Dodaj do ulubionych

kupno samochodu w Singapurze

23.10.08, 16:34
Wybieram sie na 2 letni kontrakt do Singapuru. Niestety firma nie
zapewnia mi samochodu. Czy to prawda że są tam bardzo duże opłaty za
jego użytkowanie, porównywalne nawet z ceną samego samochodu? Z góry
dzięki za pomoc.
Edytor zaawansowany
  • ziutkaa 24.10.08, 16:42
    Nie wiem, jak to z kosztami uzytkowania, ale cena zakupu juz zabija. Wole sie
    codziennie kapac w szampanie ;)
    Podziwiam kazdego, kto tu na wlasna reke kupuje samochod. Mnie sie np. oplacalo
    CODZIENNIE dojezdzac do pracy w obie strony taksowka (a dojezdzalam niemalze z
    jednego konca wyspy na druga) niz kupic/wynajac samochod. Dodam, ze pracuje 6
    dni w tygodniu, a w niedziele tez zdarza mi sie wsiadac w taksowke, jak gdzies
    sie wybieram.

    Sama cena samochodu jest duzo wyzsza niz w Europie, do tego podatek COE, koszty
    paliwa, ERP, oplaty parkingowe. I stres jazdy w kraju, gdzie ludzie jezdza jak
    @#$%^&. Teraz dojezdzam sobie rowerem i przeszlam juz wiele 'zawalow' ;)
    Rowerzysta inny niz Hindus dojezdzajacy do pracy na budowie (ktory zazwyczaj
    jezdzi pod prad, ignoruje swiatla, skrzyzowanie kosi po przekatnej itd.) jest
    zjawiskiem na tyle rzadkim, ze samochody zwyczajnie ignoruja takiego delikwenta
    i przejezdzaja na gazete. Troche mi zabralo, zeby sie przyzwyczaic. Drugie
    troche mi zabralo, zeby sie wpychac na chama. A trzecie troche ;) mi zajmie,
    zeby przelamac polskie odruchy. Zreszta, ja tylko rwoerem, samochodem to by byla
    dopiero sztuka - takie jezdzenie notorycznie miedzy pasami ruchu, wpakowywanie
    sie pod nos, wpychanie poza kolejke, trzymanie sie tylko jednego pasa, bo
    wszyscy nim jada, nie wazne ze inne pasy sa puste. No i musialabym sie nauczyz
    zajezdzac skrzynie biegow, jesli (co prawie niemozliwe) trafilaby mi sie
    manualna skrzynia biegow.

    No, co ja tu bede ksiazke pisac.
    Nie kupuj samochodu. Wejdz chocby na www.aas.com.sg/
    i poczytaj.
    Zamiast negocjowac z firma doplate na dojazdy, skup sie na doplacie
    mieszkaniowej. To Ci pozwoli zamieszkac w dobrym punkcie, w zaleznosci od tego,
    gdzie bedziesz pracowal.
  • nawiatr 25.10.08, 19:52
    Dziękuję za cenne informacje. Troche mnie to zmartwiło. Jednym z punktów
    przemawiającym za wyjazdem była możliwość zwiedzenia kawałka Świata. Samochód
    wydawał mi się podstawa do tego. W sumie nie potrzebuję go w ciągu tygodnia,
    bardziej zależy mi na weekendach. Taksówka jest ok ale gdybym chciał sie wyrwać
    z rodziną do Malezji to trochę problematyczna :-). Jak wygląda sprawa
    przekraczania granicy z Malezją? Czy jest tam dobra komunikacja pociagiem?.
    Pozdrawiam.
  • ziutkaa 26.10.08, 03:05
    Pociagiem nie probowalam, ale istnieje.
    Wyjazdy do Malezji wlasnym samochodem nie sa chyba polecane, na pewno nie przez
    Singapurczykow, ktorzy tkwia w przekonaniu, ze Malezja to kraj przestepstw itd.
    W Polsce nigdy nie byli, co wyjasnia taka postawe, ale tkwia w przekonaniu, ze w
    Malezji to albo na Ciebie napadna albo nawet ukradna samochod. To lokalni, a po
    prawdzie to w Malezji jest w miare bezpiecznie, byle sie trzymac turystycznych
    szlakow.
    Granice z Malezja przekracza sie latwo, jest kupa autobusow, mozna tez na
    piechote.Mnostwo wycieczek so Malezji jest organizowanych na zasadzie -
    wykupujesz przejazd busem/vanem/promem (np. na wyspy) i nocleg, a reszte
    organizujesz sobie sam. Ofert jest naprawde duzo i Malezja akurat to jedno z
    najtanszych miejsc do odwiedzania.
    A jesli chodzi o zwiedzanie swiata, to samochod jedynie do Malezji by Ci sie
    przydal, a wtedy mozna wynajac (ceny w miare rozsadne, z tego co znajomi
    relacjonowali). Wszedzie inadziej to albo promem (najblizszy Bintan), albo
    samolotem. Wiec jesli do zwiedzania swiata ten samochod, to nie ma co sie
    martwic :) Wszyscy tu zwiedzamy, a nie znam nikogo z samochodem :)
  • nawiatr 26.10.08, 08:47
    To fajnie. Rozwiałaś moje obawy.Nie przepadamy własnie za
    zorganizowanymi wyjazdami(wycieczkami), ale jezeli ma to charakter
    zorganizowany jedynie jeżeli chodzi o transport na miejsce i nocleg
    to super. Może jeszcze polecisz kilka wycieczek (weekendowych:
    wyjazd w piatek powrót w niedzielę)w najbliższej okolicy.Pozdrawiam.
  • beba3 26.10.08, 11:54
    Hej!

    Podpisuje sie pod Ziutka. :-)
    My co prawda na weekendy nie wybieramy sie a jak juz to wolimy kilka dni dluzej
    posiedziec i to juz chyba nalezy liczyc jako wakacje.
    Jelsli nie masz obiekcji przed jazda autorarami to polecam.
    To czy zabukujesz sobie powrot w odstepie dwoch dni czy 5 nie ma znaczenia wiec
    moze byc tez weekendowo. Roznice stanowi czas oczekiwania na przejazd i
    przejazdu i ew cena. I wtedy nalezy sie zastanowic: autokar, samolot czy np
    wynajem samochodu.
    Niegdy tutaj nie wynajmowalismy autka ale opinie slyszalam pozytywne. Cena do
    zaakceptowania i wygoda swobodnego poruszania sie. Oczywsiscie historie rozbojow
    na 'stluczke' slyszlam ale o koniecznosci porzadnego ubezpieczenia sie nie musze
    przeciez przypominac? I o odrobinie rozwagi.
    Autostrady w Mlezji sa swietne, drogi glowne tez ok a potem to juz jak wszedzie.
    No i jesli chcecie gdzies na wyspe to nie bardzo wiem czy samochodem bedzie
    najfajniej.
    Jest tez mozliwosc wynajecia samochodzu czy busika z kierowca. Z Sg do ... i za
    kilka dni z ... do Sg. Tez warto rozwazyc i poszukac.
    Jacys znajomi kiedys polecali taka forme podrozowania jako wygodna i
    nieklopotliwa. Nie wiem jak cenowo to wygladalo.
    --
    Forum rodzicow wHolandii
    Singapur
  • ziutkaa 27.10.08, 09:10
    Ze sprawdzonych przeze mnie weekendowych:
    1. Wyspa Tioman, tyle, ze wyjazd w piatek wczesnie rano, powrot w niedziele
    wieczorem. Bus wyjezdzal gdzies z centrum Singapuru, dowozil do Mersling, a tam
    hop na prom i do resortu. Plaze nie jakies zapierajace dech w piersiach, ale na
    poczatek arakcji azjatyckich w sam raz. Wystarczy wynajac lodke i poplynac na
    mala okoliczna wysepke i tam to juz mozna stracic mowe z wrazenia, bo widoki jak
    z reklamy biura podrozy - bialy piasek, niebiesciuchne morze, kolorowe rybki
    wyskakujace z wody zeby zjesc Ci chleb z reki... No, kicz i uciecha pelna :)
    2. Wyspa Langkawi - tylko samolotem, ale za to dla rodziny super, bo na wyspie
    mozna wynajac samochod (bezpieczne i niedrogie) i objechac ww. w jeden dzien, a
    atrakcji sporo: cable car na punkt widokowy, wodospady, kroliczki i inne takie,
    parki motyli, plaze moze nie az takie 'widokowe' jak na Tiomanie, ale zawsze,
    mozliwosc wycieczki lodka do parku narodowego, gdzie mozna posnurkowac z
    kolorowymi rybkami. No i dla doroslych atrakcja dodatkowa w tej postaci, ze cala
    wyspa jest strefa wolnoclowa :) Co po chwili mieszkania w Singapurze docenia sie
    podwojnie (ceny alkoholi tutaj moga zabic, nastawcie sie na to) :)
    3. Wyspa Bintan. Wsiadasz w prom w Sg i po 45 minutach jestes w Indonezji. Tam
    podjezdza autobus z Twojego resortu i zawozi Cie do hotelu. A tam atrakcje
    typowe: basen, plaza, restauracje, sporty wodne, no i golf. Plus mozna zrobic
    sobie mala wycieczke 'na wies' i popatrzec jak zyja lokalni. Ciekawe tylko dla
    tych, co nigdzie indziej w Azji nie byli. Bintan to ogolnie miejsce, gdzie tylko
    na weekend.

    Z wyprobowanych przez innych:
    1. Malacca- znajomi wynajeli samochod w Sg i bez problemu dostali sie z dwojka
    dzieci w szybkim czasie. A tam kolonialna zabudowa i mily klimat podobno.
    2. Cameron Heights - busikiem, a tam na miejscu lazenie po dzungli, jedzenie
    dzemow z lokalnych truskawek itd. Znajomi byli z poltorarocznym dzieciaczkiem i
    dali rade, ale powiedzmy, ze oni z tych odwazniejszych :)
    3. wyspa Sibu - przasnie podobno, ale w sam raz, zeby pomoczyc sie w wodzie,
    polezac na plazy, a wieczorem napic drinka w barze.

    Jesli w gre wchodzilby samolot, to jest znacznie wiecej miejsc, zalezy co kto
    lubi :) Bali, Bangkok, Phuket i Phi Phi, Filipiny, wyspa Cebu i pewnie mnostwo
    innych wysepek.
    Wejdz sobie np. tu www.airfares.com.sg/ albo www.zuji.com.sg
  • agateksg 28.10.08, 10:26
    nawiatr napisał:
    > Dziękuję za cenne informacje. Troche mnie to zmartwiło. Jednym z punktów
    > przemawiającym za wyjazdem była możliwość zwiedzenia kawałka Świata. Samochód
    > wydawał mi się podstawa do tego. W sumie nie potrzebuję go w ciągu tygodnia,

    Zerknij na mapę jakie w grę wchodzą odległości. Samochodem to można pozwiedzać odrobinę Malezję i to wszystko. Bilety lotnicze są tu dość tanie i to co my najczęściej robimy to przelot w okreslone miejsce a dalej wynajem samochodu w tym bywa, że z kierowcą - tak bezpieczniej.
    W samym SG jeśli nie jest się jakoś mocno porozrzucanym na zasadzie praca na jednym końcu wyspy, dom po środku, a przedszkole/szkoła na drugim, to moim zdaniem samochód ma tylko wtedy sens, jesli cierpi sie na pokaźny nadmiar gotówki.
    Poza kupnem mozna jeszcze rozważyć najem - przy długofalowym, jakiegoś niepierwszej wiosny protona (malezyjska marka) da się pewnie wynająć za 30-40SGD na dzień. Dorywczo, np. na weekend, nie ma problemu ze znalezieniem czegoś w miarę przyzwoitego za 65-80/dobę.
    Osoby o skłonnosciach samobójczych mogą się też zdecydowac na zakup i uzytkowanie motocykla - ceny normalne, tj. europejskie, podatek pomijalny, stosunek kosztów eksploatacji do mobilnosci, zdecydowanie najlepszy.
  • nawiatr 28.10.08, 11:17
    Dzięki.Człowiek jednak myśli kategoriami Polski, a Wy mi to dopiero
    uświadomiliście. Jak widzę można zwiedzać i podróżować nie
    posiadając własnego samochodu- szok. Jeszcze raz dzięki.
  • zolta_iwulka 31.07.09, 13:27
    Hej, a ile kosztowalaby mnie ta wyprawa na Wyspe Langkawi ? Ceny
    lotu w necie to ok. SGD 250-500? A wstepy, snorkeling etc?
    Yak orientacyjnie pytam, moze ktos byl?
  • beba3 31.07.09, 16:27
    Byl, byl ale nie pamieta bo nie ma glowy do liczb. W necie poszperaj znajdziesz.
    Jak nie na stornach z ofertami to po jakis blogach.
    --
    Forum rodzicow wHolandii
    Singapur
  • hankrearden 03.08.09, 08:28
    Ciekawe dlaczego to pytanie wyslalas do watku o kupnie samochodow :)

    A Langkawi, ostatio Silk Air mial special $168 za bilet. Nawet sie
    zastanawialem, ale jednak nie kupilem.
  • zolta_iwulka 03.08.09, 12:34
    hankrearden, bo ja jakos tak za watkiem ziutkaa(ziutkii) poszlam, to
    bylo jak najbardziej a propos tego watku.
    Dziekuje za odpowiedzi, musze sobie policzyc ile to bedzie mnie
    kosztowac i czy warto, czy jest cos moze bardziej interesujacego do
    zobaczenia?


  • beba3 27.08.09, 11:55
    Langawi teraz jest chyba nawet tansze?
    Tylko ze akurat taki sobie sezon. Jak trafisz z pogoda to ok jak nie to...
    Bylam poza sezonem i da sie, ale bez turkusowej wody codziennie a od swieta.
    Fajnie bylo ale jesli sie bede wybierac raz jeszcze to jedak blizej sezonu
    turystycznego.
    --
    Forum rodzicow wHolandii
    Singapur

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka