nie wiem jak to jest z wystawami, ale jeśli ma krzywy zgryz to nie
    > wiem czy coś osiągnie itd....

    Jeśli nie wiesz, to po co zabierasz głos w tej sprawie?
    Chyba nudzi ci się w domu, bo na każdy temat masz coś do
    powiedzenia, a tak naprawdę to niewiele jest w tym merytorycznej
    treści, tylko bezsensowny bełkot.
    Skoro tak bardzo rajcuje cię pisanie na forum, to znajdź sobie
    jakieś inne, z moderatorem który będzie usuwał te twoje żałosne
    wypociny, a nie zaśmiecaj tego.
    --
    www.ratujfoki.pl
  • paenka 24.07.08, 15:03
    Tże pies nie dogaduje się z jakimś innym psem to wcale nie jest
    wada. Niektorzy ludzie miedzy soba tez sie nie dogadują. Moj Kaiser
    z jednym psami dogaduje sie swietnie a z innym wrecz
    przeciwnie .Mamy tu takiego na osiedlu jednego
    dalmapodobnegotynczyka to jak przechodze ze Kaiser pod balkonem tego
    psa to Kaiser caly sie jezy. Dodam, ze moj poprzedni pies tez
    nieznosil tego dalmacostam.
    Moze ten lab mial jakies starcie z innym labem kiedys. Kaiser owszem
    mial z czarnym ale nie reaguje negatywnie na wszystkie laby...raczej
    na goldeny, bo z goldenem tez sie pogryzl.

    łagodnosc ze wzorca to lagodnosc wzgledem ludzi a nie psow.
    --
    live or die...make your choice
  • paenka 24.07.08, 15:05
    najlepiej to umów sie z kimś ze Związku Kynologicznego tą
    specjaliści od labów i tylewink wszystko ci wyjasnia o co chodzi z
    tymw zorcem.

    --
    live or die...make your choice

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka