Dodaj do ulubionych

prawo do decydowania

03.01.10, 23:16
Prawie-ex jest wspaniałomyślny... w swoim wniosku o rozwód powierzył
mi (dowiedziałam się z pozwu, ale dziękuję Bogu za to!) opiekę nad
dzieckiem ale z zachowaniem sobie mozliwości decydowania o
najważniejszych sprawach dziecka, no sami wiecie, standardowy zapis
w pozwie.
I teraz: co dokładnie to oznacza, bo ja na kontakty dziecka z ojcem
pozwalam i to nie kłopot itp., ale co dokładnie oznaczają te "ważne
sprawy"?
Chodzi o to, że jak dziecko jest np. chore, to ja zapewniam dziecku
tymczasową/awaryją (bo normalnie chodzi do przedszkola) opiekę na
ten czas typu rodzina, przyjaciółka etc. Czy muszę prawie-exa
informować, że w dniu tym i tym dzieko będzie 8 godzin pod opieką
kogoś innego?
Prawie-ex żąda tego ode mnie, sprawa rozwodowa w toku.
Obserwuj wątek
      • segregatorwpaski Re: prawo do decydowania 04.01.10, 11:10
        Zapis o prawie do współdecydowania ( WSPÓŁDECYDOWANIA, a nie
        decydowania!!!) o istotnych sprawach dotyczących...i tu najczęściej
        jest zdrowie, edukacja itp jest dość 'śliski' ale po pierwsze nie
        jest to zapis mówiący o prawie do decydfowania ale do
        współdecydowania o tychże ważnych kwestiach.
        Po drugie zaś dotyczy on np takich kwestii jak kwestie wyboru
        przedszkola, rodzaju szkoły, wyboru dodatkowych zajęć pozaszkolnych,
        wyboru dodatkowych szczepień, zgody na zabiegi chirurgiczne,
        określone sposoby leczenia itp.

        I mimo zapisu o współdecydowaniu o edukacji dziecka spokojnie możesz
        wybrać mu zeszyt taki jaki Tobie, a przede wszystkim dziecku się
        podoba ; )

        Moj exów zapis ( sam był autorem pozwu, sam o taki właśnie zapis
        wnioskował) zamierzał wykorzystywać do swoich celów - np na
        rozprawie o obniżenie alimentów powołując się na prawo do
        współdecydowania o edukacji dziecka podważał mój zakup nowego
        tornistra dla dziecka pponiewaz ne byl z nim konsultowany : ))))

        Sędzia jak to usłyszał dostał ataku śmiechu : )

        Podejrzewam, że Twój ex jak mój chciałby wiedzieć nawet nie to z kim
        dziecko jest w czasie jak nie jest z Tobą ale to z czyjej pomocy
        korzystasz, kto Ci pomaga, z kim się spotykasz i czy jest ktoś w
        Twoim życiu.

        Zarówno Ty jak i on macie prawo w czasie 'swoich' czasów pobytu z
        dzieckiem na własne decyzje i jest to waszą indywidualną sprawą.

        Ja informuję jedynie, że dziecko ma odpowiednia opiekę - i tyle.
        Oczywiscie to, czy mój ex nasze dziecko bierze do kina czy do
        kolejnej 'nrzeczonej' w odwiedziny to również nie jest moja sprawa -
        to jego czas!

        (są oczywiście ważne powody kiedy w okreslone decyzje i w czas
        dziecka z drugim rodzicem należy interweniować, ale to już
        patologie, alkohol, przemoc psychiczna lub fizyczna i inne tragedie
        to usprawiedliwiają, a wręcz wymuszają)
    • majkel01 Re: prawo do decydowania 04.01.10, 19:59
      zolta_iwulka napisała:

      > z zachowaniem sobie mozliwości decydowania o
      > najważniejszych sprawach dziecka, no sami wiecie, standardowy zapis
      > w pozwie.

      niech on się dobrze zastanowi o co mu chodzi, bo taki zapis wskazywać może na to
      że on chce ograniczenia sobie władzy rodzicielskiej. Zapis o ograniczeniu praw
      rodzicielskich we wyroku brzmi bardzo podobnie tj. "Janowi Iksińskiemu ogranicza
      prawa rodzicielskie do prawa współdecydowania w istotnych sprawach dotyczących
      dziecka takich jak....".
      Nadmieniam że drugi rodzic nie ma prawa "decydowania" tylko "WSPÓŁdecydowania".

      --
      ...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka