Dodaj do ulubionych

oddam roczną goldenkę

24.07.08, 19:49
Witam, oddam w dobre ręce roczną goldenkę,bez rodowodu, zdrowa, ze
wszystkimi szczepieniami, odrobaczana regularnie, wychowywana w domu
z ogrodem. Muszę oddać, bo coraz mniej mamy dla niej czasu, a od
września to już w ogóle nie będziemy mieli dla niej chwili. Miejsce
odbioru; okolice Wieliczki.
Edytor zaawansowany
  • 16maj1 24.07.08, 19:55
    a jednak podjęłas decyzje.
    --
    Marta
  • tenshii 24.07.08, 20:06
    Po raz kolejny.
    I niech to będzie przykładem dla tych co nie myślą o psie przed jego zakupem.
    --
    Galeria Mojej Księżniczki

    Lepiej zapytać i być idiotą przez 5 minut, niż nie zapytać i być idiotą przez całe życie.
  • tenshii 24.07.08, 20:11
    Wiesz co Pufatek, jeśli już podjełaś ta dezycję, wysterylizuj psa przed oddaniem
    Zbyt często widziałam ludzi korzystających z takich okazji, żeby mieć maszynkę do robienia pieniędzy.
    Przynajmniej to dla niej zrób
    --
    Galeria Mojej Księżniczki

    Lepiej zapytać i być idiotą przez 5 minut, niż nie zapytać i być idiotą przez całe życie.
  • 16maj1 24.07.08, 20:36
    Nie odbierz tego,źle ale musze zapytać, muszę. Zawsze chciałam zadac
    to pytanie w takiej sytuacji .Jak to nie czujesz przywiązania,
    miłosci, nie bedziesz tesknić, tylko tak jak przedmiot już nie
    potrzebuje, naprawde spłynie to po Tobie, nie kapnie żadna
    łza smile??????? przepraszam, ale nie rozumim, a chce zrozumieć. Ja
    nigdy nie oddałabym swojego psa. Poprzednio miałm jamniczke
    prawdziwy demon, nigdzie nie mozna było z nia pójsc, niszczyła
    wszystko, ale nik z rodziny nie wyobrazał sobie tak rozwiązac
    problem, była z nami do końca, choć trzeba było z wielu rzeczy
    zrezygnować.
    --
    Marta
  • pufatek3 24.07.08, 20:47
    Kurcze no nie wiem jak to bedzie... nigdy nie myslalam ze zdecyduje
    sie ja oddac, ale ten jej znudzony krok kolo domu i spojrzenie mowia
    same za siebie...ona chce i musi przebywac z czlowiekiem wiecej, a
    my ostatnio od 3 miesiecy naprawde nie mamy dla niej tego czasu.. we
    wrzesniu urodze drugie dziecko, a wtedy to juz sobie nie wyobrazam
    jak znajdziemy dla niej ten czas, ktorego ona tak pragnie.. Decyzja
    zapadła bo wiem ze pies moze miec u kogos lepiej jak u nas. Napewno
    łza splynie po policzku, ale wiem ze wczesniej czy pozniej tak by
    sie to skonczylo..
  • paenka 24.07.08, 20:52
    Myślę, że te mamy przyszłe co sie ostatnio tak ciężko wykłócały
    mogłyby spojrzeć na Twój przypadek i może...choć pewnie raczej
    nie...wyciągnęłyby jakies wnioski.

    Dobrze, że przynajmniej potrafisz uderzyć sie w pierś i przyznac, że
    błąd zrobiłaś.


    --
    live or die...make your choice
  • 16maj1 24.07.08, 21:11
    Paenka ja sie nie wykłócałam, ja nie uważam, że dzici i pies to
    problem wychowywałam sie z psem i nie widze problemu. oczywiście
    noworodek i szczeniak to temat dla odwaznych , ale dziecko dom z
    ogrodem to pełnia szczęścia.Ułozony zrównowazony znający swoje
    miejsce pies. Bierzesz dzieci do ogrodu i co i przy okazji rzucasz
    psu piłeczkę, 30 mi n aportowaniai pies szczesliwy i dzieci tez sie
    uczajajak sie z psem moga sie bawić. Co innego jak oboje rodziców
    mimo małych dzieci pracuje 10 h na dobę, to wtedy rozumiem,że nie
    maja czasu juz ani dla dzieci ani dla psa, ale wtedy nie decydujemy
    sie na psa chyba.Nie rozumien również, pies jest szczesliwy jak
    tylko może przebywac z człowiekiem, nie musimy bawić sie z nim 24 na
    dobę, ja np siedzę przy kompie kilka godzin dziennie, i Greta śpi mi
    przy nogach, dwa krótkie spacerki 2 długie z zabawą i super jak
    zaczyna szukac zajęc to podsuwam jej kośc i mam czas dla siebie.
    Naprawde jak psa sie wychowa to nie jest to potem problem, tzreba
    tylko odpowiedzialnie podejmowac decyzje. Ja teraz długo nie
    zdecyduje sie na wakacje za granica , bo nie chce Grety samej
    zostawiać. Zycie to kwestia odpowiedzialnych wyborów, i
    uporzadkowane wartości. Każdy wie co dla niego najwazniejsze, jak
    praca to nie decyduje sie na psa czy np 4 dzieci bo bedzie czuł sie
    uwiązany. Jak kochasz las, to nie przeprowadzasz sie na siłe do
    miasta, to proste.
    --
    Marta
  • paenka 24.07.08, 23:41
    uogólniłam ale niekoniecznie Ciebie miałam namyśli...po co wątki
    roznosić?
    --
    live or die...make your choice
  • 16maj1 24.07.08, 23:58
    ok w tamtym wątku miałyśmy wymiane zdan na ten temat, nie roznoszę
    wiecejsmile
    chce tylko powiedziec,że dzieci pies podeschnieta trawa i zółtawe
    tuje w ogrodzie i zadowolone miny wszystkich to możliwe. Tylko
    trzeba wiedziec ,że tego sie naprawde chce.
    --
    Marta
  • joanna_poz 25.07.08, 09:14
    > chce tylko powiedziec,że dzieci pies podeschnieta trawa i zółtawe
    > tuje w ogrodzie i zadowolone miny wszystkich to możliwe.

    ee tam, z żołtych tui usuwasz te żołte liscie i jest oksmile
    a trawa u nas - no coz - od galopu dziecka i psa bywa co najwyżej
    nieco stratowana, ale jako że sportowa to się i tak pięknie trzyma.

    no cóz - dziecko + pies to duet momentami zabojczy, aczkolwiek w
    naszym przypadku nierozerwalny.
    i tez pomimo że z czasem bywa u nas różnie - nie oddałabym psa -
    przede wszystkim nie zrobiłabym tego psu.. i dziecku.
  • asia.zaw 25.07.08, 10:24
    Ja dokładnie tak samo choc bywało ciężko..
    --
    www.tymekz.blog.onet.pl
  • ddb2 25.07.08, 21:27
    To dlatego, ze u nas psy to sa domownicy. Nie wyobrazam sobie oddac
    corki do adopcji, bo ryczy, spac nie daje, szczy i choruje. I tak
    samo nie wyobrazam sobie oddac psa, ktorego przyjelam pod swoj dach
    i dalam kawal serca, tylko dlatego, ze kopie doly, obgryza buty i
    musze z nim wychodzic w nocy, gdy ma sraczke.
  • paenka 25.07.08, 22:29
    i jeszcze wszedzie ta siersc...no masakra!
    --
    live or die...make your choice
  • krechu 12.08.08, 00:59
    "paenka napisała:

    > i jeszcze wszedzie ta siersc...no masakra!"

    Sierść zjada Junior jak się włóczy po podłodze a pies zjada resztki jedzenia,
    które junior "upuści" i wszytko gra smile

    Koleżanko Paenka dziecko i pies wcale nie koliduję (poza ekstremalnymi
    przypadkami) - to rodzice muszą być dorośli ot co :-b

    Pozdrawiam
    Krechu
  • joanna_poz 12.08.08, 09:26
    o to prawda - labradory świetnie się sprawdzają w roli odkurzacza
    resztek jedzenia zostawionego przez dziecko.
    równie świetnie "służą" do oblizania i wyczyszczenia oklejonych
    rączek.
  • jenny0603 06.08.08, 08:51
    witam! czy piesek nadal szuka domu? prosilabym o e-maila. pozdrawiam
  • pufatek3 08.08.08, 18:52

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka