• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

alimenty na żonę Dodaj do ulubionych

  • 27.01.10, 18:56
    proszę o wyjaśnienie, bo zaczynam się gubic w informacjach, które czytam.
    kiedy należą się żonie alimenty od męża? i czy tylko przy rozwodzie z
    orzeczeniem o jego winie? no i co tak naprawdę daje to orzeczenie o winie
    zdradzonej osobie? czy kwoty alimentów ustala się na sprawie rozwodowej?
    Zaawansowany formularz
    • 27.01.10, 19:23
      iiona napisała:

      > proszę o wyjaśnienie, bo zaczynam się gubic w informacjach, które czytam.
      > kiedy należą się żonie alimenty od męża? i czy tylko przy rozwodzie z
      > orzeczeniem o jego winie? no i co tak naprawdę daje to orzeczenie o winie
      > zdradzonej osobie? czy kwoty alimentów ustala się na sprawie rozwodowej?



      Ale wy roszczeniowe i pazerne kobietki, tylko kombinujecie jak tego biednego
      chłopa z kasy obrać do cna, jak wam nie wstyd!!!
      • 27.01.10, 19:29
        bo nie rozumiem, czemu moje zycie miałoby się zmieniać na gorsze tylko dlatego,
        że mąż postanowił sobie poszaleć. i gdyby jeszcze jakoś po ludzku ze mną to
        załatwił. ale on wybrał kłamstwa i upokarzanie mnie.
        • 27.01.10, 21:19
          iiona napisała:

          > bo nie rozumiem, czemu moje zycie miałoby się zmieniać na gorsze tylko dlatego,
          > że mąż postanowił sobie poszaleć. i gdyby jeszcze jakoś po ludzku ze mną to
          > załatwił. ale on wybrał kłamstwa i upokarzanie mnie.


          A to o ten słodki smak zemsty chodzi? To ja bardzo przepraszam wink
          • 28.01.10, 22:19
            Nie ma znaczenia jak to nazwiesz,bo płacić musisz.No,ale nauczony
            życiem,możesz sobie poszukać kochanki-sponsorki.
      • 28.01.10, 22:15
        Małżeństwo to nie jest darmowy romans.Szkoda,że żeniąc się,nie
        wiedziałeś co robisz.Tylko naiwna albo psychicznie chora istota nie
        czerpie korzyści ze żródła,które jej daje prawo/a daje/.Jak
        widzisz,wszystko w życiu ma swoją cenę:zdrada małżenska,seks
        małżenski,wspólnota i zobowiązanie,że "zrobię wszystko,by nasze
        małżenstwo było/..../trwałe.
        Umowa jest umową i jej złamanie powinno być równie poważne w
        skutkach,jak fakt jej zawarcia.
        Dodam,że rodzice powinni Ci to byli powiedzieć przed.

        PS
        Jeżeli na skutek rozwodu żona poniosła straty finansowe lu
        np.zdrowotne/wymagające leczenia/,możesz być nimi obciązony,niestety.
        • 29.01.10, 09:38
          No właśnie. Życie niestety jest brutalne, a za swoje postępowanie należy ponosić
          konsekwencje. Ja chętnie oddałabym swojemu EX wszelkie dobra materialne, którymi
          mnie łaskawie obdarzył w zamian za szczerość, uczciwość , szacunek i trochę
          odwagi z jego strony. Narazie nie korzystam z alimentów, ale kto wie?
    • 27.01.10, 19:37
      Zwitek z kilku prawnych forów:

      Alimenty należą się:

      1) krewnym w linii prostej (dzieciom, wnukom, itd. oraz rodzicom, dziadkom,
      itd.) i rodzeństwu,
      dzieciom, także pozamałżeńskim (gdy są niepełnoletnie - niezależnie od tego, czy
      znalazły się w niedostatku) - od obojga rodziców,

      2) matce pozamałżeńskiego dziecka (niezależnie od tego, czy znalazła się w
      niedostatku) - od ojca dziecka, w wysokości kosztów 3 miesięcznego utrzymania
      matki w okresie porodu,

      3) rozwiedzionemu małżonkowi, o ile nie został on uznany za wyłącznie winnego
      rozwodu i znajduje się w niedostatku - od byłego małżonka,

      4) osobie przysposobionej - od osoby przysposabiającej i odwrotnie, a w pewnych
      przypadkach także od krewnych przysposobionego (przysposabiającego),

      5) pasierbowi, ojczymowi i macosze, o ile przemawiają za tym zasady współżycia
      społecznego.

      Alimentów możesz żądać wtedy, gdy: znajdujesz się w niedostatku i nie masz
      możliwości zapewnienia sobie środków utrzymania we własnym zakresie. Wyjaśnijmy
      co to jest niedostatek otóż "Niedostatek" oznacza taką sytuacje, w której osoba
      nie ma własnych środków utrzymania (nie pracuje, nie ma renty, emerytury,
      dochodów z majątku), które byłyby wystarczające dla zaspokojenia jej
      usprawiedliwionych potrzeb. To oznacza, że nawet jeśli ktoś ma dochody, ale są
      one zbyt małe, by pozwoliły mu się samodzielnie utrzymać - ma prawo domagać się
      alimentów jednak tylko, o ile w inny sposób nie jest w stanie zapewnić sobie
      środków do życia. Wysokość świadczeń należnych uprawnionej osobie zależy od jej
      usprawiedliwionych potrzeb, a także od możliwości zarobkowych i majątkowych
      zobowiązanego do alimentacji.

      Innymi słowy - musisz cierpieć niedostatek wskutek rozwodu.
      • 28.01.10, 07:51
        Małżonek uznany za wyłącznie winnego rozpadu pożycia, po rozwodzie
        może być zobowiązany do alimentacji byłego współmałżonka nie tylko
        gdy ten jest w niedostatku, ale również wtedy gdy standard życia
        małżonka niewinnego w wyniku rozwodu uległ pogorszeniu.

        --
        Po odejściu od ołtarza reklamacji nie uznajemy.
        • 28.01.10, 10:07
          Nie wiem jak jest do końca i czy przypadkiem głownej roli nie odrywa
          tu orzecznictwo sądu. Co do zacytowanego frgamentu - ten pochodzi ze
          strony porady prawnej w zakresie rozwodu.
          • 28.01.10, 10:26
            Wyciąg z Kodeksu Rodzinnego

            Art. 60. § 1. Małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za
            wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w
            niedostatku, może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego
            dostarczania środków utrzymania w zakresie odpowiadającym
            usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom
            zarobkowym i majątkowym zobowiązanego.
            § 2. Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego
            rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie
            sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka
            niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest
            przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania
            usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie
            znajdował się w niedostatku.
            § 3. Obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi
            rozwiedzionemu wygasa w razie zawarcia przez tego małżonka nowego
            małżeństwa. Jednakże gdy zobowiązanym jest małżonek rozwiedziony,
            który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, obowiązek ten
            wygasa także z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu, chyba że ze
            względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie uprawnionego,
            przedłuży wymieniony termin pięcioletni.


            --
            Po odejściu od ołtarza reklamacji nie uznajemy.
            • 28.01.10, 10:27
              zwracam honor wink rzeczywiście bez niedostatku.
              • 28.01.10, 10:30
                Spoko, temat był tu już tyle razy wałkowany, że człowiek chcąc, nie
                chcąc staje się ekspertem. smile))

                --
                Skromność zdobi mężczyznę, ale prawdziwy mężczyzna nie powinien się
                zdobić wink))
    • 27.01.10, 19:53
      złamanie obowiązków małżeńskich skutkuje możliwością wniesienia orzekania o
      winie, a do tych należą:


      "Zawarcie małżeństwa powoduje powstanie po stronie obojga małżonków szeregu praw
      i obowiązków. Najważniejsze prawa i obowiązki małżonków to:
      - Obowiązek wspólnego pożycia
      według określenia Sądu Najwyższego - polega na duchowej, fizycznej i
      gospodarczej łączności małżonków, która stanowi naturalny cel małżeństwa i
      warunkuje urzeczywistnienie jego treści. Przejawami wspólnego pożycia jest
      wspólne zamieszkanie, wzajemna lojalność małżonków, uwzględnienie słusznych
      interesów i uczuć drugiej strony, poszanowanie itd.
      - obowiązek wzajemnej pomocy
      Polega nie tylko na pomocy materialnej, lecz również na pomocy moralnej, na
      wspieraniu poczynań i przezwyciężaniu trudności drugiego małżonka. Obowiązek ten
      przejawia się szczególnie silnie np. w wypadku choroby współmałżonka
      - obowiązek wierności
      obciąża oboje małżonków. małżonek, który dopuszcza się cudzołóstwa doprowadzając
      do rozkładu pożycia małżeńskiego może zostać uznany za wyłącznie winnego rozwodu
      - obowiązek współdziałania dla dobra rodziny
      oznacza, ze o wszystkich istotnych sprawach dla rodziny małżonkowie powinni
      rozstrzygać wspólnie. Współdziałanie dla dobra rodziny przejawiać się może w
      przyczynianiu się według sił i możliwości zarobkowych i majątkowych każdego ze
      współmałżonków do zaspokajania potrzeb rodziny. W szczególności przyczynienie
      się to polegać może na osobistych staraniach małżonków i wychowanie dzieci oraz
      na pracy we wspólnym gospodarstwie domowym.
      - zasada wspólnego rozstrzygania spraw rodziny stanowi, iż istotne sprawy
      rodziny muszą być przez współmałżonków rozstrzygane wspólnie. W zwykłych
      sprawach rodziny może występować osobno każdy ze współmałżonków, a zobowiązania
      w takich sprawach zaciągnięte przez jednego z nich obciążają solidarnie oboje
      małżonków".

      Zatem orzeczenie o winie jest wyznacznikiem do zasądzenia alimentów na rzecz
      byłej żony. Obowiązek alimentacyjny istnieje wówczas przez 5 lat od daty
      orzeczenia rozwodu z winy współmałżonka.

      Natomiast co do zasądzenia alimentów w czasie trwania małżeństwa na rzecz żony
      możesz powołać się na kolejne art KRO:
      Art. 27. Oboje małżonkowie obowiązani są, każdy według swych sił oraz swych
      możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb
      rodziny, którą przez swój związek założyli. Zadośćuczynienie temu obowiązkowi
      może polegać także, w całości lub w części, na osobistych staraniach o
      wychowanie dzieci i na pracy we wspólnym gospodarstwie domowym.
      Art. 28. 1. Jeżeli jeden z małżonków pozostających we wspólnym pożyciu nie
      spełnia ciążącego na nim obowiązku przyczyniania się do zaspokajania potrzeb
      rodziny, sąd może nakazać, ażeby wynagrodzenie za pracę albo inne należności
      przypadające temu małżonkowi były w całości lub w części wypłacane do rąk
      drugiego małżonka.
      • 27.01.10, 23:05
        - obowiązek wierności
        > obciąża oboje małżonków. małżonek, który dopuszcza się cudzołóstwa doprowadzając
        > do rozkładu pożycia małżeńskiego może zostać uznany za wyłącznie winnego rozwódu

        Jak sądzicie kobiety czy jak kobieta, rozmawia z mężczyzną i wyznaje mu miłość
        to jest zdrada? Oczywiście nie mężowi.

        A mężczyźni co sądzicie jak idziecie do Pubu z kobietą i zadajecie jej pytanie
        jaką lubi pozycje, i czy by się za wami kochała? To je już ddrada czy
        nakłanianie do cudzołóstwa
        • 28.01.10, 02:42
          dziad47 napisał:

          > - obowiązek wierności ...


          Nie tak dawno młody (II kl.SP) wali do mnie we w te słowa, - w szkole robimy na
          apelu z dziewczynami z klasy jaja, poszukaj mim jakiejś fajnej linii melodyjnej
          -, a ja mówię mam i to mu prezentuję www.youtube.com/watch?v=J8t9d4TIVHQ
          , a że często korzysta z mojego kompa, mojej poczty, ustawia sobie walki na
          różnych swoich grach i widzi co piszę, wysłuchał ze stoickim spokojem i rzekł,
          - całkiem fajna i taka taneczna, ale weź se wstaw to tym śmiesznym ludziom co
          piszesz z nimi na tym swoim forum "rozwód i co dalej", szczena mi opadła.
          Możecie to wyciąć, jak rani uczucia, ale co mi szkodzi? Może to młode pokolenie
          będzie od nas ciut, ciut mądrzejsze ?wink dziad47 a ile ty sobie wiosenek liczysz?wink

          Miłego śnieżnego dnia życzę smile

          --
          Nie rozumiem kobiet: przekłuwają sobie uszy, nosy, pępki, brodawki, rodzą
          dzieci, często mają cesarkę, wstrzykują silikon w różne części ciała, depilują
          gorącym woskiem włosy na nogach, pod nosem, na wzgórkach łonowych; robią sobie
          lifting, tatuaże, odsysają sobie tłuszcz, zmniejszają pośladki; usuwają żebra,
          operują biusty, usuwają skórki na palcach i robią mnóstwo innych bolesnych
          rzeczy... a nie można ich bzyknąć, ... bo je, kuźwa, głowa boli!!!
          • 28.01.10, 10:45

            --
            Są tacy co lubią gady, ja nie.
          • 29.01.10, 12:50
            sauber - tekst o "śmiesznych ludziach" z forum mnie rozbawił.
            czasami dobrze jest coś taiego usłyszeć. Bo jak w uszach człowiekowi
            brzmią wojenne rytmy i się nakręca, to "obsmianie" działa
            rozbrajająco.
            --
            "Panuje na ogół opinia, że geniusze są niesympatyczni, lecz jeśli o
            mnie chodzi, to jakoś nigdy tego nie zauważyłem."
            Tatuś Muminka
        • 28.01.10, 05:53
          "dopuszczenie się cudzołóstwa skutkującego rozpadem małżeństwa" tak brzmi
          określenie. Innymi słowy: nieumiejętność wybaczenia zdrady fizycznej / duchowej
          - dla każdego w każdej mierze subiektywnej.
          • 28.01.10, 19:10
            a konkretnie: mąż rozwodzi się z żoną, u żony następuje pogorszenie sytuacji
            materialnej. Czy musi jej płacić, jeśli:
            wina jest obustronna?
            nie ma orzekania o winie?
            co jeśli z jego winy?
            co jeśli z jej winy?

            temat dla mnie nowy ale bardzo aktualny.
            • 28.01.10, 20:41
              było o tym setki razy na forum, użyj wyszukiwarki.
              Zresztą wyżej wszystko jest wyjasnione.


              --
              Prawdziwa siła: kiedy gołymi rękami połamiesz batonik czekoladowy na cztery
              kawałki... i zjesz tylko jeden.
            • 29.01.10, 09:37
              Brak orzekania o winie lub wina obustronna:

              O alimenty może wystąpić każde z małżonków, o ile w wyniku rozwodu popadnie w
              niedostatek. Obowiązek (i możliwość wystąpienia o alimenty) istnieje przez 5 lat
              od rozwodu.

              Orzekanie o winie:

              Niewinny może wystąpić o alimenty od winnego, jeśli pogorszy się jego sytuacja
              materialna. Obowiązek istnieje do śmierci albo ponownego małżeństwa niewinnego.

              Winny w żadnym przypadku nie może ubiegać się o alimenty od niewinnego.

              --
              Ech... powinno być SAR40...
              • 29.01.10, 13:02
                sar36 napisał:

                > Brak orzekania o winie lub wina obustronna:

                > Niewinny może wystąpić o alimenty od winnego, jeśli pogorszy się jego sytuacja
                > materialna.
                >
                > Winny w żadnym przypadku nie może ubiegać się o alimenty od niewinnego.
                >



                To znaczy że winny od winnego może, czy dobrze rozumiem ?
                • 29.01.10, 13:14
                  > To znaczy że winny od winnego może, czy dobrze rozumiem ?

                  Tak, ale w zasadzie tylko do pięciu lat od rozwodu i w przypadku
                  popadnięcia w niedostatek i to nie z własnej winy.

                  --
                  Skromność zdobi mężczyznę, ale prawdziwy mężczyzna nie powinien się
                  zdobić wink))
                  • 29.01.10, 15:02
                    z_mazur napisał:

                    > > To znaczy że winny od winnego może, czy dobrze rozumiem ?
                    >
                    > Tak, ale w zasadzie tylko do pięciu lat od rozwodu i w przypadku
                    > popadnięcia w niedostatek i to nie z własnej winy.
                    >


                    To z tego wynika, że bez orzekania o winie lub wina obustronna traktowana jest
                    na równi. Zawsze zastanawiałem się, skoro jest dwóch winnych, to dlaczego w
                    pewnych sytuacjach jeden musi być bardziej? wink
      • 29.01.10, 09:33
        demonsbaby napisała:

        >
        > Zatem orzeczenie o winie jest wyznacznikiem do zasądzenia alimentów na rzecz
        > byłej żony."

        Orzeczenie o wyłącznej winie oraz pogorszenie się sytuacji materialnej małżonka
        niewinnego.

        Obowiązek alimentacyjny istnieje wówczas przez 5 lat od daty
        > orzeczenia rozwodu z winy współmałżonka.

        Nie. Do śmierci albo do ponownego zawarcia związku małżeńskiego (przez małżonka
        niewinnego).

        --
        Ech... powinno być SAR40...
        • 29.01.10, 14:45
          sar36 napisał:

          > demonsbaby napisała:
          >
          > >
          > > Zatem orzeczenie o winie jest wyznacznikiem do zasądzenia alimentów na rz
          > ecz
          > > byłej żony."
          >
          > Orzeczenie o wyłącznej winie oraz pogorszenie się sytuacji materialnej małżonka
          > niewinnego.
          >
          > Obowiązek alimentacyjny istnieje wówczas przez 5 lat od daty
          > > orzeczenia rozwodu z winy współmałżonka.
          >
          > Nie. Do śmierci albo do ponownego zawarcia związku małżeńskiego (przez małżonka
          > niewinnego).
          >

          Zgadza sie! Jeżeli rozwód orzeczony z wyłącznej winy małżonka, alimenty na rzecz żony przyznawane są w sytuacji niedostatku do czasu ponownego zawarcia małżeństwa. No chyba, że małżonek zobowiązany wniesie o zniesienie powództwa w wyniku polepszenia kondycji finansowej osoby uprawnionej do alimentacji.
          • 29.01.10, 15:25
            2.ladybird1 napisała:


            > Zgadza sie! Jeżeli rozwód orzeczony z wyłącznej winy małżonka, alimenty na rzec
            > z żony przyznawane są w sytuacji niedostatku do czasu ponownego zawarcia małżeń
            > stwa. No chyba, że małżonek zobowiązany wniesie o zniesienie powództwa w wyniku
            > polepszenia kondycji finansowej osoby uprawnionej do alimentacji.



            Czy jak moja konkubina wygrała dość dużą kwotę w lotka, a dowie się o tym była
            żona, to czy ma podstawy wnieść do sądu o zniesienie powództwa i zaprzestać mi
            płacenia alimentów z tytułu mojego niedostatku porozwodowego? Czy może lepiej,
            póki czas scedować to na które z moich dzieci ???
            • 29.01.10, 18:00
              > płacenia alimentów z tytułu mojego niedostatku porozwodowego?

              nie ma czegoś takiego. Jest albo niedostatek albo istotne pogorszenie sytuacji
              materialnej małżonka niewinnego.


              --
              Prawdziwa siła: kiedy gołymi rękami połamiesz batonik czekoladowy na cztery
              kawałki... i zjesz tylko jeden.
            • 02.02.10, 19:54
              prezesik_1 napisał:

              > 2.ladybird1 napisała:
              >
              >
              > > Zgadza sie! Jeżeli rozwód orzeczony z wyłącznej winy małżonka,
              alimenty n
              > a rzec
              > > z żony przyznawane są w sytuacji niedostatku do czasu ponownego
              zawarcia
              > małżeń
              > > stwa. No chyba, że małżonek zobowiązany wniesie o zniesienie
              powództwa w
              > wyniku
              > > polepszenia kondycji finansowej osoby uprawnionej do
              alimentacji.
              >
              >
              >
              > Czy jak moja konkubina wygrała dość dużą kwotę w lotka, a dowie
              się o tym była
              > żona, to czy ma podstawy wnieść do sądu o zniesienie powództwa i
              zaprzestać mi
              > płacenia alimentów z tytułu mojego niedostatku porozwodowego? Czy
              może lepiej,
              > póki czas scedować to na które z moich dzieci ???


              Konkubina, nie żona. Jak udowodnisz, ze prowadzicie wspólne
              gospodarstwo?
              • 02.02.10, 22:25
                2.ladybird1 napisała:


                >
                > Konkubina, nie żona. Jak udowodnisz, ze prowadzicie wspólne
                > gospodarstwo?


                Obawiam się czy oby czasem nie przyjdzie mi udowodnić, że nie prowadzę wspólnego
                gospodarstwa z konkubiną, a pewnych spraw nie sposób ukryć przed ludźmi, a co tu
                dopiero wrogiem, który też w mamonę zasobny ?wink
                • 03.02.10, 11:29
                  No tak...ludzie języki mają dłuuuuugie...
                  Zawsze można powiedzieć, że Pani odwiedza Cię, więc siłą rzeczy nie prowadzicie
                  wspólnego gospodarstwa. No cóż słowo przeciwko słowu smile
          • 30.01.10, 18:09
            > Zgadza sie! Jeżeli rozwód orzeczony z wyłącznej winy małżonka, alimenty na rzec
            > z żony przyznawane są w sytuacji niedostatku do czasu ponownego zawarcia małżeń
            > stwa. No chyba, że małżonek zobowiązany wniesie o zniesienie powództwa w wyniku
            > polepszenia kondycji finansowej osoby uprawnionej do alimentacji.

            nie zgadza się. Albo nie umiesz czytać.
            Jeżeli rozwód orzeczony z wyłącznej winy małżonka, alimenty na rzecz żony
            przyznawane są w sytuacji POGORSZENIA jej sytuacji w wyniku rozwodu (a nie -
            niedostatku) do czasu ponownego zawarcia małżeństwa.
            --
            Większość ludzi to ssaki.
            • 02.02.10, 19:59
              chalsia napisała:

              > > Zgadza sie! Jeżeli rozwód orzeczony z wyłącznej winy małżonka,
              alimenty n
              > a rzec
              > > z żony przyznawane są w sytuacji niedostatku do czasu ponownego
              zawarcia
              > małżeń
              > > stwa. No chyba, że małżonek zobowiązany wniesie o zniesienie
              powództwa w
              > wyniku
              > > polepszenia kondycji finansowej osoby uprawnionej do
              alimentacji.
              >
              > nie zgadza się. Albo nie umiesz czytać.
              > Jeżeli rozwód orzeczony z wyłącznej winy małżonka, alimenty na
              rzecz żony
              > przyznawane są w sytuacji POGORSZENIA jej sytuacji w wyniku
              rozwodu (a nie -
              > niedostatku) do czasu ponownego zawarcia małżeństwa.
              A to cię zaskoczę. Miałam przyznane alimenty na siebie. Sędzia
              umotywowowało to własnie nie tyle pogorszeniem sytuacji, co
              niedostatkiem.
              • 02.02.10, 20:09
                > A to cię zaskoczę. Miałam przyznane alimenty na siebie. Sędzia
                > umotywowowało to własnie nie tyle pogorszeniem sytuacji, co
                > niedostatkiem.

                ROTFL, niczym mnie nie zakoczyłas, jedynie chyba brakiem logiki w Twoim mysleniu
                - bowiem uznajesz, że niedostatek nie jest pogorszeniem sytuacji.
                he he he
                A wracając na grunt prawniczy - jest jak napisałam. W przypadku orzeczenia
                wyłacznej winy WYSTARCZY POGORSZENIE sytuacji. W przypadku obustronnej winy bądź
                jej nieorzekania WYMAGANY jest NIEDOSTATEK (niezawiniony).

                --
                Jednak niektórzy ludzie to gady.
                • 02.02.10, 20:24
                  chalsia napisała:

                  > > A to cię zaskoczę. Miałam przyznane alimenty na siebie. Sędzia
                  > > umotywowowało to własnie nie tyle pogorszeniem sytuacji, co
                  > > niedostatkiem.
                  >
                  > ROTFL, niczym mnie nie zakoczyłas, jedynie chyba brakiem logiki w
                  Twoim mysleni
                  > u
                  > - bowiem uznajesz, że niedostatek nie jest pogorszeniem sytuacji.
                  > he he he
                  > A wracając na grunt prawniczy - jest jak napisałam. W przypadku
                  orzeczenia
                  > wyłacznej winy WYSTARCZY POGORSZENIE sytuacji. W przypadku
                  obustronnej winy bąd
                  > ź
                  > jej nieorzekania WYMAGANY jest NIEDOSTATEK (niezawiniony).
                  >

                  Nic już z tego nie rozumiem.
                  U mnie wygladało to tak. Rozwód z wyłącznej winy mojego ex. Ja
                  studentka, on bezrobotny, więc sytuacja utrzymywała nie na tym
                  samym poziomie, czyli nie pogorszyła się.
                  • 02.02.10, 21:04
                    Sędzia uznała, że jako niepracująca studentka pozostajesz
                    w niedostatku, więc bezrobotny mąż powinien Ci przysponsorować z
                    zasiłku kredki ? Niezbadane są wyroki niezawisłych.
                    • 02.02.10, 22:31
                      pan-kowalski napisał:

                      > Niezbadane są wyroki niezawisłych.


                      O tak, święta racja, co kraj to obyczaj i co sąd to inny finał i nie ma nigdy
                      dwóch takich samych spraw ..., czasem tylko bardzo podobne
                      • 02.02.10, 23:50
                        Taka przenośxnia, chodzi o to, że podciągnęli sytuację dziewczyny
                        pod § 1 osławionego artykułuy, żeby tylko ukarać finansowo
                        niesfornego męża. Bo nie chce mi się wierzyć że bez orzekania o
                        winie też by mu przywalili.
                        Czyli, jak tu powyżej napisała jedna z pań "Małżeństwo to nie jest
                        darmowy romans." Szkoda tylko, że to działa w jedną stronę, parytety
                        parytetami a pewne rzecz się nie zmieniają smile
                        • 03.02.10, 00:11
                          Czyżbyś pan tu Panie Kowalski o zwichnięciu zawodowym mówił ?wink

                          --
                          Facet w cyrku wychodzi na arenę z krokodylem. Staje na środku i kopie krokodyla
                          w "plecy". Krokodyl rozdziawił paszczę, a facet rozpina rozporek, wyciąga i
                          kładzie krokodylowi na zęby. Potem bierze deskę i wali krokodyla po głowie.
                          Krokodyl nic, tylko mu oczy z bólu łzawią.
                          Po pięciu minutach nawalanki wyciąga, krokodyl zamyka paszczę, a facet podchodzi
                          do publiki i pyta:
                          Proszę państwa, kto z Państwa chce spróbować tego samego, gwarantuję pełnię
                          bezpieczeństwa, bez obaw, nic nikomu się nie stanie!
                          W cyrku cisza, przez dłuższy czas nikt się nie zgłasza, po chwili z trzeciego
                          rzędu podnosi się stara babcia i mówi:
                          Ja tam może bym spróbowała, tylko żeby pan mnie tą deską po głowie tak nie walił...
                • 02.02.10, 22:35
                  W przypadku obustronnej winy bąd
                  > ź
                  > jej nieorzekania WYMAGANY jest NIEDOSTATEK (niezawiniony).

                  Czy te 2 rozwody są identyczne w skutkach czy są różnice?
                  • 03.02.10, 09:33
                    zatracony72 napisał:

                    > W przypadku obustronnej winy bąd
                    > > ź
                    > > jej nieorzekania WYMAGANY jest NIEDOSTATEK (niezawiniony).
                    >
                    > Czy te 2 rozwody są identyczne w skutkach czy są różnice?

                    te dwa rozwody są IDENTYCZNE w skutkach.
                    --
                    Większość ludzi to ssaki.
    • 29.01.10, 14:48
      Kiedy zwiazaek rozpadl sie z wylacznej winy i kiedy droga osoba zostaje w
      niedostaku.
      --
      dzieci.skonecki.eu
      • 30.01.10, 18:10
        donabate napisał:

        > Kiedy zwiazaek rozpadl sie z wylacznej winy i kiedy droga osoba zostaje w
        > niedostaku.

        NIE.
        Niedostatek (i w dodatku - niezawiniony) jest podstawą do przyznania alimentów w
        ciągu 5 lat od orzeczenia rozwodu BEZ orzekania winy (albo gdy z winą obustronną).
        --
        Są tacy co lubią gady, ja nie.
        • 30.01.10, 22:17
          Jak tak na Was patrzę to nie wiem kiedy żartujecie, a kiedy mówicie poważnie?
          Już się odmroziłem, słucham "najlepszej muzyki(RMF FM) na full, jutro mały wraca
          z ferii, po jutrze starsze na ferie przyjadą, a i z ex pogadam trochę, może jej
          coś ciekawego przekażę, choć nie powinienem, ostatnimi laty była dla mnie
          wielkim wrogiem, ale tyle w pewnych kręgach mówi się o wybaczaniu, musi to
          jednak być piękne, i tyle w tym tajemnej mocy ... ? wink
          --
          Do siedzącego w barze samotnego faceta podchodzi niezbyt urodziwa dziewczyna i
          pyta wprost:
          - Hej kolego, nudzisz się?

          - Nie aż tak...
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.