Dodaj do ulubionych

Langkawi - czyli jak w polskim filmie

06.02.07, 04:04
nuda...

wrocilem z tej wyspy zawiedziony, tak blisko tajlandii, tak blisko pukieta, tak adamansko i
tropikalnie i... nic wlasnie. zatrzymalismy sie w westinie, co pomimo zupelnie wysokiej ceny nie
gwarntowalo niczego zupelnie. budynek bowiem odziedziczyli po kim innym, gym wybudowali
gdzies w krzakach, by nikt nie mogl go znalezc, buda z betonu nieco tylko lepsza od clubmeda z
batam (a nizej juz upasc nie mozna)...

jest jeden resort wart uwagi - four seasons. tylko, ze tam najgorszy pokoj kosztuje 500 amerykanow
za nocke. a ja tyle za opowiesci z 1001 nocy (hotel bowiem dekorowal architekt wnetrz, specjalista
od arabskich haremow) w malezji nie zaplace.

zdjecia sa tu:

n0str0m0-singapore.blogspot.com/
bedzie wiecej jak znajde chwile na wklejki

n.
Edytor zaawansowany
  • ziutkaa 06.02.07, 07:59
    No, dobrze, nie podobal Ci sie hotel, a reszta?
    Ja nie narzekalam na cala wyspe w strefie bezclowej ;) Wino tansze niz w Polsce
    dla kogos, kto pare lat mieszka w SG to raj na ziemi ;) Na urozmaicenie
    rozrywek, czyli nie tradycyjnie tylko plaza i nic tez nie mozna bylo narzekac.
    Wynajelismy samochod, wyspe da sie zjechac w 1 dzien, cable car calkiem
    atrakcyjny, zwlaszcza jak partner ma lek wysokosci, a jakie sliczne kroliczki u
    podnoza mieli :) Wycieczka do marine park troche dluga, ale jak ktos lubi
    snurkowac, to rybki byly i kolorowe i ciekawskie do tego stopnia, ze niektore
    nas podgryzaly. I rekinki male tez plywaly w zasiegu. Parasailing za motorowka
    tez nam sie podobal, coz ze zamoczylismy panom spadochron i krzyczeli "no
    bussiness today" to dodatkowa atrakcja :)
    Moze atrakcji za duzo nie ma, ale mozna sie do durianowego wodospadu wybrac,
    ptaki poogladac itd. Na weekend w sam raz, choc bez wielkich ochow i achow.
  • dragon_fruit 06.02.07, 10:20
    trzeba było wziąć skuter i zatrzymać się po drodze wokół wyspy w celu karmienia małp rambutanami-
    nam tak dupe przetrzepały, że drugi rok mamy ubaw wspominając:))))
    park ptaków był ciekawy
    --
    Milenka

    Ceterum censeo Carthaginem delendam esse
  • n0_str0m0 06.02.07, 10:47
    o czym przekonalem sie rowniez, po zakupie flaszki pino nuara z mojego ulubionego malboro.
    niestety, nastepnego ranka mialem prezentacje, wiec sie na jednej flaszeczce skonczyc musialo.

    na wyspie sa ladne hotele, chocby ten zaprojektowany przez kerry hilla na polnocnym zachodzie wyspy.
    tenTUTAJ:

    mi braklo malych, niepretensjonalnych resortow, z uginajaca sie drewniana podloga. braklo mi
    szalenstwa pukietowskiego w sennym i nudnym jak [...] miasteczku. malp mi nie braklo.
    gdyby mialem otwarte drzwi do balkonu by mnie okradly jak arsen lupin. ale mi ich i w singapurze nie
    brak. nie tylko w biurze, ale i w bukit batok parku...

    znalazlem tez mila restauracje w jakichs krzakach, przy okazji wiec ich polecam. sie BONTON nazywaja
    i prowadza oprocz jadlotyjni rowniez ochronke dla zwierzakow. nie polecam natomiast THAI BARN, bo
    nie. natomiast w westinie - czary mary - podaja wodke z zamrazarki. to na skale azjatycka ewenement.
    no ale menarzerem jest szwab. choc nie dokladnie z "vodka belt"... to pewnie do poslki po chleb z
    passewalku przyjezdzal w dziecinstwie i sie doedukowal.

    no i nie dotarlem do zadnych konkretnych nurkowisk. musza byc, ale nie mialem na nie czasu.
    ok, moze to wina tego czasu braku, w koncu to tylko "podroz sluzbowa" a nie wczasy pod grusza.
  • ziutkaa 06.02.07, 15:55
    Maupy udalo nam sie upolowac, a jakze. Jak rowniez rosyjska restauracje CCCP -
    tylko zdjecie zrobilismy, nie probowalismy jadla.

    Za to rewelacyjne papu lokalne, podane zupelnie jak nie lokalne, mozna zjesc w
    Mentari BeachFront Grill we Frangipani Resort.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka